Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Najnowsze dyskusje

gość

Typ wpisu

Sum

w Książki

3piorunów

1143 + 1 = 1144

Tytuł: Miecz i korona. Czas zdrajców

Autor: Sabine Ebert

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: audiobook

ISBN: 9788382307917

Liczba stron: 664

Ocena: 7/10

Niemcy, 1152 rok. Po wstąpieniu na tron młody Fryderyk Barbarossa zaczyna przygotowywać się do kampanii wojennej mającej na celu umocnienie władzy Cesarstwa w północnych Włoszech i umożliwienie królowi koronacji na cesarza. Z tego powodu zabiega o poparcie potężnego księcia Henryka Lwa, co z kolei nie podoba się władającym na wschodzie Cesarstwa Albrechtowi Niedźwiedziowi i Konradowi Wettynowi, którym nie w smak umocnienie się potęgi księcia Saksonii i Bawarii. Rozpoczynają oni zakulisowe działania w celu osłabienia pozycji Henryka Lwa, nie przypuszczają jednak, że Barbarossa okaże się znacznie sprytniejszym i mocniejszym przeciwnikiem, niż jego nieudolny stryj Konrad…

Mogę właściwie napisać tutaj to samo, co przy okazji Młodego sokoła. To wciąż dobra seria historyczna, lecz szkoda, że autorka dalej pędzi z wydarzeniami i nie rozpisuje wątków, które spokojnie mogłaby szerzej przedstawić, jak np. pierwszej włoskiej kampanii Fryderyka – wątek ten praktycznie urywa się tuż po pacyfikacji Rzymu, reszta wydarzeń w tym konflikcie pojawia się później w formie infodumpu. Lekko irytuje mnie, że w tym tomie Barbarossy dalej jest stosunkowo mało, niby miała być seria o nim, w praktyce więcej czasu antenowego dostali Hedwiga i irytujący Chrystian… Jeśli ktoś chciałby sięgnąć po tę serię, aby dowiedzieć się więcej o słynnym cesarzu, chyba lepiej zrobi zaopatrując się w klasyczną biografię Barbarossy.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Autorytet

w Hydepark

10piorunów

1142 + 1 = 1143

Tytuł: Solaris

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788308088180

Liczba stron: 288

Ocena: 10/10

Natchniony piękną okładką na nowym wydaniu wrzuconym w newsach przez @Whoresbane (mam nadzieję, że nie pomyliłem użytkownika), wróciłem do tej książki. Solaris ukazuje bezsilność ludzką przy spotkaniu z nieznanym którego nie da się pojąć naszym rozumem. Usilne poszukiwanie odpowiedzi i brak akceptacji porażki w przypadku niemożności jej uzyskania.

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

trochę mnie to martwi

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Księżycowy spacer

5piorunów

304 524,24 - 5,49 - 2,64 - 0,89 - 9,03 - 0,59 - 4,27 - 6,03 - 1,58 - 4,24 - 6,02 - 5,45 - 6,01 - 4,38 - 6,04 - 5,36 - 5,00 - 4,38 - 4,14 - 5,45 - 5,65 - 4,36 = 304 427,24

Od początku sierpnia

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Kosmonauta

w Chrześcijaństwo

4piorunów

9 sierpnia 2026

XIX niedziela zwykła

(Mt 14,22-33)

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! Na to odezwał się Piotr: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie! A On rzekł: Przyjdź! Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie! Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym.

Matthew 14:22-33

After the crowd had eaten and were satisfied: Immediately Jesus made the disciples get into the boat and go before him to the other side, while he dismissed the crowds. And after he had dismissed the crowds, he went up on the mountain by himself to pray. When evening came, he was there alone, but the boat by this time was a long way from the land, beaten by the waves, for the wind was against them. And in the fourth watch of the night he came to them, walking on the sea. But when the disciples saw him walking on the sea, they were terrified, and said, ‘It is a ghost!’ and they cried out in fear. But immediately Jesus spoke to them, saying, ‘Take heart; it is I. Do not be afraid.’ And Peter answered him, ‘Lord, if it is you, command me to come to you on the water.’ He said, ‘Come.’ So Peter got out of the boat and walked on the water and came to Jesus. But when he saw the wind, he was afraid, and beginning to sink he cried out, ‘Lord, save me.’ Jesus immediately reached out his hand and took hold of him, saying to him, ‘O you of little faith, why did you doubt?’ And when they got into the boat, the wind ceased. And those in the boat worshipped him, saying, ‘Truly you are the Son of God.’

https://www.youtube.com/watch?v=zeAmXOwvPoE

Fenomen

w Rowerowy Równik

12piorunów

356 771 + 121 = 356 892

Planem minimum była setka z Koszalina, maxem 140 km. Wyszło po środku 121 km, ale cieszę się bardzo bo to mój pobity rekord i najdłuższa moja trasa ever!

Do Koszalina pociągiem, porozmawiałam sobie z dwoma braćmi, którzy wracali z rowerowego weekendu - robili traskę Kołobrzeg - Ustka. Potem jak to Koszalinek, przejechałam dwie ulice w tym jeden rynek XD

Ciężkie podwyższenie tam na Słupskiej, ale potem bez pedałowania do Sianowa. Trochę się pogubiłam, ale miasteczko małe więc szybko wróciłam na ustalony szlak. Na nowopoznawanej drodze ciężko się jechało wzdłuż ekspresowej szóstki, ciągle miałam wrażenie, że zaraz coś mnie wyminie - potem 112 się odpieła w bok i już fajnie się jechało.

Krótka przerwa w Sławnie na żelki i napój i laga na Ustkę. Niestety, pierwszy kryzys złapał mnie w Marszewie, znów krótka przerwa na żelki i do Zaleskiego na frytki i lecha free. Tam decyzja - zjazd na południe i setka będzie, albo ciacham na Ustkę i tam zdecyduje czy biję się o 140-tkę.

No niestety, w Ustce już pojechałam w dół, bo miałam dość - nie było sensu się przemęczać i prosić się o jakąś kontuzję czy problemy. Wyszło ostatecznie przed chatą równo 121 km, więc pani Madżong jest kontent.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

czekałem na ten wpis bo ostatnio pisałaś że wczoraj tylko 60 bo jutro planujesz stuwe i jest :smiley:

Ja to generalnie takie dluzsze traski robie z dniem przerwy wcześniej bo lepiej gira podaje

Fenomen2piorunów

@Solar Możliwe, że właśnie to zadecydowało o tym, że nie pchnęłam do 140 km, ale wątpię - wczoraj jechałam baaaardzo spokojnie, po znanej leśnej trasie - nie męczyłam nóg. Myślę, że mentalnie byłam zmęczona nowym nieznanym kawałkiem, a potem pogoda dowaliła swoje, ale i tak! 120!

Next step myślę, że już 150 km, ale nie wiem czy w tym sezonie, raczej już nie, chyba że się trafi mi jakiś dzień konia jak wyjadę na zwyczajową "setkę" i poczuję się lepiej i dokręcę. Ale bez spiny. Dystansowo i tak sztos sezon 💪

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

7piorunów

Dzień dobry wieczór!

Szanowne jury wytypowało mnie, zatem nie ma co przedłużać.

Oto zadanie:

Temat: Kolejka w mięsnym

Rymy: szyneczka - zdeczka - proszę - grosze

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Lider3piorunów

Gdy stoję w kolejce przede mną szyneczka –

pośladki zgrabne, obczajam je zdeczka.

No są za⁎⁎⁎⁎ste! O ja cię proszę!

Wyglądają jak milion, a nie jakieś grosze!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Muzyka

4piorunów

Tetouze to francuski producent i multiinstrumentalista związany ze sceną Goa w Indiach. Jego muzyka łączy ambient, elektronikę i tradycyjne instrumenty indyjskie, takie jak sitar, tabla i flet.

Label: O'Tawa Records
Album: Samyojana LP
Wykonawca: Tetouze
Utwór: Road of Freedom
Kraj wydania (label): Francja
Kraj pochodzenia: Francja / Indie
Wydany: 28.12.2022
Gatunek: Electronic, Folk / World
Styl: Downtempo, Psychill, Ambient, Tribal, World

https://youtu.be/5OfGbx5XMgM?is=rHEdwys35QHjcjAX

Mocarz

w Hydepark

2piorunów

Nowa symbioza: GUI otulone przez AI
Wielu uważa, że przyszłość to wyłącznie tekstowe okienka czatu i komendy głosowe. To błąd. Przemieszczanie plików, klikanie w ikony czy przeciąganie suwaków jest po prostu zbyt szybkie i naturalne, by z tego rezygnować. Mowa i pisanie bywają nużące tam, gdzie wystarczy jeden ruch myszką.
Przyszłość to nie zastąpienie ikonek czatem. Przyszłość to sytuacja, w której klasyczne GUI zostaje otulone przez niewidoczną, kontekstową inteligencję, która reaguje tylko wtedy, gdy tradycyjne narzędzie przestaje wystarczać.
Najlepszym tego przykładem jest... zwykły systemowy Kosz.

Gdy interfejs staje się zbędny (Pełna automatyzacja)
Przeciągasz plik do ikony Kosza. Dla Ciebie to ułamek sekundy – klik i załatwione. W tym samym momencie AI w tle wykonuje gigantyczną pracę bez angażowania Twojej uwagi. Analizuje zawartość, sprawdza powiązania systemowe i jeśli to zwykły plik tymczasowy, pozwala mu zniknąć. Nie potrzebujesz tu żadnego interfejsu komunikacji, żadnego dymka czatu ani asystenta. Najlepszy interfejs to ten, którego nie ma, bo system po prostu "wie".

Gdy klasyczny przycisk to za mało (Wstydliwe, Poufne lub Zależne pliki)
Czasami jednak ten prosty klik niesie za sobą ryzyko, z którego nie zdajesz sobie sprawy, albo wymaga pewniejszego działania. AI jako niewidzialna tarcza otulająca ikonę Kosza natychmiast dostrzega specyfikę tej sytuacji i przerywa milczenie w trzech przypadkach:

* Dane wstydliwe / kompromitujące: Wrzucasz pliki, których nikt nigdy nie miał zobaczyć i chcesz się ich pozbyć naprawdę. AI wie, że w tradycyjnym systemie plik leżałby w Koszu, pozostawiając ślady. Tradycyjna ikonka "ożywa" i dostajesz prostą ofertę: „Zwykłe usunięcie to za mało. Opróżnić to od razu z kosza i trwale nadpisać dysk na pewniaka, żeby nikt nie odzyskał?”.
* Dane poufne / chronione: Usuwasz dokumenty, które nie powinny wyciec ze względów prawnych lub finansowych (jak skany dowodów czy hasła). AI reaguje na ryzyko niepełnego usunięcia i oferuje techniczną niszczarkę, gwarantując, że poufne informacje znikną fizycznie z sektorów dysku.
* Pliki zależne (Ochrona przed zepsuciem): Usuwasz plik, od którego zależą inne programy lub system, myśląc, że to zwykły śmieć. AI widzi powiązania w tle, blokuje ruch i ostrzega Cię przed popsuciem czegokolwiek: „Ten plik jest potrzebny, żeby program X działał. Na pewno chcesz go wyrzucić?”.

AI nie narzuca się – rozszerza możliwości prostego GUI o brakujący poziom bezpieczeństwa i kontroli.

Inteligencja, która wie, kiedy zejść z drogi (Kontekst emocjonalny)
Największa sztuka polega jednak na tym, by wiedzieć, kiedy... nie robić nic. Jeśli z analyses treści i kontekstu (pora nocna, masowe usuwanie osobistych wspomnień) wynika, że działasz pod wpływem impulsu, system nie bawi się w natrętnego asystenta. Nie wyskakuje z dymkiem czatu, nie pyta „dlaczego?”. AI rozumie, że interwencja w takim momencie byłaby błędem. Pozwala klasycznemu GUI działać w stary sposób – pliki lądują w Koszu w absolutnej ciszy.

Gruba ryba0piorunów

@fewtoast

system po prostu "wie".

Rzeczywiście, nie powinienem był tego trwale usuwać, mój błąd.

Mocarz0piorunów

@wonsz Ale to ty ręcznie usuwasz a system ci reaguje że może jednak tego nie robić trwale bo strata albo popsucie, po swojej analizie. Chwyci cię za rękę, a nie że on coś zepsuje i potem przeprosi. To odwrotna sytuacja. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Klub alkoholików

7piorunów

Osobistość2piorunów

co trzeba robić w życiu żeby tak się ustawić, motocykle, kremówki i piwerko właściwie codziennie, tak trza żyć( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)