Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytajzhejto

Lider

w Książki

11piorunów

1275 + 1 = 1276

Tytuł: Alchemik - Tom1: Miasto umarłych

Autor: Wasilij Machanienko

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Insignis

Format: ebook

Liczba stron: 352

Ocena: 8/10

Jeszcze jakiś czas temu LitRPG było dla mnie właściwie ciekawostką. Teraz coraz bardziej przekonuję się, że jest to jedna z ciekawszych czytelniczych odskoczni od kryminałów, thrillerów, literatury pięknej czy bardziej klasycznego fantasy. Po Dungeon Crawler Carl zdecydowanie mam ochotę poznawać kolejne wariacje tego gatunku i "Alchemik" Wasilija Machanienki bardzo dobrze wpisuje się w tę potrzebę.

Tym razem szczególnie spodobał mi się sam pomysł na świat. Nie obserwujemy momentu, w którym rzeczywistość nagle zamienia się w grę i ludzie muszą nauczyć się żyć według nowych zasad. Tutaj system istnieje od tysięcy lat. Kolejne pokolenia rodzą się w świecie poziomów, statystyk, umiejętności i konkretnych reguł, traktując je jako coś zupełnie naturalnego.

Głównym bohaterem jest Tajlin Właszyc, młody chłopak, którego początkowo zdecydowanie bardziej niż wielkie tajemnice świata interesuje po prostu przetrwanie. Szybko jednak zostaje wrzucony w wydarzenia, które zmuszają go do poznawania kolejnych zasad rządzących rzeczywistością i rozwijania własnych możliwości. Jest sierotą, więc jego "growy" start jest jeszcze trudniejszy niż moglibyśmy przypuszczać, bo choć jego ojciec oddał swoje życie, by start rozgrywki syna był lepszy, to zostawił go zupełnie samego w świecie, który nie tłumaczy żadnych reguł, a walka o przetrwanie zaczyna się od 1 dnia.

I właśnie tutaj zaczyna działać to, co ostatnio tak bardzo podoba mi się w LitRPG. Rozwój bohatera naprawdę widać.

Nowa umiejętność, przedmiot, poziom czy odkrycie kolejnej mechaniki świata daje tę charakterystyczną satysfakcję znaną z gier RPG. Człowiek zaczyna kombinować razem z bohaterem: co można z tym zrobić? Jak wykorzystać nową zdolność? W którą stronę można rozwinąć postać? Co jeszcze kryje system?

W normalnym fantasy autor może napisać, że bohater stał się silniejszy. Tutaj dostajemy niemal namacalny dowód jego progresu. I okazuje się, że obserwowanie rosnących cyferek potrafi być zaskakująco przyjemne.

Jednocześnie "Alchemik" nie jest dla mnie książką, którą czytam dla wybitnych dialogów, skomplikowanej psychologii postaci czy wielkich filozoficznych rozważań. To przede wszystkim bardzo konkretna rozrywka. Quest, nagroda, rozwój, odkrywanie świata, kolejny problem i następny krok do przodu.

I chyba właśnie dlatego LitRPG zaczyna mi się tak podobać. Po kilku cięższych albo bardziej wymagających książkach taka historia działa jak literacki reset. Nadal dostaję świat, który chcę poznawać, tajemnice do odkrycia i bohatera, którego rozwój mogę obserwować, ale jednocześnie nie muszę analizować każdego zdania. Mogę po prostu wejść do tego świata i dobrze się bawić.

"Alchemik" dodatkowo ma tę przewagę, że pierwszy tom pozostawia sporo miejsca na rozwinięcie całego konceptu. Najbardziej ciekawi mnie właśnie przeszłość tego świata i odpowiedź na pytanie, jak właściwie doszło do tego, że system stał się dla ludzi czymś równie naturalnym jak prawa fizyki.

Nie wiem jeszcze, gdzie "Miasto Umarłych" znajdzie się na mojej prywatnej skali LitRPG, szczególnie że poprzeczka po Dungeon Crawler Carl i poprzednich seriach autora, wisi bardzo wysoko. Ale wiem jedno - ten gatunek zdecydowanie zostaje ze mną na dłużej.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 185/128

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

15piorunów

1274 + 1 = 1275

Tytuł: Czas przeszły

Autor: Lee Child

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 448

Ocena: 7/10

Reacher numer 23. Niestety kolejny czytany przez Sobczaka, ale w 24 już wraca Zadura, czego bardzo się nie mogę doczekać. Celem na ten rok jest skończenie wszystkich pełnych tomów serii. A na początku przyszłego, zabranie się za opowiadania.

Fabularnie: po raz kolejny Jack Reacher zmierza właściwie donikąd, aż przypadek podsuwa mu powód, żeby się na chwilę zatrzymać. Tym razem jest nim Laconia - miasteczko, z którym związana jest przeszłość jego ojca. Reacher postanawia więc zrobić sobie małą wycieczkę genealogiczną i sprawdzić, czego może dowiedzieć się o swojej rodzinie. Jest to też jeden z niewielu tomów, które to faktycznie robią, dlatego tym bardziej go doceniam.

Oczywiście jest Reacherem, więc mała wycieczka, szybko przestaje być taka mała. Równolegle poznajemy młodą parę kanadyjczyków, Shorty’ego i Patty, których samochód odmawia posłuszeństwa w zdecydowanie niewłaściwym miejscu. Trafiają do położonego na odludziu motelu, którego właściciele od początku wydają się trochę zbyt mili i trochę dziwni. Dość szybko można się domyślić, że za tym miejscem kryje się coś więcej.

I właśnie połączenie tych dwóch historii jest dla mnie najmocniejszą stroną "Czasu przeszłego". Z jednej strony dostajemy Reachera grzebiącego we własnej przeszłości, z drugiej historię, która coraz mocniej skręca w stronę thrillera, a może nawet horroru. Przez sporą część książki wątki rozwijają się niezależnie, a ja czekałem na moment, w którym w końcu się ze sobą przetną.

To również zdecydowanie ten rodzaj Reachera, którego lubię najbardziej. Nie międzynarodowe operacje, wielkie spiski i zabawa w agenta, ale małe miasteczko, kilka podejrzanych osób i Reacher, który miał tylko przejechać autobusem przez okolicę, ale oczywiście zaraz okazuje się, że ktoś potrzebuje jego pomocy i czas wyciągnąć z garażu walec.

Do tego dochodzi osobisty wątek dotyczący jego ojca. Reacher zwykle nie jest bohaterem szczególnie zainteresowanym własną przeszłością. Żyje tu i teraz, nie posiada prawie niczego i niespecjalnie przejmuje się tym, co zostawił za sobą. Dlatego obserwowanie go w sytuacji, w której próbuje dowiedzieć się czegoś o własnych korzeniach, jest ciekawą odmianą od standardowego schematu serii.

Nie znaczy to jednak, że Child nagle napisał psychologiczną analizę Jacka Reachera. Bez przesady. Nadal dostajemy dokładnie to, czego można się spodziewać: Reacher analizuje sytuację, ktoś go lekceważy, ktoś podejmuje bardzo złą decyzję dotyczącą wyboru przeciwnika, wynajmuje zbira, żeby mu pokazać, kto tu rządzi, a później dostaje rachunek za przejażdżkę karetką do szpitala.

Po 23 tomach trudno oczekiwać rewolucji. I chyba właśnie dlatego nadal dobrze mi się tę serię czyta. Wiem, co dostanę, Child wie, czego od niego oczekuję, a Reacher pozostaje Reacherem. Czasami ten schemat działa lepiej, czasami gorzej, ale "Czas przeszły" znajduje się dla mnie zdecydowanie po tej lepszej stronie serii.

Nie jest to jeden z najlepszych tomów i raczej nie zostanie ze mną na dłużej, ale po słabszych częściach ponownie dostałem historię przypominającą mi, dlaczego tak lubię wracać do tego bohatera.

Małe miasteczko, tajemnica, trochę rodzinnej przeszłości, ludzie podejmujący fatalną decyzję o wejściu Reacherowi w drogę i on sam, który miał przecież tylko wpaść tu na chwilkę, wypić kawkę i spadać.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

27piorunów

1273 + 1 = 1274

Tytuł: Neuromancer

Autor: William Gibson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Książnica

Format: ebook

Liczba stron: 280

Ocena: 5/10

Są książki, które trzeba oceniać w dwóch różnych kategoriach:

Pierwszej - ich znaczenie dla literatury i wpływ na wszystko, co pojawiło się później. Drugiej - znacznie brutalniejszej - to odpowiedź na pytanie: jak właściwie czyta się je dzisiaj?

I "Neuromancer" Williama Gibsona jest dla mnie idealnym przykładem książki, w której odpowiedzi na te dwa pytania są kompletnie różne.

Case jest hakerem, który po konflikcie z poprzednimi pracodawcami zostaje pozbawiony możliwości podłączania się do cyberprzestrzeni. Dla kogoś, kto właściwie żył w wirtualnym świecie, jest to wyrok. Wszystko zmienia się, gdy dostaje propozycję odzyskania swoich zdolności w zamian za wykonanie pewnego zadania. Wraz z ulepszoną technologicznie Molly zostaje wciągnięty w operację, której prawdziwy cel okazuje się znacznie większy, niż początkowo przypuszczał.

Brzmi świetnie. I zapewne w 1984 roku musiało robić piorunujące wrażenie. Cyberprzestrzeń, hakerzy, sztuczna inteligencja, korporacje potężniejsze od państw, cybernetyczne modyfikacje ludzi, przestępczość wykorzystująca nowe technologie i wszechobecne poczucie, że człowiek zaczyna przegrywać z systemem, który sam stworzył. Dzisiaj są to fundamenty cyberpunku, ale Gibson pisał o nich, zanim większość z nas zaczęła kojarzyć je z Matrixem, grami, anime czy kolejnymi książkami science fiction.

I za to należy mu się ogromny szacunek.

Problem w tym, że czytanie Neuromancera dzisiaj było dla mnie zwyczajnie męczące. Mam wrażenie, że ta książka bardzo źle się zestarzała. Nie tyle nawet pod względem samych pomysłów - bo wiele z nich nadal jest interesujących - ile sposobu ich przedstawienia. Gibson wrzuca czytelnika do swojego świata i praktycznie nie daje mu czasu na złapanie oddechu. Pojęcia, miejsca, technologie i postacie pojawiają się jedno za drugim, często bez większego wyjaśnienia. Teoretycznie powinno to budować poczucie obcowania z obcym, zaawansowanym technologicznie światem. U mnie znacznie częściej powodowało pytanie: co właściwie teraz się dzieje?

Paradoksalnie największy problem Neuromancera może wynikać właśnie z jego sukcesu. Tak wiele późniejszych dzieł korzystało z pomysłów Gibsona, rozwijało je i przedstawiało w bardziej przystępny sposób, że powrót do jednego z pierwowzorów gatunku nie daje już tego samego efektu. Zamiast odkrywać coś nowego, rozpoznawałem elementy, które znam z dziesiątek późniejszych historii - tyle, że tutaj podane w znacznie mniej przystępnej formie.

To trochę jak zwiedzanie fundamentów budynku, w którym wcześniej widziało się już wszystkie piętra.

Najbardziej zabrakło mi jednak mocniejszego przywiązania do bohaterów i samej historii. Świat jest ważniejszy od ludzi, którzy się po nim poruszają, a ja zdecydowanie bardziej interesowałem się tym, co Gibson wymyślił, niż tym, co stanie się z Case’em. Doceniałem kolejne idee, ale emocjonalnie pozostawałem gdzieś obok.

I dlatego mam z Neuromancerem spory problem. Rozumiem jego znaczenie. Widzę jego wpływ na cyberpunka jako gatunek. Potrafię sobie wyobrazić, jak świeża i wręcz rewolucyjna musiała być ta książka czterdzieści lat temu. Bez Gibsona wiele późniejszych światów science fiction prawdopodobnie wyglądałoby zupełnie inaczej.

Tylko że znaczenie historyczne książki i przyjemność z jej czytania to dla mnie dwie różne rzeczy. Trochę szkoda, bo liczyłem na lepszą zabawę. Czytając tę książkę czuć inspiracje innych książek czy gier, z Cyberpubkiem 2077 na czele. Od straconych zdolności i budowania siebie na nowo, po misję, która nie idzie zgodnie ze scenariuszem i ma dużo większe znaczenia dla świata, niż bohaterowi to początkowo nakreślono.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba2piorunów

@WujekAlien

Gibson wrzuca czytelnika do swojego świata i praktycznie nie daje mu czasu na złapanie oddechu

Może jestem sadomaso, ale akurat lubię taki sposób pisania. Podobnie zaczynał się choćby Hyperion, czy nawet Wywyższenie Horusa, które wrzuciło mnie w najdłuższy ciąg literacki w życiu.

Nie lubie kiedy autor na siłę usiłuje prowadzić mnie za rękę jak małe dziecko albo jak debila.

Gruba ryba3piorunów

@WujekAlien pomógł trochę fakt, że większość wymyślonych przez Gibsona neologizmów już się jakoś w kulturze zadomowiła, bo w 84 roku to musiało wyglądać jak odklejona grafomania.

Fenomen1piorunów

Chciałem w końcu go przeczytać ze względu na nadchodzący serial ale już próbowałem chyba dwa razy kiedyś i się odbijałem bo nie lubię na siłę się męczyć z czymś. Chyba się jednak zmuszę 🤔

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Książki

8piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 3.10.2026

Wydawnictwo IX przedstawia nadchodzące dwie premiery. "Ohniaczek" Bartosza Ejzaka i "Zanoni" Edwarda Bulwer-Lyttona zaplanowano na listopad 2026 roku. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Ohniaczek"

"Ohniaczek" to powieść-zwierciadło, w którym to, co baśniowe, miesza się z groźbą życiowego rozczarowania i śmierci. Również główny bohater, Bezdar Linowski, cierpi z powodu ludzkiej kondycji, choć jego powołaniu na świat towarzyszy dodatkowo seria niesprzyjających omenów. W rezultacie marzenie, by ruszyć za głosem powołania, zdaje się przekreślać nie tylko przepowiednia pewnej czarownicy, lecz również klaustrofobiczne środowisko, w którym przyjdzie mu wystartować w życie.

Tymczasem na okoliczną wioskę pada nieustanny cień Doliny Utratnickiej... Miejscowi mawiają, że kto wejdzie do niej raz, ten wyjdzie zmieniony, kto zaś wejdzie raz drugi, ten ponoć nie wróci już nigdy. To miejsce, które ukazuje obraz wprawdzie łudzący, ale i w równej mierze straszliwy, a mianowicie – samego siebie. Czy mimo trudnego początku Bezdarowi uda się odrodzić niczym feniks z popiołów? Czy zdoła stawić czoła złu drzemiącemu w dolinach własnej podświadomości? A może czeka go raczej los mitycznego Narcyza?

"Zanoni"

Zanoni” to powieść różokrzyżowa i inicjacyjna, opowieść o tajemnym bractwie, którego adepci strzegą wiedzy niedostępnej przeciętnemu człowiekowi. Tytułowy bohater przekroczył granice ludzkiego poznania i posiadł sekret nieśmiertelności. Podejmuje jednak decyzję, która z punktu widzenia adepta może okazać się błędem. Zakochuje się.

„Zanoni” to jednocześnie fantastyczny romans i opowieść o cenie wtajemniczenia. Czy osiągnięcie najwyższego stopnia istnienia wymaga wyrzeczenia się tego, co najbardziej ludzkie? Co jest więcej warte: wiedza czy miłość? Nieśmiertelność czy możliwość poświęcenia własnego życia dla drugiego człowieka?

Na kartach tej powieści pojawia się również jedna z figur, które zrobią niezwykłą karierę w literaturze i ezoteryce: Strażnik Progu (Dweller of the Threshold). Reprezentuje on grozę związana nie tyle z potwornością przychodzącą z zewnątrz, ile z samym doświadczeniem inicjacji: z przekroczeniem granicy, na którą człowiek może nie być jeszcze przygotowany.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

  

Fanatyk

w Książki

11piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Replika ogłasza kolejne dwa tomy serii Wierzenia i zwyczaje. "Berserkir i úlfheðnar w historii, mitach i legendach" Łukasza Malinowskiego i "Folklor Słowian. Między wschodem a zachodem" Michała Łuczyńskiego ukażą się 10 listopoada 2026 roku. Wydania w twardych oprawach liczą kolejno 400 i 352 strony, w cenach detalicznych po 59,90 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Berserkir i úlfheðnar w historii, mitach i legendach"

Kim naprawdę byli berserkowie? Elitarnymi wojownikami potrafiącymi wpaść w szał bojowy, pogańskimi wojami Odyna, członkami tajemnych bractw, a może wytworami średniowiecznej wyobraźni?

Niniejsza książka wprowadza w świat średniowiecznej Skandynawii, gdzie historia, religia, magia i legenda przenikały się silniej, niż mogłoby się zdawać. Jej bohaterami są berserkir – wojownicy kojarzeni z niedźwiedziem, oraz úlfhednar – „wilczoskórzy“ połączeni niezwykłą umiejętnością osiągania bojowego szału określanego jako berserksgangr.

Autor nie pozostaje przy micie. Próbuje zgłębić historyczne korzenie tego fenomenu. Ocenić, jaką rolę berserkowie odgrywali wśród wikingów i co naprawdę mogło wywoływać ich bojową furię. Poszukiwanie odpowiedzi prowadzi go poza samą Skandynawię – do zestawień z podobnymi wojownikami w tradycji irańskiej, greckiej, słowiańskiej, celtyckiej czy germańskiej. Jest to zatem coś więcej niż książka o niezwykłych wojownikach. Stanowi próbę prześledzenia procesu, w którym realna postać historyczna przeobraziła się w bohatera mitycznego, a następnie w figurę z legend i literackiej wyobraźni.

Opierając się na sagach islandzkich, poezji skaldycznej i eddaicznej, kronikach oraz świadectwach archeologicznych, autor oddziela historyczną rzeczywistość od tego, co narosło wokół niej przez stulecia. Kreśli fascynującą opowieść o wojnie i wierze, odwadze i przemocy, ekstazie i transie, a przede wszystkim o tym, jak rodzi się legenda. Dla miłośników epoki wikingów i mitologii nordyckiej to znakomita okazja, by w berserkach ujrzeć nie wojownika rodem z popkultury, lecz jedną z najbardziej zagadkowych postaci dawnej Skandynawii.

"Folklor Słowian. Między wschodem a zachodem"

Skąd naprawdę pochodzą słowiańskie podania? Odpowiedź może zaskoczyć!



Baśnie, legendy i pieśni od wieków były przekazywane między kulturami, zmieniając się i zyskując nowe znaczenia. Ta książka zabiera czytelnika w fascynującą podróż śladami motywów wędrownych obecnych w folklorze narodów słowiańskich.



Autor analizuje dziesięć wybranych motywów fabularnych i ukazuje ich związki z tradycjami innych ludów. Sięga do legend, podań, bajek magicznych, ballad oraz dawnych tekstów literackich, by odpowiedzieć na pytanie o pochodzenie najciekawszych wątków słowiańskiego folkloru. Wykorzystując najnowsze źródła i badania, pokazuje, jak historyczne kontakty Słowian z innymi kulturami wpłynęły na kształt ich tradycji ustnej.



Folklor Słowian to fascynująca książka mówiąca o tym, że za znanymi opowieściami kryją się zaskakujące historie kulturowych spotkań i wielowiekowej wymiany tradycji.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Prószyński i S-ka zapowiada piąty omnibus ze Świata Dysku. "Straż Miejska. Tom 3" Terry'ego Pratchetta, na którą składają się "Łups!" i "Niuch", w księgarniach od 19 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 648 stron, w cenie detalicznej 119,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Omnibusy Terry’ego Pratchetta to pierwsza edycja książek autora podzielonych na cykle tematyczne. Trzeci i ostatni tom cyklu „Straż Miejska” zawiera tytuły: „Niuch” i „Łups!”.

Łups!

Dolina Koom – to właśnie tam trolle złapały w zasadzkę krasnoludów, a krasnoludy złapały w zasadzkę trolle. To było daleko stąd. To było dawno temu. Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh-Morpork znowu zobaczy wojnę, tym razem przed własnym biurem, jeśli nie rozwiąże zagadki morderstwa przynajmniej jednego krasnoluda. Kiedy jego ukochana straż się rozsypuje, kiedy grzmią werble bojowe, musi odsłonić każdy ślad, przechytrzyć każdego skrytobójcę, pokonać każdą ciemność, by znaleźć rozwiązanie. Aha – codziennie o szóstej, niezawodnie, bez żadnych wykrętów, musi wrócić do domu i poczytać synkowi „Gdzie jest moja krówka” ze wszystkimi odpowiednimi odgłosami podwórka. Są pewne rzeczy, które zwyczajnie trzeba załatwić.

Niuch

Powszechnie uznawana prawda głosi, że kiedy policjant wyjeżdża na urlop, znajduje pierwsze zwłoki, zanim jeszcze zdąży otworzyć walizkę. Komendant Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh-Morpork jest właśnie na urlopie na wsi – niewinnej i wesołej, ale nie dla niego są zwykłe trupy w szafie. Trupów jest więcej, bardzo wiele, a także pradawna zbrodnia, straszniejsza niż morderstwo. Vimes znalazł się poza swoją jurysdykcją, poza kompetencją, niekiedy zagubiony i poza granicami zrozumienia, pozbawiony kanapek z bekonem, ale nie przebiegłości. Podobno w końcu wszystkie grzechy zostają wybaczone. Ale chyba nie całkiem wszystkie…

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Czarna Owca zapowiada siódmy tom serii o dr Davidzie Hunterze. "Ogród kości" Simona Becketta w księgarniach od 28 października 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 400 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

W cieniu lasu, pośród splątanych korzeni, kryje się śmiertelna tajemnica, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego…

Podczas jazdy górskimi drogami w trakcie wichury i gwałtownej zimowej burzy antropolog sądowy David Hunter zostaje zmuszony do szukania schronienia w odległej wiosce. Jednak nocny postój szybko zamienia się w koszmar po makabrycznym odkryciu dokonanym w głębi otaczającego lasu.

Gdy burza odcina łączność ze światem, a jedyna droga zostaje zniszczona przez żywioł, Hunter nie wie już, komu – jeśli komukolwiek – może zaufać. A kiedy na powierzchnię zaczynają wypływać sekrety sprzed lat, staje się jasne, że mroczna przeszłość odizolowanej społeczności może być groźniejsza, niż przypuszczał.

Tym razem nie może liczyć na niczyją pomoc. Jest zdany wyłącznie na siebie.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

26piorunów

1270 + 1 = 1271

Tytuł: Upadek Hyperiona

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: ebook

ISBN: 9788374806039

Liczba stron: 625

Ocena: 6/10

Zabrałem się za tą pozycję zaraz po ukończeniu pierwszej części z serii czyli Hyperiona który siadł mi dość dobrze ale po kilku rozdziałach się jakoś od niej odbiłem i postanowiłem zostawić ją na później.

No i to później nadeszło jakieś 2 miesiące temu. Tak, wymęczyłem się trochę z tą książką mimo że nie mogę powiedzieć że jest jakoś słaba, bardziej by pasowało do niej chyba określenie... rozlazła?

Upadek Hyperiona kontynuuje historię praktycznie w momencie w którym kończy się pierwsza część, musiałem więc sobie przypomnieć trochę o co tam w ogóle chodziło. Oryginalny Hyperion był tak naprawdę fajnie pomyślanym zbiorem opowiadań, osadzonym w całkiem ciekawie pomyślanym universum i podszyty wspólnym motywem tajemniczego Dzierzby. Niestety wydaje mi się że Simmons albo nie bardzo miał pomysł jak to dalej pociągnąć, bo naotwierał tam sporo wątków które trzeba było jakoś w miarę ogarnąć, albo wręcz przeciwnie, miał za dużo pomysłów które próbował skompresować moim zdaniem trochę zbyt szybko.

Wyszła z tego jakaś dziwna książka, pierwsza połowa się strasznie wlokła, znane nam postacie snują się w kółko po grobowcach czasu jednocześnie czekając i obawiając się spotkania z Dzierzbą, a w międzyczasie poznajemy bliżej meandry wielkiej polityki śledząc poczynania nowego/stargo bohatera w samym centrum Hegemonii. Czyta się to nieźle bo jednak warsztat pan Simmons ma dobry, ale za dużo tutaj imo ekspozycji, przegadanych o niczym stron, jakichś filozoficznych dywagacji i rozterek nie wiadomo w sumie o co. Potem robi się trochę lepiej, bo kiedy w końcu autor decyduje że czytelnik już chyba wie wszystko co powinien to akcja zaczyna nabierać rumieńców i robi się całkiem ciekawie, chociaż nadal potrafi srogo zamulić bo na przykład opisuje lot jednego z bohaterów do bazy przez chyba bite trzy strony. I nie to że coś tam się dzieje po drodze, nie. Chłop se po prostu leci, i mu trochę niewygodnie, czasem przysypia, ale za to krajobrazy ładne 😛

Przez to nagromadzenie wątków i bohaterów, kiedy akcja zaczyna się zagęszczać robi się też nieco chaotycznie. Autor skacze od jednego do drugiego poprzez przestrzeń a nierzadko i czas, czasem pisze z perspektywy pierwszej osoby, czasem z trzeciej. No trzeba się skupić żeby to ogarnąć i nie polecam sobie robić podczas lektury dłuższych przerw bo idzie się pogubić.

Trochę sobie ponarzekałem ale ogólnie jest to niezły kawał hard Sci-Fi i to z całkiem na czasie motywem AI, chyba po prostu po pierwszej części oczekiwałem czegoś lżejszego.
Całość też jest w miarę domknięta więc można to traktować jak dylogię, nie jestem pewien czy będę dalej leciał w Endymiona, chyba że mnie ktoś zachęci 😛

Gruba ryba7piorunów

@hellgihad jakby się za to zabrać tak na lekko, czytając z doskoku i z przerwami, to prawdopodobieństwo zagubienia się w tych poplątanych wątkach prawie gwarantowane. Ale czytane ciągiem zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 30.09.2026

Wydawnictwo Vesper zmienia tytuł nadchodzącego Wymiaru. "Odłamki Ziemi" Adriana Tchaikovsky'ego ukażą się 28 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 592 strony, w cenie detalicznej 89,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wojna się skończyła. Jej bohaterowie zapomniani. Aż do pewnego przypadkowego odkrycia...

Idris nie starzał się ani nie spał, odkąd odmienili jego umysł podczas wojny. Jest jednym z tych bohaterów ludzkości, który chcąc uniknąć uwagi, ledwo wiąże koniec z końcem na niezależnym statku ratunkowym.

Osiemdziesiąt lat temu Ziemia została zniszczona przez wroga. Wielu uciekło, ale miliony zginęły. Dlatego ludzkość stworzyła ulepszonych ludzi, takich jak Idris – którzy mogli komunikować się umysłowo z agresorami. Potem ci Architekci po prostu zniknęli, a Idris i jego „gatunek” stali się przeżytkiem.

Teraz Idris i jego załoga odnaleźli coś zadziwiającego, porzuconego w kosmosie. To ewidentnie dzieło Architektów – ale czy oni naprawdę wracają? A jeśli tak, to dlaczego? Ścigani przez gangsterów, sekty i rządy, Idris i jego załoga pędzą przez galaktykę w poszukiwaniu odpowiedzi. Ponieważ teraz posiadają coś o nieocenionej wartości, a wielu zabiłoby, aby to zdobyć.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Vesper ogłasza wznowienie. "Magiczne lata" Roberta McCammona w księgarniach od 19 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 656 stron, w cenie detalicznej 89,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Niewielkie miasteczko Zephyr w Alabamie, lata 60. XX wieku. Pewnego marcowego ranka jedenastoletni Cory Mackenson oraz jego ojciec są świadkami tajemniczego wypadku: w głąb jeziora stacza się samochód ze zmasakrowanymi zwłokami mężczyzny. Miejscowy szeryf nie potrafi rozwikłać zagadki okrutnej zbrodni, nie znajduje żadnych śladów mordercy, nie wiadomo też, kim jest ofiara. Cory, wstrząśnięty myślą, że w jego mieście żyje zabójca, postanawia sam go znaleźć. Jedyny trop, jakim dysponuje, to małe zielone piórko, które znalazł wtedy nad jeziorem, oraz mgliste wspomnienie skrytej w mroku lasu sylwetki w długim płaszczu. Nie mając innych poszlak, zaczyna uważniej przyglądać się mieszkańcom Zephyr.

Zagadka, którą próbuje rozwikłać, realistyczne sny, jakie go nawiedzają, odkrywanie tajemnic mieszkańców… wszystko to sprawia, że pamiętne lato będzie ostatnim beztroskim okresem jego dzieciństwa.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Autorytet0piorunów

dobra książka, bardzo polecam, ale Vesper z tymi wydaniami i cenami to trochę odlatuje. Czytam Mr Slaughtera od nich i zabrać to do plecaka na miasto to masakra

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 29.09.2026

Wydawnictwo Vesper prezentuje okładkę pierwszego tomu cyklu Kupcy i ich żywostatki. "Czarodziejski statek" Robin Hobb zaplanowano na październik 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera około 750 stron, w cenie detalicznej 119,90 zł. Format powiększony, jak u McMurtry'ego i Simmonsa.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

  

Fanatyk8piorunów

Premiera 28 października 2026 roku. Poniżej krótko o treści.

Czarodrzew to najcenniejszy skarb świata – niezwykły surowiec pochodzący z Deszczowych Ostepów. Tylko wykonane z niego żywostatki potrafią pokonać zdradliwe wody prowadzące do miejsca, gdzie rodzą się fortuny. Są jednak niezwykle rzadkie. Ożywają dopiero wtedy, gdy na ich pokładzie umrą przedstawiciele trzech kolejnych pokoleń jednej rodziny.

Nadszedł czas przebudzenia „Vivacii”. Althea Vestrit od zawsze wierzyła, że przejmie po ojcu dowództwo na tym ukochanym przez nią statku. Jednak los i rodzinne ambicje mają wobec niej zupełnie inne plany. Tymczasem po morzach krąży Bystry – błyskotliwy, bezwzględny pirat, który doskonale wie, jaką moc mają żywostatki. I zrobi wszystko, by zdobyć jeden z nich.

Wołam grzmocących newsa:

@Shagot @HerrJacuch @cidien @Hoszin @bori @Flyagaric @AbenoKyerto @KatieWee @Astro @npnptcn @fonfi @bojowonastawionaowca @BJXSTR @l_p @GEKONIK

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka przygotowuje dwa dodruki z Westeros. "Taniec ze smokami. Marzenia i pył" i "Rycerz Siedmiu Królestw" George'a R.R. Martina wracają do sprzedaży 6 października 2026. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 632 i 412 stron, w cenie detalicznej po 79,99 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Taniec ze smokami. Marzenia i pył"

Varamyr, uwięziony w ciele wilka, obserwuje armię Innych. Stannis Baratheon przybywa do Czarnego Zamku. Bran Stark z towarzyszami dociera do jaskini dzieci lasu.

Daenerys Targaryen włada miastem zbudowanym na marzeniach i pyle, wspierana przez swe trzy smoki. Tyrion Lannister, zbiegły z Westeros po tym, jak wyznaczono nagrodę za jego głowę, zmierza do Daenerys, by wesprzeć ją w walce o Żelazny Tron. Jon Snow, dziewięćset dziewięćdziesiąty ósmy Lord Dowódca Nocnej Straży, staje przed największym jak dotąd wyzwaniem. Wrogów ma nie tylko w samej Straży, lecz także poza nią – pośród lodowych istot mieszkających za Murem.

Na całym świecie narastają gwałtowne konflikty, w których biorą udział banici i kapłani, żołnierze i zmiennoskórzy, szlachetnie urodzeni i niewolnicy. W czasach niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów ku największemu ze wszystkich tańców...

"Rycerz Siedmiu Królestw"

Wyjątkowe wydanie klasycznych opowieści, w którym kilkadziesiąt znakomitych ilustracji ożywia świat Westeros i wydarzenia sprzed niemal stu lat przed początkiem Gry o tron

Pojedynki, intrygi i złamane przysięgi – oto codzienność Duncana Wysokiego, młodego giermka, zwanego Dunkiem, który po śmierci swojego pana wyrusza w świat, by zdobyć imię, sławę i zaszczyty. Los stawia na jego drodze chłopca o przydomku Jajo – przyszłego króla Aegona V Targaryena – i razem trafiają w sam środek burzliwych wydarzeń w Westeros.

Dunk, wierny ideałom rycerskiego honoru, wikła się w spór między ser Eustace’em Osgreyem a nieustępliwą lady Webber z Zimnej Fosy, a później dociera na wystawny ślub w Białych Murach, gdzie przywdziewa zbroję tajemniczego Szubienicznego Rycerza. Nie przeczuwa jednak, że za turniejowym blaskiem kryje się spisek, który może zakończyć się rozlewem krwi...


 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

      

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza dodruk pierwszego tomu Kronik Królobójcy. "Imię wiatru" Patricka Rothfussa wróci do sprzedaży 6 października 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie liczy 876 stron, z ceną detaliczną 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Kvothe to człowiek legenda. Wielki mag, geniusz muzyki, bohater i złoczyńca – namówiony przez Kronikarza – wspomina swe barwne życie. Od dzieciństwa spędzonego w trupie wędrownych aktorów poprzez lata chłopięce spędzone w półświatku mrocznego miasta po szaloną, ale udaną próbę wstąpienia na Uniwersytet. Powoduje nim pragnienie władania magią i zemsty na demonach, które zabiły jego rodziców i cały jego świat obróciły w perzynę.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak wyda książkę "Kraków. Biografia miasta" Michała Niezabitowskiego. Premierę ustalono na 14 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 592 strony, w cenie detalicznej 109,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

KRAKÓW, JAKIEGO NIE ZNASZ

To nie jest wykład o historii Krakowa ani przewodnik po mieście.

Książka Michała Niezabitowskiego to dzieje mitu, studium o Krakowie jako wielkiej idei. To opowieść o mieście królów i kupców, świętych i artystów – mieście, które nieustannie kreuje siebie na nowo.

Autor prowadzi czytelnika od legendy o Kraku, przez średniowieczną metropolię, aż po współczesny Kraków podejmujący wyzwania XXI wieku.

Historia staje się tu kluczem do zrozumienia teraźniejszości. To zaproszenie do odkrycia, że dziedzictwo Krakowa to niekończący się wir pokoleń, a jego znaczenie wykracza daleko poza historię Polski i który pozostaje jednym z najważniejszych elementów europejskiej kultury.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

15piorunów

1267 + 1 = 1268

Tytuł: Nocna runda

Autor: Lee Child

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 432

Ocena: 7/10

22 Tom serii z Jackiem Reacherem. Trudno napisać o tej książce coś, czego już o poprzednich tomach nie napisałem.

Fabularnie - w dużym skrócie:

Reacher wysiada z autobusu pośrodku niczego, idzie się odlać i mija lombard, jego wzrok zatrzymuje się na witrynie, gdzie widzi sygnet amerykańskiej armii. Potrzeba fizjologiczna schodzi na dalszy plan, podróż autobusem zostaje odwleczona o dni, bo zagadka pierścienia staje się w tym momencie najważniejsza.

Okazuje się, że byłej właścicielki pierścienia szuka nie tylko Reacher, ale też jej siostra, łączą siły, bo odnaleźć „zgubę”.

Co tu dużo mówić, jest to najbardziej typowy Reacher z typowych Reacherów. Bohater wysiada pośrodku niczego i wplątuje się w sam środem akcji, której jest więcej niż ludzi w tym, zapomnianym przez boga i świat, miasteczku. Nie ma tu pościgów, wybuchów (no dobra jest jeden, ale on się wydarzył zanim Reacher przyjechał), międzynarodowych spisków, ani niczego, do czego przyzwyczaiły nas tomy z gatunku tych, w których mają rozmach sk⁎⁎⁎⁎syny. Tu jest powolnie, jeszcze wolniej, przegadanie i może momentami nudno. Ale gdybym miał podać jeden przykładowy tom, który zobrazowałby to, czym ta seria dla mnie jest i w jakich realiach Reacher wypada najlepiej, to byłby to właśnie ten.

To też jeden z tych tomów, który nie nawiązuje do poprzednich, więc można go czytać bez ich znajomości.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

Osobisty licznik: 183/128

Gruba ryba3piorunów

@WujekAlien nie nudzi się tyle książek z jednej serii? 😉

Widzę, że już 30 części jest

Lider2piorunów

@saradonin_redux albo odpowiem tak - są tomy, w których Reacher:

* Sam przyjeżdza do pipidówy i wpada na kogoś, komu trzeba pomóc + nikt nie ginie

* Sam przyjeżdza do pipidówy i wpada na kogoś, komu trzeba pomóc + niezłe bagno, w którym ginie kilka osób

* Sam przyjeżdza do pipidówy i wpada na spisek o ogólnokrajowym znaczeniu, który za wszelką cenę musi rozwiązać

* Sam przyjeżdza do pipidówy i od wjazdu do niej jest wrogiem numer jeden + naciska na odcisk lokalnym gangusom

* Sam przyjeżdza do pipidówy, żeby kogoś odnaleźć + przenika pod przykrywką do lokalnych gangusów

* Przyjeżdza do pipidówy z kimś i od wjazdu do niej są wrogami numer jeden + naciskają na odcisk 3 literowym służbom (FBI, CIA, …)

* Coś się dzieje w dużym mieście, a Reacher pomaga 3 literowym służbom (FBI, CIA, …) + globalne światowe akcje, latanie prywatnymi odrzutowcami po całym świecie + zagrożenie światowe (np. kilkanaście bomb atomowych)

* Coś się dzieje w dużym mieście, a Reachera ścigają 3 literowe służby (FBI, CIA, …) myśląc, że jest sprawcą lub chociaż zamieszanym w akcję + zagrożenie minimum na poziomie stanu (np. broń biologiczna)

* Akcja w przeszłości, w czasach gdy był w jednostce 110 + głównie przemyty, gruba kasa, polityczne-korupcyjne wałki

* Akcja w teraźniejszości z ludźmi z jednostki 110 + głównie przemyty, gruba kasa, polityczne-korupcyjne wałki

* Ktoś z przeszłości (głównie wojskowej) ściąga/prosi Reachera, żeby mu pomógł wyjśc z bagna, z którego nikt inny go nie wydostanie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

20piorunów

1266 + 1 = 1267

Tytuł: Buckeye. Tajemnica małego miasteczka

Autor: Patrick Ryan

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Filia

Format: ebook

Liczba stron: 480

Ocena: 9/10

Są książki, w których właściwie niewiele potrzeba, żeby opowiedzieć świetną historię. Nie potrzeba wielkich tajemnic, morderstw, końca świata czy zwrotów akcji co kilkadziesiąt stron. Wystarczą ludzie, ich wybory, konsekwencje tych wyborów i czas, który nieubłaganie płynie do przodu. „Buckeye” Patricka Ryana jest właśnie taką książką. I niemal idealnie trafiła w mój gust.

Historia rozpoczyna się w niewielkim amerykańskim miasteczku w Ohio, w trakcie II wojny światowej. Wojna jest tutaj jednak bardziej tłem niż głównym tematem. Najważniejsze są dwie rodziny, których losy splatają się ze sobą za sprawą jednego wydarzenia. Czegoś, co początkowo może wydawać się tylko chwilą słabości, przypadkiem czy niewłaściwą decyzją, ale z czasem zaczyna wpływać na życie kolejnych pokoleń.

I właśnie to podobało mi się najbardziej.

Ryan nie spieszy się z opowiadaniem swojej historii. Pozwala bohaterom żyć. Zakładać rodziny, wychowywać dzieci, popełniać błędy, ukrywać sekrety, kochać niewłaściwe osoby i zastanawiać się nad tym, jak wyglądałoby ich życie, gdyby kiedyś podjęli inną decyzję. Kolejne lata mijają, świat się zmienia, wojna się kończy, dzieci dorastają, a wydarzenia z przeszłości nadal gdzieś tam są - czasami głęboko schowane, ale nie w pełni zapomniane.

To przede wszystkim saga o zwyczajnych ludziach. Nie ma tutaj bohaterów jednoznacznie dobrych, ani złych. Są ludzie, którzy nawet gdy przez większość czasu zachowują się dobrze, czasami popełnią fatalny błąd, a później przez lata muszą żyć z jego konsekwencjami. I właśnie dlatego tak łatwo było mi w tę historię uwierzyć.

Bardzo podobało mi się również obserwowanie zmian zachodzących na przestrzeni kolejnych dekad. Buckeye opowiada nie tylko o swoich bohaterach, ale gdzieś w tle również o zmieniającej się Ameryce. Wielkie wydarzenia historyczne docierają do małego miasteczka, wpływają na życie mieszkańców, ale nigdy nie odbierają im pierwszego planu. Historia świata dzieje się gdzieś obok, podczas gdy dla bohaterów najważniejsze pozostają ich własne małe tragedie, miłości i rodzinne problemy.

To dokładnie ten rodzaj literatury obyczajowej, który lubię najbardziej. Powolny, ale nie nudny. Wielowątkowy, ale nieprzekombinowany. Emocjonalny, ale bez ciągłego wymuszania emocji na czytelniku. Zamiast wielkich dramatycznych deklaracji często rozmowa, gest albo przemilczenie.

Jedyny większy zgrzyt pojawił się u mnie pod koniec. Ryan postanawia wtedy trochę za mocno namieszać i dorzuca zawirowania, których ta historia moim zdaniem zwyczajnie nie potrzebowała. Przez większość książki jej siłą była naturalność – poczucie, że po prostu obserwuję kawałek czyjegoś życia. Gdyby autor zaufał temu do samego końca, być może byłaby to dla mnie książka 10/10.

Nie zmienia to faktu, że „Buckeye” jest jedną z tych powieści, przy których po kilkuset stronach orientuję się, że właściwie nie potrzebowałem żadnej wielkiej fabularnej nagrody. Chciałem po prostu jeszcze trochę pobyć z tymi ludźmi. Zobaczyć, co wydarzy się za pięć, dziesięć czy dwadzieścia lat. Kto zostanie, kto odejdzie i jakie konsekwencje będą miały decyzje podjęte dawno temu.

To saga wielopokoleniowa, spokojna, skupiona na bohaterach i pokazująca, jak jedno wydarzenie może rzucać cień na całe życie. „Buckeye” idealnie trafiło w mój obecny gust czytelniczy.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 182/128

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Trylogia MAGicznych newsów - trzeci

Wydawnictwo MAG prezentuje kolejne wydanie jubileuszowe. "Żałobne opaski" Brandona Sandersona w sprzedaży od 23 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 412 stron, w cenie detalicznej 59 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

"Żałobne Opaski" to mityczne metalmyśli należące do Ostatniego Imperatora, wedle opowieści obdarzające posiadacza wszystkimi mocami, jakie miał do dyspozycji władca sprzed stuleci. Mało kto wierzy w ich istnienie. Oto jednak badacz kandra powraca do Elendel z rysunkami, które przedstawiają Opaski, jak również zapiskami w nieznanym języku. Waxillium Ladrian wyrusza na południe, do miasta Nowy Seran, by zbadać tę sprawę. Po drodze napotyka wskazówki, dzięki którym zaczyna w końcu rozumieć prawdziwe cele wuja Edwarna i tajnej organizacji zwanej Kręgiem.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Trylogia MAGicznych newsów - drugi

Wydawnictwo MAG zapowiada nietypową powieść grozy. "Zjadacze książek" Sunyi Dean rozpoczną ucztę 30 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 416 stron, w cenie detalicznej 59 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Gdzieś na wrzosowiskach Anglii i Szkocji żyje sześć starych rodów Zjadaczy Książek. Dla nich powieści szpiegowskie są pikantną przekąską, romanse – słodką rozkoszą dla podniebienia, a zjedzenie mapy pozwala zapamiętać przedstawione na niej miejsca. Niegrzeczne dzieci za karę muszą zaś jeść pozbawione smaku, pachnące stęchlizną kartki słowników.

Devon należy do Rodziny – starego, żyjącego w odosobnieniu klanu. Jej bracia dorastali, karmiąc się opowieściami o męstwie i przygodach, podczas gdy Devon – podobnie jak inne kobiety – pochłaniała baśnie i opowieści ku przestrodze.

Jednak w prawdziwym życiu nie wszystkie historie mają szczęśliwe zakończenie. Devon przekonuje się o tym, gdy jej syn przychodzi na świat z dziwną i mroczną przypadłością – nienasyconym głodem ludzkich umysłów.

Zjadacze książek to opowieść o ucieczce, matczynym oddaniu i miłości. Książka, która zachwyci czytelników poszukujących czegoś urzekającego, ekscytującego, osobliwego i na wskroś świeżego.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Trylogia MAGicznych newsów - pierwszy

Wydawnictwo MAG zapowiada wznowienie książki Raya Bradbury'ego. "Człowiek ilustrowany" w księgarniach od 23 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 240 stron, w cenie detalicznej 49 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Ray Bradbury ożywia to, co niezwykłe. Dla tego niezrównanego amerykańskiego mistrza opowieści najbardziej fascynującą siłą we wszechświecie jest ludzka natura.

W osiemnastu zaskakujących opowiadaniach, wyłaniających się z obrazów wytatuowanych na ludzkiej skórze, żywe miasta dokonują zemsty, technologia budzi najbardziej pierwotne instynkty, a marzenia wzbijają się w rakietach zbudowanych na złomowisku.

Prowokacyjny i przejmujący Ilustrowany człowiek to kalejdoskop magii, wyobraźni i prawdy — równie ekscytujący jak podróż międzyplanetarna, równie oszałamiający jak wędrówka w deszczu padającym od miliona lat i równie kojący jak proste, znajome rytuały ostatniej nocy świata.


 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane