Odkąd trwa wojna bawi mnie, że wiem z uprzedzeniem, że "coś się dzieje".
Zazwyczaj jak coś się u ruskich srogo wysrało, to mam natężenie ataków na swoje strony. Nagle milion prób logowania, nagle próby "odzyskiwania haseł" z jakichś gówno wordpressów.
W 90% jak widzę alerty z różnych stron, różnych serwerów, w tym tych niepolskich, to następnego dnia jakieś info wywala.
Widać, że ogólnie walą w c⁎⁎ja i nagle jak wpadnie wkurwiony szef Wańka, to robią pokazówki xD Bo nie rozumiem, czemu te ataki muszą być tak sprzężone z jakimiś porażkami. Co nie płonął magazyn wildberries, to nagle pik prób włamu.
#ukraina #rosja