Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika GazelkaFarelka w Hydepark

GURU

w Hydepark

208piorunów

Skompletowałam wszystkich moich pra-pra-pra-dziadków. 32 osoby, urodzone od 190 do 170 lat temu.

Do wszystkich 64 pra-pra-pra-pra-dziadków brakuje mi 8 osób.

Dotarłam maksymalnie 10 pokoleń wstecz.

Najwcześniej urodzona, znana z imienia i nazwiska osoba w moim drzewie genealogicznym, urodziła się najpóźniej w 1710 roku.

Znalezione tylko jedno powtórzenie - czyli że ta sama osoba była przodkiem różnych osób w drzewie (moja babcia i dziadek byli spokrewnieni w 6 pokoleniu - mieli jednych wspólnych pra-pra-pra-dziadków).

Zero jakiejkolwiek szlachty jak do tej pory.

Ani jakiejkolwiek osoby umiejącej czytać czy pisać (przed odzyskaniem niepodległości).

Na oko - przynamniej połowa to grekokatolicy.

Nikogo specjalnie ciekawego, z jakimś bogatszym życiorysem - sami "włościanie".

Komentarze (60)

GURU4piorunów
przynamniej połowa to grekokatolicy

@GazelkaFarelka jesteś kresowianką?

Fanatyk1piorunów

Też swego czasu trochę grzebałam. Ze strony mamy udało mi się dotrzeć do czterokrotnego pradziadka i nawet znalazłam jakieś dalekie kuzynostwo, z którym dzielę tegoż 4xpradziadka z tym że z tamci są z jego pierwszej żony, a moja odnoga z drugiej. Ze strony ojca to podobno mamy korzenie tatarskie. Ja tego nie weryfikowałam, ale mąż ciotki grzebał w księgach parafialnych

Osobistość1piorunów
. 32 osoby, urodzone od 190 do 170 lat temu.

@GazelkaFarelka gratuluję - no i patrząc na moje drzewo genealogiczne, to masz ogromną spójność wieku tego pokolenia.

W drzewie rodziny ze strony mamy mojego ojca, idąc w przeciwną stronę: startując od moich pra-dziadków (startując tylko na tym poziomie, nazwijmy "pokolenie B"), to moje pokolenie ("E") rodziło się w latach 1948-2017. Bo ktoś miał np. 5 lub 8 dzieci na przestrzeni 40 lat, i w kolejnym pokoleniu podobnie.

Innymi słowy gdy w 2017 urodził się mój najmłodszy z mojego pokolenia, pierwsze osoby z samego pokolenia juz odeszły po ok. 60-letnim życiu, a na świecie są ich wnuczęta.

Wirtuoz1piorunów

@GazelkaFarelka czyli, że robiłeś wszystko z poziomu komputerka i nie ruszałeś się nigdzie fizycznie?

GURU1piorunów

o ile mnie pamięć nie myli to kiedyś jeszcze była stronka gdzie ludzie robili fotki nagrobkom

i w ten sposób też można było kogoś znaleźć

Gruba ryba1piorunów

@GazelkaFarelka Też kiedyś próbowałem, ale mam przodków z obu stron ze wsi gdzie nic nie jest zdigitalizowane póki co :( ale może spróbuję znowu, podałaś dużo źródeł :o a jak to spisywalas? W sensie, robiłaś jakies drzewko w paincie? Czy w jakimś specjalistycznym programie?

Gruba ryba2piorunów

@GazelkaFarelka Spotkałem się z opinią, że praktycznie każdy do 10 pokolenia wstecz znajdzie jakiegoś koniokrada, menela czy innego mordercę. Niekoniecznie w bezpośredniej linii, ale w gałązkach typu brat praprapradziadka. Rzuciło się coś w oczy? 😉

Gruba ryba0piorunów

@Ragnarokk I pomyśleć, że efektem starań tych wszystkich ludzi jestem ja 😛

GURU2piorunów

@Shagwest 10 pokolen to 2 do potegi 10 (lub nawet 11, zalezy jak liczymy poziom). 1024 osoby. Nawet licząc jakieś tam petle w grafie to i tak masa ludzi

Gruba ryba4piorunów

@GazelkaFarelka moja żona dobiła do końcówki 16XX, ale tam to już masakra była szukać dalej. w sumie hipoteza na koniec była taka, że jej przodkowie współzałożyli tamtą wieś na Kresach, bo ślad się urywał. śmiesznie się na to wszystko patrzyło, bo prawie 300 lat wszyscy mieszkali w tej wiosce, a nazwiska które gdzieś tam się przewijały na odnogach teraz znamy z okolic, w których osiedlili się jej dziadkowie gdy uciekali przed Banderowcami.

Osobistość3piorunów

Ja sie dokopalem mniej wiecej do 1900 roku, mam nawet zapiski kto do USA wyjechal. Ale szukalem tylko w 1 lini...

Fanatyk1piorunów

Kurde muszę się przejść do babci bo za dzieciaka widziałem właśnie te drzewo od strony matki

GURU3piorunów

Moj ojciec dokopał sie max do poczatkow XIX wieku, a w badaniach sporo jezdzil po kraju i zagranicy.
Ale wyszło też moja dalsza kuzynka zginęła w WTC

Gruba ryba4piorunów

@GazelkaFarelka podziwiam, mi się nie chce grzebac. Pra-pra-pra- dziadek był młynarzem xD reszta zwykli rolnicy.

Fanatyk4piorunów

Jak sobie radzisz z czytaniem tych ksiąg? Próbowałem u siebie i odpadłem na rozszyfrowaniu tego paskudnego pisma xD chodzi mi o to, czy więcej czasu zajmuje rozczytywanie napisów literka po literce, czy szukanie odpowiedniej strony/księgi?

Fanatyk2piorunów

@GazelkaFarelka wtedy tak, albo zwyczajnie znaleźć rosyjski (lub innego kraju używającego cyrylicy) model który już jest nauczony rozpoznawać pismo pisane.

GURU2piorunów

@ZohanTSW próbowałam zaprząc do tego AI, w końcu to idealne zajęcie dla takiej technologii, ale nie

ale może gdyby mieć swoje jakieś modele wytrenowane na tego typu starych księgach?

Fanatyk2piorunów

@GazelkaFarelka ja pierdziele, to u mnie pewnie też pojawi się cyrylica. Drukowaną jeszcze potrafię odczytać, ale pisaną to będzie grubo xd

GURU3piorunów

@GazelkaFarelka

He he, właśnie na lubgensie znalazłem babcię, dziadka i ich rodziców.

Dziadki wpisane do rejestrów po polsku, pradziadki ruskimi kulfonami.

GURU8piorunów

@ZohanTSW Momentami musiałam rozszyfrowywać cyrylicę z bazgraniem jak kura pazurem, na szczęście każdy wpis ma identyczny schemat, a jak znasz nazwiska powtarzające się w okolicy to łatwiej rozczytać o kogo mogło chodzić.

Każda księga ma indeksy (o ile nie zaginęły).

W ostatnim czasie dużo pomogła mi wyszukiwarka lubgens, dawniej wertowałam ręcznie.

GURU8piorunów

@GazelkaFarelka kurde aż mi się przypomniało zadanie z historii o drzewie genealogicznym, wtedy się dowiedziałem, że miałem dość fajnego gościa jako przodka, tylko miał pecha

Mocarz2piorunów

@zjadacz_cebuli no w podstawówce pytałem dziadków, ale znali góra własnych dziadków. Żona kopała trochę po internecie i dotarła do roku 1790 i dalej nic nie ma. Wszyscy chłopi, zero szlachty. I do tego wszyscy z tej samej wsi. Na koniec mi powiedziała, że myślała że tylko ja tak się tej wsi trzymam, ale jak widać to rodzinne

Fanatyk6piorunów

@GazelkaFarelka Ja się dokopałem do ok 1850r. Do momentu gdy pra pra pra dziadek przybył pod Łódź gdzieś z centralnych Niemiec.

GURU2piorunów

@myoniwy @onpanopticon jak nie idzie w jedną stronę to się idzie w drugą, z każdym nowym przodkiem wzrasta szansa na coś ciekawego

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU1piorunów

@myoniwy pra pra pra dziadków jest 32, więc można kopać w wielu kierunkach :grinning:

Autorytet10piorunów

@GazelkaFarelka Gratuluje osiągnięcia!

Ja całkiem możliwe, że coś mam. Z nazwiska mój pradziadek posiadał sporo ziemi (ponad 100 ha w czasach zaboru pruskiego, to dosyć podejrzane). Wiem tyle, że był on rybakiem ale... jaki rybak ma tyle ziemi? Więc podejrzenie w sumie jest takie, że to jakaś piąta woda po kisielu kaszubskiej szlachty albo się tyle dobrze wżenił (chociaż ciężko powiedzieć czy w ożenku jakoś odziedziczył tyle ziemi). Najbliższym krewnym był mój ojciec, który odmówił przejęcia spadku po nim (założył rodzinę i życie gdzie indziej, trzeba było się przeprowadzić i zająć wujkiem). ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z śmiesznych historyjek: babcia mi opowiadała, że trzymał bydło na wyspie. NA WYSPIE, NA JEZIORZE. Z całym możliwym szacunkiem do przodków ale tzo????? ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Autorytet3piorunów

@GazelkaFarelka Doczytałem sobie dzięki AI i poszperałem. Wychodzi na to, że technicznie można było mieć tyle ziemi, ile się chciało. Niestety Kaszubi i Polacy byli szkalowani administracyjnie i można było w pruskie tryby "kontrol" wejść. Płaciło się też więcej podatku itd.

W skrócie, mógł mieć i nie było to powiązane konkretnie z pochodzeniem. Przodkowie mogli mieć faktycznie smykałkę do interesu.

Autorytet2piorunów

@skorpion Mnie nie pytaj. Nigdy nie pytałem babci, jaki był w tym cel. I nie, babcia była w pełni poczytalna do śmierci więc nie wierzę, że sobie to uroiła. Po prostu mój przodek musiał mieć śmieszne pomysły. xD

@GazelkaFarelka Nie jestem pewien ale kiedyś czytałem o tym, że byle chłop nie mógł posiadać tyle ziemi w zaborze. Zwłaszcza, jeżeli nie był "Niemcem". Ale mogę się mylić.

GURU3piorunów

@Thereforee Do tego akurat nie trzeba było być już szlachtą w tamtych czasach. Może miał nosa do interesów.

GURU7piorunów

@GazelkaFarelka ostatnio też próbowałem się czegoś od teścia dowiedzieć, ale pozostalo na pra-pra dziadku jednym.

musiałbym się zagłębić w księgi parafialne.

ps. znalazłem na miejskim cmentarzu dziecko, które żyło może z miesiąc, a umarło miesiąc przed moimi narodzinami.

nazywało się identycznie jak ja z imienia i nazwiska.

GURU2piorunów

@UncleFester nic nie pamiętam z czasów przed urodzeniem. może i lepiej

GURU4piorunów

@skorpion Łoooo panie "Dzień szakala" się kłania. :smiling_imp:

Fanatyk26piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU0piorunów

@zweipack Na poziomie pra-pra-pra-pra-dziadków są 64 osoby (o ile nie ma powtórzeń z powodu spokrewnienia). Więc nawet jak zabraknie gdzieś tutaj kilku osób - bo brak jakichkolwiek informacji, tak jak u mnie - to można iść w pozostałych kierunkach.

U mnie też jeden z pra-pra-dziadków przyszedł - z co prawda wiadomo skąd - ale brak akt na temat jego rodziców, rodzeństwa, może się nie zachowały w ogóle? Jakieś pojedyncze są tylko dostępne z tamtej parafii. Albo reszta nie zdygitalizowana, albo jej w ogóle już nie ma. A może trzeba poszukać aktów zgonów, ale już po 1925 roku - więc ochrona danych osobowych i trzeba się pofatygować osobiście do archiwum. Znam tylko jego rodziców, zapisanych w akcie jego małżeństwa, a dalej ślad się urywa.

Twórca2piorunów

@onpanopticon Dziadek przybłęda to faktycznie problem, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa w drzewie OPa też widnieją osoby, które wychowywały nieswoje dzieci. Drzewa genealogiczne są bardzo umowne.

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU3piorunów

@onpanopticon Sporo jest zindeksowane i zdigitalizowane, może się teraz znaleźć coś ciekawego.

GURU6piorunów

@GazelkaFarelka Skąd brałaś dane?

GURU42piorunów

@UncleFester Ze skanów z "szukaj w archiwach", z indeksów "lubgens" oraz z podobieństw i archiwalnych rekordów "my heritage".
Plus rodzinna pamięć (czasami brakowało danych np. mojej prababki - żadnego aktu urodzenia, ślubu ani zgonu - ale moi rodzice pamiętali imiona jej rodzeństwa i znalazły się dane jej siostry i stamtąd wyciągnęłam dane ich rodziców).

EDIT: jeszcze bazy nagrobków typu "grobonet"