Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika BoguslawLecina w Dyskusje

Fenomen

w Dyskusje

71piorunów

wiec to nie byl tylko jeden banan i kolka przed meta

Komentarze (22)

Fanatyk10piorunów

Wystarczyło wystawić przy drodze z tabliczką z napisami zrobionymi pędzlem po bałkańsku: "Częstuj się bo psem poszczuję"

Niby rodak a kombinować porządnie nie umie 😉

Fanatyk50piorunów

@BoguslawLecina taa, na zdjęciach widać nawet że w busiku miał zapasowy rower.

Żenujący popis. Szczególnie, że to amatorskie zawody gdzie zakłada się uczciwość uczestników.

Gruba ryba1piorunów

@Stashqo akurat moim zdaniem to rower tego typa od sponsora, z którym RG robił objazdówkę przed wyścigiem. Obydwaj śmigali na Factorze. Nie bronię, bo to nic nie zmienia. Jakby coś nie zagrało, pewnie poszedł by przeszczep :smiley:

Osobistość1piorunów

@Stashqo

Tutaj jednak uznajemy "ej, ufamy sobie, kontrola jest minimalna, nie spierdolcie tego". I ktoś to wykorzystuje.

czyli mówisz to co ja powiedziałem, jak ktoś jest chujem, to nie ma znaczenia jakie ustalenia są, i tak będzie oszukiwał.

Fanatyk14piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy to ma spore znaczenie moralne.

W sporcie profesjonalnym wielu próbuje oszukać lub chociaż trochę nagiąć zasady więc są sędziowie, kamery, obserwacja. To jest już część "gry", jesteśmy przyzwyczajeni.

Tutaj jednak uznajemy "ej, ufamy sobie, kontrola jest minimalna, nie spierdolcie tego". I ktoś to wykorzystuje.

Mnie to smuci bo o ile o profesjonalny sport zupełnie nie daję jebania tak amatorskie zawody to coś do czego i ja mógłbym aspirować.

Fanatyk27piorunów

@BoguslawLecina tak ciężko mu było do sklepu zajechać? Nie ogarniam jak można było tak zjebać i zaorać samego siebie

Gruba ryba6piorunów

@Gilgamesh do takiego sklepu na jakimś wypiździejewie zajedziesz, jak wiesz gdzie on jest, w jakich godzinach jest otwarty, a przed startem trudno to oszacować, a na rowerze kiepsko szukać, zwłaszcza gdy zasięg to dno. Przyjmijmy, że jednak wszystko zagrało. Co w nim kupisz? Czekoladę klasy goplana, 7 daysa czy chipsy? Ewentualnie jakiś obrzydliwy, tłusty baton. Czasem w polskim sklepie, innym niż Żabka czy ABC, ciężko kupić jakieś sensowne źródło węgli prostych, a szczytem są sezamki lub mus Kubusia dla dzieci.

Tymczasem ogarniasz sobie takiego busika, masz świeże bananki, żele energetyczne z dobrze dobranymi proporcjami i możesz uzupełnić co potrzebne, podczas gdy inni mają łzy w oczach od czterdziestego szóstego batona, który przez chemiczny posmak zapierdala bardziej jak Vanish niż Grzesiek Orzechowy.

Ot wygoda, a wcale nie oszukujesz, przecież i tak jesteś najlepszy.