Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

hejtoczyta

Kategoria: Literatura

Społeczność osób lubiących czytać książki.

  • 212 członków
  • 574 wpisy

Fenomen

w hejtoczyta

12piorunów

573 + 1 = 574

Tytuł: Pył
Autor: Hugh Howey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
ISBN: 9788365830272
Liczba stron: 500
Ocena: 6/10

Ostatni tom cyklu "Silos". Znowu wracamy do losów Juliette - bohaterki pierwszego tomu ale jej losy splatają się z losami Solo (a raczej Jimmiego) oraz Donalda. Jules dąży do zniszczenia obecnego porządku świata, uwolnienia swojego silosu spod rządów silosu pierwszego a Donald stara się odkryć jakie były na prawdę zamiary twórców silosów, jaką przyszłość planowali dla zgromadzonych w nich ludzi oraz stara się pomóc przetrwać mieszkańcom "osiemnastki". Warto sięgnąć po ten tom żeby się dowiedzieć jak wszystko się skończy.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Osobistość2piorunów

@serotonin_enjoyer papierowy księżyc to jakaś banda złodziei, którzy nie płacą pisarzom i innym ludziom, z którymi współpracują, więc nie warto nic od nich kupować. Jak już ktoś musi czytać to najlepiej piracić albo kupować używki.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w hejtoczyta

10piorunów

572 + 1 = 573

Tytuł: Zmiana
Autor: Hugh Howey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
ISBN: 9788365568397
Liczba stron: 640
Ocena: 6/10

Kontynuacja cyklu "Silos". Z poprzedniego tomu dowiedzieliśmy się że silosów jest więcej. Ten z poprzedniego tomu nosił numer 18. Teraz akcja nie dotyczy Juliet tylko rozgrywa się na dwóch wątkach czasowych i opowiada losy dwóch bohaterów. Jeden z nich to Solo - mężczyzna którego Jules poznała w 17 silosie i który dwadzieścia lat życia spędził samotnie po upadku jego silosu. Teraz dowiadujemy się jak do tego doszło. Drugim bohaterem jest Donald, który dosłownie zaprojektował wszystkie silosy - nie wiedząc jednak jakie będzie ich prawdziwe przeznaczenie. W części opowiadającej losy Donalda przed silosem, książka przypomina thriller polityczny. Akcja rozgrywa się w czasach zbliżonych do naszych - Donald, który jest kongresmenem ale też z wykształcenia architektem zostaje poproszony przez senatora Thurmana o zaprojektowanie silosów do składowania odpadów atomowych i jednego silosu dla personelu w razie jakiejś katastrofy. Drugi plan czasowy to przyszłość Donalda w silosie numer jeden, gdzie życie nie toczy się tak jak w innych silosach. Kobiety i dzieci są zahibernowane, podobnie jak większość mężczyzn, którzy budzeni są na krótkie zmiany żeby według zasad Paktu zarządzać resztą silosów.
Akcja drugiego tomu nie jest może tak szybka i trzymająca w napięciu jak w pierwszym tomie a historia Donalda na początku to bardziej political fiction a nie postapo ale czyta się dobrze.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w hejtoczyta

12piorunów

571 + 1 = 572

Tytuł: Silos
Autor: Hugh Howey
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
ISBN: 9788365830265
Liczba stron: 650
Ocena: 6/10

Po książkę sięgnęłam zachęcona obejrzeniem serialu. Nie jest to może arcydzieło (raczej na pewno) ale czyta się dobrze, książka jest ciekawa i trzyma w napięciu. Pierwszy sezon serialu kończy się w połowie książki więc nie cała treść była mi znana. Zresztą pomiędzy serialem a książką jest sporo różnic i to raczej na korzyść książki. 
Po nieokreślonej katastrofie ludzkość zamknięta jest w ogromnym na ponad sto pięter silosie, ukrytym pod ziemią. Zbiór zasad rządzących tą społecznością jest nazwany Paktem a za łamanie tych reguł grozi wydalenie na zewnątrz na tzw "czyszczenie". Osoba skazana na taką karę pomimo kombinezonu dosyć szybko umiera ze względu na niekorzystne warunki poza silosem. Ale każdy taki skazaniec jest wcześniej proszony o wyczyszczenie czujników na zewnątrz silosu i o dziwo każdy to robi. Na zewnątrz trafia też osoba która zgłosi taką chęć i gdy już raz to zrobi przy świadkach to nie ma odwrotu. I właśnie to miało miejsce na początku - dotychczasowy szeryf właśnie trafił na zewnątrz ale na swoje miejsce zarekomendował Juliet młodą kobietę, która pracuje na dolnych piętrach silosu jako mechanik. Po objęciu przez Jules urzędu w tajemniczych okolicznościach traci życie pani burmistrz oraz wieloletni zastępca szeryfa. Jules próbując rozwikłać zagadkę ich śmierci szybko wplątuje się w niebezpieczną sytuację i sama zostaje skazana na "czyszczenie" i jako pierwsza osoba po wyjściu nie podejmuje się czyszczenia czujników. Dalszej treści nie bedę zdradzać, zachęcam do przeczytania.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

GURU0piorunów

@serotonin_enjoyer Ciekawa opinia, ja uważam, że serial jest dużo lepszy. Trzyma tajemnicę, dodaje następne. To, o czym upewniliśmy się dopiero w finale serialu w książce zostaje ujawnione na pierwszych stronach.

Fenomen1piorunów

@Nemrod Czytałam po obejrzeniu więc tajemnica już nie była dla mnie taka ważna. Bardziej podobali mi się bohaterowie - Juliette z książki jest bardziej rozważna niż ta z serialu. Nie była typem buntownika a raczej stara się jak najlepiej wykonywać powierzone jej obowiązki. Różnice w fabule w mojej opini też wypadają gorzej w serialu. Podejrzewam że te różnice przełożą się na dalsze rozbieżności w kolejnych sezonach ale to dobrze bo od pewnego czasu doceniam to że adaptacje książek odbiegają od oryginału - tak jest ciekawiej.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w hejtoczyta

18piorunów

564 + 1 = 565

Tytuł: Dzieci Diuny
Autor: Frank Herbert
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
ISBN: 978-83-8188-474-7
Liczba stron: 554
Ocena: 7/10

Cóż można powiedzieć. Jaka Diuna jest każdy widzi.

Dotarłem do półmetka w moim pierwszym spotkaniu z cyklem. "Dzieci" były moim zdaniem dużo lepsze od "Mesjasza", którego czytając miałem wrażenie, że pełni rolę jedynie wypełniacza. Takiej krótkiej, niezbędnej historii, której głównym celem jest streszczenie panowania Muad'Diba, żeby móc jak najszybciej zacząć opowiadać o losach jego dzieci. I faktycznie losy Ganimy oraz Leto II były dla mnie dużo ciekawsze.

Jak to zwykle w tym cyklu, intryga goni intrygę. Starzy wrogowie stają się sprzymierzeńcami, a postaci niegdyś pozytywne, stają się wyrachowane i zimne. W międzyczasie zaś bohaterowie wchodzą na coraz wyższe poziomy omnipotencji. To sprawia, że jestem bardzo ciekaw kolejnej części cyklu. Co tak naprawdę może zagrozić wszechmocnemu Bogowi Imperatorowi Diuny?

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

 

Fenomen

w hejtoczyta

7piorunów

563 + 1 = 564

Tytuł: Między pesymizmem a optymizmem. Szczęście w rozumie
Autor: Elaine Fox
Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Ocena: 7/10

Książka z dziedziny psychologi, ale z tych popularnonaukowych. Są skomplikowane "zaklęcia" i wielostronicowe ich wyjaśnieni. Tabelki również są. Ale spokojnie, pisana prostym językiem. Od razu mogę napisać, że nie zdiagnozujesz sam siebie, mimo podawania odpowiednich testów przez autorkę. Również mit jakoby optymizm/pesymizm był na stały zapisany w naszych genach. Środowisko, w jakim żyjemy i to, co nam się przydarza, ma spory wpływ.

Prywatny licznik: 104/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

3piorunów

553 + 1 = 554

Tytuł: Hands-On Network Forensics
Autor: Nipun Jaswal
Kategoria: informatyka
Wydawnictwo: Packt Publishing
Ocena: 6/10

Książka dotycząca network forensics z podziałem na kilka rozdziałów, gdzie przedstawiany jest różny case. Zaczyna się do krótkiego wprowadzenia do wiresharka i wyszukiwania kluczowych informacji z pcapa.

Prywatny licznik: 103/200

Fenomen

w hejtoczyta

13piorunów

552 + 1 = 553

Tytuł: Tarcza i miecz : rosyjskie służby specjalne 1991-1998
Autor: Andrzej Grajewski
Kategoria: historia
Ocena: 7/10

Książka jest z 1998 roku i opisuje zmiany, jakie zaszły w rosyjskich służbach specjalnych. Dość obszerna pozycja. Są krótkie biografie ważniejszych postaci, pucze i polityka międzynarodowa w postaci surowców naturalnych oraz działalność służb wywiadowczych.

Prywatny licznik: 102/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

9piorunów

551 + 1 = 552

Autor: Grzegorz Swoboda
Kategoria: historia
Ocena: 8/10

Za sprawą licznych publikacji z dziedziny militariów i historii, które są pisane przez Amerykanów, nie da się nie znać tej bitwy. Jest wciskana, gdzie się da. Tutaj jest inaczej. Wydanie z 1999 roku, gdzie nie ma takiego zachwytu nad historią Stanów Zjednoczonych. Zaczyna się klasycznie od powodów, tych było wiele i nie chodzi tu głównie o niewolnictwo. Opis uzbrojenia, morale i społeczeństwa jednej i drugiej strony również ma swoje miejsce. Podobnie jak zabiegi na arenie międzynarodowej. Niestety mapki są na końcu książki.

Prywatny licznik: 101/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Mistrz

w hejtoczyta

12piorunów

537 + 1 = 538
Prywatny licznik: 40+1=41

Tytuł: Nie ma jednej Rosji
Autor: Barbara Włodarczyk
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 9788308075821
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10

I zaległości kończę na zbiorze reportaży Barbary Włodarczyk, wieloletniej korespondentki polskich mediów w Rosji. Zgodnie z tytułem, będącym zaprzeczeniem nazwy rządzącego Rosją ugrupowania, Rosją jest zarówno bogata Moskwa, jak i pozbawione jakichkolwiek (poza telewizją) dobrodziejstw nowoczesności wsie rozrzucone na całym terenie państwa. Warto zwrócić uwagę, że reportaże są z lat 2000-2012, więc dosłownie z poprzedniej epoki. Czy wiele od tego czasu się w Rosji zmieniło? Nie sądzę, a nawet jeśli, to na gorsze (chyba że chodzi o wioskę, z której pochodzi Miedwiediew).

W zbiorze reportaży (będącymi opisami nagrań telewizyjnych) mamy więc tematy od sklepów z ubraniami czy klubów dla najzamożniejszych i najbardziej wpływowych Rosjan, aż po moskiewskie metro, uwalniające mieszkańców od zakorkowanych nawet 18-pasmowych ulic czy protesty przeciwko Putinowi z 2012 roku; od wioski nad Bajkałem, gdzie lokalny szaman za wódkę będzie się modlił o dobre polowanie, aż po sanktuarium uznające Putina za następcę św. Pawła. Tak więc zakres jest szeroki, nie ma co ukrywać. Przez to spora ich część najpewniej po prostu się nie przeterminowała. Solidna pozycja, ale jakiegoś wybitnego szału nie było.

   

Mistrz

w hejtoczyta

10piorunów

536 + 1 = 537
Prywatny licznik: 39+1=40

Tytuł: Ucieczka niedźwiedzicy
Autor: Joanna Bator
Kategoria: Zbiór opowiadań
Wydawnictwo: Znak
ISBN: 9788324055340
Liczba stron: 320
Ocena: 7/10

Zazwyczaj od opowiadań stronię, ale tutaj widziałem wysokie oceny, parę polecajek, więc czemu nie. No i się nawet nie zawiodłem :smiley: Nie był to szczyt moich zainteresowań literackich, niemniej nie wszystko przecież musi :grinning: Technicznie pisane na wysokim poziomie, emocje względem bohaterów to wzbudzało, więc najwidoczniej było bardzo dobrze

Cała książka jest zbudowana z 16 opowiadań, które delikatnie łączą się ze sobą w zaskakujących miejscach i czasem niewiele znaczących miejscach, niemniej wyczuwa się tutaj większą całość. Głównie koncentrują się one na osobach na uboczu, nieco poturbowanych przez świat, ale dążących do znalezienia dla siebie jakiegoś miejsca w świecie. Wszystko to ze szczyptą elementów fantastycznych — znowu, nie jestem wielbicielem, ale tutaj było to tam w sam raz. Parę opowiadań zapadło w pamięć na dłużej, a to dla mnie najważniejsze :smiley:

   

Mistrz

w hejtoczyta

13piorunów

535 + 1 = 536
Prywatny licznik: 38+1=39

Tytuł: Zanim wystygnie kawa
Autor: Toshikazu Kawaguchi
Kategoria: powieść
Wydawnictwo: Relacja
ISBN: 9788367216463
Liczba stron: 219
Ocena: 4/10

Przenosimy się do Japonii, do małej, klimatycznej, starej kawiarni, która kryje w sobie sekret — można się w niej się przenosić w czasie. Żeby jednak nie było zbyt prosto, obowiązuje zasada (a w zasadzie zbiór kilku bardzo rygorystycznych zasad): trzeba wrócić zanim kawa zdąży wystygnąć. Brzmi intrygująco? Nie dziwię się.

Jest to zbiór czterech bodajże historii, dosyć mocno ze sobą związanych (miejscem, czasami, bohaterami pobocznymi), jednakże każda z nich skupia się na kimś innym. Powiedziałbym, że tematy w niej też są poruszające serduszko — bo mamy zmarłą siostrę, mamy małżonka z zaawansowanym Alzheimerem, mamy zagrożoną ciążę. No wydawałoby się, że po prostu hit sprzedażowy. No i...

Tak w istocie jest, to jest dosłownie hit sprzedażowy. Książka jest po prostu dosyć płaska, na przyjemne popołudnie, taka wręcz wzorcowa delikatnie mocniejsza literatura młodzieżowa. Najbardziej mnie bawiły opisy na kilkanaście zdań opisujące, jakie to bohaterki są absolutnie idealne — inteligentne (do matury poznała 6 języków obcych!), modelowo wręcz piękne, mające nieprawdopodobne powodzenie w miłości i życiu zawodowym (bo bycie liderką kilku dużych projektów po roku od rozpoczęcia pracy po studiach — to bardzo możliwe, szczególnie w zhierarchizowanej Japonii, prawda?). Jeśli ktoś potrzebuje sobie wydłużyć wakacje na plaży — to się nada, ale jeśli szukać czegokolwiek więcej, to absolutnie nie polecam, trochę wymęczyłem skończenie mimo niezbyt dużej objętości.

   

Mistrz

w hejtoczyta

8piorunów

534 + 1 = 535
Prywatny licznik: 37+1=38

Tytuł: Strefa mroku
Autor: Nona Fernández
Kategoria: powieść
Wydawnictwo: ArtRage
ISBN: 9788396340238
Liczba stron: 232
Ocena: 7/10

Książek reportażowych czy powieści o tragediach południowoamerykańskich dyktatur na półkach jest z całą pewnością bez liku. Domyślam się, że to był główny powód tego, że autorka postanowiła nieco bardziej pobawić się treścią i stworzyć ni to reportaż, ni to powieść. Książka bowiem oparta jest w największej mierze o życie autorki, zgłębiającej zbrodnie chilijskiej dyktatury, doprowadzającej do zniknięć i tragicznej śmierci wielu tysięcy obywateli. Osią z kolei jest wspomnienie żołnierza Sił Specjalnych Andrésa Antonio Valenzuela Moralesa, który w szczycie dyktatury wyznaje reporterce jednej z chilijskich gazet "Torturowałem"

W związku z tym, w ciągu całej książki wielokrotnie zmieniamy ramy czasowe, niczym w Incepcji — raz jesteśmy w teraźniejszości i spoglądamy oczami autorki na niepozorny budynek, po chwili towarzyszymy Moralesowi w jego próbie opuszczenia państwa dokonującego zbrodni na własnych obywatelach, by finalnie być świadkami popełnianych również przez niego zbrodni na osobach mających niewłaściwe poglądy i spojrzenie na świat. Wszystko to "w ramach" programu telewizyjnego, od którego wziął się tytuł książki — niemniej nie znam się na tym, więc ciężko mi to ocenić.

Podsumowując — książka bardzo dobra, na pierwsze zetknięcie się z tematem chilijskiej dyktatury wydaje mi się bardzo dobra. Niemniej jeśli dla kogoś to już nie jest pierwszyzna, to po prostu brakuje większych konkretów i faktów i można po niej pozostać z niedosytem.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Mistrz

w hejtoczyta

7piorunów

533 + 1 = 534
Prywatny licznik: 36+1=37

Tytuł: Księga wyjścia
Autor: Mikołaj Grynberg
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788380496415
Liczba stron: 400
Ocena: 8/10

Wracam do dobrego tempa czytelniczego, średnio 2 książki tygodniowo i tym samym nadrobiłem zaległości jeśli chodzi o czytelniczy cel na ten rok 😉 Pora więc na kolejną serię wpisów książkowych :smiley:

Na początek książka, po którą jeszcze parę lat temu pewnie bym nie sięgnął, bo temat by mnie niezbyt interesował. Gdzieś chyba za bardzo męczące były dominujące dyskurs polityczny wzajemne oskarżenia i niekończące się kłótnie o to, co kto robił za czasów słusznie minionych, żebym jeszcze dodatkowo doprawiał się lekturami poważniejszymi z tego okresu Polski. Teraz natomiast sięgnąłem i zdecydowanie nie żałuję.

Księga wyjścia (fenomenalny tytuł!) to zbiór rozmów z ludźmi dotkniętymi przez animozje społeczne w Polsce (przede wszystkich za czasów PRLu, mające swoje epicentrum w marcu 1968 roku), co finalnie doprowadziło do "zostania zachęconymi" do opuszczenia Polski. Z wielu z tych rozmów płynął wyraźny wniosek — w następstwie "tworzenia" wroga ojczyzny na potrzeby wojenki politycznej, Polska straciła wielu wspaniałych i mądrych ludzi, często będących prawdziwymi patriotami, dbających o tę mniejszą i większą ojczyznę czy polską kulturę. Jakby Polska w wyniku wcześniejszych dziesiątek lat cierpiała na urodzaj tego typu jednostek...

Niektóre z tych rozmów były zwyczajnie smutne, większość fascynująca (za sprawą charakteru rozmówców), minusem było rozrzucenie rozmowy autora z własnym rodzicem na całą książkę po małych fragmentach. Natomiast po lekturze książki wyszedłem z jedną główną myślą: że historia lubi się powtarzać i że na potrzeby sporów politycznych znowu niestety tracimy (jako Polska) młodych, szalenie inteligentnych ludzi. Może kiedy uda się nam nauczyć na własnych błędach, ale do tego trzeba wrócić pamięcią w przeszłość i zacząć je zauważać. Z całą pewnością więc tego typu książki będą się u mnie zdecydowanie częściej pojawiać na półkach.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Fenomen

w hejtoczyta

8piorunów

532 + 1 = 533

Tytuł: Karabin Mauser wz. 1898
Autor: Roman Matuszewski, Ireneusz J. Wojciechowski
Kategoria: technika
Ocena: 7/10

Książka z serii: "Typy Broni i Uzbrojenia". Narodziny legendy, bo tak można w skrócie opisać Mausera wz. 1898. Wyjątkowość wynika z zamka, który jest prosty i łatwy w obsłudze. Do tego dochodzi magazynek, który jest ładowany z łódki. Minusem są dość ciasno ułożone mechanizmy w zamku, co przekłada się większą podatność na zanieczyszczenia.

Prywatny licznik: 100/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

9piorunów

531 + 1 = 532

Tytuł: Samolot bojowy BAe Harrier/Sea Harrier
Autor: Tadeusz Królikiewicz
Kategoria: technika
Ocena: 7/10

Książka z serii: "Typy Broni i Uzbrojenia". Skąd narodził się pomysł na samoloty VTOL? Podczas zimnej wojny, lotniska były pierwszymi celami, z tego względu Brytyjczycy zainteresowali się maszynami zdolnymi do startu z małej powierzchni. Co ciekawe Harrier i Sea Harrier, to całkowicie inne konstrukcje. Podobnie jak z wersją amerykańską.

Prywatny licznik: 99/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

6piorunów

530 + 1 = 531

Tytuł: Wielka Wojna nad Dunajcem: Zabawa i okolice
Autor: Zdzisław Noga
Kategoria: historia
Ocena: 7/10

Książki po konferencyjne i dotyczące jakiegoś małego wycinka są dość ciekawym zagadnieniem. Pozwala to dość dokładnie zapoznać się "tkanką społeczną", czyli jak się zachowywali żołnierze, czy miejscowi. Dostrzega się też pomniki, czy inne miejsce upamiętnienia, jako symbole nadające charakter tym miejscom. Ot taka przerwa od wielkich, znanych bitew.

Prywatny licznik: 98/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

5piorunów

529 + 1 = 530

Tytuł: Sztuka Negocjacji. Jak prowadzić rozmowy ważne, trudne i decydujące
Autor: Kerry Patterson
Kategoria: poradnik
Ocena: 3/10

Dość słaba książka. Autorzy takich pozycji, głównie skupiają się na przedstawieniu problemu, motywacji czytelnika do zmiany i pokazania rozwiązań, z przykładami z życia. W przypadku autorów amerykańskich są jeszcze całkowicie zbyteczne wstawki, że żyją w pięknym kraju i lecieli do swojej ciotki 12h samolotem. Niestety, tutaj wątków pobocznych jest więcej niż konkretów. Na, co drugiej stronie jest jak mantra, gadanie, że negocjacje są ważne i najważniejsze. Są inne i lepsze pozycje do przeczytania.

Prywatny licznik: 97/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

10piorunów

522 + 1 = 523
Tytuł: Ojcowie terroru Kategoria: historia Ocena: 6/10
W jednym z postów na Twitterze ta książka była wymieniana jako dobre źródło, co do aparatu bezpieczeństwa ZSRR z uwagą, że występują pewne nieścisłości. Powstaje pytanie, czy warto to czytać, kiedy na rynku są inne zachodnie publikacje? Warto, gdyż tamte skupiają się bardziej na wydarzeniach i trochę na postaciach, gdzie główną rolę odgrywa Stalin, czy Jagoda. Cechy osobowości, czy postacie mniejszego formatu, są często traktowane po macoszemu. A tak można dowiedzieć się, że za skuteczność i efektywność czystki odpowiada Wiaczesław Mienżynski, dzięki opracowaniu odpowiednich metod, a nie Jagoda.
Prywatny licznik: 96/200
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Fenomen

w hejtoczyta

26piorunów

516 + 1 = 517

Tytuł: Niewidzialni. Największa tajemnica służb specjalnych PRL
Autor: Tomasz Awłasewicz
Kategoria: historia
Ocena: 9/10

Była wielka radocha, kiedy to ktoś znalazł pytania, jakie mają być na sprawdzianie, czy tam kolokwium. Można było gruntowanie się przygotować i było wiadomo, co i jak. Dostawało się lepszą ocenę. Czy takie coś można było robić na wielką skalę? Oczywiście, że tak. twórczością Awłasewicza spotkałem się już przy okazji czytania "Łowcy szpiegów", gdzie moim jedynym zarzutem była to, że książka była za krótka. Tutaj jest podobnie. Autor opiera się na dokumentach IPN i rozmowy z osobami, które w tym wszystkim uczestniczyły. Krok po kroku przechodzimy od obserwacji do czynnego już wchodzenia do ambasad za i w "żelaznej kurtynie". Mowa też o otwieraniu bagażu dyplomatów na lotnisku w Okęciu. W ten sposób dowiadywano się tajemnic wojskoych jak i gospodarczych. Gierek, wiedząc, co chce w zamian kredytodawca, mógł spokojnie usiąść do stołu podczas negocjacji.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w hejtoczyta

19piorunów

501 + 1 = 502
Prywatny licznik: 35+1=36 (3/5 celu na ten rok zaliczone)

Tytuł: Ucieczka z Chinatown
Autor: Charles Yu
Kategoria: powieść satyryczna
Wydawnictwo: ArtRage
ISBN: 9788396481221
Liczba stron: 250
Ocena: 8/10

I kończąc zaległości, książka zaczęta i skończona wczoraj. Miałem duży problem ze skategoryzowaniem jej, bo to żadna powieść, a raczej scenariusz filmowy, utkany z wielu, wielu amerykańskich filmów, a konkretniej mówiąc po prostu pastisz. Bohaterem jest Ten Azjata, znany również jako Statysta o azjatyckim wyglądzie / Martwy Azjata / Typowy Azjata Numer Trzy / Typowy Azjata Numer Dwa / Typowy Azjata Numer Jeden / Gość Od Kung-Fu. Krytyka wobec traktowania mniejszości rasowych/etnicznych/etc. jest w USA dosyć oklepana, ale to, w jaki sposób ta książka to wyśmiewa, jest absolutnie cudowne.

Zresztą, to nie dotyczy tylko USA — przecież u nas podobnie każda osoba ze wschodnimi rysami to też jest "Azjata", nieważne, z jakiego kraju z Azji Wschodniej pochodzi. Scena, w której jeden z Tajwańczyków obrywa od Rodowitego Amerykanina "Za Pearl Harbor" - bardzo celna. Co z tego, że Azjaci byli na terenie wschodnich USA już od przeszło 200 lat i przez długi czas te społeczności były bardzo ostro regulowane przez prawo USA? Zresztą sam moment wydania książki bardzo celny, bo tuż przed falą rasistowskich oskarżeń mniejszości azjatyckich w USA o wywołanie pandemii koronawirusa, co dodaje tej książce dodatkowej wartości.

Co tu dużo mówić, książka jest jednocześnie kopalnią znakomitego, pastiszowego humoru (UWIELBIAM), ale jednocześnie cały czas ewidentnie czuć pod skórą niewygodę — taka powinna być znakomita literatura :smiley: Szkoda tylko, że taka krótka, dosłownie na 2-3h - ale to może i dobrze, że tak "filmowo" :smiley: