Wpis użytkownika wonsz w Hydepark
wonszGruba ryba
212piorunówOj będzie bluzgane ale jeszcze mnie telepie - wracam z basenu, podjeżdżam pod estakadę a na szczycie jakaś akcja: dziadek leży cały siny, babcia próbuje go docucić, przypadkowy ziomek na łączach ze 112 układa gościa w bocznej ustalonej. Próbujemy dojść do tego czy oddycha i czy jest tętno, chwilę zajęło że nic z tych rzeczy, więc na plecy i RKO. karetkę już słychać więc za dużo nie jestem w stanie zepsuć, ale jak pękło pierwsze żebro to nagle uderza ta różnica pomiędzy fantomem a prawdziwym człowiekiem. po chwili ratownicy przejęli gościa, nawet na dwa zespoły, my ogarniamy im miejsce, bo ruchliwy CPR, i wtedy wjeżdża on, cały na glovo - pierdolony k⁎⁎wa gówniarz prosi małżonkę resuscytowanego żeby przesunęła rower bo on musi przejechać, na k⁎⁎wa pół metra szerokim skrawku za ratownikami. jak się odpaliłem to gnój się chyba nowych przekleństw nauczył...i mówi do mnie "nie tym tonem!". no myślałem że go tam rozszarpię, ale nie dość że nie chciałem dokładać ratownikom, to poziom bezczelności przekręcił mi licznik wkurwu i w sumie stałem tam tylko zawracając kolejnych. nie wiem co się dzieje z tymi ludźmi...
dziadkowi po kilkunastu minutach pod opieką czerwonych wróciły kolory na twarzy, ale był bez tętna szacuję ze 3 minuty - 78 lat, no chciałbym żeby to się zakończyło dobrze.
Komentarze (43)
@wonsz szacun że w stresie pamiętałeś, co trzeba robić!
@kiri no właśnie dopiero do mnie docierają szczegóły - ze względu na spadek od nóg w stronę głowy ( upadał pod górę) dopiero teraz rozumiem że gość nie miał zwrotki tylko puściły mu zwieracze jak go odcięło. Teraz dopiero przypomina mi się że miał mokre spodnie na wysokości prostaty i caly sik poszedł w stronę głowy i płynął jakby szedł z jej okolic. Kolejny znak że ktoś nie panuje nad ciałem, znaczy jest odcięty. Takie szczegóły...
nie tym tonem
W reflektor kolego. A przy okazji to ja bym zrobil piekło, wiec dobrze się trzymałeś.
@wonsz no ale jak ona parkuje rower?
Dobrze, że mnie tam nie było bo by większej uwagi ratowników ten gnój potrzebował niż poszkodowany.
Jedziesz sobie spokojnie z zamówieniem, czas ucieka, aplikacja bije minuty i zaraz wpadnie kara za spóźnienie, a tu nagle na samym szczycie estakady jakiś zator.
Zwalniasz, podjeżdżasz bliżej i widzisz, że ludzie sobie zrobili z przejścia strefę piknikową. Ktoś leży na ziemi, wokół niego kręci się ze dwóch ratowników z jakimiś torbami, obok stoi jakaś babka i dosłownie bezczynnie się gapi, a jej rower leży rozwalony w poprzek i blokuje cały przejazd. Zostało może z pół metra wolnego miejsca – ani jak tego normalnie minąć, ani jak przejechać. A mogłem przecież olać sprawę i po prostu staranować ten jej rower, ale jeszcze łaskawie daję szansę.
No to podjeżdżasz kulturalnie na ten skrawek, stajesz nad nią i mówisz prosto z mostu:
– Proszę pani, z łaski swojej niech pani przesunie ten rower, bo ja mam tu dostawę z czasem dojazdu i mi spóźnienie wpadnie, a pani tu tylko stoi i patrzy.
I w tym momencie znikąd doskakuje do ciebie jakiś typek cały spocony, czerwony na twarzy i zaczyna się na ciebie drzeć, rzucając takimi bluzgami, jakby cię chciał na miejscu zagryźć. Zero kultury, zero jakiegoś opanowania, całkowity brak szacunku do człowieka, który po prostu wykonuje swoją pracę.
Patrzysz na niego z góry i rzucasz spokojnie, ale stanowczo:
– Nie tym tonem!
Gość aż zaniemówił ze złości, zaciął się i tylko stał jak wryty. Nie mając czasu na dyskusje z jakimś pieniaczem, ostatecznie mijasz to całe zamieszanie i jedziesz dalej, bo klient przecież czuje głód i nie będzie czekać, aż ludzie na drodze ogarną swoje sprawy.
@milew 2 godziny później zatrzymuje go policja, sprawdza dokumenty i okazuje się, że jest nielegalnie. Szybka ciupa i deportacja.
HappyEnd
Gość aż zaniemówił ze złości, zaciął się i tylko stał jak wryty. Nie mając czasu na dyskusje z jakimś pieniaczem, ostatecznie mijasz to całe zamieszanie i jedziesz dalej, bo klient przecież czuje głód i nie będzie czekać, aż ludzie na drodze ogarną swoje sprawy.
Dam sto piorunów jak owca pozwoli :stuck_out_tongue_winking_eye:
Jedna rzecz - przygłup czekał tam dobre 10 minut minimum, zamiast zjechać i wjechać PO DRUGIEJ STRONIE ESTAKADY, gdzie jest taki sam CPR, rowerem elektrycznym! Koniec końców i tak ten rower przenosił przez barierki na skróty, ale gdyby zawrócił to by całość trwała może 2 minuty górką, jprd.
Mógł nie wiedzieć, ale zapytany sam bym mu z chęcią tej informacji udzielił, ale nieeeeeee. Jutro zejdzie ciśnienie i chyba rzeczywiście do Glovo napiszę...
@wonsz gratulacje za postawę i zachowanie zimnej krwi!
Oby się człowiek z tego wykaraskał.
No i podziwiam, że nie wyklepałeś dziąsła zjebowi na elektryku.
@wonsz nie kazdy bohater nosi pelerynę, na rozluźnienie atmosfery powiem, że ten bohater nosi gacie z golfem.
Nienawidzę tych spierdo rowerowych dostawców. Jebałbym prądem każdego za nieprzestrzeganie jakichkolwiek przepisów i stwarzanie zagrożenia praktycznie dla każdego.
Trzeba było wy⁎⁎⁎ac mu lepe na pysk
@wonsz tak ostatecznie, to co go to obchodzi ze jakiś dziadek umiera, nie on pierwszy nie ostatni tez mam do tego mocno pragmatyczne podjescie
@Sweet_acc_pr0sa albo nie masz za grosz empatii albo po prostu nigdy nie przeżyłeś czegoś podobnego z bliską Ci osobą albo samemu.
@Shagwest nee, pasuje tylko mała empatycznosc
@Sweet_acc_pr0sa To nie pragmatyzm, to osobowość dyssocjalna. Należy się 300 zł za diagnozę.
@wonsz bardzo dobrze tak trzeba postępować. Jak robiłem pierwszy raz kurs na ratownika, po⁎⁎⁎⁎ne jest to że co parę lat trzeba powtarzać. Był instruktor widać, że zaprawiony w boju. Mówił, że ludzie postronni nie będą współpracować. Trzeba ich gnać do wykonania czynności. Wyskoczą z mordą to my też na nich z mordą, bo nie spodziewają się takiej reakcji.
Też bym tak zrobił. Ode mnie by jeszcze usłyszał czy chce się przekonać że rura od siodełka mu wejdzie do d⁎⁎y.
mówi do mnie "nie tym tonem!"
Właśnie w tym momencie zajebałbym mu na łeb.
Szacunek za akcję, nie zarzucaj sobie czegokolwiek. Nauka, nauką, a w praktyce jest zupełnie inaczej. Jak na studiach wykładowca miał atak padaczki, to jeden kolega wystartował do niego jak sprinter z bloków startowych. Cała reszta (w tym ja) na 5-sekundowym lagu.
"nie tym tonem!"
Patrzcie go k⁎⁎wa. Jakby jebaniec mi z takim tekstem wyskoczył, to bym mu sam powiedział, że jak dalej chce udawać jaśniepaniczyka to dla jego bezpieczeństwa lepiej żeby zaczął nagrywać, bo zaraz skończy w tej swojej obsranej torbie obok kebaba.
Jak chcesz być mściwym chujkiem, to napisz do glovo czy skąd on to tam był, żeby sprawdzili personalia typa który o tej i tej godzinie był tam i tam i wyciągnęli konsekwencje, bo stanowił zagrożenie dla akcji ratunkowej. Bonusowe punkty za podpierdolkę tego jego elektryka, bo 80% tych dowozicieli jeździ na jakichś odblokowanych chińskich paździerzach.
@zachlapany_szczypior otusz nie. Bo takie machanie ręką właśnie sprawia, że jest społeczne przyzwolenie na takich debili. "Szkoda czasu." "Szkoda nerwów." "To tylko jeden debil." "A co się będziesz kopać z koniem." I potem oni się tak uświadczają w przekonaniu, że mogą wszystko i są nietykalni. I nim się kolektywnie zorientowaliśmy, to przez takich och-ach inteligentów pojawiła się- nie chcę używać tego słowa, choć ono tu pasuje- cicha tyrania tego kretyńskiego hasełka "mądry człowiek się nie kłóci tylko cicho odchodzi WEŹ ODPUŚĆ I POKAŻ MU ŻE JESTEŚ LEPSZY", przez które takie rzeczy się dzieją. Tylko żaden z tych mędrców jakoś nie jest w stanie objąć rozumem faktu, że do debila nie dociera nic powyżej jego poziomu, więc on takie uniesienie się dumą i odejście zrozumie jako swoją wygraną.
@100mph debil na rowerze w takim a takim miejscu, jadący w tą a tą stronę. Glovo pewnie ma jakiś tracking. Nie wiem czy jak Uber, gdzie widzisz potencjalnych kierowców, ale nawet jeśli "wewnętrzny" to nie powinno być trudne do namierzenia.
@REXus i co zrobia, zwolnia wszystkich? rysopis: debil na rowerze
@zachlapany_szczypior mail do Glovo nie kosztuje.
@zachlapany_szczypior z drugiej strony jak będzie przyzwolenie na takie zachowania to debili będzie się mnożyć jak grzybów po deszczu
@NiebieskiSzpadelNihilizmu szkoda nerwów na debili
@wonsz szacuneczek :facepunch:
@wonsz Domyślam się, że cała sytuacja była bardzo stresująca i nie mam na myśli gówniarza, tylko całość. Więc trochę dziwię się, że nie skorzystałeś z nadarzającej się okazji rozładowania emocji. Ja bym się pewnie nie oparł, choć brzydzę się przemocą :upside_down_face:
No i gratulację, że zachowałeś zimną krew. Czasem w takiej sytuacji mózg się resetuje i zapominasz wszystkiego, czego się uczyłeś i chwilę zajmuje zanim się wszystko we łbie ułoży w logiczny plan działania.
@zed123 nie będę się odpalał bo w sumie żart trochę pomaga, a cały wpis miał bardziej na celu zwrócenie uwagi na praktykę ratownictwa "cywilnego", niż na jebanie gówniaka na elektryku, chociaż się szmaciarzowi należy - przy ciasnym czterominutowym okresie bez krążenia, a w przypadku dziadka 78 lat pewnie o wiele krótszym, każda sekunda się liczy, więc to że się czegoś w praktyce nauczyłem jest co najwyżej dobre li tylko z mojej perspektywy i ew. przyszłych poszkodowanych.
@wonsz Czyli po prostu trochę tremy miałeś, następnym razem będziesz masował jak zły xD
Człek, którego masujecie/wentylujecie technicznie jest trupem. W najgorszym wypadku będzie trupem z połamanymi żebrami czy mostkiem. A poza tym, połamany mostek przy dłuższej akcji ułatwia masaż, bo jest mniejszy opór i mniej się zmęczycie".
ale ja to wiem, dlatego zwracam uwagę że teoria teorią, nawet "praktyka" na fantomie to jedno, a w realu to co innego. teraz pewnie jakieś zabawki na kursach są że symulują takie rzeczy, za moich czasów 30 lat temu jak robiłem ratownika wodnego to zwykły fantom i tyle.
@wonsz Jeden ratownik na kursie, na wątpliwości kursantów dotyczących łamania żeber/mostków, odpowiedział tak: "Człek, którego masujecie/wentylujecie technicznie jest trupem. W najgorszym wypadku będzie trupem z połamanymi żebrami czy mostkiem. A poza tym, połamany mostek przy dłuższej akcji ułatwia masaż, bo jest mniejszy opór i mniej się zmęczycie".
A w Twoim przypadku, dziadek 78 lat pewnie był level expert, jeśli chodzi o osteoporozę, więc nie dziwne, że chrupnęło.
No i jednak ogarnąłęś towarzystwo i wziąłeś sprawy w swoje łapy.
@wonsz Wielkie brawa i szacunek. Jesteś dobrym człowiekiem 👍
No i gratulację, że zachowałeś zimną krew. Czasem w takiej sytuacji mózg się resetuje i zapominasz wszystkiego, czego się uczyłeś i chwilę zajmuje zanim się wszystko we łbie ułoży w logiczny plan działania.
No właśnie nie do końca, rko zacząłem z opóźnieniem bo raz że ziomek na łączach mówił że operator kazał go w bocznej ustalonej trzymać, dwa babcia skutecznie utrudniała znalezienie żył na szyi, trzy, już w trakcie, zawahanie gdy żebra zaczęły pękać. Jak wjechała w moje miejsce ratowniczka połowa mojej wagi, to dopiero zaczął się prawdziwy masaż serca. Ta świadomość że to teraz ja prowadzę akcję aż do przyjazdu karetki niestety trochę do mojego mózgu docierała. Nosz kurła z jednej strony jak najmniej takich akcji, ale z drugiej dopiero prawdziwa sprawdza co tak naprawdę umiesz...
@wonsz Istotne w tym co się stało, było twoje działanie.
Prawdopodobnie dałeś dziadkowi szanse na brak trwałych uszkodzeń od niedotlenienia.
Może nawet uratowałeś życie.
A bonus taki, że przy adrenalinowym kopie udało się powstrzymać i nie narobić sobie problemów.
Dobra robota ง(͡ ͡° ͜ つ ͡͡°)
Walić typa. Niech się gdzie wy⁎⁎⁎ie.
ALE ogromny szacun za to co zrobiłeś. To pamiętaj bo tylko to się liczy. Zostawiłeś pozytywny ślad i świat stał się lepszy (to nie sarkazm tylko fakty).Dziękuję. I wszystkiego dobrego ziom!
@wonsz cud, że mu nie zajeb...łeś. Ja jestem raczej mało konfliktowy, ale w takiej sytuacji by mnie poniosło.
@WatluszPierwszy ja bym zajebał
A mógł staranować.
@RedCrescent no właśnie problem w tym że on nie żartował. A kobiecina jeszcze posłusznie ten rower przestawiła.
@wonsz rozumiem, że rozumiesz, że żartowałem.
Szacun za akcję.
Nie ma sensu byś się bardziej denerwował.
Gratulacje.
Oby udało się przywrócić człowieka do życia w społeczeństwie (minuty bez oddechu /tętna) .
A tych zamaskowanych kamikaze to natychmiast powinna policja zacząć kontrolować i dyscyplinowac
@RedCrescent przecież jak on by się z tym ciężkim elektrykiem i plecaczkiem na nich wyłożył to by akcję zatrzymał. a tam jeszcze ich jakiś tablet leżał, no generalnie egoistyczny bezmózg w stopniu z jakim się jeszcze nie spotkałem