KasiaJFanatyk
9piorunówSzokujące zarobki Jacka Sutryka. Fortuna w dwa miesiące
Zaraz kończy się pierwsza kadencja Jacka Sutryka, prezydenta Wrocławia. Polityk startuje w wyborach i liczy, że znowu zostanie prezydentem. Ale... finanse #polityka

KasiaJFanatyk
9piorunówZaraz kończy się pierwsza kadencja Jacka Sutryka, prezydenta Wrocławia. Polityk startuje w wyborach i liczy, że znowu zostanie prezydentem. Ale... finanse #polityka

macgajsterGruba ryba
12piorunów07.03.2024 wpłaciłem równy 1000. Duże stonks, choć po drodze bywało lekko stresująco :smiley:
#xtb #gielda #chwalesie #finanse

no i ładnie 👍 oby tak dalej - koniec miesiąca to wypowiedzenie składasz dzisiaj czy jutro ? 😉
Jedne akcje RR na londyńskiej giełdzie z przed miesiąca i dalej trzymam.
KasiaJFanatyk
0piorunówLiczymy, że bezduszna urzędnicza machina weźmie pod uwagę specyfikę prowadzenia biznesu, niewspółmierne karanie, nawet szykanowanie przedsiębiorców - mówi w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl Jacek Złotkiewicz, założyciel firmy Pronos. Jego spółka jest na liście

KasiaJFanatyk
5piorunówWiedzieliście, że na Twitterze można znaleźć profile, które zajmują się pokazywaniem w akcje jakiej firmy dany polityk ostanio inwestował?
Przydało by się w takie coś w PL
U nas nie ma takiej ptrzeby, wszyscy inwestują w betonowe złoto
KasiaJFanatyk
0piorunówW sieci przypomniano, czym się zajmował Midera do tej pory. Jak wskazano, był m.in. szefem doradców społecznych prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (PO). Zauważono też, że od 8 lat nie pracował w bankowości. „Najwidoczniej świeże spojrzenie jest dodatkowym atutem”

KasiaJFanatyk
2piorunówW piątek GUS poda dane o inflacji w Polsce za marzec 2024 r. Ekonomiści przewidują, że mogła ona spaść do 2,3 proc. Oznaczałoby to, że wzrost cen mógł być najniższy od kwietnia 2019 r. Niestety, marcowy inflacyjny dołek nie potrwa długo. Od kwietnia nasze portfele znów czekają

KasiaJFanatyk
4piorunówMedia publiczne wkrótce mają otrzymać spory zastrzyk gotówki - wynika z ustaleń "Dziennika Gazety Prawnej". Większość pieniędzy trafi do TVP. Mają one zostać wypłacone pod koniec tego miesiąca. #polityka #polska #finanse

KasiaJFanatyk
5piorunówA miało być po 5.19:slightly_smiling_face:

@KasiaJ kiedy to zdjęcie było robione bo u mnie od domem jest ponad cebulion taniej
@entropy_ daj adres, bo szukam po 5.19
@KasiaJ 6.50 is max i can do.
Ale po 7.65 to chyba było ostatnio jak pis nas jebał za covida, bo najdrożej widziałem za 6.90 pod wrockiem w zeszłym tygodniu
@entropy_ widać nie jezdzisz po autostradach tyko po bułki do sklepu...
@KasiaJ bułki w sklepie też mogę kupować po 2 złote sztuka albo kawałek dalej po 60 groszy.
Jak ktoś koniecznie lubi sam sobie robić na złość to niech tankuje nawet za 15 jak mu się nie chce kilka kilometrów wcześniej/dalej stanąć i zatankować zyla taniej.
@entropy_ Racja, to wina tych głupków, że nie rozplanowują sobie z kartką i długopisem każdej trasy, a nie polityka, który może podjąć "jedną prostą decyzję", aby paliwo było po 5.19 ale z jakiegoś powodu tego nie robi. :melting_face:
@KasiaJ gorszy dzień w pracy co? W niedzielę trzeba pisać... kto to widział
@KasiaJ ale co tu jest do planowania bo nie rozumiem.
Jak cena jest z dupy to tankujesz 5 litrów żeby dojechać do innej stacji i po problemie.
U mnie w mieście rozstrzał między stacjami to też nawet z 40groszy, jak wąż w kieszeni kogoś kąsa to można jechać gdzieś indziej.
Nie widzę też przyczyny innej niż "bo menago stacji tak se napisał" że takie różnice w cenie są.
No chyba że twierdzisz, że tusk jeździ po moim mieście i podnosi na wybranych stacjach ceny.
@entropy_ "ale co tu jest do planowania bo nie rozumiem." a za chwilę piszesz: " Jak cena jest z dupy to tankujesz 5 litrów żeby dojechać do innej stacji i po problemie." - czyli musisz rozplanować. Bo co jak na drugiej tez będzie z dupy cena? A jeszcze dojdzie koszt spalonego paliwa, bo zmiast jechać do celu musisz skakać ze stacji do stacji i tracić dodatkowo czas.
Oczywiście taki bystry chłopak zdaje sobie z tego sprawę, ale instynkt bronienia kłamstw lidera kultu jest ważniejszy :slightly_smiling_face:
@CzosnkowySmok no właśnie widze, że kazali ci pojawić się pod moim postem. Ale peszek. Może pozwolą ci wziąć inny dzień wolny :neutral_face:
>Oczywiście taki bystry chłopak zdaje sobie z tego sprawę, ale instynkt bronienia kłamstw lidera kultu jest ważniejsz
@KasiaJ ja nikogo nie bronię, zapytałem Cię normalnie kiedy i gdzie ktoś znalazł wachę po 7.6 bo osobiście dawno takich cen nie widziałem.
>czyli musisz rozplanować. Bo co jak na drugiej tez będzie z dupy cena?
I nie wiem gdzie Ty mieszkasz, ale w Polsce nie ma gospodarki centralnie planowanej i to naturalne że są różnice w cenach na różnych stacjach.
@KasiaJ nie no, tyle to nie ma... ale dzisiaj w radio podawali, że spodziewane są kolejne podwyżki o ok 20gr
pokeminatourOsobistość
0piorunówWracam z doprecyzowaniem poprzedniego wpisu dotyczących podatków.
Temat opodatkowania pracowników, pracodawców i kapitalistów
Opodatkowanie kapitału
-musi być niższe niż pracodawców i pracowników - bez tego nie ma inwestycji które są potrzebne.
- nie może być o wiele niższe - by nie tworzyć baniek spekulacyjnych na aktywach, by kapitalisci nie wykupowali zasobów niezbędnych do życia
Opodatkowanie pracodawców
- musi być niższe niż pracowników - aby była motywacja do tworzenia firm
- nie może być o wiele niższe niż pracowników - zaburzenie równowagi na rynku pracy i problemy z finansowaniem budżetu kosztem pracowników
- nie może być niższe niż kapitału - inwestycje spadłyby bo zamiast kupować akcje dla dywidendy otwieranoby firmy dla zysków z pracy pracownika i własnej, nie byłoby kupców na obligacje i cały system by sie załamał
Opodatkowanie pracowników
-musi być wyższe od pracodawców - by nie zaburzać równowagi pomiedzy iloscią pracowników i pracodawców,
- musi być wyższy od kapitału - nie opłacałoby sie ponosic ryzyka inwestycyjnego.
- nie może być za wysoka - niektórzy mogą zapytać dlaczego, co jest złego w niewolnictwie i feudalizmie, wkońcu z bycia pracownikiem najtrudniej jest sie wypisać
Zbyt wysokie opodatkowanie pracowników oznacza
- brak motywacji do pracy i robienie minimum
- brak motywacji do samodoskonalenia
- brak możliwości zapewnienia sobie podstawowych dóbr i stabilności życiowej a za takie mam na myśli własne mieszkanie.
- rosnące nierówności społeczne które mogą prowadzić do rewolucji.
Oczywiście niektórzy powiedzą że ludzi można zagonić batem/głodem do pracy, a rewolucje stłamsić w zarodku - to fakt, tylko pojawia się jeszcze jedna kwestia – dzietność.
Jeżeli ludzie nie maja stabilnego dachu nad głową, nadwyżek finansowych to dzietność spada. Oczywiście nie są to główne czynniki dzietności, nie twierdze że odwrociłoby to gdyby ich nie było to mielibyśmy wyż, ale jest to z pewnoscią czynnik który zmniejsza dzietność.
Przeprowadzone w poprzednim poście wyliczenia miały tylko uzmysłowić że
* mniej więcej opodatkowanie jest takie jakie wymagane do funkcjonowania kapitalizmu,
* Jednocześnie opodatkowanie pracowników jest zbyt wysokie.
O ile obecnie opodatkowanie nie jest skrajnie odchylone w któraś ze stron to widać że coś jest w nim nie tak
* zbyt duże nadwyżki finansowe pewnych grup powoduje bańkę na giełdzie – czego potwierdzeniem może być chociażby współczynnik ceny do zysku – P/E i wielu rynkach nieruchomości na całym świecie.
* Rośniecie trendów takich jak „lazy girl job” „quiet quitting” „bare minimum mondays”
* wypychanie pracowników na b2b, lub sama chęć pracowników na b2b, chociaż coraz mniejszę to zjawisko pracy na czarno/ minimalna + reszta pod stołem nadal istnieje.
Składową opłacanych składek i podatków jest:
* podatek dochodowy
* ubezpieczenia społeczne ( emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe)
* ubezpieczenie zdrowotne
Według mnie każda z tych składników powinien mieć charakter liniowy ewentualnie lub progresywne – rosnące wraz z dochodami.
Dlaczego podatki ryczałtowe i regresywne (malejace wraz z dochodem) są złe ?
Ponieważ przenoszą one koszty funkcjonowania systemu na pozostałych.
System ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych nie istnieje w próżni. Ze składek jednej osoby opłacane są swiadczenia innej w tym tych którzy są uprzywilejowani – stąd konieczność sprawiedliwego podziału kosztów funkcjonowania tego systemu. Ryczałtowość składek oznacza to że najbogatsi przedsiębiorcy placa najniższe składki, a te składki które mogliby oni zapłacić płacą pracownicy i mniejsi przedsiębiorcy.
Niesprawiedliwosci które funkcjonują w tym systemie według mnie:
* ubezpieczenie zdrowotne i brak ciagłości jego opłacania. W przypadku gdy korzystamy z dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego w NFZ musimy mieć ciagłość jego płacenia. Tej ciagłości nie ma w przypadku np.: kapitalistów żyjących z dywidend/najmu którzy w razie potrzeb mogą zarejestrować się jako bezrobotni i mieć ubezpieczenie. Te składki powinny być liniowe tak aby równomiernie obciążać każdego kosztami tego systemu.
* Ubezpieczenie emerytalne i minimalna emerytura i przywileje emerytalne. W stwierdzeniu „płace mniejsze składki to będe miał mniejszą emeryturę” umyka to że płacisz składki również na emerytury mundurowych, a w przyszłosci możesz uzyskać dopłate do uzbieranej emerytury tak aby osiagneła ona wartość emerytury minimalnej.
Zatem wszelkiego rodzaju ryczałtowe składki zdrowotne, wakacje od ZUS to przerzucanie kosztów na grupe która nie może uniknać tego opodatkowania – pracowników.
Do podatku dochodowego nie mam większych zastrzeżeń – poza drugim progiem u pracowników.
Zmiany które powinny być według mnie wprowadzone to:
* Brak kolejnych przywilejów w systemie ubezpieczeń społecznych dla pracodawców – wszelkiego rodzaju wakacje od ZUS, ubezpieczenie chorobowe płatne przez ZUS od pierwszego dnia to obciażanie pracowników gdzie obecne opodatkowanie jest zbyt wysokie.
* Doprecyzowanie defincji mikroprzedsiębiorcy by zawierała faktycznych mikroprzedsiębiorców którzy ponoszą ryzyko i osiągają niskie zyski a nie pracowników wypchnietych na b2b, prezesów stosujących optymalizacje podatkowe. Ta grupa przedsiębiorców powinna być jedyną grupą przedsiębiorców która jest uprzywilejowana w systemie podatkowym
* Pozostała grupa przedsiębiorców – całkowicie liniowy ZUS – z uwzglednieniem specyfiki funkcjonowania przedsiębiorstw – czyli przykładowo kwartalny płatny za poprzedni kwartał z kwartalnym opóznieniem lub metodą kasową (od faktur już zapłaconych, nie tylko wystawionych)
* Osoby które osiągają dochody z innych zródeł (które przekraczają kwote minimalną ) i nie podlegaja ubezpieczeniom z innych tytułów powinny mieć wymóg partycypacji w dobrowolnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Ubezpieczenia zdrowotne to jedyne ubezpieczenie które pozwala na łatwe wejscie z niego, nie generujące skutków ubocznych takie jak nizsza emerytura/brak renty itp. Mam tu na myśli osoby żyjące tylko z kapitału – np. osoby zyjace z dywidend i wynajmu.
Krótki wątek polityczny:
Według mnie zmiany w składce zdrowotnej były korzystne. Samo wprowadzenie jej liniowości było dobre, jedynie może potrzebaby przy okazji zmienić formy opodatkowania podatkiem dochodowym, lub zmiany te rozłozyć w czasie. Dodatkowo usprawnić system jej pobierania aby nie wygladał tak jak teraz - krótko mowiąc nie wprowadzać tego na odpierdol. Odwracanie tych zmian i przywracanie niskiego ryczałtu wynoszącego kilkaset złotych jest dla mnie równoznaczne z cofaniem podwyższenia podniesienia wieku emerytalnego.
@pokeminatour przeczytałem może 1/4 i mam pytanie - jakieś źródło poza "tak myślę"? Przykładowo;
Zbyt wysokie opodatkowanie pracowników oznacza
- brak motywacji do pracy i robienie minimum
- brak motywacji do samodoskonalenia
- brak możliwości zapewnienia sobie podstawowych dóbr i stabilności życiowej a za takie mam na myśli własne mieszkanie.
- rosnące nierówności społeczne które mogą prowadzić do rewolucji.
Z perspektywy pracownika, pracodawcy i kontraktora B2B nie rozumiem w jaki sposób miałby tu wystąpić związek przyczynowo-skutkowy. Gdyby np. średnie wynagrodzenie wynosiło 10k, podatki 50%, a cena z metra 1k, to gdzie jest problem? Podatki nie istnieją w próżni. Co z tego że są wysokie, w sytuacji gdybyś np. miał wzrost pensji 20% r/r przy spadku cen mieszkań?
Już pomijam stawianie produktywności na równi z wynagrodzeniem, bo to zwyczajnie nie jest prawdą. Musiałbyś mi pokazać jakiś dowód.
W szczególności, w USA współczynnik pensja/produktywność maleje: https://www.epi.org/productivity-pay-gap/ czyli dosłownie przeczy tezie że gdyby nie podatki to pracownicy dostawaliby pensje pozwalające na bezstresową konsumpcję typu zakup nieruchomości.
Dalej nie czytam, bo z błędnych założeń nie dowiedziesz prawdziwych wniosków.
The Productivity–Pay GapThe huge gap between rising incomes at the top and stagnating pay for the rest of us shows that workers are no longer benefiting from their rising productivity. Before 1979, worker pay and productivity grew in tandem. But since 1979, productivity has grown eight times faster than typical worker pay (hourly compensation of production/nonsupervisory workers).Economic Policy InstituteKasiaJFanatyk
4piorunów
Byda rzigoł
W zj.....ym.
Jak widać.
pokeminatourOsobistość
6piorunówZ okazji mojego bólu d⁎⁎y dotyczącego obnizania opodatkowania przedsiębiorców popełniłem poniższy wysryw, serdecznie zapraszam.
TL:DR - Przestancie robić dobrze przedsiębiorcom i kapitalistom kosztem pracowników - to tylko jeszcze bardziej rozpierdala system w którym żyjemy. Nie kopcie leżącego.
Jak w praktyce wygląda opodatkowanie pracy i kapitału, w tym kapitału ludzkiego.
W wielu branżach usługowych stosowany jest model 50/50 co oznacza że pracownik otrzymuje 50% od swoich wykonanych usług. Cześć to zawody które można wykonywać samodzielnie korzystajać z wiedzy i umiejetności a nie drogiego wyposażenia. W takim modelu pracownik w zaleznosci od branży może wybrać model opodatkowania – czy chce rozliczać się na b2b czy na UoP. Czesto jednak zmuszony jest pracować na UoP.
W takim modelu gdy pracownik wyświadczy usługi za 10 000zł i pracuje na umowe o prace to podział wygląda nastepująco.
5000zł - Pracodawca 1836zł – ZUS, PIT pracownika od całkowitego kosztu pracodawcy. 3164zł – Pracownik
Zatem ze swojej pracy pracownik jest opodatkowany na poziomie 69% .
Przy kwocie początkowej 40 000zł równanie wygląda nastepująco.
20 000zł pracodawca 9153 zł – ZUS PIT 10 847zł – pracownik.
Opodatkowanie na poziomie 73%.
Gdybyśmy pomineli czynnik pracodawcy to opodatkowanie wynosiłoby 40% i 52%.
Pomińmy pracownika. Przedsiebiorca ich nie zatrudnia i sam wypracowywuje swoje zyski.
Przedsiębiorca ma wybór formy opodatkowania, zawsze wybierze taką gdzie zapłaci najmniej podatków. Na przykładzie popularnego ryczałtu 8,5%.
10000zł
1485 zł – ZUS składka społęczna i emerytalna 699 zł – składka zdrowotna
703 zł – dochodowy 7111 zł – przedsiębiorca
Opodatkowanie na poziomie 29%
Przy 40 000zł wychodzi 1485 – ZUS 1258 zł – składka zdrowotna 3230 zł dochodowy
34 026zł – przedsiebiorca.
Opodatkowanie na poziomie 25%.
Im więcej zarobi przedsiębiorca tym niższe ma opodatkowanie, im więcej zarobi pracownik tym ma wyższe opodatkowanie.
Pracownik jest opodatkowany w zależnosci jak patrzeć 69% i 73% lub 40% i 52%
Przedsiebiorca jest opodatkowany 29% i 25%
W opodatkowaniu przedsiebiorcy stałym elementem były składki ZUS społeczne i emerytalne,
zmiennym są póki co składka zdrowotna i dochodowy. Składki ZUS społeczne i emerytalne w najgorszym przypadku wynoszą tyle ile u pracownika zarabiającego minimalną. Niezależnie czy przedsiebiorca zarabia 10 tyś 100 tyś czy milion miesiecznie tak nadal płaci ZUS społeczne i emerytalne jak pracownik rypiący na minimalnej.
I od tego minimalnego ZUSu przedsiebiorca będzie mieć wakacje. Te wakacje będzie finansował pracownik.
Składka Zdrowotna – pojawiają się głosy o ryczałtowej składke zdrowotnej - . W obecnym kształcie jej koszt ponosi porównywalnie pracownik i pracodawca. Jest to jedyny element w którym panują równe sprawiedliwe zasady. Wprowadzenie go wywołało ogromny ból d⁎⁎y przedsiębiorstw a hasło o przywróceniu dawnych zasad było sztandarem obecnie rządzacych. Pozostałe ZUS pracodawca płaci od minimalnej wynagrodzenia pracownika, podatek dochodowy płaci w stawkach 8,5% (ryczałt) 12 % (zasady ogólne) , 19% podatek liniowy – gdy pracownik płaci go w modelu 12%/32% nie mogąc odliczać kosztów. Zatem znów NFZ będzie finansował pracownik.
Opodatkowanie kapitału to 19% podatek belki lub 8,5% ryczałt od najmu nieruchomości. Trwają rozmowy o kwocie wolnej od podatku belki.
Widzimy więc że poza pracownikami panuje zasada im większe zarobki tym mniejsze opodatkowanie . Pracownicy są przez wysokie i rosnące wraz z wynagrodzeniem opodatkowanie blokowani. Coraz to nowsze postulaty dla przedsiębiorców będą powiększać tą blokadę.
Przypominam że obecnie nie brakuję przedsiębiorców, tylko pracowników. Wyższe opodatkowanie przedsiebiorców mogłoby skutkować tym że najmniej rentowne biznesy zamknełyby się a przedsiebiorcy staliby się pracownikami płacąc o wiele wyższe podatki z korzyścią dla społeczeństwa.
Dlaczego jest to niekorzystne ?
Według mnie taki system choć skrajnie niesprawidliwy mogłby w ostatecznosci funkcjonować gdyby przedsiębiorcy i kapitalisci swoje środki przeznaczali na konsumpcje lub realne inwestycje napędzające gospodarke. Tymczasem nie mając co zrobić z pieniedzmi i nie posiadajac wiedzy inwestycyjnej wykupują oni podstawowe dobra takie jak nieruchomości podnosząc ich ceny, windując ceny najmu czym blokują rozwój pracowników. Odbywa się to przy aprobacie polityków którzy również w tym uczestniczą.
Efektem takiego systemu i dalszych zmian jest dalsze powiększanie się nierówności i spadek dzietności. Bogaci bedą sie bogacić a biedni biednieć.
#antykapitalizm #pracbaza #finanse #ekonomia i dla bezpieczeństwa jeszcze #polityka
Stała składka niezależnie od dochodu (w końcu to składka zdrowotna a nie podatek zdrowotny...), do⁎⁎⁎ać podatków w stylu cukrowego na produkty zawierające nikotynę i alkohole. Śmiech na sali że ja mam dopłacać za energola z sukralozą bo cukier szkodzi (c⁎⁎j że go w tym produkcie nie ma), a menel sobie wciąga 10 romperów po 2 ziko i ruski tytoń aromatyzowany nowiczokiem i wszystko git - wy⁎⁎⁎ie się na tej głupi ryj i go karetką w 5 minut zawijają na sor.
Bardzo wiele rzeczy upraszczasz albo pomijasz. Pozwól że zwrócę uwagę na kilka rzeczy:
* Założenie modelu 50/50 jest kompletnie wyssane z palca, a doliczanie jakiegoś zamożnego zysku przedsiębiorcy jako opodatkowania pracownika to już gruba manipulacja.
* Pracodawca zapewnia pracownikowi wiele rzeczy takich jak narzędzia i miejsce pracy, stałość dochodów, gwarancję zatrudnienia nawet w sytuacji braku zysków, ochronę miejsca pracy, ochronę prawną i klientów. To kosztuje. Gdyby pracownik chciał sam świadczyć swoje usługi musiałby sam to sobie zapewnić
* Większość pracodawców i mikroprzedsiębiorców nie może korzystać z ryczałtu bo na ryczałcie nie można odliczać kosztów. W większości branż nie ma to najmniejszego sensu. Jeśli zatrudniasz chociażby jednego pracownika to na ryczałcie nie możesz nawet odliczyć od dochodu kosztów jego wynagrodzenia.
* Wysokie składki ZUS dla pracowników to nie jest kara tylko przywilej. Te składki to nie jest podatek tylko kasa która idzie na konto emerytalne. To że pracodawca musi te składki płacić jest formą ochrony pracownika. Mikroprzedsiębiorca który płaci najniższe możliwe stawki robi to na własne ryzyko. Później będzie miał niską emeryturę, a w razie choroby dostanie bardzo niską rekompensatę
* Ból d⁎⁎y przedsiębiorców o składkę zdrowotną wziął się z tego, że jest to po prostu ukryte dodatkowe opodatkowanie dochodów ale za to bardzo skomplikowane w rozliczeniach. Prościej byłoby po prostu podnieść PIT z 19% do 24%. Tyle że wyglądałoby to gorzej przed wyborami. Składka zdrowotna powinna być identyczna dla każdego pracującego obywatela - bo każdy w NFZ dostaje ten sam pakiet świadczeń. Mieszanie składki zdrowotnej z podatkiem od zysków to robienie burdelu w już i tak skomplikowanym systemie.
* Większość mikroprzedsiębiorców to nie są żadni "bogacze" tylko zwykli ludzie zarabiający na życie samodzielnie. Duże firmy to spółki opodatkowane CIT, a ich właściciele są w tych spółkach zatrudnieni jak każdy inny pracownik. Wypłacanie zysków ze spółki jest również wysoko opodatkowane.
Ja pracowałem wiele lat na etacie. Od paru lat prowadzę własną działalność robiąc mniej więcej podobne rzeczy. I wcale nie jest tak, że nagle stałem się bogaczem i nie płacę podatków. Doszło mi mnóstwo dodatkowych obowiązków, które powodują, że mam o wiele mniej czasu na pracę. Chociażby sama obsługa klientów to ogrom roboty za którą nikt mi nie placi. Do tego koszty wynajmu biura i pracowni, rachunki, licencje za oprogramowanie, narzędzia, materiały eksploatacyjne, ubezpieczenia, usługi. Do tego księgowość, prawnik, sprawy urzędowe, ryzyko, nieregularne dochody, opóźnienia w płatnościach itp. Wczoraj zapłaciłem np. 5000zł składki zdrowotnej bo tak mi się ułożyły płatności od klientów. Wyrównanie dostanę w maju 2025 - pomniejszone o inflację.
Kiedy pracowałem na etacie o żadnej z tych rzeczy nawet nie wiedziałem. Przyjeżdżałem rano do pracy, zrobiłem swoje i do domu. Co miesiąc wypłata, 5 tygodni płatnego urlopu. Bardzo wygodnie.
Pracodawca zapewnia pracownikowi wiele rzeczy takich jak narzędzia i miejsce pracy, stałość dochodów, gwarancję zatrudnienia nawet w sytuacji braku zysków, ochronę miejsca pracy, ochronę prawną i klientów.
Poza "stałością dochodów" to w IT nawet na UoP nie spotkałem się z żadną z tych rzeczy. Generalnie zgodziłbym się z Tobą, gdyby prawo pracy było u nas przestrzegane i egzekwowane. Ale z moich obserwacji tak nie jest.
Z drugiej strony pracuję w IT i rozumiem że to co innego niż fabryka azbestu czy inne przetwórstwo.
@wombatDaiquiri To musisz w wybitnie dziwnych Januszexach pracować ;)
@wombatDaiquiri Ja pracowałem przez kilkanaście lat w różnych miejscach od januszexów po korpo i generalnie nie spotkałem się z jakimś dramatycznym naruszaniem praw pracownika (chociaż różne problemy się zdarzały). Jak ktoś da sobie wleźć na głowę szefowi, to za prowadzenie firmy niech się nawet nie zabiera bo to się źle skończy 🙂. A jeśli praca jest słaba to można ją rzucić z dnia na dzień i pójść gdzie indziej. Z moich obserwacji wynika, że problem leży bardziej w pracownikach, którzy wolą cierpieć i narzekać na złego szefa niż podjąć wysiłek i ryzyko zmiany pracy. Pracodawcy to wykorzystują - bo czemu by nie mieli. W każdej firmie jest spora grupa ludzi którzy przyrośli do stołków, zarabiają gówno, narzekają od rana do wieczora, szefowi kłaniają się w pas ale nigdy nie zrobili nic w kierunku zmiany miejsca pracy.
Generalnie problem takiego porównywania UoP z JDG polega na tym, że robi się je prawie zawsze na przykładzie programisty - bo tak najprościej.
Jeśli mamy programistę który na etacie zarabia np. 20k brutto i jego praca polega na siedzeniu przez 8h przed komputerem i ewentualnym spotkaniu na Teamsach raz dziennie to sprawa jest prosta. Przechodzi na UoP w ryczałcie i nagle staje się "bogaczem przedsiębiorcą" który ma w kieszeni 2k więcej na miesiąc. Dalej ma tego samego jednego klienta, prawie zerowe koszty i pracę z własnej sypialni więc w praktyce poza niższą przyszłą emeryturą nic się nie zmieniło.
Niestety (albo całe szczęście) większość ludzi prowadzących małe biznesy to nie są pracownicy IT klepiący kod dla korpo. Tutaj o wiele trudniej zrobić porównanie 1:1. Weźmy na przykład chłopa który zwolnił się z fabryki mebli Meblex i otworzył własny zakład stolarski. Na starcie musi kupić sobie samochód dostawczy, wynająć jakąś halę, kupić podstawowe, maszyny. Zamiast robić meble musi ogarniać księgowość, wozić materiały z hurtowni, negocjować ceny, przerzucać faktury, odbierać po 10 telefonów dziennie, prowadzić stronę internetową i fanpeja na FB, przygotowywać wyceny, jeździć na reklamacje i montaże, kłócić się z upierdliwymi klientami, sewisować maszny, planować pracę na pół roku do przodu itp. itd. Nawet jeśli teraz zarabia więcej, to nie da się porównać 1:1 co się bardziej opłacało.
Prowadzenie małej firmy to nie jest tylko różnica w formie opodatkowania ale zupełnie inny rodzaj pracy. I nie każdy się do tego nadaje i nie każdy tego chce. Zresztą w wielu branżach etat to jedyny sposób na wykonywanie swojego zawodu. Jak ktoś jest np. operatorem reaktora jądrowego, to nie założy sobie przecież własnej elektrowni w garażu po to żeby płacić niższy ZUS.
@Syster w chuj dziwne spółki generujące kosmiczne zyski xD rynek pracy nie kończy się na polskim januszexie za minimalną.
@Basement-Chad w moim przypadku przejście na B2B było raczej unormowaniem relacji pracodawca-pracownik. Jak był ciężki okres to jebać nadgodziny chuj mnie boli ile, a jak był lekki okres to siedzieć na dupie bo tak macie na umowie xD absurd
Z moich obserwacji wynika, że problem leży bardziej w pracownikach, którzy wolą cierpieć i narzekać na złego szefa niż podjąć wysiłek i ryzyko zmiany pracy. Pracodawcy to wykorzystują - bo czemu by nie mieli.
No i tu się koło zamyka. Pracodawca jebie pracowników, pracownicy jebią pracodawcę i sobie żyjemy w Polskim piekiełku.
Trudno mi powiedzieć jak to wygląda w innych branżach - kojarzę że kiedyś były dotacje z UE na sprzęt, a kłótnie z klientami z tego co mi wiadomo to się ma nawet jak się pracuje u kogoś bo szef powiedział jedno a klient twierdzi że dogadane było inaczej. No i tak jak mówiłem - gwarancja zatrudnienia jest iluzoryczna, bo jest pięciu Ukraińców na Twoje miejsce ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chociaż może rzeczywiście najpierw powinienem iść popracować w fabryce smrodu za minimalną a potem się wypowiadać o prawach i ulgach pracownika i pracodawcy :man-shrugging:
A co do reaktora jądrowego - strażak czy policjant też raczej działalności nie otworzą, ale to są zawody zależne od państwa. W moim rozumieniu opodatkowanie tych zawodów jest pewną "formalnością", bo skoro pracodawcą i beneficjentem podatków jest skarb państwa to co za różnica czy mają wysokie podatki czy zerowe z tymi samymi benefitami ale niskie wynagrodzenia nominalne?
@Basement-Chad model 50/50 wyjałem z własnego doświadczenia i moich znajomych pracujących w księgowości/IT gdzie bardzo prosto możesz wycenić ile wypracowujesz zysków. Nie mówie że funkcjonuje on wszedzie albo ze jest on standardem, daje to jako przykład. Doliczając zysk pracodawcy nie ujałem kosztów które on ponosi - racja, temat kosztów został całkowocie pominiety celowo bo jest to zbyt złozony temat i jest rózny ale ten model ma zastosowanie w sytuacjach nisko kosztowych gdzie w praktyce potrzebny jest laptop poleasingowy i subskrypcja na programy, ochrona prawna to OC i raz a dobrze skonstruowana umowa.
Firmy działają różnie, z jednej strony masz faktyczne przedsiębiorstwa gdzie pracodawca jest dobrym organizatorem i koordynatorem, gdzie jego praca stanowi wartość dodaną bo np obsługuje on klientów i ponosi on ryzyko i możliwe że ty do nich należysz ale jest też wiele firm które działają jak jakis Uber, Booksy - biorą marże, dają narzedzie a za reszte odpowiada pracownik w modelu pełnej obsługi klienta i ryzykiem że brak klientów to problem pracownika i w takim czymś ja pracowałem.
Popularnym modelem jest spółka z o.o oraz ryczałt służący do wypłacania zysków spółki. Wtedy masz koszty i brak odpowiedzialnosci własnym majątkiem, a dla spółki świadczysz usługi/wynajmujesz lokal itp. Ale księgowość jest wtedy droższa. W każdym razie przedsiebiorca wybiera taka forme opodatkowania by miec jak najmniejsze koszty funkcjonowania, pracownik tej opcji nie ma, pojecie mikroprzedsiębiorcy więc zawiera faktycznych mikroprzedsiebiorców jak i ludzi na B2B oraz prezesów optymalizujacych podatki.
Ten cały wpis nie miał być hejtem na pracodawców tylko miał wykazać że jakby nie liczyć to pracownik jest w ciemnej dupie - zabiera mu sie bardzo dużo i nie rozumiem dlaczego miałoby zabierać się jeszcze wiecej robiąc dobrze grupie która płaci o wiele mniej. Nie widze potencjału do zwiekszania opodatkowania pracownika - już dziś wielu leci w chuja bo widzi że na swojej pracy nie ma szans na dorobienie sie czegokolwiek i tak naprawde na swojej pracy to on niewiele zarabia. Za to w przedsiębiorstwach ten problem nie występuje - skoro mamy niskie bezrobocie i brakuje nam pracowników to oznacza że mamy za dużo przedsiębiorców - na pracy pracownika i byciu przedsiębiorcom zarabia sie tyle ze proporcje są zaburzone. Odwrotnie było lata temu - wtedy stosowne było niskie opodatkowanie aby znalezli się ci którzy wykorzystają mase bezrobotnych napedzając gospodarke.
@pokeminatour Trudno wypracować idealny model, który będzie sprawiedliwy dla wszystkich i przede wszystkim użyteczny. Bo różnych form działalności jest od groma, a do tego ludzie zawsze będą kombinować jak najwięcej zarobić.
To co na pewno według mnie powinno się zmienić to rezygnacja ze skali podatkowej jako jedynej formy opodatkowania pracy na etacie. W ogóle cała ta skala podatkowa jest niepotrzebną komplikacją. Pracownicy powinni być opodatkowani liniowo, z jakąś kwotą wolną od podatku dla najmniej zarabiających i tyle. Próg 32% to karanie ludzi za to, że są dobrymi fachowcami i karanie pracodawców za to że chcą im dobrze płacić. Powoduje to spychanie ludzi na przymusowe JDG w celu optymalizacji podatkowej.
System powinien być tak skonstruowany, że praca na etacie, nawet dobrze płatna, powinna być domyślną formą zatrudnienia, szczególnie jeśli ktoś ma jednego pracodawcę. A tak mamy teraz w Polsce tysiące pseudofirm, które powstały tylko dlatego, że ludzie za dużo zarabiali i musieli jakoś uciec przed drugim progiem podatkowym. To faktycznie jest niesprawiedliwe, bo nie każdy w każdej branży może to zrobić. Korzystają na tym np. specjaliści IT, którzy już i tak są jedną z najlepiej zarabiających branż.
LordWaderGruba ryba
2piorunówAkcje producentów samochodów elektrycznych spotkała ogromna giełdowa katastrofa. Grupa kilku amerykańskich spółek zaliczyła przecenę o 99%, a kurs Tesla o blisko 60%. Powód? Fatalnie niski popyt na samochody. W Niemczech znacznie spadnie on w tym roku, a Ford ma poważne problemy ze

KasiaJFanatyk
7piorunówRząd przesuwa wprowadzenie w życie kwoty wolnej od podatku 60 tys. zł. Pierwotnie miała obowiązywać od 1 stycznia tego roku. Teraz jednak okazuje się, że nie będzie jej także najprawdopodobniej w przyszłym roku. Sytuacja budżetu jest ciężka w związku z wydatkami obronnymi -

KasiaJFanatyk
3piorunówUnia podjęła decyzję ważną dla właścicieli budynków. We wtorek Parlament Europejski przegłosował tzw. dyrektywę budynkową, która wymusza remonty i zobowiązuje do wycofania pieców na węgiel i gaz. Z... polityka #wydarzenia #finanse

KasiaJFanatyk
0piorunówMinister finansów Andrzej Domański przedstawił ostatnio koncepcję zmian w podatku Belki. Kwota wolna od podatku nie wyniesie 100 tys. zł, ale znacznie mniej. 100 tys. zł będzie jedynie bazą do dals... przenosnia #polityka #polska #finanse

bezdomny-pelikanInspirator
1piorunówW jednej z najbogatszych dzielnic Delhi, pytam Hindusów czym się zajmują i ile zarabiają #indie #pieniadze #finanse #podroze #gospodarka #podrozujzhejto #ciekawostki

sleep-devirOsobistość
2piorunów#banki
#kredythipoteczny
#finanse
O co chodzi że nagle pojawiło się na tiktoku sporo filmów, gdzie "eksperci" lub firmy twierdzą, że "90% umów bankowych zawiera błędy" i odzyskaj hajs.
Wyślij nam umowę i nr telefonu i będziemy robić, pan nic się nie bój.
Na czym polega ten scam?
Wygrali sprawy frankowiczow to teraz biorą się za inne umowy kredytowe. Są całe kancelarie wyspecjalizowane tylko w sprawach o umowy kredytowe.
@sleep-devir jeśli podpisujesz jakieś umowy z bankiem, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że próbują Cię wydymać na kasę. Banki to bandyterka w krawatach, więc warto przynajmniej sprawdzić. Analizę umów, większość kancelarii zrobi Ci za darmo, tylko potem się umawiaj na succes fee - jak wygrają, to im płacisz.
Ja się sądzę z Millenium już od niemal 10 lat i wygrałem już 2 sprawy (a w zasadzie 3, tylko 3 jeszcze nieprawomocny) + dwa postępowania przed Arbitrem Bankowym. Mój prawnik mówi, że praktycznie z nimi się nie przegrywa, trzeba naprawdę zjebać sprawę, żeby przegrać z bankiem. Oni oszukują ludzi we wszystkim tak bardzo, że ogromna część umów zawiera zapisy abuzywne i/lub niedozwolone. Niestety dotyczy to w równej mierze praktycznie wszystkich banków.
A o co sądzisz się z millenium jeśli to nie tajemnica?
@Modrak Banki jebać prądem.
@maminfoodboga już tu kiedyś bardzo dokładnie opisywałem, że kredyt hipoteczny i praktycznie kazdy zarzut okazał się zwykłym złodziejstwem z ich strony i sądy i Arbiter Bankowy zawsze biorą naszą stronę.
Jeszcze z czasów, zanim banki otrzymały prawny zakaz stosowania i domagania się czegoś takiego, jak ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, nawet jeśli taki zapis był w umowie. To było coś takiego, że co roku trzeba było zapłacić jakąś wartość procentową od kwoty pozostałego kredytu. W moim przypadku, w zależności od kursu chf, bo na tej podstawie była liczona wartość zadłuzenia, czasem to było np 8k a czasem np 10k rocznie. I tutaj tzrba wyjaśnić, że jak za jakiś rok było powyżej 8500 (co roku ta granica inna), to trzeba było walczyć o zwrot tego w sądzie a jak poniżej, to u Arbitra Bankowego.
Arbiter Bankowy to instytucja nawet straszniejsza dla banków niż sąd, bo bezwarunkowo muszą się stosować do jego orzeczeń - nawet nie ma trybu odwołania. Spełniasz jego orzeczenia, albo przestajesz być bankiem, ale wartość sporu nie może przekraczać jakiejś kwoty. W tym jednym przypadku, to było akurat 8200. Arbiter rozpatrzył i nakazał bankowi zwrócić nam te 8200 i 2 tyg na wykonanie. Te kurwy nam to oddały, po czym tydzień później wysłali pismo, że mamy im tę kasę oddać, bo w umowie ciągle widnieje przecież ten zapis. Czyli wykonali orzeczenie arbitra i teraz znowu kazali oddać, bo jak nie, to komornik i niespełnienie warunków umowy i kurwa milion gróźb. To my znowu do arbitra i dostaliśmy odpowiedź, że akurat Millenium to są kurwy i mamy olać to pismo, oni wiedzą, że walą w chuja i część ludzi się przestraszy a część nie. I to arbiter kazał olać mówiac, że oni wymuszają to strachem, ale jak ktoś się nie przestraszy, to nic się nie dzieje.
No kurwy i złodzieje.
@Modrak - o cie hój - takich cudów to jeszcze nie słyszałem :astonished:
@koszotorobur a to jeszcze nie wszystko. Przegrali teraz tę trzecią sprawę, ale wyrok się jeszcze nie uprawomocnił. No to oni już straszą na grubo, ale zarówno na rozprawie sędzina pytała czy jesteśmy gotowi na ten stres, bo bank bedzie wykorzystywał wszelkie środki, nawet takie, które już są uznawane za bezprawne. Ale nasz adwokat nas ostrzegł i że będzie to i milion innych prób zastraszenia, żwby przestraszyć i skłonić do ugody, ale nasza umowa zawiera tak dużo zapisów abuzywnych i zabronionych, że nawet nie wchodzi w grę jej aneksowanie i ma być całej unieważniona. To straszą teraz tak
LordWaderGruba ryba
10piorunówDo Polski niebawem trafią środki z Krajowego Planu Odbudowy. Znaczna ich część zostanie przeznaczona na inwestycje w energetykę, m. in. morskie farmy wiatrowe. Zapytaliśmy resort klimatu i środowiska oraz spółki, które będą stawiać wiatraki na Morzu Bałtyckim, w jakim stopniu na

cyber_bikerFenomen
6piorunówBitcoin właśnie przebił poprzednie ATH(all time high) osiągając tym samym nowe historyczne maksimum. Czy uważacie, że przed nami jeszcze wiele miesięcy dalszych wzrostów i przebicie magicznej granicy 200k USD czy powoli zbliżamy się do topu? Czy wasza rodzina/znajomi/kierowcy w Uberze pytają już o Bitcoina?
Jakie są wasze przemyślenia odnośnie tego cyklu, czujecie decentralizacje w obszarze walut cyfrowych? Widać na horyzoncie nadchodzącą adopcję? Czy zapłacimy niebawem Bitcoinem za zakupy za Biedronce?
#ciekawostki #finanse #inwestycje #bitcoin #kryptowaluty
Czy posiadasz Bitcoina?
87 głosów

Najważniejsze, że sprzedałem jak był za jakieś 45
@cyber_biker 200k to chyba troche przesadziles, ale do stowki pewnie doleci lekko.
LordWaderGruba ryba
7piorunówNiemiecka recesja uderza w gospodarki krajów, które eksportowały towary do naszego zachodniego sąsiada. Jednak skala problemów nie jest jednakowa - jak wynika z opracowania Polskiego Instytutu Ekonomicznego (opartego m.in. na danych Destatis - niemieckiego Federalnego Urzędu Statystycznego)
