
Koniec "polskich gett". Nowe przepisy zakażą grodzenia osiedli
Mr.MarsGURU
86piorunówW Tychach trwają prace nad uchwałą krajobrazową. Jej projekt przewiduje wprowadzenie zakazu stawiania nowych ogrodzeń na terenach wielorodzinnej zabudowy mieszkaniowej. Zamykanie osiedli, zwane płotozą lub ogrodzeniozą, często utrudnia przemieszczanie się w wielu polskich miastach. [...]
Radny Tychów Mikołaj Figlarski (KO) wystosował interpelację do prezydenta tego miasta Macieja Gramatyki dotyczącą grodzenia osiedli w ramach nowych inwestycji. [...]
W odpowiedzi na tę interpelację naczelnik Wydziału Planowania Przestrzennego i Urbanistyki tyskiego magistratu Magdalena Zdebel napisała, iż „w aktualnie uchwalanych miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego wdrażamy zasady dotyczące zakazu grodzenia terenów zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej”. [...]
Komentarze (69)
Jak przestaniecie grodzić koło domków jednorodzinnych to my na osiedlach.
Przypominam. U mnie droga osiedlowa i parkingi są nasza współwłasnością czyli prywatna działką. Płacimy z współwłaścicielami podatek od nieruchomości, za oświetlenie, za prąd, sprzątanie, odśnieżanie itp. Więc sorry ale ma być ogrodzone.
No chyba że w domkach też nie będziecie grodzić, żeby można było na przełaj przechodzić przez takie osiedla jednorodzinne to będzie git.
Mieszkalibyście w mieście gdzie każdy jest zachipowany i aktywność monitorowana przez system bezpieczeństwa? 😉
Dlatego wybieram dom. Niech się patusy kotłują, walczą o wiaty śmietnikowe, o to aby im podejrzane typy nie łaziły, niech przypinają rowery i najważniejsze - niech walczą o równość społeczną.
I bardzo, k⁎⁎wa, dobrze. Do dziś pamiętam jak musiałem zapierdalać z buta z kilometr bo nie zauważyłem wejścia i potem dowiedziałem się, że nie ma wyjścia. J⁎⁎⁎ni nuworysze.
Dla opornych: było ogrodzone z trzech stron, żadnego szlabanu itp.
>Nie wnikając w to po co się szwendasz po cudzych osiedlach
@MICK3Y dokładnie, praca dom i siedzieć przed kompem, na spacer se poszedł, debil
@Michumi Wtedy nie miałem smartfona, sorry, niezmiernie mi przykro.
W końcu żule będą mieli gdzie srać, szczać i chlać nie niepokojeni przez milicję a psiarze srać psami :heart_eyes:
@Mr.Mars grodzić a hołota niech jeździ i szuka parkingu, na którym ma prawo parkować.
Z tego też powodu jestem wielkim fanem parkingów zarządzanych przez apcoa itp firmy.
Głównie kwestia mazania po ścianach. Tam gdzie mieszkałem bez płotu, to szybciej bazgrali niż spółdzielnia usuwała. Ale były też narkusy na klatkach i szczanie po wejściach. A tam gdzie był płot i domofon, to 99% tych rzeczy nie było. Może w mniejszych miastach ma to sens, ale w dużych to porażka.
Na moim nowym patodeweloperskim osiedlu są takie zniszczenia że będziemy się grodzić, bo inaczej debile nie zrozumieją żeby nie niszczyć.
A ja po swoich doswiadczeniach na oby typach osiedli powiem, ze zdecydowanie lepiej dla mieszkancow jak byly grodzone.
@bartek555 pewnie patola wyniosła się do Holandii 😛
@WatluszPierwszy mieszkalem w jednej z bardziej patologicznych dzielnic w szczecinie. Jak ktos byl spoza rejonu to przechodzac przez brame mogl szybko obskoczyc wpierdol. W bramach roznej masci menele, podobnie jak na podwórkach. Pozniej zaczeli wstawiac bramy do tych przelotowek, zamykac podworka, i sie pokonczylo
@bartek555 Patusów i menelnię odstrasza też każdy objaw "cywilizowania się" starych osiedli. U nas notorycznie było chlanie i spanie na ławkach na placu między blokami. Od czas jak ustawiono nowe ławki i odnowiono klomb z kwiatami problem zniknął. Podobnie z klatkami schodowymi. Mamy nowe domofony, podwójne drzwi, nowe windy i odnowione wiaty i koniec. Nie ma śpiących na klatkach pijaczków i patoli, która po nocy rozpijała małpki na schodach.
@bartek555 oczywiście że jest lepiej ale jeszcze jakiś dzban ci powie że bardzo dobrze bo on nie mógł WJECHAĆ do weterynarza XD
Ogrodzone osiedla to najlepsze co było w ogóle trybie kurnikowym. Po likwidacji tego, jedyne racjonalne wyjście na życie to kupno/wybudowanie domu. Chyba że ktoś lubi się użerać z dzbanami na parkingach
@libertarianin u mnie nie bylo stozowki, ale plot skutecznie odstrasza menelstwo i patusow
@bartek555 to samo stwierdzam. Ogrodzone, jest stróżówka i nie ma połowy problemów z bloku z lat 70 w którym mieszkałem. Koniec żuli śpiących na korytarzu, nikt nie sra na dziesiątym piętrze.
U nas nie ma płotu, ale jest ochrona i to jest lepsze, bo meneliska, patola czy inni studenci są stąd wywalani.
Niemniej jednak płot to nie jest iluzja bezpieczeństwa, bo połowie pijaczków nie będzie się chciało przeskakiwać. Czy utrudniało to życie innym? Fakt, że wkurwiało, ale nie miałem sytuacji, że nie dało się dostać do czegoś.
@BoTak znam przypadki gdzie czynsz administracyjny to 700-1000zl bez stróżówki, więc nie dziwię się, że niektórym może być szkoda, ale wzrost o 2 zł to nic, więc to też przegięcie.
@JakTamCoTam Jest lepsze dopóki ochrona nie drożeje i mieszkańcy chcą na nią bulić. U mnie mogła być stróżówka i ochroniarz, ale centusie powiedzieli, że nie będą płacić ekstra. Wyszło by pewnie 1-2zł na mieszkanie, sknery jak nic :confused:
Liczba płotów maleje, liczba dewastacji rośnie.
Powiem jak prawdziwy polak, bardzo dobrze bo akurat wyprowadzam się do domu i ja chcę mieć ogrodzone 😆
@jaczyliktoo fajen ogrodzenie jest spoko + zadaszenie
@viollu to swojej działki też już nie można grodzić? xD
@viollu i wtedy będziesz przemieszczał się halą :smiley:
@libertarianin ja bym sobie jeszcze wrzucił pełne zadaszenie działki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W końcu...
@eloyard A no to ja wasz prywatny teren to róbta co chceca. Proste.
@eloyard Pełna zgoda. U nas spółdzielnia od zeszłego roku zaczęła stawiać wiaty śmietnikowe. Niestety ale przy blokach, gdzie ich nie ma są wiecznie rozgrzebywane śmieci, które później latają po całym osiedlu, bo jakiś poszukiwacz skarbów ma problem z wrzuceniem do kontenera rzeczy, które wcześniej z niego wywlekł. Parking już mamy ogrodzony od kilkunastu lat i bardzo to sobie wszyscy chwalą. Podobnie jak drugie drzwi przy samym wejściu na klatkę schodową. Jest domofon, jest kod. Nie znasz, nie wchodzisz. Dzięki temu nikt nie kręci się bezpośrednio w holu. Jest po prostu bezpieczniej.
@elmorel nie, parking jest wspólny dla dwóch bloków na terenie spółdzielni, ale naprzeciw po drugiej stronie ulicy jest kilka dość specjalistycznych zakładów których klienci potrafią zająć na cały dzień miejsce parkingowe albo i dwa jak postawią krzywo - ludzie przyjeżdżają 16-17 z roboty, burdel na parkingu, a po 17 magicznie się robi pusto i auta trzeba przestawiać. Do tego się zawsze śpieszą oczywiście i pretensje mają do dzieci że powoli chodzą po... strefie zamieszkania oznaczonej znakiem D-40 - ostatnio chciałem gościa zjebać za trąbienie na jakichś gówniarzy z sąsiedniego bloku co przychodzą pod moją klatkę do znajomych, ale zdążył spierdolić zanim się dotargałem.
@eloyard
> potem będę o szlaban przed parkingiem
Żeby miejsce postojowe, które jest twoja własnością odrodzić, czy żeby sobie zaklepać ogólnodostępne miejsce bezprawnie?
@eloyard Napisałem powyżej czemu. :arrow_double_up:
Powodzenia w walce ze spółdzielnią.
@tomasz-frankowski jak ktoś ma swoją lub wspólnotową działkę i właściciel podejmuje taką decyzję, to co to ma wspólnego z parawanami...?
@eloyard jasne, te same argumenty co przy parawanach xD
@sireplama czemu? Ja walczę ze spółdzielnią o wiatę śmietnikową, potem będę o szlaban przed parkingiem, a jakby się dało całość ogrodzić to by rozwiązało dużo problemów z ludźmi i instytucjami nie szanującymi zasad korzystania z dobra wspólnego.
Nareszcie! Jeszcze trzeba wprowadzić nakaz rozebrania tych co są.
Idiotyczne wycinanie całych kwartałów z tkanki miasta w imię iluzorycznego bezpieczeństwa.
@Mr.Mars możesz jeszcze dodać tag #urbanistyka
@Opornik na moim osiedlu, które miało wewnętrzny plac zabaw, musieliśmy niestety ogrodzenie postawić (jeden blok w kształcie „numeru 5 bez daszku”, taki haczyk. Plac zabaw na patio, sam blok bez ogrodzenia).
Codziennie na placu zabaw przebywało kilkadziesiąt dzieci na raz. Plac był regularnie niszczony i nadmiernie eksploatowany. Huśtawki były zrywane, oświetlenie niszczone.
My jako mieszkańcy płaciliśmy za naprawy, których w ciągu 2-3 lat zrobiło się naprawdę dużo.
Zdecydowaliśmy się ogrodzić dostęp do placu zabaw. Od tamtej pory obłożenie spadło o 70% (dalej jest sporo dzieciaków, bo mieszka dużo młodych małżeństw), zrobiło się ciszej, a sprzęty na placu zabaw nie ulegają dewastacji.
Rozumiem problem zamkniętych osiedli. Ale rozumiem też ich mieszkańców.
W dawnych czasach osiedla tworzone byly przez samorządy w ramach miejskiego planu zagospodarowania. Duże kwartały były wyposażone w infrastrukturę, łącznie z ogólnodostępnymi placami zabaw. Były one „wspólne” i konserwowane przez spółdzielnie.
Dzisiaj każdy blok czy osiedle ma własny kawałek terenu za który odpowiada finansowo. Nie dziwię się, że ludzie nie chcą być sponsorami dla wszystkich dookoła. Szczególnie gdy nie ma poszanowania czyjejś własności.
sprawa nie jest taka czarno-biała niestety.
@Opornik Ja akurat lubię te tzw. "polskie getta". Mają sporo plusów i mało minusów.
Minusy:
* Utrudnione przemieszczanie dla ludzi spoza osiedla
* Brzydkie ogrodzenia, jeżeli deweloper to skąpiec i ma brak gustu.
Plusy:
* Brak meneli na osiedlu
* Mniej srających psów na osiedlu
* Dostępne miejsca postojowe (są tylko dla mieszkańców i nikt się nie wpierdzieli dzięki bramom)
* Mniejsze prawdopodobieństwo kradzieży i większe odzyskania mienia dzięki monitoringowi
* Mniejszy hałas
Sam mieszkam na zamkniętym osiedlu i sobie bardzo chwalę. Będąc dzieckiem mieszkałem na otwartym i to był dramat jaki element społeczny ciągle się pojawiał nie na swoich osiedlach.
Ja rozumiem, że właściciele domów również nie będą mogli się grodzić prawda? prawda?!
@Opornik u mnie na szczęście jest z tym w miarę dobrze. W lato rowery dzieci stoją cały czas na dworze i nikt nie rusza.
@Time_Machine gdzie nie postawisz i tak musisz przypiąć, teraz i nawet z zamkniętych klatek kradną
@Opornik o nie, moje osiedle proszę zostawić ogrodzone. Lubię zostawiać rower przed klatką.
@nbzwdsdzbcps i dlatego to jest kiepskie
@Opornik spokojnie, troche zmieni sie struktura spoleczna i zatesknisz za rozwarstwieniem 😉
@Opornik Też się zgadzam ale mówię tylko o moich odczuciach gdy mieszkałem na kilku typach osiedli i chciałem podsumować co mi się w nich podobało mimo wszystko. Tak samo mając dom z działką też mogę się nie odgradzać ale raczej każdy to u nas robi.
@RogerThat U mnie akurat była brama i bramka gdzie bez klucza nie dało się wejść dlatego piesi też nie mieli dostępu.
@nbzwdsdzbcps A mi było trudniej bo nie mogłem wjechać jadąc do weterynarza. Na pewno nie jest to korzystne dla lokalnego businessu. :smiley:
Zamknięte osiedla to bardzo zły pomysł zarówno ze względów społecznych, jak i urbanistycznych.
Chcesz żeby w PL było jak w RPA albo Ameryce łacińskiej?
I bez tego się coraz bardziej dzielimy i rozwarstwiamy jako społeczeństwo.
@nbzwdsdzbcps szlabanem nie odgrodzisz osiedla dla pieszych, a to chyba o pieszych chodzi
@Opornik Może to nie jest popularna opinia ale podobało mi się mieszkanie na takich osiedlach bardziej niż na otwartych. Był większy porządek, łatwiej było zaparkować.
@Opornik Dodane.
Dzięki za podpowiedz.