Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmy

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

466 + 1 = 467

Tytuł: Zabawna dziewczyna

Kategoria: Melodramat / Musical

Reżyseria: William Wyler

Czas trwania: 2h 31min

Ocena: 8/10

Pochodząca ze slamsów Fanny marzy o karierze w branży rozrywkowej.

Debiut filmowy Barbary Streisand.

Na początku sceptycznie byłem nastawiony do tych piosenek ale później coraz lepiej było - głos cudo

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Sztuczna inteligencja

12piorunów

Na obronę wyszukiwarki Google z AI mam takie zapytanie:

"film o facecie co przejechał Amerykę traktorkiem kosiarką"

Odpowiedź w załączniku - poprawna xD

Gruba ryba3piorunów

@Heheszki to jest popularny film i pewnie Google lata temu, jak jeszcze działał, też by znalazł bez problemu po takim zapytaniu. Nie trzeba było do tego stawiać wielkich centrów obliczeniowych, marnować milionów litrów wody, wykupywać RAM z całego świata itd.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Hydepark

81piorunów

Choć era serwisów streamingowych miała być końcem piractwa, zjawisko to przeżywa obecnie renesans. Rozdrobnienie rynku na kilkanaście różnych subskrypcji sprawiło, że użytkownicy coraz częściej wracają do nieoficjalnych źródeł, aby uzyskać dostęp do ulubionych treści w jednym miejscu. Dyskusja o piractwie nie jest już tylko czarno-biała i dotyka kwestii dostępności, cen oraz praw własności cyfrowej.

Argumenty „za” lub przyczyny zjawiska:

Dostępność treści:* Piractwo często pozwala na obejrzenie produkcji, które nie są dostępne w danym regionie ze względu na licencje geograficzne.

Ochrona dziedzictwa:* Wiele starych filmów i seriali znika z oficjalnych platform (tzw. content purge). Nieoficjalne archiwa bywają jedynym miejscem, gdzie można je jeszcze znaleźć.

Aspekt ekonomiczny:* Przy rosnących cenach wielu subskrypcji (Netflix, Disney+, HBO itp.), piractwo staje się darmową alternatywą dla osób o niższych dochodach.

Zagrożenia i straty:

Straty dla twórców:* Brak wpływów z biletów czy subskrypcji uderza nie tylko w wielkie studia, ale też w niszowych twórców i ekipy techniczne.

Bezpieczeństwo cyfrowe:* Korzystanie z serwisów z torrentami lub nielegalnym streamingiem naraża użytkowników na złośliwe oprogramowanie (wirusy, ransomware).

Jakość i stabilność:* Nieoficjalne źródła często oferują gorszą jakość obrazu, błędne napisy lub nagłe przerwy w działaniu serwisu.

Jaki jest Twój stosunek do piractwa filmów i seriali?

  • Piracę bez wyrzutów sumienia (bo streaming jest za drogi/rozproszony).48% (258 głosów)
  • Piracę tylko wtedy, gdy filmu nie ma w legalnej ofercie.25% (137 głosów)
  • Kiedyś piraciłem, teraz korzystam tylko z VOD/kina.14% (77 głosów)
  • Nigdy nie piracę, to dla mnie kradzież.2% (10 głosów)
  • Chcę tylko zobaczyć wyniki.11% (59 głosów)

541 głosów

Koneser0piorunów

Dam wam protip:

mubi.com i karta wirtualna na konto

Potem 30 trial dla kolegi i ta sama karta i macie na 30 dni darmowe mubi.

Mozna powtarzać w nieskończoność.

Pozdrawiam.

Lider3piorunów

@boogie Kiedyś wyłącznie piraciłem, ale było to w latach dziewięćdziesiątych, gdy jedynym źródłem oprogramowania była giełda na Grzybowskiej. Później coraz mniej. Teraz już wcale.
Nie wynika to jednak z żadnej zmiany moralnej względem piracenia, a z faktu, że nie potrzebuję - mało oglądam filmów, na jakiś streaming mnie stać. Niewiele gram i jak zachcę, to też sobie kupię.
Ale nie mam do piractwa stosunku negatywnego.
Nie przepadam również, za rozważaniami w tym temacie odnoszącymi się do regulacji prawnych - te bowiem są zwykle odzwierciedleniem tego, jak świat normików próbuje okiełznać nieznane, zwykle z żałosnym skutkiem.
Problemów z tym jak interpretować piractwo jest bowiem cała masa - i prawo dotyczące własności intelektualnej jest miernym odbiciem bardzo zróżnicowanych stosunków zależności.
Prywatnie uważam, że cokolwiek jest dostępne publicznie, za wiedzą i zgodą twórcy, przestaje być tego twórcy wyłączną własnością. I o ile powinien on mieć prawo dochodzenia pożytków tam, gdzie z jego twórczości ktoś odniósł korzyść, to penalizacja jest kwestią dyskusyjną. Polskie prawo jest tutaj dosyć rozsądne (szokujące), choć oczywiście przepisy penalizujące są rozpieprzone normalnym zwyczajem polskiego prawodawcy na dwa akty. Ale samo prawo podchodzi stopniująco do tego zjawiska i penalizuje przede wszystkim uzyskiwanie dochodu z czyjejś własności, szczególnie na masową skalę. I to ma jakiś sens. Dalej to proteza i niuanse umykają, ale zasada nie jest zła.
Własność intelektualna nie jest absolutną z samej swojej istoty - i tak powinno pozostać.

Pokaż więcej komentarzy (106)

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

464 + 1 = 465

Tytuł: List

Rok produkcji: 1940

Kategoria: Film-Noir

Reżyseria: William Wyler

Czas trwania: 1h 35

Ocena: 8/10

Leslie Crosbie (Bette Davis) zeznaje, że zabiła Hammonda, ponieważ przyjechał do niej pod nieobecność męża z niecnymi zamiarami. później na jaw wychodzą nowe fakty.

Końcówka to totalne zaskoczenie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Hydepark

20piorunów

Jak tam The Boys? Oglądał juz ktoś? Ja czekam na wszystkie i wtedy dopiero obejrzę. Tymczasem widzę, że pojawiają się nowe postacie.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Filmy

16piorunów

462 + 1 = 463

Tytuł: Sportowe opowieści: Szach-mat

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dokumentalny / Sportowy

Reżyseria: Thomas Tancred

Czas trwania: 1h 14m

Ocena: 7/10

Opowieść o rywalizacji mistrzów szachowych, która przerodziła się w trochę zrozumiałe, ale zarazem nieco absurdalne podejrzenia.

Jest to ciekawy dokument, najlepsze jest w nim to, że pokazuje nam ułamek osobowości arcymistrzów szachowych, jak myślą o grze, a głównie o zwyciężaniu i przegrywaniu. Można też lekko odwiedzić wielki świat szachów, spojrzeć na niego z szerszej perspektywy. Polecam szczególnie tym, którzy zatrzymali się na Kasparowie i Deep Blue.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU1piorunów

Szachiści na tym poziomie to mieszanka sawantycznego geniuszu, autyzmu, wyjebanego ego i szaleństwa. Różnia się tylko proporcje

Fenomen

w Filmy

38piorunów

461 + 1 = 462

Tytuł: Frankenhooker

Rok produkcji: 1990

Kategoria: Horror

Reżyseria: Frank Henenlotter

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 7/10

Elizabeth Shelley (ha! nazwisko nieprzypadkowe) zostaje rozjechana na przyjęciu przez kosiarką. Jej narzeczony, domorosły naukowiec Jeffrey Franken (ha! nazwisko nieprzypadkowe) postanawia przywrócić ją do życia. Oczywiście będzie to trudne bo Jeffrey posiada tylko głowę dziewczyny, plus kilka innych części ciała. Aby zrekonstruować jakoś swoją oblubienicę nasz genialny amator postanawia wybrać się do dzielnicy z prostytutkami i tam wybrać z dziewczyn co lepsze kawałki, z których ułoży nowe ciało Elisabeth.

Gdy Jeffreya przytłaczają wątpliwości natury moralnej pomaga sobie w ten sposób, że niszczy poszczególne części mózgu wiertarką. Nie dość, że fajny haj, to jeszcze łatwiej zabrać się do roboty.

Mnóstwo nagich piersi, wybuchające prostytutki i wspaniałe teksty, którymi lepiej nie chwalić się rodzinie.

Ten film to czyste szaleństwo - stworzony specjalnie w taki, a nie inny sposób, kompletnie powalona parodia "Frankensteina".

Doskonale zdaję sobie sprawę jakiej kategorii to film - ale uczciwość twórcy i niebagatelny fun jaki wynika z seansu nie pozwala dać mi niższej oceny!

Ciekawostka: prostytutki zagrały... prawdziwe prostytutki, bo żadne aktorki nie chciały tak się negliżować ani ubrać.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Filmy

13piorunów

Zjawa

2015

Ależ mnie zawiódł ten film. Po części chyba dlatego, że miałem duże oczekiwania, bo słyszałem dobre opinie, a po części dlatego, że był to jeden z filmów, które chciałem obejrzeć od dawna, ale zawsze jakoś nie było po drodze. Z opisu na Filmwebie: Ranny po ataku niedźwiedzia Hugh Glass jest świadkiem zabójstwa swojego syna. Pozostawiony przez mordercę na pewną śmierć, postanawia się zemścić za wszelką cenę. Ot idzie se skatowany chłop, trochę akcji, chłop dalej idzie. To, że chłop idzie miało stać się dla mnie treścią tego obrazu. Umęczenie, znój, trwoga, przytłoczenie. Liczyłem na jakiś mroczny klimat, na mękę udręczonej śmiercią własnego dziecka duszy, na zemstę powolną, żmudną i z zimną krwią. Zemstę która raczej psychicznie zniszczy zarówno mściciela jak i tego złego a nie, że ktoś komuś wsadzi nóż albo obije mordę. Dostałem raczej trochę akcji (głównie w finale) plus zimowe krajobrazy. To drugie na plus.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

31piorunów

460 + 1 = 461

Tytuł: 2001: Odyseja kosmiczna

Rok produkcji: 1968

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Stanley Kubrick

Nie mam pojęcia jak ocenić ten film. Z jednej strony wciąż wygląda bardzo dobrze i musiałem sobie ciągle przypominać na nowo, że to jest z 1968 r.! Próbowałem sobie wyobrazić jakie to musiało robić wrażenie na ludziach wtedy. Z drugiej raził brak nieważkości lub zmniejszonego ciążenia na Księżycu, ale w sumie to było rok przed lądowaniem na nim. Dziwiła "logika" prac poza statkiem, ale znowu - mogli w sumie nie mieć pojęcia jak to powinno wyglądać. Musieli się oczywiście obrócić do kamery, żeby Hal mógł jednak się dowiedzieć o czym rozmawiają. Musieli zrobić drugie wyjście, żeby wymienić nowy element na stary. Oczywiście, że potem nie zabrał ze sobą hełmu i rękawic. No i oczywiście musieli wcisnąć AI, bo teraz musi być wszędzie. Ale najbardziej zadziwia końcówka. Jest pierdylion filozoficznych rozważań na ten temat - pewnie o to chodziło, ale jakoś to do mnie nie trafia.

tl;dr: Klasyka. Całkiem ładna, ale naciągana i dziwna.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów

@Nemrod - aleśmy się zgrali :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Oglądałem znowu wczoraj.

Dlej robi na mnie wrażenie wrażenie.

Zadziwia mnie ilość ocen na 1 na IMDB - dla mnie filmy to majstersztyk.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Filmy

11piorunów

Uj z tym, że czytam/słucham teraz 4 książki na raz - jeszcze jedna nie zaszkodzi.

W sumie czytam dwa ebooki, słucham dwóch audiobooków, więc przyda się do towarzystwa papierówka :grinning:

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

457 + 1 = 458

Kino średnich lotów w :popcorn:

----------

Tytuł: The Aviator

Rok produkcji: 2004

Reżyseria: Martin Scorsese

Kategoria:

Czas trwania: 170 min

Moja ocena: 6/10

Historia ekscentrycznego wizjonera Howarda Hughes'a i jego drogi od producenta filmowego do konstruktora i właściciela linii lotniczych.

Nie porwał mnie jakoś specjalnie ten obraz - był stanowczo za długi, za mało wciągający, zbyt przekombinowany. DiCaprio raczej mnie drażnił, niż się podobał, a ten film obnaża według mnie główne problemy związane z jego grą: kiepska barwa głosu oraz ciągłe wrażenie, że ogląda się kogoś, kto gra daną postać, a nie "jest" tą postacią. Nie wiem, czy lepiej nie sprawdziłby się tu Clive Owen (z tamtego roku rzecz jasna). Polecam osobom lubiącym filmy biograficzne.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

456 + 1 = 457

Tytuł: The Boy in the Striped Pyjamas

Rok produkcji: 2008

Kategoria: Dramat / Wojenny

Reżyseria: Mark Herman

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 6/10

Film pdobał mi się do momentu, w którym główny bohater nie spotkał tytułowego chłopca. W momencie pojawienia się przyszłego przyjaciela Bruna pojawiło się także kilka nielogiczności, skutecznie wybijających mnie ze śledzonej historii.

Żaden ze strażników nie zainteresował się, co dzieje się przy najbardziej oddalonej części obozu, w której bardzo często znikał jeden z najmłodszych więźniów? Więźniowie nie podjęli próby ucieczki, skoro wystarczyło wykopać mały podkop pod drutem kolczastym? Rodzina nie zainteresowała się, że Bruno na tak długo znika z ich oczu? W końcu mógł bawić się jedynie przed domem, więc powinien być zawsze na widoku.

I jeden kulminacyjny moment (wyparcie się żydowskiego przyjaciela), i drugi (zagazowanie) nie wywarły na mnie takiego wrażenia, jak powinny. Niestety, ale nie cierpię, gdy film poprzez smutną muzykę wprost mówi, że teraz należy się smucić, bo wydarzyło się coś smutnego.

Żeby nie było, że tylko narzekam - dobrze wyszło zderzenie dziecięcej naiwności z brutalną rzeczywistością. Bruno do samego końca był przekonany, że obóz wcale nie jest złym miejscem. Wszystko przez zobaczony ukradkiem fragment propagandowego filmu o obozach właśnie. Chociaż zdziwił mnie brak podejrzliwości, gdy wreszcie znalazł się w obozie i zobaczył na własne oczy, że ludzie są wychudzeni, a nigdzie nie ma kawiarenki.

Reżyser mógł się bardziej postarać o odtworzenie autentycznych realiów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość0piorunów
I jeden kulminacyjny moment (wyparcie się żydowskiego przyjaciela), i drugi (zagazowanie) nie wywarły na mnie takiego wrażenia, jak powinny. Niestety, ale nie cierpię, gdy film poprzez smutną muzykę wprost mówi, że teraz należy się smucić, bo wydarzyło się coś smutnego.

Jesteś psychopatą?

Osobistość

w Filmy

12piorunów

455 + 1 = 456

Tytuł: Dust Bunny

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: Bryan Fuller

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 7/10

Taki Leon Zawodowiec na LSD. W roli zabójcy potężny pan Duńczyk.

Nie dotykacje podłogi!

Fenomen

w Filmy

14piorunów

454 + 1 = 455

Tytuł: Smashing Machine

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sportowy

Reżyseria: Benny Safdie

Czas trwania: 2h 3m

Ocena: 6/10

W sumie dopóki w tym filmie nie wiemy gdzie zmierzają twórcy to toczy się dość gładko fabuła - sportowe wyzwania, treningi, walka z nałogiem i niespokojny związek z borderline-girl. Potem dynamika lekko siada, by ostatecznie dać nam na koniec jedno wielkie nic.

To historia jednego z pionierów MMA - Marka Kerra. I sama rola Dwayne'a Johnsona nie rozczarowuje. Kerr to był potężny byk, który swego czasu królował w japońskiej organizacji (legendarnej już dziś) - Pride.

Problem jednak z tym aktorem jest taki, że Dwayne nie pasuje tutaj wiekowo - dysonans jest dość spory, a charakteryzacja zamiast ukrywać różnicę wieku między filmowym Kerrem a aktorem, tylko ją uwydatnia. Mimo to warto docenić aktorskie zdolności Johnsona. Nie odstaje też Emily Blunt, grająca jego ówczesną partnerkę.

A teraz - dlaczego wielkie nic? Nie ma tam żadnej konkluzji. Ot, był taki Mark Kerr, świetny wojownik, który musiał się mierzyć w swoim peaku karierowym z uzależnieniem i chorobą swojej dziewczyny. Potem oglądamy jego powrót do walki, perypetie sportowe i... koniec. Przejazd na 20 lat później i widzimy prawdziwego Kerra w aktualnym już wieku, który robi zakupy w sklepie.

Czegoś ewidentnie zabrakło w tej końcówce, czegoś co można by rzucić nawet na oślep widzowi, by miał poczucie, że obejrzał skończone dzieło. A tymczasem Smashing Machine ani nie jest bio-laurką, ani jakimś prostym traktatem o kondycji pionierów MMA.

Gdyby nie to spokojnie dałabym 7/10, bo to wcale nie jest zły film, mimo wiekowego obsadzenia i braku celu na samym końcu - po co powstał ten film.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

15piorunów

453 + 1 = 454

Tytuł: Portret damy

Rok produkcji: 1996

Kategoria: Dramat / Kostiumowy

Reżyseria: Jane Campion

Czas trwania: 2h 24m

Ocena: 6/10

Opowieść o Isabel, która chciała by być bardziej wolna w tym skostniałym od konwenansów świecie. Regularnie odrzuca propozycje małżeńskie dopóki nie spotyka Gilberta Osmonda. Biedny arystokrata ma swój cel w małżeństwie z Isabel, można się domyślać dlaczego. Z czasem przejmuje pełną kontrolę nad żoną, taką samą jaką ma nad swoją dorastającą córką, którą chce bogato wydać za mąż, chociaż ona kocha już pewnego chłopca, ale on nie jest na radarze Osmonda.

Jedyną osobą w życiu Isabel, która naprawdę pragnie jej szczęścia jest jej kuzyn Ralph, ale tego olśnienia Isabel doznaje zbyt późno.

Brzmi arcyciekawie, ale film nie jest arcyciekawy - jakoś nie widać tam wielu rzeczy. Osobowość Isabel jest ukryta, najbardziej zarysowaną postacią jest właśnie Osmond oraz Ralph. Trochę szkoda, bo przecież Isabel gra aktorka najwyższej klasy - czyli Nicole Kidman. Za mało jednak tam jej arcytalentu, tak samo jak niestety za mało wspaniałej muzyki Wojciecha Kilara.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

39piorunów

452 + 1 = 453

Tytuł: The Lighthouse

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Dramat / Horror

Reżyseria: Robert Eggers

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 9/10

Czasem (często) tak mam, że odkładam w czasie obejrzenie filmu, na którego zobaczeniu bardzo mi zależy. Tak też było z „Lighthouse”, które chciałem obejrzeć, odkąd tylko zobaczyłem zwiastun.

Prawie wszystko mi się spodobało. I podjęta decyzja o czarno-białym filtrze, który podkreśla surowe i pozbawione wygód życie pracownika latarni morskiej. I sparowanie świetnej gry aktorskiej Pattinsona z jeszcze lepszym Dafoe. I zderzenie młodocianej wyrwy i chęci buntu z zatwardziałymi przesądami i życiowym zgorzknieniem. I pokazanie, że czas spędzony w izolacji niekorzystnie wpływa na ludzką psychikę i że morze alkoholu niekoniecznie pomaga ją przetrwać.

Samo tracenie zmysłów jest niejednoznaczne. Widzimy wydarzenia z perspektywy jednego bohatera, by po chwili dowiedzieć się od drugiego, że to ten pierwszy wariuje. I któremu wierzyć? Młodzikowi, który nie jest przyzwyczajony, czy staremu wydze, który już dawno mógł oszaleć?

Rewelacyjny film.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

449 + 1 = 450

Tytuł: Los człowieka

Rok produkcji: 1959

Kategoria: Dramat / Wojenny

Reżyseria: Sergey Bondarchuk

Czas trwania: 1h 43min

Ocena: 7/10

Podróżujący z chłopcem mężczyzna opowiada przypadkowemu nieznajomemu o tym, jak przeżył czas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (ataku Niemiec na ZSRR)

Dobry choć mocno propagandowy - jak chyba każdy film z tamtego okresu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk5piorunów

Oglądałem kiedyś ale dopiero po 30 min się zorientowałem jak uciszali jednego co chciał go wydać niemcom - chyba ze był jeszcze jeden film w którym taka scena była .

Na szczęście reszty cen już nie pamiętałem

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

448 + 1 = 449

Tytuł: Baw się dobrze i przeżyj

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Czarna komedia / Satyra / Sci-Fi

Reżyseria: Gore Verbinski

Czas trwania: 2h 14m

Ocena: 6/10

Do baru wbija chłop wyglądający jak krzyżówka szura z menelem i mówi, że przybywa z przyszłości, w której zbuntowała się AI i dlatego zbiera on ekipę, która ma temu zapobiec. A potem jest tylko dziwniej.

Film śmieszny, dobrze zagrany i ciekawy, cisnący bekę zarówno ze znanych nam problemów jak powszechne zidiocenie czy uzależnienie od telefonów, jak i z typowo amerykańskich jak strzelaniny w szkołach. Z drugiej strony nie mówi nic odkrywczego i oprócz walorów rozrywkowych to wiele tu nie ma.

Dałbym lepszą ocenę, ale po pierwsze im dalej w las tym coraz więcej problemów z tempem filmu, szczególnie jak zaczyna się dziać coś ciekawego i jest przerywane żeby pokazać przeszłość jakiegoś bohatera. Po drugie było trochę brzydkich, ciemnych scen gdzie gówno widać, a nie cierpię tego trendu w kinie.