Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika maly_ludek_lego w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

205piorunów

I'm więcej lat pracuje w IT, m. in. w finansach i widzę, jakie bezsensowne głupoty robię i robią inni, tym bardziej szanuję takie zawody, jak budowlanka, sprzątaczki, służba zdrowia (pielęgniarki) itp, gdzie praca tych ludzi przynosi jakieś realne efekty potrzebne społeczeństwu, a kasa zazwyczaj jest nieporównywalnie mniejsza xD
A jak jeszcze pomyślę o influencerach, to już w ogóle mam error w mózgu.

Komentarze (66)

Kosmonauta0piorunów

> gdzie praca tych ludzi przynosi jakieś realne efekty potrzebne społeczeństwu, a kasa zazwyczaj jest nieporównywalnie mniejsza xD

Zapewne tworzysz oprogramowanie z którego korzysta tysiące/miliony ludzi więc przypuszczam że jest im to potrzebne.

Bludowlańcy/sprzątaczki zarabiają tyle na ile ich pracę wyceni wolny rynek. Na ich zarobki składa się więcej czynników niż tylko "przydatność dla społeczeństwa" ale nie chce mi się już tego tłumaczyć 😛

Kompan0piorunów

@maly_ludek_lego mam te same rozkminy od jakiegoś czasu. Kompletna strata czasu i wypalenie po daily weekly itp

Kosmonauta1piorunów

ale strumien chłopskiego rozumu xd

jakby it było drogie, albo niepotrzebne, to która firma zainwestowałaby w cyfryzację?
po cholere wydawać miliony na kąkutery jak można zostać przy tabelkach w zeszycie i telefonach z tarczą

wy też pewnie oglądacie telegazetę zamiast hejto?

Fanatyk0piorunów

Problem w korpo jest to że wielu robi wszystko by nic nie robić. Nie wyłączając dyrektorow

Osobistość0piorunów

ja ta chwilowo cyfryzuje procesy ktore sa analogowe - ale nasz zjebany szef IT zamiast kupic gotowca krorychw c h⁎j na rynku, to twierdzi, ze on to zrobi lepiej... do tego ta j⁎⁎⁎na papierologia...

Zanim przyszedl nowy szef it - bylo spoko, pisales co trzeba (ca. 1 strona) 1 meeting - co to da i ile oszczedzimi, jak przyklepane to rozmowa z programista - klepane gotowe dziekuje.

Teraz pisze 1 Strone - meeting - pozniej spotykam sie z gosciem ktory rozpisuje projekt dla IT, c⁎⁎ja wie o procesie ale mi doradza XD, on rozmawia z programistami, pisze ponownie dokumentacje, dostaje wersje testowa, pisze instrukcje i dlaczego to zmienilem XD....

A te ziomeczki w pracy wyjebane maja na te instrukcje XD
------
Czasami tworze po 20 - 40 stron dokumentacji ktora pozniej leci na serwer i tam lezy bo i tak tego nikt nie czyta

Kosmonauta0piorunów

@maly_ludek_lego dlatego w programowaniu trzeba się mocno rozwijać, żeby dostać się na stanowisko gdzie twoja praca ma znaczenie. Inaczej będziesz utrzymywał stary soft, albo klepał następne g... w webówce.

Fenomen2piorunów

@maly_ludek_lego spokojnie, mam wrażenie że AI niedługo zastąpi takich darmozjadów, może niektórzy się uchowają, ale spora część będzie z ręką w nocniku, szczególnie ci którzy zawczasu nie odkładali, ale jak nie używają mózgu to akurat ich strata. Sam pracuje w jednym z tych fizycznych zawodów (elektryk, w mojej opinii bardzo przyszłościowy) i nie narzekam, ale mam w rodzinie kogoś kto robi w IT, a jeszcze gorzej bo akurat projektowanie/grafika, więc tacy ludzie będą pierwsi na wylocie w najbliższych latach, na szczęście jest to ogarnięta osoba i już rozkminia nową ścieżkę też w stronę tego co robię ja, ale sporo ludzi na pewno nie ogarnie i będą samobóje, szczególnie że ilość ludzi na ziemi (wiem, w Polsce akurat nie) idzie w górę więc będzie to duży problem za powiedzmy 5-10 lat typu "co z nimi zrobić?"

Kosmonauta1piorunów

@maly_ludek_lego zależy co robisz, jak robisz projekt który pomaga rozwiązywać realne problemy w konkretnej domenie to jest nawet fajnie, jak robisz kolejny rewolucyjny sklep e-commerce na szablonie to wiadomo że nic ciekawego. Zwłaszcza w korpo które obraca milionami ale stać ich na tylko 2.5% rocznej podwyżki, a praktycznie nic się nie robi tylko kopie z koniem czy button ma być zielony czy jednak niebieski.

Mocarz9piorunów

@maly_ludek_lego twoim problem jest to że nie widzisz owoców swojej pracy bo jesteś mała częścią całości. Co do wartości pracy to wszystko sprowadza się do skalowania. Lekarz/pielęgniarz obsłuży jednego pacjenta na raz, nie ważne jak bardzo pro by nie był. Ty tworząc apke bankową z tysiącem innych ludzi ( również support role jak SM czy PO) robicie produkt z którego będą korzystać miliony. Tak więc twoje 1/1000 przemnożone przez milion da ci udział rzędu tysiąca klientów na raz - więc nie dziwią że i pensja wyższa.
Tak samo piłkarz - on gra jeden mecz ale ogląda (płaci) 10 mln więc nic dziwnego że pensje też ma ogromną.
Ludzie bardzo słabo radzą sobie z wielkimi liczbami dlatego takie wrażenia są nieobce tobie i tobie podobnym. Dopiero autyzm pozwala się wyleczyć z tego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba5piorunów

Od jakiegoś czasu pracuje dla korporacji, większość czasu schodzi na pierdolenie z systemem który obsługuje projekty, teraz projektuje coś cały dzień co kiedyś zajęło by mi 15 minut, gratulacje

Tytan32piorunów

Ja mam taką pracę bez celu w korpo, za ktora dostaje okej wypłatę - na pewno nie w górnym pułapie widełek. Ale jestem zadowolona bo jak wspomniałam, moja praca to tzw bullshit job. Nie mam stresu. Nie mam odpowiedzialności. Moje obowiązki zajmują mi może 16 godzin tygodniowo, reszta to opierdalanko. W dodatku jestem jedyna w firmie na tym stanowisku i nikt nie wie ile co mi zajmuje, więc mogę swobodnie ściemniać.

Polecam ten styl życia 😎W swoim już się ciężko napracowałam i fizycznie, i psychicznie i doszłam do wniosku, ze NIE WARTO.

Fenomen7piorunów

@maly_ludek_lego Korporacje przerzucają masę papierów i są lepsze w marnowaniu pracy od typowego urzędu państwowego. Połowa IT polega na przerzucaniu dokumentów, ale przy użyciu komputera. Z tym, że korpo mają coś "u podstawy" co wymaga skoordynowania zbiorowego wysiłku bardzo wielu ludzi i pozwala to robić rzeczy jakich drobny, sprawny przedsiębiorca oszczędnie zarządzający biznesem nie jest wstanie robić.

Może taka jest po prostu rzeczywistość, że aby skoordynować współprace tysięcy ludzi i zabezpieczyć potrzebne materiały po prostu trzeba odpowiednio dużo pary puścić w gwizdek?

Gruba ryba5piorunów

@maly_ludek_lego Miałem takie same przemyślenia. Oraz takie, że AI i komputery coraz bardziej czynią ludzi nieprzydatnymi. Ale ci ludzie muszą z czegoś żyć, żeby napędzać gospodarkę. Niby można im płacić zasiłek socjalny, ale popadliby w depresję i alkoholizm. Więc tworzy się tzw. gównoprace, jakieś stanowiska ds. diversity i inkluzywności, żeby ludzie mieli poczucie, że są potrzebni, a tak naprawdę bez ich pracy firma też by sobie świetnie poradziła.

Osobistość3piorunów

@maly_ludek_lego budowlankę to tak średnio szanuje, ale sprzątanie to porządnych ludzi spotykałam

Ja wiem, że robię nieprzydatne gówno, żeby firma X wydoiła firmy Y i Z na "inwestycje". No ale trudno, nie ja, to wezmą kogoś innego. A poki mogę żyć jak pączek w maśle i nawet nie mam odpowiedzialności, bo chyba jeden z 10 projektów w ogóle ujrzał światło dzienne to będę z tego korzystać

Fenomen4piorunów

@maly_ludek_lego zawsze możesz się przebranżowić by się przydać społeczeństwu. Ja np. Robotę uznaje jako mus bo trzeba za co kupić jedzenie i rachunki zapłacić a czy jest to ważne czy nie to bez znaczenia

Fenomen7piorunów

Przynajmniej masz tego świadomość, bo większość korpo-ludków żyje w przeświadczeniu, że zbawia świat i bez nich nie byłoby niczego 😀

Fanatyk21piorunów

@maly_ludek_lego 
Ło panie, a co powiesz o compliance?
Ja np. takim wielkim korporacjom mówię jakie nowe przepisy kraj i UE przyjęły i jak mają je zaimplementować. Większość nawet nie wie o tych regulacjach :smiley:

Gruba ryba27piorunów

@maly_ludek_lego To pomyśl o aktorach, piosenkarzach czy piłkarzach których jedynym celem jest w sumie zabawianie publiczności zarabiają srogie miliony.

Gruba ryba26piorunów

@maly_ludek_lego tez mam zawsze rozkmine, ze te bzdury, ktore ja robie sa lepiej platne niz praca pielegniarki…

Gruba ryba0piorunów
Gruba ryba0piorunów

@John_polack ja nikogo nie zatrudniam, ale widze czesto, ze mlodzi maja wyjebane, nie przejmuja sie zwolnieniami, siedza u starych, ciagna l4 jak sie da, nie ogarniaja nic i tylko balanga w glowie. Starzy nie zyja wiecznie i obudza sie z reka w nocniku z 30 lat.

Mocarz1piorunów

@GtotheG jeżeli możesz weź sobie kogoś na staż do siebie- możesz subiektywnie ocenić z polska młodzieżą. Z mojego doświadczenia jest to trend globalny że młodsze pokolenie ma jakby bardziej lewe ręce do pracy niż generacja urodzonych w latach 90

Gruba ryba1piorunów

@John_polack no tak, jestem tansza, ale dodatkowo, Niemcy w moim wieku i mlodsi to idioci czesto i nie ogarniaja zadan 2+2 :smiley:

Mocarz1piorunów

@GtotheG angielski i niemiecki to pewnie większość Niemców zna, a przynajmniej młodsza część. Więc powód czemu masz tutaj pracę to to że jesteś tańsza od niemieckiego kolegi/kolezanki. Nie ma co się oszukiwać o elitarność takiej pracy.

Gruba ryba2piorunów

@GordonLameman z pamięci, jak firma nawet filii nie ma to gówno jest a nie korporacja.

Fanatyk0piorunów

@DiscoKhan

Skad ty bierzesz te definicje? 😉
ani to językowa, ani potoczna, ani prawna definicja korporacji.

Gruba ryba1piorunów

@GordonLameman wiesz, takie Valve w świecie gier nie jest korporacją a tylko zwykłą firmą na ten przykład. Tam raptem ze 100 osób pracuje? Coś w tym stylu, w każdym razie jest na tyle mała, że każdy każdego tam kojarzy.

Korporacja oznacza że firma ma duży stopień wewnętrznej biurokracji i jest mocno rozproszona odpowiedzialność za cokolwiek.

Fanatyk0piorunów

@DiscoKhan 
Niby małe korpo, a jednak jedna z największych firm doradczych na świecie :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@GordonLameman małe korpo to nie korpo, z definicji tak w zasadzie. To ty po prostu pewnie robisz dla mniejszego biura które przez korpo jest podnajmowane, to jest zupełnie inny klimat.

Nigdy żadnych rodzinnych przysług nie musiałem robić... No ale jak coś takiego by się działo to bym miał inną opinie na ten temat na bank xd

Gruba ryba0piorunów

@Pirazy no moge Ci zrobic zdjecie nastepnym razem xD teraz wracalam ze sklepu i ta sama reklame widzialam na autobusie, kierowca/motorniczy dostanie w krk 5200 netto.

Fanatyk1piorunów

@DiscoKhan 
Godnosc to nie tylko kwestia kasy.

w januszexie musisz robić te wszystkie głupoty dla Janusza i jego rodziny. Podtrzymuję moje zdanie.

i co więcej - w korpo (małym) nikt ode mnie nie chce dziwnych rzeczy. A o tym co mi kazali robić w januszexie mógłbym opowiadać godzinami.

Fenomen0piorunów

@GtotheG ale ja pisze o pracy motorniczego

Gruba ryba1piorunów

@pigoku chętnie przeczytam, bo dokładnej rozpiski sobie nie robiłem jakby się za to wziąć.

Umiejętności nabyć to na pewno spory problem na start ale sam przy chałupie będę więcej grzebać to coś niecoś powinno wpaść, reklamę wiem jak ogarnąć tanim kosztem... Konkurencja to aż taki problem czy o co chodzi?

Fenomen2piorunów

@DiscoKhan jako złota rączka mogę ci ładnie wytłumaczyć gdzie Twój plan ma poważne luki 😀
W sumie nadawałoby się na jakiś osobny wpis...

Gruba ryba2piorunów

@GordonLameman nie wiem, ja piszę z własnego doświadczenia. Z Januszem wbrew pozorom idzie się dogadać jak się wie jak, w korpo hierarchia jest znacznie bardziej ścisła i nie ma szans na sensowne podwyżki.

Jak za granicę wyjeżdżałem jak byłem młodszy to Janusz mi dał 3000 złotych premii na pożegnanie, bo dobrze pracowałem. Obecnie mam prostą robotę ale tak sobie ją zoegsnizowalem, że pracuję za dwóch a i tak dokładniej niż tych dwoje... Pensja też jest podwójna, bo się dogadałem i nie ma tak, że HR mi jakieś bzdury próbuje wciskać gdzie ja dobrze wiem, że HR to jest tylko od rozmywania odpowiedzialności i żeby robił za taką socjalną przeszkodę, hierarchię ściślej ustalał miękkimi metodami.

Wiadomo, zależy od konkretnego przypadku ale jako ktoś z tym genem zapierdolu, ktoś kto lubi się nie babrać w zbieranie dowodów non stop tylko jak człowiek coś na gębę ustalić i po paru rozmowach jednak widzieć że ustalenia są dotrzymane to Januszex mi bardziej odpowiada. Może kwestia tego, że ja sam mam taką Januszową mentalność to się doskonale z Januszami rozumiem.

Zaś te biurowe gierki, lizanie się po pewnych częściach ciała non stop... Gdzie nie mam nic przeciwko temu jak rzeczywiście wszyscy robią solidną robotę ale jak codziennie ktoś próbuje mi - bez żadnej kompensaty - więcej obowiązków na łeb zrzucić, bo jestem pracowity i się w tej pracy często zapominam, nie dla mnie to jest po prostu.

Zresztą pracowałem na stanowisku jako kontroler jakości i mniej z tego pieniędzy miałem niż za sprzątanie kina, śmiech na sali tak naprawdę.

Na maklera może jakbym poszedł to by mi płacili tak jak trzeba ale moj4 nauczyciel od ekonomiki był byłym maklerem i chociaż dorobił się w okolicach 40stki na całe życie to bylo widać jak go ta praca mentalnie zajechała, zresztą jak byłem młodszy to tych umiejętności miękkich do tego nie miałem, teraz po kowidzie pieniędzy nie mam żeby nimi obracać chociaż jak miałem to też wolałem w coś konkretnego je ładować...

Zaś przedłużenie umowy to nie jest kłopot, pracy jest tyle że Ukraińców się zatrudnia którzy dwa razy gorzej od Polaków potrafią pracować, do czasu znalezienia czegoś lepszego to nie jest kłopot żeby sobie cokolwiek do roboty znaleźć jak człowiek jest pracowity.

Jak zawsze zależy od konkretnego przypadku i od okolicy ale mi utkwiło w pamięci jak na magazynie przerzutowym pracowałem na umowie zlecenie - bylo nieogarniętej I można bylo robić od cholery nadgodzin, jeden koleś pracował na dwa etaty tak naprawdę jako zwykły robol, magazyn od dużej korporacji. W papierach się jorgnęli, że więcej wyciągnął wypłaty niż główny kierownik oddziału, w korpo płacą zwyczajne grosze. Też pamiętam jak za granicą mnie parę razy chcieli brać na team leadera za niecałe 10% podwyżki, to ja się na głos tylko śmiałem.

Poza wybranymi specjalistami teraz nie ma za bardzo pieniędzy na rynku tak naprawdę, dla nikogo. Brat też niby dyrektor a ledwie co więcej zarabia niż sprzątaczki, jest jak jest.

Fanatyk5piorunów

@DiscoKhan 
> ano tak to jest, w korpo ludzie sprzedają zazwyczaj swoją duszę i godność przede wszystkim, stąd i zarobki lepsze.

Oj, to bzdura.

Zdecydowanie cześciej musisz sprzedać duszę i godność w małych polskich januszexach - tam, gdzie szef jest sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Tam, gdzie dopiero w dniu w którym twoja umowa wygasa powie Ci czy ją przedłuży czy też nie. Tam, gdzie jak ci każe zrobić lekcje dla swojej córeczki w liceum to musisz to zrobić. W korpo nie sprzedajesz godności :smiley:

Gruba ryba0piorunów

@Pirazy nie wiesz jaka mam pensje. Praca nie jest ogolnie lajtowa, trzeba umiec dodac wiecej niz 2+2, pracuje dla Niemca + wymaga to komunikacji w 2 jezykach obcych, niewielu ludzi na rynku to ogarnia dobrze.

Gruba ryba2piorunów

@GtotheG to mam obecnie lepszy pieniądz w robocie i też wcale lekka.

Obecnie to jest pomieszanie z poplątaniem jeżeli chodzi o zarobki za to co się robi. Jakby mnie w końcu coś zmusiło i zaczęło motywować to bym się na złotą rączkę przekwalifikował, na start tylko sporo czasu żeby się podszkolić i skompletować narzędzia ale jak po paru latach coś takiego ruszyłoby pełną parą to spokojnie idzie ponad 8 tysięcy na miesiąc wyciągnąć po odliczeniu kosztów, gdzie samochód też może prywatnie służyć.

To moje technikum ekonomiczne by się w końcu przydało do marketingu własnego xd

Fenomen2piorunów

@GtotheG yhy, ok, wiec za taka lajtowa pracke wolny rynek oferuje prawie Twoja pensje, ciekawe :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@Pirazy zero stresu, odpowiedzialnosc jest za pasazera, wiadomo, ale tramwajki maja swoje szyny, za duzo myslec nie trzeba, tylko lusterka ogarniac zeby nikogo nie rozjechac. Ja tez w swojej pracy czasem nie mam czasu na toaletete i trzymam godzine czy dwie :smiley:

@DiscoKhan chcialabym taka prace ciecia za 4400 i neetowanie u starych ;_; w krk widzialam, ze oferuja 5 na reke na motorniczego, plus oczywiscie cale szkolenie za free.

@koszotorobur angielski i niemiecki.

Gruba ryba1piorunów

@GtotheG ile motorniczy zarabia?

Może się muszę przekwalifikować xd

Ale generalnie obecnie jest tak, że wiele prostych prac jest dobrze płatna, wiele stanowisk jest kompensowana względnym prestiżem, jak ktoś nie dba o prestiż wykonywanej pracy to zarobki potrafią mocno poszybować w górę.

Zresztą z angielskim po depresji jako cieć pracowałem przez pewien czas i na rękę dostawałem 4400 chociaż oczywiście godziny pracy bardzo uciążliwe i wymiar godzinowy dosyć intensywny... Tylko tyle że ja w trakcie pracy tak naprawdę nic nie robiłem xD ale to było już parę lat temu z jeszcze jak inflacja nie waliła tak po kieszeni.

Fanatyk1piorunów

@GtotheG - a jakiechże to języki tak perfekt opanowane?

Fenomen1piorunów

@GtotheG a jak bys porownala odpowiedzialnosc? Stres? Warunki pracy (dostep do toalety chociazby)? Narazenie na niebezpieczenstwo (np napad, ale tez wypadek)? Oczywiscie pisze o Twojej pracy, nie pielegniarki

Gruba ryba0piorunów

@Pirazy no i dalej mam… motorniczy to latwa robota do ogarniecia w 3 miechy nauki. Pielegniarka potrzebuje 3-5 lat. Ja tez.

Fenomen0piorunów

@GtotheG ostatnio mialas zal o to ze motorniczy zarabia prawie tyle co Ty po niezwykle trudnych studiach...

Gruba ryba1piorunów

@argonauta klepacz excelka, z dwoma jezykami perfect.

Fenomen1piorunów

@GtotheG czyli robisz jako influencerka? 😅

Fanatyk8piorunów

@maly_ludek_lego - covid pokazał jak bardzo ważne są zawody gdzie liczy się prawdziwy fach w ręku i doświadczenie a nie corpo bullshit jobs przynoszące zero wartości...
Wiadomo, że porządny magik od serwerów, chmury czy użytecznych aplikacji powinien dobrze zarabiać... ale czy ktoś robiący gówno CRUDy czy stawiając stroniki na WordPressie co generują zero wartości dodanej też???

Gruba ryba55piorunów

Jak w sucharze: "Jak pomyślę jakim jestem inżynierem to boję się do lekarza iść."