enderwigginTytan
0piorunówA teraz już abstrahując od mojego ostatniego kulinarnego eksperymentu, który wyszedł całkiem nieźle...
Kuchnia polska opiera się głównie na krowach, ptakach, a jeżeli chodzi o owoce to głównie jabłka albo gruszki. I mnie to zaczyna teraz dziwić. Dlaczego nikt nie wpadł na pomysł żeby do rosołu na niedzielę do⁎⁎⁎ać któregoś z tych dwóch owoców ?
Zupa z jabłkami to jest totalny sztos. Z gruszkami - pewnie jeszcze lepszy.
To trochę szalone, ordynarne i abstrakcyjne. Ale z drugiej strony dlaczego ta sama zupa czy danie ma tak samo wyglądać co tydzień ?










