Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Stoicyzm

Kategoria: Lifestyle

Stoicki punkt widzenia - teoria i praktyka

  • 232 członków
  • 1211 wpisów

Lider

w Stoicyzm

42piorunów

A co dopiero, jeżeli już nie tylko oskarżenia, ale nawet same podejrzenia wprawiają nas w podniecenie i jeśli z powodu wyrazu twarzy i uśmiechu cudzego, tłumacząc je sobie na gorsze, gniewamy się na niewinnych?
I dlatego trzeba brać w obronę, choćby na przekór samemu sobie, człowieka niewinnego, a gniew trzymać w zawieszeniu. Odroczoną bowiem karę można zawsze wykonać, ale raz wykonanej — niepodobna odwołać.

Seneka, O gniewie

Fanatyk4piorunów

O, to ja trochę. Ja kogoś obgadują za plecami, to staram się trochę wbić w czyjeś buty i wytłumaczyć czyjeś zachowanie. Nie usprawiedliwić, bo często to zachowanie może mi się też nie podobać, ale wytłumaczyć motywy. Nic o nas bez nas, taka zasada.
Ale odpalić się czasem też lubię xd dla energii

Lider

w Stoicyzm

52piorunów

Zastanowiło mnie, czy praktykując negatywną wizualizację, zacznę postrzegać śmierć jako coś bardziej nieuniknionego i naturalnego. Czy poprawi to moje obecne relacje i sprawi, że bardziej docenię bliskich, już teraz, dopóki żyją?
Postanowiłam spróbować, nie wiedząc, że prawidłowa realizacja tego procesu może się okazać trudna. Proporcje muszą być właściwe, jak w przepisie kulinarnym – zbyt częste myślenie o najgorszych scenariuszach może wywołać stany lękowe, a zbyt rzadkie może nie wystarczyć, by nastąpiła w nas zmiana sposobu myślenia, która w przyszłości nas zabezpieczy, kiedy wydarzy się najgorsze.(...)
Praktyka negatywnej wizualizacji powinna być regularna, to lepiej, żeby jej sesje były przelotne. Nie należy wałkować w głowie wyobrażeń o czyjejś śmierci, tylko pozwolić sobie na „przebłysk” myśli na jej temat.

Brigid Delaney, Zachowaj spokój

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

68piorunów

Stoicy uważali, że należy opłakiwać stratę bliskich, zanim odejdą. Radzili często rozmyślać o śmierci danej osoby, jeszcze za jej życia, by przygotować się na nieuniknione. Seneka stwierdził: „Dlatego też skwapliwie korzystajmy z przyjaźni, gdyż nie ma pewności, jak długo może to być naszym udziałem”.
Na początku moich studiów nad stoicyzmem wyobrażanie sobie, że ludzie, nieświadomi nadchodzącej śmierci, ciesząc się życiem – umierają, wydawało mi się chore. Jednak postanowiłam spróbować tej praktyki, ponieważ jest ona głęboko zakorzeniona w nauczaniu trzech rzymskich stoików (Seneki, Epikteta i Marka Aureliusza), których pisma zgłębiałam.
Ta praktyka uczy cenić przyjaciół tu i teraz, zamiast pogrążać się w smutku, boleści i żalu po ich śmierci.
Seneka mówi: „Starajmy się, by pamięć zmarłych była dla nas miła”. Będzie ona przyjemna, jeśli w pełni cieszyliśmy się ich obecnością za życia, a ich śmierć nas nie zaskakuje ani nie napawa cierpieniem (stoik nie powinien być zaskoczony śmiercią).

Brigid Delaney, Zachowaj spokój

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

35piorunów

Pogrążamy się w żałobie samotnie i – często – głęboko, bez wsparcia, z wyjątkiem profili „in memoriam” na Facebooku i antydepresantów proponowanych przez lekarza. Jak się smucić? Jak radzić sobie z bólem – jak pokonać tę drogę wysypaną tłuczonym szkłem, tę ścianę ognia i lodowate pustkowie, przez które wszyscy musimy przejść? Stoicy dogłębnie analizowali kwestie śmiertelności i żałoby – i napisali na ich temat teksty, które do dziś zachowały aktualność. W swoim dziele O krótkości życia Seneka ujął to następująco: „Przez całe życie należy się uczyć żyć i – co może jeszcze bardziej cię zdziwi – przez całe życie należy się uczyć umierać”.
Jednak możemy przygotować się na śmierć. Zmierzyć się z rzeczywistością.
To – czasem ponure, a czasem wyzwalające – zadanie: przyszykowanie się na śmierć zawsze było nam dostępne, a jednak się od niego odwracamy. Nie chcemy przygotowywać się do umierania. Do dziś pokutuje głęboko zakorzeniony przesąd, że ten, kto tak postępuje, przywołuje śmierć, w jakiś sposób życzy jej sobie – rysuje mroczną „mapę marzeń”. Nie przygotowujemy się, bo w naszym myśleniu magicznym wierzymy, że jeśli nie staniemy twarzą w twarz ze śmiercią, to nikt, kogo kochamy, więc i my sami, nie umrze.
A jednak musimy się do niej przygotować. Bo śmierć już się odbywa, w każdej przemijającej chwili.

Brigid Delaney, Zachowaj spokój

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

63piorunów

Prędzej czy później wszyscy musimy to przeżyć – pierwszy szok po śmierci przyjaciela lub członka rodziny. Wszystkim nam przychodzi po raz pierwszy zderzyć się z własną śmiertelnością. A wtedy coś się zmienia – jakby ktoś wyjawił nam potworny sekret, który w końcu wszyscy poznajemy.
Świadomość, że my sami – i wszyscy, których kochamy – umrzemy, jest zarówno czymś najbardziej szokującym, jak i najbardziej naturalnym.
Ale dlaczego pierwsze doświadczenie śmierci wydaje się wyjawieniem tajemnicy?
Być może dlatego, że nasze życie jest w przeważającej części oddalone od rzeczywistości. Funkcjonujemy w społeczeństwie, które udaje, że nigdy nie umrzemy, nie zachorujemy i się nie zestarzejemy. I prawdziwym sekretem nie jest fakt, że umrzemy, tylko to, że żyjemy w kulturze, w której udaje się, że śmierć nas nie dotyczy.

Brigid Delaney, Zachowaj spokój

Lider17piorunów

@owczareknietrzymryjski dziś zaczynam cytować i kończę czytać otrzymaną od Ciebie książkę. Podobała i się i będzie kilkadziesiąt cytatów na tagu. Dzięki. 😉

Mistrz8piorunów

@splash545 Super że książka na coś się przyda i dało się z niej wyciągnąć materiał do cytowania. Ciekawe które fragmenty wybrałeś, ale tego dowiem się jak je wrzucisz nie chcę spoilerów. Podziwiam że będziesz to przepisywać ręcznie z papieru. :grinning:

Tytan5piorunów

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że śmierć ma też dobre strony. Definitywny koniec wszystkiego oprócz tego, że przeraża potrafi też przynieść ulgę i spokój.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Stoicyzm

40piorunów

Gdyby ci przyszło rozstrzygnać spór nawet o najdrobniejszą sumą, na pewno nie uznałbyś sprawy za dowiedzioną bez świadka, a świadek bez przysięgi nie miałby znaczenia. Jednej i drugiej stronie dałbyś rzecznika, dałbyś czas i nie raz jeden byś ich przesłuchał, ponieważ prawda w tym lepszym jawi się świetle, im jej częściej przypatrujemy się z bliska, a przyjaciela potępiasz na poczekaniu? Nim go wysłuchasz, nim go wypytasz, nim będzie miał możność dokładnie poznać swego oskarżyciela i stawiany mu zarzut, już się gniewasz na niego? Czyś już od razu wysłuchał, co mówi jedna i druga strona?

Seneka, O gniewie 

GURU

w Stoicyzm

110piorunów

Ehh jakbym mial takiego wasa to juz niczym bym sie nie martwil.

GURU19piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (44)

Lider

w Stoicyzm

64piorunów

Gdybym zwracał się do atlety, powiedziałbym: pokaż mi swoje ramiona. On mógłby odpowiedzieć: "Oto moje ciężary". Ja odparłbym jednak: twoje ciężary to twoja sprawa; ja chcę zobaczyć efekty, jakie ci zapewniły. Tak więc gdy mówisz: "Spójrz na ten traktat na temat wysiłku i zobacz, jak uważnie go przestudiowałem", ja odpowiadam: niewolniku, nie o to pytam. Chcę wiedzieć, jaką postać przybiera w praktyce twoje dążenie (...)

Epiktet, Diatryby

Gruba ryba1piorunów

>Niewolniku!
To powinno być powszechnie akceptowane pozdrowienie stoików przez stoików i wyłącznie między nimi.

Coś jak nigga u czarnoskórych.

Lider1piorunów

@ten_kapuczino xd No w przypadku Epikteta to pasuje akurat najbardziej i to akurat on nieraz zwraca się w ten sposób do swoich słuchaczy. Przypadek? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba1piorunów

@splash545 o to to to... Epiktet użył to w ten sposób, że w ogóle przez myśl mi nie przeszło, że to mogło być obraźliwe... Coś jakby - tak jestem niewolnikiem, urodziłem się niewolnikiem i umrę jako niewolnik swoich pragnień i trosk - ale to, że to rozumiem robi różnicę, z której mogę być dumny

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Stoicyzm

63piorunów

To okoliczności (przeciwności) pokazują ludzki charakter. Gdy więc spadają na ciebie trudności, pamiętaj o tym, że Bóg, niczym trener zapaśników, wystawił cię do walki z niebezpiecznym młodym człowiekiem. Możesz zapytać, w jakim celu to zrobił. Cóż - po to, byś mógł zostać olimpijczykiem, choć żeby to osiągnąć, musisz się namęczyć.

Epiktet, Diatryby

Kosmonauta19piorunów

@splash545
Moim zdaniem wystawianie kogoś do zawodów, nie pytając go o zdanie, jest cokolwiek nieetyczne.

Lider8piorunów

@Westfield to tak samo jak z tym "pocieszaczem", że Bóg zsyła na nas tyle, ile jesteśmy w stanie unieść - w tym układzie Bóg jest pierdolonym sadystą

Lider4piorunów

@Westfield no niestety ale świat nie jest etyczny i niewiele rzeczy dzieje się tak jakbyśmy tego chcieli. My możemy tylko albo się z tym pogodzić, albo się użalać nad swoim losem.

Kosmonauta4piorunów

@moll still całkiem spoko, bo jakoś motywuje. Najgorsze to jest mówienie bzdur w stylu, że bieda uszlachetnia i ostatni będą pierwszymi.

Kosmonauta2piorunów

@moll @splash545 Najwyraźniej Ci, których życie tak dojechało, że postanowili je sami zakończyć, nie wiedzieli o tym. Podobny poziom filozofii, jak przekonanie, że "Jak Bóg da dziecko, to da i na dziecko". Niech to powiedzą dzieciom głodującym i żyjącym w skrajnym ubóstwie.

Lider2piorunów

@Westfield albo doświadczanie rodzica chorobą dziecka. Czy w tym wypadku to nie zakrawa nawet o arogancję? Bóg tak "mnie ceni", że rykoszetem obrywa niewinna istota

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Stoicyzm

35piorunów

Nigdy temu, kto się rozprasza na wiele zajęć, nie mija dzień tak szczęśliwie, aby go nie spotkała jakaś przykrość, bądź z powodu człowieka, bądź sprawy, która go w najlepszym razie pobudza do gniewu. Podobnie jak ten, kto z pośpiechem przechodzi przez gęsto uczęszczane dzielnice miasta, siłą rzeczy musi się zderzyć z wieloma ludźmi i z konieczności w jednym miejscu się potknie, w drugim zatrzyma, w innym zabłoci, tak samo i w tego rodzaju załatanym i niespokojnym sposobie życia wiele nadarza się przeszkód, wiele powodów do żalu, że jeden zawiódł naszą nadzieję, drugi odłożył jej spełnienie na przyszłość, trzeci przechwycił nam przedmiot nadziei, że, słowem, nie według obliczeń spełniły się nasze zamiary. Dla nikogo los nie jest aż tak życzliwy, by zawsze i wszędzie sprzyjał komuś, kto wiele próbuje dokonać.

Seneka, O gniewie 

Lider

w Stoicyzm

25piorunów

(...) jak to pięknie jest dokończyć życie już przed śmiercią, a potem beztrosko czekać pozostałej części swojego czasu, wiedząc, że nic nie przyda on do szczęśliwości życia, które przez to, że jest dłuższe, bynajmniej nie staje się bardziej błogie. O, kiedyż doczekasz się tego okresu, w którym zrozumiesz, że upływ czasu już cię nie dotyczy, w którym będziesz spokojny i pogodny i zadowoliwszy się w najwyższym stopniu samym sobą nie będziesz wcale troszczył się o jutro! Chcesz wiedzieć, co sprawia, że ludzie są chciwi przyszłości? To, że nikt nie zadowolił się sam sobą. I tak rodzice twoi życzyli tobie czegoś innego. Lecz ja przeciwnie: życzę, byś pogardził tym wszystkim, czego oni chcieli dla ciebie w obfitości. (...) Życzę ci więc władzy nad samym sobą, ażeby dusza twa, udręczona próżnymi zamysłami, oparła się im w końcu i nabrała pewności siebie; aby miała upodobanie w samej sobie i poznawszy prawdziwe dobra, których poznanie jest równoznaczne posiadaniu, nie pragnęła już przedłużania swego wieku. Tylko ten podeptał już wszystkie potrzeby, porzucił je i wyzwolił się od nich, kto żyje po zakończeniu swojego życia.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Fanatyk3piorunów

@splash545 Jeny, jakie to ładne.

Powinieneś wrzucić pierwsze zdanie na , samo opisuje całość.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Stoicyzm

38piorunów

Jedno ciało jest silniejsze od innego; kilkuosobowa grupa jest silniejsza niż jeden człowiek; złodziej jest silniejszy od tego kto nie jest złodziejem. To właśnie z tego powodu straciłem lampę, ponieważ w kwestii czujności złodziej jest lepszy ode mnie. Ów człowiek zdobył jednak tą lampę, płacąc określoną cenę: stał się dla niej złodziejem, zdradzieckim typem przypominającym dzikie zwierzę. To wydawało mu się atrakcyjnym układem. Niech i tak będzie.

Epiktet, Diatryby

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

40piorunów

Mówił Fabiusz, że najbardziej haniebną wymówką dla wodza jest, gdy się usprawiedliwia: „O tym nawet nie pomyślałem!" Ja zaś sądzę, że jest najbardziej haniebna także dla każdego człowieka. O wszystkim winieneś myśleć, wszystkiego masz się spodziewać. Wszak nawet w dobrych charakterach znajdzie się coś przykrego. Rodzi natura ludzka usposobienia podstępne, rodzi niewdzięczne, rodzi chciwe, rodzi bezbożne. Kiedy będziesz wydawać sąd o postępowaniu poszczególnego człowieka, pomyśl o postępowaniu ogółu. Z czego się najbardziej radujesz, tego musisz się najbardziej obawiać. Gdzie wszystko wydaje ci się bezpieczne, tam nie brak rzeczy, które ci szkodę wyrządzą, choć chwilowo znajdują się w stanie spoczynku. Pamiętaj, że zawsze coś przyjdzie, co w ciebie ugodzi. Sternik nigdy z taką beztroską nie rozpuszcza żagli, aby w porządku i pogotowiu nie trzymał sprzętów potrzebnych, by je z powrotem zwinąć.

Seneka, O gniewie

Fanatyk1piorunów

Po burzy zawsze wychodzi słońce, tylko trzeba umieć je dostrzec, nawet jeżeli znajduje się za chmurami to wcześniej lub później wyjdzie zza nich i zaświeci - tylko odwrotnie 😉

Lider

w Stoicyzm

20piorunów

(...) nie pieniądze uczynią cię równym Bogu: Bóg obchodzi się bez niczego. Nie dokaże tego również obszyta szlakiem purpurowym szata: Bóg nie jest ubrany w żadne szaty. Nie sprawi tego ani sława, ani zwracanie na siebie uwagi, ani rozprzestrzeniony pośród ludów rozgłos twego imienia: Boga nikt nie zna, przy czym wielu sądzi o Nim źle i w dodatku czyni to bezkarnie. Nie pomoże ci też tłum niewolników, obnoszących lektykę twoją po ulicach oraz gościńcach: ów najwyższy i przepotężny Bóg sam dźwiga wszystko. Nawet uroda i siła nie zdoła cię uszczęśliwić: niszczeją one na starość.
Trzeba więc szukać czegoś takiego, co nie trwa tylko do pewnej chwili, w której nie może już się ostać. A cóż to jest? Duch, lecz duch prawy, szlachetny i wzniosły.
Jak nazwiesz go inaczej niźli Bogiem goszczącym w ciele ludzkim? Taki duch zaś może przypaść w udziale zarówno rycerzowi rzymskiemu, jak wyzwoleńcowi, jak i niewolnikowi. Czymże jest bowiem rycerz rzymski, wyzwoleniec albo niewolnik? Są to tylko czcze nazwy zrodzone z chciwości zaszczytów lub z krzywdy. Można także z jakiegoś zakątka trafić do nieba. Dźwignij się tylko i siebie samego uczyń godnym boskości.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

47piorunów

Nie marnuj życia, jakie ci pozostało, na rozmyślania o innych, jeżeli nie ma to związku z jakąś sprawą użyteczności publicznej. Bo nie spełniasz w ten sposób innego zadania, jeśli wyobrażasz sobie, co ten czy ów robi, po co to robi, co mówi, co myśli, co knuje, i wszystkie inne sprawy wprawiające cię w wewnętrzny zamęt

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Lider

w Stoicyzm

47piorunów

Otóż za niesprawiedliwe uznają ludzie niektóre rzeczy dlatego, że ich nie powinni doznawać, niektóre znowu dlatego, że ich się nie spodziewali. W ogóle za nie zasłużone uważamy to wszystko, co spada na nas znienacka. I dlatego najbardziej gniewają te rzeczy, które się dzieją wbrew nadziei i wszelkiemu oczekiwaniu, i to jest jedynie przyczyną, dla której w stosunkach domowych rozjątrzają w nas gniew drobnostki, a we współżyciu z przyjaciółmi nazywamy krzywdą to, co jest tylko brakiem uwagi. — Jak się to dzieje — zapytasz — że nas oburzają krzywdy ze strony wrogów? — Tak się to dzieje, że się ich nie spodziewaliśmy, a w każdym razie — nie aż tak wielkich. (...) Co w tym dziwnego, że źli ludzie złych dopuszczają się czynów? Co w tym nadzwyczajnego, jeżeli nieprzyjaciel szkodzi, przyjaciel obraża, syn popełnia błędy, a niewolnik broi szelmostwa?

Seneka, O gniewie  

Lider

w Stoicyzm

23piorunów

(...) dyscyplina przyzwolenia ukazuje się nam ostatecznie jako stałe dążenie do usunięcia wszystkich sądów wartościujących, jakie możemy wydać o tym, co nie zależy od nas (...) Pozbawione wszystkich orzeczeń, jakie zaślepieni przez swe antropomorfizmy ludzie o nich wydają, takich jak: "straszny", "zatrważający", "niebezpieczny", "wstrętny", "obrzydliwy", fenomen natury, zdarzenia w świecie ukazują się w swojej nagości i, jak zobaczymy, w swym dzikim pięknie. Całą rzeczywistość postrzega się w perspektywie powszechnej Natury, w strumieniu wiecznej metamorfozy, w którym nasze życie i nasza śmierć są tylko nieznacznym zafalowaniem.
Lecz w samym akcie spojrzenia, jakie kierujemy na rzeczy, uświadamiamy sobie tę możliwość zmiany, czyli wewnętrznej mocy widzenia rzeczy (przez "rzeczy" rozumiemy tu ich wartości) takimi, jakimi je chcemy widzieć. Inaczej mówiąc, dzięki dyscyplinie przyzwolenia zmiana w świadomości świata pociąga za sobą zmianę świadomości własnego "ja". Powtórzmy: jeśli stoicka fizyka ukazuje wydarzenia jako nieodwołalnie wytworzone przez Los, to jaźń uświadamia sobie siebie jako wysepkę, enklawę wolności w morzu niezmierzonej konieczności. Uświadomienie takie będzie polegać na wytyczeniu granic prawdziwego własnego ja wobec tego, co dotychczas za własne ja uważaliśmy. Będzie to nawet warunkiem pokoju duszy: nic nie zdoła mnie dotknąć, jeśli poznam, że "ja", za które siebie uważałem, nie jest tym "ja", którym jestem.

Pierre Hadot, Twierdza wewnętrzna

Pokaż więcej komentarzy (8)