Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 247242 wpisy

Fanatyk

w Hydepark

0piorunów

Wczorajsza wizyta w Mandorii w pełni satysfakcjonująca. Zaliczyliśmy 4 kolejki, ale tylko dlatego że jedną mają ukrytą :grinning:

Na szczególne wyróżnienie zasługuje Aquila - launch coster od firmy Vekoma. Bardzo niepozorny, w pełni pod dachem, ale ma odejście. 70km/h i parę nieoczywistych zakrętów. Do tego dwa przejazdy, gdzie drugi rozpędza wagonik jeszcze mocniej. Po wyjściu trochę się grawitacja zaburza :grinning:

Pozostałe 3 też dają radę, ale Valtor jest na zewnątrz i do tego całkiem wysoki. Dzieci w pewnym momencie płakały, ale po wyjściu stwierdziły, że było super :grinning:

Carrara jest również launch costerem, ale około połowę wolniejszym od Aquili. Mimo tego na prawdę przyjemnym. Jechaliśmy dwa razy - raz rzutem na taśmę, tuż przed zamknięciem. Różni się od swojego szybszego kolegi tym, że jest w pełni odkryta. Aquila jest dość mocno zabudowana co potęguje szybkość.

Niestety tutaj w centralnej Polsce jest bida z parkami rozrywki. Jest jeszcze Majaland, ale ich kolejka jest jeszcze wolniejsza. Mandoria na pewno do powtórzenia.

Wrzucam filmik z przejazdu (nie mój). Mam też zdjęcia z wszystkich czterech, ale Wam nie pokażę 😛

https://www.youtube.com/watch?v=RVnOO26ZHvE

Lider

w Hydepark

6piorunów

Ogólnie to dramat, żeby energol był tańszy od czarnej kawy.

(Tak byłem bez ekspresu dwa tygodnie ale Amazon przysłał nówkę sztukę na wymianę.)

I to nie jest tak, że nie można. Jak byłem teraz w górach sowich to w piekarni Hert kawa z ekspresu 4.90 zł (a croissanty z nadzieniem 4-5 zł). Można? Można. Perła w śląskiej koronie. xD

Gastrożydostwo.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Rzymski beton był niezwykle trwały. Naukowcy odkryli, jak Rzymianie go przygotowywali

Rzymskie budowle od stuleci są przykładem trwałości starożytnej inżynierii. W wielu konstrukcjach wykonanych z betonu zachowały się fragmenty materiału mające niemal 2000 lat. Dotyczy to między innymi portów, falochronów, fundamentów, kopuł i innych budowli wznoszonych na terenie Imperium Romanum.

Od dawna wiadomo, że jednym z najważniejszych składników rzymskiego betonu była pucolana - materiał pochodzenia wulkanicznego, który po zmieszaniu z wapnem i wodą tworzył trwałe spoiwo. Badania prowadzone w ostatnich latach wskazują jednak, że znaczenie miał również sposób przygotowania mieszanki.

(więcej pod linkiem)

https://imperiumromanum.pl/artykul/rzymski-beton-byl-niezwykle-trwaly-naukowcy-odkryli-jak-rzymianie-go-przygotowywali/

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Miód na nasze uszy :smiley:

Babeczka się zali że bojarzy źli, Putin ratuj, ty zawsze dobrze robisz, oddaj pieniądze za syna z wojenkomatu :smiley:

Nie że syn zginął, ona płacze bo nie ma pieniędzy za smierć syna-mięsa armatniego.

Dobrze tak wam kacapy, znowu został wam tylko bunt matek :smiley:

https://m.youtube.com/watch?v=b1-8Bdl76aE&t=158s&pp=2AGeAZACAQ%3D%3D

Kompan

w Hydepark

4piorunów

W końcu zdecydowałem się na S25 Ultra i szczerze? Na początku byłem naprawdę zadowolony. Nawet bardzo. Ekran jest obłędny, telefon sprawia wrażenie świetnie wykonanego i po prostu wszystko działa tak, jak powinno.

Ale teraz wpadłem w króliczą norę. C zytam recenzje, oglądam filmy i mam wrażenie, że wszyscy dookoła zachwalają Pixele. AI, „czysty Android”, animacje, różne elementy interfejsu i ogólne wrażenia z użytkowania. Według Internetu to właśnie Pixel ma tę prawdziwą magię.

Tylko że jest jeden problem. Miałem Pixela 8 przez jakieś 3 lata i szczerze mówiąc, nie byłem z niego szczególnie zadowolony.

Sam wygląd Material You zawsze wydawał mi się trochę... kreskówkowy? Momentami dziecinny czy zabawkowy. Nie mam nic przeciwko kolorom, ale zdecydowanie bardziej podoba mi się efekt frosted glass, blury i ogólnie taki bardziej dojrzały, dopracowany wygląd interfejsu. Na Pixelu po prostu mi tego brakowało.

Do tego przez te lata trafiło się sporo różnych dziwnych problemów i irytujących drobiazgów. Co chwilę problemy z połączeniem z internetem, Bluetooth i tego typu rzeczy. Z czasem zacząłem odnosić wrażenie, że korzystam z telefonu, któremu brakuje podstawowych funkcji, zamiast z urządzenia premium.

I właśnie dlatego zastanawiam się, czy dobrze zrobiłem.

Rozumiem, że pod względem filozofii oprogramowania Pixel jest trochę takim „Apple w świecie Androida” i być może właśnie to ludzie mają na myśli, kiedy mówią, że jego interfejs jest lepszy. Tylko że ja faktycznie używałem Pixela przez kilka lat i po prostu nie był dla mnie.

W porównaniu z nim S25 Ultra wydaje mi się dużo bardziej „dorosłym” telefonem. Podoba mi się One UI, możliwości personalizacji, integracja z moim zegarkiem i przede wszystkim to, że mogę dostosować wygląd systemu praktycznie dokładnie tak, jak chcę.

Chyba po prostu szukam trochę utwierdzenia w przekonaniu, że podjąłem dobrą decyzję.

Wiem, że to wszystko jest bardzo subiektywne, ale czy można powiedzieć, że S25 Ultra jest pod pewnymi względami po prostu obiektywnie lepszym urządzeniem? Czy może dałem się wciągnąć w cały ten hype wokół Pixeli i zapomniałem, że kiedy faktycznie korzystałem z Pixela, to wcale nie byłem z niego zadowolony?

Szczególnie zależy mi na wyglądzie i stylistyce interfejsu, animacjach, płynności i ogólnym feelingu podczas korzystania z telefonu.

Czy ktoś z Was miał podobnie? Jak przestać się zastanawiać nad swoim wyborem, kiedy Internet cały czas próbuje Ci wmówić, że wybrałeś źle?

Sum2piorunów

Mogę odpowiedzieć tylko na ostatnie pytanie. Nic już o tym nie czytać 😉

Ale Samsungi są super i następnego też wezmę tej firmy. Mam tylko A72, który kupiłem jako dwuletni. Teraz ma już minimum 6 lat. Przez ten czas ta sama bateria, choć trochę zaczyna kuleć. Codziennie spada minimum raz z metra na beton, płytki, ziemię (nie pytaj czemu xd) i nic. Był zostawiany na deszczu, kilka razy wpadł do wody. Wymieniłem chałupniczo gniazdo ładowania, a jak się okazało, tylko dlatego, że już je miałem, a tel został rozebrany, bo siedział tam jebitny wiórek i nie szło go wyciągnąć. Po tym stracił uszczelkę i już nie był wodoodporny. Potem wpadł mi na chwilę do rzeki. Działa bez zarzutu :grinning:

Kurde jaka recenzja xD

Osobistość0piorunów

Pixel bardzo chce być jak iPhone. Przez pierwszy tydzień bombardował mnie losowymi powiadomieniami czy nie włączyć jakiejś funkcji albo aktywować subskrybcji na promce, a może d⁎⁎ę podetrzeć? Mam nadzieję, że wytrzyma długo, bo na tym etapie boję się zmieniać telefon na nowy.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

O k⁎⁎wa, wprowadzili na hejto :smiley: kiedy

Fenomen5piorunów

I to działające lol

Osobistość0piorunów

pacz ciebie w spojler schowam, myk

a tak poważnie to u mnie na ciemnym wygląda sprawa tak, imo jest git, więc ewidentnie ciemny ciemnemu nierówny

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Dobra, zapnijcie pasy.

Dziękuję za uwagę :upside_down_face:

Osobistość2piorunów

świetne wieści, może na południu będzie słońce jak się na północy wypada( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Postanowiłem powiększyć moją galerię o Mona Lisę i coś z polskiej klasyki czyli Marszałka Piłsudskiego na Kaszance

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Akt 1.
Parkujemy przed “przepascia” z 1 zdjecia. Stara mowi zaciagnij reczny, bo sie jeszcze stoczy. Mowie jej, ze to automat, nie ma szans. Ale zaciagnij, dla spokoju ducha. Nie zaciagam, idziemy.

Akt 2 i 3 na kolejnych zdjeciach

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Wystawa w kawiarni dobiegła końca, ale już 5 września o 18 godzinie będę do zobaczenia z gilotyną z 2024 roku na festiwalu Sztuka na Wodzie II podczas wernisażu grupowej wystawy "Rzeka we mnie" w gastro strefie HUTA przy Grabiszyńskiej. Gilotyna po poprawkach znowu działa i zrobię co mogę by zadziałała również tego dnia. 4 września przejadę z nią przez miasto na nowo zbudowanym wózku transportowym. xD Potem postoi na miejscu do 19 września. To ogromny sukces, gdyż pracę tę wybrała komisja kuratorska z doświadczonego kolektywu artystycznego 4wymiary w wyniku konkursu. To znowu mój pierwszy raz.

Mogę wreszcie poszukać chwilę wolnego i odsapnąć przy łyczku soju, które przywiozłem ze sobą z Korei już 7 lat temu aby przycelebrować. :upside_down_face: Dziękuję każdej osobie, która przyszła lub śledziła przebieg na profilu.

Niemniej już na dniach wrócę do wrzucania mięsa z robót, bo przez ten czas dużo zaległości nazbierało się do zaprezentowania.

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Dzisiaj na rosołek

Gruba ryba7piorunów

Gdybym nie trafił na ten elitarny portal, to nigdy bym nawet nie pomyślał, że można spożywać twaróg jak zwierzę xD

Osobistość1piorunów

@wonsz Jak się nie da? Można ojebać twaróg jak cywilizowany człowiek, a później można ojebać rosołek jak człowiek. Jakbyś miał do zjedzenia dzisiaj np. sernik i rosół, to też byś ten sernik wjebał do rosołu? Jak Ci sam twaróg nie wchodzi, to dobierz sobie do tego ogórków kiszonych, albo pomidorków, albo jakąś wędlinę i ze smakiem i godnością (XD) można zjeść.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

O tym jak udało mi się odzyskać przyjemność z grania w dorosłym życiu. Moze komuś się przyda.

Zanim odzyskałem przyjemność z grania, samo granie było pobocznym hobby. Grałem w 3-4 tytuły do roku, głównie takie o których usłyszałem z mainstreamu, lub pojawiły się w listach premier w serwisie gry-online i sam tytuł coś mi mówił, jak nie mówił a był o odpowiedniej tematyce to wchodziłem I patrzyłem na ocenę wybierając "dobre gry" Takie granie było rzadkie, nie było dużo tytułów, byłem skazane na tytuły AAA, do tego narzekałem na obecny rynek gier.

Bo gry AAA zmieniły się przez lata, mocno napeczniały dodając nowe mechaniki, wydłużając gameplay, czy też robiąc to bazując na wysokiej dostępności przez co część gier zamieniła się w nudne symulatory chodzenia lub miksu jakiegoś gamepalyu z oglądaniem masy cutscenek.

Końcówka blisko rocznego NEETa w trakcie przebranzawiania natchnęła mnie do innego podejścia do tematu. Gdzies wtedy wyczytałem że hobby jest względnie stałe w całym życiu, jak ktoś za małego interesował się czymś to w dorosłym życiu z reguły też będzie się interesował i też nagle te hobby nie zmieni mu się o 180 stopni. Efektem tego była analiza moich zainteresowań za dzieciństwa, i też tego w jakie gry wtedy grałem.

Wczesniej myślałem że lubię gry "poważne" z dojrzała fabuła, dobra grafika że gra to ma być małe dzieło sztuki itp. Odpaliłem serwis metacritic i sortując od najwyższej oceny gry z okresu młodzieńczych lat zrobiłem listę gier które przeszedłem. Oprócz gier z dobra fabuła jak Max Payne, Mafia - które i tak na dzisiejsze standardy bazują na gamepaly, większość gier to były proste strzelanki jak Serious Sam, Painkiller. To pozwoliło mi doprecyzować gatunki które są dla mnie.

Ma być prosty gameplay - chodzenie strzelanie, coś bardziej w stylu GTA albo proste platformówki.

Tylko że szukając strzelanek w tradycyjny sposób, bazując na znanych tytułach/tych które przebiły się do mainstreamu można uznać że gatunek upada i nie ma w co grać. Próbowałem też szukać kanałów na YT o indie grach tylko że tam były tylko filmiki promujące gry w early accesie.

I tutaj naszła mnie kolejna myśl - jak robiłem to są dzieciaka, a mianowicie poprostu kupowałem cybermyche/cd action instalowałem I grałem. I TO JEST TO.

Bez szukania tytułów, sprawdzania ocen, czytaj recenzji. Pobieranie wszystkiego co spełnia wąski filtr pasującego mi gatunku i ogrywanie.
Przeciez na steam wychodzi naście tys gier rocznie, ktoś musi robić gry takie które mi pasują i robi.

Dlaczego jest to takie ważne ? Porównując dwa procesy.
1. Szukanie tytułów i ich ogrywanie - odpalasz tylko "dobre" tytuły, sam proces nie daje ci dopaminy, zostaje dopamina z samego grania, a w takim modelu każda gra musi być dobra, grasz w małą liczbę gier, oczekiwania wobec kolejnych rosną. Do tego w gatunkach jak strzelanki czy proste platformówki trudno jest znaleźć tytuły z dobrymi ocenami bo to prosty, prymitywny gatunek, przez sam gatunek gra kwalifikuje się do średniej półki.

2.Ogrywasz po kolei nieznane ci tytuły które spełniają tylko kryterium gatunku. Odpalasz mnóstwo tytułów, tylko jakaś część z nich zostaje.
W takim modelu
- o odpalanej grze nie wiesz za dużo/nie wiesz nic, bo tytułów jest tyle że nie pamiętasz więc masz element odkrywania, nawet jak odkryjesz coś słabego/ nie pasującego to i tak masz dopamine z nowości.
- ogrywasz też słabsze tytuły, nie rezygnujesz z gry tylko dlatego że jest podobna do innej która robi to lepiej, w efekcie czego nie dochodzi do inflacji oczekiwań, każdą grę traktujesz osobno.
- gdy już znajdziesz dobry tytuł to masz większą przyjemność bo trudniej było go znaleźć, jest to jeszcze większe gdy okaże się że ten tytuł ci się bardzo podoba a przez niskie oceny innych, albo przez brak reklamy nie znalazłbyś go w inny sposób.

Ostatnio robiłem statystyki, tytulów testuje tyle że po jakimś czasie uznałem że potrzebna jest lista by się nie pogubic co było juz testowane i na 60 przetestowanych gier przeszedłem 8 czyli 13 procent. Nie uważam że odpalenie tych 52 gier było strata czasu bo poznalem różne koncepcje gier - niektóre swoim absurdem, kiczowatoscia mnie rozbawiły, niektóre miały ciekawy pomysł i przez to były warte sprawdzenia, ale zbyt słabe wykonanie - tak czy siak była to nowosc, zwłaszcza w porównaniu do bezpiecznych, robionych na jedno kopyto gier AAA.

Za to te 8 tytułów wygrzebanych z 60 pomimo że mają często niższe oceny, są słabszymi projektami od tych po szczegółowej selekcji na etapie szukania to myślę że sprawiło mi większą przyjemność, właśnie przez tło tych 52 pozostałych.

Ważne też było podzielenie tego na części, jeżeli mam grę znaleźć, zainstalować i ograć to to u mnie nie zadziała. Potrzebuje rozbić to na etapy, najpierw pobieram, później instaluje, później gram. Inaczej utkne w tym że pograłbym ale nie chcę mi się szukać.

A tak to rutynowo co 5 dni przeglądam serwisy i pobieram to co uznam że warto sprawdzić, mając minimalne wymogi co do tego, później przy okazji w tle instaluje, i jak mam ochotę grać to już mam zainstalowane. Wczesniej problemem był brak gier do grania, teraz ilość gier do testów rośnie szybciej niż ubywa i nawet jak tylko 13 proc przejdę to jest tego tyle żeby się nie martwić że gier zabraknie.

Ostatnia rzecz to odpowiedni setup - odkąd zamieniłem monitor 24 całe na tv 50 cali który jest w nogach łózka, grając na pół leząco gry zacząłem odbierać zupełnie inaczej. Nie mówię by przesiadać się na taki setup, tylko że np zamiast kompa lepiej sprawdzi się steam deck, zamiast konsoli PC lub na odwrót.

Czyli w skrócie
- nie szukaj tytułu, testuj jak leci cały gatunek który cię interesuje

- który cię rzeczywiście interesuje, jaki ogrywałes za młodu a nie jaki myślisz że cię interesuje, możesz przykładowo myśleć że potrzebujesz gry z dobrą grafiką, by później uznać że liczy się gameplay a do słabej grafiki wzrok się przyzwyczaja

- bierz pod uwagę zmiany rynku, dzisiejsze AAA nijak ma się do dawnego AAA, jak chcesz dawne AAA to musisz grzebać w grach indie w poszukiwaniu perełek. A znaleźć grę Indie jest trudno, bo nie ma tam dużego budżetu na marketing. Szukając jakiś top gier indie przez recenzentów to znów bedzie zbyt dużo gatunków a po ograniczeniu do tych które cię interesują - zbyt mało gier. Osobiście nie widzę innej drogi niz testowanie tego jak leci.

- dziel to wszystko na osobne procesy, bo inaczej gdzieś utkniesz.

- znalezienie odpowiedniego setupu do gier - co kto woli, jedni wolą duży ekran, inni przenośnego steam decka, jedni klawiaturę i myszkę a inni pada.

Gruba ryba3piorunów

@pokeminatour

Dziwią mnie narzekania, że nie ma fajnych gier, gdy osobiście widzę, że na liście posiadanych gier do przejścia mam tyle tytułów, że starczy mi na najbliższe dziesięć lat, jeśli nie dłużej. O tytułach na liście życzeń nie chcę nawet wspominać, jest ich tak dużo.

Może to kwestia tego, że lubię co-opy, w które można grać bez końca (jak „Deep Rock Galactic” czy „Helldivers 2”), więc zostaje mniej czasu na singlowe gierki.

Osobistość0piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk bo w obecnych czasach gracze są bombardowani reklamami gier i często na podstawie tych gier wyrabiają opinie że nie ma w co grać. A nawet jak szukają gier to często zostaną zagonieni do samej topki tego gatunku. Krótko mówiąc żeby znaleźć gry to trzeba być tego świadomym i świadomie szukać.

Jak ktoś jest fanem strzelanek to algorytmy mu będą spamic
- nowym Doomem który wielu nowym graczom się nie podoba
- wcześniej Robocopem - który jak dla mnie miał za mało strzelania
- a jakiś czas temu Mouse pi for hire - tym byłem bombardowany na grubo przed premierą, jakieś 2 lata. Sama gra jest całkiem dobra, tylko że jest mnóstwo takich boomer shooterów - poprostu one się nie przebijają, kto ich szuka i wie jak gdzie szukać to je znajdzie, a cała reszta jest skazana na to co podsunie algorytm/ wypromuje mainstream

Koneser0piorunów

A ja sobie zrobiłem spis gier których nie przeszedłem bo mi się nie chciało a były bangierami, czyli kupkę wstydu, i sobie po kolei nadrabiam. I to są gry z kilkudziesięciu lat, nawet Atari się podpina więc a gry uznane orzez całą społeczność jako legendarne więc o jakość nie mam się co martwić. Dzięki temu nie muszę wydawać milionów cebulionów na niezoptymalizowane zabugowane współczesne gowno. Minus jest taki że wydaje te cebuliony na retro sprzęty xD ale chyba się opłaca bo storo dobroci odkrywam. A wyszło tego tyle że do końca życia jest co robić...

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

Chłop co wycieki gta publikował, wypłacił sobie hajsy z opłat za transakcje jego memcoina, ziobro ździwienia, chęć zarobienia pod przykrywką walki o prawa graczy
https://gtaforums.com/topic/1007096-spoilers-gta-vi-cyberleeks-discussion/?do=findComment&comment=1072787879

Pokaż więcej komentarzy (2)