Legendary_WeaponsmithKosmonauta
2piorunówProblemy ze snem ostatnio. Ciężko było przestawić się na wstawanie o 5:30 po wakacjach.
Eh, już myślałem, że udało się wyprowadzić sen, wczoraj zasnąłem 22:30 wg trackera. Dzisiaj senność była już o po 21 i prawie udał się Święty Graal - pójście spać o 21:30.
Ale dopadły w końcu wkurwiające myśli i c⁎⁎j strzelił.
Ale nic, zrozumiałem w końcu o co chodzi z melatoniną. Że ona jest średnią pomocą w zasypianiu (chociaż nie najgorszą). Za to jest (razem ze światłem rano) super w przesuwaniu zegara biologicznego*.
A dobrze ustawiony zegar + przepracowane stresy = dobre spanko w nocy i energia i chęci do życia w ciągu dnia.
*Melatonine na przesuwanie zegara jemy w małych dawkach już po biologicznym południu¹ (anti nadir). Czyli późnym popołudniem albo wczesnym wieczorem. Małe dawki - teraz używam przekrojonych na pół tabletek 1mg melatoniny czyli ok. 0.5mg, już po 18:00-19:00.
Nie chodzi o to, żeby chciało się od razu spać (chociaż efekt widziałem już tego samego dnia, chciało mi się spać godzinę wcześniej), ale o przesunięcie zegara. Tak żeby naturalnie ciśnienie na sen było duże wcześniej, tak żeby móc naturalnie zasnąć o pożądanej godzinie.
To w połączeniu z małymi dawkami melatoniny pomogło zasnąć po 22, a nie po 24-1.
Teraz trzeba popracować nad dyscypliną medytacji i pomedytować więcej przez jakiś czas, tak żeby przemyśleć/przepracować sobie rzeczy w ciągu dnia, a nie ruminować w nocy i nie móc spać od wzrostu ciśnienia z nerwów.
Są wakacje i klub strzelecki zamknięty, więc mogłem zapobiegawczo znaleźć sobie inne zajęcie na odstresowanie.
Pozdro nocne marki i tomki!
1: jakby ktoś chciał doczytać: drugi punkt zerowy krzywej odpowiedzi fazowej
ang. the second zero crossing / crossover point of the phase-response curve, PRC
Screenshot: wczorajszy udany dzień/noc i prawie idealne 6h50m snu (optimum 7h15 min wg trackera).

Wracaj do łóżka

















