Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika damw w Gry

GURU

w Gry

76piorunów

No to lecimy kolejny post z serii i i wracamy na sam początek tego tysiąclecia.
Tym razem klasyczki ze stajni Bioware (tego jeszcze co dobre gry robił) i Forgotten Realms.

Rok 2000 to Baldur's Gate 2 oraz Icewind Dale (obydwa oparte o Advanced Dungeons & Dragons 2nd edition) i obywa oparte o rzut izometryczny.
2002 - Neverwinter Nights (Dungeons & Dragons third edition) - 3d

Icewind Dale mi się wydawał takim dużo trudniejszym BG, BG2 to śmieszny chomik i jego właściciel z części pierwszej, Neverwinter to Zawodzenie Banshee i jakiś jeszczcze jeden obszarowy czar co robił rozpie...l (zawsze grałem magiem).
Z czym Wam się kojarzą te gry? Którą najbardziej lubiliście?

Najbardziej lubiłeś:

  • Icewind Dale20% (40 głosów)
  • Baldur's Gate II44% (88 głosów)
  • Neverwinter Nights36% (71 głosów)

199 głosów

Komentarze (45)

Wirtuoz1piorunów

BG2 miało jedną, zasadniczą wadę. Jeśli grałeś jedną postacią (a nie całą drużyną), to gra stawała się niesamowicie prosta. Zwłaszcza, jeśli brałeś złodzieja i szedłeś w pułapki, a potem robiłeś go na maga.

GURU2piorunów

@damw CRPG zacząłem od Icewinda 2, potem wróciłem do 1 i zaliczyłem Neverwinter. A Baldury mam na liście rzeczy, które od zawsze muszę nadrobić

Autorytet2piorunów

@damw wszystkie te gry są super, ale bg2 to po prostu arcydzieło - aktorstwo, dialogi, fabuła, romanse, postaci, muzyka... ta gra na stałe wryła mi się w psychikę i często do niej wracam do tej pory.

Autorytet2piorunów

@damw BG2 grałem stosunkowo niedawno i broni się do dziś. Icewind Dale przechodzę na smartfonie i nadal bawi. Jak przejdę ID to kupie sobie mobilna wersję Neverwinter Nights.

Gruba ryba4piorunów

Neverwinter, ALE tylko dlatego, że grałem w niego za dzieciaka te 20 lat temu i sentyment został. ostatnio odświeżałem sobie podstawkę jako odtrutkę po BG2 i fabularnie to tylko 1 akt dojechał, potem równia pochyła. Podobno dodatki są lepsze, ale jakoś nie dane mi było jeszcze ich zacząć.

BG2 po raz pierwszy ruszyłem 2 lata temu i gra się zestarzała. Nie chodzi mi o grafikę - ta jest lepsza od kanciastego i ubogiego, ale za to w 3d NWN. Po prostu typ gry w stylu Max Payna (zapisz, sprawdź czołem co się dzieje za rogiem, wczytaj, rzuć odpowiednie ochronki, o tego nie zdążyli wtedy wycastować, wczytaj rzuć więcej ochronek, itp.) mi się nie podobał.

Icewind Dale mam na płycie z jakieś klasycznej serii Cenegi i czeka na swój moment ^^

Wirtuoz4piorunów

Grałem tylko w ID, po raz pierwszy ok rok temu. Fajna gra, ale raczej nie ma za wiele w niej RPG. Tam głównie walka. Dodatku już jakoś nie udało mi się ukończyć. Może kiedyś uda mi też zagrać w BG, bo mam po jakiejś promocji na Steamie.

Sum2piorunów

@nikt_pan bo pierwsze ID to było odwzorowanie typowej hack&slashowej sesji dnd. Tam praktycznie w ogóle nie było fabuły. Dlatego też Baldur’s Gate było taką rewolucją, bo tam fabuła grała pierwsze skrzypce i miała wymiar epicki

Gruba ryba4piorunów

Kurde, BG2 nie przeszedłem (pierwsze i jedyne podejście zrobiłem jakoś już po studiach i nie było wystarczająco dużo zapału), Neverwintera też nie, odbiłem się od niego. Icewinda od dawna mam, ale nie mogę się zebrać, żeby zagrać.

Więc moją odpowiedzią będzie BG1, do dziś pamiętam wersję na 5cd z big boxa ❤️

Autorytet2piorunów

@damw Neverwinter Nights bo to jedyna z tych trzech którą przeszedłem całą xD W inne też grałem ale jakoś BG mnie nudził a ID był za trudny.

Fenomen8piorunów

W Neverwinter grałem więcej na privach niż w single player (co prawda poprzeczka jakoś wysoko nie była, bo przeszedłem ledwo pierwszy akt, a potem już w co innego grałem).
BG2 rozpoczynałem niezliczoną ilość razy głównie dlatego, że nie mogłem się zdecydować na jakąś jedną klasę postaci, a początkowi towarzysze bardzo mi nie pasowali. Naprawdę samuraj ma być moim łotrzykiem? Niby fajny typ, ale bez przesady. O Imoen napiszę tyle, że nie płakałem za nią.
Natomiast w Icewind Dale do razu miałem drużynę taką, jaką chciałem, plus miała fajne usprawnienia QOL w stosunku do poprzedniczek. Dlatego IWD przeszedłem, BG2 musiał poczekać jeszcze kilka lat, a Neverwinter leży niedokończony do teraz. Coś w graniu w D&D bez drużyny przeszkadza mi w graniu.

Lider4piorunów

@Sauronus na upartego dalo sie stworzyc w NWN druzyne z najemnika, przywolanego stworzenia i chowanca (czarodziej, zaklinacz, druid i chyba łowca), ale problem w tym ze wtedy dostawalo sie mniej XPa.

Gruba ryba6piorunów

NN, bo tylko to grałem, ale pamiętam, że mimo tego, że miałem polską wersję językową to nie kumalem jeszcze jak w to grać. Miałem krasnoluda z jakimś z d⁎⁎y buildem na uniki czy parowanie, mogłem klepać smoka godzinę bez zdawania i przyjmowania obrażeń.

Osobistość12piorunów

@damw Wołałem Baldura, ale prostolinijność Icewind Dale była czasami zbawienna od gamy wyborów w pozostałych dwóch. No i można było spotkać postacie z książek o Drizzcie. Ale Baldur całościowo sporo lepszy.

Osobistość2piorunów

@damw Neverwinter Nights jest mega, zwłaszcza rozszerzenia. Wersja Enhanced Edition dodaje oprócz tego masę usprawnień od community

Lider5piorunów

@damw mam najwiekszy sentyment do NWN bo to byla moja pierwsza gra na PC (pol roku wczesniej rozpocząłem przygode z papierowym D&D 3e). Z perspektywy czasu gra miala srednia fabule ciagnieta na sile by gracz dobil do 20 lvl i 10/10 od CDA dostala dzieki multi i edytorowi modow Aurora.

GURU4piorunów

No i przykładowe screeny z tych gier:

GURU3piorunów
Kompan14piorunów
Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę.
Kompan6piorunów

@damw do dziś masa tekstów siedzi w pamięci. Genialny dubbing, fajna realizacja i mechanika powodowaly, że można było wsiąknąć na długie godziny

Po oczach go, Boo! Po oczach!