Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#fps

Osobistość

w Hydepark

24piorunów

Siódmy wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Wkraczamy w ere odrodzenia klasycznych strzelanek tzw. Boomer shooterów. W tym wpisie tak trafiło ze większość tych gier stanowi ten gatunek. Czym są boomer shootery ? Dokładnej defincji nie ma, można przyjąć że są to strzelanki jak te z lat 90 i wczesnych 2000 – przyjeło się podawac Half life 2 z 2004 jako graniczną date.

Kiedys takie gry omijalem, gralem tylko w gry AAA ale nastapil taki moment w ktorym te gry staly się zbyt rozbudowane, zbyt nudne i w malo co gralem. Czesto zdarzalo się ze dodanie jednej mechaniki której nie lubilem odrzucalo mnie od danej gry, a korpo poprzez "ulepszenia" zabijały serie w które grałem np Far Cry po 5-tce i trzeba bylo wrócić do poczatkow - do prostych gier, ktore moze nie sa wybitne, ale przejde je bez frustracji.

Od tego momentu w 2024 przeszedlem 18 gier, w 2025 roku 29 gier a w tym roku na ten moment jest to 19 gier. Dla porownania w 2023 przeszedlem tylko 5 gier – ogrywajac drugi raz cyberpunka i metro exodus więc nowych tylko 3.

2018


1.Ion Fury – boomer shooter na silniku Dukem Nukem 3D. Gra ma niecałe 100mb. Oferuje długie i mocno rozbudowane, plansze, co przy mechanice kluczy i przełaczników jest dla mnie minusem – ale nie ma tragedii jak w Wrath. Jest to minus zwłaszcza biorac pod uwage mocno uproszczona grafike gdzie assety są podobne – podkreslam gra ma niecałe 100mb. Problemem gry jest poziom trudnosci, na najnizszym po 30 minutach gry musialem zaczać uważać bo zaczałem ginąc a po jakieś godzinie gry trafiłem na otwarty obszar w którym atakuje nas sporo wrogów róznego rodzaju z wielu stron, dzieje się zbyt dużo wzgledem silnika gry i posiadanego uzbrojenia, niektórzy wrogowie dystansowi zzeraja dużo hp maja aimbota, trzebaby ich zdjac w pierwszej kolejnosci ale trudno jest je rozpoznac w tym zlepku pikseli. Mozliwe ze jest to kwestia tego ze gram w 4k, w grze jest opcja by właczyć auto aim – ale godność mi na to nie pozwala. Chcieli dobrze ale nie wyszło.

2.Dusk – dotychczas najlepsza gra wśród boomer shooterów, Gra oferuje prosta ale zarazem ładna oprawe graficzna – po jej przejsciu ogarnałem że za darmo jest mod od producenta zatem mamy wybór pomiedzy grafiką rodem z 1996 lub 2006 roku. Ogrywalem pierwszy wariant, dzieki prostej grafice mamy mnóstwo róznorodnych leveli. To co przyciagało mnie w strzelankach jak painkiller, serious sam to właśnie ta róznorodność leveli gdzie krajobraz mocno się zmienia i tutaj to mamy. Gra składa się z leveli na kilkanascie minut czyli w sam raz, nie są one klepane na ilosc jak w Project Warlock ani za dlugie jak w Wrath. Pomimo systemu kluczy w grze się nie gubiłem, nie musiałem długo zastanawiać gdzie isc, bo nie jest on wsadzony na siłe, a levele nie są przesadnie rozbudowane, to bardziej kierunkowskaz najpierw zajrzyj tu a pózniej tam niż taki celowy wydluzacz gry jak w innych tytułach. Róznorodni wrogowie, bronie, plansze, dobra sciezka dzwiekowa i mroczny klimat, ilosc wrogów w sam raz, poziom trudności taki że na niskim nie trzeba się stresować, oprócz jednego konkretnego wroga który podnosi cisnienie gdy pojawi się na ekranie, co też jest na plus.

Kwalifikuje tę grę do perełek, bo nic tej grze nie brakuje według mnie, jest taka jaka powinna być – w kazdej innej moge się przyczepic ze cos jest mniej lub bardziej niewywazone, tutaj tego nie ma. Gra ma ocene 8.4 wsrod graczy na gry-online

3.Project Warlock – boomer shooter , gra całkiem całkiem tylko niewywazona.. Gra cierpi według mnie na niewyważenie wrogów i level design. Początek to symulator myszy laboratoryjnej, levele to same korytarze na szerokosc 2-3 postaci. Pózniej gra się troche rozszerza i jest calkiem dobrze by już po chwili przejść w symulator gówna w przeremblu, do normalnych leveli z mechanika kluczy która w przypadku tej gry sztucznie wydłuza gameplay dochodza jeszcze mechaniki otwierania bram gdzie po wcisnieciu przycisku gdzieś otwiera się jakieś przejscie, tylko nie wiadomo gdzie, cały czas na małej, krotkiej mapie. Do tego pózniej trafiaja się potezni wrogowie zwyklej wielkosci, ukryci w zwyklych pomieszczeniach, atakujacy szybko co wkurza bo jest niesprawiedliwe bo ciezko się przed tym obronic, wybrac odpowiednia bron itp.

Z plusów gra ma za⁎⁎⁎⁎sty soundtrack bedacy najlepsza rzecza w tej grze, ponad 100 utworów midi, wiele z nich to cos w stylu rock/metal dobra jest też róznorodność leveli prosta grafika została wykorzystana do tworzenia róznych „światów”.


4.Red Faction Guerilla Re-Mars-tered – seria zmieniiła się z typowej strzelanki na trzeciosobowa gre akcji z otwartym swiatem, zrobienie dobrze gry z otwartym swiatem jest cholernie trudne i tutaj to sie nie udało. Gra zawiera bardzo fajny model destrukcji otoczenia, słaby model strzelania i jazdy, misje fabularne też sa spoko. Problemem jest ten otwarty swiat. Gra zmusza nas do grindu, do nudnego powtarzania generycznych misji pobocznych. Gdy odbebnimy duzo misji pobocznych i zrobimy kilka misji glownych mozemy odbic teren i przejsc do nastepnego, bez jakis wielkich fajerwerków, przerywników fabularnych z jakimis fanfarami, powieszeniem flagi, radosci tłumów, nawet obszar nie zaswieci sie na zielono jak w GTA SA. Jak legenda o niemym michałku który tak żuł gume że aż oslepł, koniec.

To dla mnie typowy korpo produkt. Dodać otwarty i martwy świat, zmusic gracza do generycznych misji pobocznych, nie dodając głebi artystycznej i klimatu, nie dbajac o detale, nie generujac zadnych emocji.

5.Maxiumum Action - Gra to pierwszoosbowa strzelanka bedąca parodią kina akcji lat. To skrzyżowanie hotline miami, superhot i red faction 1. Gra oferuje prosty gameplay - chodzenie po lokacjach, strzelanie rowniez w trybie spowolnienia czasu i troche destrukcji otoczenia, pozniej jeszcze dodaja jezdzenie. Prosta grafika podkresla kiczowaty klimat jednocześnie daje mozliwosci które są mocno wykorzystywane.

Gra składa sie z krótkich kilkuminutowych poziomów, gdzie każdy to osobny scena filmu zawierajace cutscenke startowa, raz możemy być w azjatyckiej restauracji by za chwile przeniesc sie do dzungli czy dzikiego zachodu. Dzieki prostej grafice mamy tutaj destrukcje czesci otoczenia która przychodzi naturalnie, typu straznik na drewnianej wiezy w dzungli, akwarium z rybkami które po strzale pęka i wyskakuja z niego rybki itp. Gra umozliwia też by podczas misji właczyć tryb sandbox i dać sobie zdrowie/amunicje/ broń taką jaką chcemy.

Na plus to też zachowanie wrogów - rzucaja się, robia wslizgi, trafienia ucinaja im konczyny, wstaja trzymając się w postrzeloną rekę, czy przykładowo chodza jak rewolwerowcy – to są te drobne detale, dzieki którym czuć jakby byli oni żywi, mimo że wyglądaja jak pacynki.

Gra ma troche drewniane strzelanie – a raczek nie czuc tych broni wcale i słaby model jazdy - czyli to samo co wyzej opisane Red Faction, tylko że w tej grze czuć że jest robiona przez jedną osobę (tak było) która włozyła w nią siebie gdy przy Red Faction wyczuwa się jakby robił ją tłum znudzonych zyciem etatowców w korpo, klepiacy kolejna gre, chcący tylko dotrwać do emerytury. Do tego jest krótka a na pierwszy rzut oka wyglada drewnianie kiczowato topornie a pierwsze etapy są w tym samym klimacie – azjatyckich filmów akcji, to na pierwszy rzut oka odrzuca, ale jak już się wciagnalem to super mi się w nia grało.

6. Last Rites – wzieli gre która w dacie swojej premiery czyli 1996 roku była co najwyzej srednia – redakcje slabo ja oceniały, dolozyli do niej byle jak na odpierdol emulator dosboxa i chca za to pieniadze ustawiajac date wydania na 2018, smiechu warte. Nie dali z siebie nawet 30 % bo sterowanie nie jest dostosowane do dzisiejszych standardów, klawisze można zbindować ale myszka ma odwrotnie oś – dajać do przodu celujemu w dół, nie da się tego zmeinić.

2019

7. Metro Exodus – trzecia część metra, moja ulubiona. Dobre połaczenie eksloracji, narracji i strzelanki, poprawa systemu decyzji, modelu strzelania. Ta gra pokazuje że można dzisiaj jeszcze robić dobre „pełnoprawne” graficznie strzelanki bez zadnych dziwnych mechanik, bez nudnych jednorodnych lokacji, że można robić narracje bez kilkuminutowych przerywników filmowych rozwalajacych gre.

8. Amid Evil – to co Dusk – bo i część ekipy tworcow się powtarza, z tą róznicą że mamy klimat bardziej fantasy, grafika jest bardziej pixel-art, a w Dusk to bardziej „realizm” lat 90. Leveli jest więcej. Amid Evil ląduje u mnie ciut niżej niż Dusk bo był troche długawy, w niektórych levelach się gubiłem – co nie dziwi biorać pod uwage skale gry, do tego mechanika ze przy smierci tracimy bronie – więc bazowałem na saveach, poziom trudnosci był taki ze pomimo ustawień najnizszych w kilku momentach musiałem działać bardzo ostrożnie i ciagle saveować i wczytywać. Do tego inny klimat – wzorowali się na Heretic/Hexen.

Tak czy siak nadal gra top - ma ocene 8.3 wsrod graczy na gry online – mnostwo róznorodnych graficznie leveli, prosty strzelankowy gameplay, klimat – to o co w takich grach chodzi. Gra zawiera DLC które mi nie podeszło, dodali mechaniki które były zbedne, poziomy które mi nie podpasowały.

9.Wrath Aeon of Ruin – boomer shooter rózniacy się od pozostałych w zestawieniu tym że łaczy rozbudowane levele z ciut lepsza jak na ten gatunek grafika. Levele są długie i to również według innych graczy. Czesto chodzimy po jakiś budynkach w których nie wiemy dokąd dalej mamy isc, to ze wchodzimy do jakiegos wielkiego budynku, pietrowego nie oznacza ze znajdziemy w nim jakiś klucz jak nakazuje logika tylko może być on zapychajką, korytarze plącza się, zawracaja nas, możemy zle skoczyc spasc na dol i znow szukac jak wrocic. Level design zepsuty przez zbytnie rozbudowanie. Do tego są inne problemy jak zbyt mala roznorodnosc wrogów, i to ze większość z nich wkurza na swoj sposob. Ciut lepsza grafika oznacza tez wieksza monotonnosc graficzną, w grze dominuje jeden nurt sredniowiecza.

Podsumowanie

Perełki – Dusk, Metro Exodus

Dobre gry – Amid Evil (choc nie wiele brakuje do perełki), Maximum Action

Srednie – Project Warlock

Słabe gry – Red Faction Guerilla Re-mars-tered, Wrath Aeon of Ruin, Ion Fury

Dno – Last Rites


#fps #gry

Fenomen3piorunów

IMHO opisuj 1 grę na 1 wpis i dodawaj screeny, bo czasem pierwsze słyszę o danym tytule

Widać potencjał 😉

Autorytet2piorunów

@pokeminatour Lubię te Twoje recki bo rzeczywiście o niektórych tytułach pierwszy raz słyszę. Z ciekawości, bo ogólnie jesteś dość krytyczny, jaki jest dla Ciebie najlepszy shooter w jaki grałeś? Albo no top3.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Gry

28piorunów

Szósty wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek

Poprzednio pominałem Shadow Warrior z 2013 roku – przy czym nie szkodzi bo gra przy odpalaniu zalicza crash i nie działa.

Wkraczamy w epoke gier której nie cierpie. Epoke symulatorów chodzenia i ogladania cutscenek z okazjonalnym kliknieciem przycisku akcji (np. Echo). Epoke gier w której systemy ulepszen są tak rozbudowane a gameplay udziwniony ze według mnie psuje to gre. Czesto gry są za długie a bardzo dobra oprawa graficzna powoduje monotonność lokacji. Gier z poprzednich lat nie przechodziłem głównie przez poziom trudności, tutaj zaczynaja pojawiac sie tytuły które odpadna przez bycie zbyt nudnymi, zbyt rozbudowanymi, zbyt skomplikowanymi.

Dochodzi do sytuacji że jeżeli chcemy znależć dobra strzelanke która nie ma tych dziwnych mechanik to musimy kierować się do gier indie a i tutaj trzeba unikac gier z dopiskiem roguelike . Na szczescie już od nastepnego wpisu pojawi się sporo takich gier. Epoka psucia sie duzych gier to również epoka zalewu rynku masą gier od małych tworców.

2015

1.Wolfenstein: The Old Blood - Wolfenstein nie wie czy być dobra strzelanka czy dobra skradanka więc wychodzi nijak. Odpadłem dosyć szybko, w drugim etapie trzeba się przekraść wyłaczajac jakieś roboty, no nijak mi to nie wychodziło, po kilku nieudanych próbach odpusciłem. Brak oceny.

2016

2.Superhot - była niedawno opisywana na hejto. Prosty koncept strzelanki gdzie ruch postaci to ruch wrogów. Przechodzimy ponad 30 krótkich plansz, które wymagaja troche powtórek. Jedyny minus tej gry to to ze jest za krótka. Przejscie to coś koło 2h w zaleznosci od skilla.

3.Doom 2016 – również niedawno opisywana na hejto. Gra która mocno podzieliła fanów strzelanek. Po 12 latach od poprzedniej cześci - Doom 3 wyszła kolejna gra, bez numeru, stanowiąca reset serii, zmiany były tak duże ze podzielily fanów strzelanek jak i cały gatunek „strzelanek nierealistycznych” na dwa obozy, dwie scieżki.

Jedna to nowa szkoła bazujaca na nowych czesciach Dooma zawierajace takie elementy jak szybki gameplay, system ulepszeń, skakanie po platformach, finishery, pionowe plansze itp.,

Druga to stara szkoła, dla której gameplay strzelanek z lat 90 i 2000 to peak strzelanek którego nie należy rozbudowywać.

Ja należe do wielbicieli starej szkoły, ta cześć Dooma była dla mnie zjadliwa, choć było widać że seria idzie drogą z która się minę, cierpliwie zniosłem koniecznosc ciagłych finisherów na starcie by mieć amunicje, system ulepszeń nie był tak przytłaczający. Męczyłem się w kilku miejscach ale gre przeszedłem. Za to Eternal odinstalowałem po nastu minutach gameplayu.

4 i 5.Bioshock 1 i 2 remastered – to dla mnie jedna z najlepszych gier jakie grałem, niesamowity dystopijny klimat, stylizowana grafika ciekawe lokalizacje, znajdzki skłaniajace by zagladać w każdy kąt by odkrywac historie niejako alternatywnego świata, osadzone w koncepcja prostej strzelanki (choć z supermocami i rodzajami amunicji), bez całej tej nowoczesnej naleciałości, Dwójka była dla mnie pod pewnymi wzgledami zbyt rozbudowana mechanicznie względem jedynki, ale nadal to stary dobry Bioshock. Obie cześci są dosyć krótkie ale tak ma być, gra ma wciagnać, zostawić lekki niedosyt, a nie wymęczyć długością/grindem.

Wydany w 2010 Bioshock 2 to dla mnie peak gamingu AAA – po tym okresie gry AAA zaczeły iść w dwie strony – nudne symulatory chodzenia (fabuła przewazajaca nad gameplayem) lub w gry ze zbyt rozbudowanym gameplayem i długoscia – straciły ten balans.

6.Shadow Warrior 2 – grając w tą gre czułem się jakbym grał w coś co stanowiło punkt wyjscia dla Cyberpunk 2077, podobny gameplay choć grało się dziwnie, strzelanie było jakieś pokraczne, nie pasujace do gry, cieżko to okreslic ale było w nim cos grubo nie tak. Gra to mix pierwszoosobowej strzelanki z broniami białymi z gra rpg. Gra zawiera zbyt dużo rzeczy typowych dla gier AAA abym mogł ją przejść. W grze jest za dużo wszystkiego, od jakiś skilli, perków, ciagle nowych broni aż po wrogów którzy są wrazliwi na jedno niewrazliwi na drugie ogólnie to wszystko wszedzie na raz i nie mam na mysli zrzucania na mnie hordy wrogów , do tego szybko doszedłem do punktu gdzie poziom postaci jest zbyt niski by zrobic misje główną. Ograłem jedna misje poboczna ale to nie pomogło.

W takim Cyberpunku rozumiano że gracze są rózni i umozliwiono by gre przejsc w parę godzin, robiac tylko główne misje, bez skazywania gracza na grind na misjach pobocznych.

2017

7.Immortal Redneck – taki Ziggurat na sterydach i to sprawiło że jest to całkiem znośna gra ale nie w moim typie. Podobnie jak w poprzedniku zaczynamy gre w jednym pokoju by przejsc do innego zabic wrogów i tak w kółko z tym że tutaj już kształty pokojów, ich wyglad jest dużo bardziej urozmaicony, tez wertykalny. W grze zabijamy wrogów by zdobyć złoto, za które kupujemy ulepszenia by móc preżyć dłużej, zatem jesteśmy skazani na ciagle porażki, wydaje mi się ze pokoje są generowane, więc przynajmniej nie gramy ciagle na tych samych mapach, natomiast często dochodzimy do slepej uliczki i musimy się sporo cofać. Nienawidze takich gier, gdzie jestesmy z góry skazani na porażke i konieczność ponownego przechodzenia etapu, dla mnie takie mechanizmy są dobre tylko w jakiś grach na androida do pogrania na kiblu a nie w grach do których siadam na dłużej.

8.STRAFE – gra w stylu pierwszego dooma – chodzimy po jakieś stacji kosmicznej, zabijamy wrogow by zdobyc hajs za hajs kupujemy amunicje,pancerz,ulepszenia. Mozliwosc wlaczenia latwego trybu trudnosci. Poziomy są calkiem proste, ciutke korytarzowe ale nie ma tragedii do tego nie było gubienia. Pomimo tutorialu nie rozumiałem o co chodzi z niektórymi rzeczami w tej grze, po kazdym etapie robilem opcje wyjscia do menu i zapisania gry, na trzecim etapie podnioslem jakiś item który eksplodował zzerajac większość mojego zdrowia, nacisnalem escape i kliknalem quick restart – by wczytac jakiś save czy checkpoint, a tymczasem gra cofnela mnie do samego początku. Pózniej doczytalem że tak ma być bo to roguelike, jak ja nie cierpie tego gatunku

9.Echo - trzecioosobowka miała być strzelanka, a jest symulator chodzenia. Po odpaleniu gra przypomina Cronos the new dawn – z ta róznicą w w cronos mieliśmy bron i strzelaliśmy od początku, strzelania było sporo. A tutaj ogladamy cutscenke, spacerujemy sluchajac dialogu, chwile biegniemy, by znow zwolnic i posluchac dialogu. Lądujemy na jakieś obcej planecie gdzie wszystko wyglada prawie tak samo, by pozniej zejsc do jej podziemia, do pałacu, gdzie znów wszystko wyglada, prawie tak samo, otwieramy jakieś drzwi, by przejsc do etapu gdzie wszystko wyglada tak samo, a nasze AI mówi że mozemy tak bładzić godzinami, po chwili daje nam wskazówke że za 300m coś się znajduje, to ruszam, tylko ze po chwili znów z biegu przełacza się na spacer i sluchanie dialogu i c⁎⁎j mnie strzelił.

Gówno naszych czasów, bo ma 72/100 na metacritic a nic się w tej grze nie dzieje przez pierwsze 40 minut grania. I nie hejtowałbym tej gry tak, wkoncu wszystko jest dla ludzi, symulatory chodzenia też tylko że gog umiescił tą gre w kategorii strzelanek, w opisach jest uznawana za survival horror - to drugie bardziej pasuje jezeli uznamy probe nie umarcia z nudów podczas grania za survival

10. Wolfenstein 2 the new collosus – ogladanie cutscenek z elementami strzelania. Nie pograłem długo, bo jeżeli odpalam gre na 40 minut, a gameplayu jest w niej na jakieś 10-15 o coś jest dla mnie nie tak na tyle ze nie ma sensu sprawdzać, zwłaszcza gdy jest to strzelanka a nie gra narracyjna. Nie powinno łaczyć się strzelanek „w stylu rambo” jakim jest wolfenstein z dlugimi, leniwymi cutscenkami to przypomina jazde samochodem gdzie ktoś cały czas albo mocno przyspiesza albo hamuje, to się nijak nie komponuje, na dodatek wciskano elementy woke na siłe o dziwo gra dostała dobre recenzje. Druga część to rozbudowana pierwsza część tylko rozbudowane zostaly te elemeenty które mi nie pasuja przez co z dobrej gry zrobiła się słaba

Moje oceny:

Perełki – Bioshock 1 i 2 Remastered, Superhot

Dobre gry – Doom 2016,

Słabe gry – Shadow Warrior 2

Brak oceny – Wolfenstein the old blood,
Roguelike - Immortal Redneck, Strafe (obie mocno grywalne)

Dno – Echo, Wolfenstein 2 the new collosus.

#fps #gry

Kosmonauta1piorunów

Brutal dooma sobie ogarnij, ja się bawiłem jak dziecko 😉 a gatunek którego szukasz to się chyba nazywa boomer shooter, ostatnio dobre recenzje zbiera mouse pi for hire, gra wygląda świetnie ale nie mam na czym w to grac

Mocarz1piorunów

Nie jestem fanem strzelanie, grałem w echo jako opowieść i mechanika (planowanie co użyjesz bo potem klony też tego używają) ale jak zaczęło się poważniejsze strzelanie to odpadłem.

Widać gry stojące rozkrokiem między grupami czasem będą odrzucone przez obie grupy ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Chociaż jako niestrzelankowy gracz polecam deathloop.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Gry

9piorunów

Przeszedłem już mysiego detektywa, bawiłem się całkiem nieźle, wiadomo chciałoby się większego zróżnicowania wrogów (większość to reskiny poprzednich, biorąc to pod uwagę to jest tylko kilka ich typów), poziom trudności był na początku banalnie niski, potem wzrósł, ale nie przez mocniejszych przeciwników a większą ich liczbę (niestety), paru bossów mocno irytujących a samo strzelanie całkiem przyjemne. Fajne jest to, że np. robisz z ogona helikopter, double jump wydaje goofy ahh dźwięk "boing!" a Jack traktuje to śmiertelnie poważnie. Niestety jest platforming, ale nie wkurwiał tak jak w Eternalu. Werdykt: 7/10, good game. Parę dni temu zacząłem gothiczka i z jednej strony wciąga pomimo drewna, z drugiej nigdy nie grałem w tak zabuggowaną grę (włącznie z moimi własnymi) - już trzy questy mi się zablokowały bo nie ma opcji dialogowych, w tym główny quest w akcie II (choć w 2 przypadkach naprawiło to przejście na beta branch "public testing"), na szczęście scrashowała "tylko" raz #gry #mousepi #rpg #gothic #gothicremake

Gruba ryba1piorunów

Guns Gore & Cannoli grłałem, dodawali do CDA kiedyś, całkiem fajna

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Gry

38piorunów

100 + 1 = 101

Tytuł: Doom
Developer: Bethesda Game Studios, id Software
Wydawca: Bethesda Softworks
Rok wydania: 2016
Gatunek: strzelanka
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 11,9 h
Ocena: 9/10

pełną gębą. Chłop kupił grę sprzed dziesięciu lat i świetnie się przy niej bawił.

Lubię żartować, że skoro jestem mięczakiem, to przynajmniej w grach mogę role-playować badassów. Co nie zawsze ma miejsce, ponieważ moją ulubioną, wykreowaną przeze mnie postacią był nieśmiały, jąkający się początkujący mag, który wylądował na naukach u hedonistycznego czarodzieja. ; )

Wracając jednak do „Dooma”, to gra pozwala nam się wcielić w Big Fucking Guya z Big Fucking Gunem (bardzo podoba mi się nazwa tej broni), który nie boi się niczego, nawet największych skurwieli-demonów. A trzeba przyznać, że twórcom udało się wykreować naprawdę obrzydliwe i budzące postrach kreatury. Nie chciałbym spotkać na swojej drodze takiego Barona Piekła. :' )

Wybrałem drugi z poziomów trudności - nie przepadam za strzelankami, w których są punkty życia. Co zresztą widać, ponieważ wszystkie „Call of Duty” z automatycznie regenerującym się życiem, w które grałem, przeszedłem na najwyższym poziomie trudności. W przypadku „Dooma” do pewnego momentu nawet na tym normalnym poziomie trudności potrafiłem się spocić.

No bo wiecie, w „CoDzie” wystarczy wychylać i chować się za osłoną. ewentualnie czasem odbiec, gdy wróg rzuci granatem, ale w gruncie rzeczy mało co potrafi wykurzyć z bezpiecznego miejsca. W „Doomie” nie ma bezpiecznych miejsc. xD Gra wymaga nieprzerwanego poruszania się, co jest tym trudniejsze, że wrogowie potrafią przewidywać, gdzie za chwilę znajdzie się gracz, więc dodatkowo trzeba lawirować pomiędzy ich pociskami. No ale żeby nie było zbyt łatwo, to część przeciwników dąży do walki w zwarciu. Wymaga to nie tylko znajomości aren, na których się walczy, ale też umiejętności ustalenia priorytetów, którego wroga pokonać najpierw oraz doboru broni. Bo tak, wrogowie są wrażliwi na niektóre bronie i tego też trzeba się najpierw dowiedzieć, żeby ułatwić sobie rozgrywkę.

Chociaż we wspomnianym wcześniej pewnym momencie udało mi się znaleźć runę (taką dodatkową pasywną umiejętność), która sprawia, że amunicja jest nieskończona, o ile posiadany przeze mnie pancerz przekraczał określoną liczbę. Dzięki temu mogłem stać w kącie i bezkarnie strzelać do każdego niemilca, który się tylko pokazał, ale jestem pewien, że taka strategia nie przeszłaby na najwyższym poziomie trudności.

Oprawa graficzna? Świetna. „Doom” idealnie pokazuje, że gry sprzed nawet dziesięciu lat dzisiaj dalej potrafią wyglądać bardzo dobrze, więc tym bardziej nie czuję parcia na ogrywanie najnowszych produkcji. Które i tak potrafią być źle zoptymalizowane, a mam już czteroletniego kompa ze średniej półki (Ryzen 5 5600X, RTX 3060Ti), więc po co się spieszyć z czymkolwiek? Tym bardziej, że „Dooma” kupiłem za 8 złotych. xD

Muzyka? Fenomenalna. Soundtrack polubiłem jeszcze, zanim zacząłem w ogóle grać. Bardzo lubię połączenie muzyki elektronicznej z ciężkimi gitarowymi riffami.

Bardzo polecam, jeśli jeszcze nie ograliście.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #doom #fps

Gruba ryba1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk

Dzięki za recke DOOMa, ale nie będę ukrywał

> był nieśmiały, jąkający się początkujący mag, który wylądował na naukach u hedonistycznego czarodzieja. ; )

ten fragment zainteresował mnie bardziej - co to było? ^^

Osobistość1piorunów

Wraz z tą grą powstało określenie boomer shooter. Fani klasycznego dooma widząc zmiany w tej grze wymyślili taki termin na grę bez tych nowoczesnych udziwnień.
I to też w niedalekiej przyszłości zapoczątkowalo ere gdzie zaczęło powstawać sporo takich klasycznych strzelanek od małych studiów.

Ja gram na najniższym poIomie trudności zawsze, bo choćby i tutaj mamy że na tego wroga trzeba stosować taka broń a na innego taka. Pewnie w tym doomie to jest na zasadzie ciut mniejszego damage, ale są nowsze produkcję gdzie jak wybierzesz niewłaściwa broń to możesz sobie strzelać i strzelać.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Gry

7piorunów

Parę dni temu ukończyłem Hollow Knighta, ale, że szczerze nienawidzę tej gry to nie chciało mi się o niej pisać. Doceniam, że jest pięknie narysowana i udźwiękowiona, ale c⁎⁎j w d⁎⁎ę platformówkom, szczególnie takim janky jak ta, gdyby nie było osranego, zajebanego wall jumpa to dużo mniej bym się męczył z tym tytułem i może bym go nawet polubił. Myślałem czy może po napisach spróbować dojść do bossa Radiance, ale jak zobaczyłem ile by trzeba było grindować Dream Naila to se dałem spokój. Za to potem odpaliłem Mysz: Prywatny Detektyw Do Wynajęcia i jak na razie bawię się dużo lepiej #platformowki #metroidvania #hollowknight #fps

Specjalista1piorunów

@MrGerwant no można nie lubić hollow knighta z kilku powodów ale na pewno 'janky' nie jest pod żadnym względem. Mechaniki są bardzo czytelne i nie ma zbyt wielu bugów, przynajmniej o ile pamiętam. Może chodzi o jakieś inne słowo? Albo ja źle coś rozumiem?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Gry

28piorunów

Piąty wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek.

2013

1.Bioshock Infinite – trzecia część kultowego Bioshocka. O Bioshocku najlepiej opowie srednia na IGN wynosząca 9,7. Obok FEAR jedna z najwazniejszych strzelanek tamtej epoki. Trzecia część fabularnie, klimatycznie i graficznie stoi na wysokim poziomie, natomiast spory regres zaliczyl gameplay – naraz mozemy mieć tylko dwie bronie, w grze wystepuje system upgrade broni który ogranicza zmienianie broni, do tego wrogowie zaczeli kampić, ZBYT KAMPIĆ, do tego w grze wystepuja tak jakby areny, etapy gdzie jest masa (kampiacych) wrogów, jakieś liny po których możemy szybko się przemieszczać. Pomimo gameplayu gra ma klimat, cudowna stylizowana grafike, ciekawa fabułe. Po przymknieciu oka na gameplay można uznac gre za perełke. Do ogrania razem z cała trylogia.


Na zachęte, wklejam zdjecie Elizabeth a w komentarzu link do sceny która najbardziej zapadła mi w pamiec z tej gry – jej tańca., filmik tez prezentuje ogolna grafike gry która robi wrazenie. Internetowa legenda głosi że od tej postaci zaczeła się nowa epoka w filmach dla dorosłych

2. Call of juarez gunslinger – strzelanka na dzikim zachodzie, gra bazuje na gameplayu, dość szybkim strzelaniu na krotkie dystanse, fabula jest pomijalna. Dla mnie najlepsza z czesci call of juarez bo skupiono się na gameplayu pomiajac fabułe która i tak jakos wybitna nie była. Dobra gra która nie celuje wysoko, robi to co ma robic i robi to dobrze.

3. Rise of the Triad – dynamiczna strzelanko platformówka w klimatach Wolfenstein Enemy Territory , gra opiera się na krotkich misjach które trwaja kilka- kilkanascie minut. Nie wiem co za debil wymyslil by dodać tam mechanike szukania kluczy i gubienia się po lokalizacjach, zabija to już i tak średnia gre bo ta gra jest jakby grą multiplayer przerobiona na single.

4. The Bureau: XCOM Declassified – trzecioosobówka strzealnka taktyczna z elementami dowodzenia zespołem. Gra ma mocny klimat i fabule z lat 60. Przypomina to troche film „Inwazja łowców ciał” – o ile klimat i fabuła trzyma poziom tak gameplay już nie. Problemem jest to że segmenty strzelankowe odbywaja się na tak jakby szachownicy. Mamy mniej więcej staly lub bardzo podobny układ typu parę barier na srodku, z mozliwoscia oflankowania wroga, co jest monotonne. Do tego gra nawet na najnizszym poziomie trudnosci wymusza korzystanie z tego systemu, przypisywanie róznych atrybów zespołowi i ogólne dowodzenia. Nie oceniam bo nie mój gatunek.

2014

5. Tower of Guns – strzelanka w której najdluzej przeżyłem niecałe 3 minuty ginac w drugim pokoju. Klasyczna strzelanka w której rozpoczynajac gre wchodzimy do pomieszczenia, zabijamy wrogów i idziemy dalej do nastepnego pomieszczenia. Z tym że te pomieszczenia są generowane losowo, więc nie wiemy co nas spotka, wszystko to z wysokim poziomem trudnosci. Jak ktos jest masochista to może mu się spodobac, dla wszystkich innych słaba gra

6.Wolfenstein the new order - gra akcji z elementami strzelanki. o ile samo strzelanie jest zrobione wysmienicie tak w grze jest pelno segmentów pseudo skradankowych - na szczescie na najnizszym poziomie trudnosci mozna sie nie skradac, sporo chodzenia po lokacjach bez wrogów by znalezc jakies szpargaly, ogolnie dobra strzelanka ale zbyt spowolniona, gra jest na jakieś 10 godzin, i odpalajac ja na godzine można trafic tak ze zabije się co najwyzej kilku wrogów, do tego nożem. Wedlug mnie zmarnowany potencjal bo segmenty w których dominuje strzelanie są bardzo dobre. Do tego klimat jest zbyt mocny, dołujacy, zbyt brutalny. Dobra gra.

7.Lovely Planet – gra przypomina mi jakiś mix superhota z … elastomania ?!. Taki superhot dla ubogich. Prymitywno platformowko strzelanka w której mamy zadanie by chodzac po pikselach przeskakiwac na inne piksele, zabijajac wrogie piksele, unikajac trafien przyjaznych pikseli. Plansze trawaja po nascie sekund. Gdyby ta gra była dostepna 20 lat temu na jakieś wyspiegier czy innej stronie z fleszówkami byłaby dobra. A tak to gniot.

8.Ziggurat - prosta strzelanka fantasy z roznymi ciekawymi broniami, niestandardowymi wrogami, która cierpi na tragiczny level design zabijajacy gre. Gra skada sie z leveli na 5-10 minut. Dany level sklada sie z planszy która zawiera X pokojów, startujesz w jednych z nich masz do wyboru od 1 do 4 drzwi, wchodzisz w jedne z nich, jak trafi ci sie kwadratowy to powtarzasz kwestie, jak prostokatny to pojawiaja sie wrogowie do zabicia, gdy je zabijasz masz opcje wyboru kolejnych drzwi do kolejnego pokoju, pokoje maja dwa rozmiary, i zwykle sa plaskie, czasami troche urozmaicone, ale generalnie zbyt podobne i tak sie krecisz az nie znajdziesz klucza do przywolania bossa i pokoju z bossem, pozniej powtarzasz od poczatku. Taki gameplay nudzi po 30 minutach bo dokladnie wiesz co czeka cie za drzwiami, zbyt male urozmaicenie, zbyt podobne levele. NUUDA.

9.Metro 2033 – gra akcji z elementami strzelania, przechodzac ponownie widze ze tego strzelania az tyle nie ma i całe szczescie. Gra stawia na eksploracje fabule i przede wszystkim klimat i robi to dobrze, większość dialogów nie przerywa rozgrywki, cutscenek praktycznie nie ma dzieki czemu nie jestesmy odrywani od gry. Jest to dobra gra, to co mi w niej nie podeszło to strzelanie, głównie ze względu na to że cieżko ustalić ile strzałów trzeba na zabicie mutantów, przykladowo ze strzelby są to od 1 do 4 trafien, to ze mutant będzie blizej nie koniecznie oznacza ze zabije się go mniejsza liczba trafien, biorac pod uwage ze dużo strzelania dzieje się na bliskim dystansie jest to problematyczne – do tego karabiny w starciu z mutantami przypominaja bardziej ASG. Są pojedyncze etapy gdzie się gubiłem, ale na szczescie nie ma ich az tyle.

10. Metro last light redux – druga cześć metra, która jest dla mnie dziwna, bo jesteśmy żołnierzem – pacyfistą. Wprowadzono sporo zmian, które w większości dla mnie są na minus, gra zaczela celować w bycie typową grą AAA , stała się bardziej filmowa, mamy więcej cutscenek przerywajacych gameplay, pogorszono level design stawiajac na bardziej otwarty swiat i rozbudowane poziomy – gdzie nie raz mi się zdarzyło że zamiast otworzyć drzwi i znalezc „sekret” przechodziłem do nastepnego etapu. Mocnej zmianie ulegl gameplay, z klasycznej rozwałki mamy do wyboru albo skradanie albo mil-sima jak crysis gdzie byle trafienie w nas powoduje czerwony ekran i alert o apteczce. W serii Metro klimat nadrabia wszystkie niedociagniecia. Dobra gra.

Moja ocena
Perełki: Jako trylogie - Bioshock i Metro. Niezwykly klimat obu serii w połaczeniu z prostym gameplayem daje dobre gry akcji.
Dobre gry : Wolfenstein the new order, Call of Juarez gunslinger
Reszta - nie warto instalować.

#gry #fps

Autorytet1piorunów

@pokeminatour fun fact: plotka głosi, że oryginalnie BioShock miał kończyć się na dwójce, ale 2K wymusiło kolejną część. Stąd między innymi inny klimat i nazwa, żeby kolejny BioShock nie mógł powstać :P

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Gry

16piorunów

Czwarty wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek.

2009-2012

1.FEAR 2 – po doskonalej pierwszej czesci wyszla druga, slabsza, ale nadal grywalna, taki dobry sredniak. jak ktos nie gral w jedynke niech zagra, gra w wielu kwestiach niedoscigniona do dziś, a dwójka zaliczyla regres w wielu kwestiach wzgledem jedynki, Slabszy klimat, slabsze strzelanie, zmieniono silnik graficzny, dodano kilka rzeczy jak obsluga mechów. Dobra klasyczna strzelanka

2.Necrovision – proba powrotu do klasycznych strzelanek z początku 2000 , gra troche przypomina painkillera –(zespół to byli pracownicy People Can Fly od painkillera) z tym ze mamy zombie i klimat 1 wojny swiatowej.
Z klimatem 1 wojny gra ma m.in to wspólnego ze granie w nią przypomina siedzenie w okopie umierajac z nudów.
Najbardziej denerwuje brak sciezki dzwiekowej, jedna marnie wtapiajaca sie w tło, zapetlona melodia na 8 godzin rozgrywki, nawet przy bossach nie dali innej, pozniej optymalizacja, gra ma problemy z plynnoscia na nowym sprzecie uzycie niektorych broni powoduje spadek fps przy kazdym strzale gra korzysta z jednego rdzenia i ma problem przy wybuchach, blyskach, ogniu itp. Grze nie pomaga tez monotonnosc lokalizacji – nie ma tutaj 30 minutowych map jak w painkillerze tylko ciaglosc rozgrywki na podobnych pierwszowojennych lokacjach. Krotko mowiac niezoptymalizowana nuda, nie rozumiem jak byli pracownicy od Painkillera, gry która opiera się na soundtracku, ciekawym swiecie mogli wypuscic takiego gniota.

3.Singularity – mix Bioshocka (fabularna, klimatyczna strzelanka nastawiona na eksploracje z duza iloscia znajdziek ) Half life (troche zabawy z fizyka) i Metra (klimat ruskiego post-apo i ogolnie ZSRR, klasyczne bronie) gra mogłaby być uznana za bardzo dobrą strzelanke gdyby nie jedna rzecz – brak napisów – sporo znajdziek to sciezki dzwiekowe a jako ze gra ma sporo fabuly to psuje to odbior gry. Pech też chciał ze gra wyszła pół roku po świetnym Bioshock 2 i ze względu na podobienstwo można trafić na komentarze że to „Bioshock dla ubogich”. Jeżeli ktoś lubi lekkie strzelanki z elementami eksploracji to jest to dobra gra a jeżeli plynnie rozumie angielski z mowy to nawet bardzo dobra.

4. Oddworld: Stranger’s Wrath HD – mix platformówki 3 osobowej ze strzelanka 1-3 osobową. Ciekawie zaprojektowane swiaty, takie lekkie fentasy, bronie o róznych funkcjach. Pierwotna gra jest z 2005 i blizej tej grze tego okresu, bije troche pustość swiatów, pomieszczeń. Mimo że grywalna to jakoś mnie ta gra nie wciagneła, nie dalem rady jej wymeczyć do końca. Dla mnie srednia, ale oceny ma dobre.

5..Red faction armageddon - trzeciosobówka, przez 1/3 gry mnie bardzo wymeczyła, powtarzalnosc questów – idz w dane miejsce które wyglada tak samo jak poprzednie - nudne podziemne tunele, zabij wrogów, wróc wysluchaj dialogu i powtórz. Było to takie puste i toporne, sam nie wiem dlaczego. Pózniej gra się troche rozkreca, staje sie calkiem znosna ale pod koniec leci w druga strone, za dużo wrogów na zbyt małej przestrzeni i dzieje się chaos. Technicznie gra dobrze zrobiona, ma ciekawa mechanike destrukcji otoczenia i jego naprawy, ale zabrakło balansu. Słaba gra

6.Doom 3 – nowa wersja Dooma która zmienia oswietlenie w grze na czym gra ucierpiala, bo to tak jakby do survival horroru dać nieskonczonosc amunicji i god mode. Lepiej zagrac w pierwotna wersje. Pierwotna wersja to korytarzowa – dlatego wazna jest gra swiateł, ale dobrze zrobiona strzelanka, klasyka gatunku FPS, lekka fabuła, mała-srednia ilosc wrogów, klasyczne uzbrojenie i gameplay. calosc jest dobra jak na swoj rok produkcji – 2004. Chociaż dla mnie Quake robi to samo, tylko lepiej

Subiektywna ocena – perełek nie ma, Dobre gry to FEAR 2, Singularity i Doom 3 (stara wersja)

Necrovision i Red Faction Armageddon można co najwyzej odpalać dzieciom za karę za naduzywanie Tiktoka.

Metra nie dodałem – będzie w kolejnej czesci ze względu na wersje redux.

#gry #fps

Fanatyk6piorunów

@pokeminatour Jak Red Faction to koniecznie Guerilla. Zgadzam się, że Armageddon to kupa i nawet jej nie dokończyłem.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Gry

6piorunów

#grykomputerowe . źródło

https://store.steampowered.com/app/3489420/They_Killed_Your_Cat/

Gruba ryba

w Gry

15piorunów

W końcu ukończyłem DOOT Eternal i jak dobrze, że to już koniec, wkurwiła mnie ta gra niesamowicie - rzucanie miliona wrogów na raz, janky-ass platforming, na⁎⁎⁎⁎ne tyle efektów wizualnych, że przez pół gry nic nie widać, beznadziejni bossowie. Tylko warstwa audiowizualna ratuje tę grę, poprzednia część była dwie półki lepsza. Werdykt: 5/10 #gry #fps #doom

Mocarz3piorunów

Miałem to samo, skakanie p0o jakichś skałkach jak w platformówkach. Jak bym chciał w Tomb Raider zagrać to bym go odpalił. Sam pomysł na fabułę bardzo dobry, ale to powinno iść w kierunku action z elementami horroru, a nie platformówki.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Gry

16piorunów

53 + 1 = 54

Tytuł: Call of Duty: Modern Warfare (2019)
Developer: Infinity Ward
Wydawca: Activision
Rok wydania: 2019
Gatunek: Strzelanki, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 6,9 h
Ocena: 7/10

Długo się czaiłem, ponieważ słyszałem, że kampania jest naprawdę dobra, a cena cały czas była zbyt wysoka, żeby usprawiedliwić zakup dla paru godzin singleplayera. Multi mi się nie spodobało od pierwszego gameplaya - zbyt szybkie tempo bardzo mnie zniechęca. No i w końcu pojawiła się konkretna przecena i mogłem kupić ten tytuł za jakieś trzydzieści złotych.

Szczerze? Oryginalne „Modern Warfare” jest o wiele lepsze. I to nie kwestia nostalgii, ponieważ kampanię „czwórki” przeszedłem w grudniu zeszłego roku. Jasne, uczucie strzelania w wersji z 2019 roku jest lepsze, jednakże sam pomysł na fabułę, misje i tak dalej były ciekawsze w oryginale.

Chociaż nie ukrywam, że na początku pierwszej misji miałem ciarki ekscytacji. Niestety, im dalej w las, tym bardziej przechodziły. Nudziły mnie misje, w których gracz wciela się w Farah, bojowniczkę o wolność. Historia nie była ciekawa. Brakowało mi Soapa i Gaza, tego prawdziwego, ponieważ nowy nie miał tego czegoś w sobie. Ba, nawet nowy Price nie był choć odrobinę tak fajny, jak ten oryginalny. A szkoda, bo potencjał był ogromny.

Kampanię przeszedłem oczywiście na weteranie, podkręconym o brak HUD'a. Nie była to wymagająca rozgrywka. Zdarzyły się z dwa lub trzy momenty, na których zaciąłem się na kapkę dłużej, jednakże inteligencja przeciwników pozostawia wiele do życzenia i potrafili się pchać gęsiego pod celownik.

Pomimo różnych wad, wciąż jest to dobra gra. Teraz będę czekał na „MW2” w przystępnej cenie, bo z urywków Ghost wydaje się być równie badassowy co ten z oryginalnej drugiej części tej podserii.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #callofduty #modernwarfare #fps

Gruba ryba

w Gry

24piorunów

„Battlefield 6” w #multiplayer cierpi na te same bolączki, co poprzednie części.

Medycy z reguły nie podnoszą, nawet jeśli stoją obok Ciebie.


Członkowie Twojego oddziału z reguły nie podnoszą, nawet jeśli stoją obok Ciebie.

Ludzie nie myślą, niestety. Przeciwnik jeździ bezkarnie w czołgu? Zapomnij, że ktoś zmieni klasę na inżyniera, żeby pomęczyć wrogi pojazd bronią przeciwpancerną. Przez to często z kumplami musimy się bawić w strefę zakazu lotów czy biegamy z RPG-ami.

Ludzie nie grają na objective'y. Jest tryb „Rush”, w którym trzeba szturmować wrogie pozycje - co robią ludzie? Stoją na tyłach jako snajperzy. O przejmowaniu flag i innych takich nie wspominam.

Używanie granatów dymnych, żeby zrobić zasłonę? Zapomnij.

Niektóre bronie są lepsze od innych - balans kuleje.


Podobnie jak kuleje balans map w niektórych trybach. Jedna strona ma lepsze spawny, więc ma lepszy start.

Respawny to też śmiech na sali. W różnych trybach („King of the Hill” chociażby) potrafiłem zrespić się na oczach wrogach.

No ale strzelanie jest satysfakcjonujące, gra jest dobrze udźwiękowiona, z kumplami gra się naprawdę przyjemnie. Poza tym dostałem #battlefield za darmo, więc nie mam co narzekać. ; )

#gry #fps

Fanatyk3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk

> Medycy z reguły nie podnoszą, nawet jeśli stoją obok Ciebie.
>
> Członkowie Twojego oddziału z reguły nie podnoszą, nawet jeśli stoją obok Ciebie.

* Tak, ale niestety zawsze tak było. Najlepiej się gra ze swoją ekipą i wtedy szybkie pytanie "tomku, podniesiesz mnie?". Czasami gram w Breakthrough Casual czyli 16 prawdziwych graczy + 32 boty i właśnie te "głupie" boty potrafią częściej podnieść człowieka niż prawdziwy gracz.

> Ludzie nie myślą, niestety. Przeciwnik jeździ bezkarnie w czołgu? Zapomnij, że ktoś zmieni klasę na inżyniera, żeby pomęczyć wrogi pojazd bronią przeciwpancerną. Przez to często z kumplami musimy się bawić w strefę zakazu lotów czy biegamy z RPG-ami.

Z tego powodu niestety często też gram inżynierem, z drugiej strony sprawia mi to w miarę przyjemność (szczególnie trollowanie robocikiem xD)

> Ludzie nie grają na objective'y. Jest tryb „Rush”, w którym trzeba szturmować wrogie pozycje - co robią ludzie? Stoją na tyłach jako snajperzy. O przejmowaniu flag i innych takich nie wspominam.

Zawsze tak było, zawsze tak będzie xD z losowymi ludźmi różnie się gra.

> Używanie granatów dymnych, żeby zrobić zasłonę? Zapomnij.

* Tu akurat się nie zgodzę, bo np. na Breakthrough jeżeli nawet jeden skład wszystko zadymi to robi to sporą robotę. Osób w dymie nie da się zaznaczać. Na początku dużo latałem dronem (aktualnie w top 0,7% asyst) i dymne sporo zmieniają, mocno utrudniają zaznaczanie przeciwnika. Inną sprawą jest to, że drużyny atakujące często nie używają dymnych, a jest to spory błąd.

> Niektóre bronie są lepsze od innych - balans kuleje.

Jak dla mnie aktualnie jest w miarę ok, nie ma jednej broni z którą każdy biega (w Battlefieldzie 2042 przez kilka okresów takie bronie istniały).

>
> Podobnie jak kuleje balans map w niektórych trybach. Jedna strona ma lepsze spawny, więc ma lepszy start.

Tak, chociaż pod tym względem nie ma według mnie tragedii. Ciężko jest stworzyć mapy całkowicie symetryczne, gdzie by nie wiało nudą.

> Respawny to też śmiech na sali. W różnych trybach („King of the Hill” chociażby) potrafiłem zrespić się na oczach wrogach.

Nie grałem w ten tryb, więc się nie wypowiem. Mi się podoba, że powróciła kamera z osoby albo beacona na którym człowiek chce się spawnować. Szkoda tylko, że nie ma kill cama, aktualny efekt bycia przez kogoś zabitym jest jednym z najgorszych w historii BFa

> No ale strzelanie jest satysfakcjonujące, gra jest dobrze udźwiękowiona, z kumplami gra się naprawdę przyjemnie. Poza tym dostałem #battlefield za darmo, więc nie mam co narzekać. ; )

Tu się zgodzę i też dostałem grę od różowej xD więc uczciwa cena. W następnej aktualizacji będzie można ponownie odrzucać granaty (w BF2042 też tak było) i jest to plus. Ah.. no i będą maski gazowe, jak w BFie 1, co mi się akurat średnio podoba, ale ma sens.

Przy tym jaka jest aktualna posucha sensownych strzelanek online BF6 jest ok, dobrze się bawię, szczególnie z załogą (jeden kolega już się nie może doczekać little birda)

Gruba ryba1piorunów

@nobodys

Dlatego żałuję, że „World War 3” padło, ponieważ przez pewien czas świetnie mi się w to grało.

Fanatyk0piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Mi się wydawało, że Delta Force miało być takim Battlefieldem, ale wyszła straszna padaka.

Osobistość1piorunów

Trochę to wina takich osób np jak ja , które przeszedly z CoD. Mało korzystam z pojazdów i granatów dymnych, ale za to jak widzę to staram się podnieść. Często też zmieniam np z trybu squad/team deadmatch a ze tam po padnięciu nie ma czasu na lezenie( i tak Cię nikt tam nie podniesie) to mam odruch z klikaniem spacji.

Trochę po świetnym starcie przyspali, bo oprócz skinów i rzeczy na które masz wydać pieniądze to nic nowego nie ma.

3 nowe mapy na pół roku gry to trochę malo(redsec i ta czerwona, a 3 to ma być niby za dwa tygodnie).

Pokaż więcej komentarzy (21)

Tytan

w Gry

13piorunów

Plotki głoszą, że Half-Life 3 będzie tytułem startowym na Steam Machine i może pojawić się wiosną 2026

Jednak rosnące ceny pamięci RAM mogą pokrzyżować te plany... Plotka głoszona w podcaście Insider Gaming Weekly sugeruje, że Half-Life 3 jest gotowy i zostanie wydany jako tytuł startowy Steam Machine (wraz z konsolą Frame i kontrolerem) wiosną 2026 roku. Redaktor Mike Straw stwierdził:

Specjalista

w Dyskusje

2piorunów

https://streamable.com/u1c2n3

#halflife #gry #fps #heheszki

Osobistość1piorunów

@szaq Co to za dziwny framerate? I ten mmod to czuję na ekranie, że coś to dziwnie "pływa".

GURU1piorunów

@wielkaberta co nie? ja wiem, że w HLa grałem dawno, ale zapamiętałem go jako dużo bardziej dynamicznego i płynnego

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

Trzeci wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek.

2006
0. Call of Juarez - niechcący wstawiłem do poprzedniego wpisu
2007
1. Stalker Shadow of Chernobyl - nie oceniam bo to nie mój gatunek, niby strzelanka ale z otwartym swiatem na który jestem za głupi, dużo czytania jakieś sciany tekstu, a później do końca nie wiem co mam robic, gdzie mam isc i po co. 
2. Painkiller Overdose - cześć mocno nawiazuje do pierwszej części, nie ma już w niej takiej sciezki audio, muzyka jest niezauwazalna, natomiast gra ma bardzo ciekawe lokacje i równie ciekawe bronie. Wkurza w tej grze to że postać w trakcie gry ciągle rzuca jakimiś sucharami, a do tego respawn wrogów jest średni - respia się zbyt czesto tym samym miejscu zbyt szybko, bardzo często zabicie jednego powoduje ze w tym samym miejscu od razu respi się drugi, po nim trzeci w grze widoczne są jakby "areny" - miejsca do których się wchodzi i wiadomo że w tym miejscu będzie dużo wrogów do zabicia, w pierwszej części nie było czegoś takiego. Dla fanów serii gra warta ogrania ze względu na lokacje i bronie. Mimo swoich problemów uważam że to dobra gra, w pewnych sprawach jest regres względem painkillera ale nie jest to jakieś świetokradztwo, gra jest ciut szybsza od pierwowzoru, bardziej dynamiczna więcej wrogów do zabicia w mniejszym czasie, lokacje są prostsze i nie da się w nich zgubić, trochę taki krok bliżej serii serious sam.

3. Timeshift - nie uruchamia się. 
4. Crysis - gra chodzi w 100-120fps by caly czas spadac do 70, z dosyć czestymi spadkami do 18-30fps, powoduje to u mnie mdłości. Przetestowałem Crysis 2 remastered i widze ze ten silnik mimo że nadal nie działa stabilnie to już te spadki są mniejsze, i rzadsze, wiec tutaj zdecydowanie grać w wersje remastered. Natomiast po tym fragmencie który ograłem, widać że jest to bardzo dobra gra, choć jest to już bardziej nowa formuła shooterów - gdzie nie leci się na pałe przed siebie, tylko trzeba grać bardziej taktycznie.  
5. Soldier of Fortune: Payback - gra zbyt zbugowana aby w nia grać - każdy zabity wróg odskakuje na pare-parenascie metrów w losowym kierunku, jeżeli wróg uderzy cie z kolby to staje się czasami nieśmiertelny, wrogowie strzelają do ciebie z miejsc z których cie nie widzą, interakcja z obiektami czasami nie działa, do niektórych wrogów możesz strzelac serie z ckmu i sa nieśmiertelni, a po twojej śmierci i kolejnym przejściu już to działa normalnie. no nijak w to grac nie mogę, zbugowane gówno.

2008
6. Stalker Clear Sky - jak poprzedni stalker
7. Crysis Warhead - jak poprzedni crysis
8. Brothers in Arms: Hell Highway - strzelanka nastawiona na taktykę i dowodzenie, z duża iloscią kampienia - nie mój gatunek, a do tego w grze jest pełno przerywników filmowych. 
9. Dead Space - nie gralem bo remake ponoc wszystko poprawia. U mnie jakieś dziwne problemy z wydajnością już na starcie, jakiś dziwnie niski FPS.  
10. Far cry 2 - strzelanka z otwartym swiatem, który mnie zbyt irytował. samochody po kilku strzałach zaczynają dymic i nie chcą praktycznie jechać, co kawalek drogi trafia się posterunek na mapie gdzie do ciebie strzelają, lub też zwyczajnie na drodze zaczynają do ciebie strzelac, wiec albo jedziesz dalej i twój samochod jest zniszczony albo wysiadasz zabijasz ich i.... twój samochod jest zniszczony, bierzesz ich, jedziesz kawalek dalej i znów, tylko tym razem zniszczony jest zarówno samochód wroga jak i twój, a w okolicy nie ma zadnego innego wiec dymaj z buta. Do tego mechanizm w którym bronie wroga sa złej jakości i się zacinają. dla mnie zbyt dużo spowalniaczy rozgrywki już na samym starcie zwłaszcza te samochody. Przejeżdzając przez jakies miejscówki mapa zmienia się i powieksza bardzo dany teren - okazuje się ze przez przypadek wjechałem do jakies bazy gdzie znów mnie napieprzaja, a ja tylko chce przejechać do danego znacznika zrobić misje fabularną. Nie polecam, dla mnie w to się nie da grać.

Na tej liscie perełek nie ma, a jedyna grą wartą ogrania jest według mnie o zgrozo Painkiller Overdose.
Dead Space i Crysis nie umieszczam bo nowe wersje są lepsze, a od Stalkera się odbiłem.

#gry #fps

Osobistość3piorunów

@pokeminatour nawet zabawnie się to czytało, dziękuję xD

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Drugi wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie.
Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek.

Pierwszy wpis to tytuły 2001 do 2003

2004

1. Medal of Honor: Allied Assault - klasyka FPS z okresu 2 wojny światowej. Pamietna dla wielu misja lądowania w Normandii. Troche inaczej ją zapamiętałem, przez pryzmat tej misji bo poza ta misją to co do zasady działami sami, na mniejsza skale. Gra niestety ma zapóźnienia graficzne i mała rozdzielczość przez co średnio widać wroga przy strzelaniach na dystans, bliżej temu graficznie roku 2002 i niestety gra przez to mocno cierpi, Poza grafiką gra całkiem dobra chociaż nie przeszedłem do końca - im dalej w las tym więcej snajperów których nie widać... coś słyszałem o jakims remasterze i tutaj tej grze bardzo mocno by się to przydało, zagrać można ale głównie przez sentyment.

2. Firestarter - najpierw się nie uruchamiała, a później miała bugi graficzne w menu, niegrywalne

3. Far Cry - Ta cześć jeszcze była dosyć zamknieta i liniowa, grafika nie przetrwała próby czasu, twórcy chcieli ją zrobić zbyt dokładną względem mocy obliczeniowej układów graficznych albo silnika - kłuje w oczy jednym słowem. W tamtym okresie dało się robić dobre gry graficzne, tylko trzeba się było skupić na tym by na ekranie nie było za dużo elementów lub by zasieg rysowania nie był zbyt daleki. Dla mnie niegrywalna ze względu na zbyt wysoki poziom trudności, wiec jej nie ocenie

4. Star Wars Battlefront - gra multi z kampania w singlu z botami, ciekawe i różnorodne otwarte mapy polegające na kolejnym zdobywaniu terenu lub zabijaniu wrogów aż do wyczerpania punktów odrodzeni wroga, dużo typów uzbrojenia, nie kumałem różnych mechanik ale grało mi się bardzo dobrze, szkoda ze kampania taka krótka. Gra fajna, polecam.

2005 - Jeden z najlepszych okresów w tej branzy. Od tego momentu prawie wszystkie gry maja obsługę rozdzielczości 4k, sporo z nich nie ma ograniczeń FPS i można grac w 120 fps przy niskich wymaganiach a jednocześnie grafice która od tego momentu robi się całkiem spoko, a przynajmniej na tyle że nie kłuje w oczy

5. Medal of Honor Pacific Assault - słaba, gra o strzelaniu do zakamuflowanych Japończyków w dżungli gdzie gówno widać i to nie dlatego że grafika jest słaba tylko przez projekt gry, a żeby do tego dotrzeć trzeba przejść przydługi wstęp i przydługi obowiązkowy samouczek, do tego wprowadzono elementy zarządzania jakims zespołem - jak w Brothers in Arms - no nie dla mnie to. Ta gra nie przyciagneła graczy w porównaniu do MoH:AA, raczej nie polecam.

6.Judge Dreed: Dreed vs Death - ta gra choć obiektywnie mierna to bardzo mi siadła, prosty shooter z ciekawymi lokacjami kilkoma dodatkowymi mechanikami jak aresztowania i uwalnianie zakładników i do tego z pasującym soundtrackiem, taki ubogi krewny painkillera pod każdym względem gorszy - krótszy mniej wrogów, mniej broni, mniej map, a przede wszystkim gorsza grafiką, a mimo to siadło, myśle że przez ciekawe lokacje i ten soundtrack. Wiekszosci się ta gra nie spodoba, ale mi smakuje

7. Painkiller - 81/100 Metacritic klasyka FPS obowiazkowa pozycja dla fanów gatunku, dynamiczna strzelanka z duża ilością wrogów masa różnorodnych map, dobry soundtrack, obok serious sama wyznacznik pewnej odnogi gatunku FPS. Gra ma rozbudowany dodatek Battle out of Hell i całościowo pod względem poziomów jest nierówna, są lepsze i gorsze ale jest ich tyle że to nie problem. Jest nowsza wersja Painkiller Hell & Damnation (HD) -która jest tym samym przy lekkich zmianach zarówno "fabularnych" jak i gameplayowych (nowa bron) i graficznych. Ja preferuje na ten moment starsza wersje ze względu na optymalizacje na ryznie 5 5600 gra ma 300fps (gram i tak na 120) podczas gdy nowa wersja ma 90 ze spadkami do 70 lub nizej, gra chodzi tylko na dwóch rdzeniach wiec mamy sytuacje podobna jak w crysisie. nowa wersja ma też dla mnie bardziej cukierkowatą grafike, inne menu. Według mnie grafika w Painkillerze jest na tyle dobra że nie jest koniecznym gra w wersje HD.

8.F.E.A.R - 88/100 Metacritic - połaczenie pierwszoosobowej strzelanki z horrorem. Najlepsza gra w jaką grałem, głównie dlatego że trafia perfekcyjne w moje ADHD. W grze mamy przeplatanie się segmentów dopaminowych - strzelanie do wrogów z bardzo dobrą fizyką, shotgun odrzucający lekko przeciwników co sprawia że te strzelanie jest "mięsiste" i do tego spowolniony czas, segmenty te maja bardzo dobrze dobrana długość, po nich następują segmenty noradrenalinowe - gęsty klimat, mroczna scieżka dzwiekowa, mini jump scare - ale całość jest taka akuratnia, nie jest zbyt strasznie ani zbyt łagodnie. Fabuła jest i również jest jej w sam raz, nie mamy zbyt długich przerywników, zbyt wielkiego skakania po tematach. Dla mnie wszystko jest w takich proporcjach jakie powinny być, nawet długość gry nie jest zbyt długa ani krótka jak na ten gatunek. Graficznie to gra która w 2005 stała na wysokim poziomie, gdy nie patrzy się na np ręce postaci, albo gdy nie ma jakiś pojedynczych cutscenek z lotem nad miasto to gra jest graficznie bardzo dobra, gra działa w 4k 120fps tylko potrzebny jest jeden mały patch który sprawia ze te 120 fps nie szarpie. Chyba też był problem ze skalowaniem interfejsu, nie pamiętam czy to ogarnalem grając w 1440p czy zmieniając plik tekstowy. 
Po tylu latach ciężko jest znaleźć konkurencje do tej gry, gorąco ją polecam nawet dla osób które nie są fanami FPS.

9. Quake 4 - gra na silniku Doom 3 która większość rzeczy od Doom 3 robi lepiej, pierwszoosobowa strzelanka z przeplataniem segmentów gdzie sterujemy pojazdami, mniej korytarzowa niż doom 3, do otwartości jednak jej wiele brakuje, nadal jest sporo ciasnych i ciemnych segmentów, powiedziałbym że taka klasyczna strzelanka ze srednia iloscia wrogów. Gra dobra

10. Star Wars Battlefront 2 - niestety gra słaba. Po pierwszej części zrobiono drugą próbując zrobić ją bardziej single player jednak z zachowaniem elementów multi z pierwszej części. Odradzamy się w danym punkcie razem z botami, i próbujemy wypełnić dane cele misji takie jak zdobycie punktu, zniszczenie czegoś, w tle "walczą" boty jednak w istocie to one jakby symulują tą walke, bo niby walczą ale wszystko stoi w miejscu, realnie wszystko musimy zrobić sami, całość jest strasznie oskryptowana, boty przeciwnika respia się w danym miejscu a nie w punkcie odrodzenia, jeżeli dotrzesz z punktu respawnu do jakiegoś celu i tam zginiesz to powtarzasz sciezke z zabijaniem tych botów. Do tego gra zrobiła się bardziej zamknieta, dużo map korytarzowych i niby masz różne klasy i bronie, ale po co ci snajperka/bazooka, inne bronie które zadają duże obrażenia kosztem szybkostrzelności na korytarzowej mapie gdzie jest dużo wrogów, więc sporo grasz tylko jedna, zwykłym karabinem.

11. Call of Juarez - fabularna strzelanka z dość mała ilością strzelania - za to sporo skakania i wpisania się - z czym miałem problemy bo zrobiono to słabo technicznie, w następnej części mamy chociażby wskazanie gdzie mamy uzyć lasso na drzewie itp. Fabuła jest mocno średnia, jak i dla mnie cała gra. O wiele bardziej przypadły mi kolejne dwie części, tutaj jest średnio.

Subiektywnie
Perełki - 7,8 a zwłaszcza F.E.A.R - ta gra się bardzo dobrze trzyma pod każdym wzgledem mimo 20 lat na karku. 
Dobre gry - 9 i waham się co do 1.

#gry #fps

Osobistość1piorunów

Edit, sprawdziłem i MoH:AA powstał w 2002 a nie w 2004, GOG pewnie umiescił go w 2004 ze wzgłedu na dodatki do niego, no to zwram honor i jak na 2002 to MoH:AA trzyma poziom i mozna go wrzucić do dobrych gier

GURU1piorunów

Dzienx! O takie recki nic nie robiłem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Jednym z problemów gracza jest wybór gier, o ile top gier z danego gatunku jest powszechnie znane, o tyle trudno jest przebrać w średniakach. 
Szukając pierwszoosobowych strzelanek dla siebie postanowiłem ograć kolekcje GOGa, idąc chronologicznie, odrzucając te z tagiem taktyczna. 
Szukam raczej bardziej dynamicznych tytułów, chociaż nie tak dynamicznych jak nowe FPS, z ciekawymi lokalizacjami, dosyc niskim poziomem trudności, bez gubienia sie po planszy, bazujacych na prostym gameplayu ide strzelam i zwiedzam lokacje szukajac broni i apteczek, bez nadmiaru fabuły która odrywa od akcji.
Z zalewu gier spora cześć jest niegrywalna, cześć to średniaki, cześć to perełki. Poniżej wylistuje każda z nich z krótką notką, może jakiemuś fanowi strzelanek się przyda.

2001
1. Star Trek: Voyager - Elite Force - niegrywalna, już na samym starcie zaciałem sie gameplayowo 
2. Clive Barker's Undying - perełka, 85/100 na metacritic mówi samo za siebie, mocny klimat, ciekawa fabuła i lokalizacje, całkiem fajnie sie w to grało, oprócz tego że co jakiś czas gdzieś utknałem nie wiedząc gdzie iść. technicznie poza nizsza rozdzielczoscia (chyba 1600x1200) i ciagłymi wczytywaniami się poziomów jest wszystko okej.
3. Serious Sam Pierwsze Starcie - perełka, klasyka gatunku strzelanek z duża ilościa wrogów, dobra sciezka dzwiekowa, ciutke nudne lokalizacje, lepiej ograć pózniejsza wersje HD bo gra sie słabo zestarzała, zbyt duży HUD, grafika celujaca w długi dystans rysowania, z duża iloscią szczegołów w starych grach to słaba opcja.
4. Soldier of Fortune - grywalny średniak, taki klasyczny fps z mała ilościa wrogów, całkiem spoko, po jakieś godzinie utknałem i porzuciłem tytuł
5. Red Faction - bardzo dobry średniak, coś w stylu Doom 3/ Quake 4 - dla mnie lepsze od tej dwójki, ciut wieksze lokacje, brak autosave boli.
6. Quake 3 Arena - to jest gra do multi, z singlem ze strzelaniem do botów
7. Deadly Dozen - gówno, niegrywalna ze wzgledu na toporne sterowanie myszką
8. Venom. Codename: Outbreak - dziadek stalkera, zbyt taktyczny i toporny dla mnie. 
2002
9. Serious Sam drugie starcie - perełka to co jedynka tylko że lepiej ze wzgledu na ciekawsze lokalizacje, klasyka gatunku. 
10. Mobile Forces - gówno, to jest gra multi z singlem ze strzelaniem do botów, do tego ma problemy techniczne
11. Return to Castle Wolfenstein - perełka, dobre lokalizacje i klimat, wysoki poziom trudnosci przez który się odbiłem. 
12. Incoming + Incoming Forces - gówno, problemy technicznie uniemozliwiajace odpalenie, w komentarzach piszą o jakims dgVoodoo  
13. Iron Storm - gówno, gra w klimatach pierwszej wojny z bieganiem po ziemii niczyjej z kampiącymi i ciagle respiącymi sie przeciwnikami i dziwnym poziomem trudności.  
14. Soldier of Fortune 2 - grywalny średniak, to co jedynka, tylko lepsza graficznie.
2003
15. IGI 2 Covert Strike - dla niektórych klasyka, dla mnie gra jest mega toporna. 
16. Red Faction 2 - dobra gra, klasyczna strzelanka z mała ilościa wrogów, podzielona na etapy klasycznej strzelanki i na etapy obsługi róznych pojazdów, duzo róznych lokacji, według mnie ciekawa propozycja chociaż oceny ma słabe, w każdym razie mi smakuje i polecam
17. Postal 2 - klasyka, gra słynące ze swojej kontrowersji, ciekawa i warta zapoznania 
18. Line of Sight: Vietnam - gówno, chodzisz po dzungli walczac z niewidzialnymi bo schowanymi za krzakami wietnamczykami, oni ciebie widzą, ty ich nie.
19. Star Trek: Elite Force 2 - niegrywalna, znów utknałem na samym starcie
20. Chaser - gówno, chodzisz po jakis korytarzach gdzie wszystko wyglada tak samo gorzej niz w Wolfensteinie 3D i sie gubisz, 
21. Freedom fighters - dobra gra, chociaż bardziej trzecioosobowa, klimatyczna z dobrym soundtrackiem, fajnym gameplayem, od czasu do czasu do niej wracam.
22. Warhamer 40,000: Fire Warrior - niegrywalna - zacieła się po pierwszym etapie. 
23. XIII - dobra gra, po cześci klasyka, ciekawa oprawa graficzna, krótkie etapy, nieraz ciekawe scenerie, pod koniec gry jest dużo skradania co mi srednio pasuje, wcześniej troche też. Gra ma remake który jest najgorzej zoptymalizowana grą w która grałem, wole już grać w stara wersje w rozdzielczości 1600x1200 , jedyny problem to brak autosave

Subiektywnie
Perełki: 2,3,9,11 
Dobre gry: 5,16,17,21,23

#gry #fps #gog

Gruba ryba1piorunów

Tak, 23 najlepsza xD

Osobistość0piorunów

@jiim 22* coś wyrzuciłem ze środka bo pomyliłem daty premier

Fenomen4piorunów

Postal 2, ale to było dobre, w tamtych czasach to prawie gra idealna, no i jeszcze miała polski dubbing :star-struck:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Gry

4piorunów

Skończyłem Doota
Co mi się podobało - strzelanie fajne, muzyczka fajna
Co mi się nie podobało - niektóre momenty, gdzie gra rzuca jeszcze więcej przeciwników gdy myslisz, że już koniec, pod koniec punktów ulepszeń broni już nawet nie było na co wydawać, z kolei punktów pancerza było za ,mało albo za sprytnie je ukryli, bosowie byli meh, tragiczny polski voice acting, którego się nie da zmienić, dwa razy mi zaciąło przy wyborze broni z koła tak, że musiałem zabijać proces no i nie znoszę platformingu w strazelankach wrr
moja ocena 7,5/10 #doom

Autorytet1piorunów

@MrGerwant Jak nie lubisz platformingu w strzelankach to nie odpalaj Doom Eternal xD

Gruba ryba

w Gry

9piorunów

Zacząłem w końcu Dooma 2016 po tym jak leżał długo na kupce wstydu (korzystając z okazji, że prawie wszystko co mam w bibliotece jest już ograne a na KCD2 i Elden Ringa nie chcę na razie wydawać kasy skoro jestem na bezrobociu), przeszedłem dwa pierwsze levele i strzela się spoko, tylko zirytowało mnie, że w opcjach nie można ustawić oryginalnego dubbingu bo polski jest k⁎⁎wa tragiczny (pewnie z poziomu steama jakbym zmienił język to się da, ale to by zmieniło też język UI, więc uh z tym) #gry #fps #doom

Autorytet4piorunów

@MrGerwant Oj lubie te nowe doomy, nawet nie wiem który lepszy. A tuż za rogiem następna część, no czekam.

Gruba ryba1piorunów

@hellgihad Eternala też mam jak coś, kupiłem oba na raz na którejś z promocji

Pokaż więcej komentarzy (4)