Macie takie dni że macie wszystkiego dość? No ja mam tak coraz częściej. Mam ochotę spakować plecak i po prostu pójść przed siebie. Nie wiem jak miałbym teraz wrócić do pracy na etat. Jak nie wyjdzie mi z moim pomysłem to praca będzie jakąś straszną męką. Chyba że się zatrudnię gdzieś na statek, zabiorę się i tyle mnie widzieli. Nie wiem jak to wszystko spiąć. Projekt idzie mi dobrze, ale prywatnie nie układa się nic. Jest słabo. Ehhh...
Nie podbijajcie piorunami. Kto ma przeczytać ten przeczyta.
@DexterFromLab Wróciłem z tygodniowego urlopu, każdy dzień na zewnątrz, na powietrzu, pełne słońce, góry moje kochane :heartbeat:
Wróciłem do mojego czcigodnego pracodawcy i ... i Cię rozumiem. Nie do tego człowiek został stworzony, nie do tego przystosowały go miliony lat ewolucji. Trzeba znaleźć sobie to własne miejsce, bliskich, przytulać się codziennie 💕 Idź wyściskaj dzieciaki, obejmij czule żonę :slightly_smiling_face:
Postanowiłem za pomocą #ai zrobić nieco udoskonalony obrazek. Wymagało to jedynie jakiś 30 promptów, bo chatgpt albo o czymś zapominał, albo ignorował, albo robił rzeczy, o które go nie prosiłem, jak zmiana rozdzielczości. Albo robił do d⁎⁎y efekty. Nie jest idealnie, ale jest, hmmm. Wystarczająco. Mi się w miarę podoba. Oryginalny obrazek na drugim SS.
Ależ się wkurwiłem na kuzyna. Gdzieś muszę upuścić pary, a komu jak nie obcym w internetach
TL;DR
Długa wersja
Kuzyn, blisko 30 lat. Najpierw jeździł na busach, potem zrobił C+E i robił miedzynarodówki z ziomkiem. Dobra kasa (2x średnia krajowa przy ukończonym gimnazjum) i mu odjebało - ~hazard~ automaty logiczne, alko non stop, dopalacze, i oczywiście prowadzenie po ww., bo przecież łon wie jak jeździć i kiedy może. Poznał też fajnych kolegów, co zawsze pomogą, jak do wypłaty daleko, a weekend tuż tuż.
Stoczył się kompletnie, wynosił rzeczy z domu, narobił długów, do tego mandaty za jazdę po alko i potem też bez uprawnień. Póki pierwszy wyrok się nie uprawomocnił, to nie jest to recydywa, więc kolejne wyroki były śmiesznie małe, chodził wolno i odpierdalał dalej.
Ale przyszła kryska na matyska - uzbierało się prawie 3 lata pierdla, góra siana z grzywien i 3x dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Zakład półotwarty, więc gdzieś tam pracował, cele za dnia otwarte i luźno chodził po obiekcie. Dostal szansę na odwyk - pojechał. Twierdził że zrozumiał, przetrawił, będzie dobrze. Rodzina długi pospłacała.
Wyszedł na wiosnę. Złapał jakąś robotę w wykończeniówce, całą ekipą jeździli po Polsce. Szef znał jego historię, ale dał szansę. Praca ciężka, ale kasa przyzwoita. Zapieprzał, powoli oddawał rodzinie to co za niego pospłacalii.
W piątek tydzień temu czegoś im brakło i ktoś musiał podjechać do hurtowni. 400m, co się może stać, nie? Rutynowy patrol zatrzymał za brak światła. Jak wrzucili go na bęben, to w kajdanki i prosto na komendę. Proces w poniedziałek, recydywa, 2 lata, dobranoc. Jego szczęście że był trzeźwy, bo byłoby 5. Twierdzi że pierwszy raz jechał po odsiadce, ale za nic mu nie wierzę.
Ja dowiedziałem się przedwczoraj, do tej pory cały chodzę wkurwiony. Nie mam siły do typa. To bardzo bliska rodzina, powinienem współczuć, ale nie umiem. Roz⁎⁎⁎⁎⁎olił sobie życie dokumentnie, na własne życzenie. I nie wierzę, że jest w stanie wyciągnąć z tego jakąkolwiek lekcję.
@serel nie przejmuj się, dwa lata szybko miną, chlop wyjdzie i znów będzie jeździł a jeszcze młody jest, to ma czas jeszcze poodpierdalać. A nerwy zostaw na przyszłość jak kogoś zabije.
@wewerwe-sdfsdfsdf Każdy, kto narzeka na jakąkolwiek moderację gdziekolwiek, powinien zerknąć na reddita. Tam, na największych subredditach jest totalnie zjebana klika modów, i zamordyzm. Przynajmniej tak było, kiedy jakieś 10 lat temu porzuciłem reddita. Nawet na Wykopie wtedy było lepiej.
Byłem w PGE Dystrybucja w Giżycku z zapytaniem o możliwość wykonania przyłącza energii elektrycznej do nieruchomosci. Odstałem 40 minut w kolejce, nic nie załatwiłem bo zanosiło się na jescze godzinę czekania, ale za to widziałem fajny plakat
Nigdy nie rozumiałem fenomenu tego kolesia, dali małpie karabin i zdziwieni?
Miałem okazję próbować kilka jego polacajek ale nie dlatego że byly jego polecajkami tylko akurat miałem po drodze i żadna rewelacja, nie powiem że złe ale nie skumam nigdy jakim pachołkiem trzeba być by stać godzinę by zamówić żarcie, które do wybitnego to ma 100km a często gęsto jest po prostu akceptowalne/zjadliwe/przeciętne.
Pamiętaj, jak zacznie wiać po nogach to znaczy, że lecisz nad Atlantykiem. No i okien w trakcie lotu nie otwieraj, bo wszystkim plomby z zębów powyrywa ❤️
Też byłem po 30 jak leciałem pierwszy raz na zagraniczne. Zapamiętuj każda chwile, bo te pierwsze razy smakują najlepiej :) super zjazdów i jeszcze lepszych podjazdów!
#fisherysklada#nielego#klocki#bluebrixx#ratownictwomorskie Postanowiłem ochłonąć, przemyśleć temat i zastanowić się czy... C⁎⁎ja tam, nad niczym się nie zastanawiałem tylko pojechałem i kupiłem ¯\\(ツ)/¯ Dodatkowo zapytałem gdzie można zdobyć starsze podsumowania roczne DGzRS i zostałem uszczęśliwiony zestawem jahrbuchów od 1982 roku. Jessu, jak mi się feelsy odpaliły do tego rodzaju papieru, druku czy fotografii. Normalnie PRL. Będzie składane i czytane!