
Wpis użytkownika travel_learn_wine w Hydepark
travel_learn_wineOsobistość
19piorunówCzy ktoś kto codziennie pali jest patusem
- Tak55%
- Nie45%
480 głosów
Komentarze (97)
Dałem tak bo myślałem że chodzi o zioło
@RogerThat @Hejto_nie_dziala
Ok,przeczytalem jeszcze raz i rzeczywiście interpretacja moze byc niefortunna.
Mialem na mysli sam nalog,nie jego szkody dla uzaleznionych i ludzi wokol.
Woda i narkotyki bezposrednio wala w dekiel i efekt jest widoczny
A fajki? Sam smrod i brod.
Co poniektóre przegrywy to wgl nie palą, nie piją, nie randkuja, nigdzie nie wychodzą, tylko potem żalą się w necie ze w d⁎⁎ie byli, gówno widzieli i ciągle są sami, albo społeczeństwo jest be. I ciągle na wszystko i wszystkich narzekają.
Nom... Nie tędy droga kolegowie 😁
ja już zimą codziennie nie palę :<
zrezygnowałem z kopciucha węglowego (´・ᴗ・ ` )
Jaranie fajek to najgorszy z nalogow.
Smrod,brod,nigdy nie rozumialem fenomenu tego syfu.
Po wodzie to przynajmniej jest odlot we lbie... Ale to tez niezle gowno
@travel_learn_wine ale pali co?
Moja stara codziennie pali kadzidło patuska ye banana
Określanie kogoś patusem tylko dlatego, że pali jest żałosne. Są dobrzy ludzie, którzy palą i straszne sk.. Syny, którzy nie palą.
Zesrałeś sie, i mówie to jako osoba która nienawidzi papierosów
Ankieta z d⁎⁎y,bo po nie napisał co pali.
@travel_learn_wine To samo dotyczy alkoholu
Czy naprawdę musimy jeździć po ludziach, bo robią rzecz szkodliwą dla siebie i otoczenia? No robią, ale to chyba nie powód, żeby obrażać jakąś grupę, której wspólnym mianownikiem jest nałóg. To chyba nie definiuje człowieka, o ile dobrze kojarzę.
Zbigniew religa, kardiochirurg który pierwszy preszczepił w Polsce serce, Kawaler i członek KapitułyOrderu Orła Białego, profesor nauk medycznych, ale według opa to patus bo palił nałogowo;p
@travel_learn_wine no zgadza się bo @solly sie uzewnętrznił i coś ciekawego napisał , ale to nie zmienia faktu że twoja teza została obalona.
reasumując:
Każdy palący to patus - błędna teza
Starzy @solly to patusy - prawdziwa teza
@mrocznykalafior nie przebije odpowiedzi @solly i tak, więc nie mam co dodać
@mrocznykalafior Nie chodzi o to, ze kazdy bedzie patologia, ja oceniam ludzi po tym w jakims stopniu ale poznalem tez fajnych ludzi, ktorzy niestety to robia. Ale chodzi o to, jak wlasnie ty mowisz, ze to nie jest patologia - a dlaczego nie jest patologia? Bo ktos po alkoholu jest w stanie zrobic burdel, a po papierosie nie? No to taki prawnik nie musi od razu walic pol litra przed rozprawa - moze lyknac jedno piwo i przy okazji sie nieco rozluzni i moze to zredukowac jego stres. Ale jak ktos pije na ulicy to np. w Polsce dostaje mandat, a jesli sa to wczesne godziny, to spora czesc populacji uzna taka jednostke za patologie. Co innego jak ktos codziennie kupuje paczke fajek - hehe, pali jak smok.
Chodzi o to, czy palenie moze byc patologia i raczej z takiej opowiesci wynika, ze moze byc. Wpis mowi o codziennym uleganiu nalogowi. Nie wiem, czy moja stara nie umie liczyc, bo 600 zl to kolosalna kwota, ale jesli razem palili po paczce dziennie, to moglo mniej wiecej tyle wyjsc. Znalem tez jedna typiare, ktora byla od jakiegos pojeba zalezna finansowo, a on wyrzucal spora czesc swojej wyplaty na papierosy, a ona caly czas zastanawiala sie jak wiazac koniec z koncem, bo jej brakowalo na jedzenie, a on juz wydal swoja wyplate.
@solly w sumie na twoim miejscu miałbym to samo zdanie palaczach po takim doświadczeniu
@solly przekładasz własne doświadczenia na całość populacji no i typowy dowód anegdotyczny, w twojej rodzinie była patologia ale wynikała z braku zaspokojenia potrzeb dzieci, to na co wydawali pieniądze to sprawa drugorzędna, czy bogaty palacz który nie oszczędza na rodzinie też jest patusem?
@mrocznykalafior
>bo tak jest, paleniem możesz sobie zniszczyć zdrowie ale ono nie prowadzi do przemocy, bezrobocia i innych patologii wywołanych alkoholizmem.
Jestem z rodziny, w ktorej oboje rodzicow palilo papierosy zawsze. Lata temu podjeli rzekoma probe rzucenia nalogu i w pewnym momencie wyznali mi i braciom, ze na papierosy wydawali ok. 600 zl miesiecznie. To byly czasy, kiedy ja miesiecznie nie moglem liczyc na wiecej niz 20 zlotych od nich. Oprocz tego, zeby byli w stanie kupowac papierosy kupowali jedzenie beznadziejnej jakosci i w niewielkich ilosciach, nigdy nie pytajac mnie, czy braci o zdanie. To jest patologia, czy nie?
@solly bo tak jest, paleniem możesz sobie zniszczyć zdrowie ale ono nie prowadzi do przemocy, bezrobocia i innych patologii wywołanych alkoholizmem. Podałem wcześniej przykład znajomego adwokata który pali, jak zapali przed rozprawą to nie wywoła to takich skutków jakby obalił pół litra.
@mrocznykalafior No to jest wlasnie ta ciekawa rzecz w paleniu - wiele ludzi uznaje to za cos normalnego, nawet jesli to jest uzaleznienie. Chyba najbardziej szkodliwy, spolecznie akceptowany nalog, ktory malo daje. Dlaczego akurat palenie nie jest patologia, a alkoholizm juz tak?
@travel_learn_wine jak ktoś nałogowo czyta książki to też?:) podałes konkretny przykład palenia a teraz rozmywasz jak nie wychodzi po twojej myśli
@mrocznykalafior każdy nałóg objawem jakiejś patologii jest
Nie od razu patologia, ale zabawne i ciekawe jest to, jak spolecznie akceptowane jest to uzaleznienie.
Nie wiem tez, co mnie bardziej dziwi - fakt, ze palacze prawie zawsze robia to na zewnatrz, czy fakt, ze czesc z nich potrafi to robic w zamknietej przestrzeni. Obie rzeczy sa takie intrygujace xD
Chopie, a pomyślałeś o ludziach co mają piece i kominki?
Mają w zimę zamarznąć żebyś nie myślał o nich jak o patologii?
@sleep-devir a niech zamarzają!
(bez ironii)
@travel_learn_wine ja tak nie uważam ale spotkałem się z opiniami ludzi którym palenie kojarzyło się jednoznacznie z brudem, patologią, biedą. Podejrzewam, że takich opinii będzie coraz więcej a pamiętam jeszcze czasy gdzie w urzędach stały sobie popielniczki na korytarzach i ludzie palili gdzie popadnie.
Papierosy palą niziny społeczne.
@dildo-vaggins Affleck. Biorąc pod uwagę dorobek artystyczny raczej nie nizina. Tak czy siak z petami to jak z dragami i alkoholem. W każdej grupie społecznej są koneserzy. Nie wiem, może geny, a może to że ludzie zawsze szukali sposobów, żeby się "odurzyć"
@DirtDiver nawet nie wiem kto to, pewnie celebryta. Posiadanie kasy nadal może oznaczać niziny społeczne.
@DirtDiver przy okazji alkoholik ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@dildo-vaggins Przykładowy reprezentant nizin społecznych na papierosku xD
@travel_learn_wine Zesrał się bo ktoś robi coś czego on nie lubi xD
@Mikel każdy palacz wali komuś w ryj, czy to swojej rodzinie, czy sąsiadowi, czy komuś z pracy
@travel_learn_wine
Pali codzennie = szkodzi zdrowiu Twoim i Twojej rodziny?
xD
Weź mi to połącz i wytłumacz swoją pokrętną logikę, bo ja tu znaku równości nie widzę.
Chyba że każdy palacz wali Ci dymem w ryj przy każdej napotkanej okazji xD
@Mikel xddd ale beka, tak mam ból dupy, gdy któs szkodzi mojemu i mojej rodziny zdrowiu. Jakby ktoś Ci wylewał toksyczne ścieki na ogródek nie byłbyś pewnie szczęśliwy, ale palenie jest akceptowalne, nie rozumiem czemu..
@Mikel a ktoś lubi małe dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeśli nie dasz opa za Ankietki na czarno to jesteś patologia jak op
@Jim_Morrison that escalated quickly
@travel_learn_wine Dla ciebie to śmierdzi a dla mnie śmierdzisz ty i fajny również nie jesteś gdyż smutni i zawistni ludzie fajni nie są.
@travel_learn_wine moze jakis wrazliwy, nie wiem. sam jak jezdzilem na rowerach na jakies wiochy z kolegami to jedyna roznice w zapachu czulismy jak bylo czuc gnoj, poza tym nikt nigdy nie mowil o roznicy w zapachu naszego miasta, wroclawia, czy okolicznych wiosek
@Pirazy ale zajebiste porownanie xD
A dlaczego miasta smierdza? Bo nie wiem, samochody sie musza przemiescic i wydzielaja spaliny? Powiesz moze, ze to jest to samo? xD
@travel_learn_wine smierdza tez cale duze i male miasta, do tego jest glosno i mozna spotkac zula albo kryminaliste. Czuje sie przez to bardzo niekomfortowo. Wniosek moze byc tylko jeden - miasta to patologia i chuj. Trzeba ich zakazac bo musze przez nie przejezdzac w drodze do pracy kurrrrrrłaaa
@Suodka_Monia podziwiam tak cierpliwych jak Ty
@Zjedzon poza tym palacze po prostu śmierdzą nawet jak nie palą, to trochę tak jakby ktoś się nie mył, ale to już jest społecznie piętnowane
@Zjedzon w tym, że w większości przypadków trzeba przez te strefę przejść żeby dojść do pracy/restauracji (bo strefy są na zewnątrz)
@travel_learn_wine w restauracjach i robotach są strefy wydzielone, gdzie można palić, a większość przestrzeni dla gości i pracowników jest objęta zakazem. W czym więc problem?
@Zapster ja nikogo nie daje na czarno żeby komuś przykro nie było
@Zapster celem wpisu jest krytyka i szydera z palenia, nie wiem czemu wielu ludzi ubzdurało sobie, że coś co tak śmierdzi jest „fajne” i jest ich metodą na odstresowanie/spotkania/obudzenie się/wstaw inne… wkurza mnie, że nadal jest społeczne przyzwolenie na palenie w restauracjach, pracy czy na balkonach i uprzykrzanie innym życia