Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5757 członków
  • 254354 wpisy

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Owcen już z nami nie śmieszkuje czy co to za wpisy dzis czytam?

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

20piorunów

@Shivaa

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

19piorunów

Uważam, że obraz Augusta Friedricha Schencka „Udręka” nigdy nie był tak aktualny, jak dziś.

Pokusz esie o uproszczoną analize dzieła

Plan pierwszy: Widzimy sylwetkę owcy [@bojowonastawionaowca](/uzytkownik/bojowonastawionaowca) , uwięzioną w klaustrofobicznej kompozycji bieli i szarości. Jego podniesiona głowa jest centralnym punktem napięcia dramatycznego - wciska się w ziemię pod ciężarem roli, jaką mu narzucono. Owca musiał stać się samotną twarzą portalu: świecić oczami przed społecznością, tłumaczyć organizacyjny paraliż i uspokajać użytkowników obietnicami o „dobrym kierunku”. Unoszący się z pyska obłok pary to ostatnie tchnienie bezradności* po zderzeniu z rzeczywistością. Owca, karmiony przez deweloperów zapewnieniami bez pokrycia o rzekomym rozwoju, odkrywa, że za kulisami brak jest jakiejkolwiek ścieżki rozwoju, planów na przyszłość czy chęci przełamania stagnacji.

* Plan środkowy: U stóp protagonisty spoczywa martwe jagnię (portal Hejto) - jego bezwładna, horyzontalna linia kompozycyjna potęguje wrażenie całkowitej stagnacji, braku jakiegokolwiek rozwoju i martwego punktu.
Zero nowych ficzerów, kompletny brak wdrożeń i wieczna obietnica poprawek, które nigdy nie nadchodzą.

* Plan daleki i tło: Przestrzeń zamyka złowrogi, posępny krąg kruków (leniwi deweloperzy i bugi). Kontrastują mocno z tłem, ich diagonalny układ wokół ofiary tworzy zamkniętą pętlę oporu, z której owca nie jest w stanie wyegzekwować żadnych realnych zmian ani odpowiedzi na trudne pytania.

Malarz operuje chłodną, monotonną paletą barw, gdzie biel dawnego entuzjazmu owcy bezpowrotnie tonie w brudnym śniegu niedokończonych wdrożeń.


Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Ależ mi się schadenfreude uruchomiło. Kilka tygodni temu kumpel z pracy, z innego działu, podesłał mi CV gościa związanego z uczelnią, na której sam kiedyś byłem i zapytał czy gościa znam, bo złożył do niego kwity na rekrutację. Otworzyłem to CV i wraz z zobaczeniem zdjęcia dostałem od razu flashbacki sprzed wielu lat jak jakiś weteran z wojny. To ON!

Naprawdę miałem fajny kierunek na który poszedłem z pasji, większość prowadzących była super albo spoko. Niewiele trafiało się złośliwości czy uwalania studentów. Wyjątkiem był on.

Nazwijmy go Nowak. Nowak był wyjątkowym sukinsynem. Był niewiele starszy od studentów, miał max 28 lat, a traktował studentów (i nie tylko) jak śmieci. Gnoił na zajęciach, na kolokwiach, na konsultacjach, a dlaczego? Bo mógł. Tajemnicą poliszynela było, że facet jest wysoko kryty - miał bliską rodzinę w rektoracie i to bardzo wysoko, która dużo mogła. A on z tego korzystał. Student podobno był z niego słaby, ale chciał zostać na uczelni, to został. Kurde, gówniarz świeżo po studiach dostał własny pokój i siedział sobie jak panisko - robił co chciał i nawet starzy profesorowie, z wyjątkami, niewiele mogli mu zrobić. Skargi na niego były, ale szybko się skończyły jak się okazało, że one tylko pogarszają sytuację.

Moje doświadczenia: Od pierwszego dnia wiedzieliśmy, że będzie słabo. Od pierwszych zajęć na pierwszym roku traktował wszystkich jak g...o. Mieliśmy z nim ćwiczenia. Na mnie jakieś szczególne cięgi nie spadły, ale wielu z moich kolegów nie dopuścił do egzaminu, bo mógł. Mówił do każdego z pogardą, że do niczego się nie nadajemy, a jak on zechce, to nikt tych studiów nie skończy. Bo mógł. Trochę go temperował kierownik jego katedry, stary zasłużony profesor, któremu akurat ów panicz mógł skoczyć. Za ważna figura i na uczelni i w polskiej nauce.

Gość był chamem, poniżał studentów, kazał przychodzić na jakieś dodatkowe zaliczenia czy poprawki o jakichś godzinach typu 19:00 po czym sam rzadko się pojawiał. Gdy kończyliśmy rok, gość obronił doktorat (który był dla niego speedrunem z uwagi na koneksje) i kompletnie mu odjeało. Dziewczyna przyszła spytać o jakieś wpisy zwracając się "panie magistrze" z przyzwyczajenia, to ją zbluzgał, kazał wypiedalać na korytarz, przeczytać co jest na tabliczce przed drzwiami i siedzieć jej do wieczora na korytarzu aż będzie wychodził i dopiero jej da wpis, to się może nauczy szacunku :confused:

Nienawidzili go wszyscy, i studenci, i pracownicy - o kolegach nie piszę, bo żadnych nie miał. W późniejszych latach próbował się socjalizować, choćby ze studentami starszych roczników, ale bez powodzenia. Ja byłem w tzw kole naukowym, kilku moich podopiecznych poszło do niego mimo moich ostrzeżeń, czy nie pomógłby im napisać jednego artykułu. Wygłosił im kazanie o różnicy w poziomie naukowym i że nic mu nie przyjdzie ze współpracy z bodajże "odpadkami". Uprzedzałem. Unikałem go jak mogłem i na szczęście po drugim roku zajęć z nim nie miałem na moje szczęście, bo akurat raz go wpakowałem (celowo) na minę i zapewne chętnie by mi się za to odwdzięczył.

Studia skończyłem, kontakt z uczelnią i niektórymi pracownikami utrzymałem z uwagi na fakt, że częściowo dalej jestem związany branżowo ze starym kierunkiem, ale ciężko było zapomnieć taką gnidę, choć coraz rzadziej wracałem do tego myślami. Nazwisko nowaka przewijało się na spotkaniach z kumplami z roku, zawsze z tym samym mianownikiem - najgorsza kanalia jaką nosił nasz kierunek, co zresztą potwierdzali inni pracownicy xD

Ale wracając do początku - równolegle zapytałem kumpla z rocznika który został na uczelni, że co to się stało, że cudowne dziecko polskiej nauki, taki brylant, szuka roboty. No i się okazało:

-Nowak przez ostatnie lata nie robił nic - nota bene miał problem z rozwojem naukowym, bo nikt poważny z nim nie chciał współpracować.

-Rodzina załatwiała mu kasę i granty, ale niewiele z tym robił - nie miał publikacji, punktów i co najważniejsze, nie zrobił habilitacji.

-Ww. byłoby dla niego banalne, gdyby nie był leniem, a bez habilitacji przez ileś tam lat można wylecieć z uczelni.

-Parasol rodzinny się skończył - ktoś odszedł na emeryturę zapewne, i się zaczęło.

-Starzy "koledzy" przycięli mu kompletnie kurek z kasą na badania i grantami - wszystkie wnioski poodrzucane. Przestał prowadzić zajęcia (choć zapewne mu zabrali, żeby nie dręczył ludzi) i przez jakiś czas był w kompletnym zawieszeniu i zrozumiał, że przy pierwszej okazji zostanie wy*ebany z roboty, co podobno zresztą mu zapowiedziano - jak nie zrobi habilitacji do kiedyś tam, to skończy karierę na uczelni.

-Z ww. powodów, na habilitację nie ma szans. Nikt o współpracy z nim nie chce słyszeć.

O jaka szkoda xDDDD Powiedziałem kumplowi co o nim myślę, choć kusiło mnie przez sekundę przykucnąć do poziomu nowaka i poprosić kumpla żeby go zaprosił na rozmowę to i ja przyjdę i rzucę mu kilka pytań i powiem, co myślę o współpracy z nim xD Ale nie, daruję sobie. Na rozmowę zaproszony zapewne nie będzie. Niech gnije. Trochę to słabe, ale cieszy mnie to, co go spotkało. Przy najbliższym piwie ze starą wiarą ze studiów pewnie niejedna kolejka za to pójdzie :smiley:

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

@AdelbertVonBimberstein przez opieszałość z twojej strony, spowodowaną zajęciem się na pełny etap budową igloo z twarogów w Norwegii @bojowonastawionaowca nie wytrzymał i musiał odpuścić.

Twaroża w sercu nie masz? Twój największy prorok cię opuścił. Weź się k⁎⁎wa do roboty, bo niedługo tylko pingwiny będą czytać twoje wpisy.

Lider2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (2)

Kompan

w Hydepark

5piorunów

Let's go :) dawno sie nie odtruwałem ale tęsknota za uczuciem stanu ketony jest zbyt silna. Chleje wode jak smok wawelski . Od rana juz 2litry.
Moj rekord to 7 dni - 10 do pierwszego stałego pokarmu bo 3 dni przejściowe byly powoli soki aplikowane

Osobistość

w Hydepark

0piorunów

Koleś przyniósł do okna w LX telefon z czyjąś żoną, która narzeka wszystkim na głośnomówiącym, tak z 20 minut. Stoję w tej kolejce aktualnie.

I jęczy coś o dokumencie, ze to ksero, a ona jej mowi, ze moze wydrukować PDF w aplikacji.

"Ale bez pieczątki, ale to dla dziecka do szkoły muzycznej zaświadczenie, bo inaczej będę musiała cośtam, NO WIE PANI? Ja tylko proszę by Pani zapisała mojego Niuniusia na 17 na jutro JA sama przyjdę. [...] nie da sie, no to prosze wykreślić tę wizytę, ja rozumiem ze pansto maja pracę, no dobrze...."

Szkoda chłopa. Po wzdychaniu widać, że już lekko zmęczony i juz by zapłacił za wydruk w innej placówce.

GURU

w Hydepark

26piorunów

Ale ja będę spamował dzisiaj coś czuję XD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Dłutowanie, chirurgiczne usuwanie ósemki.

Ząb mądrości kur.wa...

Lider5piorunów

k⁎⁎wa

jeszcze przed pandemią usuwałem dolną 8 chirurgicznie

800zł prywatnie bo później okazało się, że pod nim rosła cysta wielkości ziarnka grochu dlatego nawet ketonal nie pomagał na ból

dobry tydzień nie mogłem gęby otworzyć

jadłem miksowane zupy przez słomkę

schudłem chyba z 5kg

Fenomen1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing Tak drastycznie to nie miałem, ale w 2023 wyrywałem pierwszą dolną ósemkę. Dwumetrowy facet z pięścią jak Hulk i zaciągający po rosyjsku pół godziny męczył się z zębem, który rósł sobie pod kątem 45 stopni. Tak mu nie szło, że zdołał nawet nakrzyczeć na mnie. Tak zszył ranę, że następnego dnia szedłem ponownie, by poprawił to, co spartolił ( ͠° ͟ʖ ͡°) Na szczęście drugą dolną ósemkę (pod podobnym kątem) wyrywał już fachowiec, który poradził sobie z zadaniem w kilka minut. Do dziś jestem pod wrażeniem. Najgorsze bydlaki w szczęce za mną.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

2piorunów

Made in US.
Nie wiem czy się cieszyć czy bać.

Fanatyk0piorunów

@Taxidriver Od Toyotki to będzie git.

GURU0piorunów

@LondoMollari jestem zaskoczony cenami części w Toyocie. Klocki ze zniżką dla taryfiarzy 220PLN, amorek przód 580PLN, mocowanie amorka 1400PLN (z dupy jak ciul)
Olej i komplet filtrów 720PLN.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Średnio śledziłem temat tego Trybunału Konstytucyjnego, ale dziś, po zgłębieniu tematu chciałbym się wypowiedzieć jako matematyk-logik, a od dzisiaj również konstytucjonalista. Jak ktoś to ogarnia to się niczego nowego raczej nie dowie z mojego wpisu.

No więc tak. Gdyby uznać logikę prezydenta za prawdziwą, cały art. 194 konstytucji stałby się martwy, bo każdy prezydent mógłby jednoosobowo wyłączyć Trybunał na 5 lub 10 lat. A to jest już robienie k⁎⁎wy z logiki. To jest moje oświadczenie prasowe.