Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rowerowy Równik

Kategoria: Sport

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

  • 115 członków
  • 4603 wpisy

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

29piorunów

265 942 + 34 = 265 976

Przeszczep dętki się przyjął, więc pojechaliśmy do sąsiedniego miasta na kawę i ciastko, z widokiem na zrujnowany pałac.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Rowerowy Równik

30piorunów

265 876 + 3 + 3 + 3 + 7 + 10 + 1 + 3 + 4 + 2 + 15 + 15 = 265 942

Zaległości z tygodnia, pracodomy i dojazdy na stadion

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość6piorunów

Tak, to ja uznałem, że to już. Zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (150 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

40piorunów

265 494 + 175 + 207 = 265 876

Pojechałem szosą po szosie odstawić szosę i zabrać szosę, a nazajutrz po odstawieniu szosy, wracałem szosą zabraną szosą.

Rok temu nie udało mi się zaliczyć tradycyjnego tripu do domu rodzinnego, więc trzeba było nadgonić. Z miesiąc temu, gdy zima zdawała się kończyć, założyłem że pod koniec marca na dobre pozbawię się wspomnień z trenażera i zaliczę pełny rowerowy weekend, bez wiatraka i odpalonego tiwika. Jedyne czego chciałem, to braku opadów i mrozu. Udało się i wczoraj po 7 wyruszyłem w dal. Nie było najzimniej, ale mój ubiór był praktycznie zimowy: 4 warstwy, zimowa czapka, komin, nogawki, skarpety i ochraniacze butów. Dopiero po 11 zaczęło być znośnie i z góry pozbyłem się wiatrówki. Wiatr względnie sprzyjał, wiejąc może nieco od boku. Dojeżdżają do celu byłem zadowolony z trasy, choć gdybałem czy druga połówka nie była zbyt mocna.

Dzisiaj pospałem 6,5h, zjadłem śniadanie, czułem się całkiem, całkiem i wyjechałem o podobnej porze co w sobotę. Było nieco zimniej, na granicy mrozu. Och, jak bardzo poczułem, że wczoraj było za mocno xD O ile po płaskim względnie się jechało, tak przy 5% podjeździe, oszacowałem że nogi mają może 40% baterii. Niestety wiatr dzisiaj się wzmógł, a ja mimo że jechałem z A do B i z B do A, szlaczek poprowadziłem tak, że tylko w niewielkim fragmencie jechałem tą samą drogą co wczoraj.

O ile dzięki temu uniknąłem sporo kocich łbów, tak pozbawiłem się wielu drzew, a zarazem osłony od wiatru.

Ten odbierał mi skutecznie siły i musiałem zrobić parę przerw.

Plusem tej sytuacji było to, że ładnie pilnowałem się z tętnem i praktycznie całe 8h zamknąłem w tlenie.

Ostatnie kilometry prowadziły w kierunku południowym i o dziwo odnalazłem w sobie nieco energii, aby zwiększyć ładnie tempo.

Sezonie 2026 - w końcu witaj :smiley:

rower

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Mogłem tego nie sprawdzać. Ale sprawdziłem. Zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (125 km)*

Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (200 km)*

Walnij setkę! (marzec)*

Walnij imperialną setkę! (marzec)*

W sumie... (400 km)*

Dokumentalista (40 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Wirtuoz2piorunów

Szacun i podziw za pierwsze zdanie.

Bardzo skomplikowane!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Rowerowy Równik

29piorunów

265 456 + 34 + 4 = 265 494

Szukanie wycieczkowego tempa plus przejazd po mieście

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

To był długi proces. A i tak skończyło się na tym, że zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (200 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

46piorunów

264 948 + 63 = 265 011

Niebieski kwadrat w końcu urus. (ʘ‿ʘ) Lekko nie było, i na nie wszędzie udało mi się przejechać, więc było trochę kolarstwa chodzonego. Warto było choćby i dla samych widoczków.

Square: 16x16 (+2)
Cluster: 494 (+23)
Tiles: 3797 (+7)

Autorytet2piorunów

Kocham takie drogi jak na pierwszym zdjęciu 👍

Gruba ryba2piorunów

@WysokiTrzmiel Ja od niedawna też. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

42piorunów

264 732 + 5 + 102 + 11 + 29 + 44 + 25 = 264 948

Z ostatniego tygodnia. Dwa DPD wtorkowy nocny wyjazd na urodziny kolegów i ognisko oraz dzisiejszy poranny veloranek. Zaczynałem przy minus 2 po dwóch godzinach było plus dwa... Ale było fajnie wyszła pierwsze setka w roku :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (100 km)*

Walnij setkę! (marzec)*

Dokumentalista (30 zdjęć)*

przyznane bez zbędnych emocji.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Autorytet

w Rowerowy Równik

25piorunów

264 724 + 8 = 264 732

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość5piorunów

Tak. To było wystarczające na osiągnięcie

W sumie... (100 km)*

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (100 km)*

Białkowy dopalacz*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

40piorunów

264 660 + 64 = 264 724

Pojechaliśmy se z @vvitch do lasu. Po co, zapytacie? A tak se, głównie to dotlenić się bez kitu i zebrać nieco kwadratów. O ile pierwszy etap tej epickiej podróży był całkiem przyzwoity jeśli chodzi i nawierzchnię, tak za Manowem zaczęły się lekkie schody. Skąd schody w lesie, zapytacie? Ano były już jak żeśmy przyjechali. Musiały być skądinąd, może jacyś Francuzi zostawili.

Najpierw były delikatne pieszczoty: nieco piachu i sypkiego szutru. Nieco leśnych hopek, jakaś rzeczka z rachitycznym mostkiem. Później było już tylko ciekawiej. Na południe od jeziora Hajka, które jest zbyt chłodne by gotować w nim kapustę wtarabanilismy się na drogę, która zupełnie nie wyglądała jak droga na Wałbrzych: piaszczysty koszmar po którym ciężko się jechało. Ukochana trochę jechała, trochę prowadziła rower, a ja się uparłem że przejadę. Było nieco strachu czy aby nie zaryję mordą w piach leżący obficie tu i ówdzie, ale tak się nie wydarzyło. Nie ryłem ryjem więc ewentualny myśliwy przechadzający się niespiesznie z Eweliną Flintą nijak nie mógłby mnie pomylić z dzikiem.

pojechał gravelem bo szosę miał w nosie.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość7piorunów

Osiągnięcie

W sumie... (500 km)*

W sumie... Hardkor edyszyn! (500 km)*

— bo czemu by nie?

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

42piorunów

264 473 + 47 = 264 520

A dołączę też, chociaż pewnie nie będę wrzucać regularnie wszystkich przejażdżek.

Dziś najdłuższy dystans póki co w tym roku - kolarką się bujałam wokół komina. Czas odbudowy formy po ciężkiej zimie - to już moja któraś przejażdżka, więc źle nie jest. Dużo dziś kolarzy spotkałam, prawie każdy ładnie się witał - wiosna sprzyja kulturze wśród rowerowej braci.

Z nieprzyjemnych rzeczy to spotkałam dwóch wyrostków na rowerach - zawsze jak widzę dzieciaki to zwalniam - jeszcze mi się nie przydarzyło, żeby bez problemu takich wyprzedzić i tym razem też tak było. Jechali środkiem, lekkim slalomem i już miałam dzwonić ale zjechali na lewo i przez chwilę tak jechali więc sądziłam, że zdążę sobie przejechać zanim coś odwalą - tjaaa... Jeden zaczął nagle zjeżdżać znów na środek chyba celem zsiądnięcia i kierował rower na prawo. Ledwo ledwo, myślałam, że będzie kolizja, ale udało się na styk.

Nie mogę się doczekać cieplejszych dni i lepszej formy by robić sobie w weekendy pełnoprawnie 60-70 km!

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba2piorunów
Dużo dziś kolarzy spotkałam, prawie każdy ładnie się witał - wiosna sprzyja kulturze wśród rowerowej braci.

Wiele lat jeździłem całkiem długie trasy ale na zaadaptowanym MTB - flatbar i amor z przodu, nigdy mi nikt nie machnął. Po zakupie gravela pierwsze machnięcie miałem po 4km jazdy, no ale wiadomo, baranek. Kultura? Spandeksiarze tworzą podziały wydajniej niż politycy.

Osobistość1piorunów

@wonsz To też prawda, też to odczułam, bo wcześniej jeździłam wyłącznie mtb, i wciąż jeżdżę i wtedy nikt nie macha :grinning:

Ale jeśli mi ktoś macha lub się wita na innym niż kolarskim rowerze zawsze staram się odpowiedzieć!

Zresztą na asfaltowych trasach co chwilę kogoś się mija - w lesie zawsze grzecznie się witamy z przejeżdżającymi.

Gruba ryba0piorunów

@wonsz gdybym miał machać wszystkim, w tym tym na MTB, trekkingach, miejskich to bym czasami nic nie robił tylko machał. Dlatego macham tylko na sportowo ubranym szosowcom, ale widzę że ty potrafisz sobie dorobić agresywną narrację i podziały, a oskarżasz o to kogoś innego xD

Gruba ryba0piorunów

@dzangyl nie no wiadomo, na szuterku w środku lasu, 10km od najbliższej cywilizacji, pierwszy ruchomy obiekt napotkany od 10 minut..nooo ale flatbar to chuj z nim, kultura musi być, mógł sobie kupić machalny rower. a jakby mnie jakaś fotopułapka złapała że macham komuś bez baranka i ciasnych gaci to dopiero byłby wstyd, prawie jak nóżka albo błotniki XD

Gruba ryba0piorunów

@wonsz żaden wstyd, nadal wymyślasz sobie agresywną narrację i używasz pejoratywnych sformułowań na sportowo ubranych ludzi na rowerach szosowych. Musisz mieć smutne życie.

Jak jeżdżę na szosie to żaden typ na MTB mi nie pomacha, niedzielni rowerzyści na trekkingach też nie machają, ci z prostymi kierownicami też... Kultura? Brzydzą się moją kierownicą z barankiem? Sportowym, wygodnym ubiorem? MTBowcy, flatbarowcy, niedzielni rowerzyści tworzą podziały wydajniej niż politycy!

Gruba ryba1piorunów

@wonsz

Jak mijam typa na mtb, co widać że zajawkowicz to zawsze się przywitam. Odwracając monetę, w połowie przypadków są tak zaskoczeni, że nawet nie odmachają xD Jednak co do "masy ogólnej" się zgodzę, nie brakuje buraków na szosie, choć to nadal mały odsetek.

Osobistość0piorunów

@wonsz @dzangyl @Furto tak się przyjęło i chyba nie ma co robić z tego afery - ile razy mi kolarze nie odmachali i nie wiedziałam czemu? może dlatego, że jeżdżę w spd górskich albo zamiast sportowej kurtki mam na sobie zwykłą bluzę? :grinning:

Gdy latam długo i dopiero po 10 km widzę rowerzystę to zawsze macham, dzisiaj mijałam masę rowerzystów ogólnych i to prawda - machać każdemu kosztem treningu to już przesada więc machałam tylko szosowcom.

Gruba ryba0piorunów

@Mahjong no ja nie robię afery. Mi też wiele razy nie odmachano, w 95% nie odmachują ludki na MTB, flatbarach i trekkingach. Nie wiem dlaczego, zerowa kultura...

Jak jest duży ruch i mijam wielu rowerzystów to ręki już nie podnoszę tylko podnoszę lekko dłoń, czy to w górnym chwycie czy też w dolnym, nie odrywając jej od kierownicy no bo ileż można. Później jakiś flatbarowiec nie zauważy tego subtelnego ruchu (mimo że swój sokoli wzrok skupia na mnie, bo szosowiec i trzeba się skupić czy odmacha xd) i robi gównoburzę w internecie wypluwając swoje frustracje, że mu człowiek w sportowym stroju, na sportowym rowerze, uprawiający sport i być może jadący w 5 strefie tętna, nie podniósł wysoko ręki i nie pomachał xD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Inspirator

w Rowerowy Równik

34piorunów

264 262 + 9 + 9 + 15 + 6 + 3 + 9 + 9 + 100 = 264 422

Pracodomy plus jakieś 2 wypady do Lidla z tygodnie plus dzisiejszy (sobota) wypad. Opis się należy także ten, proszę:

Niestety nie mogłem w piątek jechać z rodziną ponieważ musiałem iść do pracy. W sobotę mam dojechać pociągiem, wyjazd o 12:43. A skoro tak to przecież sporo czasu na... wiadomo co :). Oczywiście mógłbym spać do 10 jak normalny człowiek ale kto tu jest normalny. Tradycyjnie obudziłem się trochę przed budzikiem, który był nastawiony na 6:00. Szybkie śniadanie w postaci wczorajszego spagetti i o 6:32 już byłem na kołach. Wszystko super ale 0 stopni i zimny wiatr to są dobre warunki ale na rower stacjonarny. Czapka była, opaska na uszy (moje odkrycie i gamechanger) była, rękawiczki były ale zaczęły mi marznąć palce u stóp. A przez 2 godziny temperatura nie rosła. Koło 8bto nawet śnieżek nieśmiało sypnął... No ale jakoś się rozgrzałem. Plan zakładał powrót max do 11 żeby był czas na ogarnięcie się, zjedzenie i takie tam. Czyli jakieś 4,5h brutto, w sam raz na 💯. Btw. Są już bociany ale w takich warunkach to ja im współczuję. Na drogę wziąłem Grześka i banana i ten drugi przetrwał wyjazd...

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba0piorunów
Czyli jakieś 4,5h brutto, w sam raz na :100:. Btw. Są już bociany ale w takich warunkach to ja im współczuję. Na drogę wziąłem Grześka i banana i ten drugi przetrwał wyjazd...

Polecam jednak więcej (dużo więcej) jeść, bo Grzesiek i banan powinny starczyć na max 2h jeżdżenia.

Inspirator0piorunów

@Furto na 50-60 to ja idę nawet bez jedzenia przed. Ogólnie to nawet nie jadłam śniadań...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

34piorunów

264 208 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 30 = 264 262

Lekki rozruch po wczorajszym, jeszcze nie czas by pozbywać się ochraniaczy. Stopy zupełnie skostniałe, mimo 2 par skarpet, w tym zimowych.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU6piorunów

@Furto temperatura powyżej zera czy poniżej?

Gruba ryba1piorunów

@winiucho właśnie powyżej i to sporo, bo 7-8 kresek. Ale powietrze zdecydowanie chłodne, a i ja już wspominałem o tym, że mam beznadziejne krążenie w stopach oraz dłoniach.

GURU6piorunów

@Furto mi też dziziaj się nie chciało, to przez piątek😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

27piorunów

264 084 + 124 = 264 208

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Tak, niestety to prawda. Osiągnięcie

W sumie... Hardkor edyszyn! (750 km)*

zostało odblokowane.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (9)