Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Pióra Wieczne

Kategoria: Pasjonaci

Społeczność o piórach, atramentach i innych artykułach piśmienniczych

  • 27 członków
  • 542 wpisy

GURU

w Pióra Wieczne

24piorunów

Nie przepisuję Twojej Starej, bo testuję pióro
A tam trzeba za dużo wymieniać
To zamiast marnować czas
Bardziej marnuję czas XD
Pozdrawiam @Wrzoo
( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba6piorunów

@Rozpierpapierduchacz kupiłbym se jakieś pióro bo moje już niedługo 12 letnie nie sprawia przyjemności pisania.

Pokaż więcej komentarzy (50)

Lider

w Pióra Wieczne

18piorunów

- porównanie stalówek heartbeat F i M.

Parę wpisów na tagu temu, chwaliłam się zebraniem wszystkich piór Jinhao 1913 (cztery kolory jak pory roku). I w końcu się uprawomocniło na tyle, że postanowiłam sobie porównać pisanie grubszą i cieńszą kreską. Specjalnie w tym celu kupiłam jedną "emkę".
Aby analiza porównawcza wypadła miarodajnie oba testowane pióra zalałam tym samym atramentem - padło na Parker Quink w kolorze niebieskim.

Jakby to powiedzieć... Obie stalówki są spoko, nie próbują się złamać przy pisaniu lewą ręką, ale jednak wolę kreskę zostawianą przez tą w rozmiarze F. Jakoś grubsza kreska rozmiaru M jest mniej wygodna w pisaniu - nie da się wyraźnie pisać drobnym maczkiem xD

GURU19piorunów

@moll coś ta M'ka Ci przerywa

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Pióra Wieczne

10piorunów

_I could change my life to better suit your mood_
_Because you're so smooth_

Szukałem miedzi a znalazłem złoto

Znalezienie taniochy, która nie tylko “jakkolwiek spełnia swoją funkcję” ale też cieszy, jest świetnym uczuciem. Mnie ta taniocha kosztowałaby 20 złotych, gdyby nie fakt, że dostałem ją na imieniny (miałem dostać czekoladki, ale zostały przeliczone na złotówki i przehandlowane na pióra XD).

Co my tu mamy?

Temu NoName

Tym, czym pióro mnie kupiło, jest pseudo-hooded nib. Taka ni to zakryta, ni wcale nie, ale z daszkiem z wycięciem i dziurą. Cholernie mi się to podobało i od razu trafiło do koszyka, gdzie czekało na odpowiednią okazję. Długo nie czekało XD

Pióro jest dość wyjątkowe w swym wyglądzie, drugiego takiego nie widziałem. Zakładam, że gdybym wykręcił stalówkę, to moim oczom ukazała by się taka sama, jak w moim starym, drewnianym NoNamie zwanym HonC. Jest jednak zasadnicza różnica.

To jest jedna z najgładziej zeszlifowanych stalówek, jakie mam w całej swojej kolekcji. Jedyna, która ją przebija (i to też niewiele) to Jowo Omniflex z Conklina. K⁎⁎wa jak masło, słowo daję.

Dodaj do tego mokry atrament J. Herbina, feed, który atramentu nie żałuje, i masz pióro, które czuć jak jeżdżenie paznokciem po lustrze. Po prostu płynie po papierze.

Sekcja też całkiem fajna, jest matowa i minimalnie teksturowana, więc palce się nie ślizgają.
Jedyne, co mnie w tym piórze nie kupuje, to wygląd skuwki, która wygląda jak jakaś wuwuzela. Rozdzodzi się ku końcowi. Za to bardzo fajnie klika. I tu znowu - ciekawe, jak zachowywałaby się po np. miesiącu. Utrzyma? Nie utrzyma? Trzeba będzie przetestować.

No i to w sumie tyle, korpus ma jak z Parkera IM, klips ma z kukiem, no wiele nie ma co pi⁎⁎⁎⁎lić, bo cały motor tej frajdy jest “under the hood”. He he. Kumacie, bo motor=silnik i maska=hood, a to taka prawie hooded stalówka, he he.

Taa, odprowadzę się sam, wiem gdzie są drzwi XD
Tyle ode mnie!

GURU19piorunów

@Rozpierpapierduchacz No, i to jest nawet ładne! W końcu coś ciekawego! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Aż jestem ciekaw czy to ta sama stalówka co w moim NoName'ie, bo też pisze bardzo gładko, nawet reverse jest dość gładko co mnie aż zaskakuje, bo to pióro za 12zł xD

Specjalista2piorunów

@Rozpierpapierduchacz to pióro zgaduję, że jest jakąś kopią Picasso 917, które posiadam.
Było też takie pióro polskiej marki Renoird Roman Time (bodajże, nie pamiętam dokładnie czy tak się ten model nazywał). Prawdopodobnie brali pióra od chińczyka ze swoim brandem. Pamiętam, że furorę robiły pudełka tych piór, oceniane były jako dość luksusowe.

No i u mnie też, świetnie stalówka płynie po papierze, również polecam!

Pokaż więcej komentarzy (28)

GURU

w Pióra Wieczne

31piorunów

No hej, to wcale nie ja i kolejny zbiór atramentów! Przychodzę do Was z atramentami marki, której chyba tutaj jeszcze nie było!

Pennonia, bo o niej mowa to węgierska marka założona przez Máté Bikfalviego, który sam o sobie mówi, że jest "zwykłym gościem, kochającym pióra wieczne, atramenty i pismo ręczne". A jak to się mówi: "Polak, Węgier, dwa bratanki, i do pióra, i do maczanki" czy jakoś tak, więc postanowiłem je sprawdzić. Kupiłem 60ml atramentu, z którym wiązałem największe nadzieje oraz 4 wybrane próbki po 2ml (czyli u mnie jakieś 4 napełnienia pióra) tej marki.

Oprócz tego wpadły 4 próbki KWZ, których jeszcze byłem ciekaw oraz z racji urodziny sklepu, w którym kupowałem oprócz rabatu dostałem także losową próbkę Robert Oster, więc ją też przetestuję. Cenowo Pennonia wypada drożej niż KWZ, bo 59zł za 60ml.

No i w żadne obszerne recenzje typu jeden post na każdy atrament nie będę się bawił, wystarczy że pobrudziłem sobie ręce raz i porządnie xD Oprócz pierwszego atramentu to pozostałe testy były robione na zasadzie zamoczenia stalówki w atramencie, a pomiędzy przemywałem wodą i suszyłem. Ogólnie wszystkie atramenty miały dobry flow i oprócz pierwszego, który ma sheen to schły nieźle.

Pennonia Kékfény, czyli niebieskie światło to atrament od którego zacząłem i dzisiejszy test i ogólnie przygodę z tą marką i pisałem tym atramentem kilka dni. No muszę przyznać, że była to trochę miłość od pierwszego wrażenia, bardzo mi się spodobał ten atrament! Super nasycenie, ładny nieprzesadzony sheen, świetne cieniowanie (na to najbardziej po kolorze zwracam uwagę, bo baaardzo lubię to w atramentach, stąd też po części zainteresowanie marką). Posiada ładny taki różowo/czerwonawy sheen, co jest fajne, ale osobiście skręśla to dla mnie ten atrament do pisania na codzień, bo na papierze Rhodia idzie się uwalić nim nawet dłuższym czasie. Niestety wszystkie atramenty z sheenem tak raczej mają, więc ciężko mówić tu o wadzie, kupując w pełni świadomie bardzo polecam, bo to piękny atrament.

Pennonia Méregzöld, czyli trująca zieleń to ciemny turkusowy atrament bez sheenu, cieniowanie jest takie sobie w porównaniu do reszty. Cóż, ładny kolorek, choć nie zrobił na mnie żadnego efektu wow. Nie mam podobnego w kolekcji, więc czasem użyję na pewno, choć raczej do nagłówków w Bullet Journalu niż do pisania dłuższych zdań, bo jest za jasny do takich rzeczy.

Pennonia Kékfestő, czyli hafciarski błękit cokolwiek to znaczy. Cieniowanie jakieś jest, ale taki ot blue-black xD Nie wiem co o nim powiedzieć więcej, nadaje się nawet do pracy, bo jest to po prostu ciemnogranatowy kolor z ok cieniowaniem.

Pennonia Törökkék, czyli Turecki błękit wlatuje niczym turecki kebs po alkoholu na mieście. No jest świetny i się nie zawiodłem kupując pełen flakon (swoją drogą niezbyt urokliwe te butelki mają, lekko oklejająca się zwykła kartka papieru xD, ale może chłop sam to klei, nie wiem) w ciemno. Ależ to cieniuje! Totalna miłość, będę używał często!

KWZ Spacer nad Wisłą to kolejny z tych niebieskich bardziej blue-black, choć ten ma trochę więcej zielonego w sobie co sprawia, że ten niebieski to taki bardziej wodny ciemny niebieski. Nie jest zły, ładniejszy od Kékfestő, ale nie od Kékfény, z tym że nie ma sheenu, co daje mu przewagę to ciekawego koloru na codzień. Cieniuje ok, kolor dość nasycony, leciutki sheen też chyba jest.

KWZ Błękit #4 zrobił na mnie lepsze wrażenie, cieniuje ładnie i kolor też jest ładny, nasycony. Najbardziej przypomina mi Kékfény, z tym że nie ma sheena i jest jaśniejszy. Ogólnie najlepszy z dzisiaj testowanych KWZ, naprawdę fajny atrament, które przez brak sheena nie przeszkadza w codziennym pisaniu.

KWZ Wspomnienie znad Bałtyku to bardzo ciemny blue-black, najciemniejszy w ogóle dzisiaj. Cieniowanie ok, nadaje się do pracy, bo jest bardzo elegancki, formalny, ale wcale nie nudny!

A teraz 2 rodzynki z innej rodziny kolorów:

Pennonia Mustvörös, czyli młode wino, które właśnie tak wygląda. Bardzo spodobał mi się ten kolor, nie miałem do tej pory nic czerwonego, ale też nie jestem fanem tego koloru. Tutaj mamy natomiast winny kolor, a więc powiedzmy odmiana bordo, który dość ok cieniuje i jest dobrze nasycony. Pozytywne zaskoczenie i leci polecajka!

Robert Oster Signature Whisper Red, a więc atrament niespodzianka, a zarazem niby najdroższy (choć dla mnie darmowy) atrament z dzisiejszego zestawienia. Jak mówiłem, nie jestem fanem czerwieni, a ta? Ta, to jest czerwień mocno, wpadająca nawet na żywo w róż. Cieniuje spoko, ale signature to może być jakiegoś nauczyciela dającego pałę do zeszytu, mój raczej nie.

Jeśli ktoś przeczytał wszystko to dzięki i podziwiam, bo to niemała ściana tekstu xD Atramentów póki co już nie zamierzam kupować (dobry żart, nie? XD), ale za 2-3 tygodnie pewnie mnie jeszcze zobaczycie na tym tagu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość4piorunów

@pingWIN szokujące ceny. Pamiętam w pierwszej klasie, woźny nam z takiej wielkiej butli nalewał atrament do jednego kałamarza na ławkę. Ławki były tak wysokie, że nie sięgałem stopami do podłogi. I tak siedziałem, machałem i wpadłem na genialny pomysł. Zamoczę w kałamarzu warkocz takiej blondynki, co siedziała przed mną. Co myślałem? Nic. Chciałem zobaczyć jak włosy zmienia kolor. Nie pomyślałem o jednym. Koniec warkocza zmienił się w granatowy dyndający pędzel, a na białej bluzce powstał "śliczny" wzorek. Dowiedziałem się wtedy, do czego mam uszy.

ps. Buteleczkę atramentu kupowałem po trzy złote, a nie w cenie najdroższej brandy. Próbowałeś to pić, pachnie jakoś wybitnie?

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Pióra Wieczne

16piorunów

_- Może różyczki dla dziewczyny, piękny kawalerze?_
_- Ile te różyczki babciu?_

5 dych za 30ml na amazonie.

Jacques Herbin Encre Rouge Parfum Rose to kolejny z zapachowych atramentów, które mam jakże przeogromną przyjemność recenzować, i jakże o wiele większą przyjemność machać nim przed japą @UmytaPacha krzycząc “TERE FERE PACHA DZBAN, BO TY NIE MASZ, A JA MAM.” XD

- *pspsps*
- Co?
- *pspspspspspspsps*
- JAK K⁎⁎WA MA SWÓJ??? TO NA C⁎⁎J JA GO W OGÓLE K⁎⁎WA KUPIŁEM????

Ale odejdźmy na chwilę od zgryźliwości i weźmy się za konkrety.

Pachnie różą. Ale nie taką różą, co pachną “różane” rzeczy typu różaniec czy coś (też taki mam na chacie). Ten pachnie faktycznie różą. Razem z tym, że, nie wiem jak to lepiej oddać, j⁎⁎ie trupem tego kwiatu XD.

Serio nie wiem jak to wytłumaczyć, no jak wącham różę to mi pachnie trupem, czuć śmiertelność XD.
I ten atrament też to ma XD.

Co tam jeszcze:

Kolor bogaty, głęboki róż, czerwony to to nie jest. Rozmazuje się jak po⁎⁎⁎⁎ny, bo aż 30s, czyli w zasadzie to w miarę normalnie, a ja dramatyzuję XD.

Wodooddporność byle jaka, szklanki z wodą na notatki bym raczej nie wylewał, chyba że nie są już potrzebne.

Cieniowanie żadne.

Ale ja mam.
A Pacha nie
Biedak.

- *pspspsps*
- DOCH K⁎⁎WA ZAPOMNIAŁEM. WSZYSTKO K⁎⁎WA DO ZMIANY!!! A PI⁎⁎⁎⁎LĘ, NIECH IDZIE TAK.

TYLE ODE MNIE!

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w Pióra Wieczne

40piorunów

Powiedziałam sobie, że jak dostanę pracę, to kupię sobie nowe pióro. No to kupiłam.

Od jakiegoś roku chodziło za mną absurdalnie drogie Kaweco Art Sport Hickory Brown (same sporty są dość tanie, natomiast pióra z kolekcji Art Sport są niemal czterokrotnie droższe). Najnowszy rzut tej kolekcji zawiera bardzo ładne piórka o mozaikowym wzorze, a mi w oko wpadł właśnie ten brązowy. Głównie dlatego, że od jakiegoś czasu zakochałam się w szylkretowym wykończeniu różnych rzeczy. No i chciałam mieć pióro, które pasuje mi do okularów, bo czemu nie.

Piórko przypomina formą klasyczne sporty. Materiał to polerowany akryl (choć gwint sekcji i ogółem ta część sekcji, która ukryta jest pod korpusem, są z nieprzyjemnego, surowego, matowego akrylu). Stalówka jest złota.

To, czym piórko różni się od klasycznych sportów, to wbudowany klips. W sportach jest on do dokupienia osobno, i nasuwa się go wówczas na skuwkę. Mnie te klipsy nigdy nie zachęcały, bo obawiałam się, że porysują powierznię skuwki. To rozwiązanie jest jednak fajniejsze.
Oprócz tego piórko nie ma charakterystycznej zębatki na końcówce korpusu, imitującej nakrętkę do regulacji przepływu. Tu końcówka jest gładka, co bardziej mi się podoba... choć w klasycznym sporcie lubiłam ocierać kciuk o tę zębatkę. No cóż. Będę musiała zacząć to leczyć albo znaleźć sobie inną fiksację.

Aby nie karmić swojej nerwicy natręctw, wybrałam taką grubość stalówki, jaką miałam w swoim żółtym sporcie, czyli F. Musimy się z nią jeszcze dotrzeć, żeby przyzwyczaiła się do mojego chwytu i kąta nachylenia przy pisaniu, ale to normalka.

Minus? Poza ceną, jedynym minusem jest to, że emblemat na górnym końcu skuwki jest nieco krzywo. Przeglądałam inne sporty w sklepie i one również nie były zbyt proste, natomiast w piórze za te pieniądze już bym się spodziewała większej precyzji.

Początkowo napoiłam pióro atramentem Robert Oster w kolorze "whisky", którego przedstawiona przez producenta barwa kompletnie nijak ma się do faktycznego koloru atramentu. I nie, @Rozpierpapierduchacz , to, że whisky ma taki kolor, nie tłumaczy tej absurdalnej różnicy między kleksem ze strony producenta a rzeczywistością, więc spadaj z tym argumentem. Jeśli byśmy poszli tym tropem, to drugi kolor, Toffee, byłby do niej bardzo zbliżony (no chyba, że ktoś je przypalone toffi). A nie jest — Toffee jest wyjątkowo ładnym średnim brązem.

Ogółem jestem zadowolona, piórko pasuje do okularów i ślicznie wygląda, leżąc na kalendarzu na moim biurku.

Osobistość3piorunów

A masz szylkretową kotkę do kompletu?

Osobistość2piorunów

@Wrzoo co to za oprawki? Wyglądają jak nieistniejące już z gloomy sunday

Pokaż więcej komentarzy (30)

GURU

w Pióra Wieczne

26piorunów

Aktualizacja KŻoTS = Katalogu Żartów o Twojej Starej

Mamy 17 lutego (c⁎⁎ja tam, bo dodałem o północy 18 XD. JAK PISAŁEM TO MIELIŚMY XD), jeśli wierzyć Gemini, to minęło 13,15% roku 2025.

Obecnie na liczniku mamy 344 żarty, co, znowu, jeśli wierzyć Gemini, stanowi jakieś 10,99% całości (prawdopodobnie trochę więcej, bo puste miejsca, przesunięcia etc.)

Liczyłem, że będę zdecydowanie dalej, a jednak jestem tylko trochę z tyłu.

Ilość atramentów wykorzystanych: 34
Ilość piór wykorzystanych: 34

Błędy i skreślenia już są XD

Co nowego? Używam samych wymyślnych fontów, nie będzie moich bazgrołów przez większość notesu, chyba, że mam dodać do rotacji, to to ostatni moment, bo następna aktualizacja planowana na kafla XD

Jeden z fontów został już wypierdolony na śmietnik historii, bo był ekstremalnie męczący i zajmował we c⁎⁎j.

Mam nadzieję, że poprawię trochę tempo i nie będę musiał na wariata zapierdalać przed samym wośpem ¯\\(ツ)

Lider4piorunów

Swój charakter pisma też dodaj. Najbardziej unikalny krój :stuck_out_tongue_winking_eye:

Autorytet0piorunów

A było to już?

Twoja stara przeszła Mario w lewą stronę.

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Pióra Wieczne

34piorunów

No nie, ja tu memy przygotowuje, a Ci się rozwodzą tuż po powrocie zaginionej. Trudno! Mema i tak dostaniecie! Jakby to powiedziała ciocia na imprezie - trudno, zjesz, już nałożyłam! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU11piorunów

@pingWIN Syna nazwę Piotr. Bo Piotr to Peter, jak Peter to Parker a jak Parker to 51 XD

GURU17piorunów

@Rozpierpapierduchacz xD wgl nie zgadniesz kto odebrał z paczkomatu atramenty?
No ja.
Nie zgadniesz komu pomylili kolory?
No też mi.
Ehhhhhh xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Pióra Wieczne

20piorunów

Halo halo, słychać mnie? Odbiór, powtarzam, odbiór, wpis na przesunięty na dziś, over.

_Parker 51 to jedno z najbardziej charakterystycznych piór na świecie. Tak przynajmniej byłoby, gdyby nie fakt, że w naszym kraju kojarzy się głównie z chińczykami. I to mamy dzisiaj._

NoName Temu 51.

Zanim w ogóle zaczniemy recenzję, chciałbym powiedzieć jedno zdanie i je rozwinąć:
Jak mi się tym piórem ekstremalnie chujowo pisze.

Nie wiem k⁎⁎wa o co chodzi. Jest całkowicie zwykłe pod każdym pierdolonym aspektem. Nie drapie, nie cieknie, jest cholernie lekkie, ale nie wiem czy aż na tyle, żeby robić tak wielką różnicę. No k⁎⁎wa jasna mnie strzela i krew zalewa jak nim piszę. Mam wrażenie, że moje palce dostają wylewu, zapominam, jak się stawia literki, mam ochotę nim yeetnąć za okno z każdym stawianym znakiem.

Nic z nim nie jest. 
Nic.

A mnie c⁎⁎j strzela.

Do listy zakupowej dopisuję na ASAP Hero 329/616 i Jinhao 86, czyli inne podróby 51. Muszę je porównać.

Ale dobra, konkrety. Podróba Parkera 51 na pełnej k⁎⁎⁎ie, nawet klips ze strzałką się zgadza. Jedyne, co je różni, to fakt, że Parker w międzyczasie dostał downa i postanowił do 51 dołożyć gwint i jest zakręcana, że bierze naboje standar international (Parker bierze parkerowskie, wcześniej był na balonik i takie też będzie Hero) i że wspomniany już klips jest kopnięty w ryj. Piekło perfekcjonistów na pełnej. Ale też raczej nie to mi przeszkadza w pisaniu XD.

Co jeszcze. Jest drewniane, przynajmniej tak zapewnia sprzedawca. Bardzo możliwe, że jest, chociaż do drewno jest strasznie cienkie i dziwne w dotyku. Na 100% ma za to metalową wstawkę z gwintem, żeby łączyć sekcję z korpusem.

Stalówka w okolicach europejskiej F-ki, ale z tych cieńszych. Feedback spory, ale nie drapie. Ciekawi mnie, jak będzie trzymać atrament, bo niby jak się otwiera, to słychać głuche pyk, a z drugiej strony mam mocno ograniczone zaufanie do tego pióra i jakości jego wykonania.

Powiem tak - j⁎⁎ie taniochą, j⁎⁎ie podróbą, poza przekoszonym klipsem nic złego z nim nie widzę

i k⁎⁎wa ekstremalnie chujowo mi się nim pisze.

Tyle ode mnie!

Lider6piorunów

@Rozpierpapierduchacz tak w ogóle to kojarzysz była kiedyś w kioskach taka seria z piórami mieliśmy ich w domu kilkanaście, wszystko zajebane
TUSZEM
😉

GURU8piorunów

@AdelbertVonBimberstein nie rozmawiam z tobą XD

I nie kojarzę, może za młody jestem ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale nawet jakbym kojarzył, to bym z tobą nie rozmawiał XD

TUSZ KURWA
CHUUUUJEEEEE XD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Twórca

w Pióra Wieczne

13piorunów

Ostatni padło pytanie, czy atrament może zamarznąć w paczce. Wiedziony ciekawością o 18:30 wystawiłem na zewnątrz dwa pelikany, czarny bezpośrednio na powietrze i niebieski zapakowany jak do wysyłki (folia stretch, kartonowe pudełko, folia stretch).
Obserwacje:
-Czarnego atramentu było mniej w butelce, co mogło przyspieszyć jego zamarzanie.
-O 23:45 w czarnym atramencie zaczęły pojawiać się kryształki lodu, atrament wydawał się bardziej oleisty.
-Rano czarny był zamarznięty, a jego konsystencja przypominała zmrożony śnieg/kaszę lodową
-Niebieski rano wyglądał normalnie, bez śladów krystalizacji.
Wnioski:
Czy atrament może zamarznąć w przesyłce?
Pewnie tak ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk8piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Pióra Wieczne

38piorunów

Feedback. Feeling to ja mam, że ci zaraz pierdolnę

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Pióra Wieczne

30piorunów

A kto na atrament mówi tusz
Ten się nie odezwie jusz

Fanatyk4piorunów

@Rozpierpapierduchacz O właśnie, powiedz a testowałeś jakiś TUSZ Iroshizuku? :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU7piorunów

@fonfi
1. Grabisz sobie XD Zaraz cię wykreślę z KŻoTSa - Katalogu Żartów o Twojej Starej. Zostaniesz wykluczony z licytacji XD
2. NAWET DWA ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk2piorunów

@Rozpierpapierduchacz Nie no dobra, z tym tuszem to masz rację, ale tego feel/feedback to zupełnie nie rozumiem 😛

GURU6piorunów

@fonfi ot nomenkltura. Uczucie skrobania po papierze nazywa się po prostu feedback, feel to możesz nie wiem, całego pióra, tego jak się prowadzi czy cycka żonie, a nie stalówkę na papierze 😛

Fanatyk2piorunów

@Rozpierpapierduchacz Niech będzie, postaram się zapamiętać następnym razem jak będę opisywał feel, tfu! - feedback kolejnego pióra...

GURU2piorunów

Tusz przy tuszy tuszów brak ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (16)