Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika NatenczasWojski w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

230piorunów

To jest pokój mojej 18 letniej córki. Poniosłem porażkę jako rodzic, ale to oczywiście wina żony bo blokowała moje dyscyplinowanie kiedy był na to czas. Współczuję mojemu przyszłemu ewentualnemu zięciowi.

A wiecie że kiedyś jej pies w pokoju nasral i się nie zorientowała hehe

Komentarze (50 z 221)

Fanatyk0piorunów

18 czyli niedlugo wypierdala? Umie cokolwiek? Generalnie uczy się czegoś, czy mózg też tak zawalony?

GURU0piorunów

@NatenczasWojski wrzuć te fote na Vinted z nazwą miejscowości i podpisem "wszystko po 2 zł" to samo się posprząta xd wykreslaj tylko na zdjęciu co już zeszło żeby sprawniej poszło xD

Fenomen2piorunów

Wątek-eksperyment na Hejto, dawno nie było o takim zasięgu. Ostatnio czytałem, że ponad połowa młodych ludzi (roczniki zaliczane do gen z) nie tańczy będąc w klubach, bo boją się wstydu po tym jak ktoś to nagra telefonem i wrzuci do internetu. Teraz jeszcze trzeba będzie sprzątać jedyne, prywatne miejsce w życiu nie z przekonania o słuszności takiego działania, ale żeby stary ze starą nie wrzucili tego do internetu, bo zapewnią szeroki roast swojemu dziecku.

Koneser0piorunów

Wjechalbym z lopata do odsniezania i wywalil do kosza absolutnie wszystko, kieszonkowe i NIC poza tym, z ciekawosci, Ile ma lat?

Gruba ryba0piorunów

Niezależnie od żony bym wyjaśnił córce, że albo to zaraz posprząta albo będzie musiała przeprowadzić się do piwnicy albo garażu.

Tytan3piorunów

Mam anty talent do sprzątania i mam brudno, ale takiego chlewu bym nie zdzierżył. Napraw córkę Op'ie może jeszcze się uda. Odetnij kasę i internety w domu za każdym razem jak będzie taki chlew. Nawyki można wyrobić w każdym wieku.

Kompan1piorunów

Współczuję, moja córka ma podobne predyspozycje. Na szczęście żona jest spod znaku higiena+ i nie ma miękkiej gry. Wszystscy chodzimy jak w zegarku.

Gruba ryba4piorunów

@NatenczasWojski potwierdzam. Poniosłeś porażkę jako rodzic, ale jeszcze córka może wyjść na prostą. Jeśli było tak jak piszesz, to z drugiej strony współczuję takiej żony. Rozumiem, że dogadujecie się w związku tylko i wyłącznie dlatego, że się nie odzywasz?

Fanatyk4piorunów

@NatenczasWojski skoro rozmowa na pomaga, to może jakaś terapia? Jest choroba zwana syllogomanią, czyli patologicznym zbieractwem. Może to jakaś odmiana? Chyba, że wstawiając te zdjęcie chcesz jej to pokazać i zrobić uczucie wstydu. Poza tym jak wyżej pisali - odciąć źródło dofinansowania, zakaz wychodzenia/randek/wypadów etc. dopóki mieszka z wami pod jednym dachem.

Ogólnie jest jeszcze jedno rozwiązanie. Raczej nie popieram, ale w skrajnych wypadkach jest też urządzenie do przywracania ustawień fabrycznych.

Osobistość1piorunów

W naszym wieku centralnym punktem pokoju był komputer.Widac jak na dłoni, że młode pokolenia wolą smartfony.

Mistrz6piorunów

@NatenczasWojski Stan jej pokoju pokazuje wyraźnie, że nie potrzebuje żadnych nowych rzeczy, bo stare już się nie mieszczą.

Możesz też zastosować inną metodę - spakować wszystko jak leci do worków i zamknąć je na klucz

GURU2piorunów

Moja miała podobnie. No nie aż tak, ale podobnie. Pocieszę Cię, mnie się nie udało ale się wyprowadziła, teraz mieszka z chłopakiem i wzór - konspekt, my tak posprzątane nie mamy.

Gruba ryba9piorunów

@NatenczasWojski ja mam córkę lvl 9 i syna lvl7. Poprosiłbym 3 razy o usprzątnięcie. Za 4 razem sam bym wszystko pozbierał i wy⁎⁎⁎⁎⁎olił do kontenera. Zrobiłem tak 2 albo 3 razy. Teraz powoli dolatuje, że tata nie żartuję. Ale faktycznie, mamusia sama by to posprzątała a dzieciaki w tym momencie by zrobiły syf w innej części mieszkania.

Gruba ryba17piorunów

Jeśli to jest naprawdę, to się kwalifikuje do terapii.

Gdzieś w psychice tego człowieka coś zawiodło. Taki brak dążenia do porządku może świadczyć o czymś problematycznym, co może narastać.

Niestety, terapia powinna objąć także osoby powiązane. Taki problem nie pojawił się sam z siebie i nie istnieje tylko dlatego, że jedna osoba nie radzi sobie.

Gruba ryba3piorunów

Cóż, może i nie mam dzieci, ale nie dałbym tak komukolwiek zdewastować części swojego domu

Autorytet2piorunów

@NatenczasWojski Już nigdy nie będę się czepiał swojej córki o porządek. W porównaniu z tym wysypiskiem, pokój mojej córki wygląda jak komnata mnicha w klasztorze. :astonished:

GURU6piorunów

A myślałem że ja mam syf. Na zasadzie pudla z oznaczeniem co jest w środku czekają na wywiezienie do garażu. Znam z autopsji że kobiety tworzą taki syf i do śmierci się nie oduczy. Masz rację jest za późno.

Jedyne co pozostaje to z okazji 18 podstawić pod dom bmw E36 w kabrio aby zapakować to wszystko.

Gruba ryba12piorunów

moze jestem niepoprawnym romantykiem, zyjacym w wyidealizowanym swiecie iluzji, ale wydaje mi sie, ze jak jest zdrowa relacja pomiedzy ludzmi zyjacymi pod jednym dachem niezaleznie czy to rodzina i kto kogo zrobil, to nawet jak tobie nie przeszkadza zycie w balaganie, to z takiego pozytywnego szacunku, milosci, czy cos w tym stylu, chcesz spelniac oczekiwania tej drugiej osoby.

jaka macie relacje z corka? ma do was zaufanie zeby dzielic sie problemami? jakbys z nia usiadl i spytal "hej, jak myslisz, dlaczego nie sprzatasz? na prawde ci to nie przeszkadza, czy nie jestes w stanie? chcialbym Ci pomoc w pokonaniu tych trudnosci." to by ci powiedziala, czy olala? c⁎⁎ja sie znam, bo dzieci nie mam i miec nie bede, ale w wychowaniu mnie taki wlasnie problem dostrzeglem, ze rodzice opierali sie na rownie nieskutecznej dyscyplinie albo wyjebaniu, a nie probowali zbudowac ze mna wiezi jak czlowiek z czlowiekiem, a to nie jest zdrowe dla zadnej ze stron. ale oni w sumie nawet nie zbudowali zdrowej wiezi ze soba nawzajem, wiec czego oczekiwac?

zastanow sie nad tym, moze poriserczuj o tym w necie, porozmawiaj z zona, bo to moze byc ostatni dzwonek zeby core wyprowadzic na prosta i zbudowac dobra relacje zanim wyfrunie z gniazda.

trzymam kciuki i zycze powodzenia, wszystko jest do naprawienia

GURU8piorunów

Mam nadzieję że nie wyzywa was przy ludziach?

Mamy taką dziewczynkę w klasie która potrafiła przy ludziach rozmawiając z rodzicami przez telefon powiedzzieć "wypierdalaj". Jak to zobaczyłem to zrobiłem wielkie oczy a stojąca obok koleżanka która ma też córkę powiedziała do mnie że jej córka tobie robiła pompki na suficie jakby takie coś powiedziała.

Podejrzewam że pokój tej dziewczynki wygląda podobnie.

3maj się tam cumplu, wiem że to kochana córeczka której się kiedyś robiło fryt fryt na brzuszku i nosiło na rączkach ale te czasy już minęły.

Weź łopatę do śniegu i to wszystko wypierdol za okno.

P.S.

Podobno mydło w skarpetce nie zostawia siniaków.

Mocarz5piorunów

@NatenczasWojski Hmmm... Ja bym wziął worki 200l, wrzucił wszystko do tych worków i skitrał w jakiejś piwnicy, busie, garażu czy innym miejscu niedostępnym. Wszystko: z podłogi, z półek, łóżka, toaletki, szuflad, dosłownie wszystko. Tak żeby było słychać echo jak się wjedzie. Jak zapyta gdzie to jest to wyjebałeś na PSZOK jako opady budowlne. Jak już mgła wojny opadnie (pewnie z 48h minie) to oddajesz worki i mówisz że następnym razem nie będziesz taki łaskawy. Co do wyjebania to do wyjebania a resztę ma ułożyć tam gdzie trzeba, żeby był porządek. W najlepszym wypadku się wyprowadzi a w najgorszym stwierdzi że jej to nie potrzebne. Wtedy jednak musisz jechać na PSZOK.

Fenomen11piorunów

@NatenczasWojski Weź nic nie mów, taki chlew potrafi zrobić także moja matka. Kocham ją, ale jej bałaganiarstwa nie potrafię zdzierżyć, zwłaszcza że dotyczy to całego domu. Posprzątałem sobie w kuchni, by zrobić obiad, następnie posprzątałem po sobie, po czym po godzinie przychodzi matka i w jeden dzień przywraca syf, bo ciężko jej po sobie włożyć nóż do zmywarki, jedzenie do lodówki, a śmieci do kosza. Jej pokój wygląda dokładnie tak jak na zdjęciu u twojej córki, tylko dochodzą zapełnione worki na śmieci po kątach. Matka nigdy nie nauczyła się sprzątać, bo babcia za nią wszystko robiła, a ojciec to pantofel, któremu jest wszystko jedno, bo już przywykł do 30-letniego chlewu wokół. A potem rodzice są zaskoczeni, że po przeprowadzce bardzo niechętnie do niej przyjeżdżam, bo nie chce wracać do tego bałaganu ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Z całym szacunkiem, ale na twoim miejscu postawiłbym córce warunek - dba o porządek, albo po zdaniu matury dostaje dwa tygodnie na przeprowadzkę. A żeby poczuła, że faktycznie nie żartujesz, z żoną zapakujcie wszystkie niesprzątnięte rzeczy do worków na śmieci i wyrzućcie. Nie smarkula ryczy, że rodzice się wściekli i wyrzucili jej ulubioną bluzkę, pamiątki po chłopaku i elektronikę za kilka tysięcy. Miałbym głęboko w d⁎⁎ie jej teksty o prawie do czyjejś własności, mieszka u was, utrzymujecie ją to macie prawa czegoś od niej wymagać i wyciągać konsekwencje za niewywiązywanie się z zasad. Oszczędzę sobie ostrzejsze słowa, ale taki bajzel potrafi mnie uruchomić do szewskiej pasji.

Gruba ryba20piorunów

@NatenczasWojski zamów kontener, weź łopate i to wszystko wypierdol na pszok. I to nie jest żart. Po prostu tak zrób. Nie dawaj jej więcej pieniędzy. Jak coś będzie potrzebować to niech sobie sama zarobi. Wora, łopate i tyle. Od razu Ci się lżej zrobi.

Gruba ryba5piorunów

O żesz k⁎⁎wa. Nawet w moich "najlepszych" czasach, nie zbliżyłem się do takiego porządku.