Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Książki

Kategoria: Literatura

  • 826 członków
  • 9174 wpisy

Mistrz

w Książki

9piorunów

1295 + 1 = 1296

Tytuł: Atatürk. Twórca nowoczesnej Turcji

Autor: Jerzy S. Łątka

Kategoria: biografia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7976-377-1

Liczba stron: 367

Ocena: 8/10

Mustafa Kemal. Mąż stanu, bohater i symbol, który sam siebie kazał nazywać "Atatürk", czyli "Ojciec Turków". I nie jest to określenie na wyrost, gdyż stworzył on Turcję od podstaw. Jego osoba jest przedmiotem żywego do dzisiaj w tym kraju kultu, widocznego niemal na każdym kroku.

Mustafa urodził się w 1881 roku w kupieckiej rodzinie w Salonikach, której korzenie według różnych źródeł sięgają do Bośni lub Albanii. Od młodości związany z wojskiem, najpierw przez szkołę wojskową gdzie otrzymał drugie imię Kemal ("Dokonałość"), a następnie przez karierę w armii. Już w okresie szkolnym angażował się w działalność ruchów młodotureckich i antymonarchistycznych, czego skutkiem było zesłanie do Syrii. Przed I wojną światową uczestniczył w działaniach zbrojnych na terenie Imperium Osmańskiego, ale dopiero wybuch Wielkiej Wojny i walki o półwysep Gallipoli przyniosły mu sławę. Po zakończeniu wojny sprzeciwił się niekorzystnym warunkom pokoju narzuconym przez mocarstwa zachodnie i jawnie zbuntował się przeciwko władzom w Stambule, czego konsekwencją była tzw. wojna o niepodległość. Przeprowadził także zwycięską kontrofensywę przeciw Grecji, której ukoronowaniem było wyzwolenie Smyrny/Izmiru. Po podpisaniu porozumień pokojowych objął przywództwo kraju i przystąpił do bardzo głębokich reform społecznych, politycznych i religijnych, nie bojąc przy tym korzystać z metod iście dyktatorskich. Zmarł w 1938 roku.

Postacią Atatürka, mimo że już wcześniej mi nieobcą, zainteresowałem się mocniej w czasie wakacji w Turcji, czego skutkiem był zakup niniejszej pozycji. Niestety aktualna oferta rynku wydawniczego w Polsce nie rozpieszcza w tym temacie.

Omawiana książka nie jest typowo naukowym opracowaniem. Jest to raczej opowieść o człowieku i o wydarzeniach które go dotyczyły, dzięki czemu czyta się ją bardzo dobrze i szybko. Tworzy ona bogaty w detale zarys postaci, który można potem poszerzać dzięki bogatej bibliografii którą przytacza. Została ona napisana pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku, ale nie jest to odczuwalne. Zdecydowaniem polecam miłośnikom historii i Turcji.

Licznik : 13/12

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

11piorunów

1295 + 1 = 1296

Tytuł: Diuna

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Iskry

Format: książka papierowa

Liczba stron: 445

Ocena: 6/10

Uff, wreszcie udało mi się zmęczyć...

Wydanie z serii "Fantastyka-Przygoda" Iskier podzielone jest na dwa tomy. Pierwszy to głównie przedstawienie planety Arrakis i status-quo w 24 tysiącleciu. Fabularnie bardzo mnie wynudził, składa się głównie z dworskich intryg, spiskowania i zastanawiania się co ktoś powiedział czy zrobił i co to mogło znaczyć. Tom drugi rozpoczynający się wydaje się być dużo ciekawszy. Mamy w końcu pustynię, Fremenów z ich arcyciekawym wyposażeniem, no i w końcu pojawia się jakaś akcja, choć bardzo rozwleczona. Całość zamykają sążniste dodatki opisujące szczegółowo ekologię czy religię Diuny a także terminologia Imperium, w której znajdziemy odpowiedzi w razie niejasności.

Niestety, nie podeszła mi ta książka. Doceniam stworzenie niesamowicie rozbudowanego uniwersum, z własną religią, polityką i ekonomią, ale, no kurczę, jakoś ciężko mi się to czytało. Nie mogłem zupełnie się na niej skupić, myśli odpływały co chwilę. Postacie irytujące, sztuczne i pompatyczne, akcja rozwleczona i prowadzona jakoś tak maksymalnie zawile. Masa słów ale mało treści. Wkurzała mnie też ta cała pseudo-arabska otoczka i przeskoki fabularne (np. ) A gdy po raz tysięczny autor wstawiał te cytaty z zapisków księżniczki Irulan czy innych mądrych ksiąg miałem ochotę zgrzytać zębami. Moim zdaniem nic nie wnoszą do fabuły a tylko wybijają z rytmu. Poza tym, całe te dworskie intrygi, królowie i książęta czy walki na noże gryzą mi się ze światem przyszłości, ale czuję klimat, taki mariaż SF i fantasy. Cóż, może , ale mit Diuny upadł w moich oczach. Jak dla mnie Herbert stworzył genialny świat ale jak to mówią w korpo "nie dowiózł projektu" xD. Męczyłem ją ponad miesiąc i nie zamierzam raczej do niej wracać, a już tym bardziej nie sięgnę po kolejne tomy sądząc po recenzjach na tagu :smiley:

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Tytan1piorunów

@trixx.420 jeden z niewielu przypadków, gdzie filmy (ofc te Villenueve'a) są lepsze od książki.

Jedyne, co Herbert zrobił lepiej od reżysera, to wątek miłosny Paula i Chani, w filmie on irytował, bo nie dość, że Chani zagrała Zendaya Jedna Mina, to nie wiedzieć czemu z Chani zrobiono jedyną sceptyczną wobec działań Paula osobę. Imo ten film bardziej by zyskał, jakby to wątek Stilgara poprowadzić tak że na końcu gość orientuje się, ze swoim fanatyzmem stworzył potwora, a postać Chani zostawić tak jak w książce (no i zostawić słowa lady Jessiki "jesteśmy konkubinami, ale historia nazwie nas żonami").

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

9piorunów

Cytat na dziś:

Święty Gaj na razie nie wyglądał imponująco. Zwyczajny pagórek nad morzem, a po jego drugiej stronie sporo wydm. Okolica miała to szczególne piękno, które zachwyca tylko wtedy, gdy można opuścić je po krótkiej chwili podziwu i odjechać w inne miejsce, gdzie znana jest gorąca kąpiel i zimne drinki. Pozostawanie tutaj przez dłuższy czas mogło być tylko pokutą.

Terry Pratchett, Ruchome obrazki

Fenomen

w Książki

13piorunów

1294 + 1 = 1295

Tytuł: Akta Odessy

Autor: Frederick Forsyth

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Format: e-book

Ocena: 8/10

Kolejna świetna książka wpadła. Choć sam początek mocno średni - o mało co nie zrezygnowałem. Całe szczęście bo potem stopniowa akcja narastała a Rzadko się zdarza bym zarwał noc na dokończenie książki - ostatnie 40% wciągało i to mocno.

Zaskoczył mnie powód dla którego postanowił ścigać Roschmanna.

Jutro sobie porównam książkę do filmu.

Gruba ryba

w Książki

0piorunów

Spoiler:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 10.10.2026

Wydawnictwo IX wznowi powieść Dawida Kaina. "Za pięć rewolta" w sprzedaży w listopadzie 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.

Dwóch mężczyzn z przeciwnych krańców kapitalistycznego łańcucha pokarmowego: Sławek przebrany za hamburgera reklamuje sieć fast food, Tomek z kolei jest bogatym copywriterem faktów – wymyśla i symuluje wydarzenia dla portalu Szczersza Prawda. Sławek, szukając ucieczki od ponurej codzienności, trafia na spotkanie sekty, której członkowie przekonują go, że rzeczywistość jest więzieniem, a ludzkie ciała to cele z kości i mięsa. Tomek dowiaduje się, że w jego mieście ktoś popełnił autentyczną zbrodnię, pierwszą od lat. Czy jednak w świecie, gdzie wszystko zostało zasymulowane, coś takiego mogło się naprawdę zdarzyć?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

  

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada książkę o sławnej k... kobiecie. "Messalina. Życie i czasy najbardziej skandalicznej cesarzowej Rzymu" Honor Cargill-Martin ukaże się 24 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 424 strony, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Opowieść o Messalinie – trzeciej żonie cesarza Klaudiusza, jednej z najbardziej niesławnych kobiet rzymskiego świata



W przekazach rzymskich dziejopisarzy, takich jak Tacyt i Swetoniusz, Messalina jawi się jako wyrachowana i wyuzdana manipulatorka. Historie ich autorstwa – obejmujące opisy trwającego dobę erotycznego pojedynku z prostytutką – na stałe wpisały się w wyobraźnię zachodniej kultury. A jednak rzeczywiste losy Messaliny są o wiele bardziej skomplikowane.



Spoglądając zupełnie na nowo na tę jedną z najbardziej zniesławionych postaci kobiecych w historii starożytnej, Honor Cargill-Martin odnajduje kobietę inteligentną, pełną pasji i bezwzględną – kobietę, której udało się ugruntować własną pozycję w zdominowanym przez mężczyzn świecie rzymskiej polityki imperialnej. Zamiast stawiać sobie za cel „ratowanie” reputacji Messaliny, autorka przygląda się jej życiu w kontekście epoki, w której żyła, i nadaje ludzki wymiar jej biografii dotychczas ograniczanej przez wpływy wielkiej polityki oraz patriarchatu.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Cytat na dziś:

Victor zerknął na lśniące wałeczki na tacy zwisającej z szyi Dibblera. Pachniały apetycznie. Jak zawsze. A potem człowiek odgryzał pierwszy kęs i odkrywał, że Gardło Sobie Podrzynam Dibbler potrafił wykorzystać takie kawałki zwierzęcia, z których posiadania zwierzę nie zdawało sobie nawet sprawy. Odkrył bowiem, że z dostateczną ilością smażonej cebuli i musztardy ludzie zjedzą wszystko.

Terry Pratchett, Ruchome obrazki

Fanatyk

w Książki

20piorunów

1292 + 1 = 1293

Tytuł: Święto Karkonoszy

Autor: Sławek Gortych

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: audiobook

ISBN: 978-83-8449-219-2

Liczba stron: 446

Ocena: 7/10

O Boże, jaka dziwna książka. To nawet nie jest kryminał – skłaniałbym się raczej do stwierdzenia, że to przede wszystkim dramat. Dwie przeplatające się linie czasowe: jedna rozgrywa się na Ziemiach Odzyskanych świeżo po wojnie, druga również w Jeleniej Górze, ale w czasach współczesnych, gdzie nikt już nie traktuje tego miasta jako czegoś obcego.

Fabuła nie jest rewolucyjna, a sama zagadka kryminalna niezbyt skomplikowana, ale no właśnie... Książka traktuje o ogromnej powojennej niesprawiedliwości i jest niezwykle autentyczna w tym, co opowiada. Słucha się tego naprawdę ciężko i powiedziałbym, że wręcz depresyjnie. Niby to tylko książka, a wywołuje autentyczne emocje. Stąd jednak ocena 7, a nie 6. Może i nie było to nic odkrywczego, ale główny motyw okazuje się tak niewygodny, że powieść awansuje o oczko w górę. Fajna pozycja – zgłębiłem ją w ramach czytania książek górskich i szczerze polecam, jeśli ktoś lubi Karkonosze. Aczkolwiek przybijająca i w sumie bez szczęsliwego rozwiązania.

Lektor (Marcin Popczyński) bardzo dobry – 9/10.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

11piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiada dwa tomy serii Rodowody Cywilizacji. "Bóg starożytnego Izraela" Łukasza Niesiołowskiego-Spanò w księgarniach od 19 października, a "Kobiety włoskiego Renesansu" Meredith K. Ray 29 października 2026 roku. Wydania w twardej oprawie zawierają kolejno 352 i 336 stron, w cenie detalicznej 75 i 79 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Bóg starożytnego Izraela"

Monografia „Bóg starożytnego Izraela” to historyczna synteza opisująca religie i kultów starożytnej Palestyny w I tysiącleciu p.n.e. W przeciwieństwie do opracowań wychodzących od tekstu Starego Testamentu, książka jest ujęciem dziejów kultu Jahwe głównie w oparciu o źródła pozabiblijne. Biblia jest tu jedynie dodatkowym źródłem informacji. Historia Jahwe i jego kultu została ujęta w rozdziałach mówiących m.in. o imieniu Jahwe i przedstawiającej go ikonografii, miejscach kultu, świadectwach, kapłanach, prorokach oraz panujących wówczas władcach.

"Kobiety włoskiego Renesansu"

Książka przybliża sylwetki 25 kobiet, które odcisnęły swe piętno na Włochach okresu Odrodzenia, czy to jako wpływowe przedstawicielki najważniejszych rodów politycznych, czy to jako artystki: poetki, malarki, kompozytorki, sawantki, czy też jako osoby łamiące ograniczenia narzucane kobietom tamtej epoki. Oprócz postaci tak znanych, jak Lukrecja Borgia, Bona Sforza czy portrecistka Sofonisba Anguissola, autorka omawia biografie i osiągnięcia także innych kobiet, pokazując, jak ważne i różnorodne role odgrywały w życiu politycznym, społecznym i kulturalnym Italii tamtych czasów.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

     

Osobistość

w Książki

16piorunów

1291 + 1 = 1292

Tytuł: Bastiony Mroku

Autor: Robert Jordan, Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383353029

Liczba stron: 1128

Ocena: 8/10

Lektura niniejszego tomu była - aż ciężko w to uwierzyć - przyjemna, do tego nie przypominam sobie żadnych większych dłużyzn. Niemałe dokonanie przy książce na ponad 1100 stron.

Nastąpiło tu całkiem sporo rzeczowych konfrontacji, zarówno - co oczywiste - natury czysto batalistycznej, ale też personalnej - między osobami, które miały ze sobą jakieś sprawy do wyjaśnienia, przeważnie te z rodzaju uczuciowych, a od dłuższego czasu nie miały okazji do spotkania w cztery oczy czy choćby możliwości kontaktu.

Dwaj główni bohaterowie - tj. Perrin i Mat, bo Rand ma to już za sobą - przeżywają swoje bodaj najistotniejsze momenty i dokonują najdonioślejszych czynów przed rozpoczęciem Ostatniej Bitwy. U obu jest to właściwie zwieńczenie rozwoju ich postaci (choć pewnie jakiegoś epickiego asa na sam koniec z rękawa wyciągną) oraz ugruntowanie faktu, że nie są osamotnieni. Z chęcią napisałbym więcej, bo były to całkiem niezłe rozdziały, ale gdyby ktoś zdecydował się jednak na lekturę całej serii, to nie zamierzam psuć zabawy z najlepszymi tomami.

Chociaż wróć. Rozdziały 37. i 38. w piękny sposób splątują losy kilku ważniejszych postaci (w tym Perrina właśnie) i po mistrzowsku żonglują sensownymi zbiegami okoliczności, które kazały im się spotkać w tym konkretnym miejscu, w tym konkretnym czasie. Bohaterowie dają przy tym pokaz umiejętności wyuczonych na przestrzeni całej serii i jedynie w przypadku Gawyna czuć tutaj przesadę. Znowu. Wyczyny wspomnianego kowala natomiast są niesamowicie satysfakcjonujące, zwłaszcza w przedstawionej sytuacji.

Z czasem nauczyłem się jeszcze bardziej doceniać wątek Aludry i jej wynalazków (bo ten był dosyć intrygujący od samego początku), zwłaszcza mając na uwadze, że stanowią one niezwiązaną z Mocą bezpośrednią odpowiedź na seanchańską potęgę Damane.

Ogólnie znalazło się tu sporo niezłych fragmentów: część prologu poświęcona pewnemu doniosłemu wydarzeniu przedstawionemu tym razem z perspektywy Graendal rzuciła na nie nowe światło, natomiast ta o pogranicznikach na kilku ledwie stronach zawarła w sobie tonę emocji. Także i w tym tomie, tak jak w czwartym, znalazł się dłuższy epizod poświęcony Rhuiedan i jego właściwości ściągania wizji. Tym razem niosły one przekaz z drugiej strony spektrum czasu, a implikacje były chyba jeszcze bardziej druzgocące niż przy pierwszej okazji, a to o czymś świadczy. Niesamowicie podobały mi się też ustępy rozrzucone po całej książce poświęcone tułaczce Lana, jego siłowaniu się z przeznaczeniem i powolnemu godzeniu z niespodziankami napotykanymi na drodze.

W tym tomie bardziej niż w poprzednim wyraźniej zaznacza swoją obecność z deczka suchawy humor oraz większa bezpośredniość - czy nawet, rzekłbym, "współczesność" - w dialogach - niewątpliwa zasługa Sandersona, a pisząc "zasługa" widzę to jako stwierdzenie faktu, nie pochwałę.

A jeżeli chodzi o korektę, to dalej d⁎⁎a:

- z jakiegoś powodu przetłumaczony w poprzednim tomie jako Kurhan Natrina, w tym pozostał w oryginalnej formie tj. Natrin's Barrow.

- w jednym przypadku słowo "vital" w znaczeniu "istotne" przetłumaczono jako "żywotne". Niby może być, ale brzmi nienaturalnie.

- na jednej stronie wobec tej samej Aes Sedai używano imienia Myrelle i Mirelle.

- i masa literówek w innych imionach.

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Cytat na dziś:

Zebrał się niewielki tłumek. Niewielkie tłumki w Ankh-Morpork zbierają się bardzo łatwo - wśród mieszkańców miasta można znaleźć najznakomitszych gapiów we wszechświecie. Chętnie oglądaliby wszystko, zwłaszcza jeśli istnieje szansa, że ktoś w zabawny sposób dozna krzywdy.

Terry Pratchett, Ruchome obrazki

Lider

w Książki

28piorunów

Nowa zabawka - Xteink X4

Gruba ryba1piorunów

@WujekAlien spoko zabawka. Zastanawiałem się nad 3, ale ostatecznie uznałem, że to nie dla mnie 😅

Gruba ryba1piorunów

@WujekAlien zamysł był przypiąć to za telefon. Ale po przemyśleniu tego pomysłu, postanowiłem wgrać appke do czytania na telefon i tyle xD

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Książki

16piorunów

1290 + 1 = 1291

Tytuł: Sprostowanie

Autor: Renee Knight

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: ebook

Liczba stron: 304

Ocena: 6/10

To jest bardzo dziwna książka. Do jej przeczytania zachęcił mnie serial na Apple TV+, ale nie wiem, czy lektura zachęca do obejrzenia serialu.

Mamy małżeństwo, w teorii szczęśliwe, które ma syna, w teorii zajętego podróżowaniem i cieszeniem się życiem. Problem polega na tym, że to wszystko jest fasadą, a gdy główna bohaterka znajduje w domu książkę, której fabuła do złudzenia przypomina jej życie i pewne wydarzenia z dawnych wakacji, fasada się rozbija w drobny mak, a małżeństwo przechodzi ogromny kryzys, a później kolejny i kolejny. Przeszłość wychodzi na jaw, ale nie cała, a historia ma mnóstwo luk i przemilczeń.

Książka nie daje nam polubić bohaterów, bo gdy ich poznajemy każde żyje w swojej bańce/strefie komfortu, a później oglądamy ich, gdy pod przymusem muszą je opuścić i wychodzi z nich prawdziwe oblicze.

Romas, śmierć, zagrożenie życia, a może coś jeszcze, bardzo wiele tych emocji, przemilczeń i kłótni na przestrzeni 300 stron. A do tego książka wolno się rozpędza, co sprawia, że w pewnym momencie leci na łeb na szyję, żeby się wyrobić ze wszystkim przed końcem. Bohaterowie ze sobą nie rozmawiają, książka prawie nie ma dialogów, większość informacji poznajemy ze wspomnień po latach i ze słyszenia.

Czuć, że jest to debiut i jeszcze brakuje autorce niezbędnego wyczucia tempa, które znacznie utrudnia odbiór lektury.

Raczej nie mogę polecić, na pewno nie jest to dobra książka dla kogoś, kto oczekuje thrillera, tym bardziej kryminału. Nie jest to literatura piękna, bliżej jej do obyczajowej, ale za dużo tu poplątania gatunków i prób ukrycia o czym ta książka jest.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 189/128

Fenomen1piorunów

@WujekAlien od siebie dodam że serial oparty na tej książce jest więcej niż poprawny i ogląda się go z przyjemnością.
Książki nie czytałem.

Lider1piorunów

@Astro właśnie datego się zastanawiam, bo książka ma zadatki na bycie świetnym serialem, czuć, że tu zabrakło stron na całą historię, a w serialu i kilku odcinkach powinna się lepiej prezentować.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

26piorunów

Cytat na dziś:

Kwestor zawahał się. Z bibliotekarzem zawsze był ten sam kłopot. Wszyscy tak się do niego przyzwyczaili, że nie mogli już sobie przypomnieć, kiedy Biblioteką nie kierowała małpa o żółtych kłach, obdarzona siłą trzech mężczyzn. Jeśli nienormalne trwa dostatecznie długo, staje się normalnym. Tylko że kiedy trzeba było coś wyjaśnić osobom trzecim, brzmiało to dziwnie.

Terry Pratchett, Ruchome obrazki

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Port zapowiada historyczną nowość. "Weimar. Życie na krawędzi katastrofy" Katji Hoyer w księgarniach od 14 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 640 stron, w cenie detalicznej 104,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Położony w sercu Niemiec Weimar przez dekady był symbolem kultury, sztuki i intelektualnej tradycji. To tutaj tworzyli Goethe i Schiller, tutaj narodził się Bauhaus, a po klęsce I wojny światowej właśnie temu miastu powierzono rolę kolebki niemieckiej demokracji. Jednak Weimar stał się również miejscem, w którym naziści po raz pierwszy zdobyli realną władzę – początkiem drogi prowadzącej Adolfa Hitlera do totalitarnego triumfu.

W swojej fascynującej książce Katja Hoyer pokazuje historię Republiki Weimarskiej z zupełnie nowej perspektywy: przez losy jednego miasta i jego mieszkańców. To opowieść o wielkiej polityce i codziennym życiu, o artystycznym rozkwicie i narastającym radykalizmie, o zwykłych ludziach, którzy krok po kroku oswajali się z ekstremizmem.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

  

Lider

w Książki

16piorunów

1289 + 1 = 1290

Tytuł: Zgodnie z planem

Autor: Lee Child

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 416

Ocena: 5/10

Dawno nie było Reachera, więc lecimy z kolejnym.

Tym razem jedna z najsłabszych książek serii, której nawet Zadura nie potrafił uratować w audiobooku.

Fabularnie: Reacher znowu wysiada z autobusu w małym miasteczku, ale tym razem nic go tu nie ściągnęło, a jedynym powodem, dla którego wysiadł na przystanku, był starszy pan, z grubym plikiem gotówki, którego śledził niedoszły przestępca również pasażer tego samego środka lokomocji. Wysiedli w trójkę: dziadek pierwszy, złodziej drugi, Reacher trzeci. Gdy doszli już na miejsce kradzieży Jackowi udało się ją udaremnić, ale starszy pan się przewrócił i zwichnął nogę, przez co nie może dalej iść sam.

Starszy pan i jego żona zapożyczyli się już gdzie mogli, a ostatnią deską ratunku był lichwiarz gangu. Gdy starszy pan opowiedział Reacherowi na co mu potrzebne te pieniądze, ten postanowił mu pomóc i dostarczyć ostatnią ratę długu. Niestety jak to Reacher spierdolił sytuację jescze bardziej, przez co starsze małżeństwo po za chorobą córki, ma na głowej również wojnę lokalnych gangów o wpływy w mieście.

I tu się pojawił pierwszy powód, dla którego książka jest tak słaba. Reacher z zimną prezycją eliminuje - uśmierca - kolejnych członków dwóch rywalizujących gangów ze wschodniej Europy. Oni myślą, że za eliminacją toważyszy stoi drugi gang, więc dodatkowo mordują kolejnych, aż w pewnym momencie licznik śmierci przekracza 20 i nie chce mi się więcej liczyć. Metody te są tez dość rzeźnickie, od postrzału w autcie, przez zgniatarke auto, po podpalenie ludzi żywcem.

Miałem wrażenie, że Childowi się trochę pomyliły serie, bo Reacher raczej zawsze kojarzył mi się z człowiekiem, który najpierw walczy wręcz, a jak absolutnie nie ma wyjścia, zabija. Tu lecimy z przykazaniem: nie zabijaj, jak z luźną sugestią w samouczku do pominięcia klikając spację.

Nie tak wyobrażałem sobie pomoc staruszkom w problemach finansowych. Wątek amerykańskiej służby zdrowia też średnio tu zagrał, bo zamiast bać sie o życie dziewczyny, widziałem lekarza z terminalem płatnczym przy szpitalnym łóżku.

Jeden z najsłabszych, o ile nie najsłabszy tom serii, a co gorsza, kolejny tom i następne są już napisane przez Lee, do spółki z jego bratem Andrew, co nie zwiastuje nic dobrego.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 187/128

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

15piorunów

1288 + 1 = 1289

Tytuł: Niecodzienne przypadki Denny’ego Vossa

Autor: Holly Kennedy

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Albatros

Format: ebook

Liczba stron: 416

Ocena: 8/10

Ciekawa odskocznia od cięższych tematów, fantasy i kryminałów.

Książka o chłopcu, choć powinienem powiedzieć mężczyźnie, bo bohater ma 30 lat, który popada w dziwne tarapaty głównie dlatego, że jest opóźniony w rozwoju i nie do końca rozumie otaczający go świat. Denny jest praktycznie samodzielny, ma pracę, znajomych, rodzinę, ale nie radzi sobie z pewnymi emocjami, co często kończy się ucieczką do własnego świata i śpiewaniem motywu z Toy story ("Ty druha we mnie masz"), jako formie uspokojenia.

Denny jest opóźniony od urodzenia, wychowywany przez swoją mamę, którą nazywa babcią ze zwględu na jej podeszły wiek. Jego wiernym kompanem jest głuchy i ślepy pies George, a zwierzęta nazywane ludzkimi imionami i nazwiskami wpędzą Denne'go w niejedne kłopoty.

Numerem, który często się przewija w książce jest 72 - IQ naszego protagonisty, które jest jednocześnie wadą, jak i zaletą, bo gdyby wynosiło 70 lub mniej, Denny mógłby być traktowany zupełnie inaczej, a tak za swoje zachowanie kilkukrotnie trafia do więzienia. W tym raz za morderstwo, którego nie popełnił, ale nie umie się z niego wytłumaczyć, a jego adwokatka broni go w swojej pierwszej w życiu sprawie sądowej.

Książka jest zabawna/humorystyczna, ale zostawia z pewną refleksą na temat życia osób niepełnosprawnych umysłowo i tego, jak społeczeństwo jest gotowe na ich odmienność.

Przyjemna krótka lektura, na około 3-4 godziny czytania, ale moim zdaniem warto. Polecam :)

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

23piorunów

1287 + 1 = 1288

Tytuł: Zderzenie z rzeczywistością. Jak przetrwać bolesne ciosy od życia i się po nich podnieść

Autor: Russ Harris

Kategoria: Psychologia

Wydawnictwo: Gdań­skie Wy­daw­nic­two Psy­cho­lo­gicz­ne

Format: ebook

ISBN: 978-83-7489-988-8

Liczba stron: 292

Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 16/30

Książka z gatunku self-help zawierająca szereg technik mentalnych przydatnych w przypadku zderzenia z rzeczywistością – czyli traumy bądź trudnego okresu w życiu. Autorem książki jest Russ Harris największy popularyzator ACT (Terapia akceptacji i zaangażowania) – nurtu trzeciej fali terapii CBT (Terapia poznawczo-behawioralna).

Techniki zawarte w książce opierają się na uważności, oraz akceptacji zarówno trudnych zdarzeń jak i stanów emocjonalnych z nimi związanych. Jest w niej również poruszony temat celów, pragnień i wartości. Całość jest niczym innym jak uwspolcześnionymi, uproszczonymi, zmiękczonym i przystosowanymi na potrzeby chwili i natychmiastowego zastosowania technikami stoickimi. Nie jest to niczym zaskakującym, gdyż cały nurt CBT przez co i ACT mają swoje korzenie w stoicyzmie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

16piorunów

1286 + 1 = 1287

Tytuł: Koszmary i fantazje

Autor: H. P. Lovecraft

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: SQN

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363248864

Liczba stron: 384

Ocena: 6/10

Bardzo różnorodny zbiór listów i esejów Lovecrafta, w którym można znaleźć opinie na temat twórczości innych pisarzy, fragmenty opowiadań "mistrza horroru", opisy jego snów, a także trochę poglądów pisarza na temat polityki(na szczęście niewiele tego) oraz religii.

Muszę przyznać, że w całym zbiorze jeden list wybija się mocno ponad resztę, jest to list do Roberta Howarda, w którym Lovecraft zajmuje się historią amerykańskiego stanu Massachusetts i mrocznymi opowieściami o tamtejszych kultach, czarownicach itp. W tym był zdecydowanie najlepszy i gdyby cała książka składała się z jego opowieści o mitach i legendach, pewnie spokojnie dałbym 10/10.

Reszta oczywiście nie jest taka zła, potraktowałem tą pozycję m.in. jako dobry sposób na poznanie preferencji czytelniczych pana Lovecrafta(szkoda, że finalnie polecajek było mało, jedynie w pierwszej części książki). Machen, Blackwood, Smith, znalazło się tutaj kilka nazwisk wartych bliższego zapoznania się.

Esej o wyższości kotełów nad psowatymi to kolejna z rzeczy, które wyróżniają ten zbiór(na miejscu piesolubów mógłbym poczuć się urażony tekstem, na szczęście jestem kociarzem). Są też pomysły na kolejne opowiadania, niektóre zrealizowane, niektóre porzucone, a także takie, które finalnie wykorzystał inny autor po dorwaniu się do pomysłów Lovecrafta( głównie August Derleth).

Są i słabsze części zbioru, najgorsza część to zdecydowanie opis podróży po zachodnich terenach USA, który autor "upiększył" językiem używanym w wieku XVIII. Stawiam, że musiała to być fajna zabawa dla Lovecrafta, dla mnie było to męczące doświadczenie. Podobnie rzecz się ma z innym esejem, w którym Lovecraft postanowił wymienić wszystkie domy zamieszkiwane przez Poego, zgroza.

Finalnie było warto dla kilku perełek z tego zbioru.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz