Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 246674 wpisy

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

Ogarnia ktoś z Was ten plan ogólny?
Pytanie krótkie, bo nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Czy na zaznaczonym na niebiesko miejscu będzie można wybudować dom jednorodzinny? To jest teren oznaczony jako Strefa wielofunkcyjna z zabudową jednorodzinną SJ, natomiast ta kreskowana część na prawo ma dodatkowo oznaczenie Obszar Uzupełnienia Zabudowy.

Byłbym wdzięczny, jakby mi to ktoś wytłumaczył jak debilowi :smiley:

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

1185 + 1 = 1186

Tytuł: Iliada

Autor: Homer

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: MG

Format: papierowa

ISBN: 9788382413397

Liczba stron: 432

Ocena: 7/10

Głupio mi przyznać, że faktyczna fabuła „Iliady” była mi wyjątkowo obca, ponieważ błędnie zakładałem zarówno czas trwania akcji (ostatnie kilkadziesiąt dni, a nie dziesięć lat), motyw z koniem trojańskim (sam koń jest wspomniany w „Odysei”, a jego dokładny opis przedstawił dopiero Wergiliusz w „Eneidzie”. I wreszcie głównym bohaterem poematu jest Achilles (nie Odyseusz), a jego czyny stanowią właściwie główny wątek w utworze. Cóż, chciałoby się napisać, że byłem głupszy od przeciętnego maturzysty, ale jak patrzę w przeszłość to mitologia grecka skończyła się w szkole podstawowej na wykuwaniu imion bogów i czytaniu tych ugrzecznionych mitów Parandowskiego. Głupio tak żyć z tym, że przez tyle lat było się chamem nieznającym kultury. Ogólnie miałem te same wrażenia co przy czytaniu „Odysei”, o której była poprzednia notka.

Mój egzemplarz „Iliady” to przekład Franciszka Ksawerego Dmochowskiego z przełomu XVIII i XIX wieku, wydany przez wydawnictwo MG. Czuć było w lekturze ten archaiczny język, przekład ten czytało się ciężej niż „Odyseję” Siemieńskiego. O moim niesmaku poziomem wydawnictwa i złości, że dałem się naciąć kupując te dwa tłumaczenia nie będę się rozpisywać, swoje uwagi podałem (w już tutaj przytaczanej) w notce o „Odysei”. Nie mogę jednak przejść obojętnie o jednym detalu, który dotyczy wyłącznie tego wydania „Iliady”. To był mądry pomysł, by na całą kartkę o wielkości mniej więcej formatu A5 dać ilustrację o wymiarach 3 na 5 cm. Może i sztucznie zwiększono liczbę stron, ale jakość ilustracji jest więcej niż zła.

Polecam przeczytanie „Iliady”, ale nie bądźcie mną i zwróćcie uwagę na przekład. Im nowszy i z przypisami tym lepiej. Zakładam, że nawet wydanie GREG-a (znienawidzonego wydawnictwa przez wszystkie znane mi polonistki) będzie lepsze od tego, czym uraczyło nas MG…

Prywatny licznik: 36/50

GURU

w Hydepark

4piorunów

Naturalna przeróbka, a nie żadne ey aye czy inne wynalazki.

Mocarz2piorunów

@nbzwdsdzbcps Mniej więcej tak wyglądało moje pierwsze stracie z cenzo, kiedy to zatrudniłem się w pewnej wielkiej fabryce niedaleko Wadowic 😆

Mocarz1piorunów

@nbzwdsdzbcps Najlepsze jest to, że bylo to w roku 2018, czyli dośc późno, jak na cenzopapę. Przed zatrudnieniem się tam byłem przekonany, że szkalowanie Papieża to tylko jakieś marginalne wysrywy na karaczanie sprzed ~10 lat, które dawno temu umarły.

A tu nagle wskoczyłem w miejsce, gdzie otwieraja sie drzwi do biura, a stojący w nich główny inżynier krzyczy "co tu się odjaniepawla?!" 😆

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Nie mogę spać nie mogę jeść

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Jeszcze jeden głos z Urainy na temat polsko-ukraińskiego konfliktu dotyczącego interpretacji historii. Wypowiada się krytyk literacki i publicysta Mykoła Riabczuk.

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/mykola-riabczuk-o-upa-i-relacjach-z-polska-na-razie-sie-nie-dogadamy/m99dwc7

Mistrz3piorunów

@zed123 w dużej mierze myślę, że można się zgodzić. Jasne, że nienawiść Ukraińców i spowodowane nią ludobójstwo Polaków nie wzięło się znikąd (do czego my też nie chcemy się przyznawać), ale jednak na szczęście nie widzę w jego słowach prób usprawiedliwiania morderstw, bo tego się nie da usprawiedliwić

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

No i seteczka wpadła, a i nawet kumpel pierwszy raz od wielu miesięcy nie przyjechał spóźniony, ale to chyba dlatego że pociąg na niego nie poczeka, w przeciwieństwie do mnie. W ogóle trafiliśmy jakiś przyspieszony pociąg, który z Wrocław-Nowy Dwór do Legnicy jedzie 29 minut - no ja tyle autem nie dam rady wykręcić. Generalnie trasa niekoniecznie na szosę, ale gravelem już ujdzie. Dobre piwo w wołowskiej restauracji ratuszowej, trochę piachów i ujebów, no wszystkiego po trochu. Do tego pogoda za⁎⁎⁎⁎sta, kwadraty połapane, ciężko jakieś wady dzisiejszego dnia znaleźć.

Wirtuoz

w Hydepark

2piorunów

Potrzebuje uchwyty do przyczepki thule do montażu rowerka dziecięcego. Jest ktoś, kto może mi to druknąć i podesłać inpostem?

Puszcze bliczka na telefon :smiley:

https://makerworld.com/en/models/2902282-thule-chariot-kids-bike-holder?from=search#profileId-3244539

https://www.printables.com/model/892939-bike-mount-for-thule-chariot-trailer

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Cesarz, który wymyślił nowe litery. Zapomniana reforma alfabetu Klaudiusza

Cesarz Klaudiusz, uznawany przez współczesnych za niegroźnego dziwaka, jąkałę i domowego uczonego, po niespodziewanym objęciu władzy w 41 roku n.e. zaskoczył Rzym decyzją, o której dziś pamięta niewielu nawet wśród miłośników antyku. Wprowadził do alfabetu łacińskiego trzy zupełnie nowe litery i za pomocą cesarskiego dekretu próbował narzucić ich używanie w oficjalnych dokumentach oraz na budynkach publicznych. Reforma przetrwała dokładnie tyle, ile trwało jego panowanie.

Zainteresowania Klaudiusza wykraczały daleko poza politykę i administrację. Jeszcze przed objęciem tronu spisał gramatykę etruską oraz obszerną historię Kartaginy, a także własną autobiografię. Żadne z tych dzieł nie zachowało się do naszych czasów w całości, jednak ich istnienie potwierdzają relacje Swetoniusza i Tacyta. Był to więc władca o niecodziennym dla rzymskiego arystokraty zacięciu filologicznym, traktujący język łaciński nie jako coś niezmiennego, lecz jako system wymagający poprawek.

Klaudiusz uważał, że klasyczny alfabet łaciński ma poważne braki fonetyczne. Zaproponował trzy nowe litery, tzw. litery klaudiańskie (litterae Claudianae). Pierwszą z nich było odwrócone F, zwane digamma inversum, oznaczające spółgłoskowe „w” – w klasycznej łacinie ten sam znak służył zarówno do zapisu samogłoski, jak i spółgłoski, co prowadziło do licznych niejednoznaczności. Drugą literą był znak przypominający odwrócone C połączone z S, oddający dźwięk pośredni między „ps” i „bs”. Trzecia, tzw. sonus medius, miała zapisywać głoskę pośrednią między krótkim „i” a „u”, którą Klaudiusz słyszał na przykład w wyrazie optimus.

To, co odróżnia tę historię od zwykłej ciekawostki biograficznej, to fakt, że reforma nie pozostała na papierze. Jako cesarz Klaudiusz dysponował realną władzą wykonawczą i skorzystał z niej także w sprawach języka. Nowymi literami nakazał zapisywać dokumenty urzędowe, a inskrypcje z ich użyciem wyryto na budynkach publicznych, między innymi w Rzymie i Ostii. Część z nich zachowała się do dziś i można je oglądać w zbiorach epigraficznych – nie jest to więc anegdota bez pokrycia w źródłach materialnych, lecz udokumentowany fakt historyczny.

Reforma nie przyjęła się jednak poza kręgiem dworskim. Skrybowie i rzemieślnicy zajmujący się odlewaniem czcionek oraz kutymi w kamieniu inskrypcjami niechętnie wprowadzali nowe znaki, a zwykli mieszkańcy Rzymu w codziennym piśmie po prostu ich nie stosowali. Gdy Klaudiusz zmarł w 54 roku n.e., litery klaudiańskie zniknęły niemal natychmiast wraz z nim. Żaden z jego następców nie podjął próby ich przywrócenia.

Historia liter Klaudiusza pokazuje ciekawy paradoks władzy absolutnej. Cesarz, który mógł kazać stracić senatora bez procesu, okazał się bezsilny wobec czegoś tak pozornie błahego jak przyzwyczajenia skrybów i codzienna praktyka pisarska. Alfabet, w przeciwieństwie do prawa czy administracji, okazał się odporny na dekret, ponieważ jego trwałość opiera się nie na przymusie, lecz na zbiorowym nawyku, którego nawet cesarz nie był w stanie zmienić siłą rozkazu.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/cesarz-ktory-wymyslil-nowe-litery-zapomniana-reforma-alfabetu-klaudiusza/

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Osobistość0piorunów

@imperiumromanum

oznaczające spółgłoskowe „w”

Rozumiem że tłumaczycie treści z angielskiego? Po polsku ten opis jest bez sensu, bo "W" ma inny dźwięk. Klaudiusz dosłownie wymyślił "Ł" - spółgłoskowy/niesylabiczny wariant dźwięku "U". Dla Polaka sprawa prosta i łatwo zrozumiała.

GURU

w Hydepark

14piorunów

TL;DR

Bierzemy, wraz z moją żoną Basią, udział w konkursie Future Vision XPRIZE i przygotowaliśmy trailer filmu pełnometrażowego pokazującego wizję przyszłości z AI na ten właśnie konkurs. No to się postanowiliśmy pochwalić :D.


Szczegóły

Bierzemy, wraz z moją żoną Basią, udział w konkursie Future Vision XPRIZE. To międzynarodowy konkurs organizowany przez Fundację XPRIZE (Peter Diamandis), Google i Range Media, poświęcony opowiadaniom science fiction o przyszłości, w którą warto wierzyć.

Ciekawe szczegóły na temat konkursu znajdziecie tutaj — https://futurevisionxprize.com

Nasz zwiastun nosi tytuł „Y-HOMEO” – który czyta się: „Why HOMEO?”. Trwa trzy minuty i został w całości wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji.

Opowiada o świecie, w którym każde dziecko ma prawo pozostać sobą.

Trzylatek wie, czego chce i pozostaje ciekawy świata, pytając „dlaczego” setki razy dziennie. W wieku dziesięciu lat już znacznie rzadziej. W wieku czternastu – prawie nigdy. W wieku osiemnastu jedynym pytaniem jest: „Co powinienem studiować?”. Nigdy „Co mnie tak na prawdę interesuje?”. W ciągu tych piętnastu lat wewnętrzny kompas zostaje zamieniony na mapy innych ludzi: nauczyciela, rodziców z ich „dobrze ucz się w szkole”, przyjaciół, algorytm, umowy społeczne. Każda z nich ma sens; razem zagłuszają to co było pierwsze: głos dziecka.

Większość dorosłego życia spędza się na próbach odbudowania tego, co ucichło w wieku siedmiu lat. Niektórzy to odzyskują. Większość nigdy. Nie jest to problem jednej rodziny. To cywilizacyjna strata ludzkiego potencjału, miliardy strat, których ludzkość nawet nie liczy. Być może dzięki tym umysłom już dawno oderwalibyśmy się do gwiazd.

Rok 2050 przedstawiony w tym filmie to wizja: każde dziecko ma prawo do HOMEO – sztucznej inteligencji, która chroni jego tożsamość. HOMEO nie jest skanerem; postrzega dziecko jako dziecko – a nie jako część populacji czy statystykę. Profil dziecka jest dynamiczny, nigdy nie stanowi werdyktu, lecz zaproszenie: w tym tygodniu ten mózg rozwija się najlepiej dzięki tym zajęciom. Rodzice kochają i wychowują; dostęp każdego dziecka do HOMEO jest zagwarantowany, niezależnie od dochodów, kraju czy kultury, tak jak ma to miejsce obecnie w przypadku edukacji.

**Stawką jest prawo dziecka do rozwoju, będące rozszerzeniem istniejących praw człowieka.

Oto link do naszego 3 minutowego trailera** : https://youtu.be/Ioq0bVfzJSs


Warto przeczytac opis pod filmem na YouTube