Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Pióra Wieczne

Kategoria: Pasjonaci

Społeczność o piórach, atramentach i innych artykułach piśmienniczych

  • 27 członków
  • 542 wpisy

GURU

w Pióra Wieczne

19piorunów

_Może i dostałem… ale opowiadać będę, jakbym kupił!_

Wpadł w moje ręce atrament wyjątkowy. Taki, którego nie kupisz w sklepie. Czyli pierwszy recenzowany atrament z linii, nazwanej roboczo, Hejto Inks. Kolor, nazwany roboczo, The Dark Knight.

Jak się po rycerzu w nazwie spodziewać możecie, atrament jest robiony własnoręcznie przez czyli @AdelbertVonBimberstein

Przyszedł do mnie w zawoskowanym słoiczku zamykanym korkiem na wcisk. Na wosku pierdolony herb rycerski, ale w końcu kto bogatemu zabroni, za hajs z patronajta baluj. No a teraz atrament.

Jest to atrament żelazowo-galusowy, kolor albo niespełna czarny, albo bardzo czarny blue-black z minimalną ilością blue, ciężko mi stwierdzić. To, co mogę powiedzieć z całkowitą pewnością, to że jest wodoodporny jak sk⁎⁎⁎⁎syn.

Jest też atramentem diabelnie mokrym. Jak ktoś nie pamięta - to czy atrament jest mokry definiuje jak dobrze trzyma się sam siebie. Jak trzyma się mniej, to lepiej idzie kapilarnie, więc więcej się go leje, więc zostawia więcej, więc jest bardziej mokry Proste? Proste.

No to ten jest aż za mokry XD

Już tłumaczę. Widząc, że jest mokry, stwierdziłem, że załaduję go Noodler’sa Ahaba, czyli Flexa. Jako że flex potrzebuje dużo mokrego, to pomyślałem, że będą pasować do siebie idealnie. Nic bardziej mylnego. Ahab, z założenia i bez flexa, jest piórem stosunkowo suchym. A nasz Dark Knight, jak się okazuje, ma na tyle niskie napięcie powierzchniowe, że tracił ciągłość w feedzie i Ahab przestawał pisać. Trochę lepiej radził sobie jako flex, ale tutaj też: przy rozejściu się skrzydełek stalówki atrament nie trzymał się sam siebie wystarczająco, żeby stworzyć szeroką linię, bo po prostu błona pękała.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Zenith Elegance, gdzie nasz atrament sprawuje się świetnie. A biorąc pod uwagę, jak mokry jest to atrament, nie zakładam, żeby miał zaschnąć w najbliższym czasie.

Wszystkie pozostałe informacje znajdziecie standardowo na zdjęciu, więc nie opowiadam więcej.

A, śmierdzi jak diabeł XD

Później wrzucę dalszą historię Hejto Inks, a na razie to

Tyle ode mnie!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Pióra Wieczne

20piorunów

Myślałem, że mój poprzedni post olejecie i nikt go nie zauważy, nic bardziej mylnego :grinning:

Wrzucam próbki tego jak sprawuje się Asvine V126 z atramentem Pelikan Edelstein Golden Lapis.

Zacznę od samego atramentu bo będzie szybciej: robi wrażenie, jak jest w kałamarzu - przejścia między zielonym, złotym, a niebieskim wyglądają fenomenalnie. Cały brokacik jednak szybko opada na dno, więc czar pryska już przy napełnianiu pióra, gdzie trudno jest się dobrać do tej kolorowszej barwy. Na papierze trudno jest te przejścia tonalne zauważyć bez rozlania go, ale nie o to przecież w tym chodzi 😉

Co do samego pióra, jakości wykonania nie oceniam, bo nie mam za bardzo porównania, a określenie: gdzieś pomiędzy Lamy a MB nic nikomu nie powie :grinning: System próżoniowy sprawia, że przy pierwszym napełnieniu dostanie się do niego około połowy objętości atramentu, jeśli komuś to przeszkadza, to polecam system tłoczkowy. Stalówka EF to zdecydowanie moja ulubiona grubość i mocno ubolewam nad tym, że MB mam teraz ze stałowką B. Same wrażenia z pisania są bardzo przyjemne, nieźle leży w dłoni, a przeźroczysty korpus robi wrażenie, gdyby tylko miał mniej widocznych gwintów byłoby super. Obawiam się, że czyszczenie tego pióra będzie dużo bardziej skomplikowane i czasochłonne, ale liczyłem się z tym przed zakupem.

MB za krótko się moczył, więc na pewno widać, że nie do końca równo podaje atrament na papier, to akurat mój brak cierpliwości i coś do poprawki, przed kolejnymi testami atramentów.

Mój charakter pisma (i nie tylko) pozostawia wiele do życzenia, a na co dzień piszę głównie rysikiem po eInku i to drukowanymi literami, więc poproszę o pominięcie tego aspektu :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Pióra Wieczne

16piorunów

W końcu przyszły zamówione zakupy :smiley:
Pióro Asvine V126
i atramenty:

* Pelikan Edelstein Golden Lapis
* KWZ INK - Spacer nad wisłą
* KWZ INK - Warszawskie Legendy - Syrenka
* Octopus Fluids Sea Serpent

Na ostatnich zdjęciach porównanie tej super cienkiej stalówki (oznaczenie Amazona :D) do standardowej stalówki MB.

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Pióra Wieczne

17piorunów

_Pytanie do wszystkich osób, które używają/używały piór wiecznych:_

Używają: Dlaczego akurat pióra? Co sprawiło, że zaczęliście i dlaczego zostaliście?
Już nie używają: Dlaczego przestaliście? Co było nie tak, co nie pasowało?

Nie używali nigdy: Są tacy? XDD

GURU18piorunów

@Rozpierpapierduchacz W sumie to nie wiem, już nie pamiętam xD Zawsze mi się podobały, ale nie czułem się "godzien" wcześniej, no bo jak to tak? Pisać publicznie piórem? Jak jakiś bogol czy prezes, człowiek sukcesu czy tam inny poważny człowiek?

Już nie pamiętam co było takim czynnik zapalnym tego wszystkiego - albo chciałem kupić dobry, droższy długopis (wcześniej pisałem jakimś Xiaomi Mijia i był spoko, ale wkłady mi się skończyły) albo widziałem na hejto jakąś wrzutkę o piórach, coś w tym stylu, być może oba naraz. No i jak to ja, jak już wjeżdżam to na pełnej, więc nie kupię po prostu pierwszego lepszego produktu tylko zaczęło się oglądanie, czytanie, zapytanie pewnego manata w poście, w którym proponuje ludziom pióra o jakieś tanie pióro. Oczywiście wrzucił mi jakieś niby dobre, ale brzydkie, a ja brzydkich nie lubię, więc wylądowałem w miejscu, gdzie można kupić tanio, czasem ładnie, niekoniecznie dobrze, czyli majfrienda. W sumie jakbym zamówił tylko pióro Hero to bym chyba zakończył zabawę szybko, bo drapało, nie dawało tyle atramentu co powinno, więc wszystko było wyblakłe dodatkowo - no dramat. Ale skoro już kupujesz u chińczyka to chcesz czasem kupić 3 rzeczy i mieć darmową dostawę - tak więc dodałem pióro NoName, które wyglądało spoko, kosztowało zawrotne 12zł i miało całkiem całkiem opinie. No i to było to - piękne kolory (jak na wtedy, bo zaczynałem z Pelikanenami 4001, powiedzmy w porównaniu do długopisów), stalówka płynęła po papierze... No i resztę już w miarę znacie... Lepszy papier, lepsze atramenty już nie za 10zł, a 50zł, już nie pióro za 12zł czy 30zł, a za 300zł i chęć posiadania coraz to kolejnych XD

Do długopisów nie mam jakiejś urazy, przynajmniej do tych sensownie piszących. Na studiach nadal używam czasem długopisu, bo na tanim papierze z którego muszę czasem korzystać nawet stalówka EF potrafi robić za grube linie, a długopis jednak ma wyjebane czy pisze po śliskim papierze, czy po tanim ksero papierze, czy po Rhodii. No może z wyjątkiem tego ostatniego, na Rhodii wszystkim się lepiej pisze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (36)

GURU

w Pióra Wieczne

18piorunów

Wspominałem o tym przy okazji recenzji Sailorów, ale nadal męczy mnie zmiana designu stalówki.
Kiedyś wszystkie stalówki Sailorowskie miały 1911, czyli rok założenia brandu, wytłoczony na stalówce i kotwicę w innym stylu. Obecnie kotwica jest bardziej minimalistyczna, a 1911 nie ma wcale. Szkoda w c⁎⁎j, bo stare Sailorowskie stalówki były fenomenalne.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Pióra Wieczne

32piorunów

Drogi pamiętniczku, zaraz mnie strzeli jasny c⁎⁎j.

Wymyśliłem sobie jakiś czas temu, że następne pióro kupie już takie z pierdolnięciem. Że faktycznie poodkładam ten budżet piórowy (100 na miesiąc) i jak już go uciułam i będę miał w garści, to kupię sobie coś drogiego. Bo za dużo jest piór drogich, które chcę, żeby przepalać budżet na takie, które "mógłbym mieć". Za biedny na to jestem, życia mi nie starczy.

Kandydatów, jak pisałem gdzieś w komentarzach, było 4:
Kaweco Piston Al Sport - 500 zeta
Sheaffer Snorkel - 500-800 zeta
Pilot Capless Retro - 800 zeta
Pelikan M400 - 1200.

Plan był prosty jak je⁎⁎⁎ie, po uzbieraniu pierwszego progu sprawdzam oferty, jak jest jakaś fajna okazja, to biorę, a jak nie, to idziemy do kolejnego progu. Np. Piston Sport za 500 złotych jest tylko okazjonalnie, a ja więcej bym za niego nie dał, bo, moim zdaniem, zwyczajnie nie warto.

Prosty plan, chytry plan, świetny plan.

Tylko pewien pierdolony pingwin wrzucił ostatnio TWSBI Eco, z którego ja chciałem edycję Caffe Bronze ze stalówką Stub 1.1mm, która, doch k⁎⁎wa j⁎⁎⁎na mać, SIĘ KOŃCZY. Był w dwóch sklepach, w jednym już nie ma, w drugim ostatnie sztuki.

I teraz muszę się zastanowić, czy nie zmienić planów, bo nie jestem pewien, czy kocha i czy poczeka XD
K⁎⁎wa se poplanowałem, pierdolone no XD

Lider10piorunów

@Rozpierpapierduchacz jeśli Cię to pocieszy to dzięki Tobie/albo przez Ciebie (niepotrzebne skreślić) też poczyniłem pewne zakupy ;)

Tytan1piorunów

@Rozpierpapierduchacz Jesteś idealnym rodzajem klienta: takim który myśli emocjami.
Relax, za tydzień Ci przejdzie, zbieraj i nie dawaj się ponieść, kurła!

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

26piorunów

Dzień dobry wieczór się Państwem,
Zgodnie z zapowiedzią sprzed dni kilku, dotarły do mnie dwa kolejne egzemplarze piór wiecznych. Są to - uwaga, szok i zaskoczenie - kolejne Parkery Vector.
A dokładnie to:

* Parker Vector Series N.04 Boy - co sprawia, że mam już komplet
* Perker Vector UK Mania Map - co sprawia, że kompletu jeszcze nie mam, ale jestem coraz bliżej

Obydwa pióra to NOSy, czyli leżaki magazynowe z lat 2006/2007. Obiecywałem, że jak przyjdą to zaleję je jakimś atramentem i napiszę coś o twojej (znaczy mojej) starej. Na zdjęciach, kolejno od lewej:

* dwa pierwsze zdjęcia to wspomniane, wyjęte z paczkomatu pióra
* kolejne to kompletna seria N.03 Girl + N.04 Boy
* dwa pióra z serii UK Mania (brakuje jeszcze dwóch)
* i próbka pisma

Obydwa nowe (przynajmniej dla mnie) pióra mają grubaśne stalówki w rozmiarze M, ale piszą zaskakująco zgrabnie, co jest dla mnie ciekawostką bo w sumie do tej pory miałem praktycznie same F. W każdym razie nie kojarzę, żebym pisał wcześniej M-ką. Zalane zostały klasycznym czarnym Pelikanem 4001. No może nie do końca zalane, bo w innym Vectorze miałem już konwerter z tym atramentem i po prostu z lenistwa tylko go przełożyłem.

I to w sumie tyle, co można chyba o nich powiedzieć.
Dobranoc :smiley:

GURU11piorunów

@fonfi Oba świetne. Czy mówię o piórach, czy o żartach, czy o obu - to już zostawiam do interpretacji 😛

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Pióra Wieczne

12piorunów

Jakiś typ z reddita pierdolnął sobie kolekcję samych TWSBI na więcej kolorów niż ma flaga lgbetu. Czyli na dużo XD
Więc, droga społeczności - możecie myśleć, że mieliśmy mały boom na TWSBI

Ale bylibyście w błędzie XD

Może kiedyś w kupie tyle uzbieramy XD
Zaklepuję Caffe Bronze 😛

GURU18piorunów

@Rozpierpapierduchacz Też to widziałem właśnie xD W ogóle sporo na reddicie jest osób mających spore ilości TWSBI ECO

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Pióra Wieczne

22piorunów

Kto ostatnio czyścił pióra?
-> :raising_hand:

Kto zostawił tłoczkowe do napełnienia później?
-> :raising_hand:

Kto k⁎⁎wa zapomniał?
-> :raising_hand:

Kto teraz jest bez pióra w robocie, bo wziął ze sobą nienapełnionego, odparowującego Noodlers'a Nib Creapera, który cały atrament gubi w 3 tygodnie?
->>> ಠ_ಠ ╭∩╮

dżizaskurwajapierdolę (「•-•)「 ʷʱʸ?

Pokaż więcej komentarzy (27)

Tytan

w Pióra Wieczne

14piorunów

Wieczór, . Dla kogo dobry, dla tego dobry.

Miało być o fajnym, tanim piórze z vacuum i jak by mi się tak chciało, jak mi się nie chce, to bym coś więcej napisał.
Napiszę tylko tyle, że jest tanie, wygląda jak wygląda, vacuum przy pierwszym użyciu nawet zadziałało jak trzeba i jeszcze nie przecieka, ale... no, idealnie nie jest - trochę się leje przy pisaniu.
Ale za 20 złociszy to nawet człowiek nie oczekiwał rewelacji, bardziej z ciekawości kupione.

Zwie się to "Wing Sung" i znajdziecie u Chińczyków.

GURU19piorunów

@mles :smiling_face_with_tear: zawsze możesz próbować reklamować u chińczyka, czasem Ali wkroczy to zostaniesz z piórem u siebie, a za zwrócone pieniądze sobie przetestujesz coś innego skoro to jest wadliwe 😉 Ja tak w sumie zrobiłem z moim Hero, które drapało strasznie i prawie nie dawało atramentu, więc kolory były wyklakłe. Dołożyłem i kupiłem lepsze, a pióro zostało i nie szkoda mi było z nim eksperymentować później, trochę się nauczyłem przy okazji jak można manewrować stalówką w różny sposób, polecam 😉

Fanatyk0piorunów

@mles A może spróbować jakiś atrament galusowy? One chyba gęstsze są. Ale może niech się specjalista @Rozpierpapierduchacz wypowie, jak już ogarnie się z pokemonami...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Pióra Wieczne

14piorunów

Wszyscy wiemy, że w przypadku jakiegoś hobby czasem trafiają się przedmioty totalnie zbędne, przesadzone, może niepotrzebne.
Ale po zobaczeniu takiego przedmiotu od razu czujesz, że chcesz to mieć, bo idealnie pasowałby do kolekcji, może wznosił to hobby na wyższy poziom.
Albo po prostu byłby cool i sprawiałby radość za każdym razem, gdybyś tylko na niego spojrzał.

Jednym z takich przedmiotów może być ekspozytor dla pióra wiecznego.
I właśnie takie uczucie pojawiło się u mnie, gdy w oczy wpadł mi taki eskozytor z Coppertist.wu

No piękny jest po prostu :heart_eyes:
Minus to cena, 250 zł w wersji z mosiądzu, 1600 (!) ze srebra

GURU18piorunów

@E_Nygma Dobra dobra, lepiej mów jakie pióro tam będziesz trzymał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

35piorunów

Dzieńdobrywieczór się z Państwem,
Na tagu ciągle tylko jakieś kolejne pióra i kolejne atramenty.
No niby fajnie - bo i pozazdrościć sobie można i dopisać kolejną niepotrzebną buteleczkę atramentu do listy zakupów. A i tak skończy się na tym, że pisał będę na zmianę Watermanem Carene i Kaweco Sport a zaleję je Edelsteinem, albo jakimś “tuszem” (shitstorm in 3… 2… 1…) od Kawco.

Dlatego dzisiaj nie będzie o żadnym konkretnym piórze. Ani o żadnym konkretnym atramencie - z sheenem czy bez. Dzisiaj będzie ciekawostka. Dowiemy się czegoś nowego. No chyba, że już tę wiedzę posiadacie - to wtedy nie.

W ostatnim swoim wpisie , tym o Vectorze w “lila” kolorze (znowu rymy - za dużo kawiarenki… za dużo…) napisałem, że “pióro jest z 2007, sądząc po kodzie na skuwce”. Pewnie nikt nawet nie zwrócił na to uwagi. Bo i po co? No więc o co chodzi z tym kodem?

Ano sprawa wygląda tak, że firma Parker wymyśliła sobie, że każde (prawie) wyprodukowane przez nich pióro będzie miało na skuwce (a niektóre na też korpusie) wytłoczony/wygrawerowany kod, który pozwala w dość precyzyjny sposób (z dokładnością do kwartału) określić datę produkcji danego egzemplarza. Kody te powstały głównie na potrzeby kontroli jakości, żeby panowie inżynierowie mogli dojść co zmienili w procesie produkcji w tym a tym kwartale tego a tego roku, że pióra pękają - jak my pod presją @Rozpierpapierduchacz albo leją jak pijany Wiesiek pod płotem.

Brzmi prosto i fajnie, nie? No to patrzcie teraz!

Kody zmieniały się na przestrzeni lat. Grafikę z ogólną tabelkę kodów załączam do wpisu, ale pozwolę sobie na komentarz:

Lata 1934 - 1938 - oznaczenie składało się z dwóch cyfr. Pierwsza oznaczająca kwartał (od 1 do 4) i jedna cyfra oznaczająca rok. I tak np. pióro wyprodukowane w 1 kwartale 1936 roku będzie miało oznaczenie 16*

Lata 1939 - 1949* ktoś mądry wpadł na genialny pomysł, żeby uprościć tę notację i zamiast cyfry oznaczającej kwartał dać kropki - trzy, dwie, jedną i żadnej. Pomysł o tyle poroniony, że kropki z czasem potrafiły się wycierać, albo na piórze pojawiały się rysy, które “udawały” kropki, więc określenie daty produkcji mogło być nie lada wyzwaniem. A w 1949 roku pojawił się jeszcze kolejny problem - zorientowano się, że lata 1939 i 1949 mają tę samą cyfrę na końcu. Szok! I co teraz, jak żyć?!

Lata 1950-1955/60* (i dłużej zależnie od kraju produkcji). Kropki zostały. Niestety. Natomiast wprowadzono dwucyfrowe oznaczenie roku. I tak pióro wyprodukowane w roku 1956 ma numerek 56 no i te nieszczęsne kropki, niczym musze odchody… I wydaje się, że mogło by tak sobie zostać. Byłoby tak prosto i normalnie. Akurat…!

Lata 1979 i później. Teraz dopiero robi się ciekawie. Następny geniusz, który postanowił się wykazać wymyślił, że kolejnym cyfrom z roku produkcji przypiszemy litery, układające się w napis QUALITY PEN* (a nie mówiłem, że geniusz?), gdzie Q to 0, U to 1 i tak dalej - aż do N, które oznaczało 9. Kropki oznaczające kwartały zamieniono na literki: 1 - E, 2 - C, 3 - L, 4 - I (tak na prawdę to była jedna litera E, z której zabierano kolejne kreseczki - komuś zdecydowanie się nudziło). No i na dodatek powrócił problem jednocyfrowego oznaczania roku. Co prawda mniej więcej co 10 lat zmieniano oznaczenia kwartału z literek na rzymskie liczby, dla “ułatwienia” numerowane malejąco od III do… no właśnie, przecież nie ma rzymskiego 0, więc kwartał 4 po prostu nie ma żadnego oznaczenia poza literką oznaczającą rok. Przekładano je z lewej na prawą, dokładano kropkę (znowu!)... To jak zmieniały się te oznaczenia widać na drugim obrazku z tabelką. Takie numerowanie prowadzone było aż do roku 2011. Przynajmniej takie są oficjalne informacje.

Nie jestem pewien jak to wygląda obecnie (nigdzie nie znalazłem jednoznacznego potwierdzenia), ale wydaje mi się, że po roku 2011 po prostu numerki się powtarzają i trzeba patrzeć też na inne cechy pióra, żeby dokładnie określić datę jego produkcji, mając mniej więcej wiedzę które modele były produkowane w jakich latach i jak się zmieniał ich wygląd.

W każdym razie gratuluję geniuszu i pomysłowości tym, którzy opracowywali kolejne systemy numerowania dokładając musze bobki, kreski, numerując w górę, w dół i zamieniając proste jak konstrukcja cepa, dwucyfrowe oznaczenie roku na “QUALITY PEN”. Quality, że ja pierniczę…

W każdym razie - stąd właśnie wiem, że mój Parker Vector Serie N.03 Girl jest z 2007 roku, a najstarszy jakiego mam jest z pierwszego kwartału roku 1990.

Dobranoc.

Mistrz8piorunów

@fonfi ja pierdziele! Chciałem se zobaczyć kiedy wyprodukowali mojego parkera i odkryłem, że jest pęknięty...

Nóż kurde powinno wyjść inaczej!

A i tak w końcu nie wiem kiedy był wyprodukowany

Lider7piorunów

@fonfi Kawał dobrej roboty, co prawda mnie osobiście średnio interesuje rok produkcji pióra, ale post sobie spedeefuję bo nigdy nie wiadomo :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Pióra Wieczne

38piorunów

Dzień nowego pióra to piękny dzień. :heart_eyes:

Wiem, że teraz jesteście rozpieszczeni przez @Wrzoo , która tu ostatnio same dobre wrzuty robi, ale coś skrobnę o moim najnowszym nabytku, na który czaiłem się już dłuższy czas. No długo za mną chodziło to pióro, podobało mi się od samego początku, a na żywo podoba mi się jeszcze bardziej. Teraz liczę, że to pióro to będzie już "to" pióro i nie kupię nic więcej XD Ale od początku.

TWSBI ECO w wersji Indigo Blue z Brązem (w tym także kolor stalówki). Rozmiar stalówki to F i z tego co widzę to chyba mam jedną z ostatnich sztuk dostępnych w Polsce w tym rozmiarze, bo tam gdzie kupiłem (a raczej gdzie mi kupili, bo poprosiłem je jako prezent na urodziny) już jest wyprzedana i w pozostałych sklepach też jeśli są ostatnie sztuki to innych rozmiarów, więc cieszę się, że się udało je dorwać w F'ce.

Bałem się trochę o odcień niebieskiego, ale na żywo wygląda świetnie, tak jak oczykiwałem. Jest bardziej granatowy/ morski niż kolor bliższy Hejtowemu niebieskiemu jak to czasem widać na zdjęciach w necie tego pióra. Brązowe akcenty ładnie dopełniają.

Stalówka jest dość sztywna, ale nie trzeba nic dociskać, więc pisze bardzo gładko i jestem zadowolony z poziomu feedbacku w nim. F też jest takie jakie oczekiwałem, a więc na tyle cienkie, aby pisać nim na codzień wszelkie notatki, prowadzić Bullet Journal itd., ale też nie za cienkie, bo jednak lubię intensywne kolory i gładkość w pisaniu, a to nie idzie do końca w parze ze stalówkami EF. Przepływ jest dobry, nie ma żadnego problemu z przerywaniem czy suchym startem - otwierasz i pisze od razu.

Zakręcanie skuwki jest tu bardzo przyjemne, jest jakieś takie miłe uczucie jak się to robi xD Klips jest dość mocny, ja to pióro mam do zastosowań domowych, więc go nie będę używał, ale no jest z tych mocniejszych. Skuwkę można zaczepić na tył, jest lekka i nie przeszkadza zbytnio w balansie pióra w ręku, ale wtedy pióro robi się dość długie, ja osobiście nie korzystam tak z piór, jedynie Hongdian M2 (coś jak Kaweco Al Sport) do dłuższego pisania używam w ten sposób, bo jest malutkie i skuwka robi z niego pełnowymiarowe pióro.

Jest to moje pierwsze pióro tłoczkowe i działa to super! Nie trzeba nic otwierać, mechanizm działa płynnie i mieści się tutaj aż 1,76ml atramentu (dla porównania konwertery w moich piórach mieszczą około 0,5ml). Pióro jest tzw. demonstracyjne, a więc obudowa jest przezroczysta co pozwala zobaczyć zarówno kolor jak i ilość atramentu i prezentuje się to faktycznie ładnie. Inne pióra używam praktycznie ze wszystkimi kolorami, a ten zapewne będzie wypełniony w większości niebieskimi atramentami i czasem brązowymi, które też będą tutaj pasować - a tak się składa, że te 2 kolory najwolę i mam ich najwięcej, więc cóż xD

Do pióra dostajemy także taki klucz do tłoka oraz smar silikonowy, który służy do serwisowania tłoczka. Samą stalówkę też można ściągać do czyszczenia bez problemu.

Samo pióro jest raczej lekkie, bo waży 21 gramy (+ te 1,76ml atrament) już ze skuwką, ale nie ma uczucia, że jest zbyt lekkie. Dla porównania Lamy Safari waży 17g, mój mały aluminiowy Hongdian M2 waży 24g. Fajnie się nim pisze, jest dobrze wyważone i jestem zadowolony z tego jak ogółem leży w dłoni.

Ogólnie rzecz biorąc jestem z niego bardzo zadowolony. Dobra jakość wykonania, gładko pisząca ładna stalówka w kolorze brązowym, fajny mechanizm tłoczkowy, no i ładny wygląd - choć to kwestia indywidualna. Istnieją jeszcze inne wersje kolorystyczne z brązowymi akcentami, ale także z różowym złotem zamiast brązu, jedno z czernią oraz te bardziej klasyczne wersje srebrne, które są tańsze niż to moje. Polecanko! 🙂

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

Lider3piorunów

Bardzo ładne. Takie kolorki mogłabym mieć :smiling_face_with_3_hearts:

Pokaż więcej komentarzy (36)

Fanatyk

w Pióra Wieczne

13piorunów

Oh shit, here it goes again...
Nic ciekawego się tutaj nie wydarzy, można przewijać dalej. Ot, po prostu kolejny Parker Vector do kolekcji. Nie jest to żadna okazja na miarę mosiężnego Kaweco, które ustrzeliła @Wrzoo. Kiedy jej udaje się ustrzelić za kilkadziesiąt PLN pióro warte ponad 350, to mnie udaje się za te same kilkadziesiąt PLN ustrzelić pióro warte... no mniej więcej właśnie te kilkadziesiąt PLN.

Ale. Jest to Parker Vector Series 03 zwany Girl/Female/Woman (eksperci nie są zgodni) z edycji specjalnej. Co akurat nie jest niczym szczególnym, bo wszystkie kolorowe (takie nie monochromatyczne) Vectory były "edycjami specjalnymi". Pióra z tej konkretnej serii wyszły dwa:

* Series N.03 Girl, oraz
* Series N.04 Boy (które też już do mnie jedzie).

Pióra (sądząc po kodzie na skuwce) są z 2007 roku, więc nie jest to jakiś vintage. Ten konkretny egzemplarz ma stalówkę w rozmiarze M.

Pióra w serii różnią się a) rysunkiem: Girl przedstawia - niespodzianka! - kobietę/dziewczynę, natomiast Boy - no kto by się spodziewał - mężczyznę/chłopca i b) kolorem: Girl jest różowo-fioletowe (żona mówi, że to się nazywa lila), natomiast Boy jest po prostu niebieskie.

No i w sumie to chyba tyle można o nich powiedzieć. Jak przyjdzie drugie, to może zaleję je jakimś atramentem (niestety nie mam żadnego "liliowego") i napiszę coś o twojej (znaczy się mojej :stuck_out_tongue_winking_eye:) starej...

Mistrz2piorunów

@fonfi w tych wczesnych dwutysięcznych mieli ciekawe pomysły na wzory :D btw, ta Twoja vectorowa seria mocno mnie inspiruje do zakupu jakiegoś vintage’owego vectora :D

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Pióra Wieczne

25piorunów

Ktoś tam ostatnio miał problem ze szkolnym "p", że kto tak jeszcze pisze etc.
No to proszę bardzo, specjalnie z dedykacją - inne małe "p"

Z tym cwaniakujcie jak wam szkolne nie pasuje XD

Lider4piorunów

G

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Pióra Wieczne

29piorunów

_Uchylę wam dzisiaj rąbka tajemnicy ze świata manata._

Jak wygląda proces czyszczenia piór? Jakby było zoptymalizowanym procesem, bo już trochę to robię XD

W ogóle kiedy czyszczę pióra. Scenariusze są w zasadzie dwa:

1. Jak atrament zaczyna się mazać - znaczy że odparowało co nieco i zagęszczony pigment zostaje w feedzie i z niego przez stalówkę trafia na papier. Zawartość naboju/konwertera na 99% jest ok.
2. Jak wymieniam kolor atramentu (czyli praktycznie wcale)

W 99% przypadków piór NIE ROZBIERAM na części pierwsze, bo zwyczajnie nie ma takiej potrzeby. Zdarza się, że w przypadku piór potężnie zajebanych trzeba elementy porozdzielać i odmoczyć feed i stalówkę osobno, bo w zakamarkach coś zalega, ale jest to skrajny przypadek i z reguły nie ma po co tego rozdzielać, bo tylko można coś pogubić albo rozjebać. Nawet jeśli pióro po przedstawionym procesie nie będzie “idealnie” idealnie czyste, to będzie zdecydowanie wystarczająco czyste, żeby funkcjonować normalnie.

Są pióra, których nie czyszczę wcale, bo nie ma takiej potrzeby (Kaweco Classic Sport, japońskie trio), chyba że akurat nabój jest praktycznie całkiem pusty. Jak już i tak muszę wyciągać i napełniać, to mogę i przepłukać.

Krok pierwszy - micha z wodo. Porozkręcaj pióra, wyjmujemy nabój czy konwerter i wrzucamy do gorącej wody. Ja, jako że nie wymieniam kolorów między piórami, to wsadzam je w korpus i w pionie odstawiam na bok, żeby się nie pojebać przy napełnianiu, bo i po co. Wszystkie sekcje wpierdalamy do wody i idziemy udawać, że mamy życie, bo to jak z naczyniami - muszo odmoknąć

Jak to sobie ładnie odmoknie, woda wygląda jakby ją sam szatan wysrał, to idziemy ją wymienić. Dla dokładniejszego czyszczenia można jeszcze raz zostawić do odmoczenia, ja przechodzę do kroku numer dwa

Krok drugi - micha robi łeu łeu. Wirowanko, jak w betoniarę. Kręcę, to się płucze, wymieniam wodę, znowu łeu łeu i tak aż woda pędzie praktycznie czysta. Dzisiaj zajęło to chyba 4 takie cykle. Michę zalewamy wodą i przechodzimy do kolejnego kroku

Krok trzeci - płukam gruchą co dzień rano. Gruszka medyczna z wodo w pióro i robimy pffffffffft, aż woda będzie przezroczysta. Czy może raczej będzie w tym kolorze, jaki został zaciągnięty, bo woda nawet po moczeniu i łeu łeu po płukaniu będzie zajebana.

Następnie pióra można tą samą gruszką, ale już na sucho przedmuchać z nadmiaru wody, albo od razu odstawić do wyschnięcia.

W czasie kiedy one sobie schną można zabrać się na przykład pisanie wpisu o czyszczeniu piór na hejto.

Kiedy sekcje przeschną - ładujemy uzupełnione naboje i konwertery i proces się kończy.

PS Tłoczek i Vac to k⁎⁎wa do czyszecnia, ale za to proces jest prosty jak budowa cepa. Odmoczyć i zaciągać i wypuszczać wody aż będzie lecieć czysta. Czyli tak w c⁎⁎j razy mniej więcej.

Tyle ode mnie!

GURU17piorunów

Nie chciało mi się jeszcze nigdy tak robić, zazwyczaj w kilka minut mam nowy atrament z innym kolorem i tak co tydzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (16)

Mistrz

w Pióra Wieczne

44piorunów

No elo, — miało się skończyć na Pelikanie, ale nie mogłam się powstrzymać przed okazją.

Bardzo lubię serię Kaweco Brass — na tyle, że na święta i na urodziny zażyczyłam sobie u męża długopisu oraz ołówka z tej serii. Mosiądz jest przyjemnie ciężki i w moim odczuciu wygląda szlachetnie.
Nie brałam jednak pod uwagę pióra z tej serii. Do czasu.

Obserwuję na Vintedzie wyszukiwanie "kaweco", i w ubiegłym tygodniu pojawiło się tam ogłoszenie pt. "Sprzedam mosiężne pióro Kaweco". Cytując autora ogłoszenia, "barely used [...] it was worn by me as decoration so the brass is tinted". Gość sprzedawał je za... 60 zł (okej, trzeba jeszcze dołożyć haracz Vinteda i koszt wysyłki; stanęło na ~72 złotych).
Jak coś, to nowe Kaweco Brass kosztuje od około 380 zł w górę.

...No to je kupiłam, bo nie oszukujmy się — drugi raz takiego sprzedawcy-frajera nie znajdę. xD

Pióro przyszło wraz ze skórzanym etui (które samo z siebie kosztuje ~90 zł) i z pięcioma nabojami Kaweco w kolorze niebieskim. Okej, zaśniedziałe konkretnie, jak widać na zdjęciach. Wymagało też przepłukania, bo dość mocno zaschło.
Poczytałam trochę o czyszczeniu mosiądzu, obejrzałam jeden przekonujący filmik, i zakupiłam pastę Autosol Metal Polish za zawrotne 16 złotych z bezpłatną dostawą Prime na Amazonie. Nie powiem, zainwestowałam mocno w to pióro. Pasta ta ma w ogóle bardzo dużo pozytywnych opinii od entuzjastów motoryzacji, co dodatkowo mnie przekonało.

10 minut pucowania później, i efekt jak widać — teraz ołówek i długopis wyglądają na zaśniedziałe xD Błyszczy się pięknie i robi wrażenie.

Pióro zalałam próbką atramentu Sailor Manyo Haha (nazwa dalej bawi) od @Rozpierpapierduchacz. No i... ledwo widzę napisany nim tekst. xD Dużo jest to zasługi mojego nielubienia się z zielonym kolorem, ale sam atrament jest po prostu blady i mało widoczny.
Stalówka F, a więc dla mnie jedyna słuszna — wewnętrzny autysta jest zadowolony, bo to ten sam rozmiar, który mam w dwóch pozostałych Kaweco.

Tym niemniej, to piórko stanie się teraz dla mnie piórem do próbek atramentów. Jak na 60 zł, całkiem nieźle.

Na zdjęciach efekt przed, porównanie 50/50, i efekt po. Oraz pióro w towarzystwie rodzeństwa z serii.

i trochę

Fenomen7piorunów

@Wrzoo trzymam za słowo.

Fanatyk9piorunów

@Wrzoo
>Gość sprzedawał je za... 60 zł (okej, trzeba jeszcze dołożyć haracz Vinteda i koszt wysyłki; stanęło na ~72 złotych).
(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Zazdro. Tyle powiem... :melting_face:

Pokaż więcej komentarzy (35)