cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
4piorunówRecenzje barterowe to niezły żart. Przecież taką opinię można napisać bez przeczytania książki. xD Opinię zanonimizowałem, żeby nie szkalować osoby, tylko podejście, które często widzę w mediach społecznościowych.
„Dziękuję Wydawnictwu za egzemplarz, który otrzymałam do zrecenzowania. Wywiązując się z umowy, z przyjemnością przedstawiam recenzję książki – wyjątkowego zbioru opowiadań napisanych przez autorów.
Lubię sięgać po antologie, ponieważ dają mi one wspaniałą okazję do poznania pisarzy, z których twórczością nie miałam jeszcze do czynienia. Ten zbiór jest niezwykle różnorodny: tematyka i gatunki literackie mocno się między sobą różnią, przez co jedne teksty przypadły mi do gustu bardziej, inne nieco mniej.
Całość wypada jednak zdecydowanie świetnie! Sam tytułowy motyw został rozpracowany w tak fascynujący sposób, że niejednokrotnie zaskoczyło mnie to, na jak wiele pomysłowych sposobów ludzki umysł może zinterpretować to pojęcie.
A ja się martwiłem, że mój tekst będzie słaby. xD
Cóż trochę "kazdy orze jak może "
@cyberpunkowy_neuromantyk dla mnie takie recenzje z automatu mają zero wartości i jak widzę je w newsfeedzie na LC, od razu przewijam dalej. Problem w tym, że większość współprac recenzenckich na LC jest nieoznaczona, konta takich recenzentów idzie poznać tylko po tym, że w przeczytanych są nowości tylko z obyczajowego i kryminalnego pulpu z ocenami 9-10/10.
Dla mnie też są bezwartościowe i nie dziwię się, że wydawnictwo postanowiło wysłać jedynie e-booki.
Aż przypomniała mi się afera, która wybuchła po tekście Konrada T. Lewandowskiego. xD
Pisarz Konrad T. Lewandowski krytykuje blogerki książkowe: „aroganckie grafomanki i ich tupeciarski elektorat”Zaczęło się od nieprzychylnej recenzji powieści "Ksin. Początek" wchodzącej w skład bodaj najbardziej znanego cyklu autora, jaką zamieściła na swoim bloguBooklips.pl













