Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika zuchtomek w Ciekawostki

GURU

w Ciekawostki

117piorunów

"Nasza młodzież obecnie kocha luksus, ma złe maniery, gardzi autorytetami i nie okazuje szacunku starszym. Dzieci sprzeciwiają się rodzicom, plotkują w towarzystwie, pożerają jedzenie i tyranizują swoich nauczycieli" - Sokrates, V w. p.n.e.

„Ech, starzy po prostu tego nie rozumieją” - Julka, XXI w. n.e.

Odwieczny konflikt pokoleń, narzekanie na głupotę młodzieży i stękanie na niewiedzę starych.. Czy coś w tym jest?

Ciężko określić czy chociaż zdefiniować 'mądrość', więc z braku lepszych pomysłów posłużę się badaniami IQ, a więc 'inteligencją' poszczególnych pokoleń.

Przez większość XX i początek XXI wieku obserwowano systematyczny wzrost średniego IQ w społeczeństwach rozwiniętych, co nazwano efektem Flynna. Średni wzrost wynosił ok. 3 punkty IQ na dekadę.

Ostatnie badania w krajach wysoko rozwiniętych pokazują, że efekt ten ulega odwróceniu. Badania w Norwegii, Danii, Wielkiej Brytanii, Francji, Australii i USA pokazują, że średnie IQ spada obecnie o 2–4 punkty na pokolenie w niektórych krajach.

Np. na Uniwersytecie Northwestern, w latach 2006-2018 zaobserwowano spadki w trzech z czterech badanych 'obszarów' inteligencji.

W Norwegii analiza ponad 730 tys. wyników testów poborowych wykazała, że mężczyźni urodzeni w 1991 roku mieli wyniki o 5 punktów niższe niż ci urodzeni w 1975 roku, i o 3 punkty niższe niż urodzeni w 1962 roku

Czy to oznacza, że pokolenie '70-'90 osiągnęło peak inteligencji i może stosować oba cytaty z początku jako prawdziwe? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co o tym myślicie? Kto jest głupszy? 😉

Które pokolenie jest mądrzejsze?

  • Każde młodsze - mają więcej możliwości, łatwiejszy dostęp do wiedzy, wiedzą więcej, a starzy to już nic nie kumają10%
  • Każde starsze - wiadomo - gówniarzom się w dupach przewraca, każde poprzednie pokolenie było mądrzejsze4%
  • Moje pokolenie jest najmądrzejsze! - starsi nic nie kumają, a młodzi to szkoda gadać28%
  • Żadne - nie da się uogólniać, w każdym pokoleniu są mądrzejsi i głupsi59%

344 głosów

Komentarze (101)

Gruba ryba0piorunów

@zuchtomek Jeśli chodzi o mądrość, czyli ilość wiedzy, to każde pokolenie ma do niej lepszy dostęp

Fanatyk0piorunów

Czyli wyglada że bezstresowe wychowanie nie pobudza do nauki. Dzieciaczki nie chcą się uczyć i mają to w d⁎⁎ie a rodzice nic z tym nie mogą zrobić więc też mają w d⁎⁎ie.

Dzieciaczki chcą mieć łatwy szmal a widzą go w walkach MMA czy pokazywaniu swojego życia a nie w wyksztalceniu

Lider0piorunów

Ale czy te badania ograniczaja sie tylko do rdzennych mieszkancow? Mam watpliwosci i podejrzenia ;)

Kosmonauta1piorunów

Czy IQ młodych było sprawdzane tym samym testem co IQ ludzi z 1962 roku? Jakbyśmy sprawdzali inteligencję na podstawie tego czy dane pokolenie umie obsługiwać komputer to wyszłoby że milenialsi są najmądrzejsi xD

Fenomen4piorunów

@zuchtomek moim zdaniem nie można uznawać IQ za jakiś wyznacznik mądrości, czy zaradności. Oczywiście w skrajnych przypadkach to może być mocno skorelowane, ale parę punktów to mała różnica. To jak porównanie mocy obliczeniowej vs oprogramowania - jak soft ssie to nawet mocarny procesor nie będzie operować wydajnie, za to nawet słabszy przy dobrze zoptymalizowanych instrukcjach może przewyższać użyteczność pierwszego.
Z resztą nowe pokolenie to nowe problemy, inne niż problemy starszego pokolenia, a teraz to w ogóle, psychika jest mocno obciążona ilością bodźców, od małego.
Warto oczywiście pochylić się nad trendem spadkowym ilorazu inteligencji, ale nie wiązałbym tego wprost z mądrością czy glupotą danej grupy.

Autorytet3piorunów

Jestem w stanie uwierzyć w uwstecznienie młodych ludzi z bardzo prostego powodu.

My, ich rodzice, daliśmy im świat pełen wszystkiego. Sami codziennie podstawiamy im pod ręce nawet najprostsze sprawy. Zasypaliśmy ich uzależniającą, wygodną i rozleniwiającą technologią.
To jeszcze nic.
Obecnie trwa trend na robienie kariery, zarabianie pieniędzy i dostatnie życie z pomocą kredytu. To sprawia, że nie ma nas z naszymi dziećmi. A to oznacza, że znajomi i internet zaczęli je wychowywać. Nie dzielimy się pasjami, wiedzą, przemyśleniami. Nie wymagamy opanowania podstawowych, życiowych spraw. Nie motywujemy ich do osiągnięcia pełni potencjału intelektualnego.
Bo nas nie ma.

I dlatego bardzo szanuję tych rodziców, którzy wybijają się ze schematu.

Gruba ryba1piorunów

Ścisłe wiązanie wiedzy, mądrości i doświadczenia z wiekiem miało jakiś tam sens w epoce tygrysów szablastozębnych albo jakimś średniowieczu targanym wojnami, głodem i zarazami. Obecnie dociągnąć do siódmego albo i ósmego krzyżyka to żadne indywidualne osiągnięcie, a liczba starszych ludzi nabranych na wnuczka, na magiczne garnki, na policjanta i generalnie ogromna naiwność oraz beztroska, jaką wykazują, każe poddawać w wątpliwość dawno zwietrzałą regułę stary=mądry. No ni cholery nie, stary człowiek to zazwyczaj takie duże stare dziecko, które trzeba pilnować, żeby nie zrobiło krzywdy sobie lub komuś, wjeżdżając na przykład pod prąd na autostradę.

Gruba ryba4piorunów

Każde młode pokolenie coś odpierdala, co dla starego może być dziwne i niezrozumiałe. I to normalne.

Jednak w ocenie "konfliktu" zapomina się, że nigdy w historii nie było dla młodzieży dostępnych tylu ogłupiaczy, w postaci soszjal mediów, promujących treści płytkie i głupie oraz zastępujące słowo pisane, które jednak wymaga jakiegoś wysiłku intelektualnego.

Stąd na płaszczyźnie "mądrości", to aktualne pokolenia są wybitnie głupsze od wcześniejszych.

Lub też głupich konsumentów papki przybywa, a mądrych, umiejących z dobrodziejstw netu i dostępu do wiedzy korzystać, ubywa.

Fanatyk2piorunów

@zuchtomek iq to tylko liczba wyliczana na podstawie testu. Faktem jest, że mamy coraz głupsze społeczeństwo i postępujący analfabetyzm. Coś z czym komuna postanowiła walczyć, lepszy dostęp do informacji i lepsze narzędzie robią cofnięcie. Ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem.

Do tego stopnia jest to widoczne, że w swoim otoczeniu zawodowym właściwie nie widzę ludzi młodszych jak rocznik 1996. Nie mówię, że ich nie ma, ale jest to tak mały odsetek aż dziw bierze. Za chwilę się okaże, że mamy 30 latków i ściana. Nie będzie zastępowalności ludzi którzy odchodzą na emerytury. Nie chodzi o jakieś super zaawansowane technologie, tylko typowe współczesne IT.

Osobistość4piorunów

@zuchtomek np. moi rodzice są o wiele mądrzejsi ode mnie (oczywiście poza sprawami IT), ale gdy patrzę na moich znajomych, to tego o ich rodzicach bym nie powiadział, więc "to zależy". To mi i mojemu bratu rodzice kupili po mieszkaniu, a moi znajomi muszą dokładać swoim rodzicom kasę na utrzymanie.

Osobistość0piorunów

> Przez większość XX i początek XXI wieku obserwowano systematyczny wzrost średniego IQ w społeczeństwach rozwiniętych, co nazwano efektem Flynna. Średni wzrost wynosił ok. 3 punkty IQ na dekadę.

> Ostatnie badania w krajach wysoko rozwiniętych pokazują, że efekt ten ulega odwróceniu. Badania w Norwegii, Danii, Wielkiej Brytanii, Francji, Australii i USA pokazują, że średnie IQ spada obecnie o 2–4 punkty na pokolenie w niektórych krajach.

@zuchtomek IQ to pułapka. I scam pewnie też. IQ to wskaźnik średniej inteligencji całego świata. Średnie IQ na świecie ZAWSZE wynosi 100. Jeżeli wszyscy stają się mądrzejsi - średnie IQ to nadal 100.

Więc jeżeli średnie IQ w UK, FR, AUS, USA spada, to nie znaczy to, że ludzie tam stają się głupsi - może się okazać, że np. nierozwinięte, biedne kraje w Afryce podbijają właśnie z 50 na 55.

Ba! Możliwe, że ktoś stał się mądrzejszy, a w ciągu roku jego IQ spadło o 2.

Fenomen1piorunów

Nie wiem ile lat ma op, ale pytania w tej ankiecie są tak debilnie i tendencyjnie sformułowane, że nie odpowiedziałem na żadne. A szkoda, bo można było z tego zrobić fajną ankietę i poznać opinie ludzi.
Moim zdaniem ludzie coraz mniej czytają, a jak już czytają to z ekranu, więc gorzej zapamiętują wiedzę. I nawet tym nie handlujcie, bo były badania na ten temat. Jest coraz więcej rozpraszaczy, więc umysł człowieka się w tym wszystkim gubi.
Więc to nie jest tak, że młodsi są coraz głupsi, ale ich umysły są poddawane większej ilości bodźców i gorzej sobie z tym radzą.

Osobistość1piorunów

IQ to mem. Wg mnie to jak mierzenie siły danego osobnika poprzez analizowanie, jak wygląda cień jego sylwetki. Oczywiście, można coś informacji z tego uzyskać, można mieć jakieś oszacowanie, ale to tyle.
A zanim pomyślimy o pomiarze "inteligencji", trzeba dobrze zdefiniować, czym ta "inteligencja" jest, a już tutaj są problemy.

Starzy mają rację, że młodzi są głupsi, bo mądrość przychodzi z wiekiem. Młodzi mają rację, że starzy często przestają ogarniać i nadążać za światem, znam sporo ludzi mających 50+ lat, którzy e-maila nie ogarniają.
Jeśli chodzi o mądrość pokoleniową, w naszym kraju wygrywają zoomerzy, bo jako pierwsze pokolenie od małego byli wystawieni na ogólnoświatowy internet i nie musieli się ograniczać do tego, co powie baba w szkole, proboszcz i chłop z telewizora. Mając taką przewagę ciężko nie wygrać (porównując jak mądre były inne pokolenia sami mając powiedzmy te 25 lat), mimo iż "zetki" często mają żenująco niskie zdolności praktyczne takie jak naprawianie czy gotowanie.

GURU0piorunów

@TRPEnjoyer
""Naprawianie" to umiejętność, od nabycia umiejętności praktycznej inteligencji/mądrości IMO nie przybywa, chyba że ktoś ma serio dziwną definicję tych pojęć."

Każdy potrafi użyć młotka - nie każdy wie gdzie i jak uderzyć. Inteligencja czy mądrość to w tym przypadku umiejętność wykorzystania posiadanej wiedzy do logicznego rozwiązania danego problemu. Oczywiście to zawężanie definicji do konkretnej sytuacji. Umiejetność praktyczna jest w tym przypadku narzędziem - mądrość to prawidłowe i skuteczne wykorzystanie narzędzia/umiejętności.

Ale to oczywiście nie jest jedyna słuszna, ani w ogóle jedyna definicja mądrości. W niektórych dziedzinach jak np. historia można na pewno powiedzieć, że sam zasób posiadanej wiedzy jest w jej przypadku 'mądrością'.

A w jeszcze innej sytuacji, nawiązując do obecnyhc czasów to mądrością i inteligencją może być samo wyszukiwanie i weryfikowanie informacji - każdy potrafi wpisać coś w google, nie każdy potrafi wpisać tak żeby znaleźć oczekiwaną odpowiedź - podobnie z AI, o których wspominasz - każdy potrafi napisać "wygeneruj mi kalkulator", ale nie każdy potrafi zapytanie doprecyzować, zredagować czy przeanalizować - nie wspominając nawet o zrozumieniu.

Gruba ryba3piorunów

@zuchtomek dla każdego młodszego ode mnie człowieka, istnieje moment, w którym był on ode mnie głupszy i wypadłby gorzej w teście na IQ (np. w wieku jednego tygodnia). Być może kiedyś mnie prześcignie, a być może nie.

Krotko ująłbym to tak: młody umysł jest mniej uwiązany wnioskami z przeszłych doświadczeń. Stary umysł może na podstawie przeszłych doświadczeń przewidywać różne możliwe scenariusze, często statystycznie mało prawdopodobne i trudne do wymyślenia „z niczego”.

GURU1piorunów

@wombatDaiquiri No to naturalne predyspozycje mózgu - młodzi dopiero się uczą, osiąfamy pewien peak wiedzy, a potem mózg się degraduje.

Ja się bardziej zastanawiam jak wypada 25 latek urodzony w różnym czasie.

Gruba ryba0piorunów

@zuchtomek nie neguje badań i zmian w IQ, bardziej usprawiedliwiam gderanie starych i wkurwienie młodych stwierdzając, ze w ogólności oboje maja rację. Stare grzyby przestają rozumieć świat. Młode gnoje nic o świecie nie wiedzą

GURU2piorunów

@wombatDaiquiri Ale badania, na przykład te norweskie - dotyczą różnych pokoleń, ale badają je na tym samym etapie rozwoju - w wieku poborowym - nie porównują młodych ze starymi.

GURU2piorunów

Co to kuwa za marudzenie?? Jak im świat stworzyliśmy, takich ich mamy.

GURU1piorunów

@Fly_agaric No w mojej opinii rodzic powinien zapewnić zarówno wychowanie jak i edukację - szkoła ma jedynie w tym wspierać, a niestety tak jak piszesz - rodzice bardzo często chcieliby wszystko na system zrzucić, do tego ograniczając maksymalnie kompetencje nauczycieli i stając zawsze po stronie bombelka ¯\\(ツ)

GURU1piorunów

@zuchtomek
>Podobnie degraduje się wiedza - rodzice często całą edukację zrzucają na system i nie pracują z dziećmi w domu.
Problem w tym, że coraz więcej rodziców oczekuje od szkoły wychowywania. Szkoła jest właśnie od edukowania, a od wychowywania są oni. Mało tego, chyba nigdy w historii rodzice nie byli tak roszczeniowi wobec szkoły. Szkoła to może wpajać podstawowe wartości i jej możliwości kończą się szybciutko.

GURU2piorunów

@Fly_agaric A gdzie tu marudzenie? 😛

Filozofowanie dla pobudzenia własnej inteligencji i dyskusja dla dyskusji :grinning:

Ale to niezaprzeczalny fakt

* Ależ ta młodzież niewychowana dziś!
No ciekawe kto ją krwa wychowywał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Podobnie degraduje się wiedza - rodzice często całą edukację zrzucają na system i nie pracują z dziećmi w domu.

Twórca10piorunów

Efekt Flynna to była wypadkowa tego że polepszył się dostęp do zdrowej żywności oraz standard sanitarny. Skoro już wszyscy mają dostęp do warzyw i nabiału, bieżącej wody i szczepień, to ten pozytywny efekt się wyczerpał.
Więc to że wzrost IQ hamuje, to nic dziwnego.
Dlaczego maleje? To zasadne pytanie. Zanieczyszczenie plastikiem? Zmiany obyczajowe i tiktokizacja? A może testy IQ już nie przystają do realiów?

Gruba ryba0piorunów

@Richter @zuchtomek Ja bym jednak celował w to, że jednak kolejne pokolenia mniej siedzą w książkach i przy papierze, a coraz więcej przy prostych treściach wideo i wszelakich ułatwiaczach. Podejrzewam, że za dekadę po upowszechnieniu LLMów i TikToka wśród uczniów spadek będzie drastyczny. Mark my words.
Dlatego Dania np juz wycofuje sie z komórek i tabletów w szkołach i wraca do papieru. Po prostu uczniowie zaczęli osiągać coraz to gorsze wyniki.

GURU2piorunów

@Richter generalnie średnia światowa dalej rośnie - cofa się w krajach wysokorozwiniętych.

Poza zdrowszym trybem życia, sam dostęp do wiedzy spowszechniał - internet początkowo prowadził do wzrostów - teraz obwinia się go o spadki.

Lider2piorunów

@Richter albo wszystko na raz

Tytan1piorunów

>wzrost średniego IQ
@zuchtomek Średnie IQ wynosi 100, by design, tzn Twoje IQ mierzone w danym okresie jest normalizowane do średniej populacji. Jeśli ktoś mówi o "wzroście średniego IQ" to tak naprawdę nie jest jasne o czym mówi, bo można to w bardzo różny sposób zinterpretować.

Tytan1piorunów

@maly_ludek_lego jestem sceptyczny, zawsze (to nie to samo co zaprzeczanie wszystkiemu, ale wśród naukowców też są, no.. ludzie..). Samo przeprowadzanie dwóch testów na IQ rodzi pytanie o to jak to robiono: w jakiej kolejności, jakie były różnice w testach, w jakim odstępie czasu. To nie jest ani proste ani oczywiste

Gruba ryba0piorunów

@baklazan Przecież to można ustandaryzować. Np zapodając ten sam test IQ dla różnych pokoleń. I tak w latach 60-tych średnia na teście wychodziła 100, ale już 20 lat póżniej 106 itd. A np w XXI wieku średnia zjechała z dajmy na to 130 do 110.
Stąd więc da się pokazać potencjalny wzrost/spadek.
Ty myślisz, że ludzie, którzy ten efekt Flynna wykazali to głupki są, co nie pomyśleli czy jak? 😅

GURU1piorunów

@baklazan
Naukowcy jakoś to jednak potwierdzają - zaznaczając oczywiście, że to iż wyniki są lepsze nie musi oznaczać, że 'inteligencja' jako taka wzrosła.

https://en.wikipedia.org/wiki/Flynn_effect

Flynn effectThe Flynn effect is the substantial and long-sustained increase in both fluid and crystallized intelligence test scores that were measured in many parts of the world over the 20th century, named after researcher James Flynn (1934–2020). When intelligence quotient (IQ) tests are initially standardized using a sample of test-takers, by convention the average of the test results is set to 100 and their standard deviation is set to 15 or 16 IQ points. When IQ tests are revised, they are again standardized using a new sample of test-takers, usually born more recently than the first; the average result is set to 100. When the new test subjects take the older tests, in almost every case their average scores are significantly above 100. Test score increases have been continuous and approximately linear from the earliest years of testing to the present. For example, a study published in the year 2009 found that British children's average scores on...Wikipedia
GURU37piorunów

Moim zdaniem to nie ma tak, że jedni są inteligentni albo że nieinteligentni. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm... Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić... znaczy... marchew.

GURU4piorunów

@pingWIN A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Paweł co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy (jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo - nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.

Osobistość23piorunów

Jest wiele rodzajów inteligencji. Człowiek dostosowuje się do środowiska więc widocznie ten rodzaj inteligencji nie musi dalej rosnąć ze względu na chociażby narzędzia którymi się wspieramy.

GURU1piorunów

@maks_kow No cóż, jedni nazywają to infantylizacją, a inni nazwą postępem ¯\\(ツ)

My ( zakładając, że :stuck_out_tongue_winking_eye: ), urodziliśmy się jeszcze bez domowych komputerów, komórek czy swobodnego dostępu do internetu. Wydaje nam się, że jakieś podstawy działania należy znać itd.

No, ale nasze pokolenie też zatraciło niektóre umiejętności - nikt nie ceruje skarpet, sporo ludzi nie wie jak działa samochód i samemu przy nim nic nie zrobi - co dawniej w przypadku jego posiadania było koniecznością itp.
Wiele sprzętów się nawet nie naprawia tylko wymienia - bo można.

Kwestią względną pozostaje czy te wypierane, może nawet zbędne, umiejętności zastępuje się aktualnie czymś nowym.

Osobistość2piorunów

@zuchtomek Ciekawe, jaki udział w tym zjawisku ma zmiana w sposobie dostarczania informacji i infantylizacja interfejsow sterowania urzadzen.
Widać moim zdaniem parcie korporacji na wciąganie jak najmłodszych osobników w uzależnienie od technologii. Ikonki, obrazki zamiast opisów, krótkie i obrazkowe instrukcje, wiadomości podawane w formie wideo lub komiksu zdjęć, opieranie przekzu tylko na wywoływaniu skrajnych emocji.

GURU4piorunów

@maks_kow O, i to jest myślę główna przyczyna spadkó w testach - które w gruncie rzeczy opierają się na logicznym myśleniu i 'suchej' dosłownej interpretacji analfabetyzm funkcjonalny jest w narodzie silny:

* Według ostatnich badań Około 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta, a kolejne 30% rozumie teksty w niewielkim stopniu.
* Co szósty polski magister jest uznawany za analfabetę funkcjonalnego!
* Już po ukończeniu szkoły podstawowej 20% absolwentów ma trudności ze zrozumieniem prostych tekstów.

Z tym, że uważam iż to dotyka nie tylko kolejnych pokoleń, ale widać ogólną degradację - również u starszych dorosłych.

Osobistość1piorunów

>na Uniwersytecie Northwestern, w latach 2006-2018 zaobserwowano spadki w trzech z czterech badanych 'obszarów' inteligencji.
@pokeminatour jednym z rodzajów jest umiejętnośc czytania ze zrozumieniem( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU14piorunów

@zuchtomek może po prostu młodsze pokolenia zaczęły ogarniać, że sama edukacja, więc i wzrost IQ nie da im szczęścia?
Kto tu jest głupszy wtedy?

Inspirator0piorunów

@radziol badają iq, ale nie badano nigdy zadowolenia z życia. Chyba.

Lider0piorunów

@radziol przede wszystkim to trzeba by było trochę zmienić te cytaty 😉

>"Nasza młodzież obecnie kocha luksus, ma złe maniery, gardzi autorytetami i nie okazuje szacunku starszym. Dzieci sprzeciwiają się rodzicom, plotkują w towarzystwie, pożerają jedzenie i tyranizują swoich nauczycieli" - Sokrates, V w. p.n.e.
>
>"Nasza młodzież obecnie kocha luksus, ma złe maniery, gardzi autorytetami i nie okazuje szacunku starszym. Dzieci sprzeciwiają się rodzicom, plotkują w towarzystwie, pożerają jedzenie i tyranizują swoich nauczycieli" - dowolny +50-latek w 2025
I dokładnie ten sam tekst będzie aktualny w 4025. Zawsze jest narzekanie starych na młodych jak młodzi nie chcą spuścić potulnie łba, przeprosić za to że żyją i robić co im "autorytet" każe, nieważne czy teraz, czy 100 lat temu, czy 1000 lat temu. To się nie zmienia. A problem jest taki, że starzy od tyleż samo dawna nawet nie próbują zrozumieć młodych, bo oni sami siebie przekonali, że są najmotniejsi. No, przynajmniej do czasu aż trzeba wyjść z tej wygodnej bańki i ogarnąć współczesną technologię, a nie jakieś średniowieczne narzędzie.

GURU0piorunów

@radziol Jasne - kwestia priorytetów no i tak jak pisałem - tego kto jak definiuje mądrość jak i szczęście.

Tylko czysto teoretycznie - jaki wpływ ma to na cywilizację?
Czy możemy założyć, że już osiągnęliśmy taki poziom rozwoju, że możemy spocząć na laurach i tylko wykorzystywać dotychczasowe zdobycze?
Czy może po prostu bardziej się aktualnie specjalizujemy w konkretnych dziedzinach - co przekłada się na słabsze wyniki 'ogólne'?

cc: @pokeminatour

Fanatyk6piorunów

Wszyscy jesteśmy Homo Sapiens Sapiens, co oznacza że mamy ten sam potencjał umysłowy co starożytne cywilizacje, różni nas technologia i zdobycze kulturowe. Oznacza to też, że możemy się czegoś nauczyć od ludzi z antyku, mamy przecież pełno zapomnianych technologii, które zostały wyparte przez coś.
Więc według mnie jedyną słuszną i rozsądną odpowiedzią jest "w każdym pokoleniu są ludzie głupsi i mądrzejsi"

GURU5piorunów

@zuchtomek Myślę, że każde nowe jest bardziej inteligentne ale starsze pokolenia mogą być lepsze tak długo jak uczą się ze swojego doświadczenia. Także w ogólnym rozrachunku można być lepszym nawet będąc starszym ale to nie jest tak, że wystarczy przeżyć 40-50-60-70 lat i można mówić do młodszych, że gadał pan do obrazu albo młody to nie zna życia i nic nie rozumie.

GURU2piorunów

@piotrx65 w moje pitolenie, czy w analfabetyzm? 😅

Specjalista1piorunów

@zuchtomek Rozpaczliwie próbuję nie uwierzyć w to, co napisałeś.

GURU3piorunów

@nbzwdsdzbcps Kwestią bardzo względną jest sama definicja 'mądrości' - traktuję temat jako luźne ćwiczenie dla mózgu 😉

Oczywiste jest, że kolejne pokolenia budują pewien 'kapitał' wiedzy, którą przekazują dalej - my nie mieliśmy internetu, ale mieliśmy encyklopedie w domach, starsze pokolenia nie miały własnych encyklopedii, ale miały biblioteki itd.

Mieli inną wiedzę bo innej potrzebowali.

Moim zdaniem problem bardziej opiera się o same ramy czasowe, a więc czasy, w których żyjemy, a nie pokolenia jako takie. A to znów może wynikać ze 'zbytniego' rozwoju, zbyt dużego dostępu do informacji ich natłoku no i informacji śmieciowych czy wręcz dezinformacji.

Dzięki internetowi obserwujemy ostatnio spadki nie tylko wśród niewykształconych młodych, ale także dorosłych z wykształceniem wyższym.

* Około 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta, a kolejne 30% rozumie teksty w niewielkim stopniu.
* Co szósty polski magister jest uznawany za analfabetę funkcjonalnego!
* Już po ukończeniu szkoły podstawowej 20% absolwentów ma trudności ze zrozumieniem prostych tekstów.