Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gry

Kategoria: Gry

Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki

  • 1194 członków
  • 6969 wpisów

Fenomen

w Gry

33piorunów

105-1=104

Tytuł: Superhot

Developer: SUPERHOT Team

Wydawca: SUPERHOT Team

Rok wydania: 2016

Gatunek: shooter

Użyta platforma: PC

Półeczka: FAJNE, ALE KRÓTKIE?

Tym razem tytuł dosyć stary, ale ciekawy.

Srzelanka, ale nietypowa, bo czas w grze biegnie wtedy, kiedy się poruszasz. W sumie, kiedy się nie poruszasz, to też biegnie, ale bardzo, bardzo powoli.

Trzeba planować każdy swój ruch, każdy unik, każde obrócenie się, schylenie po brón, rzut butelką itd.

Niektórych poziomów trzeba się nauczyć prawie na pamięć, żeby wiedzieć, kiedy ktoś się pojawi i jakiego kierunku. Ale przejście każdego poziomu sprawia frajdę.

Mamy do tego jakąś fabułę. Szczątkową ale cos tam sie dzieje pomiędzy poziomami :smiley:

Grafika. Można powiedzieć - narodowa. Biel i czerwień, wszystko do bólu uproszczone, ale świetnie to wygląda. No i DOS + NC

Dźwięki spoko, piosenka przy napisach końcowych - bardzo dobra.

Pamiętam, że niedługo po premierze próbowałem w to zagrać i stwierdziłem, że gra jest za trudna, Pierwszy poziom mnie pokonywał. A teraz albo zmądrzałem :smiley: albo miałem inne nastawienie, bo grę przelazłem w kilka godzin.

Teraz, po zakończeniu, odblokowały się nowe tryby, poziomy, wyzwania, więc jest co robić, ale czy mi sie będzie chciało - nie wiem.

Niemniej - polecam jako ciekawy, polski projekt.

ps: zauważyłem, że mam to też w wersji VR. Trzeba będzie zobaczyć, jak to tam się prezentuje, ale gra wydaje się stworzona idealnie pod okulary.

SUPERHOT SUPERHOT SUPERHOT

https://www.youtube.com/watch?v=9KDxMbKWw5g

Gwiazdor1piorunów

Pod VR to jest stworzone-potwierdzam :)

Osobistość3piorunów

@LovelyPL

Rok wydania: 2016
tytuł dosyć stary

Przecież to jest nowa gra, dopiero co wyszła xd

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Gry

25piorunów

Wpadłem na chwilę w dział prasowy...ale poczułem się staro. 30 lat??!! What? When? Pamiętam jak dziś w pierwszym numerze było "Fighting Force". To było coś co miesiąc pełniaki, czytało się gdzie dało kibel,szkoła, praca. Z czasem człowiek już kupywał tylko do kolekcji bądź fajnych pełniaków nawet nie przeczytał spisu treści. No i obecnie kompletnie zapomniałem, że jeszcze istnieją.

P.s zawsze sie wqurwialli jak nazywano ich gazetą :].

Wirtuoz1piorunów

35 złotych?!? Pamiętam za dawnych czasów za niecalego dwudziestska brałem i w dodatku byly 2 płyty CD.
Najważniejsze były ofc pelne wersje gier + Bonus1 oraz Bonus2

Sum0piorunów

@Spider Za dzieciaka miałem na pół roku subskrypcję nawet! Wychodziło taniej niż w kiosku!

Pokaż więcej komentarzy (11)

Sum

w Gry

37piorunów

Katastrofa lotnicza we Francji. W tragicznym wypadku zmarł założyciel Ubisoftu

Claude Guillemot, jeden z pięciu założycieli Ubisoftu, nie żyje. Prominentna osobowość szeroko pojętej branży gier wideo zginęła w katastrofie lotniczej prywatnego samolotu na zachodzie Francji. Claude, wraz ze swoimi braćmi w 1986 roku założył firmę, która odegrała znaczącą rolę

Gruba ryba

w Gry

28piorunów

95 + 1 = 96

Tytuł: Astro Bot

Developer: Team Asobi

Wydawca: Sony Interactive Entertainment

Rok wydania: 2024

Gatunek: platformówka

Użyta platforma: PlayStation 5

Czas do ukończenia: 17 godzin

Ocena: 9/10

Czysta zabawa.

Przez większość czasu niestety zbyt łatwa, ale zdarzają się poziomy, które potrafią dać w kość. W szczególności końcowe, w których nie ma checkpointów, więc jeden błąd i trzeba zaczynać zabawę od nowa. Moja dziewczyna była świadkiem, jak wydawałem z siebie dziwne odgłosy pod sam koniec jednej bardzo długiej planszy albo jak rzucałem soczystą k⁎⁎wą, gdy kolejny raz skusiłem.

„Astro Bot” świetnie wykorzystuje pada do PS5, z którym po raz pierwszy miałem do czynienia. Fajnie wibruje, trochę mniej fajnie się steruje ruchem kontrolera, gdy gra jednocześnie wymaga szybkiego działania.

No i ta gra to jeden wielki „fan service”. Niestety nie znam wszystkiego, co jest związane z PlayStation, ale z nielichą radością odkrywałem znajome mi postacie przedstawione jako robociki.

Przejście wszystkich poziomów i znalezienie wszystkich robocików, elementów układanki i teleportów zajęło mi siedemnaście godzin. Zdobyłem 86% możliwych trofeów - nie jestem fanem platynowania gier, więc odpuściłem to sobie.

Zatem dlaczego nie wystawiłem oceny 10/10?

Proste - w grze jest wodny poziom.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Gruba ryba2piorunów

Za⁎⁎⁎⁎sta, razem z poprzednią częścią

Osobistość4piorunów

W dobie zalewu platformówek metroidvania rogue like łatwa platformówka to skarb, bo z popularniejszych tytułów to zostają te od Nintendo. Najlepiej jak gra ma różne tryby trudności by mozna sobie regulować samodzielnie.

W sumie to jedyny exclusive PS5 dla mnie warty ogrania

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Gry

15piorunów

94 + 1 = 95

Tytuł: Thick as Thieves

Developer: OtherSide Entertainment

Wydawca: Megabit Publishing

Rok wydania: 2026

Gatunek: kooperacyjna, skradanka, dość słaby immersive sim

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 4-10 godzin

Ocena: 6/10

Zacznijmy od tego, że „Thick as Thieves” początkowo miało skupiać się na rozgrywce PvPvE - gracze wcielający się w złodziei rywalizowaliby ze sobą podczas kradzieży na wspólnej mapie. Lekko miesiąc przed premierą twórcy postanowili zmienić koncepcję na solowe misje i w kooperacji. I to niestety widać.

Z kolegą nie zauważyliśmy zbyt wielu możliwości do wspólnego działania. Jasne, zbierane kosztowności lądują do wspólnej puli, tak samo wystarczy, że jeden z graczy podniesie cel misji. Jeden może odciągnąć strażnika, żeby drugi wskoczył mu na plecy i znokautował. Jednak można zapomnieć o tym, że jedna postać będzie mogła skorzystać z wystrzelonej linki przez drugą. Jest to szczególnie problematyczne przy dwóch postaciach różniących się głównymi umiejętnościami.

Na przykład kolega właśnie mógł użyć tej linki, żeby dostać się w miejsce z utrudnionym dostępem. Ja z kolei, grający drugą postacią, mogłem co najwyżej przedzierać się przez różne zabezpieczenia, które trzeba było omijać wręcz z chirurgiczną precyzją. A to najczęściej kończyło się włączeniem alarmu.

Innym przykładem takich pozostałości są chociażby kartki zostawiane po zebraniu kosztowności. Rozumiem, że w PvP mogłoby to grać na nerwach, gdy okazałoby się, że włamaliśmy się gdzieś, a zastaliśmy tam wyłącznie karteczki przeciwnika.

No i wieżyczki, które można wyłączyć, ale można także włączyć z powrotem. Po co taka funkcja w co-opie? Po nic - to właśnie kolejna rzecz, która została po planowanym trybie PvP.

Na start zostały udostępnione dwie mapy, trzy poziomy trudności oraz szesnaście kontraktów. Każda mapa ma swój zestaw głównych zadań, losowany za każdym razem, oraz właśnie wspomniane kontrakty. Zawsze są to jakieś rzeczy do podniesienia. Twórcy poinformowali, że zawartości ma wystarczyć na jakieś cztery godziny i mogę się z tym zgodzić, mimo że z kolegą nabiliśmy już osiem godzin. Cóż, nie jesteśmy aż tak dobrymi złodziejami, jak myśleliśmy - szczególnie pierwsza próba na najwyższym poziomie trudności dała nam w kość.

Największy problem jest w tym, że cele głównych zadań są zawsze w tym samym miejscu, przez co niektóre kontrakty potrafiliśmy wykonać w około dziesięć minut. Wskazówki również są chyba zawsze w tych samych miejscach, przez co po którymś razie zaczyna powiewać nudą. Gramy na zmianę na dwóch mapach, których można się nauczyć na pamięć i nie pomaga, że czasami niektóre przejścia zostały zamknięte, a innym razem są otwarte.

Nie rozumiem też, po co przy wykonywaniu kontraktu trzeba zawsze wykonać także główne misje. No i sam fakt, że po zdobyciu wszystkich wymaganych przedmiotów z głównego zadania momentalnie otwiera się magiczny portal stanowiący wyjście i nagle trzeba do niego pędzić, bo czas na to jest ograniczony do sześciu bądź ośmiu minut. W ogóle samo ograniczenie czasowe w skradance jest dla mnie dziwnym pomysłem i zastanawiam się, czy to nie następna pozostałość po trybie PvP.

Ponarzekam też na to, że alarmy nie mają tu żadnego znaczenia (ot, na chwilę zablokowane zostały przejścia i uruchomione wszystkie wieżyczki), ponieważ strażnicy bardzo szybko o wszystkim zapominają. Rozumiem, że może to być spowodowane, że gra oferuje tryb kooperacji, za to pozbawiony jest systemu checkpointów, ale razi mnie to. Tak samo jak fakt, że strażnicy nie za bardzo przejmują się ogłuszonymi kolegami. Czasem ich ocucą, innym razem całkowicie zignorują.

Plusem jest to, że twórcy słuchają graczy i wprowadzają zasugerowane poprawki. Na przykład zgłosiłem błąd, który sprawiał, że czułość myszy bardzo szalała po wejściu na drabinę. Zostało to naprawione przy kolejnej aktualizacji, bardzo szybkiej zresztą. Dodano możliwość sprawdzenia, ile czasu zostało. Najwyższy poziom trudności można teraz odblokować już po ósmym kontrakcie, a nie dopiero po ostatnim. Widać, że nie porzucili tego projektu.

Największym plusem jest cena - czternaście złotych. Wiem, że sporo narzekam w tym tekście, jednakże finalnie naprawdę dobrze się bawiliśmy z kolegą i zamierzamy przejść pozostałe kontrakty. Jasne, gra jest bardzo powtarzalna i aż sobie śmieszkujemy, że zgadnij, dokąd musimy się teraz włamać. Jasne, nie ma zbyt wielu rozbudowanych mechanik. Jasne, do wielu miejsc brakuje alternatywnych ścieżek i mocno nad tym ubolewam, ponieważ uwielbiam immersive simy. Jednakże jak za taką kwotę nie żal było spróbować i nie żałuję wydanych pieniędzy.

Mam nadzieję, że „Thick as Thieves” będzie dalej rozwijane i z czasem pojawią się nowe mapy oraz nowe mechaniki.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Fenomen

w Gry

9piorunów

106-1=105

Tytuł: The Red Lantern

Developer: Timberline Studio

Wydawca: Kepler Interactive

Rok wydania: 2021

Gatunek: survival

Użyta platforma: PC

Półeczka: DLA TYCH, KTÓRZY SZUKAJĄ SWOJEGO MIEJSCA

Każdy kiedyś pomyślał: "A jakby rzucić to wszystko, wyjechać na Alaskę i powozić psim zaprzęgiem?"

W tej grze ma szansę zobaczyć jak to jest.

Gra typu survival, ale bez miliona czynników. Po prostu jedziemy psim zaprzęgiem i musimy przeżyć w niebezpiecznym, zimnym środowisku.

Musimy polować, dbać o psy, o siebie, zdobyć podpałkę, jakąś amunicję, odpoczywać. Takie tam codzienne obowiązki.

Cały wyścig składa się z mini etapów, po każdym decydujemy w którą stronę jechać. Po drodze spotykają nas różne wydarzenia - czasami dobre, czasami niekoniecznie dobre.

I w zasadzie tyle. I aż tyle.

Gra odprężająca, jedziemy sobie, oglądamy widoczki, nie ma nerwówki. Grafika taka trochę low-poly, ale pasuje do klimatu (coś jak w "Firewatch"). Muzyczka gdzieś tam plumka w tle.

Widzę, że kosztuje teraz tychę i to jest dobra cena, bo 90 zł to na pewno nie jest warta.

https://www.youtube.com/watch?v=XddGpTtz55s

Gruba ryba

w Gry

26piorunów

Jakby ktoś nie wiedział, to w Epic Games Store całkowicie za darmo można odebrać „Citizen Sleeper”.

Co prawda jeszcze nie napisałem tekstu o tej gierce, ale cóż szkodzi polecić ją już teraz?

Mocarz2piorunów

Mi się podobała, ale nie jestem pewien czy wybory fabularne są w jakikolwiek sposób znaczące, nie chciało mi się 2gi raz przechodzić ale teksty czasem tak luźno nawiązywały do tego co wybrałem że chyba outcome zawsze będzie taki sam.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Gry

4piorunów

GTA VI rusza z przedsprzedażą. Rockstar podał konkretną datę

Rockstar Games ujawniło datę rozpoczęcia przedsprzedaży Grand Theft Auto VI. Zamówienia przedpremierowe będzie można składać od 25 czerwca zarówno w sklepach cyfrowych, jak i u wybranych sprzedawców detalicznych. Czyli premiera nie jest zagrożona.\ Rockstar podał datę startu

Fenomen

w Gry

6piorunów

107-1=106

Tytuł: Tourist Bus Simulator

Developer: Lazy TML-Studio, PEDEPE

Wydawca: Aerosoft GmbH

Rok wydania: 2018

Gatunek: symulator

Użyta platforma: PC

Półeczka: GÓWNO W POZŁOTCE

Może na filmikach promocyjnych ta gra wygląda ładnie. Ale w rzeczywistości jest to tak niedopracowany tytuł, że wstydziłbym się go wydawać i jeszcze brać to kasę.

Ilość błędów jest koszmarna. A to gra się wywali do pulpitu, bo tak, a to jedziesz i nagle okazuje się, że przez jakiś bug pasażerowie nie wsiadają i pozostaje tylko wczytanie zapisu. A to nagle uderzasz o niewidzialny kamień czy cos innego. Albo kupionego autobusu nie ma tam, gdzie ci gra pokazuje. Może się pojawi następnego dnia, a może nie. A to w połowie trasy masz komunikat, że z tajemniczego powodu ci jej nie zaliczy.

Fizyka też taka sobie - autobudy hamują jakby ktoś posmarował bębny/tarcze WD-40, skręcają za to bardzo hyżo.

W sumie szybko robi się nudno.

Grafika nie powala, mapa taka trochę na odwal się zrobiona. Dźwięki nawet spoko, muzyka leci z internetu, więc nawet jakieś polskie stacje mamy :smiley:

Trochę pograłem, zdenerwowałem się i wywaliłem.

ps: w podstawce masz dwa(!) autobusy, reszta to DLC. Jedno DLC to jeden autobus, a kosztuje tyle co cała gra. Skok na kasę.

Odradzam, chyba, że za dwie dychy, to można przeboleć :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=r8TNickbhmc

Gruba ryba

w Gry

7piorunów

Ukończyłem demo Valor Mortis - jak z kapci mnie nie wyrwała, tak wciągnąć potrafi. Gra chce być bardziej jak Sekiro niż Dark Souls opierając system walki w dużej mierze na parowaniu, ale jednocześnie przywraca soulsowe mechaniki, których w Sekiro nie było jak konieczność powrotu do miejsca zgonu, żeby odebrać utracone xp. No i jak tu też pracujemy na przełamanie postury wroga, tak wciąż musimy zjechać mu hp do zera bo zamiast śmiertelnego ciosu jest zwykły cios krytyczny (który może zabić pomniejszego wroga, ale nie bossa). Też jak w Sekiro można eliminować zza pleców nieświadomych wrogów, ale raczej nie będzie tu pełnoprawnego skradania jak w grze fromsoftu. Gra nie będzie też raczej strzelanką, muszkiet i pistolet to raczej narzędzia do atakowania słabych punktów a nie broń pierwszego wyboru, bo pierwszy musimy przeładować po 1 strzale a drugi po 5ciu. Headshoty są, ale nawet wymaksowane zabiją tylko najsłabszych wrogów. Gra potrafi być pieruńsko trudna (bardziej od wspomnianego Sekiro imo), są "gank squady" a obaj bossowie w demie mają dwie fazy. Ciężko wyczuć timing parowania a jest ciaśniejszy niż w Sekiro i chyba jakoś wykrywa gdy spamujemy przycisk, więc jak się nie wstrzelimy, można szybko zginąć. To w połączeniu z tym, że nawet przy nieudanyuch próbach na bossa uzyskujemy trochę expa, nakłania do grindowania więc na pierwszym bossie mimowolnie farmiłem wrogów naokoło, żeby ulepszyć parowanie i krytyki. W odróżnieniu od innych soulslike'ów daje nam opisy questów (i postaci) i odniosłem wrażenie, że chce być trochę bardziej narracyjne od dzieł Fromu, natomiast zaprezentowane dialogi były dla mnie dość drętwe. No i jako Polaka trochę mierzi mnie, że fabuła zmierza do obsadzenia w roli głównego antagonisty Napoleona, zważywszy, że to polskie studio no a wiadomo "dał nam przykład Bonaparte". Bardziej podobała mi się stylistyka, choć wszechobecne francuskie mundury po jakimś czasie mogą się przejeść, mam nadzieję na większe zróżnicowanie estetyki wrogów (carskie zombie pls?) na premierę. Bugi? A były - a to dźwięk się zapętlał przy zgonie przeciwnika a to znikał całkowicie przy podłączonych słuchawkach a raz tytuł kompletnie scrashował. Grałem na K+M i stwierdzam, że domyślne sterowanie jest do bani, bez ustawienia pod siebie ani rusz. Podsumowując, na premierę czekam z umiarkowanym optymizmem

Osobistość2piorunów

@MrGerwant Brzmi ciekawie. Pytanie brzmi ile będzie kosztować gra.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Gry

45piorunów

Kto tęskni za NFS MW? Kurcze, to jedna z tych gier, do których wracam średnio raz na pół roku. Aktualnie da się ją w fantastyczny sposób zmodować na PC i przywrócić większość efektów dostępnych tylko na Xboxie 360. Oczywiście w wyższej rozdzielczości i lepszej płynności.

Tytan1piorunów

@pawel-mikulski wczoraj oglądałem szybkich i wściekłych dwie pierwsze części i mało mnie nostalgia nie ubiła

Autorytet1piorunów

@pawel-mikulski Od czasów MW próbowałem chyba większości NFS i każdy był meh, ale muszę przyznać że ten ostatni Unbound kurde coś ma w sobie i grało mi się naprawdę nieźle. Do MW dalej mu sporo brakuje (muza meh, i mniej opcji uwalania policji) ale już jest naprawdę nieźle.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Specjalista

w Gry

19piorunów

Gothic 1 Remake - recenzja. Kultowe RPG wraca w znakomitej formie

Dzień dobry, to mój pierwszy wpis tutaj na tym koncie - stare zgubiłem, na nowym nie mogę zmienić nawet loginu, więc będzie taki jaki jest :).\ \ Po ponad 40 godzinach spędzonych w Górniczej Dolinie sprawdzam, czy Gothic 1 Remake udźwignął ciężar legendy. To świetne odświeżenie

Osobistość

w Gry

16piorunów

Czwarty wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek.

2009-2012

1.FEAR 2 – po doskonalej pierwszej czesci wyszla druga, slabsza, ale nadal grywalna, taki dobry sredniak. jak ktos nie gral w jedynke niech zagra, gra w wielu kwestiach niedoscigniona do dziś, a dwójka zaliczyla regres w wielu kwestiach wzgledem jedynki, Slabszy klimat, slabsze strzelanie, zmieniono silnik graficzny, dodano kilka rzeczy jak obsluga mechów. Dobra klasyczna strzelanka

2.Necrovision – proba powrotu do klasycznych strzelanek z początku 2000 , gra troche przypomina painkillera –(zespół to byli pracownicy People Can Fly od painkillera) z tym ze mamy zombie i klimat 1 wojny swiatowej.
Z klimatem 1 wojny gra ma m.in to wspólnego ze granie w nią przypomina siedzenie w okopie umierajac z nudów.
Najbardziej denerwuje brak sciezki dzwiekowej, jedna marnie wtapiajaca sie w tło, zapetlona melodia na 8 godzin rozgrywki, nawet przy bossach nie dali innej, pozniej optymalizacja, gra ma problemy z plynnoscia na nowym sprzecie uzycie niektorych broni powoduje spadek fps przy kazdym strzale gra korzysta z jednego rdzenia i ma problem przy wybuchach, blyskach, ogniu itp. Grze nie pomaga tez monotonnosc lokalizacji – nie ma tutaj 30 minutowych map jak w painkillerze tylko ciaglosc rozgrywki na podobnych pierwszowojennych lokacjach. Krotko mowiac niezoptymalizowana nuda, nie rozumiem jak byli pracownicy od Painkillera, gry która opiera się na soundtracku, ciekawym swiecie mogli wypuscic takiego gniota.

3.Singularity – mix Bioshocka (fabularna, klimatyczna strzelanka nastawiona na eksploracje z duza iloscia znajdziek ) Half life (troche zabawy z fizyka) i Metra (klimat ruskiego post-apo i ogolnie ZSRR, klasyczne bronie) gra mogłaby być uznana za bardzo dobrą strzelanke gdyby nie jedna rzecz – brak napisów – sporo znajdziek to sciezki dzwiekowe a jako ze gra ma sporo fabuly to psuje to odbior gry. Pech też chciał ze gra wyszła pół roku po świetnym Bioshock 2 i ze względu na podobienstwo można trafić na komentarze że to „Bioshock dla ubogich”. Jeżeli ktoś lubi lekkie strzelanki z elementami eksploracji to jest to dobra gra a jeżeli plynnie rozumie angielski z mowy to nawet bardzo dobra.

4. Oddworld: Stranger’s Wrath HD – mix platformówki 3 osobowej ze strzelanka 1-3 osobową. Ciekawie zaprojektowane swiaty, takie lekkie fentasy, bronie o róznych funkcjach. Pierwotna gra jest z 2005 i blizej tej grze tego okresu, bije troche pustość swiatów, pomieszczeń. Mimo że grywalna to jakoś mnie ta gra nie wciagneła, nie dalem rady jej wymeczyć do końca. Dla mnie srednia, ale oceny ma dobre.

5..Red faction armageddon - trzeciosobówka, przez 1/3 gry mnie bardzo wymeczyła, powtarzalnosc questów – idz w dane miejsce które wyglada tak samo jak poprzednie - nudne podziemne tunele, zabij wrogów, wróc wysluchaj dialogu i powtórz. Było to takie puste i toporne, sam nie wiem dlaczego. Pózniej gra się troche rozkreca, staje sie calkiem znosna ale pod koniec leci w druga strone, za dużo wrogów na zbyt małej przestrzeni i dzieje się chaos. Technicznie gra dobrze zrobiona, ma ciekawa mechanike destrukcji otoczenia i jego naprawy, ale zabrakło balansu. Słaba gra

6.Doom 3 – nowa wersja Dooma która zmienia oswietlenie w grze na czym gra ucierpiala, bo to tak jakby do survival horroru dać nieskonczonosc amunicji i god mode. Lepiej zagrac w pierwotna wersje. Pierwotna wersja to korytarzowa – dlatego wazna jest gra swiateł, ale dobrze zrobiona strzelanka, klasyka gatunku FPS, lekka fabuła, mała-srednia ilosc wrogów, klasyczne uzbrojenie i gameplay. calosc jest dobra jak na swoj rok produkcji – 2004. Chociaż dla mnie Quake robi to samo, tylko lepiej

Subiektywna ocena – perełek nie ma, Dobre gry to FEAR 2, Singularity i Doom 3 (stara wersja)

Necrovision i Red Faction Armageddon można co najwyzej odpalać dzieciom za karę za naduzywanie Tiktoka.

Metra nie dodałem – będzie w kolejnej czesci ze względu na wersje redux.

Fanatyk6piorunów

@pokeminatour Jak Red Faction to koniecznie Guerilla. Zgadzam się, że Armageddon to kupa i nawet jej nie dokończyłem.

Lider4piorunów

@nobodys Guerilla ❤️ I ten dojebany system niszczenia wszystkiego :grinning: Potwierdzam, że to był miód na moje serce, szkoda tylko, że jak 2 lata potem wydali Armageddona i mi się smutno zrobiło jak bardzo upodlili tę serię 😒

Ale FEAR za faktycznie inteligentne AI przeciwników i Singularity za gameplay zawsze na propsie, z tego co pamiętam to jeszcze z tamtych okolic była taka gierka jak Dark Sector z tym fikuśnym potrójnym bumerangiem do rzucania

GURU1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu A mi guerilla nie podeszła ale tylko oglądałem a nie grałem, za to jedynkę wyruchałem dwa razy 😉

FEAR chyba warto sobie przypomnieć, kocham stare gry

Osobistość0piorunów

@nobodys do guerilli pewnie dojde za jakis rok lub dwa. Póki co gram tak że w okresie zimowym gram w nowe gry, a gdy robi sie ciepło to lece chronologicznie ze starymi. O dziwo na gogu nie ma wersji z 2009 jest nowsza z 2018.

Osobistość2piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu FEAR jedynka to jest gra AAA z czasów kiedy korpo robiło jeszcze dobre gry. Po tym co ta gra reprezentowała w 2005 roku najprawdopodobniej bardzo mocno przestrzelili budżet wyszła im top gra, ale pewnie bylo za drogo, stąd dwójka to już nie to samo, dwójka reprezentuje poziom swojej epoki widać ciecia wzgledem jedynki, nie jest to już taka perełka, ale nadal dobra strzelanka.
@vredo FEAR odpalony w 2k, najwyzsze ustawienia, 120 fps do dzis trzyma poziom, wymagany jest jakis fix który powoduje ze gra trzyma plynnie FPS. Graficznie jezeli nie patrzy sie na rece lub nie ma segmentów gdzie widzimy obszar bardzo daleki to grafika dobrze sie prezentuje, nie kłuje teksturami niskiej jakosci jak inne gry z 2005. ta gra graficznie wybiega kilka lat do przodu wzgledem konkurencji, ze o reszcie nie wspominajac. Dwójka to już zwykla dobra strzelanka. A trójka to smutniejszy upadek serii od wyżej wspomnianego Red Faction Armageddon.

GURU1piorunów

@pokeminatour Ja tam nie patrzę na grafikę jeśli nie ma to wpływu na rozgrywkę (czy ułatwia czy nie jak trawa czy drzewa w niektórych tytułach), niedowidzę a do tego pół litra i i tak wszystko widzę zamazane w 4k 😉

Fanatyk2piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Z gier z otwartym światem trochę nowszy Mad Max też był zajebisty. Może nie ten sam poziom zniszczeń i ogólnego "łubu-dubu", ale fizyka na bardzo fajnym poziomie i pomijając zakończenie gra nie nudziła.

Osobistość1piorunów

@vredo ja mam wręcz takie podejście że lubię prosta grafikę bo ułatwia to grę, gdy jest zbyt realistycznie lub jest za dużo elementów to czasami ciężko coś wypatrzyc/znaleźć.

GURU0piorunów

@pokeminatour Kobiet się o wiek nie pyta ale ciebie chyba można - jesteś urodzony przed Czarnobylem?

Osobistość1piorunów

@vredo nie, u mnie to uwielbienie do prostej grafiki to kwestia autyzmu - porównując się do innych bliskich osób czuję jakbym widział tylko całość a dostrzeganie drobnych rzeczy było mocno u spowolnione.

Coś z tym może być na rzeczy, bo na początku brania leków na ADHD podczas jazdy czułem jakbym przerzucił się z 30 FPS na 120fps.

GURU1piorunów

@pokeminatour Mam taki przykład gry co po "odnowieniu" nie podobała mi się (jest na GOG): Severance: Blade of Darkness, możesz mnie ciąć tępym nożem a i tak przyznam, że pierwowzór jest lepszy graficznie od tego nowego cukierkowego gunwa

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Gry

10piorunów

Gry zmienione „na chwilę”. Kiedy wszyscy gonili za grafiką, Nintendo dało ludziom pilota. Wii było rewolucją, choć tylko na chwilę

Jaki jest stereotypowy obraz gracza? Taki z memów? Wielokrotnie powtarzane były przecież opowieści o Japończyku, który grał tak długo i bez wytchnienia, że umarł przed monitorem… Ale to właśnie japońska firma postanowiła walczyć z tym wizerunkiem graczy. #gry #konsole #nintendo #wii

Gruba ryba

w Gry

17piorunów

Pikne chyba minąłem się z powołaniem bandyta kuzyna z hameryki piko bello.

P.s Dach musiał być z logo warsztatu :).

P.s 2 Przy robocie z malczanem o 4 rano wywaliło Hejto więc co złego to nie ja :P.

https://www.hejto.pl/wpis/4-rano-a-ja-odpicowuje-malczana-smiley-autofuszekra-steam-gry

Autorytet3piorunów

@Spider czy w tej grze można zatrudnić się w państwowej spółce i podpier...eee załatwiać części z roboty?

Gruba ryba2piorunów

@zachlapany_szczypior Ja z pobliskiego złomowiska co lepsze części dla klientów sciągam to też się liczy?

Gruba ryba1piorunów

@zachlapany_szczypior A od sąsiada to opony na opał przeznaczone daje drugie życie. Chyba, że ten żul obok warsztatu to mu śmieci za płot rzucam bo śmieciarka tu nie jeździ.

Pokaż więcej komentarzy (5)