Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika festiwal_otwartego_parasola w Hydepark

Lider

w Hydepark

74piorunów

Komentarze (13)

Kosmonauta18piorunów

Pracuję przy mięsie. Po paru miesiącach praktycznie zawsze trafiasz +-2%. Jak ktoś zamiast 1kg ukroi 20% więcej to leci w kulki.

Zawsze możesz stracić równowagę czy coś w tym stylu, ale tak na 90% lecą w kulki.

GURU0piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość2piorunów

@Legendary_Weaponsmith ale po co? Dla uśmiechu szefa? Co innego w małym sklepiku (gdzie bałabym się mięsa kupować), ale już dowolny sklepik gdzie jest 10 babek za ladą w rotacji to niby z jakiej paki miało by im zależeć wciskać klientom więcej mięsa?

Nigdy nie słyszałam o normach do wyrobienia za mięsną ladą

Fanatyk2piorunów

odejmuje 1,5kg i mówi:
Może być

Fanatyk1piorunów

@ZohanTSW pakuję do wózka i odkładam na półce z mąką.

Gruba ryba21piorunów

@festiwal_otwartego_parasola
Ja akurat mam odwrotnie. Jak kupuje piersi z kurczaka to zazwyczaj walne tekstem, że chce dwa kilo. Pani ładuje te piersi na wagę, wychodź 2,1 kg i zaczyna wyciągać jedną i szukać kolejnej...
Oczywiście, że wtedy mówię, żeby sobie dała spokój i 2,1 kg też będzie git xD

GURU7piorunów

@festiwal_otwartego_parasola 200% zamówienia to mi się chyba nigdy w życiu nie trafiło.
Czasami, owszem kupując kawałek mięsa chciałem powiedzmy kilo, a jakiś co akurat leży już odkrojony ma 1,3.
Albo cały ma 2,5 a sprzedawczyni odkraja na oko (bo nie da się przecież inaczej) trochę mniej niż pół i wyszło 0,9.
No albo mi zależy na kilogramie i dokraja jeszcze kawałek albo dawaj i lecę dalej.
Tego się nie da zrobić co do grama przecież, chyba że jest już w plasterkach jak szynka albo kawałkach.

Autorytet4piorunów

@Felonious_Gru @entropy_
Nie wiem o co chodzi, ale w okolicznym rybnym koleś ma takie oko, że co do kilku gramów się myli. Mówię kilo łososia, a on bach 0.99 albo 1.01.

Lider0piorunów

@entropy_ linia do krojenia łososia ma inne zdanie na ten temat

GURU5piorunów

@festiwal_otwartego_parasola miałem na ryneczku taką jedną co zawsze gadała "UPS ukroiło mi się trochę więcej może być?".
w końcu się wkurzyłem i przestałem mu kupować a miała najlepsze wędliny w okolicy.

Fenomen11piorunów

@Opornik kumpel miał stragan z żarciem na targu świątecznym w Gdańsku. Normalna szynka z hurtowni, za 20zl/kg wystawiona jako jakaś fancy wiejska szynka za 50zl/kg, a jak turysta chciał 200g to było "panie, tu mam taki kawałek 300g, nie opłaca mi się tego kroić, pan weźmie całość. Może wiśniówki do tego?" I biznes się kręcił xd

Osobistość14piorunów

@Opornik Jeśli ma najlepsze to szkoda sobie odmawiać, ja mam sposób żeby dać 10 zł w jednym papierku i proszę mi nakroić za tyle. Jakoś zawsze jest równiutko wtedy.