
Wpis użytkownika boogie w Hydepark
boogieLider
45piorunówSzczepić się czy odpuścić? Ankieta!
Właśnie nadszedł ten czas w roku, gdy brytyjska służba zdrowia (NHS) ogłasza sezon grypowy. Ale w tym roku to podejście było wyjątkowo bezpośrednie.
Zamiast pytać, czy chcę się szczepić, dostałem po prostu list z informacją o już zabookowanym slocie na moje imię i nazwisko. Ten model "najpierw robimy, potem pytamy" mnie szczerze zaskoczył. Wiem, że w Polsce i na świecie temat szczepień budzi silne emocje i nikt nie lubi, gdy decyzja jest podejmowana za niego.
I dlatego dzisiejsza ankieta: Jesteśmy w środku sezonu infekcji, szczepionki są dostępne – ale wybór wciąż należy do nas.
Jaka jest Twoja decyzja w tym roku?
Pytanie jest proste, ale decyzja – jak zawsze – skomplikowana.
Ci za "TAK"* podkreślają ochronę przed powikłaniami, odpowiedzialność społeczną i unikanie przymusowej tygodniowej kwarantanny w łóżku.
Ci za "NIE"* zwracają uwagę na to, że skuteczność szczepionki bywa zmienna (wirus mutuje), obawiają się skutków ubocznych lub po prostu ufają swojej naturalnej odporności.
Obojętne, czy masz już termin, a może już się zaszczepiłeś – co robisz w tym roku?
Oddaj głos w ankiecie i opowiedz, co przeważyło w Twojej osobistej kalkulacji ryzyka, a ja się postaram zrobić jakieś podsumowanie na koniec tygodnia.
Zastrzeżenie do pytania w ankiecie: aby nie robić miliona opcji pytanie jest ogóle o szczepienie na grypę, tak lub nie. Nie ma znaczenia czy jesteś już zaszczepiony (tak), czy jeszcze masz w planach to zrobić (też tak), czy nie planujesz się szczepić (nie). Jeżeli się wahasz to oddaj głos na opcję, która jest Ci bliższa i napisz w komentarzach o obawach / za i przeciw. Poza tym, nie będę komentować czy Twoja decyzja jest dobra czy zła, moje podsumowanie będzie powiązane tylko ze statystyką tego "badania".
Czy będziesz się szczepić przeciwko grypie?
- Tak27%
- Nie73%
627 głosów
Komentarze (76)
@boogie jestem ciekawy jaką decyzję podjąłeś i jakie argumenty przeważyły. Z góry dzięki. Pozdrawiam
Nie szczepię się, ale nie z powodów ideologicznych. Każde z wcześniejszych szczepień kończyło się kilkudniowym choróbskiem. Moja żona i dziecko szczepią się regularnie, bo u nich nie ma takich powikłań.
Nie będę się szczepić, bo i tak nie choruję, więc po co. Obstawiam, że do wiosny złapię jakiś katar na tydzień i to pewnie przez jeżdżenie na rowerze przy -10 :grinning:
Jestem narażony na wirusy - dużo podróżuję (tankowania, lotniska, itd), różowa nauczycielka - cherlają na nią, ale:
1. Pierwsze primo: dbam o dietę i suple
2. Ruszam się, śpie dobrze i nawet biorę naprzemienne prysznice (polecam)
3. Myje regularnie ręce
Z chorowitka stałem się w sumie zdrów jak ryba. Od lat max, co mnie łapie to 2 dni gardło, albo jakieś kichania. Ubijam metafenem w 2 dni. Jak już czymś pluje to zakładam komin lub maseczkę, żeby nie pluć na lady, poręcze, itd. tylko sobie w ryj (xD)
Może zacznijmy od zdrowego i odpowiedzialnego stylu życia?
Wiem, że nie odpowiadam na pytanie. Choć w sumie odpowiadam
Ogólnie jestem za szczepieniami ale samemu jestem zbyt leniwy żeby d⁎⁎ę ruszyć :|
Aczkolwiek ja bardzo mało choruje, jeszcze w życiu nigdy antybiotyku nie wziąłem xd
@boogie Raz się szczepiłem. Po szczepionce, w tym samym sezonie zachorowałem na grypę. Cóż za przypadek.
Dobra wiadomość jest taka, że jak dotąd była to ostatnia grypa w moim życiu. :hugging_face:
@boogie ja mam małe dzieci i się szczepię, a jak raz minąłem i akurat dostałem tango down to chyba do końca życia będzie szczepione. Pół godziny i jest git vs szansa że cię zmiecie z planszy na tydzień, rachunek prosty
Słucham się lekarza. W przypadku grypy prawdopodobieństwo powikłań po szczepieniu jest mniejsze niż powikłań po chorobie. Dla mnie rachunek jest prosty.
@boogie Jeszcze nie, ale jestem zapisany.
@boogie Pracuje z domu więc nawet jak się zarażę gdzieś to raczej mnie to całkiem z pracy nie wyłączy więc nie zamierzam się przejmować.
Jeśli ktoś podejmuje decyzję na podstawie tych argumentów, które podałeś, to nie rozumie jak działają szczepionki. Jedyne argumenty, który ja bym zrozumiał, to "jestem leniwy", albo "szczepionki to przepowiedziane w Apokalipsie znamię bestii", ale dziwnym trafem nikt się nimi nie chwali 🤷
PS: wymyśliłem jeszcze 2: "boję się igły" i "chciałbym zachorowań na grypę/chorobę bo mam taki fetysz"
Nie chorowałem od ok. 5 lat więc nie widzę potrzeby.
Do ludzi którzy się nie szczepią "bo przechodzę łagodnie", "nigdy nie choruje", "boli mnie szczypawka".
Nie polecam, ale jak was kiedyś pierdolnie tak konkretnie, że wylądujecie w szpitalu to się zastanówcie czy było warto.
Jak wam kogoś bliskiego zwinie z mapy to się zastanówcie czy było warto.
Ja szczepie się co sezon, wszyscy w domu to samo.
Nie da mi 100% pewności, że nie zachoruje ja, żona czy któreś dziecko to prawda, ALE drastycznie zmniejsza szanse na ciężkie powikłania chorobowe i ewentualne opuszczenie tej inkarnacji zawczasu.
I się nie napinajcie tak o głupią grafikę XD
Nie ale mam w planach 😛
Ja już zaszczepiony. W Medicover mam w pakiecie, to czemu nie.
Ja z zasady unikam szczepień, które są tymczasowe.
No może poza chorobami egzotycznymi, ale akurat nie dane mi jest podróżować.
Nie każde przeziębienie to grypa. Ona konkretnie może się wikłać zapaleniem płuc lub zapalenie osierdzia. Dyskusja jest warta tutaj tyle, co wyszukana grafika powyżej.
Racjonalnie jest się szczepić (w oparciu o badania i zalecenia), ale można też "włączyć myślenie".
Nie i nie mam zamiaru - za dzieciaka mnie raz jeden zaszczepili, myślałem że wtedy umrę i mało brakowało żebym wylądował w szpitalu, od tego czasu ani się nie szczepię ani nie choruje na grypę. Może za te kilkadziesiąt lat miałem raz coś grypopodobnego i tydzień-półtora leżałem w wyrku, stać mnie na tyle rozpusty i idźcie serdecznie w c⁎⁎j z tymi szprycami, nie mam zamiaru znowu umierać 😉
Ja nie wiem, kiedy mam grypę, a kiedy przeziębienie. Raz/dwa razy w roku przez tydzień mam katar i trochę suchość w gardle, taka, że do kina muszę wziąć picie, żeby nie zacząć nagle pokaszliwac jak po⁎⁎⁎⁎ny. Z taką intensywnością to myślę, że nie ma sensu.
Nie ma sensu akurat na grypę. Na WZW a, dur brzuszny, krztusiec błonice tężec mam aktualne/odnowione.
@boogie szczepię się, bo w DE Krankenkassa pokrywa 100% kosztów, a za darmo to uczciwa cena.
Poza tym skutki uboczne po szczepieniu są praktycznie żadne w moim przypadku (lekkie kłucie w ramieniu na drugi dzień to żadne skutki uboczne), a jeśli mam się ochronić przed potencjalnymi powikłaniami po grypie to czemu nie? Znajoma miała zapalenie mięśnia sercowego jako takie powikłanie i już nigdy nie będzie miała 100% sprawnego serca.
wypierdalaj z tym ejajem. glupiego obrazka nie chce ci sie w paincie zrobic? to wal sie na ryj!
@boogie Na grypę nigdy się nie szczepiłam, a chorowałam w całym życiu może ze 2 razy, w dzieciństwie, tak więc nie czuję najmniejszej potrzeby ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Ale gdyby dali mi za darmo, za mnie wszystko umówili i jeszcze najlepiej dali wolne od roboty, to nie wykluczałabym skorzystania.
Komentarz usunięty przez moderatora
@boogie Nigdy nie chorowałem na grypę więc chyba nie mam po co się szczepić. Tak poza tym to trzeba by gdzieś iść, się umawiać, do miasta jechać i jeszcze zapłacić... a na co mi takie atrakcje w podeszłym wieku?
Chociaż w sumie pracodawca w miejscu pracy proponował, za darmo w tym roku ale to by było trzeba maila przeczytać, odpowiedzieć...
U mnie, w Republice Irlandii, niby są darmowe, bo państwo opłaca szczepionkę i injekcję, ale apteki i przychodnie i tak pobierają sobie opłatę manipulacyjną (€30) za to, więc prawie nikt tego nie bierze.
Nasze HSE chyba ma wyj€bane, skoro ta patologia wciąż się utrzymuje. Już wolę podejście waszego NHS, bo brałbym.
Pamiętaj, że oprócz zmniejszenia ryzyka zachorowania (nie jest 100%, bo i jak przy tej zmienności wirusa), to szczepienie drastycznie zmniejsza ryzyko powikłań, a te potrafią być bardzo poważne i niebezpieczne. Grzesiek Ciechowski był w znakomitej formie, a umarł na zapalenie mięśnia sercowego, które wystąpiło, jako komplikacja po przebytej grypie.
Nigdy się nie szczepiłem przeciw grypie. W tym roku jednak planuję się zaszczepić, tylko nie wiem czy znajdę wolny dzień na wizytę w przychodni. Na grypę chorowałem kilka razy w życiu, zawsze był ból mięśni i gorączka powyżej 39. Kiedyś to były 3-4 dni w łóżku i tydzień zwolnienia. Pamiętajmy jednak, że to portal dla starych ludzi i w tym wieku grypa ma większe ryzyko powikłań na sercu czy płucach.
Się szczepie bo generalnie lubię być zdrowy i jak mogę mieć święty spokój i zmniejszyć ryzyko to czemu nie
@boogie Nie szczepię się przeciwko wirusom sezonowym.
@boogie przeciw grypie i Covidowi, TAK
Nie szczepiłem się i nie planuję, ale to z lenistwa. W sumie, jeśli bym dostał info że termin mam zaklepany i tylko przychodzę na gotowe, to bym poszedł. Szczerze mówiąc co roku myślę o tym, że bym poszedł, no ale to trzeba dzwonić, umawiać się, rozmawiać z ludźmi, no to się nie chce. Rzadko choruję na grypę, w okresie jesienno zimowo wiosennym jeśli już, to łapię jakieś przeziębienie. Ale takie szczepienie to przecież trening organizmu i przez to jego wzmocnienie. Skutki uboczne? No nigdy nie miałem tych okropnych, jestem zdrowym człowiekiem bez przeciwwskazań do szczepienia, więc zakładam że jestem w grupie nikłego ryzyka na nie. Co innego ludzie, którzy rzeczywiście mają jakieś przeciwwskazania, ale zwykle te osoby dostały już w życiu tak po d⁎⁎ie ze zdrowiem, że są z tych, co by bardzo chcieli się zaszczepić, bo rozumieją zalety.
Śmieszne jest to, że ludzie tak boją się tych najbardziej skrajnych i rzadkich skutków ubocznych szczepień, ale nie boją się znacznie większego ryzyka zachorowania i znacznie większych szans na powikłania po chorobie. Ale wiadomo, każdy jest ten jeden na milion, ten jeden wyjątkowy, księżniczka na ziarnku grochu i to on będzie miał te straszne skutki uboczne.
Nauka mówi jasno - opłaca się szczepić.
Nie szczepię się na grypę. Być może miałem pecha, ale chorowałem na grypę w tych sezonach w których się na nią szczepiłem.
Mama mnie zaszczepiła kiedyś jak miałem naście lat, po szczepionce chorowałem tydzień, i to gorzej niż kiedykolwiek xD
@boogie Na grypę nie bo mam wyrobioną odporność i nie przypominam sobie kiedy ostatnio chorowałem.
Obaw nie mam, nie widzę sensu.
Zawsze szczepię siebie i swoją rodzinę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@boogie jo. Grypka covid, tężec, krztusiec i inne takie.
Ale ja lubię igiełki :smiley:
@boogie Brakuje jeszcze Twojego zdania, jak już robisz ankietę, to pochwal się jawnie.
@boogie brakuje trzeciej opcji „miałem już grypę, także bazę wirusów mam zaktualizowaną”. No i nie zapominajmy najważniejszego, szczepionki na grypę są na zeszłoroczny szczep grypy, także jedynie może złagodzić symptomy tegorocznej :man-shrugging:
Na c⁎⁎j? Jak się nie choruje ciężko i taka grypa nie zagraża życiu - to szkoda sobie d⁎⁎ę zawracać. Szczepienie nie daje gwarancji ochrony, a tylko zwiększa szansę.
@keborgan co ja tam wiem, ja idąc na rower zakładam kask.
@keborgan nie jestem hipochondrykiem.
Przeszedłem już ciężko grypę, a jednego znajomego wysłała do ziemi.
Komentarz usunięty przez moderatora
@boogie jak już jest sezon chorobowy, to już jest za późno na szczepienia. Przed sezonem trzeba
@boogie piłeś? Nie pisz!
@deafone Może czas zacząć tagować taki śmietnik #ainalfabetyzm ¯\\_(ツ)_/¯
Ja się zawsze szczepię co roku już przynajmniej od 2012 i nie choruję w ogóle. U mnie dochodzi jeszcze problem z inną chorobą autoimmunologiczną, więc w zasadzie muszę, ale z mojego doświadczenia wynika, że na maxa warto. Już wielokrotnie było tak, że moja żona i córka razem chorują i się męczą a ja nic. Dosłownie ani razu od tamtej pory nie złapałem żadnego przeziębienia a tym bardziej grypy właśnie.
W tym roku też już jestem po.
@Modrak ja też się szczepię co roku (też w zasadzie muszę, ale z innego powodu). Ostatni raz chorowałem na grypę jakieś 20 lat temu...
@boogie Nieszczepiona trwa u mnie tydzień, szczepiona 7 dni.
A tak na poważnie, to szczepiłem się kilka razy i nie czułem zbytniej różnicy chorując. W tym roku sobie odpuszczam, ale nie traktuj tego jako porady zdrowotnej 😉
@boogie Ogólnie zazwyczaj tak. Ale nie zawsze ogarniam logistycznie
nie widzę potrzeby