@eloyard
wszystko co kupuję, po wypraniu wystarczy założyć na wieszak od góry, porządnie strzepnąć i samo dosycha. A potem do szafy.
Halo halo ale to więcej roboty niż włożenie do pralki i wyciągnięcie, zdaje się. Dokładnie o tym napisałam w pierwszym komentarzu.
A reszta niech sobie radzi sama.
Ale gdybyś miał to robić sam dla wszystkich, to już nie byłoby tak mało roboty, prawda?
To jest właśnie clou problemu. Narzekają na dużo pracy osoby, które robią to same, dla całej rodziny. Tak jak matka czy dziewczyna typa ze screena. W momencie, jak każdy ogarnia sam swoje, to już jest dużo mniej roboty dla jednej osoby. Czyli jakby typ, jego rodzeństwo i jego stary udzielali się w tym praniu, to matka już by nie narzekała, że jest tyle roboty.
Udowadniasz, że sytuacja, gdzie "każdy zajmuje się swoją częścią" to bardzo mało roboty, porównując ją do sytuacji, gdy jedna osoba ogarnia daną robotę za wszystkich.
To tak jakbyś ty narzekał, że nie wiem - koszenie trawnika to dużo roboty, a ja bym odparła, że wcale nie, bo tylko jabłka muszę pozbierać przed koszeniem a resztę to już robi mąż i radzi sobie sam.