Wpis użytkownika NatenczasWojski w Hydepark
NatenczasWojskiGruba ryba
12piorunówPytanie do kolegów, czy i jesli tak to jak bardzo zauważyliście zmianę swojego podejścia do kobiet?
Sięgając pamięcią do swojego wieku 16-20 lat i pprownujac teraz 25 lat później zauważam bardzo duża zmianę :smiley:
Jako nastolatek i młody mężczyzna mógłbym sie określić jako feminista, obecnie zagorzały meninista:)
W pierwszej myśli miałem idee ze to efekt wychowania przez sfeminizowane szkolnictwo i ideały gentlemana w mediach, ale teraz wydaje mi sie ze to jest duzo bardziej banalne.
Będąc młody otaczalem sie naturalnie w większości dziewcząt i kobiet w swoim wieku. Młode, atrakcyjne, jeszcze trochę zagubione w świecie. Otaczanie ich opieka, traktowanie jak księżniczki wydawało sie naturalne, a postawa feministyczna mogła być strategia pozyskania względów (niezbyt skuteczna z perspektywy czasu widzę, oszukałem sie).
A teraz? Jak patrzę wokół siebie to widzę w większości stare, grube, nie zadbane, wredne baby, ktore nie maja niczego ciekawego do powiedzenia, wykonują mało wartościowe prace biurowe i myślą że są nie wiadomo jakim cudem. Szczerze to jak idę ulica i idzie taka gruba baba to specjalnie patrze w inna stronę.
Cały swiat zbudowali mężczyźni, jakbyśmy zniknęli to w ciągu 3-4 tygodni kobiety by wróciły do średniowiecza.
Dochodzę do wniosku ze facet który do kobiety nie czuje pociągu seksualnego to właściwie nie ma powodu żeby spędzać z nią czas. O czym tu gadac?
Zauwazyles zmiane z wiekiem w podejsciu do kobiet?
- Nie, traktuje je tak samo jak zawsze34% (35 głosów)
- Tak, traktuje je lepiej niz kiedys13% (13 głosów)
- Tak, traktuje je gorzej niz kiedys27% (28 głosów)
- To skomplikowane/jestem kobieta/tylko patrze na wyniki/op to waginosceptyk25% (26 głosów)
102 głosów
Komentarze (38)
@NatenczasWojski baba to taki chłop bez k⁎⁎⁎sa i tak samo trzeba traktować. nikt nie zasługuje na specjalne traktowanie z uwagi na posiadanie cipy lub jej brak
Otaczanie ich opieka, traktowanie jak księżniczki wydawało sie naturalne
Panie kolego, to nie jest feminizm, a podstawy patriarchatu.
@dolitd to dobrze czy zle?
jako feminista
Buhahaha ja też. Młody człowiek i głupi...
Napisałbym dużo więcej ale nie będę bo się koleżanki obrażą, albo rozkręcą kałszkwał.
Ostatnim gwoździem do trumny było chyba to jak wiele moich znajomych kobiet reagowało na to co się zaczęło odpierdalać na granicy polsko-białoruskiej od 8 listopada 2021 roku.
@NatenczasWojski po pierwsze w szkole większość koleżanek miałem po prostu toksycznych, wynosiły to z domu rodzinnego, miały wywalone własne ego w kosmos i zachowywały się jak księżniczki. Życie większość z nich mocno zweryfikowało, jeśli nie były to nieudane związki i rozwody, to ślub 35+ lub bycie jak to kiedyś określali starą panną.
Na studiach zauważyłem, że większość kolegów traktowało każdą samicę jako obiekt seksualny to powodowało u nich odrazę. Potem się mocno dziwili, że mam lepszy kontakt z kobietami jak oni. Zakładałem, że są toksyczne jak te co miałem w szkole. Prawda była zupełnie inna. Trzeba było je traktować normalnie a nie, że chce się każdej wsadzić kawał mięsa w różne otwory ciała. To też są normalne i to jak się dobrze podejście same będą chciały to mięso.
Jednego się nauczyłem w dorosłym życiu: kobieta przełożony to zło. Praca z kobietami to praca w środowisku szkodliwym. Większość z nich nie nadaje się do pracy. Absolutnie się nie dziwie, że różne wujki się śmieją: miejsce baby jest w kuchni i wychowaniu dzieci. To prawda życiowa. Jeszcze jedna wujkowa rada ma przełożenie do rzeczywistości: stara baba nie będzie nigdy tak stara jak stary chłop. Po wyglądzie niektórych koleżanek w moim wieku braliby mnie za ich dzieci.
@30ohm
odnosnie kobiet w pracy- mialem wielu przelozonych,w tym kobiety,i powiem tak- najlepszym przelozonym byla kobieta,ale i niestety najgorszym i najbardziej toksycznym.
Może nie tyle z wiekiem ale doświadczeniem. Miałem pod koniec liceum taką jedną dupeczkę, w sumie to dobra sztuka była, aż się dziwiłem czemu się ze mną buja. Po jakimś czasie okazało się, że po prostu pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta jest, jak ta jej matka i babunia (stara po rozwodzie, a jak dziadas zmarł to mieszkały we trójkę). Miał człowiek te 17 lat, myślało się tylko o tym żeby zamoczyć to nawet nie zauważał co się odpierdala. Głupia suka zmarnowała mi trzy lata życia. Ale przynajmniej nauczyłem się mieć wyjebane jak baba ma focha i nie traktować każdej jak księżniczki.
@Bigos
znam ten uczuc- mialem z taka jedna ze 3-4 randki- zupelnie inna liga,az sam bylem w szoku ze w ogole chce miec ze mna kontakt,bo naprawde byla przesliczna,jak aniolek.
Po prostu byla pierdolnieta w czapke,szkoda ze jej nie zdazylem bzyknac( albo i lepiej),
Borderline i inne mozliwe skrzywienia miala na bank.
Dlatego pewnie nie miala nikogo na stale,bo nie dalo sie z nia wytrzymac na dluzej
Pierdzielenie, szczerze mowiac, troche brzmi jak rage bait. Oczywscie kobiety rożnia sie od facetow, ale to co piszesz to zwykly podzial na lepszych i gorszych, jedna i druga plec ma swoje wady i zalety, a tak to sie uzupelniamy. A w obronie starych bab ktore roznia sie od tych mlodych dzierlatek to fakt, ze moga byc sfrutrowane zyciem, daja sobie przy porodzie( tak w dalszym ciagu wiekszosc kobiet rodzi) rozerwac krocze zywcem, a potem facet ma na nie wyjabne i jedyne co robi w domu to drapie sie po jajach. Uwierz mi, mila kobieta to dobrze wyruchuna i traktowana przez fecta w domu kobieta :)
@jajkosadzone coz widac, ze s
Psychlogia Panu obca sprawa i Pan śmie twierdzic, ze czlowiek ma ten sam charakter w kazdych warunkach... Po prosze o dowody na tą tezę, gdyz sa one sprzeczne z wszelkimi danymi jakie posiada nauka i doswiadczenie zyciowe
@Cori01
nie ma to absolutnie znaczenia- albo masz odpowiedni charakter albo go nie masz- nie ma znaczenia stan cywilny,posiadane dzieci itede.
@NatenczasWojski moje podejście do wszystkiego obecnie jest takie samo:
dajcie mi k⁎⁎wa wreszcie spokój
XDDD
Złośliwi by powiedzieli ciągnie swój do swego
Dochodzę do wniosku ze facet który do kobiety nie czuje pociągu seksualnego to właściwie nie ma powodu żeby spędzać z nią czas. O czym tu gadac?
A z chłopami o czym gadasz? O dupczeniu, ile to żubrów wypiłeś przez weekend i jak to polska reprezentacja przejebała ostatni mecz, że z kobietami o tym się nie da porozmawiać?
Może brakuje mi kontekstu, ale to trochę brzmi jakbyś poszedł na imprezę i chciał rzucić ten legendarny tekst na podryw i nagle z wiekiem przestał wiedzieć o czym się rozmawia z kobietami. Ja w ten sposób nigdy nie potrafiłem zagadać, bo potrzebowałem mieć jakiś pretekst, a najlepszym była wspólna pasja, o której moglibyśmy rozmawiać godzinami. Dziś również bym stosował taką metodę i to nawet do szukania kolegów. Brutalnym faktem jest to, że większość ludzi których spotykasz na ulicy (zarówno kobiet jak i mężczyzn) są gówno warci, niczym się nie interesują i nie ma o czym z nimi rozmawiać. Kobiety by obgadywały znajomych, a faceci by patrzyli tylko w jaki sposób obalić pół litra na hejnał (byle stara nie widziała).
@NatenczasWojski wszystkich nie cierpię tak samo
@NatenczasWojski i tu się zgadzamy
@Zarieln nie cierpię takich co wszystkiego nie cierpia 😉
od prawie 5 lat prawie zero kontaktu spolecznego z kobietami xD
@NatenczasWojski
spoko,bez spiny. Tyle lat minelo,ze juz kazdy o tym zapomnial xd
Pracuje zdalnie, wiec nawet kontakt ze wspolpracownikami mam ograniczony kontakt.
@jajkosadzone no tak, nie skojarzyłem. Ale faux pas. Myślałem ze siedzisz w piwnicy, grasz w mmo i tylko wychodzisz wylać siki z butelek 😉
@NatenczasWojski
bycie wdowcem w wieku 31 lat to nie jest najlepszy sposob na zycie:)
dodatkowo na glowie zajmowanie sie stara matka i babcia,a kontakt ze spoleczenstwem mam glownie na hejto xd
@jajkosadzone i tak trzeba żyć;)
Generalnie twoje przemyślenia pasują do znakomitej większości kobiet*.
A te stare, leniwe, próżne prukwy są dziełem mężczyzn takich jak ty. Za młodu są atrakcyjne i wszyscy je traktują jak cuda świata. Uroda mija, ale wysoka samoocena zostaje.
*Nie dotyczy inteligentnych i wartościowych kobitek. Niezależnie od urody lub jej braku.
Zmieniłem na lepsze, ale to dlatego, że zmieniłem podejście do wszystkich - do każdego z osobna. Poddaję w wątpliwość moje oceny. Daję ludzim więcej życzliwości, bo każdy przeżył swoją historię, a jego zachowania są wynikiem doświadczeń. Każdy nosi w sobie jakieś mutacje genetyczne, choroby, traumy, spektra (dobrze odmieniam?) psychiczne.
Jak byłem młody to uganialem się za kobietami - nawet nie tyle z popędu co bo "tak trzeba", jako kopiowanie zachowań innych.
Po 25 zrozumiałem że normikiem nie jestem, nie byłem i nie będę i nie ma co kopiować tych zachowań, bo nie mam "nagrod/benefitów" z bycia w związku/wyższej pozycji społecznej. Zacząłem więc szukać o wiele bardziej pasywnie, tylko tych z którymi relacja miałaby sens.
Później okazało się że nawet z tymi z którymi relacja miałaby sens, to defacto sensu nie ma, po kilku miesiącach wchodzi rutyna, nuda a zostają obowiązki.
Więc z wybiciem 30stki stwierdziłem że relacje są nie dla mnie, jestem zbyt dużym piwniczakiem, a jeżeli psychika o coś woła to nie o partnerkę tylko o wyjście z nudy. To nuda jest problemem, partnerka byłaby plastrem który działałby na to tylko kilka miesięcy.
A na stopie koleżeńsko/przyjacielskiej - to słabe relacje z ojcem ciągnęły mnie bardziej ku znajomością z kobietami - nie przeszkadzała mi relacja w stylu "kolega gej" bo w sumie nie mam alternatyw - do typowo męskich środowisk nie pasuje a nie kojarzę męskich "nerdowskich" środowisk na żywo poza jakimiś planszowkami.
Z tym że z wiekiem zyskując większą świadomość pilnuje się by nie była to relacja z jednostronnymi korzyściami by nie być tamponem emocjonalnym i chłopcem na posyłki. "O czym tu gadać" - u mnie ciągnęło mnie podswiadomie do kobiet "specyficznych" z czasem okazało się że mozna to określić jako neuroatypowe - więc takie kobiety różnią się też w rozmowie od neurotypowych. Swojego czasu myślałem o nich jako o człowieku z ciałem kobiety i umysłem mężczyzny - ale niestety to tak do końca nie działa o ile nie jest to ciężka autystka.
Może za młody jestem, ale nie widzę różnicy. Dla każdego jestem tak samo przyjaźnie nastawiony i jak mam komuś pomóc to nie ma znaczenia płeć, a jak ktoś chce mnie zrobić w bambuko to też nie ma taryf ulgowych 😆
@Borsuk_z_boru to problem starych dziadów 40+ 😉
@NatenczasWojski nie lubię takiego zero jedynkowego rozumowania i zawsze tak było. Ludzie są siebie warci, a mówienie "kobieta musi", "mężczyzna musi" to dla mnie od dawna pierdololo i przestałem dyskutować na temat feminizmu itd. z różową 😉
Tym samym tokiem myślenia gdyby z dnia ma dzień pozbyć się wszystkich ludzi to świat by stanął w miejscu, a dobrze wiemy, że natura by się tym nie przejęła.
@nobodys niby nikt nic nie musi, kobiety nie muszą mieć dzieci ale jakby żadna nie miała to w mniej niż 100 lat nie zostanie żadnego człowieka. Wiec jednak muszą czy nie muszą?
Mozna powiedzieć ze zawsze jakaś bedzie chciała ale ta chęć jest narzucona przez geny, wychowanie, społeczeństwo, potrzebę psychiczna itd itp.
Wiec czy możemy mówić ze to jest chęć? Zawsze to wynika z przymusu, jedynie mniej lub bardziej zdefiniowanego czy świadomego.
@NatenczasWojski lubię kobiety bardziej, mój poziom empatii w stosunku do drugiej płci wzrósł z wiekiem.
to nie znaczy, żebym dał sobie wejść na łeb, ale chyba wynika to ze zrozumienia ich roli w społeczeństwie.
@NatenczasWojski błąd percepcji.
Jak byłeś młody otaczały cie nastoletnie kobiety, jak miałeś 25 lat otaczały cię 25 latki.
Jak jesteś 42 latkiem z bebzolem, ulubionym palnikiem, kasą w Lidlu i kluczykami do KIA to otaczają cię takie same kobiety.
Robisz się też stary i nie masz już energii którą możesz tak jak młody facet "inwestować" w kobiety, oczekujesz pewnie świętego spokoju.
Co do zawalenia się cywilizacji to już takie pierdolololo, zabierz wszystkie kobity zawali się tak samo.
Co do budowy cywilizacji, uwarunkowane jest to tym że mamy predyspozycje do cięższej pracy fizycznej więc nie spodziewałbym się kobity drwala, kamieniarza. W kręgach władzy z kolei są tak samo chciwe, porąbane i po⁎⁎⁎⁎ne jak mężczyźni.
Ciężko też hipotetycznie zakładać że nie było by cywilizacji gdyby nie mężczyźni, pewnie by była tylko inna.
Proszę ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Bo wolą Medycynę, Pedagogikę, Psychologię zamiast Metalurgii albo Inżynierii Lądowej ??
Takie pierdololo, może poprzednie pokolenie gdzie starzy mówili " nie idź na Architekturę to dla facetów" Obecnie a sam jestem po polibudzie nie widzę żeby jakoś odstawały. Na matematykę w Gliwiach było więcej lasek na roku niż facetów.
Na fizyce 50/50. Może mnie lubią IT i jakieś schematyczne inżynieryjne tematy które autyścilinuksiarze wręcz uwielbiają?
Budować społecznie mieli razem, nie sprowadzaj facetów do dawcy nasienia i dachu nad głową a kobiet do roli inkubatorów. Każdy już w czasach plemiennych miał swoją rolę społeczną taką jaką potrafił przyjąć.
Praprapra@natenczaswolski pod Legnicą upolował z kolegą w stawie somsiedniego plemienia 18 pstrągów to ktoś siedział i opiekował się bezzębnym prapraprapra@natenczaswolskim, dziećmi kolegi, zszywał anusy z saren w rękawiczki i zbierał jagody oraz grzyby i nie był to zajęty Karasiami Praprapra@natenczaswolski
Gdy u mężczyzny wygasa młodzieńczy popęd i idealizm, a na horyzoncie pojawia się kryzys wieku średniego, rodzi się frustracja ot co.
༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
@NatenczasWojski nikt takiej umowy nie spisywał, świat wygląda tak na podstawie efektów egoizmu pojedynczego człowieka (chęć poprawy swojego życia) w wymiarze grupowym.
Problemem jest że dawny egoizm w kontekście dzieci nie działa. Dawniej dziecko to był darmowy parobek na wsi i bieda odpowiednik ZUSu - opłacalo się go mieć, dzietność w miastach gdzie to tak nie dzialało była niska (przedwojenna Warszawa była na granicy zastępowalności pokoleń).
@Ten_koles_od_bialego_psa to tez właśnie o tej zmianie percepcji pisałem, ale oczywiście ta percepcja wynika z zaprogramowanej funkcji rozrodu, bo przecież teoretycznie otyła stara kobieta mogłaby być tak samo pożądana jak młoda szczupła gdyby nie to pozwierzece przekonanie o upływie terminu przydatności do rozrodu.
A o wyzszosci mężczyzn w budowaniu świata to juz nawet nie chodzi o siłę fizyczna, to byłoby zbyt banalne. Mamy przecież maszyny, nie trzeba drwa siekiera rabac. A dalej kobiet na kierunkach technicznych nie ma.
Facet miał budować swiat a kobieta zapelniac go dziećmi. Jak jest z dzietnościa to wiemy
@NatenczasWojski ech baba już nie daje co? xD
@AdelbertVonBimberstein moja daje, nawet daje szaleć na mieście wiec akurat to nie z tego powodu.