Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Piechur w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

85piorunów

Spokojny dzień zamienił się w jazdę po lekarzach. Rano przy bieganiu dziabnął mnie znowu jakiś Burek - wydawało mi się, że mnie tylko smyrnął nosem, więc pobiegłem dalej, ale po kilku minutach coś zacząłem czuć na łydce. Telefon do POZ, szybka wizyta i skierowanie na szczepienie wścieklizna + tężec.

Zacząłem dzwonić po poradniach, żeby się umówić, ale w końcu stwierdziłem, że najlepiej będzie po prostu pojechać i - o rany - jak dobrze, że to zrobiłem. W trakcie jazdy cały czas byłem na linii i telefon został odebrany dopiero po 40 minutach. W tym czasie zdążyłem już dojechać do poradni, a po drodze wpaść do rodziców po książeczkę zdrowia xD Na miejscu za to mało ludzi, poszło w miarę szybko (45 minut), cały personel bardzo miły. Za tydzień i później jeszcze za 2 tygodnie dawki przypominające. Uważajcie tam na pieski przy bieganiu :dog:

Komentarze (22)

GURU1piorunów

@Piechur A właściciel co? Pobiegłeś dalej zamiast kręcić gównoburzę i niech płaci z OC jak ma, albo z własnej kieszeni? Mężowi kiedyś pies wybiegł z bramy pod rower, szlif, ciuchy podarte, nogi obdarte, rower poobcierany, ułamana manetka, dobrze że sam się nie połamał. Właściciel zaraz wyleciał, protokół spisany i poszło z OC.

Gruba ryba0piorunów

@GazelkaFarelka Jak mnie gryznął to w ogóle tego nie poczułem, zerknąłem tylko do tyłu i pobiegłem dalej. Nie mam dużych śladów, ledwo takie trzy kropki. Właścicielka trzymała psy na smyczy, mogła mnie nie widzieć ani nie słyszeć, bo była tyłem i przy ulicy, także nic nie kręciłem. Jak zobaczyła co się dzieje to od razu psy ciągnęła do siebie. Zwykle jednak ludzie przytrzymują bliżej psiaki na wszelki wypadek jak widzą, że ktoś biegnie

Gruba ryba7piorunów

Na rowerze mam zawsze gaz ze sobą. W co drugiej chacie na wsi brama otwarta, uj wie co zza niej wyleci. Dwa razy używałem już gazu, a za trzecim skoncentrowałem się na pedałowaniu, bo bydle ważyło z 50 kg. Jechałaby jakaś babka z targu, to jak nic RIP.
Za to ostatnio jadąc przez Niemcy, nie widziałem żadnej otwartej bramy, bez obecności gospodarza. O latających wolno burkach nie wspominając.

Gruba ryba2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Nie tyle, że psiarze mają wyjebane, co ludzie to egoistyczne dupki mające w dupie innych. Sam mam 2 psy i chodzą jak po sznurku. Jak ktoś jest chujem, to bez znaczenia czy ma psa, dziecko, chomika, bmw czy paletkę do ping ponga.

Lider4piorunów

@Furto psiarze w Polsce to jacyś pojebani, mają te zwierzęta i wyjebane w nie po całości- zero tresury. Gdzie nie biegniesz/ jedziesz to albo śmierdzący kundel musi drzeć pizdę zza płota albo skacze do ciebie na smyczy jak pojebany (on chce się tylko bawić- chuj mnie to i moje dzieci, wypierdalaj z pchlarzem).
W Norwegii jak biegam to jeszcze się nie zdarzyło, a biegam w godzinach typowo wysraniowych dla psów, aby jakiś na mnie szczeknął chociaż. Wyjebane, jakbym nie istniał. No i psów też mniej. Zaraza z tymi psiarzami.

Inspirator2piorunów

@Piechur Nie biega się! Ludzie na stosach płonęli za rozwój wiedzy/technologii. Trzeba było to przejechać autem, nic by Cię nie ugryzło... :grinning:

Fenomen15piorunów

o hui, książeczki zdrowia jeszcze istnieją?

Gruba ryba0piorunów

@osn_jallr Dla dzieci tak 😛 Ja swojej szukałem, żeby sprawdzić jakie miałem szczepienia za gnoja

Gruba ryba6piorunów

Burek się tylko tak bawił

GURU17piorunów

@Piechur też mnie denerwują te psy wszędzie.
Jak nie pogryzienie to mandat, zawsze jakieś problemy.
Trzymaj się tam

Fanatyk3piorunów

@entropy_ u mnie w patodeweloperce jest więcej psów jak dzieci. Psiecka się bawią na placu zabaw.

GURU4piorunów

@Piechur warto biegać z czymś na burki.

cholera nawet nie wiem czy mam książeczkę zdrowia. Chyba nie. 😛

GURU12piorunów

@Piechur dlatego jak biegam w pobliskim lesie, to zawsze mam przy sobie gaz pieprzowy. Po mieście raczej nie widuje psów bez smyczy, natomiast w lesie większość jest spuszczona. Całe szczęście jeszcze nie musiałam używać i obym nie musiała.
Zdrówka!

Fenomen3piorunów

@Trypsyna to masz szczęście, ja już drugi gaz mam w połowie wypsikany.

Fanatyk6piorunów

@Trypsyna w mieście też jest problem. Jadę rowerem przez park podbiegają. Idziesz z wózkiem z dzieckiem w środku podbiega, jedziesz przez osiedle domków oczywiście że wybiegnie z podwórka. Psiarzom się mocno odkleiło w ostatnich latach.

Gruba ryba5piorunów

@Trypsyna Ten skubaniec był na smyczy, coś tam sobie wąchał na trawniku, ale jak przebiegłem obok to musiał stwierdzić, że wyglądam zbyt apetycznie, żeby nie spróbować ¯\\(ツ)

Fanatyk3piorunów

@Piechur z hobbystycznym czarnoporochowcem możesz biegać :grinning:

GURU2piorunów

@Piechur a to dopiero środa :smiley: