Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

DIY - Zrób To Sam

Kategoria: Technologia

Społeczność dla majsterkowiczów i osób wykonujących tzw. "blue collar jobs" - budowlańcy, stolarze, spawacze, elektrycy, mechanicy itd.

  • 338 członków
  • 1007 wpisów

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

61piorunów

@Atexor wywołałeś nutrię z lasu...

Dobra, opiszę wam trochę jeden z zaczętych projektów, zaczęty od strony teoretycznej w październiku 2020r, po serii testów Hopperów od Wtedy zostały poczynione pierwsze obliczenia, dobory i przymiarki.

Potem jak to zwykle bywa pomysł musiał swoje odleżeć.

W marcu 2021 pospawałem sobie naczynie dewara. Hmmm, w sumie do tej pory nie zrobiłem w nim próżni. No cóż, musi poczekać...

Gdzieś, kiedyś w tamtym okresie, mając już obliczenia co do kształtu komory i dyszy kupiłem aluminiowy wałek i miedzianą rurkę.

Z wałka wytoczyłem kopyto, na zdjęciu jest zdekompletowane, bo nie mogłem znaleźć drugiej połówki w swoim pierdolniku.

Po zamontowaniu w tokarce za pomocą specjalnego narzędzia w postaci łożyskowanego kółka chciałem wyoblić rurkę na kształt kopyta. Ale skubane nie jest to takie proste. Na zdjęciu jest efekt drugiej próby, bo przy pierwszej było znacznie większe przewężenie ale wzięło się i urwało XD.

W międzyczasie przeczytałem kilka książek dotyczących kriogeniki, skraplania powietrza i tym podobnych zagadnień. Po co? Żeby skroplić powietrze i oddestylować tlen, a w sumie to azot bo tlen zostanie jako mniej lotny.

Wtedy będę miał utleniacz do silnika, po to mi naczynie dewara. A i wpis @CebulaZRosolu o linii skraplania powietrza w Azotach dał też jakąś informację. Muszę dokończyć czytać tą książkę, bo będzie jak z pamiętnikiem. Właśnie zanieczyszczenia węglowodorowe w powietrzu mogą być problemem. Żeby nie jebło. Ale to problem dla przyszłego mnie.

A ten model 3D powstał dokładnie rok temu.

https://youtu.be/oR-q3_WNxAI?si=J3o0ZADLJb3Zfmb0

Nie jestem z niego do końca zadowolony. Po prostu umiejętności modelowania mam za słabe. W mojej głowie wygląda to znaczenie lepiej.

Teraz mam inny pomysł na produkcję. Chyba pójdę w elektoplating, czyli wydrukuje w 3D kształt komory, potem pomaluje farbą przewodzącą prąd, i elektrolitycznie naniosę warstwę miedzi, potem kanały chłodzące z drutów i znów warstwa elektrolitycznej miedzi. Wiem że mechanicznie elektrolityczna miedź jest kiepska, ale taki mam pomysł.

No chyba żeby wciąż iść w wyoblanie. Ale to na lepszej tokarce, może w szkole?

Wewnętrzną część wyoblić, a kanały chłodzące zrobić w formie wydrukowanej wkładki, a zewnętrzny płaszcz już w postaci normalnej cylindrycznej rurki.

Plan jest ogólnie elastyczny. Bo do puki nie skroplę powietrza mogę użyć gazowego tlenu z butli. Prosto, łatwo, tanio i szybko. Tylko reduktor i zawór. Brak niskich temperatur, niemal same zalety. Prócz jednej. Brak satysfakcji z osiągnięcia celu.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

16piorunów

Dawno temu pomalowałem plastiki plastidipem. Przygoda sprzed roku z wyciekiem oleju pokazała, że to nie jest dobra droga. Zmieniam zatem źle położony tymczasowy zmieniacz koloru na docelowy - lakier strukturalny. Kciuki jedynie trochę bolą od wycierania "gumy", a nos od nitro :smiley:

Na drugim zdjęciu proces przyspieszonego schnięcia lampki podświetlającej tablicę rejestracyjną.

Propos - zmieniłem żarówkę na leda, w koncu nie będzie wypalało klosza od ciepła.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

75piorunów

Mała aktualizacja wiadomości o suwnicy którą zrobiłem.

Kamieniarze są mega zadowoleni, bo już nie muszą ręcznie nosić płyt, czy kombinować z wózkiem widłowym.

Napęd przesuwu po dłuższej osi (lewo prawo) jest zrobiony przez dwa wózki elektryczne. Rozstaw kółek jest niewielki przez co jak jeden będzie miał lepszą trakcję to belka lekko się ukosuje. Żeby tego się pozbyć trzeba by szerzej rozstawić kółka lub dołożyć po jeszcze jednym wózku. Ale nie jest to na tyle upierdliwe żeby nie dało się pracować. A nie spadnie bo musiałyby coś się urwać, rozkręcić etc. A że spawy są raczej solidne, wózki poskręcane na śruby 16mm to kwestie bezpieczeństwa są zapewnione.

U siebie jak będę robił podobną to wiem że inaczej rozwiąże kwestie montażu wózków do belki jezdnej. Żeby była wyżej.

Kosztów jeszcze nie podliczyłem, więc nie wiem ile to wyszło.

https://youtu.be/jbQT2jwzkwE

Fenomen2piorunów

Czy konstrukcja dachu tej stodoły jest dostosowana do dodatkowych ciężarów, czy w zimie jak napada śnieg, będzie zamieć i ktoś zacznie podnosić to się zawali?

Pokaż więcej komentarzy (42)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

66piorunów

Siemaaaaaa

Kolejny nieduży wpis, trochę o trochę o no i trochę o

Co którzy śledzą uważnie tag wiedzą że rozpocząłem projekt budowy dopalarki do kabli. Wczoraj tłumacząc pewnej osobie jak to działa zorientowałem się że to jest po prostu AED, tylko większy. A mam taki w domu, zaraz zabiorę go do szkoły i zrobię testy.

Ale wracając do mojego projektu. Kondensatory mają być ładowane do 6kV. Więc potrzebne jest źródło zasilania na takie napięcie. Pierwszy pomysł to trafo do Neonów, ale mała wydajność i brak regulacji. No to trafo zasilone przez falownik. Zadziała ale trzeba zbudować falownik. No to lepiej już zrobić przetwornicę. Do tego potrzebny jest układ PFC, znalazłem na Ali taki do 1kW za 315zł.

Ale po chwili zorientowałem się że po co mam kupować PFC z Ali, i budować przetwornicę. Przecież mogę kupić zasilacz ATX i tam już jest wszystko gotowe, PFC jak i przetwornica. Tylko trzeba trafo wymienić.

Więc kupiłem na allegro zasilacz który wg tabliczki na 1800W, z czego 1600W na 12V czyli 133A. Jak mała spawarka. Gdy przyszedł pierwsze co zrobiłem to go rozkręciłem zrywając plomby "gwarancyjne".

W środku zastałem taki widok. Ogólnie bardzo mało elementów. Chociaż był też jeden nadmiarowy, czyli odcięta nóżka z diody lub tranzystora przylutowana przy optotranzytsorze. Dobrze że nie uszkodził się. Ale żeby być pewnym działania trzeba go obciążyć blisko mocy nominalnej.

Więc trzeba sztuczne obciążenie, To=U/I czyli 12V/133A = 0,09Ω Skąd tu wytrząsnąć rezystor o takiej rezystancji i mocy blisko 1,5kW? Jak to skąd? Ze szkoły XD, rezystor wodny który sam zbudowałem chodząc do technikum.

Metalowy zbiornik z nierdzewki jako jeden biegun, a trzy elektrody też z nierdzewki jako drugi biegun. Wody pod samą krawędź i pół kilo soli. Solnik jak się patrzy.

https://youtube.com/shorts/tngctYaNNrE

Tu jest miejsce na cześć o chemii.

W trakcie elektrolizy wodnego roztworu chlorku sodu (sól kuchenna) na jednej z elektrod wydziela się wodór a na drugiej chlor, inaczej niż w przypadku elektrolizy czystej wody gdzie będzie wodór i tlen.

Chlor jak wiadomo jest gryzący w gardło i w nos, ma właściwości dezynfekcyjne. Podobnie do podchlorynu sodu który też powstaje w tym procesie ale zostaje związany w roztworze.

Dlatego takie zabawy powinno robić się w dobrze wentylowanych miejscach.

Wyszło że przy 120A przez kilkadziesiąt minut już się przegrzewa i się wyłączył, ale to jest 1440W, a przy 100A pracował przez ponad godzinę i nic się nie stało. Więc do pracy z dopalarką jak się patrzy.

Ale jak już mam zasilacz na 12V który łatwo przerobić na 24V, wystarczy diody przelutować. To mogę zrobić po prostu osobną przetwornice z 24VDC na 6kVDC, co prawda trzeba zrobić wszystko od nowa, ale daje to możliwość zasilenia z dwóch baterii 18V Makita połączonych równolegle. Jedna może dać 20A ciągłego i 30A w impulsie, więc z dwóch w pełni naładowanych mogę ciągle pociągnąć 800W. Ciągle, 800W to wydrenuje je w jakieś 10 minut, ale dłużej raczej nie będzie trwała lokalizacja miejsca uszkodzenia.

Więc pewnie to będzie droga którą pójdę. Nowa przetwornica i to pewnie w topologii LLC z 24 na 6000V z trybem CC do ładowania kondensatorów i CV do testu napięcia przebicia.

PS. Znowu nie było prądu na wsi, i musiałem się ratować bateriami z makity żeby uruchomić falownik deye od w trybie offgrid.

https://youtube.com/shorts/LosJ0OHvYi0

PS.2 Jesień pełną parą. Szyby zaszronione.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

74piorunów

Dobra chłopy, i panie bo wiem że są i czytają.

W końcu, nareszcie, po 7 miesiącach dokończyłem projekt.

Prokrastynacja, ty k⁎⁎wo!

Projekt o nazwie Dźwig bezwysiłkowy, aka suwnica.

https://youtu.be/-HzYHFGAdzY

Pole robocze jakieś 12x4,5m, udźwig wciągarki 800kg, przyssawka próżniowa o maksymalnej sile odrywającej ok 1800kg, czyli współczynnik bezpieczeństwa 2,25

Każda oś ma napęd elektryczny, oraz krańcówki ograniczające jej ruch.

Obwody sterowania są na 24V dla bezpieczeństwa, a silniki są sterowane przez przekaźniki.

Małe płyty po kilkanaście czy po 200kg targa bez problemu.

A zrobiliśmy też test na największej jaka była na placu. 2x2,6m 5cm grubości, kamień to granit bengalski który może mieć gęstość 2,6-3,2g/cm³ co daje ok 700-800kg płyty.

Przyssawka utrzymała, wciągarka uniosła, i suwnica bez problemu jeździła.

Szkolenie z obsługi przeprowadzone, zasady BHP przedstawione. Teraz tylko kalkulator w dłoń i się rozliczyć za to.

GURU3piorunów

@myoniwy HYHYHYHYHYHhhhy.....

@Atexor to prawda, znam jednego kamieniarza, daje radę ale d⁎⁎y nie urywa. Ludziom szkoda kasy albo jej nie mają, albo po prostu nie przywiązują już takiej wagi do kultu zmarłych jak kiedyś. No i konkurencja jest. Dlatego pomniki dzisiejsze to ch⁎⁎⁎ia w porównaniu do przedwojennych.

Pokaż więcej komentarzy (41)

Lider

w DIY - Zrób To Sam

37piorunów

Dobrze wydane 50 złotych. Uchwyty są wykonane z tworzywa, ale wyglądają solidnie. Zobaczymy jak z trwałością.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w DIY - Zrób To Sam

10piorunów

Zbuduj sobie schron polowy!

Niemiecki poradnik z 1944 roku jak budować schrony i inne budowle polowe.

1944-06-01 - Bildheft - Neuzeitlicher Stellungsbau Vom 01. 06. 1944

German Army Field Fortifications of WW II

https://www.scribd.com/document/440593491/1944-06-01-Bildheft-Neuzeitlicher-Stellungsbau-Vom-01-06-1944#page=100

Johny Johnson zapodał.

https://youtu.be/P3ZBAS8hNzY

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

179piorunów

Dzisiaj jest potrójne wydarzenie.

1. Ruskie weszły do Polski w 1939r.

2. Moja mama ma urodziny, Najlepszego! :partying_face: I żeby dzieci, wróć! Wnuki się słuchały.

3. Mam w końcu materiał na kolejny wpis o

No to lecimy z tym koksem.

Historia zaczyna się jak każda inna.

Tydzień temu dzwoni telefon, człowiek A.

-Ty jest sprawa, bo jest kabel ziemny walnięty, zasila dwie chałupy, ale jedna faza nie ma przejścia. Przemierzyliśmy go i niebieski* jest walnięty, reszta przewodzi.

-No dobra, daj info gdzie to jest to jutro po szkole podjadę.

-Ty, ale to jest kabel ze słupa do złącza.

-No to przecież PGE powinno to ogarnąć.

-Haa, w umowie jest że granica własności jest na zaciskach na linii, więc kabel jest prywatny, i PGE wypina się na to, trzeba ogarnąć to samemu.

-No dobra, ale do pomiarów ja muszę mieć kabel odpięty po obu końcach.

-Tak to nie da rady, nie odetniemy ludziom prądu. Możemy tylko niebieski zostawić odpięty.

-Dobra, niech będzie, może jakoś zbadam.

Dzień później, po szkole podjeżdżam na miejsce. Rozkładam się z gratami, odpinam niebieską* żyłę od podstawy bezpiecznikowej w złączu kablowym.

* Dlaczego niebieską? Bo kabel wg właściciela ma 30 lat, a w tamtych czasach kolory żyły były różne, tu akurat jest Czarna, czerwona, niebieska i biała. Ówczesne przepisy mówiły o tym że jako przewód (PE)N stosować ten o najjaśniejszej izolacji. Więc tu biały jest PEN a niebieski jest fazą.

Wiedząc o tym że pozostałe dwie fazy są wciąż pod napięciem i zasilają budynki to na niebieskiej też pojawi się jakieś napięcie z powodu pojemności między żyłami. Jak zrobić badanie TDR kabla pod częściowym napięciem? Miernik pokazywał nawet 180V, Sonel MPI520 nie pozwolił wykonać pomiaru Riso bo wykrył napięcie. Trzeba się pozbyć tego napięcia. Żyła odpięta od linii na słupie, więc wydajność prądowa takiego kondensatora jest nikła. Jaki element przewodzi prąd, i jednocześnie podłączony równolegle prawie nie wpływa na pomiar TDR? Cewka, dławik. Dla szybkozmiennych sygnałów cewka o dużej indukcyjności jest przerwą w obwodzie. Ale dla wolno zmiennych jak 50Hz jest małą impedancją. Podłączam ów dławik, napięcie AC spadło do 2V, więc podpinam TDR, wychodzi mi ok 1130ns do końca żyły, z ewidentną przerwą. Więc szybka kalkulacja że będzie to gdzieś koło 90m od miejsca pomiaru. I tyle mogłem zmierzyć, bo nie mogłem zrobić pomiaru porównawczego na innych żyłach gdyż były pod napięciem. No to została opcja z radiodetekcją. Generator podpięty, również z dławikiem. Generator podaje 8kHz, a dla takiej częstotliwości balast z lampy jarzeniowej jest prawie przerwą w obwodzie.

Idę i szukam trasy, praktycznie po krawędzi chodnika, ok 60-70cm pod ziemią, w pewnym momencie kabel wychodzi na 20cm żeby za kilka metrów znów zagłębić się na 70cm.

Idę dalej, co raz bliżej słupa, i już przy samym słupie ramka detekcyjna pokazuje mi sygnał na poziomie 80-85dB, dużo, bardzo dużo, najwięcej na trasie. Więc to najprędzej tu jest uszkodzone. Szpadel w dłoń, część kabla odsłonięte ale uszkodzenia brak, nie chciałem też zbyt agresywnie kopać bo jednak kabel pod napięciem.

Info do człowieka A, że tak to nie bardzo da się znaleźć, ze względu na pracę pod napięciem wyniki są obarczone błędem i nie daje gwarancji że to tu.

Mówi że w poniedziałek po południu mogą na chwilę podjechać, odpiąć kabel żebym mógł go zmierzyć i znów podpiąć.

Spoko. Let's do it.

Poniedziałek, po 14. Ja znów ze swoimi gratami, podjechali, weszli na słup i odpieli żyły, mogłem zacząć mierzyć. Teraz było łatwiej, brak indukowanego napięcia, i możliwość pomiarów kontrolnych na sprawnych żyłach.

I wyniki wyszły takie, sprawne żyły ok 1330ns, uszkodzona wciąż 1130ns. Żeby mieć jakieś wartości metryczne to na szybko w Geoportalu zmierzyłem długość trasy, plus wysokość słupa , daje ok 95mb kabla. Przeliczając z proporcji wychodzi że kabel jest walnięty gdzieś na 81m. Czyli 14m od końca na słupie. Słup ma ok 12m więc jakieś 2m przed słupem. A akurat tam rok temu była robiona mufa, bo ludzie od światłowodów przerwali kabel. Chociaż ramka wciąż pokazuje że największy sygnał jest tuż przy słupie, zwłaszcza przy rurce osłonowej. Co sugeruje uszkodzenie na jej końcu lub wewnątrz. Tylko że pomiar rezystancji izolacji poszczególnych żył pokazał że jedynie żyła niebieska i czarna mają kilkadziesiąt kΩ względem siebie, ale żadna nie ma przejścia do ziemi, więc izolacja zewnętrzna jest ciągła.

Ramka pokazywała największy poziom sygnału przy metalowej rurze osłonowej bo sygnał z generatora 8kHz przez pojemność między żyłami przenosił się na cały kabel, a kabel w metalowej rurce to solidny kondensator, z uziemioną jedną okładziną. W ten sposób powstawał spory gradient sygnału w gruncie i ramka dawała fałszywy odczyt. Jest to też wykorzystywane w drugą stronę. Jeśli nie można podpiąć się galwanicznie do badanego kabla to owija się go jak największą liczbą zwojów kablem z generatora. Sprzężenie pojemnościowe zapewni przenikanie sygnału do kabla. Ja mam do tego cęgi, tylko że to jest sprzężenie magnetyczne. Dobra, nie o tym.

Brak uszkodzenia izolacji zewnętrznej ogranicza użyteczność radiotetekcji z funkcją Fault Find.

Zostaje zaufać TDR.

Człowiek A mówi:

-Dobra, zostawmy to, ja jutro przyjadę na prywatę, odkopie ten odcinek od słupa do kostki i zobaczymy co będzie.

Wczoraj, dzwoni człowiek A.

-Jest problem.

-Jaki?

- Odkopaliśmy kabel, jest mufa, obmacaliśmy go z każdej strony, nigdzie nie ma uszkodzenia. Nawet rurkę odcięliśmy i zsuneliśmy. Co robić? A co jak jest dziabniety pod kostką?

- Hmm, najlepiej to jak bym zrobił badanie od strony słupa, ale to bym musiał wleźć na górę. A nie uśmiecha mi się to. Albo tniemy mufe albo robimy dopalanie. Zaraz kończe lekcję, bo mam zastępstwo gdyż ktoś zachorował (kachu kachu) i poszedł na L4, przez co mi dali pod opiekę jedną grupę. Biorę ze szkoły trafo HV i zobaczymy co to wyjdzie.

Podjeżdżam na miejsce, pokazują mi że rozcięli zewnętrzną izolację mufy i nie widać by coś się upaliło, wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Hmmm, widzę trzy rozwiązania.

Odpinamy kabel z obu końców, i podajemy HV z trafa, może dopali i pokaże gdzie to jest.

Tniemy mufe, mierze oba kable w obie strony i już wiemy gdzie jest problem, ale to trzeba będzie nową mufe zrobić.

I trzecia opcja. Którą wymyśliłem po kilku minutach, wizualizując sobie sytuację niczym Shaun Murphy z serialu The Good Doctor.

-Mogę zrobić TDR w miejscu mufy. I umiejętnie interpretując wyniki stwierdzić w jakiej odległości od mufy jest walnięty kabel. W jakiej odległości, a nie kierunku.

-Ale to będziesz musiał izolację ciąć?

-Nie, wbiję szpilki przez izolację.

-Dobra, dawaj, mało inwazyjne a może coś to pomoże.

Podpinam TDR, puszczam sygnał. I hmmm.

Dziwna sprawa. Bo albo uszkodzenie jest dokładnie w takiej samej odległości od mufy jak do końca na słupie, albo jest uszkodzony tuż przy mufie. Bo sygnał z TDR pokazuje ok 170ns czyli jakieś 13m do przerwy.

Chwila myślenia :face_with_raised_eyebrow::face_with_monocle::thinking_face:

Czekaj, chwilę!

Wziąłem rękawiczki z samochodu, złapałem za niebieską żyłę w mufie i ją po prostu pociągnąłem.

I j⁎⁎⁎na wyszła. :astonished:

Uszkodzenie było jakieś 10cm od krawędzi izolacji która była odcięta przy ostatniej naprawie.

Oklasków nie było końca, nawet kierowca przejeżdżającego autobusu klaskał xd.

Nie można nic zarzucić człowiekowi A co do wykonania wcześniejszej mufy. Po prostu takie rzeczy się zdarzają, zwłaszcza w sytuacjach gdzie uszkodzenie jest spowodowane koparką lub kretem (takim do przecisków).

Tak że chłopaki wzięli się do roboty, i zrobili całkiem nową mufę, 20cm dalej. Na szczęście było kawałek kabla na zapas.

Tak to jest, wizualnie kabel sprawn, Riso do ziemi na prawidłowym poziomie, wczesniejsza mufa też sprawna. A tu taki psikus.

Jeszcze rysunek wyjaśniający.

Dwie żyły to linia długa.

Którą traktujemy jako serie cewek i kondensatorów między nimi.

Co tworzy charakterystyczną impedancję kabla Z wynikającą z reaktancji XL i XC (no i trochę R przewodnika)

Wpinając się szpilkami w miejscu mufy stworzyłem układ gdzie oscyloskop widzi dwie impedancje Z połączone równolegle, czyli wypadkowa Z/2. A to powinno dać przebieg schodkowy jak na ostatnim rysunku, (czas t1 pokazywałby odległość od uszkodzenia) A dało wykres jak na rysunku 3. Z tego powodu że od miejsca wpięcia do miejsca uszkodzenia było jakieś 20cm zbyt krótki odcinek by spowodował takie schodki. Tzn schodki były, tyle że czas t1 był na poziomie 1ns a to jest poza możliwościami rozróżnienia wykresu. Mówiąc dosadnie wpiąłem się po prostu na jednym końcu linii długiej. Wiedza dotycząca zachowania się fali umożliwiła stwierdzenie że to tu.

Teraz trzeba dokończyć budowę dopalarki do kabli. Bo to będzie spore ułatwienie.

PS. 800 wpisów i 7500 komentarzy. Jak ładnie się zgrało.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

15piorunów

Od czego by tu zacząć...

Wymiana tulejki drążka (z perypetiami opisanymi wczoraj) zakończona. Musiałem jeszcze doszlifować otwor w misce i zedrzeć rant powstały na samym drążku przy przykręcaniu.
Wkładanie mechanizmu to nieśmieszny żart. Marginesu 2-3 mm, a jak już wejdzie, to haczy o przetłoczenie. Znalazłem w końcu jedno prawidłowe położenie i wszedł, choć trochę się namęczyłem.

Zapaszek paliwa na szczęście nie pochodził z uszczelki czujnika paliwa. Na szczęście, bo uszczelnienie go to katorga.
Wziął i padł wężyk igielitowy. Ze starości skurczył się tak, że gdzieś zaczął popuszczać, jednocześnie rozpuszczając skrupulatnie przeze mnie nałożone zabezpieczenie antykorozyjne zbiornika i farbę pod nim.
Fabryczne pokrycie winylem aka lakier proszkowy też ucierpiało, ale na króćcu od wlewu. Zaczęło w końcu odchodzić i stamtąd opary paliwa szli.
Wężyki wymieniłem od razu oba, zbiornik schnie po malowaniu.

Próbowałem wytoczyć tuleję resora, bo wymieniona rok temu już padła. Łatwiej będzie odlewać...

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

26piorunów

Pod zdalnym mentorskim wsparciem @LaMo.zord uratowałem miskę wybieraka skrzyni biegów.

Historia ma się tak, że gumka wybieraka jednak była walnięta i musiałem wyjąć cały mechanizm żeby ją wymienić. Będzie o tym wpis, natomiast teraz krótkie pokazanie jak takie "szybkie" roboty idą nie po myśli.
Skręcałem w całość mechanizm po wymianie i nasmarowaniu, wszystko właściwie spoko. Sprawdzam luzem czy wszystkie biegi da się wybrać, a tu d⁎⁎a. Wstecznego nie wrzucę.
Podczas skręcania górna miska zawędrowała nie tam gdzie powinna i ściąłem jej brzeg. To zablokowało zejście drążka w dół, poniżej blokady wstecznego.
Pierwszy raz w życiu spawałem MIG-iem, drugii raz w życiu spawałem w ogóle. Po obróbce na szybko dremelem wygląda to wystarczająco dobrze. We wtorek lub środę dojdzie nowa miska, będę mógł znowu ją zmasakrować :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w DIY - Zrób To Sam

15piorunów

https://streamable.com/7l4o5y

Jakiś czas temu kupiłem sobie nową drukarkę 3d i została mi poprzednia. Smętnie zbierała kurz, a że planuję zakup frezarki cnc (kiedyś napewno), to pomyślałem, że użyję części z niej (głównie silniki) i zrobię sobie małą maszynkę do nauki. Padło na ten projekt: https://prosteczesci.pl/wydrukowana-frezarka-dremel-cnc/ .

Na razie wygląda obiecująco. Btw. pracujące maszyny mają dla mnie ten sam vibe, co ognisko, gwiazdy czy morskie fale - można gapić się godzinami.

Na razie brakuje mi deski na "stół" frezarki.

Mam sterownik na fluidnc i tmc2209 sterowane uartem i tinybee.
Wrzeciono chińczyk 500W (500 chińskich watów - realnie chiński W to 0-0,5 wata z układu SI)

Kupiłem jakieś frezy 1 piórowe 3.175. Jak znajdę czas i deskę będę przeprowadzał kolejne testy.

Fenomen1piorunów

@izopropanol jako że sam też zrobiłem sobie frezarkę CNC, opierając się m.in. na tym projekcie to ty, to powiem, że nawet takie grubsze wałki mają problem ze sztywnością konstrukcji, zwłaszcza jak mocowania są drukowane. Ja cały czas się przymierzam do przerobienia swojej na prowadnice podparte i większą część elementów zrobionych z aluminium

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

20piorunów

Może nie najlepiej, nie najszybciej, ale tanio :smiley:
Zlokalizowałem w Roverze przekaźnik pompy i pin od jej włączania. Pierwotny plan zakładał zarzucenie tam sygnału z regulatora mocy silnika do 50 W ze sterowaniem PWM. Taki tani moduł od kitajca, 7 zł na alle.
No to moduł jest słaby, z tranzystora wyskoczył magiczny dym i to był koniec zabawy :smiley:
Drugie podejście obejmowało podłączenie rezystora 1 Ω 50 W w szereg z plusem pompy.
Tym razem poszło lepiej. Po uruchomieniu silnika filtr powoli zaczął zapełniać się paliwem. Jak dobrze pójdzie, to nie przeleje gaźników. Gotowym do testów!

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

72piorunów


No i dobra.
Mechanicznie przyssawka do płyt poskładana.
Wszystkie elementy pasują do siebie. Uszczelka robi swoją robotę czyli uszczelnia. Ale dopiero po pierwszych testach wyszła jedna specyficzna cecha. A mianowicie przy pełnym podciśnieniu uszczelka zostaje zmiażdżona, o ten wystający centymetr i całość zaczyna opierać się o płaskownik. Nie ma co się dziwić, w końcu to prawie 2 tony. Jednocześnie uginanie się uszczelki daje pewność że będzie szczelne, aby tylko przyssała się, to później szczelność się tylko poprawia. A to wszystko testowane na betonowej posadzce, która nie jest tak gładka jak płyta z granitu. Mimo to próżnia i tak wytrzymuje ok 1h.
Na wypadek zaniku zasilania mam już przygotowaną instrukcje, bo wtedy pompa przestanie pompować, co daje kilkanaście minut trzymania, ale też jednocześnie suwnica przestanie działać, czyli nie będzie możliwości opuszczenia płyty, a szkoda żeby sama spadła. Dlatego na podorędziu będzie musiał być pas, którym będzie można zabezpieczyć płytę przed odpadnięciem.
A propo szczelności to wszystkie połączenia gwintowane w pneumatyce połączyłem na klej anaerobowy (to taki klej który zastyga gdy nie będzie miał tlenu i jednocześnie gdy będzie miał kontakt z metalem). Wygodniejsze rozwiązanie niż taśma teflonowa. I pamiętajcie, żeby takie połączenie było szczelne i jednocześnie dobrze zabezpieczone przed odkręceniem to nakładamy klej na oba elementy, i na gwint zewnętrzny i na wewnętrzny.
Ogólnie to zostało podłączyć tylko kilka kabelków i można wywozić do klienta.
A naczekał się chłop swoje.
Prawie jak ci od barierki.
W piątek razem z Zielonym odebraliśmy ją od malowania proszkowego, i wsadziliśmy ją na taras, a w sobotę na spokojnie sam ją zamontowałem. Wyszło w pytę, wszystko się spasowało, winkle wyszły co do kilku milimetrów. Właściciele powini być zadowoleni. Bo ja dałem z siebie jakieś 60%, co przy perfekcjonizmie jest niebywałe, ale psycholog mówi że tak też jest dobrze.

A teraz szykować się do szkoły, niby pierwszy dzień ale to tylko rozpoczęcie roku. Jutro taki prawdziwy pierwszy dzień szkoły. Więc jutro wrzucę wpis bardziej naukowy, tak jak by to miał być wykład.

Kompan1piorunów

A opłaca się to robić jednostkowo? Brzmi jak coś w miarę powszechnego co się powinno dać kupić w całości gotowe (chyba że jakieś super niestandardowe wymagania).

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

42piorunów

Jadąc we środę do pracy, gdzieś w połowie trasy, wbijam trzeci bieg, puszczam sprzęgło, a tu dup, wyje jak jedynka. Kurdebele.jpg
No to dla testu wbijam czwórkę, wchodzi dwójka. Kurdebele2.jpg
Dojechałem jadąc 40 km/h. Na szczęście ruch był dziwnie mały. Przy parkowaniu zauważyłem, że wstecznego to nie ma, ale za to rusza na tym biegu do przodu. Wracając do domu spróbowałem wbić wsteczny-przedni bieg, pojawiła się czwóreczka. No to na fali fartu wbijam wsteczny-trzeci i... ej, mam wszystkie biegi poza wstecznym!

Dziś postawiłem diagnozę. Taka gumowa tulejka wzięła i się wysunęła ze swojego szczęśliwego miejsca, przez co drążek sterujący nie obracał się w pełni, a tylko przesuwał :grinning: element skutecznie utrudniający życie zaznaczony strzałką, a jego miejsce zaznaczone strzałką także.
Na szczęście wsunięcie tego elementu jest niełatwe jeśli posiada się tylko dwie ręce :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

55piorunów

 
Witajcie rodacy, w drodze do pracy.

Tyle narzędzi jest potrzebnych żeby odkręcić śruby koła w Audi A6.
Co? Jak?
A już tłumaczę, sąsiad do mnie zagadał że chciał zmienić sobie koła w swojej audicy ale przy każdym jedna ze śrub to tzw złodziejka, czyli śruba ze specjalnym wzorem nacięcia żeby można było nią kręcić tylko przy użyciu specjalnej nasadki która wpasowuje się w ten wzór. Ale okazało się że sama nasadka dostała już po d⁎⁎ie, prawdopodobnie od klucza udarowego i niestety nie był wstanie odkręcić trzech śrub. Więc udał się po pomoc do złotej rączki która potrafi niemal wszystko (czyt. Mnie).

Otwór w feldze ma 30mm średnicy, łepek śruby ma 24mm. Trzeba znaleźć rurkę która się wpasuje w te wymiary i przyspawać ją od środka. Mam rurkę ¾", ale jest za wąska i nie wchodzi na śrubę, mam też 1", ale nie wchodził w otwór w feldze. Ma ok 34mm zewnętrznej i 30mm wewnętrznej średnicy a mi potrzeba ok 25mm wewnątrz. Czyli 5mm mniej średnicy, a znając wzór L=πD to wiem że jak chce zmniejszyć średnicę o 5mm to obwód będzie mniejszy o 15mm.
Więc wziąłem ok 15cm rurki 1", wyciąłem z niej pasek ok 15mm szerokości, ścisnąłem imadłem i zespawałem. Ot Wuala'szek, rurka idealnie pasuje do miejsca gdzie ma pasować. Teraz tylko elektroda do uchwytu, i spawanie na czuja, ale z moim doświadczeniem wiedziałem mniej więcej jak poruszać elektrodą żeby dobrze się zespawało. I każda śrubka odkręciła się bez problemu, żaden spaw nie puścił.

A takie drineczki przygotowuje sobie czasami.
Potrójna woda z pojedynczym kwasem.
Po co to? Żeby wytrawić ocynk na elementach które mają być spawane. Bo TIG i ocynk się nie lubią, a szlifowanie tak małych elementów to koszmar. Więc najszybciej jest wytrawić kwasem. Kilka minut i gotowe, dobrze umyć, kwas zneutralizować wodorotlenkiem i można spawać. A co to w ogóle będzie? Trójnik GZ/GW/GW. Nie było takiego w lokalnym sklepie to sobie go pospawałem.

Kosmonauta2piorunów

No prawda jest też taka że naszym mechanikom/wulkanizatorom nie chce się lekko przykręcac śrub a potem normalnie dokręcac kluczem tylko dopierdzielają udarem na maksa czesto uszkadzając szpilki i rozwalają śruby. Brat mi raz zdjęcie wysłal jak przebil opone na studzience to żeby odkręcic koło potrzebował kilkumetrowej lagi 🤣

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

49piorunów


Dobra, kolejne zdjęcie z trwającego projektu
Wygląda trochę jak jakiś stempel do wycinania.
Ale to nie to. W ścieżkach wyznaczonych przez płaskowniki będzie włożona gumowa uszczelka.
Wymiary zewnętrzne stalowej płyty to 40x60cm, więc mam prawie 2000cm² powierzchni, co przy próżni jaką robi pompa na poziomie -0,97 bara daje prawie 2t siły odrywającej, a że planowane elementy do podniesienia nie będą miały więcej jak 800kg (bo wciągarka więcej nie da rady) to mam Safety Factor jakieś 2,5. Chyba wystarczający dla takiego sprzętu. Wewnętrzna mniejsza powierzchnia już nie jest taka uprzywilejowana, bo ma ok 700cm2 powierzchni, przy SF 2,5 ma 280kg udźwigu. To i tak sporo, bo to będzie jakieś 1,5m2 płyty granitowej, a specjalnie jest taka wąska żeby można było łatwo podnosić małe wąskie elementy.
Dzisiaj dzień malowania, najpierw podkład, pewnie ze dwa razy, a potem farba dwuskładnikowa żeby była odporna na większość warunków w jakich będzie to pracowało, czyli pył i woda.

Jak już pomaluje i złożę do kupy to zrobię wpis z podsumowaniem i całkowitym opisem.

A tak z trochę innej beczki.
Wczoraj był chyba jeden z najpozytywniejszych dni od bardzo dawna. Mimo że wydałem kupę kasy będąc w Puławach, to jednocześnie pogadałem z @CebulaZRosołu połaziliśmy po mieście. Odebrałem paczkę od @PanKon ze śliweczkami, zeżarłem ich sporo i nie dostałem sraczki. Pojeździłem rowerem, spotykając po drodze kilku znajomych. Tak pozytywny dzień że aż dziwny. A chyba tak to powinno wyglądać. ty k⁎⁎wo. Dzisiaj może będzie podobnie.

Aaa, i jeszcze jedna rzecz. Będąc w Puławach, leżąc w gabinecie zegarek stwierdził że to jest czas drzemki. Tak medycyna poszła do przodu, że tętno i oddech miałem jak bym spał. Bazując na wspomnieniach to w innym gabinecie policzyło by mi to jako trening Kardio a nie sen.

Wakacje zbliżają się nieubłaganie do końca, jutro już przedsmak roku szkolnego. Bo mamy radę pedagogiczną na rozpoczęcie roku. Niby zaplanowana na 8:30 ale ja pojadę sobie wcześniej, zobaczę co się działo na warsztatach, może ktoś będzie, pogadam z kimś.

Mocarz8piorunów

Do tego podnośnika rozważ podłączenie sprężonego powietrza. Takie systemy często tuż przed przyssaniem zdmuchują zanieczyszczenia z powierzchni i dopiero wtedy zawór przełącza na próżnię. No i koniecznie zbiornik buforowy między pompą a przyssawką, nie musi być duży, na dole zbiornika zawór do spuszczania kondensatu.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

78piorunów


Będę wam dawkował powoli informacje z projektu który już jest na ukończeniu, co by więcej piorunów zdobyć.
Pamiętacie zdjęcie z gaśnicą i kablami antenowymi?
No to gaśnica została już przerobiona.
Dostała kolejne 3 otwory z gwintem 1/4" w postaci przyspawanych mufek. Grubość blachy jest na tyle duża że na upartego pospawałbym to elektrodówką, ale zrobiłem to TIGiem. I skubana skoro wytrzymuje 17 barów to można ciekawe rzeczy z tego zrobić, a tanie jak barszcz jest.
A w miejsce oryginalnego gwintu wstawiłem takie coś. Pamiętacie turbinkę Kowalskiego do malucha? To ma podobne zastosowanie, ma spowodować ruch powietrza po okręgu i wymusić odseparowanie różnych frakcji w wyniku siły odśrodkowej.

Więcej zdjęć i informacji później.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

37piorunów


Szybki wpis.
spod tokarki.
Ktoś zgadnie jakie narzędzie i jaki materiał?
Ogólnie jest to zapowiedź prezentacji grubszego projektu. Zobaczymy na ile udanego.
Było trochę , dużo liczenia, zwłaszcza na to że się uda, teraz w sumie zostało mi malowanie i elektryka.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

60piorunów


A wrzucam taką krótką historyjkę jednego zdjęcia.
W piątek wieczorem pisze do mnie koleś że wywala mu różnicowkę od oświetlenia ogrodu, a z tej samej zasilany jest robot koszący.
Wczoraj podjechałem i zacząłem mierzyć, oczywiście w takich przypadkach najważniejsze jest Riso, toru prądowego (L + N) względem PE.
No i obwody które stwarzają problem mają po 30kΩ, więc wystarczy trochę rosy albo dłuższe obciążenie i RCD poleci. Teraz tylko trzeba znaleźć które to lampy robią problem. Na szczęście już znam tą instalacje i wiem gdzie czego szukać. Okazało się że lampy podświetlające drzewa są problemem oraz że jedna z lamp ogrodowych ma już zaczątki problemu, bo miernik pokazywał 4mA upływu do PE.
A jak już miałem mierniki pozakładane to jeszcze sprawdziłem jaki przebieg prądu mają te lampy, a w sumie to jedna lampa z trzema źródłami światła w postaci żarówki LED.
Oscyloskop wspalniale pokazuje impulsy prądowe w szczytach sinusoidy napięciowej (brak tego wykresu). Wynika to z braku układu poprawy zniekształceń nieliniowych. Kolokwialnie mówiąc brakuje PFC, Power Factor Correction. Taki przebieg powoduje spłaszczenie szczytów sinusoidy, czyli zniekształcenia. A że zbocze jest dosyć strome to ∆U/∆t jest spore co w konsekwencji daje pełne spektrum zakłóceń. Gdyby zrobić FFT na tym wykresie to pewnie w grube MHz by były zniekształcenia.

Wykres jest 20mV/dz przy 100mV/A czyli ok 0,6A w impulsie, a drugi miernik po prawej pokazuje już wartość skuteczną, o wartości 0,168A.

Osobistość2piorunów

@myoniwy jak przerobiłes cęgi na przystawkę do oscyloskopu? Only AC?

Fanatyk5piorunów

@American_Psycho przeróbka tak na prawdę polega na dołożeniu gniazda, ja dałem BNC, ale są tacy co dają SMA. I przylutowaniu dwóch kabelków w odpowiednie pola lutownicze, na wyjściu ze wzmacniacza operacyjnego.
Tak jest w przypadku sprawnego miernika.
Bo ja musiałem dołożyć źródło napięcia referencyjnego 1,2V, na jakimś małym regulatorze w TO92.
Schemat jest ogólnie dostępny, to i łatwo przerobić.
Działa zakres DC i AC. Tylko z DC trzeba brać poprawkę na magnesowanie rdzenia.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

50piorunów

Czy ja jestem normalny?
No raczej nie, zapomniałem że mam kwity że jednak nie.
Byłem na złomie, szukałem zbiornika na podciśnienie do przyssawki, znalazłem gaśnicę. Trochę i będzie jak ta lala.
A przy okazji kupiłem dwa kawałki kabla koncentrycznego, prawdopodobnie z jakiegoś rozebranego BTSa, za całe 2,4 polskich nowych złotych.
Po co mi to? Z dłuższego kawałka mam plan zrobić magazyn energii do generatora TDR, a krótszy zabiorę do szkoły żeby pokazać młodzieży że coś takiego w ogóle istnieje i jak to wygląda.
Został tydzień wakacji, a ja już powoli przyzwyczajam myśli do szkoły. Na mieście spotkałem jednego z nauczycieli z warsztatów. Mówił że cały sierpień czuł się jak by to była ostatnia niedziela urlopu.

Mistrz16piorunów

@myoniwy macie tu kabel bawcie się, ja z panem Wiesiem pójdziemy do kantorka na chwilę ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (12)