Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Taxidriver w Hydepark

GURU

w Hydepark

35piorunów

Pytanie do rodziców:

Czy chrzciliście swoje dzieci?

  • Tak bo jestem wierzący/a14% (57 głosów)
  • Tak bo presja społeczna12% (50 głosów)
  • Nie, choć jestem wierzący/a3% (12 głosów)
  • Nie29% (117 głosów)
  • OP to część składowa roweru.41% (166 głosów)

402 głosów

Komentarze (46)

Wirtuoz1piorunów

Nie, jak będą chciały to sobie ogarną. Nie wydaje mi się fair zapisywać kogolwiek do jakiejkolwiek organizacji bez jego wiedzy bo oczekuje tego babcia, wujek czy listonosz. Do tego chrzest nakłada jakieś obowiązki na rodzica a ja nie przepadam za hipokryzja.

Wirtuoz1piorunów

@Taxidriver U mnie była presja rodzinna na ślub kościelny. Kiedyś podczas gówno burzy o kościół powiedzieliśmy że ślubu kościelnego nie chcemy i dziecka też nie będziemy chrzcić. Było trochę płaczu ale ostatecznie wyszło na dobre. A no i za ślub płaciłem sam więc o nic nikogo się nie musiałem prosić.

Gruba ryba0piorunów

Tak ale nie dlatego że jestem wierzący (akurat nie jestem) ani nie przez presję - jak dorośnie i nie będzie chciał w tym uczestniczyć to jest mozliwość wyjścia albo po prostu nie chodzenia do kościoła.

Dla mnie to nic wiążącego, natomiast nie zamierzam dziecka izolować czy sterować pod swój brak wiary. Sam zdecyduje o swojej drodze.

Sum2piorunów

Nie mam bombelków, ale gdybym miał to w życiu bym nie ochrzcił. Zresztą nawet nie związałbym się z wierzącą osobą.

Już kilku moim przyjaciołom powiedziałem, że przez to, że ochrzcili swoje, to stracili w moich oczach :smiley: Gdyby wierzyli, to ok, ale oni są z rodzaju buntowników/hipisów/idealistów co to zawsze im kościół nie pasował, a jak przyszło do rzeczy, to cyk szybko bierzmowanie za hajs, bo ten będzie chrzestnym, a ten musi wziąć ślub kościelny, bo w kościele to tak ładnie wygląda itp. xD

Gruba ryba7piorunów

@Taxidriver Tak, z pragmatyzmu. Jak młody będzie chciał kiedyś brać jakiś ślub kościelny, to podejście do chrztu dla nieochrzczonej osoby jest trudniejsze, niż nadrobienie pozostałych rzeczy jak już ma się chrzest. Nie widzę dla siebie odpowiedzi w tej ankiecie. Taktuję to tak samo jak posiadanie karty moja biedronka - omijam ten sklep szerokim łukiem, ale jak już się trafi, to fajnie mieć te ceny z promocji.

Znam też wielu rodziców, którzy zrobili to czysto utylitarnie - im kościół zwisa, dziecka w wierze nie wychowają, ale potraktowali to jako okazję do uroczystości rodzinnej która była dla wszystkich radosna. Takie trochę podejście jak ma wielu Szwedów czy Duńczyków do uroczystości kościelnych - wymiar czysto społeczny, nie duchowy.

Wirtuoz1piorunów

@Maciek ale wiesz że zdecydowałeś za młodego i tłumaczysz swoim pragmatyzmem coś, co może tak, a może nie będzie miało miejsca za kilkanaście lat. A nie lepiej pomyśleć ,że jak będzie chciał to sobie ogarnie? Z apostazją jest więcej zachodu więc nie wiem czy to taki pragmatyzm

Fanatyk3piorunów

@Maciek myślę, że u nas jest już powoli trochę tak, jak we wspomnianej przez Ciebie Szwecji, albo jak w UK. Tam większość ludzi to anglikanie, ale kościół traktują raczej jako miejsce spotkań albo fajnych, rodzinnych uroczystości. Do kościoła przychodzą ludzie, bo np. jest piknik albo na terenie kościoła odbywa się wyprzedaż garażowa.

Gruba ryba3piorunów

@WatluszPierwszy no właśnie nie rozumiem całego tego gadania o "presji" i "hipokryzji". To, że nie wyznaję jakich wartości, ale jednocześnie mi one nie przeszkadzają, nie powoduje, że mam komuś coś blokować. A tu przy kościele zawsze się mówi, że jak samemu nie wierzysz, to już robienie cokolwiek związanego z kościołem to hipokryzja, z kompletnym pominięciem aspektu społecznego. Zwłaszcza, że ode mnie jako rodzica nie wymaga to żadnego wysiłku i działań. Jakbym musiał chodzić na jakieś nauki rodzicielskie, spowiedzi itp. to jeszcze bym miał wątpliwości, ale dla mnie to tylko podpis pod dokumentem.

Koneser0piorunów

Ja jestem na etapie dyskusji. Ważymy z żoną sens chrztu małego, bo realnie żadni z nas wierzący i to po prostu będzie hipokryzja. Ja jestem mocno na nie, żona się waha pod kątem ewentualnych zamienników komunii itd, czyli bardziej kwestie społeczne niż realna wiara.

Gruba ryba4piorunów

@Taxidriver
Ja jeszcze bezdzietny ateista. Moja lepsza połowa też ateistka. I kiedyś u mojej rodzinki (średnio wierzący, kościół bardziej to tradycja jest) wywiązała się dyskusja, że ktoś tam nie ochrzcił. To mówię, że rozumiem, bo ja też bym nie chrzchił.
A dlaczego?
No bo ja i kobita jesteśmy niewierzący to po kiego grzyba?
A co to przeszkadza?

Kurtyna.

GURU4piorunów

Tak, bo żona chciała. Bo potem komunie itd. Nie rozumie, że za moment się okaże, że w klasie jest ze 3 dzieci do komunii

Gruba ryba3piorunów

@Taxidriver A Ty?

GURU2piorunów

@FoxtrotLima nie ma limitu wiekowego, więc jeszcze nie.
Ja katolik ale mało praktykujący, żona Buddystka.
Jedynym argumentem dla mnie by ochrzcić dzieci, to ułatwiony dostęp do katolickich/chelrzexcijanskich szkol, które zazwyczaj trzymają wyższy poziom od “świeckich” placówek.

Fanatyk18piorunów

@Taxidriver skandal, samotne osoby nie mają co zaznaczyć w ankiecie i nie wiedzą jak się rozkładają głosy

Gruba ryba0piorunów

@antylop no ale samotność nie wyklucza się z rodzicielstwem przecież 😁 A jak ktoś jest samotnym i nie przyłożył ręki (czy tam czegoś innego) do ściągnięcia jakiegoś biednego dziecka na ten pojebany świat to zwyczajnie ta ankieta nie jest dla niego... Nie na wszystkie pytania trzeba koniecznie odpowiadać.

Gruba ryba2piorunów

@Taxidriver Bardzo dziwne, że "presja społeczna" nie jest na pierwszym. Jestem chrzzestnym dwóch dzieciaków,a zapytań o bycie chrzestnym miałem dla trzech dodatkowych ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) i w każdym przypadku rodzice niepraktykujący (i też chyba niewierzący).

Fanatyk15piorunów

@Taxidriver tak, bo żona chciała a ja zasadniczo mam to w d⁎⁎ie. Nic im to nie zaszkodzi. Jednak do komunii starszy syn już nie poszedł, a młodszego nie mamy zamiaru posyłać. Ja jestem niewierzący a żona przez te kilka lat też mocno zmieniła front.