Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Half_NEET_Half_Amazing w Ankiety

GURU

w Ankiety

40piorunów

Ile miałeś lat kiedy pierwszy raz skorzystałeś z łącza internetowego w swoim domu?

u mnie chyba jakoś 12lat miałem
nigdy nie korzystałem z neta od tepsy tyko od razu lokalny ISP :upside_down_face:

Ile miałeś lat kiedy pierwszy raz skorzystałeś z łącza internetowego w swoim domu?

  • 0-52%
  • 6-1030%
  • 11-1548%
  • 16-2014%
  • 21-255%

811 głosów

Komentarze (60)

Tytan1piorunów

Ja zauważyłem że dużo zależy od wieku rodzeństwa:

Przykładowo ja byłem najstarszy, więc byłem innowatorem wszystkich technologii w domu - komputer na komunię (2008), internet pod koniec gimnazjum itp.

A z drugiej strony mam kumpla który ma starszego brata i komp u niego był odkąd pamięta i internet podobnie.

Sum1piorunów

Moimi pierwszymi "stałym" łączem do netu było wifi kradzione od małej sieci sąsiedzkiej (czasy szyfrowania WEP które przy dobrych wiatrach łamało się w 30min).
Potem, jakoś po pół roku dołączyłem do tej sieci i płaciłem jak przystało:)

Gruba ryba1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing Po komuni w 2004 roku, pierwszy miesiąc było dialup z tepsy ale potem zaczeły się ogłaszać radiówki i za nielimitowany dostęp z 512kbps płaciliśmy ok. 70zł co i tak wychodziło w miarę tanio. Chcieliśmy z kablówki ale klasyk na domkach jednorodzinnych - BMT.

Inspirator2piorunów

dłuugo modem Zoltrix, potem sieć lan osiedlowa z kumplami i te przewieszki pomiedzy balkonami i blokami ( huby padały jak muchy po każdej burzy ), nawet udało się zrobić zrzutę na jakiegoś polpaka.

Koneser2piorunów

Ja około 2001 zapierdzielałem 30km autobusem do Wałbrzycha, do najbliższej siedziby tepsy (sąsiednie województwo w starym podziale) z upoważnieniem od mamy, żeby podpisać umowę na nerwostradę około 200kbps po DSL (1M weszło kilka lat później), ale pani w salonie nie kąsała mojej fabułki i smutna żaba wróciła z pustymi rękoma, skazana wciąż na wdzwanianie się. Pamietam, ze pojawił się alternatywny numer z Dialog, był bardziej stabilny i chyba ciut tańszy.

GURU1piorunów

Miałem w rodzinie pracownika Tepsy także duże rabaty na internet. Zaczynałem od piszczałek na modemie, potem ISDN podwójna moc i podwójny rachunek. Kolejna była sąsiedzka sieć SDI na 8 osób ale to było trzeba miesiąc chodzić po sąsiadach i tłumaczyć, że internet to nie dzieło szatana a przydatna przyszłościowa rzecz😁.

Tytan0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba2piorunów

U nas to była przyszłość na blokach. Tata z kolegami ogarnęli łącze szerokopasmowe i podłączyli 2 bloki. Za internet płaciliśmy 15 zł. Chodził trochę powoli ale był. Inni mogli sobie mażyć. Problem polegał na tym że ludzie ciągnęli p2p i internet chodził jak muł. No ale był internet w czasach kiedy większość mogła obejść się smakiem.

Fenomen1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing W domu to gdy miałem 12 lat, ale mówimy tu o... 2008 roku. Uroki życia w zatęchłej wsi, gdzie po zamknięciu PGR wszystko gniło. Co najgorsze gdyby nie przeprowadzka do miasta to dostępu do Internetu nie miałbym jeszcze przez wiele lat...

Sum1piorunów

Chyba 8, ale pewności nie mam. Czasy modemów 56k i astronomicznych cen za internet. Miałem pulę hajsu od rodziców na cały miesiąc i określone godziny użytkowania, ponieważ telefon był zajmowany przez połączenie. Oczywiście kasa na internet kończyła się w 4 dni.

Osobistość2piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing

Radiówka - 2001 rok / lat 17

Montaż czyli antena kierunkowa(na czas umowy) na dachu w bloku + jakieś 30m kabla + modem = 399zl.

Abonament na 2 lata - 64zl za oszałamiającą prędkość 64kb/s która po roku wskoczyła do 128kb/s bez zmiany ceny.
Rozwiązanie umowy w 2003r(przejście do Netii). Po odmowie demontażu anteny samemu jest już od 23 lat tam gdzie ją zamontowali xD

Koneser1piorunów

Miałem pakiet w tp 30za60 (rodzice mieli). To starczyło na weekend jak poznałem ultime online 😉

Tytan1piorunów

A na co Ci ta informacja?

Fenomen1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing to było jakoś jak chodziłem do gimnazjum, czyli circa 14 lat miałem. Jeszcze weselej wspominam próbę grania przez modem w Command and Conquer. "Tata nie odbieraj to komputer dzwoni!"

GURU2piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing 17 lat, jeszcze TPSA 0202122 😁 Komputer mało kto miał, oprócz mnie jeden kumpel z klasy który pomógł mi założyć skrzynkę pocztową na polbox oraz pokazał usenet. Nigdy nie zapomnę tych ciarek na plecach, kiedy uświadomiłam sobie, że mogę w czasie prawie rzeczywistym konwersować z n.p. jakimś gościem z Teksasu. Świat się nagle błyskawicznie zmniejszył.

Wirtuoz1piorunów

Zależy co rozumiemy przez łącze, bieda radiówkę miałem długo a dopiero 3 lata temu pociągnęli do rodziców światłowód

Gruba ryba1piorunów

Nie pamiętam, albo 0 albo 20 albo 21 albo 22

Fanatyk2piorunów

Patrząc na to że byłem gowniakiem w podbazie i to w poprzednim wieku. To ludzi którym zatrudniamy do roboty mają mniej lat jak klikam w neta.

Gruba ryba2piorunów

Pierwszy raz jak miałem około 8lat w 2001 roku, mój tata dorabiał sobie projektując proste strony internetowe. Później koło 2002 roku mieliśmy stale symetryczne łącze bez limitu danych. Koło 2004 był nasz początek przygody z torrentami, oczywiście film 700MB pobierał się tydzień czasem dwa.

Wirtuoz3piorunów

SDI około roku 1999

Osobistość2piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing Wcześniej internet na komputerze służbowym, a potem dostałem komputer w domu i prosiłem też o modem usb mówiąc, że nie będę prosić rodziców o opłacanie drogiego wtedy internetu, bo zauważyłem że przeprowadziliśmy się do bloku obok głównego rynku w mieście. Tam był jeden z niewielu wtedy publicznych WiFi, który o dziwo sięgał na 3 piętro i śmigało. xD

Fenomen3piorunów

Jakoś 1998. Założyliśmy sieć osiedlową i zapieliśmy Polpak-T. Nawet mieliśmy jakiś śmieszny CIR rzędu 32kbps xD Chore pieniądze za to płaciłem :confused:

Gruba ryba2piorunów

4 klasa podstawówki, pisałem na historię o Vasco da Gamie i tata pozwolił mi skorzystać z internetu. Nawet chyba obrazek ściągnąłem i wydrukowałem (mała mapa globu).

Fenomen2piorunów

Dużo, dużo lat. Moje pierwsze „łącze” z którego korzystałem codziennie to GPRS w plusie (Nokia communikator).
A tak to w kafejkach żeby w coś pograć. Długo nie potrzebowałem własnego komputera ani stałego lacza w domu (często się przeprowadzałem).

Osobistość2piorunów

Panie, gdzieś w 1998 roku, na modemie 56 łączyłem się próbując zobaczyć kogoś na serwerze w grze HL mod Counter-Strike bodajże była to wersja 0.7 beta

Gruba ryba6piorunów

w licbazie 1997, w domu gdzies 2001-2, TPSiane SDI podzielone na 5 domów XD

Fanatyk3piorunów

Pierwsze razy to modem, ale jakoś 98/99 pojechałem w trakcie ferii do ojca na Politechnikę, mieli już stałe łącze. Pamiętam, że w zeszycie miałem listę stron, które chciałem odwiedzić. Potem dużo czasu spedzałem na różnych czatach...

Lider3piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing 18 lat a pierwsza strona to byli Młodzi Demokraci, młodzieżówka PO by się zapisać, wszystko na fali TVN-u i jebania Pisu XDDDD

GURU5piorunów

Nie wiem, ale jak zaczynałem to już nie robił uuuuuuYYYYYYYYYYYYYeeeeeeee uy uy u y

GURU4piorunów

Przelom wiekow,mialem 8-9 lat.
Rachunki po 200-300 zl to byla norma xD

Fanatyk8piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing jak odpaliłem modem to pierwsze od razu założyłem pocztę, mam ją do dzisiaj poczta.onet.pl to już 26 lat :smiley:

Autorytet1piorunów

@PlatynowyBazant20
Gdy startowało 0202122 w '96, to Onetu jeszcze nie było. Zakładało się pocztę na bodajże netaddress.com, a mail był np taki
>cdd@usa.net
To był szpan.

Lider10piorunów

Jak mialem 12 lat sasiad rozkminil magie - u niego stal serwero router, podlaczyli nam neta po WOJSKOWEJ linii, a my puscilismy po fasadzie pajeczyne rjtek. 10 mieszkań. Wtedy ludzie sie meczyli na laczu 128 kbps a my mielismy 1 mega. Umawialismy sie kto sciaga danej nocy, potem zaczelismy se udostepniac zasoby zeby nie obciazac lacza. Piekne to czasy.

Osobistość0piorunów

@Cybulion miałem też chyba 1 mega jak znajomi latali na jakiejś neostradzie i innych gównach. Podobna historia, osiedlowe łącze zrobione przez brata koleżanki. Jak chodziliśmy do kumpla z modemem pograć w cokolwiek to myślałem że się pochlastam XD

Lider3piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing blok wojskowy :] no i ogarniety typ.
@Nemrod nie no jacha ze pierwsza tibia u ziomeczka na 56 ... Ledwo sie chodzilo po mapie, ale dawalo to niesamowity vibe.

GURU5piorunów

@Cybulion 128... luksus. Choć ja startowałem od 56 kbps, a u kumpla był 28,8.
Na darmowego neta chodziłem do innego kumpla, bo miał telefon z kopalni (oddalonej o 15 km) i wykminił, ze internet 56 kbps też tam chodzi, jedynie rozłączało co godzinę.

Gruba ryba12piorunów

@Cybulion przebijam: osiedlowy hub dc++ i nawet jak neta odcinało na pol mokotowa, to filmy i mp3 latały po całym osiedlu z prędkościami lanowymi, nieosiągalnymi dla ówczesnych łącz internetowych xD

GURU25piorunów

0202122
użytkownik: ppp
hasło: ppp

Osobistość5piorunów

@Nemrod weekendy z dialup i stoper na 3 minuty :D
Czasem tata pozwolił na 5 i wtedy Kazaa szła jak opętana

GURU5piorunów

@KonioNT Nie no. Po 18 było dwa razy taniej, tak samo w soboty i niedziele, a w sieciówki graliśmy na lan-party, a nie przez neta jak burżuje. Potem doszedł drugi komp, to rozdzielałem 56 kbps na dwa kompy, żeby się net nie marnował xD

Inspirator1piorunów

@Nemrod i rachunek 350 pln (przy średniej 900pln wypłaty) po kilku sesjach w Starcrafta 😉