Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika entropy_ w Książki

GURU

w Książki

138piorunów

<!-- tiptap -->

Za moich czasów to się kserowało całe książki xD

Jednego wykładowcę miałem który WYMAGAŁ zakupu jego książki.

Na pierwszych zajęciach powiedział, że jak ktoś przyjdzie z kserem to nie zdał.

No i sprawdzał czy książka nie jest z biblioteki.

Tak się składało, że jego książka była dostępna zarówno w bibliotece uczelnianej jak i miejskiej a ta z miejskiej była ostemplowana na innej kartce.

Rzucił okiem na pierwszą stronę, brak pieczątki = zaliczone (pieczątek na okładce nie sprawdzał xD)

Nawet wyniki z kolokwium nie miały znaczenia. Jest książka jest zaliczenie xD

https://x.com/bhhlvrs/status/1966497525109551489

Komentarze (56)

Gruba ryba1piorunów

@entropy_ ja przez całe studia to ogarnąłem jeden niewielki podręcznik do automatyki i sterowania. Próbowałem go przeczytać ale się to nie udało bo było za trudne. Nigdy nie ogarnąłem tych robaków w tych równaniach. Na studiach nie przeczytałem ani jednej książki związanej z tematem. Ale studia skończyłem. Wystarczyły materiały dostarczane od wykładowców i notatki od koleżanek z roku które kierowałem sobie za prezenty dla nich - bo ja notatek nigdy nie potrafiłem prowadzić.

Koneser1piorunów

Na UP w Poznaniu miałem podobnego. A że jego książka dostępna była tylko w wydawnictwie uczelnianym to zarabiał on i uczelnia. Wystarczyło, że książka leżała na ławce i było 3.
Ale, swoją drogą, książka była dobra. Treściwa i dobrze napisana.

Kosmonauta1piorunów

Stary człowiek i ksero.

Gruba ryba9piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Tytan15piorunów

@entropy_ to ty miałeś jakieś książki na studia? Serio pytam bo ja przez 5 lat miałem tylko tablice matematyczne i jeden skrypt od probabilistyki a reszta to była na zasadzie "c⁎⁎j mnie obchodzi skąd się nauczysz" i nie kojarzę by ktoś kiedykolwiek nawet tytuł podał.

Tytan0piorunów

@Budo bo w latach 90 sądzę, że tak

Fenomen0piorunów

@rm-rf jak się studiowało przed czasami internetu to tak, były książki.

Zawodowiec10piorunów

@entropy_ powinien zostac dojechany. U nas sugerowali by przeczytać ale nigdy żeby kupić

Fenomen0piorunów

@Adonix to tylko teoria, nikt by go nie dojechał i tylko ty byś miał problemy. U mnie też tak było.

GURU3piorunów

Przez całe studia kupiłem 1 podręcznik tylko dlatego że kosztował tyle samo co kserówka xD

GURU3piorunów

Tez mialem takich asow

Fenomen3piorunów

Trudno mi uwierzyc w takie historie XD Slyszalem o tym raku za granica, ale bylo to czesto opisywane humorystycznie. "Podreczniki na studia" xD Moi wykladowcy przedstawiali z przymusu polecane zrodla, ale nikt nie wymuszal zakupow, wlasciwie troche nalegali, zeby nie wydawac ani grosza na materialy, tylko poszukac na necie/w bibliotece. Moze jestem szczesciarzem i w najblizszych dwoch semestrach jeszcze sie cos wydarzy, studia sa pelne niespodzianek XD

Fanatyk3piorunów
Jednego wykładowcę miałem który WYMAGAŁ zakupu jego książki.
Na pierwszych zajęciach powiedział, że jak ktoś przyjdzie z kserem to nie zdał.
No i sprawdzał czy książka nie jest z biblioteki.

@entropy_ Mogliście się całym rokiem złożyć, i chodzić z jedną i tą samą. A jakby wpuszczał grupami, to kupić 3 sztuki "dyżurne".

Na doktoranckich też słyszałem o raku pod tytułem "nie kupisz konkretnej książki do jednego cytatu, to będą Ci robić syf".

Gruba ryba2piorunów

Kupiłem jedna książkę, ale tylko dlatego, że była końcówka semestru i wszyscy byli w rozjazdach.
Reszta kserowane. Wszyscy wykładowcy byli z tym ok.

Lider8piorunów

@entropy_ Kupiłem 2 książki na studiach, obie były stratą czasu. Jedną z nich musiałem, bo podobnie jak napisałeś, wykładowca c⁎⁎j, kazał nam kupić książkę swojego autorstwa, żeby nas łaskawie w ogóle dopuścić do zaszczytu bycia przez niego uczonym.

Gruba ryba19piorunów

@entropy_ kto kupuje ksiazki na studia? XD

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Koneser3piorunów

@binarna_mlockarnia Studenci klaunologii w wyższej szkole pierdzenia w taboret. Powinni pozamykać w pizdu te państwowe przedszkola dla upośledzonych dorosłych i zostawić wyłącznie uczelnie faktyczne zajmujące się nauką, bo produkcja sfrustrowanych dyplomowanych idiotów z wyjebanym w kosmos ego tylko nam się odbija czkawką.

GURU26piorunów

podręczniki na studia XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Fenomen2piorunów

@Czokowoko ale jakie ego prowadzącego? Jakie 100 zł?

Uczysz się dla siebie żeby mieć wiedzę i zeby zarabiać tyle $$ aby Cię było stać na książki.
Na ch mi książki prowadzącego. Kupuje się książki z wiedzą w swoim zawodzie I nigdy mi nie przyszło do głowy że to źle wydane pieniądze.
Lol

Gruba ryba1piorunów

@michal-g-1 zajebiście, dzięki za informacje. Ja na studiach miałem tyle pieniędzy żeby przeżyć od wyplaty do wypłaty i większość studentów tak żyje, więc jak miałem wyjebać 100 zł na to żeby tylko połechtać ego prowadzącego to wolałem juz uczyć sie z materiałów dostępnych za darmo w Internecie, niż z książki do programowania która już w momencie wyjścia była gowno warta

Gruba ryba2piorunów

@mk-2 no na studiach medycznych i może prawniczych raczej trzeba mieć te książki ale jak ktoś jest tak bogaty żeby kupować wszystko jak leci to spoko.

Osobistość2piorunów

@Czokowoko na kierunkach medycznych to nie zawsze działa tak jak piszesz

Fenomen2piorunów

@Czokowoko po skończeniu studiów mam całe półki książek których używam w swoim zawodzie i też kończyłem politechnikę.
Oczywiście, że można było skończyć studia po najniższej linii oporu i mieć gdzieś co było uczone, ale tym XD na drogę

Gruba ryba6piorunów

@michal-g-1 gościu ale co w tym dziwnego? Na studiach nie ma podręczników typu Programuj z Pitagorasem.

Wykładowca ci mówi maks jakie książki można sobie ogarnąć bo na tym był wzorowany materiał i tyle. Nie robisz "Otwórzcie podręcznik na stronie 26" xdd

GURU3piorunów

@michal-g-1
na zaocznych na polibudzie totalnie nikt nie wymaga żadnych podręczników
liczą się materiały opracowane przez wykładowców

Osobistość2piorunów

@entropy_ 95% swoich podręczników kupiłem od starszych kolegów. I tylko dlatego że wolę papierowe książki. Równie dobrze mógłbym ściągnąć je za darmo z internetów i wszyscy mieliby to w tyłku, z autorami tych podręczników włącznie.

W sumie kosztowało mnie to mniej więcej kratę browarów, rozłożone na 4 lata.

Fenomen2piorunów

To chyba podchodziło pod jakiś paragraf? No ale to norma, że na każdej uczelni jest przynajmniej paru jebniętych wykładowców.

Osobistość3piorunów

Nic nie kupiłem, wszystko z neta lub e-kursów, a nawet sami prowadzący nieoficjalnie sugerowali "inne" źródła.

Gruba ryba3piorunów

nie przypominam sobie zebym od gimnazjum kupil jakies podreczniki poza tymi od jezykow, na informatyce na polibudzie wszystko z pdfow, stron prowadzacych, repozytoriow starszych rokow

Mocarz6piorunów

@entropy_ nie kupiłem jednej książki przez cake studia inżynierskie bo wszystko było w necie a studia skończyłem 9 lat temu.

Fanatyk1piorunów

@pszemek wykupienie płatnego planu Wolframa na studiach to obowiązkowy krok

Fenomen3piorunów

@entropy_ wolfram nauczył mnie całkować, wtedy miał opcje pokazywania rozwiązania krok po kroku

GURU8piorunów

<!-- tiptap -->

@Boltzman jak byłem na studiach to wystartował wolframalpha.

Wyobraź sobie minę wykładowców jak z dnia na dzień połowa roku zmieniła się z ledwo liczących debili w geniuszy rozwiązujących najbardziej popierdolone równania xDDD

Fanatyk6piorunów

@entropy_ Robiłbym natychmiast skargę do rektora i może nawet zawiadomienie jakichś służb jakby mi taki typ wyskoczył.

BTW, przez całe studia jedyną książkę jaką kupiłem to był zestaw do angielskiego, a tak to żadnego podręcznika nie kupiłem, nie kserowałem, nie używałem po prostu nigdy lol

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU20piorunów

<!-- tiptap -->

@Acrivec @mk-2 lata 00 to były inne czasy xD

Czy mogłeś zgłosić? Mogłeś. Kto by wyleciał? Ty xD

Gruba ryba2piorunów

Ale w czym problem? Niech idzie do roboty i zarobi. Witamy w dorosłym życiu. Albo trzeba sobie radzić innymi sposobami jak to już wyżej wspomniano.

Mistrz21piorunów

@entropy_ kto k⁎⁎wa kupuje podręczniki na studia XD u nas też był taki as, ale na szczęście na niego nie trafiłem xd

Mistrz1piorunów

@szatkus ja wyrobiłem bo bez niej bym nie mógł wchodzić do biblioteki a akurat wyrywałem laseczkę na wspólną naukę XD

Tytan3piorunów

@maximilianan ja nawet karty bibliotecznej nigdy nie wyrobiłem.

Osobistość6piorunów

@entropy_ w uczelniach publicznych jakie znam lepiej lub gorzej to by chłop poleciał z roboty za to szybciej niż za jazdę po pijanemu

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Autorytet14piorunów

U mnie NIE WYMAGALI ale jak kupiłeś skrypty to oceny były lepsze. Jeszcze był taki system że w skryptach osobistą dedykację wpisywali żeby studenci ich sobie nie pożyczali 😁

GURU11piorunów

<!-- tiptap -->

@Gustawff u mnie jeden gigant przebijał bagnetem zamiast podpisywać xDDD

Fenomen39piorunów

no k⁎⁎wa mam nadzieję że to jakaś medycyna albo inżynieria nuklearna. bo jak laska to kupiła na socjologię, albo j. pol. to mam złą wiadomość: nie zwrócą się

Gruba ryba17piorunów

@Hjuman gender studies xD