Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Książki

Kategoria: Literatura

  • 822 członków
  • 8785 wpisów

GURU

w Książki

25piorunów

549 + 1 = 550

Tytuł: Nowoczesny trening funkcjonalny

Autor: Michael Boyle

Kategoria: sport

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375797169

Liczba stron: 265

Ocena: 7/10
Prywatny licznik: 9/30

Książka dedykowaną dla osób które chcą treningiem siłowym wzmocnić się pod swoją "docelową" dyscyplinę i równoważnie się rozwijać siłowo. Bo jak wiadomo, jesteśmy tak silni, jak nasze najsłabsze ogniwo.

Głównie szukałam tu informacji o pliometrii i ją znalazłam.

Autor ma całkiem dobre podejście, choć nie ze wszystkim w 100% się zgadzam. Jeśli ktoś się gubi w rozwoju na siłowni a zależy mu na takim zrównoważonym rozwoju całego ciała - może tu się odnaleźć.

Sporo zdjęć, wyjaśnień do danych ćwiczeń (jak i progresji i regresji danego ćwiczenia) oraz dostęp do nagrań wideo.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba3piorunów

@Trypsyna ale okładka to powinna zostać ocenzurowana za brutalność

Gruba ryba1piorunów

@Trypsyna no za bułgary - jedno z najbardziej sadystycznych ćwiczeń

GURU2piorunów

@saradonin_redux też ich kiedyś nie cierpiałam, aktualnie są moim ulubionym ćwiczenie unilateralnym na nogi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba0piorunów

@Trypsyna o matko :open_mouth:

mi zawsze lepiej leżała wersja odwrotna tzn. przednia noga wyżej np. na grubym talerzu

Gruba ryba1piorunów

@saradonin_redux tylko bułgary z deficytem

żartuję

każdą wersję bułgarów dość szybko wywalałem z planu. dla człowieka z kiepskim poczuciem równowagi i relatywnie słabym chwytem to ćwiczenie jest niewykonywalne. wolę sobie spokojnie klepać full squaty

Gruba ryba0piorunów

@saradonin_redux przez jakiś czas robiłem zerchery, ale przy większych ciężarach już sam chwyt był ograniczający i problem był z przećwiczeniem właściwych mięśni.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Książki

22piorunów

548 + 1 = 549

Tytuł: Narodziny Bohatera

Autor: Jin Yong

Kategoria: wuxia

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 542

Ocena: 9/10

“Jeśli tylko w grę wchodziła sprawiedliwość, to czymże było poświęcenie własnego życia?”

Kilka(naście?) lat temu przeżywałem fascynację kinem dalekowschodnim, głównie koreańskim i hongkońskim. Wówczas zetknąłem się z wuxia - popularnym nurtem zarówno literackim jak i filmowym w Chinach i Hong Kongu. Są to historie opowiadające o losach mistrzów sztuk walki często obdarzonych nadzwyczajnymi zdolnościami, ignorujących prawa fizyki. Ojcem tego gatunku w kinematografii jest Tsui Hark - reżyser, scenarzysta i producent znany m.in. z takich klasyków jak “Dao” z 1995 roku, czy serii “Dawno temu w Chinach” z Jetem Li. Mniej popularną, przynajmniej w Polsce, jest trylogia o “Swordsman” o Dongfang Bubai, dla której inspiracją była powieść “The Smiling, Proud Wanderer” autorstwa niejakiego Louisa Cha Leung-yung. Natomiast jedynym tytułem tego autora dostępnym w języku polskim były właśnie “Narodziny Bohatera” opublikowane pod pseudonimem Jin Yong.

Ale do rzeczy.

Niech nikogo nie zmyli reklama na okładce, to nie jest żaden chiński “Władca pierścieni”, tylko wuxia pełną gębą. Książka trzyma się konwencji wręcz perfekcyjnie. Fikcyjne wydarzenia wplecione zostały w tło historyczne średniowiecznych Chin i Mongolii, a dokładniej w czasy panowania dynastii Jin na północy (1115–1234) oraz Song na południu (960–1279). Na szczęście w przypisach zawarto objaśnienia dotyczące licznych wydarzeń i postaci historycznych oraz niektórych elementów kulturowych.

Narracja może wydać się zbyt gwałtowna i chaotyczna dla europejskiego czytelnika, ale to też jest specyfika gatunku wynikająca z różnic kulturowych i odmiennego systemu wartości. Narodziny Bohatera są opowieścią o zdradzie, zemście i honorze, jednak nacisk położony jest na zupełnie inne elementy. Czas często staje w miejscu aby wspomnieć wydarzenia z przeszłości, chwalebne bitwy, dawnych mistrzów czy szkoły walki. Honor jest wszystkim, a raz dane słowo napędza całą fabułę opowieści. Dobro vs zło zastąpione zostaje przez lojalność vs zdrada. Magią nie są kule ognia, tylko nadprzyrodzone umiejętności wypracowane przez lata treningu tajemnych technik. Nie mogło oczywiście zabraknąć dramatycznych pojedynków barwnych postaci o niezwykłych umiejętnościach i testów “wewnętrznej siły”. W tym świecie walki nie są jednak realistyczne, gdyż nie stanowią wyłącznie narzędzia przemocy, a stają się formą sztuki, co podkreślają malownicze nazwy stosowanych technik np. “cios jadowitego smoka wylatującego z jaskini”, “biała rosa przekraczającą rzekę”, “jesienny wiatr zamiatający liście”, czy “dym z kadzidła unoszący się w niebo”. Hołdując formie gdzieniegdzie wplecione zostały również elementy poezji i humoru.

Dawno nie wciągnąłem żadnej powieści z taką lekkością (to zapewne zasługa “techniki lekkiego ciała” hehe) bawiąc się przy tym wybornie. Jeśli komuś podobały się dwie pierwsze części “Swordsmana” lub “Dao” Tsui Harka, poetycki “Hero” z Jetem Li (do dziś chyba najpiękniejszy wizualnie film jaki miałem przyjemność oglądać) albo nawet skrojony pod zachodniego widza “Przyczajony tygrys, ukryty smok” to również i tą ksiązkę serdecznie polecam.

- książka autora z Dalekiego Wschodu - spośród kilku posiadanych pozycji pasujących do tej kategorii chciałem wybrać coś baaardzo azjatyckiego i chyba bardziej się nie dało

Inspirator1piorunów

Pod kątem literackim polecam też gatunki bardziej fantastyczne, ale wywodzące się z Wuxii - czyli Xianxia (仙侠) i Xuanhuan (玄幻).

Pierwszy rozszerza "fantastyczność" świata z mistrzów sztuki walk na "magiczne" ścieżki poszukiwania nieśmiertelności wywodzące się z taoizmu i buddyzmu - dla chętnych spróbowania polecam Er Gena i jego "I Shall Seal the Heavens" (jak lubisz pozytywnych bohaterów) oraz "Renegade Immortal" (jak lubisz bohaterów którzy mają swoje zasady i się w tańcu nie pi⁎⁎⁎⁎lą).

Drugi, robi to samo - tylko zrywając z tradycją i traktując tradycję jako sugestię to wymyślenia własnych założeń, luźno inspirowanych chińską mitologią (albo i nie, bo sporo też czerpie pomysły z "zachodniego" fantasy, krzyżując je z typowymi dla Chin formami). Tutaj ciężko wymienić jakieś "wejściówki" bo tematyka jest duuużo szersza, ale od siebie mogę polecić "Coiling Dragon" Wo Chi Xi Hong Shiego (dosłownie "I eat tomatoes", pseudonimy literackie niektórych autorów to jazda bez trzymanki), "Lord of Mysteries" Ai Qian Shui De Wu Zei (Cuttlefish That Loves Diving, mówiłem że jazda bez trzymanki), "Warlock of the Magus World" Wen Chao Gonga (ale tylko jak nie przeszkadza Ci książka z perspektywy złola w której dobro nie wygrywa) czy "Douluo Dalu"/"Soul Land" Tang Jia San Shaoego.

Tylko muszę nadmienić że większość z nich jest dostępna w formie WebNoveli które są popularną formą w państwie środka - przez co czytanie na papierze raczej nie wchodzi w grę. I to będzie czytanie po angielsku bo z ograniczonymi wydaniami papierowymi, nie ma też zbytnio tłumaczeń na inne języki. Także byłaby to raczej lektura na tablecie/telefonie/czytniku. Swoją drogą większość Wuxii też jest w takiej formie, a nie na papierze - bo cenzorzy luźniej traktują mniej tradycyjne twory niż drukowane książki.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

38piorunów

546 + 1 = 547

Tytuł: Atomowi. Testy nuklearne na ludziach

Autor: Łukasz Dynowski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Agora

Format: e-book

Liczba stron: 288

Ocena: 8/10

To reportaż, który zamiast skupiać się na technologii czy polityce, oddaje głos ludziom - żołnierzom i cywilom, którzy faktycznie znaleźli się w samym centrum prób nuklearnych. Dynowski prowadzi czytelnika przez miejsca takie jak Nevada, atol Bikini, Nowa Ziemia czy Kiribati, pokazując nie tylko przebieg testów, ale przede wszystkim ich skutki dla zwykłych ludzi. To historia weteranów wysyłanych w stronę wybuchów, mieszkańców żyjących pod radioaktywnymi chmurami i rodzin, które przez pokolenia mierzyły się z konsekwencjami tych eksperymentów

Największą siłą książki jest jej perspektywa. To nie jest "wielka historia" zimnej wojny, tylko opowieść o tym, jak decyzje podejmowane na najwyższych szczeblach krajowych przekładały się na konkretne życie i zdrowie ludzi. Szczególnie mocno wybrzmiewa fakt, że wielu z nich brało udział w testach bez świadomości realnych konsekwencji - wykonywali rozkazy albo po prostu żyli w miejscach, które znalazły się na drodze radioaktywnego opadu. Oczywiście możemy próbować bronić rządy, że nikt nie znał konsekwencji i po to były testy, żeby je zrozumieć, ale to tym badziej nadaje książce bardzo ciężki, momentami wręcz przytłaczający wymiar.

Podobało mi się też to, że Dynowski dobrze balansuje między historią a reportażem. Mamy tu tło - Projekt Manhattan, wyścig zbrojeń, napięcia zimnej wojny - ale to wszystko jest tylko ramą dla ludzkich historii. Dzięki temu książka działa bardziej emocjonalnie niż klasyczne opracowanie historyczne i zostaje w głowie na dłużej.

To dla mnie bardzo solidne wprowadzenie do tematu. Pokazuje różne miejsca, różne grupy ludzi i różne konsekwencje testów nuklearnych, dzięki czemu daje szeroki obraz problemu. Jednocześnie nie jest to książka wyczerpująca temat - raczej dobry punkt wyjścia, który zachęca, żeby dowiedzieć się więcej. Bardzo dobry reportaż, który uświadamia, jak wysoką cenę za "postęp" i "bezpieczeńśtwo" zapłacili ludzie, o których często się nie pamięta.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU4piorunów

Sprawdzę, bo mi mignęło na liście, a nie spodziewałem się tak dobrej oceny. :smiley:

Lider3piorunów

@Dziwen Mi się podobało, ale tak jak napisałem, ta książka to tylko punkt wyjścia.
Właściwie nie ma tu nic o radzieckich testach po za Tzar bombą, ale też jest wspomniana tylko jako straszak i nie ma relacji rosjan biorących udział w jej tworzeniu czy testowaniu. Może po prostu nie ma i nie było dostępu do tych ludzi i informacji.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

21piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Literackie przedstawia nowość historyczną. "Wenecja. Niezatapialna" Jonathana Keatesa w księgarniach od 6 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 608 stron, w cenie detalicznej 119,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

1600 lat Wenecji w jednym tomie. Monumentalna biografia miasta, które stało się symbolem miłości, dekadencji i sztuki. Aż 60 ilustracji, zdjęć i map! Takiego wydania jeszcze nie było!



Z wysokości Kolumny św. Marka skrzydlaty lew z otwartą księgą, symbol Wenecji, patrzy na miasto, którego burzliwe dzieje tworzą jedną z najstarszych, a jednocześnie najbardziej wyrafinowanych i inspirujących opowieści przynależnych europejskiej kulturze i cywilizacji. Weneccy kupcy, niepodzielni władcy mórz i przebiegli dyplomaci, przez wieki dyktowali światu nie tylko ceny pieprzu, jedwabiu czy złota, ale i kanony piękna, styl życia, prawo oraz kierunki globalnej polityki, a to w sposób zazwyczaj mało przyjazny wobec bliższych i dalszych sąsiadów. I podczas gdy tłumy zachwyconych artystów, myślicieli, marzycieli, a także zwykłych hedonistów ciągnęły nad Canal Grande, aby chłonąć magiczną atmosferę miejsca, liczebniejsi jeszcze wrogowie i rywale oddawali się pragnieniu, by rzucić Wenecję na kolana, upokorzyć, splądrować i ukarać – za pychę, chciwość, bezwzględność.



W jaki sposób krucha metropolia na wodzie przetrwała pośród rozlicznych zagrożeń, targana własnymi namiętnościami i wewnętrznym niepokojem? Czy narażona na zmiany klimatu, zadeptywana przez turystów i wyludniająca się Wenecja także tym razem wymknie się ze śmiertelnej pułapki? Zestawiając romantyczny mit, czarną legendę oraz przełomowe wydarzenia z długiej historii Wenecji, brytyjski historyk Jonathan Keates wciąga nas w błyskotliwą narrację łączącą tajemnicę, przygodę i twarde rachunki.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Cytat na dziś:

[Totalna Wojna Taumaturgiczna]

Naturalnie, nie było w niej żadnych sojuszy, stron, układów, litości ani zawieszenia broni. Nieba zwijały się, a morza kipiały. Grad huczących kuł ognistych zmieniał noc w dzień, co było uczciwe, jako że powstałe w wyniku tych działań chmury czarnego dymu zmieniały dzień w noc. Krajobraz wznosił się i opadał niczym kołdra w sypialni nowożeńców. Sama osnowa przestrzeni była wiązana w wielowymiarowe supły i tłuczona kijankami o płaskie kamienie na brzegu Rzeki Czasu.

Terry Pratchett, Czarodzicielstwo

Fanatyk1piorunów

Krajobraz wznosił się i opadał niczym kołdra w sypialni nowożeńców

Piękne

Fanatyk2piorunów

@CzosnkowySmok No udał mu się ten fragment :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

28piorunów

545 + 1 = 546

Tytuł: Dzieci

Autor: Milena Marković

Kategoria: poezja

Wydawnictwo: Warstwy

Format: e-book

ISBN: 978-83-67186-34-6

Liczba stron: 164

Ocena: 8/10

Autorka opowiada o swoim dzieciństwie i młodości w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w Belgradzie. Tworzy poetycką mapę powiązań rodzinnych, traum, bólu, trosk, straconych szans i rozlicza się ze sobą i swoimi uczuciami.

Polecam!

Lider

w Książki

21piorunów

544 + 1 = 545

Tytuł: Dom

Autor: Michael McDowell

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Albatros

Format: e-book

Liczba stron: 272

Ocena: 8/10

Trzeci tom sagi Blackwater wyraźnie zmienia ton całej historii. Po dwóch częściach, które były bardziej obyczajową kroniką rodziny Caskeyów z ledwie zarysowanym elementem niesamowitości, "Dom" w końcu idzie w stronę pełnoprawnego horroru. Relacje rodzinne nadal są ważne, ale tym razem to, co ukryte pod powierzchnią - natura Elinor i związane z nią zjawiska - zaczyna wychodzić na pierwszy plan. Atmosfera gęstnieje, a czytelnik dostaje w końcu więcej konkretów dotyczących tego, z czym tak naprawdę ma do czynienia.

Największą zaletą tej części jest właśnie to przesunięcie akcentów. W końcu pojawia się groza - nie tylko sugerowana, ale realnie obecna (wręcz namacalna) w wydarzeniach i zachowaniach bohaterów. McDowell zaczyna odsłaniać karty, pokazując bardziej nadprzyrodzoną stronę historii, co świetnie współgra z tym, co było wcześniej tylko delikatnie sygnalizowane. Tytułowy dom zaczyna żyć własnym życiem, sprawiając, że horrorowy element zyskuje kolejny wymiar. Całość sprawia, żę książka zyskuje zupełnie nową energię i dużo bardziej angażuje czytelnika.

Jednocześnie czuć, że tym razem warstwa horrorowa wypada lepiej niż obyczajowa. Relacje rodzinne i konflikty nadal są obecne, ale momentami wydają się mniej interesujące niż to, co dzieje się obok w sferze nadnaturalnej. To trochę odwrócenie sytuacji z poprzednich tomów, gdzie to właśnie saga rodzinna była na pierwszym planie.

To zdecydowanie najmocniejsza część serii do tej pory - taka, która w końcu spełnia obietnicę ukrytą w pierwszych tomach i pokazuje, dokąd ta historia naprawdę zmierza. Nie mogę się doczekać 4 tomu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU3piorunów

Ja gdy widzę ile książek jesteś w stanie z uwagą ukończyć dziennie/tygodniowo. xD

Lider2piorunów

@Dziwen coś kosztem czegoś, albo czytanki, albo filmy/seriale/gry itd ;)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

23piorunów

543 + 1 = 544

Tytuł: The Hook and The Eye

Autor: Raymond Benson

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Format: audiobook

Liczba stron: 368

Ocena: 8/10

Ta książka to świetny przykład na to, jak można rozwijać znane uniwersum bez ciągłego kręcenia się wokół tej samej postaci. Zamiast kolejnej przygody Bonda dostajemy historię Felixa Leitera - byłego agenta CIA, który przez lata funkcjonował trochę w cieniu 007. Tym razem to on trafia na pierwszy plan, a fabuła pozwala lepiej poznać jego przeszłość, sposób działania i motywacje. To wciąż szpiegowska intryga z akcją, zagrożeniem i operacjami specjalnymi, ale opowiedziana z innej perspektywy - bardziej kameralnej, mniej ikonicznej.

Bardzo ciekawie wypada też umiejscowienie tej historii w czasie. Benson osadza ją w klasycznej osi wydarzeń znanej z książek Iana Fleminga - pomiędzy "Żyj i pozwól umrzeć" a "Diamenty są wieczne". Dzięki temu czujemy, że to nie jest oderwany spin-off, tylko realne rozszerzenie świata Bonda, które wypełnia lukę gdzieś obok głównej historii. To nie jest opowieść zamiast Bonda, tylko obok niego i to działa zaskakująco dobrze.

Kluczowy jest tu jednak sam Felix Leiter i moment, w którym go poznajemy. To już nie jest ten sam bohater, którego znamy jako partnera Bonda. Po wydarzeniach z wcześniejszych książek jest fizycznie okaleczony, funkcjonuje z protezami i próbuje odnaleźć się na nowo poza strukturami CIA. W tej odsłonie jest bardziej ludzki, mniej niezniszczalny, a przez to ciekawszy. Widać, że to człowiek po przejściach - nie tylko fizycznych, ale też psychicznych, który musi na nowo zdefiniować swoją rolę w świecie.

To właśnie ten aspekt najmocniej wyróżnia książkę. Zamiast typowej historii o superagencie, dostajemy opowieść o kimś, kto nadal jest skuteczny, ale działa z innym bagażem doświadczeń i ograniczeń. Momentami bliżej temu do klimatu noir niż klasycznego Bonda - mniej tu spektaklu, więcej pracy u podstaw, decyzji i konsekwencji.

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to właśnie do tego, że momentami książka trzyma się jednak bezpiecznych ram gatunku i nie zawsze wykorzystuje w pełni potencjał tej bardziej ludzkiej historii. Ale nawet wtedy czyta się ją bardzo dobrze - głównie dzięki temu, że autor naprawdę rozumie, czym jest to uniwersum i jak można je rozwijać.

To naprawdę udane rozszerzenie świata Bonda, które pokazuje, że czasem najciekawsze historie kryją się nie w centrum wydarzeń, ale tuż obok nich. Druga książka po Q, która mi się bardzo podobała.

Wrzucam też na LC, bo jest to pierwsza opinia w Polsce xD

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

12piorunów

Nowa Fantastyka 04/2025

„Tak prezentuje się kwietniowy numer "Nowej Fantastyki" w całej okazałości, ozdobiony grafiką znanego Wam już artysty ukrywającego się pod pseudonimem Grandfailure. Dużo się w nim dzieje, więc łapcie szybko i czytajcie!

Wydarzeniem miesiąca jest fragment najnowszej powieści Wojciecha Chmielarza - horroru "Tam, gdzie zmrok zapada szybciej". Wojtek zazwyczaj pisze bestsellerowe kryminały (ma na koncie już ponad milion sprzedanych egzemplarzy i parę ekranizacji), ale warto pamiętać, że debiutował na łamach "NF" i ma w dorobku fantastyczną "Królową Głodu". Oprócz jego tekstu w dziale prozy znajdziecie miniatury od mistrza tej formy, Grzegorza Janusza oraz opowiadania duetu występującego pod pseudonimem Henry Lion Oldi i Momira Iseniego.

W dziale publicystyki proponujemy jeden z najciekawszych artykułów ostatnich lat - "Twierdza i archipelag - jak AI przepisuje umowę społeczną". Wspominamy też zmarłego niedawno Dana Simmonsa, jednego z gigantów współczesnej fantastyki. I proponujemy aż trzy wywiady: z Darickiem Robertsonem, rysownikiem takich komiksów jak m.in. "The Boys" i "Transmetropolitan", z Romanem Coppolą (o efektach specjalnych w "Draculi" wyreżyserowanym przez jego ojca, Francisa Forda Coppolę) i z Maćkiem Kurem (o jego nadchodzącej powieści).

Nie pokazaliśmy na okładce, ale chcemy się pochwalić premierą komiksu "Pani & Pan Twardofscy" Bartka Sutora i Clarence'a Weatherspoona - każdy odcinek będzie zagadką kryminalną do rozwiązania dla uważnych czytelników. Ponadto w numerze lista nominacji do tegorocznych Nagród NF, a także felietony, recenzje i inne stałe atrakcje.

"Nową Fantastykę" możecie kupić w szanujących się kioskach i empikach, a także w księgarni stacjonarnej wydawnictwa Prószyński i S-ka przy ul. Rzymowskiego 28 w Warszawie. Niezmiennie najbardziej korzystną opcją kupna jest roczna prenumerata, którą możecie znaleźć w Gildii - towarzyszy jej promocja z prezentem książkowym - tym razem do wyboru zbiór "Rzeźbię w słowach" Ursuli K. Le Guin albo "Lewis Carroll w Krainie Czarów" Roberta Douglas-Fairhursta.

NF jest też dostępna w Nexto oraz Legimi - w formatach czytnikowych epub i mobi oraz w pdf.

Prenumeratę "Nowej Fantastyki" znajdziecie pod tym adresem internetowym:

https://www.gildia.pl/nf.html

E-wydanie, które również możecie zaprenumerować, na platformie Nexto:

https://www.nexto.pl/e-prasa/nowa_fantastyka_p1204368.xml

NF w Legimi:

https://www.legimi.pl/katalog/?searchphrase=nowa%20fantastyka&sort=score

Bądźcie z nami!”

Fenomen2piorunów

dzięki! lecę kupić, poprzedni mój syn przeczytał od deski do deski w 2 dni

Gruba ryba1piorunów

@TwojStaryJeSuchary

Polecam zamówić prenumeratę - jest znacznie taniej, a i teraz można zgarnąć jedną z dwóch książek.


Sam przedłużyłem na kolejny rok, ponieważ skusił mnie zbiór esejów Le Guin. ; )

PS Ile lat ma Twój syn?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Powergraph wznawia trzeci tom Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza. "Niebo ze stali" Roberta M. Wegnera ma zaplanowaną premierę na 8 maja 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie, w cenie detalicznej 74 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Przybycie ogromnej karawany Wozaków Verdanno destabilizuje sytuację na pograniczu Imperium. W napiętej sytuacji kompania Kennetha zostaje wzmocniona żołnierzami wyrzuconymi z innych jednostek – niesubordynowanymi indywidualistami, którzy wolą łamać rozkazy, niż je wypełniać.

Kailean i Daghena pospiesznie uczą się sztuki uważności i manipulacji, aby podjąć ryzykowną szpiegowską misję. Losy bohaterów splatają się w krwawym starciu na Wyżynie, które zadecyduje o przyszłości Meekhanu.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Osobistość4piorunów

@Whoresbane może i jest drogo, ale przynajmniej tandetnie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Cytat na dziś:

Pustynię po krawędziowej stronie Al Khali rozcina rzeka Tsort, sławiona w mitach i zwykłych plotkach. Wije się wśród brunatnych pejzaży niczym długi, kwiecisty opis przecinany interpunkcją piaszczystych ostróg. Na każdym skrawku brzegu zalegają wysuszone słońcem kłody drewna, zaś większość z nich należy do odmiany posiadającej zęby. Cichy plusk w górze rzeki sprawił, że owa większość leniwie uchyliła powieki. I nagle okazało się, że większość kłód posiada też nogi. Kilkanaście pokrytych łuską ciał zsunęło się w mętne wody; okryła je fala. Potem powierzchnia pozostała gładka, jeśli nie liczyć kilku nieistotnych zmarszczek w kształcie litery V.

Terry Pratchett, Czarodzicielstwo

Osobistość

w Książki

27piorunów

542 + 1 = 543

Tytuł: Wyjście z cienia

Autor: Janusz A. Zajdel

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: audiobook

ISBN: 9788370541934

Liczba stron: 200

Ocena: 6/10

Wpisy dodawane serią, czytane przez ostatnie 3 tygodnie to bez recenzji...

Licznik prywatny 13/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość12piorunów

@crs333 było dodać chociaż ze 3 zdania odczuć. Po co wpisy bez opisu... Bez sensu ten zrzut, bo te posty nic nikomu nie powiedzą o wspomnianych książkach.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Książki

20piorunów

541 + 1 = 542

Tytuł: Pędzę do Ciebie na sygnale. Polska przez szybę karetki

Autor: Jan Świtała

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: MANDO

Format: audiobook/synchrobook

ISBN: 9788327746771

Liczba stron: 224

Ocena: 6/10

Wpisy dodawane serią, czytane przez ostatnie 3 tygodnie to bez recenzji...

Licznik prywatny 12/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba1piorunów

@crs333 po jego rozmowie u Paciorka w Impo, sięgnąłem po serial "The Pitt" o którym wspomniał autor książki...

Fenomen

w Książki

17piorunów

Trochę trochę trochę trochę

Zacząłem się niedawno zastanawiać, jak AI odczyta opisy stworzone przez jednego z moich ulubionych autorów, czyli przez Stanisława Lema.

No i rozpoczynam projekt pod nazwą "AI widzi Lema". Taki

Na początek "Powrót z gwiazd". Jeden z moich ulubionych tytułów. Taki niby futurystyczny, ale za każdym razem okazuje się, że coraz więcej rzeczy mamy na wyciągnięcie ręki.

Oto jak AI (konkretnie Nano Banana) widzi dworzec, gdzie rozpoczyna się cała książka, oraz dziewczynę, którą nasz bohater spotyka tamże.

W prompcie poprosiłem o grafikę na podstawie opisów. Dodałem, że to książka SF, że ma do tego dodać jakieś szczegóły od siebie.

ps: podoba mi się, że AI trzyma kontekst grafik i wyglądają w miarę spójnie.

Zaczynajmy:

Osobistość5piorunów

A to nie chodzi o to w czytaniu, żeby takie rzeczy się same generowały w głowie?

Fenomen5piorunów

@szatkus-4 oczywiście, że o to, ale z ciekawości to robię :smiley: Sam wyobrażam sobie ten dworzec i tą resztę zupełnie inaczej. Ale skoro mam w głowie swój obraz, to ciekaw jestem ile AI jest w stanie wyciągnąć z opisów. I jak widać nie potrafi sama dodać zbyt wiele "od siebie".

Niemniej będę sobie próbować dalej z różnymi tytułami i zobaczymy czy choć raz mnie zaskoczy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

27piorunów

530 + 1 = 531

Tytuł: Afrykańska historia Afryki. Od narodzin człowieka do niepodległych państw

Autor: Zeinab Badawi

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: HI:STORY

Format: e-book

Liczba stron: 544

Ocena: 6/10


To ambitna próba opowiedzenia historii całego kontynentu - od początków ludzkości, przez rozwój starożytnych cywilizacji, aż po czasy kolonializmu i powstawanie niepodległych państw. Badawi skupia się na oddaniu głosu samej Afryce, odchodząc od typowo europejskiej narracji i pokazując historię przez pryzmat lokalnych ludów, migracji, odkryć i przemian społecznych. Dzięki temu książka daje szeroki obraz kontynentu, który zwykle bywa przedstawiany bardzo fragmentarycznie.


Największą zaletą tej pozycji jest właśnie jej przekrojowość. Autorka sprawnie prowadzi czytelnika przez różne regiony - od Egiptu, przez Afrykę Zachodnią, po wschodnie wybrzeża i południe kontynentu - pokazując bogactwo kultur i historii, które często są pomijane w klasycznych opracowaniach. To naprawdę dobre wprowadzenie do historii Afryki, szczególnie dla osób, które chcą zrozumieć jej różnorodność i złożoność.


Problemem okazuje się jednak forma. Książka często przeskakuje między regionami i okresami czasowymi, co potrafi być męczące i utrudnia zbudowanie spójnego obrazu wydarzeń. W pewnym momencie sam próbowałem to uporządkować, robiąc notatki i budując mind mapę, ale w połowie książki zrobiła się ona tak rozbudowana, że odpuściłem i to chyba dobrze oddaje skalę tego chaosu.


Książka jest za to świetna w ciekawostki, poniżej znajdziecie kilka z nich:

* Wszyscy pierwotnie byliśmy czarni: Badania genetyczne wykazują, że cechy rasy białej pojawiły się dopiero około 8 000 - 12 000 lat temu, co oznacza, że przez większość historii gatunku wszyscy ludzie byli ciemnoskórzy.

* Piramidy w Sudanie: Starożytne królestwo Kusz (dzisiejszy Sudan) zbudowało około tysiąca piramid, z których do dziś stoi 250 - to znacznie więcej niż w lepiej znanym pod tym względem Egipcie.

* Mury Beninu: System murów obronnych wokół Benin City w dzisiejszej Nigerii miał łączną długość 16 tysięcy kilometrów, co czyniło go cztery razy dłuższym od Wielkiego Muru Chińskiego.

* Niewyobrażalne bogactwo Mansy Musy: Władca imperium Mali, Mansa Musa I, uznawany jest za najbogatszego człowieka w historii (majątek ok. 400 mld dolarów); podczas podróży do Mekki rozdał tyle złota, że jego wartość na świecie spadła na ponad dekadę.

* Pierwszy meczet na świecie: Według tradycji pierwszy meczet (Masjid aṣ-Ṣaḥābah) nie powstał w Arabii, lecz w Massawie (dzisiejsza Erytrea), gdzie modlili się pierwsi wyznawcy Mahometa uciekający przed prześladowaniami.

* Własna waluta Aksum: Królestwo Aksum (dzisiejsza Etiopia i Erytrea) już w III wieku n.e. jako jedno z pierwszych w Afryce biło własne monety ze złota, srebra i brązu, które odnajdywano nawet w Indiach.

* Etiopia nigdy nieskolonizowana: Jest to jedyny kraj w Afryce, który nigdy nie został podbity przez Europejczyków, co przypieczętowało spektakularne zwycięstwo armii cesarza Menelika II nad Włochami w bitwie pod Adwą w 1896 roku.

To solidne, ale wymagające w odbiorze wprowadzenie do historii Afryki, które bardziej się docenia za zakres niż za sposób prowadzenia narracji.

Książka zalicza - Black Heritage

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

18piorunów

529 + 1 = 530

Tytuł: Biała Róża

Autor: Glen Cook

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Parlando

Format: audiobook

Ocena: 6/10

Czas trwania: 11h 57m

Czytał: Robert Jarociński

Trzecia część cyklu Czarna Kompania utrzymuje zbliżony toporny styl co poprzednie. Surowa w formie opowieść o grupie najemników, czarownikach i okrutnym imperium Pani.

Jak zwykle główny wątek należy do Konowała - lekarza i kronikarza Czarnej Kompani, który przedstawia perspektywę niedobitków Kompanii skrywających się wśród gadających menhirów i wędrujących drzew na Równinach Strachu, gdzie spotykają Psa Zabójcę Ropuch. Drugi wątek stanowi opowieść Bomanza - starego czarodzieja parającego się handlem antykami z epoki Dominacji wykopanymi na obrzeżach Krainy Kurhanów. Trzeci dotyczy niejakiego Gawrona i jest związany z dokonaniami Bomanza. Żaden niestety nie dorównuje historii Marona Szopy, a zwroty akcji są dość przewidywalne.

Zaczyna się niemrawo, ale później rozkręca się i przy okazji wyjaśnia kilka elementów z przeszłości uniwersum. Bez zachwytów, ale mimo to uważam, że to solidny kawał ponurego fantasy i dobre podsumowanie trylogii początkowej.