Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5757 członków
  • 255703 wpisy

Gruba ryba

w Hydepark

81piorunów

Podpalenie fabryki dronów Grupy WB w Gliwicach za obietnicę orderu od Łukaszenki

Artykuł opisuje prowokację dziennikarską, pokazującą kulisy działania ruskich rekruterów. Używający nicku Joker rosyjskojęzyczny rekruter początkowo chciał zlecić dziennikarzowi podpalanie samochodów z ukraińskimi tablicami rejestracyjnymi w Warszawie. Taką „pracę” wyceniał przy tym na 1000 dolarów

GURU

w Hydepark

13piorunów

Ooo, ten kuc @bobse sam popełnił magika? Czy @bojowonastawionaowca jeszcze zdążył go wyeliminować? xD

GURU1piorunów

W sumie za co Owca miałby go kiknąć? Nie żebym się zgadzał z jego poglądami, ale też nie wyglądał na trolla.

GURU4piorunów

@sireplama nie no, trolem nie był. Ale ja znam jego kopie w prawdziwym życiu. A nawet chyba bardziej zaawansowaną. Choć zerwałem kontakt, bo koleś, zaczął być niebezpieczny dla otoczenia i siebie

GURU3piorunów

@sireplama ukryte tendencje psychopatyczne po latach wzorowego zachowania i stoickiego spokoju ranodm typa odpierdalaasz, chaotyczny modus operandi sprawia ze nikt nie zobaczy paternu.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

56piorunów
HAJNÓWKA. PILI BEZ NIEJ, A DO TEGO NIE CHCIELI PODAĆ KIELISZKA!

Do niecodziennej interwencji doszło w Hajnówce. 42-letnia kobieta wezwała policję, ponieważ znajomi nie chcieli opuścić jej mieszkania.

Jak się jednak okazało, prawdziwy powód wezwania mundurowych był znacznie poważniejszy — jeden ze znajomych odmówił podania jej kieliszka alkoholu kiedy ona była w dziurze, zerwała się pod nią podłoga i nie mogła wyjść, wystawała tylko głowa z podłogi

Co ciekawe, o tym drobnym problemie nie wspomniała dyspozytorowi ani słowem. Najwyraźniej brak dostępu do kieliszka był sprawą znacznie pilniejszą niż wydostanie się z piwnicy.

Przecież oni pili na jej oczach

Morał? Można stracić grunt pod nogami, ale cierpliwości do ludzi, którzy nie chcą polać, tracić nie wolno.

Zdjęcie: Policja Hajnówka

https://www.facebook.com/Sluzbywakcji/posts/pfbid0izFsJhnkgK3McLz8tGcZP9FVYorDRYtAzEq3iiHN5qaqMRM77HcNK6YxX5BKNvkZl

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Hydepark

6piorunów

biedronki sraja na okna

Do tego to pewnie jeszcze te bez wizy, a nie rodzime. Ta to nie wiem jakas dziwna jest, jakis kolor ma taki... chyba zdechla, wziela i umarla se kurde u mnie w domu wcześniej go bezczeszcząc.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Dzisiejszy poranek, słońce napitala prosto w oczy, do tego zamglone więc zamiast jasnej żarówki jest gigażarówka która kompletnie oślepia gdy jedziesz pod światło.

Jak ruszyłem i miałem fragment do przejechania pod słońce to ciągnąłem się 10km/h na limicie 20 bo dosłownie nic nie widać. Ale to nie o mnie opowieść, chcę abyście zrozumieli warunki.

Prawo, lewo, prawo, dojeżdżam do świateł. Zapala się zielone i rusza gostek przedemną i nagle się zatrzymuje. Na pełnej bombie przecina nam drogę inne auto. Miał czerwone, jechał pod słońce, nie widział ale mu to nie przeszkadzało jechać na ślepo 50km/50km.

Strąbili tego gościa ale przejechał dalej. A co zabawne przy tym skrzyżowaniu jest sklepik z parkingiem. I na tym parkingu radiowóz. NIe, nie ruszył w pościg. Policjanci kupowali bułki.

Lider

w Hydepark

53piorunów

Zawsze mnie to bawi w aptece jak ide kupowac ibuprofen.

- Poprosze ibuprofen, 400mg, ale niemarkowy jakis.
- Aa, niemarkowy pan chce?

I wtedy jej wzrok wedruje z ibuprom sprint za milion na szuflade kolo jej reki i wyciaga go.

15 zl za 20 tab.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Ponieważ skończyłem Cymbergaja po raz drugi, ponownie testując kilka opcji, to chciałbym przedstawić moje spojrzenie na zakończenia tej gry.

UWAGA! Post nie "zawiera" spoilerów z - on jest jednym wielkim spoilerem analizującym zakończenia po kolei XD

Ranking zakończeń Cymbergaja!

Ponieważ dodatek wprowadza 4 "sub-zakończenia", z których jedno się przeciąga na główne zakończenie, to ocenie osobno PL a osobno podstawke, bo inaczej musiałbym macierz 8x4 rozpisać.

Phantom Liberty:

King of Wands - TOP - Wysłanie So Mi na księżyc. Nie ma tu wątpliwości xD So Mi nie zostaje wiecznie cierpiącą marionetką do łamania prawa, Alex przeżywa, Reed odchodzi na własne życzenie, rząd nie dostaje swojej broni. W Night City nie ma dobrych zakońćzeń? Fakt, to jest na księżycu.
King of Cups - Neutral - Zabicie So Mi. Ok, to trochę gorzej niż po prostu jej pomóc, ale skoro już zjebaliśmy wybór sojusznika to chociaż tak można ją uchronić przed czymś gorszym niż śmierć. Co tam mówisz czytelniku? Że nic nie jest gorsze niż śmierć? To idź tam sobie przeczytaj I Have No Mouth But I Must Scream. To opowiadanie ma z 10 stron.
King of Swords - Minus - Wybranie So Mi ale oddanie jej Reedowi na koniec po tym jak się dowiadujemy że nas okłamała. Podobne do najgorszego ale Alex przeżywa, Reed przeżywa, i nadal mamy deal z NUSA. Z drugiej strony So Mi jest w fatalnej sytuacji mimo że mogliśmy jej pomóc, a ten nasz deal z NUSA troszkę śmierdzi, po tym co odjebaliśmy przy matrycy neuralnej, oraz na lotnisku.
King of Pentalces - Worst of the worst - Pójście do końca za Reedem. Alex ginie, So mi jest niewolnicą do torturowania, a V (o ile nie wybieramy najbardziej bezmyślnych dialogów w rozmowach z Reedem) ciągle zadaje sobie pytanie co mogło być zrobione lepiej. Wszystko xd To zakończenie PL jest najczystszą drogą do The Tower Ending, i co więcej w przeciwieństwie do poprzedniego, brzmi to jak naturalny następny krok.

Większośc z tych zakończeń można zmapować na zakończenia główne, i tak na przykład gdy wybierzemy The Star to lepszym The Star jest to w którym mieliśmy King of Wands w dodatku, niż to w którym mieliśmy King of Pentacles w dodatku xd Często ta delta jest na tyle duża że zmianiałaby pozycje w rankingu, więc w efekcie byłoby to ze 30 zakończeń, w zależności od tego jak potraktujemy rozwidlenia, albo właśnie wspomniana wcześniej macierz.

Ranking główny:

1. The Star. Oczywiście. V żyje i odjeżdża z Panam (+ ew. Judy), Johny łączy się z Alt. Saul ginie - kolejny plus. Mamy co najmniej pół roku życia jako wolny szczęśliwy człowiek, który rzucił Arasake na kolana. To dużo więcej czasu na szukanie szansy na ratunek, niż zakładaliśmy po prologu. Smasher nie żyje - no chyba że ktoś go oszczędził na koniec, ale wątpię xd W Night City nie ma dobrych zakończeń? Ponownie, fakt. Dlatego spierdalamy z cyganami za granicę. Czysty S tier.
2. Don't Fear the Reapers. Trudno wybrać kto z przyjaciół ma zginąć, co? To może by tak... Dokonać niemożliwego? Trochę szkoda że to zakończenie wymaga akurat konkretnej sekwencji dialogów, bo patrzenie przez 5 minut w ekran nie wiedząc co wybrać to chyba coś naturalnego na tym dachu xD Zakończenie w miarę dobre, jednak prowadzi do The Sun (no albo Temperance), w którym nie wszystko jest takie słodko-słodkie. Sympatia V wyraża pewne obawy co do przyszłości związku, V jest zafixowany na to początkowe marzenie bycia największym patusem w mieście którym zaraził go/ją Jackie. Szkoda że nie da się zrushować Arasaki solo, a potem dołączyć do cyganerii Aldecaldos. No ale dlaczego to jest tak wysoko? Bo zakumplowanie się z Mr Blue Eyesem to chyba najlepsza droga do długotrwałego wyleczenia.
3. Klasyczne The Sun. Praktycznie to samo co wyżej ale Rogue ginie, a całość jest mniej epicka.
4. Temperance - Ciało jest przygotowane na Johny'ego. Więc może uczciwie byłoby mu je oddać? "Ale to nasze ciało!". Niby tak, ale przecież nie wybieraliśmy go, ani nie zdobyliśmy ciężką pracą, po prostu się nim pojawiliśmy przez decyzję rodziców V. Dokładnie tak samo jak Johny, tylko że on sie w nim pojawił PRZEZ DECYZJĘ V. Jest to chyba jakaś odpowiedzialność? Po drugie, dylemat teleportacji pojawiał się grze między słowami, ale mówiąc bezpośrednio: V już nie żyje. Wypalił go soulkiller. Ciało jest pustą skorupą, a my sterujemy jaźnią kopii zapisanej na pliku. Dlaczego jakaś kopia ma mieć jakieś prawa do ciała, które już jest fizycznie lepiej przygotowane pod engram Johny'ego? Temperance jest dosyć naturalnym zakończeniem, tak pragmatycznie patrząc. Ale dość o motywach, miałem zdecydować na ile jest to "dobre" zakończenie. Johny dostaje lata życia, V "istnieje" gdzieś przy Alt (chociaż sama mu wspomina że nie wiadomo jak sobie poradzi). Jeśli dostaliśmy sie tu przez DFTR to Rogue żyje. Panam jest co prawda wkurwiona i brzmi jakby miała spore problemy z pogodzeniem się z sytuacją... No ale ogólnie jest nienajgorzej.
5. Suicide ending. Nie jest to zakończenie po którym gracz idzie spać z uśmiechem na ustach, ale ma swoje plusy. Wyrywasz się z niekończącej pętli beznadziejnych poszukiwań ratunku, trochę "na własnych zasadach". Nie ciągniesz na dno nikogo poza sobą (i Johnym, który jednak ogólnie rzecz biorąc pozytywnie się odnosi do tego pomysłu). Przyjaciele idą dalej ze swymi życiami. Noooo... Może nie tak od razu. Chyba najbardziej klimatyczne na całej liście, ale jednocześnie prawie najbardziej depresyjne.
6. The Tower. Gdyby wziąć pod uwagę że do The Tower trzeba wybrać najgorsze zakończenie PL to powinno być ono niżej, ale jak mówiłem - oceniam samo główne zakończenie gry. No to czemu tak nisko? Wbrew prośbom Johny'ego "wycinamy go jak raka", stajemy się kaleką, przyjaciele poszli dalej nie czekając na wieści od trupa, Panam prawdopodobnie nie żyje, a pod naszą nieobecność świat stał się gorszym miejscem. Taki nadludzki potwór jak V mógłby własnoręcznie przeciwdziałać wielu negatywnym zmianom w mieście, ale był w tym czasie w śpiączce, a teraz nie nadaje się do tarcia chrzanu. Widziałem na internecie, że osoby wybierające to zakończenie racjonalizują przed sobą, że: bycie kalekim NPC w świecie bohaterów nie jest wcale takie złe, że relacje V z innymi to były ledwie wakacyjne przygody, że gejowski V ma deklaracje od Kerry'ego że dołączy do niego jak skończy trasę, że to jedyne zakońćzenie gdzie nie mamy przed sobą 6 miesięcy lecz więcej. Może jest w tym ziarnko prawdy, ale to co najwyżej pocieszanie się że nie jest aż tak źle jak by się wydawało, a nie argumenty żeby potraktować ten ending w jakikolwiek sposób pozytywnie. No i nie grałem gejowskim V, ale czy Kerry wie, że wycieliśmy jego przyjaciela ze swojego mózgu niczym raka? xd Nie sądzę żeby V był w stanie się pogodzić z pracą za biurkiem, biedowaniem do dziesiątego, i uciekamien gdy usłyszy strzały w sąsiedniej uliczce... A, no i Smasher żyje. Jedyny powód dla którego nie jest to najgorsze zakończenie w grze, to wstawka z radia z podróży z Delamainem, w której jest wspomniane że Yorinobu robił co mógł żeby pogrążyć arasakę. Szkoda arasaki to zawsze net positive. Niestety nie było to tak nagłe i dramatyczne jak szturm na mikoshi, więc jej miejsce zajęły już inne.
7. The Devil - Arasaka z Soulkillerem. Brawo, pomogłeś korporacji. I nie pomogli Ci XD Wykasowali Johny'ego na amen, a teraz jeszcze robią kopię zapasową V. Przyjaciele są na Ciebie wkurwieni, a jeszcze nawet nie wiedzą że zaraz idziesz sobie wypalić synapsy na lata. Przez Twoją pomoc wielki tyran Saburo wrócił do żywych, a najwięksi bogacze świata oficjalnie zyskali nieśmiertelność. Ostateczna sprawiedliwość społeczna - śmierć dla każdego - poszła do kosza XD This is the bad place. Nie dało się bardziej zjebać.
8. The Devil - Arasaka z powrotem na ziemie - jak wyżej, wszystko co mogło pójść źle poszło źle. A do tego nie ma dla Ciebie ratunku, nie masz kopii zapasowej świadomości, i wracasz na ziemie jako frajer. Jest kilka plusów ponad The Tower: że nie straciłeś dwóch lat życia, wciąż masz przyjaciół, zajebałeś Smashera, możesz używać wszczepów. Dla V jest to nieco lepsze zakończenie, ale świat jest w gorszym miejscu. No ale... Masz pół roku życia. Cyganie nadal coś Ci wiszą. Możesz używać wszczepów. Samuraju... Mamy coś do zrobienia.


Oczywiście to wszystko luźne opinie, pełne hipokryzji (pół roku w The Star? Super! Pół roku w The Devil? Samobójstwo przez soulkiller arasaki? Okropieństwo! Samobójstwo na dachu? Oh jak romantycznie!) i sprzeczności.

No i rezerwuje sobie prawo do mówienia "No w sumie...." na absolutnie każdą kontropinie, bo tego się obiektywnie nie da przedstawić xd

Gruba ryba2piorunów

@Barcol

So Mi nie zostaje wiecznie cierpiącą marionetką do łamania prawa

Tego bym na 100% nie powiedział. W końcu pewien niebieskooki jegomość zafundował lot. Wiadomo w sumie tyle, że prawdopodobnie żyje w tym scenariuszu. Jednak czy jest "wolna", ciężko powiedzieć. Na pewno wolna od NUSA.

Gruba ryba1piorunów

@Thereforee Też fakt, ale o ile kojarzę to kontaktuje się z nami jakoś potem z raz czy dwa z poukrywanych numerów i wydaje się wdzięczna?

Gruba ryba1piorunów

@Barcol Coś niebieskooki potrzebował, może tylko techu a może tylko ją ustabilizował i wykorzystał na bardziej ludzkich warunkach. No i quest z Jeffersonami daje do myślenia. Ona może tylko myśleć, że jest wdzięczna. Może już mieć nawet pranie mózgu w trakcie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sam wybrałem ten ending, nie zrozum mnie źle. Po prostu mimo wszystko - ciul wie czy to był dla niej dobry ending.

Gruba ryba0piorunów

@Thereforee Znaczy no tak, to wszystko co piszesz ma sens, nie wetuję tego xd

Z drugiej strony jak wspomnimy Peralezowi że mieszają mu w głowie, i że może jego wspomnienia nie są już jego, to on na koniec dzwoni do nas jako paranoik szukający wszędzie spisku.

Miało to pokazać, że nieźle go odkleiło. Ale! Pokazało coś jeszcze - bo przecież Mr Blue Eye nie dał rady usunąć tej prostej wizji z jego głowy. Tej prostej rozmowy z V na ławce, która zasiała w nim ziarnko paranoi.

Więc może ten program nie jest aż tak skuteczny jak zakładaliśmy w trakcie questa? A co dopiero użyty przeciw wybitnej netrunnerce

Jestem dobrej myśli xd

Gruba ryba1piorunów

@Barcol W tej wersji to wymagało czasu bo było to jednak na odległość dosyć egzotyczną metodą, która wymagała stopniowego warunkowania. A jak osoba "prana" jest w zasadzie cyborgiem dostosowanym pod interakcję z siecią i ma się do niej bezpośredni dostęp... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wiadomo, to jest tylko teoria. Ale niebieskooki jest dziwnie pomocny (pomaga V, w sumie mimo naszej interakcji z Peralezami). Kiedyś czytałem teorię o zbieraniu najlepszych jednostek do przyszłej wojny z rogue AI.

Osobistość3piorunów

@Barcol No to skoro chcesz kontropinię to służę uprzejmie. xD

Co do kolejności dla Phantom Liberty się zgadzam, ale nigdzie nie jest napisane, że Niebieskooki Szefito to jakiś fajny ziomuś lepszy od korpo. To może być jeszcze gorsza opcja, to może być zbuntowana SI zza Muru, sporo pytań i wątpliwości daje zadanie z Jeffersonami. Czy oddanie Song w jego ręce jest lepsze niż NUSA? C⁎⁎j wie, nie jest to jednoznacznie potwierdzone, wcale nie musi być. Ale zgadzam się, że los nieznany jest lepszy od definitywnie tragicznego, więc pozostaje to wybór najlepszy.

Co do głównych znowu w większości się zgadzam, ale przede wszystkim pierwsze dwa bym zamienił. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że w dziczy pustyni żyją szamani zdolni ten cyberpierdolnik neuralny rozplątać. xD

Przeniósłbym Devila z Soulkillerem ponad Suicide. Tak, sprzedałeś się calusieńki, d⁎⁎a z duszą należą do Arasaki, ale po przykładzie Smashera i Takemury widać, że wiernych i kompetentnych potrafią hojnie nagrodzić. A V jest bardzo kompetentny. W mojej opinii jest tu szansa na jakieś jutro, czego o tych niżej już powiedzieć nie można.

Tower także dałbym oczko wyżej, ponad suicide, z grubsza na równi Devila z soulkillerem, ciężko ocenić który wyżej bo to zależy od dalszych losów, a to czysta spekulacja. Żyjesz, niby wszczepów już nie wolno, ale c⁎⁎j wie czy to tak zostanie. Masz koniec końców dobre układy z militechem i rządem. Z czasów Edgerunnerstwa masz też (a przynajmniej powinieneś mieć) ogromne pieniądze, więc o ile sam już nie będziesz rozbijał głów bandziorom, to może za to zasponsorujesz nowe pokolenie buntowników? A za So Mi płakał nie będę, działała we własnym interesie będąc w zasadzie zniewoloną, więc mogę na to przymknąć oko, ale jednocześnie uważam, że jest uczciwym potraktowanie jej tak jak ona V. Ona była gotowa wepchnąć V pod pociąg żeby ratować siebie, to teraz V ją wepchnie pod pociąg żeby ratować siebie. Przykre, ale uczciwe.

Suicide spada na przedostatnią bo niczego nie osiągasz, jak już masz zdechnąć to chociaż zabierz jakiegoś c⁎⁎ja ze sobą, można by po prostu przez kilka tygodni robić rajdy na interesy Arasaki, aż się ciało podda. Gorszy jest tylko ten, gdzie nic nie osiągasz ale za to pomogłeś kurwom. Gratulacje.

Gruba ryba1piorunów

@KsRobag No w sumie.... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co do So Mi to zgodziłbym się gdyby nie to że:
- W całą tą padakę wpędził ja Reed, w jej wspomnieniu widać jak straszy ją NetWatchem zabijającym jej przyjaciół jeśli nie sprzeda się NUSA
- Jest w tej samej sytuacji co V - umiera i nie ma ratunku. Jakoś tak pogrążanie na dno kogoś kto siedzi w tym samym sosie brzmi dla mnie chujowo
- I w końcu najważniejsze - mówi nam prawdę zanim jest za późno. Mogłaby to przemilczeć, ale coś w niej pęka. Zależy jej na życiu jak każdemu, ale jednak wprost przyznaje że jeśli wsadzimy ją do tej rakiety to dla nas lekarstwa braknie. IMO to mocne redemption, bo co innego oszukać losowego najemnika, a co innego przyjaciela. No i przyznanie się do tego musiało być trudne. A dodatkowo w takim momencie - pewnie wręcz spodziewała się że po czymś takim to w emocjach oddamy ją Reedowi, a jednak wybrała szczerość.

> Przeniósłbym Devila z Soulkillerem ponad Suicide
Tutaj nam się rozjechało bo tak naprawdę każde zakończenie trzebaby jeszcze rozbijać przez to dla kogo będzie dobre a dla kogo złe xD Potraktowałem oba Devile jako najgorsze bo dla świata przyniosło to najczarniejszy precedens w historii - nieśmiertelność dla starych bogaczy. Przy suicide prawdopobonie dzieje sie to samo co przy The Tower, czyli Yorinobu wewnętrznie sabotuje korpo. Ale jeśli spojrzymy przez pryzmat samego V to tak, w jednym z nich ma szansę na przyszłość, w drugim definitywnie nie ma jej.

Mr Blue Eyes to dla mnie na bank dzikie SI zza blackwalla, ale tu się zgadzamy że to nadal lepiej niż smycz Rosalindy :P

>że w dziczy pustyni żyją szamani
Jeśli to miała być tylko hiperbolizacja dla humoru, to IMO dobra, spodobało mi się to określenie xd
Ale jeśli faktycznie argument to z tego co zrozumiałem oni będą szukać po innych miastach, a nie w lepiankach z gówna?
No i trzeba zaznaczyć że nawet Alt wspominała że problem był natury fizycznej, a ona działa w sieci, więc może nadzieja faktycznie jest? A jak nie no to zawsze to parę miesięcy z ukochaną xd

Mam jeszcze taki pomysł, że skoro Relic z engramem Silverhanda był w stanie fizycznie przerobić ciało pod niego... To może wrzućmy ten engram V który już leży w Mikoshi na drugiego takiego Relica i wepnijmy w łeb, niech robi swoje ale teraz w tą stronę xdd

Lider1piorunów

@Barcol Tylko pewnie znowu by trzeba było atakować Mikoshi aby pozyskać relic V a dodatkowo znaleźć jelenia, który da sobie podgrać świadomość.

Co do zakończenia z cyganami - też tak to interpretuje, że będą szukać rozwiązania w innych miastach a nie nomadzkich przyczepach.

Gruba ryba1piorunów

@inty Mikoshi się rozleciało, Alt je przejęła, a z tego co wiemy po wątku Slidera to można w cyberprzestrzeni "cofać się w danych" - więc plik V jest do odzyskania przez zaprzyjaźnioną Alt, której towrzyszy zaprzyjaźniony Johny - imo do ugrania!

To w jaki sposób się dokładnie tworzy taki Relic to niewiadoma - Hellman wspominał że to jest wersja celowo stworzona do nadpisywania hosta, ale nie może to być długotrwały proces bo w the Devil widzimy że Saburo już zdążył z tego skorzystać.

I w końcu co do ciała - niech V to wepnie sobie samemu :grinning: Lepszego ciała niż swoje obecne nie znajdzie, a potrzebne mu tylko naprawienie zmian przygotowanych pod Johnyego - cała reszta już jest kompatybilna. W The Devil Takemura o tym wspomina, że przy w miarę kompatybilnym hoście (np pokrewieństwo Yorinobu z Saburą) jest to w miarę prosty proces. A może być lepsza kompatybilność niż Twoje własne ciało, które zostało lekko przemodelowane pod terroryste? IMO spora szansa tu jest

Osobistość1piorunów

@Barcol

Co do So Mi to zgodziłbym się gdyby nie to że:

Wszystko co niżej to powody dla których jednak z twoją kolejnością się nie kłócę, różdżki top. Uważam jedynie, że ci decydujący się ją oddać mają ku temu słuszne powody. Cały ten bajzel miał nam przynieść lek, a nie przyniesie nam absolutnie niczego, odchodzimy z pustymi rękoma i krótszym czasem na liczniku. Ale za to skonfliktowaliśmy się z NUSA.

Tutaj nam się rozjechało

Tu zgoda, faktycznie przyjąłem nieco inne kryterium oceny.

Jeśli to miała być tylko hiperbolizacja dla humoru

Trochę tak, ale nie do końca. Lecimy do Arizony, a Panam mówi, że będziemy szukać leku wśród innych nacji Nomadów, że ma tam "kontakty". Z tego co kojarzę stary lore (robiłem kiedyś postać do papierowego RPG, ostatecznie nie zagraliśmy, ale trochę czytane było) to wśród Nomadów żyją jacyś mistycy biotechu, to są koniec końców cyber-indianie. No nie brzmi to szczególnie wyrafinowanie. Z drugiej strony część nacji na luzie mogłaby rywalizować z największymi Korpo na technologie, wspomniane jest też miasto Tucson (a to nie jest wiocha), więc może coś w tym jest. Po prostu jakieś takie mało solidne to się wydaje. Niebieskooki Szefito sprawia wrażenie lepiej zaopatrzonego.

wrzućmy ten engram V

Tu się pojawia problem "duszy" (stąd soulkiller) - czy engram to ta sama osoba czy tylko jej kopia? Osobnik umarł, dla niego koniec, a został zastąpiony przez swojego perfekcyjnego klona. Stąd też trochę mniej poważnie traktuję "nieśmiertelnych bogoli", upload do sieci to niekoniecznie jest przeniesienie jaźni, tylko śmierć i stworzenie SI wytrenowanej na danej osobie, aby ją perfekcyjnie imitować. Ale jak rozumiem właśnie nad tym pracował Saburo, żeby to było przeniesienie jaźni w pełni i z zachowaniem ciągłości. Chyba nigdzie w grze nie pada definitywna odpowiedź który scenariusz jest faktyczny, ale może mi umknęło.

Gruba ryba1piorunów

@KsRobag Pierwsze 3 akapity akceptuję bez dopowiadania niczego - chyba rozumiemy swoje stanowiska jak i źródło różnic.

Ja w tym uniwersum jestem od niedawna - jakoś nie przemawiało do mnie, a tragiczna premiera Cp2077 tylko opóźniła moment zajrzenia do niego, ale wsiąkłem mocno, książka już czeka na półce, w ttrpb też pewnie spróbuję zagrać za jakiś czas.

Co do ostatniego akapitu to wchodzimy tu w dylemat filozoficzny. Dla wielu ludzi teleport który robi idealny skan atomowy twojego ciała a potem drukarką 3D printuje go w nowym miejscu to faktyczny teleport. Dla mnie to śmierć i powołanie kopii. Ale nie da się tego rozstrzgnąć jakoś obiektywnie xD Wątek znany w popkulturze, chociażby film Prestiż. SciFun miał fajny materiał o tym: https://www.youtube.com/watch?v=J1Tq_tTsd8w

Ale sądząc po stylu w jakim piszesz - pewnie wiesz to wszystko xd

Co do gry to właśnie zadziwiająco mało było zwracane na to uwagi - kojarzę moment gdy skontaktowaliśmy się z Alt po raz pierwszy, gdzie Alt powiedziała wprost że V zginie od soulkillera, ale Johny zwrócił uwagę że po wszystkim będzie dalej żył w swoim ciele, "więc co za różnica"?

No z perspektywy wypalonego nie odpowiemy na to pytanie jednoznacznie, spotykałem się nawet z twierdzeniem że takie przerwanie ciągłości świadomości nie różni się niczym od na przykład pójścia spać, z czym totalnie się nie zgadzam.

AAAALEEE

Z perspektywy obserwatora zewnętrznego, czy ogólnie świata - no nic sie nie zmieniło. Był chłop, jest chłop, toćka w toćke ten sam (nawet jeśli w ciele syna). Zakładając że technologia jest dokładna to nie jest to wytrenowanie LLMa na bazie osobowości kogoś - to serio idealny zapis całego mózgu.

Swoją drogą co mi się najbardziej podobało w The Devil to taki krótki tekst gdzie Saburo na konferencji mówi że nie ma mowy o morderstwie syna, bo funkcje życiowe ciała nie zaniknęły, więc nie wpadamy w definicje śmierci xd Prawnicy korpo przedstawieni realistycznie.

TELEPORTY SĄ ABSURDALNEAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Osobistość1piorunów

@Barcol

pewnie wiesz to wszystko

To się zgadza :grinning: Mało kto pewnie SciFuna nie zna, ale jeśli ktoś taki gdzieś jest to należy go uświadomić.

Co do gry to właśnie zadziwiająco mało było zwracane na to uwagi - kojarzę moment gdy skontaktowaliśmy się z Alt po raz pierwszy, gdzie Alt powiedziała wprost że V zginie od soulkillera, ale Johny zwrócił uwagę że po wszystkim będzie dalej żył w swoim ciele, "więc co za różnica"?

To jest też powód, dla którego jestem gotów spojrzeć na Tower nieco przychylniej, to jest jedyny wariant w którym ta "ciągłość" jest zachowana, nie następuje rozdzielenie z ciałem, nie wchodzimy w Mikoshi, V to V, cały i oryginalny.

Jest tu też taki trochę meta-argument, że skoro zachowujemy kontrolę nad postacią jako gracze, to znaczy że ta ciągłość jest. Sekwencja z Johnnym w przeszłości ma nałożony filtr i brakuje interfejsu, a w epilogach wszystko jest na swoim miejscu, więc ma to świadczyć, że rzeczywiście operacja rozplątania w Mikoshi była bardziej jak sen czy utrata przytomności, a nie śmierć i cybernekromancja. Ale znowu, gra nie dostarcza rozstrzygnięcia tego dylematu, daje argumenty dla obu stron, więc sprawa pozostaje nierozwiązana. ¯\\(ツ)/¯

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Hydepark

20piorunów

<-- Tag do obserwowania

Miasto: [Ełk](https://pl.wikipedia.org/wiki/E%C5%82k) (dawniej Łek) – miasto w północno-wschodniej Polsce, w województwie warmińsko-mazurskim. Miasto leży nad [Jeziorem Ełckim](https://pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Ełckie), jeziorem [Sunowo](https://pl.wikipedia.org/wiki/Sunowo) i rzeką [Ełk](https://pl.wikipedia.org/wiki/Ełk_(rzeka)), będącą dopływem [Biebrzy](https://pl.wikipedia.org/wiki/Biebrza). Miasto znajduje się w centrum [Zielonych Płuc Polski](https://pl.wikipedia.org/wiki/Zielone_Płuca_Polski). Według danych GUS z 31 grudnia 2020 r., Ełk liczył 61 903 mieszkańców. Po raz pierwszy nazwa rzeki „Łyk” pojawia się w 1247 w kronice halicko-wołyńskiej. Przywilej lokacyjny wsi na [prawie chełmińskim](https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_chełmińskie) wystawił wielki mistrz [Paweł von Russdorf](https://pl.wikipedia.org/wiki/Paul_von_Rusdorf) w 1425. Urbanizacja ośrodka przebiegała powoli lub była wręcz nieskuteczna. Hamujący wpływ mogły mieć zniszczenia [wojny trzynastoletniej](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_trzynastoletnia), bo jeszcze w 1483 i 1511 Ełk nazywany jest „lichą wioszczyną”, choć z pieczęcią miejską. W 1639 w mieście gościł król Polski [Władysław IV Waza](https://pl.wikipedia.org/wiki/Władysław_IV_Waza). Podczas [potopu szwedzkiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Potop_szwedzki), a szczególnie w wyniku akcji pacyfikacyjnej hetmana polnego litewskiego [Wincentego Gosiewskiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wincenty_Aleksander_Gosiewski) (dzień po zwycięskiej [bitwie pod Prostkami](https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Prostkami)) miasto zostało totalnie zniszczone, a cały region złupiony i wyludniony. Na mocy postanowień [traktatów welawsko-bydgoskich](https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktaty_welawsko-bydgoskie) z 1657 Polska utraciła zwierzchnictwo nad regionem i miasto odtąd było częścią państwa [brandenbursko-pruskiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Brandenburgia-Prusy), przekształconego w 1701 w Królestwo Prus, by w 1871 zostać częścią Niemiec. W 1868 miasto uzyskało połączenie kolejowe z Królewcem, a w 1913 uruchomiono [Ełcką Kolej Wąskotorową](https://pl.wikipedia.org/wiki/Ełcka_Kolej_Wąskotorowa). Silne zniszczenia w czasie [I wojny światowej](https://pl.wikipedia.org/wiki/I_wojna_światowa). Szybka odbudowa i rozkwit gospodarczy po jej zakończeniu. W okresie międzywojennym siedziba [Konsulatu Polskiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Konsulat_RP_w_Ełku). W czasie [II wojny światowej](https://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_światowa) miejsce pracy przymusowej wielu obywateli państw okupowanych. Teren działania wywiadu Armii Krajowej. 24 stycznia 1945 opustoszałe miasto zdobyły wojska radzieckie (siły niemieckie mające bronić Ełku, wycofały się na chwilę przed pojawieniem pierwszych oddziałów Armii Czerwonej). Po zajęciu Ełku Czerwonoarmiści dokonali grabieży oraz umyślnego niszczenia budynków. Zniszczeniu uległo blisko 50% zabudowy. 6 kwietnia 1945 zdewastowane miasto zostaje przekazane administracji polskiej. Po wojnie Ełk był wyludnionym miastem powiatowym. 8 czerwca 1999 miasto odwiedził [Jan Paweł II](https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Paweł_II). W 2018 z okazji stulecia odzyskania niepodległości odsłonięto przed ratuszem pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego. Zabytki:* Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa – największy i najstarszy kościół Ełku, zbudowany w latach 1847–1850, pierwotnie ewangelicki, po 1945 katolicki. Katedra św. Wojciecha Biskupa i Męczennika – neogotycki kościół zbudowany w 1893. Zabudowania dawnego zamku krzyżackiego – ruiny zamku krzyżackiego wybudowanego na przełomie XIV i XV w. na wyspie Jeziora Ełckiego. Wieża ciśnień – jedna z najlepiej zachowanych wież ciśnień na Mazurach, wybudowana w 1895, eksploatowana do lat 70. XX wieku, obecnie siedziba Stowarzyszenia Mniejszości Niemieckiej „Mazury” w Ełku oraz Muzeum Kropli Wody. Kościół Chrześcijan Baptystów. Park Solidarności. Most na Jeziorze Ełckim. Budynek Szkoły Artystycznej. Budynek Sądu Rejonowego. Dawna szkoła muzyczna. Budynek Wyższego Seminarium Duchownego. Sala sportowa przy ul. Armii Krajowej. Parowozownia normalnotorowa. Ełcka Kolej Wąskotorowa. Poczta Główna w Ełku. Ratusz w Ełku.

Wieś:* --

Data wykonania zdjęcia:* 1918

Opis zdjęcia:* Zniszczony most w Ełku. Źródło

Zwycięzca losowania:* @serel

Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link

Fenomen

w Hydepark

23piorunów

A dlaczego właściwe Trump ma taki wielki problem z cenami paliw w USA? Z tego co wiem USA rafinuje dośc paliw by zaspokoić popyt wewnętrzny i jeszcze im starcza na eksport. Na wojnie z Iranem i na wysokich cenach zarabia magnateria amerykańska, co jest ważnym celem polityki prezydenta USA.
Gdyby amerykanom zależało na obniżeniu cen diesla to by albo wprowadzili regulację cen (jak u nas), albo obłożyli eksport paliw podatkami. Trampowi może zależeć odrobinę na pozorowaniu działań by nie przegrać wyborów połówkowych z kretesem, ale co do zasady mocniejsze dociśnięcie społeczeństwa przez korporacje jest OK.

Osobistość4piorunów

Poza tym sprowadzają tanią ropę z Kanady...

aaaa no tak Kanada wróg trzeba cła nałożyć xd

GURU8piorunów

@matips trump nie ma żadnego problemu z cenami paliw w USA. Wyborcy mają więc trump szuka na kogo zwalić winę żeby koledzy z partii nie miali pretensji o przewalenie wyborów.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Jak to klasycznie bywa w mikserach ręcznych, obrobiła mi się końcówka do podłączania nasadki miksującej. Z racji, że jest to małe AGD, czyli tzw sprzęt niskiego skomplikowania, nie ma wymogu zapewnienia części zamiennych do nich przez producentów. Generalnie wiele części można znaleźć, ale jakoś dziwnym trafem nie te które najczęściej się psują :v Na szczęście znalazł się na jednym z portali aukcyjnych dobry człowiek który w uczciwej cenie dorabia takie końcówki na drukarce 3D. 10 minut roboty i problem z głowy, ale było blisko zakupu nowego miksera xP
Szacuje się, że w UE rocznie do kosza trafia ponad 100mln sztuk małego AGD a nie mówiąc już o tym, że wiele takich zepsutych urządzeń ląduje w szafie czy piwnicy bo "przyda się". Jako, że małe AGD są nisko skomplikowane, ich cena musi być relatywnie niska, więc sam proces i materiały też są tanie. Dzięki temu mamy wyraźnie krótszy cykl życia. A przez to, że są tanie to nie opłaca ich się naprawiać w serwisach, gdyż robocizna i koszty ewentualnych części przewyższają koszt zakupu nowego sprzętu i koło się zamyka.

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Królu złoty, poratuj no usage, tak chociaż ze 2k tokenòw... strasznie mnie ciśnie...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Dobre wieści z Indii - już ich nie przybywa

Src: https://www.etnownews.com/news/indias-fertility-rate-falls-to-1-9-below-replacement-level-for-the-first-time-report-article-156158463

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

10piorunów

<-- Tag do obserwowania

Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*

Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*

O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez [hejto los*](https://hejto-los.pl/)

Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*

* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.

* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.

* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.

Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość albo nie wybiera i nic nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Nawiązując do tego wpisu, bo aż się zdziwiłem, że są ludzie, którzy nie wiedzą, do czego służy czwarty pedał w niektórych samochodach (° ͜ʖ °) Jestem tak stary, że pamiętem włącznik długich świateł w podłodze, którego też się obsługiwało nogą xD

https://www.hejto.pl/wpis/heheszki-samochody-motoryzacja-motoheheszki

Gruba ryba1piorunów

@Klamra niektóre samochody miały przycisk klaksonu na podłodze

Gruba ryba2piorunów

@Klamra heh, po przesiadce z Mercedesa na auto w automacie lewa noga mi przez miesiąc glupiała, bo nie dość że sprzęgła nie trzeba wciskać, to jeszcze po zatrzymaniu nie trzeba ręcznego nogą dławić.

Ręka lewa też odruchowo po uruchomieniu silnika sięgała po wajchę po lewej do ręcznego, nawet chyba dłużej ta pamięć mięśniowa mi się włączała niż ta w nodze.

Autem z długimi w podłodze nie jeździłem.

Choć rozwiązanie znam z filmików motobiedy czy zlomnika, to jednak pochodzenie z biedy przyczyniło się do wsiadnięcia w auto za kierownicę dopiero na szkole jazdy po dwudziestym którymś roku życia.

Choć z drugiej strony motocykl pierwszy miałem na gazinku, więc obsługa ssania była mi znana. Dla dzisiejszej młodzieży pewnie zagadką by to było na równi z guzikiem do świateł w podłodze :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (19)