
Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Jedna opowieść o odżywianiu dzisiaj.
Gada dwóch gości po angielsku, Polak i Litwin- o treningu i żywieniu, słucham z boku, ale gdy pada teza, że niektórzy jedzą mało kalorii i trzymają dietę a nie mogą schudnąć, dołączam się do rozmowy: że to absolutnie tak nie działa.
Są elementy, które ci mogą pomóc albo przeszkadzać w redukcji, ale absolutną podstawą jest deficyt kaloryczny: musisz jeść mniej niż spalasz kalorii.
-No nie, zobacz na- nazwijmy go Bob- Boba je jak dziecko, rano bułeczkę i nie może schudnąć.
Powiedziałem im, że w to po prostu nie wierzę, bo musi podjadać albo je coś, o czym myśli, że może sobie pozwolić (a poza tym jak nie liczy kalorii to może co najwyżej marzyć o deficycie w ujęciu długoterminowym ze swoimi nawykami)... i zacząłem obserwacje.
Godziny przerw mamy takie same, więc na pierwszy strzał poszła kawa. Bob podchodzi do automatu- wybór pada na cappuccino, do tego dosypuje saszetkę cukru.
Realnie, to nie jest kawa- to napój mleczny z dodatkiem kawy. 200ml mleka (a to nawet nie jest mleko z tego proszku) + kawa+ cukier= 100 kcal + 0 kcal+ 20 kcal
120 kalorii w płynie x minimum 3 bo tyle spokojnie przeciętnie piją tutaj ludzie kawy podczas przerw= 360 kcal dodatkowo
Luncz:
Bob stoi w kolejce, podchodzi- goły talerz: ominął bufet sałatkowy, nakłada: łycha ryżu... Druga... Trzecia... Do tego kawałek kurczaka i ... Jebs jebs jebs... Sos na majonezie na to.
Na oko:
200g gotowanego ryżu - 250 kcal, 130g kurczaka udko- 280 kcal, sos- no i tutaj jest grubo, bo to ciężko ocenić na oko bo nawet małe różnice w wadze robią duże w kaloriach, ale taka normalna łyżka to około 25g. Trzy pacnięcia- 75g= 400 kcal.
250 + 280+ 400= 930 kcal a to tylko część obiadu, którą widziałem. Nie widziałem czy brał deser, czy pił wodę (wątpię po obserwacji nawyków) czy sok pomarańczowy. I byłem dosyć łaskawy w ocenianiu wagi posiłku.
Czy zjadł dużo? Jeśli chodzi o objętość porcji to nie- o kalorie jednak: to tak, bardzo gęsto. I prawie nic błonnika...
I z tymi sosami to jest tak, że nawet mi go nie żal, bo każda, ale absolutnie każda osoba, z którą rozmawiałem o jedzeniu, ma wiedzę i sama mi się przyznawała, że sosy są problemem.
Dlatego tak ważne jest ważenie posiłków i liczenie kalorii: nie na oko. Jeżeli nie masz dobrych nawyków to trzeba je zbudować na solidnej bazie- z wiedzą skąd się biorą niewidzialne kalorie i jak skutecznie zarządzać głodem oraz... nauczyć się być głodnym i najedzonym, a nie napchanym.
Byłem tam- zrobiłem to.
Komentarze (14)
Tak to niestety jest z tymi "grubokostnymi"
@AdelbertVonBimberstein a jakie zdanie masz o kebabie bez sosu? Jest to cos co mozna rozważać jako chociaż "średnio zdrowe", kiedy sie nie mozna obejść bez jedzenia śmieciowego?
@Spleen można zjeść i kebab z sosem. Możesz zjeść wszystko o ile masz ogarnięte to w limicie kcal, chociaż jedzenie na mieście- częściej niż sporadycznie - to oszukanie siebie jeśli dbasz o formę/zdrowie. Bo tego nie idzie nijak policzyć można oszacować. Raz na jakiś czas nie robi jednak problemu to może być nawet zdrowe psychicznie. A można też iść gdzieś gdzie dają sosy na jogurcie, zrobić samemu ale traktować to zawsze jak pełnoprawny posiłek.
Generalnie dobry kebab, dużą ilością warzyw to całkiem fajny posiłek o ile te sosy są w kontroli. Nie ma co demonizować wszystkiego. Podchodzić ze świadomością i rozsądkiem.
Za każdym razem to samo. Za każdym razem
Sosy, napoje i podjadanie.
-- trzymam diete i waga nie spada
-- ale trzymasz się rozpiski, którą ci dałem?
-- tak
-- i coś jeszcze jesz?
-- czasem orzeszki wieczorem do filmu
-- ile?
-- małą paczkę*
*220g orzeszków ziemnych prażonych = 1340 kcal
kurtyna
@AdelbertVonBimberstein ja się dopychałem marchewkami bo dają poczucie wypełnienia bebza, no i mi tak zostało, że do kanapek sobie lubię pochrupać
@AdelbertVonBimberstein marchewka jest jeszcze dobrym pomysłem ale tego jeszcze nie testowałam, kiedyś z mężem jedliśmy pokrojoną w grube plasterki rzepe czarną - ale wtedy nas strasznie ssało na żarcie xD
@Sofie Bardzo mi pomagało zabić wieczorny głód na redukcji
@AdelbertVonBimberstein ja tak czasem robie xD górek naljepsza przekąska :grinning:
@saradonin_redux podjadać to sobie można ogórka albo ogórka kiszonego (10 kcal/100g) i tego to faktycznie nie trzeba liczyć.
@saradonin_redux generalnie dużo ludzi nie rozróżnia, że jak coś jest zdrowe (pestki dyni na ten przykład) to zalecana porcja to powiedzmy 10-15 g czyli 60-90 kcal a nie kurła pół kilo (600 kcal/100g czyli 3000 kcal).
@AdelbertVonBimberstein k⁎⁎wa Bob powinien Cię zgłosić, że go śledzisz zboczeńcu! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@AdelbertVonBimberstein no toż mówię właśnie, żeś zboczeniec:D
@cebulaZrosolu Wszystkim się gapię na talerz. Zboczenie Twaroże.