SolarFenomen
3piorunówW nawiązaniu do wpisu https://www.hejto.pl/wpis/w-poniedzialek-17-sierpnia-odstawilem-auto-do-mechanika-na-wymiane-nagrzewnicy-m
Dzisiaj tj 10.09 odebrałem w końcu fiacinę. Pan wydający auto powiedział w small talku, że trochę się niecierpliwiłem, na co odparłem że k⁎⁎wa trochę to mało powiedziane skoro naprawa przeciągnęła się z kilku dni na ponad 3 tygodnie.
Wymiana nagrzewnicy niby się powiodła, deska rozdzielcza jest poskładana i na pierwszy rzut oka nic nie widać, ale jak się przyjrzeć bliżej to na panelu klimatyzacji widać ślady śrubokręta. Przy nacisku na radio, deske, przełączniki (które działają) nic nie trzeszczy.
Pan mechanik się trochę poczuł do odpowiedzialności (ale nie za bardzo bo np. auta zastępczego mi nie dał) i zaoferował, że za free zrobi mi wymianę oleju i filtrów. Niestety jego zastępca nie chciał mi dać faktury na naprawę i twierdził, że muszę zadzwonić do właściciela, co zrobię jutro.
Aha no i k⁎⁎wa jego mać tylna wycieraczka nie działa co zobaczyłem już po powrocie do domu. Jutro tam jadę z mordą, ale szczerze to już mi się kurde nie chce, to stary rumpel jest, korozja go bierze i nie wiem czy tego poprostu nie olać. No i może się poprostu samo zjebało ze starości, nie wiem.
W każdym razie na fakturze mi zależy bo chcę mieć jakiś dowód tej naprawy jak coś się rozkurwi - a jest taka szansa, bo ten warsztat w którym to robiłem kompletnie poległ i odstawili to auto do jakiegoś zaprzyjaźnionego który im to naprawił za nich.
Mogli przy demontażu uszkodzić kable albo bezpieczniki, niezły niefart musiałby być żeby wycieraczka sama się popsuła ze starości stojąc 3 tygodnie w garażu.
Niezmiennie - dawaj znać co i jak jutro xD



















