Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gry

Osobistość

w Dyskusje

10piorunów


Dobry tag, aż na serduszku się ciepło robi na wspominki o zwożeniu komputerów stacjonarnych z monitorami CRT bo robimy LAN party :smiley:

Najważniejsza gra dla mnie to Diablo 2, jej sekretny i mroczny świat porwał mnie i zostawił przy tytule od ćwierć wieku!

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Załapałem się na weekendowe testy nowej gierki Highways & CO.

Mała gierka tworzona przez jednego człowieka. Celem jest stworzenie wydajnej infrastruktury drogowej. Na czas testów udostępnione mamy kilka poziomów i laboratorium do bardziej swobodnej zabawy.

Chcę być uczciwy więc nie wrzucam screenów z rozgrywki ale wiem jedno. To jest idealna gra na mój autyzm. Tworzenie wielki węzłów autostrad jest super ale największą radochę mam z małych skrzyżowań.

Przy okazji teraz wiem jak wyglądają takie playtesty. Z 50 ludzi to 40 pograło i stwierdziło, że fajne. Dwóch gości znalazło patent na cheatowanie gry. Z pozostałych ośmiu to czterech wyłapało po dwa błędy a czterech ostatnich znalazło po 20 błędów na głowę, i przetestowało grę w każdej możliwej konfiguracji (np. czy AI woli nadrobić 2 kilometry drogi czy zatrzymywać się 10 razy na znaku stop).

Burmistrz jeszcze nie wie jak często będę truł d⁎⁎ę "według symulacji to skrzyżowanie można zrobić lepiej" ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Ogólnie polecam, wypatrujcie dema na Steamie.



https://www.youtube.com/watch?v=9366BiYbKZk

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Gry

3piorunów

Jak na pierwszą oficjalną testową erę rimejku społeczność naprawdę dopisała.

Obecnie mamy 28 dzień ery. Około 50 aktywnych graczy. Testowa era pozwala mieć więcej niż jedno księstwo więc aktywnych gubernatorstw graczy jest ponad 100.

Aktualnie trwa również pierwsza duża wojna pomiędzy koalicjami Karaluchy a Najwyższa Rada.
Być może będzie to wojna, która zadecyduje o tym kto ostatecznie w tej erze wybuduje Pałac Sądu Ostatecznego.

Zapraszamy wszystkich do sprawdzenia gry. W szczególności autystów, którzy lubią liczby i tabelki.

Gra dostępna pod adresem
https://rdragon.pl/

Serwer discord społeczności
https://discord.gg/xBzStTbySt

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Ciężko mi było wybrać 9 konkretnych gier, ale stwierdziłem, że spróbuję, a przy okazji się pouzewnętrzniam (jest takie słowo) na temat tego, dlaczego takie wybory ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1. Gothiczek - gra, która mnie oczarowała w pierwszych latach mojego giereczkowego życia. To była pierwsza gra, która tak bardzo wciągnęła mnie fabułą. Do dziś pamiętam, co robiłem, kiedy pierwszy raz doszedłem do momentu przywołania Śniącego w obozie na bagnie i jak potem siedziałem nieobecny przy kuchennym stole, żarłem kanapkę z żółtym serem i zastanawiałem się "ociebaton, co się dalej stanie?" XD Potem długi czas działałem na forum Gothica, poznałem tam sporo fajnych ludzi, to było moje pierwsze tego typu miejsce w sieci, gdzie z randomami gadałem godzinami o tej samej grze.

2. HOMM III - myślę, że nie trzeba wyjaśniać. Gra, którą dostałem z moim pierwszym kompem (Pentium 100mhz, więc Heroski potrafiły mulić XD), razem z bratem zarwaliśmy wiele nocek przy grze dwuosobowej. Dopiero wiele lat później nauczyłem się w miarę nieźle grać w Heroski, ale i tak przez te wszystkie lata dały mi maaasę przyjemności.

3. Baldur's Gate - gra, która urzekła mnie swoją jakością (dubbing i ręcznie malowane tła), a także rozpaliła we mnie miłość do fizycznych wydań gier - kumpel pożyczył mi swój egzemplarz na 5 płytach w big boxie i zakochałem się - potem wiele lat śliniłem się do stron w czasopismach growych gdzie pokazane były pudełka gier wraz z cenami i marzyłem, że kiedyś będzie mnie na nie stać.

4. Pokemon Crystal - jako gówniak wychowany w latach 90tych oczywiście jarałem się Pokemonami w TV, tak jak wszyscy. Ale jak kumpel przyniósł mi na dyskietce romy pierwszych dwóch generacji Pokemonów wraz z jakimś prostym emulatorem, to zakochałem się - nie mogłem uwierzyć, że mogę grać w grę z ukochanymi Pokemonami. Dodatkowo - ta miłość do pokemonów przełożyła się na współczesną miłość do handheldów.

5. Warcraft III The Frozen Throne - trochę podobna sytuacja jak z Gothiczkiem - też wywarła na mnie wrażenie fabułą, rozmachem i też jestem w stanie sobie przypomnieć, co robiłem pomiędzy eskortowaniem Bestii Kodo, albo wyżynaniem mieszkańców Stratholme z pomocą Arthasa.

6. Transport Tycoon - gra, która rozpaliła moją nieustającą miłość do wszelkiej maści Tycoonów - grałem w ich dziesiątki i kocham je wszystkie - bardzo relaksuje mnie zarządzanie i obserwowanie jak moje przedsiębiorstwo (jakiekolwiek) prężnie się rozwija.

7. NFS Porsche 2000 - jako samochodziarz od zawsze kochałem gry wyścigowe, ale jako młody fan Porsche najbardziej pokochałem NFS Porsche 2000. Przeszedłem całość co najmniej kilka razy i wciąż lubię czasem do niej wracać. Nie miała najlepszego modelu jazdy, ani klimatu, ale to zdecydowanie najmilej wspominana przeze mnie gra z serii. Późniejsze czasy od NFSU już mi aż tak bardzo nie podpasowały.

8. Gran Turismo 5 - wybrałem 5tkę, chociaż wszystkie części uwielbiam - bardzo lubię całą serię, zwłaszcza tę mnogość mało popularnych, zwyczajnych aut, ale to 5tka była moją pierwszą, dla niej kupiłem swoją pierwszą w życiu konsolę i nie żałuję :smiley:

9. Legend of Zelda Breath of the Wild - Gra, która sprawiła, że pokochałem nietypowe podejście do tworzenia gier Nintendo. Grałem do tej pory wiele godzin, ale jestem jeszcze daleeeeeko od końca, bo zbyt dobrze się bawię w tej piaskownicy, którą dostałem w swoje ręce. Zachwyca mnie, że gra pozwala nam zrobić niemal wszystko co przyjdzie nam do głowy. Bardzo doceniam to nietypowe podejście. Dodatkowo - po przejściu pierwszej części (tej sprzed 40tu lat) byłem w szoku, jak mało zmieniła się ta seria pod względem samej "osi" rozgrywki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk

w Gry

16piorunów

Zwykle, gdy jest fala na coś, to idę w przeciwną stronę. Ale dziś ulegnę i dołączę do zabawy, którą zasraliście całe hejto. Oto moje 9 gierek. Nie są w kolejności od najlepszej do najmniej lubianej. Ba, nawet z pierwszych trzech nie umiałbym ich uporządkować, którą uwielbiam bardziej

GURU0piorunów

Oglądam te obrazki i szczerze mówiąc trochę w szoku jestem ja byłem pewien że kilka gier: half life, counter strike, i StarCraft grali wszyscy, dosłownie wszyscy 😛

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Gry

6piorunów

146 + 1 = 147

Tytuł: Resident evil 6

Wydawca: Capcom

Rok wydania: 2012

Gatunek: TPP survival horror

Użyta platforma: PS4

Ocena: 6/10

Zacznę od tego, że RE to ogólnie moja ulubiona seria jeśli chodzi o mechaniki bo fabuła poleciała na łeb juz przy okazji Code Veronica. Jak widac zbyt wymagający nie jestem,  ale pochwalę się, że 3 z psx na hardzie przechodzę speedrunem w niecałe 2 godziny.  Do rekordu światowego brakuje mi około 20 minut.

A co do 6.
Od dnia premiery odbijalem się co jakiś czas dając jej szansę, a to przez poprzedzającą tę część piątkę rozpoczynaniem od fabuły Chrisa. Nie polecam.  Nawet jako druga (wg założeń) jest gowniana i tyle.

Na początku wrzesnia tego roku dostala kolejną szansę i ku mojemu zdziwieniu przeszedlem całą fabułę w 4 wieczory.

A jest w co grać bo na 1 z 4 kampani zajmuje około 5 do 6 godzin jeśli lubimy zwiedzać zakamarki.

Jakby nie patrzeć to 4 gry w jednej.  6 jeśli osobno policzmy tryby dodatkowe typu mecenaries.

Sam gameplay to niestety typowa budżetowa strzelanka.  Strach przejawia się tylko w nużących jumpskerach. Biegamy od punktu a do b i rozwalamy hordy agresywnego mięsa. 
Tak. Hordy. Jest tego dziadostwa tyle, że nawet na lvl easy łatwo dac sie ponieść i wystrzelac caly zapas amunicji i apteczek przed walką z bossem. A tam zasobów praktycznie brak.

Mimo to rozwalka jest miodna i wsparta walką na pięści co tylko podwaja frajdę.  Satysfakcjonujaca bezmózga napierdalanka.

Projekt lokacji po za paroma wyjątkami to po prostu korytarze,  w których niby nie sposób się zgubić, ale są momenty, że kręciłem się po lokacji z 15 minut bo niektóre skrypty popychajace rozgrywkę są cholernie nieintuicyjne.
Niewiele razy tez zatrzymałem się podziwiać widok. Nie ma czego.

Sama fabuła, choć krestyńska i dość toporna jest poprowadzona calkiem sprawnie i ciekawie się zazębia z kazdą kolejną fabułą, które dodaja kolejne elementy ukladanki.
Jest tez fajny twist na koniec dla fanów 2 z Adą Wong w roli głównej.

Do wyboru więc są 4 kampanie, każda dla dwoch postaci, z których w każdej możemy wybrać tę grywalną i trzeba zaznaczyć, że całą kampanię można przejść w co-op na dzielonym ekranie lub przez sieć.

Ciekawym trybem jest możliwość dolaczenia internetowo do czyjejs fabuly jako potwór lub żołnierz i utrudniać graczowi przejście.  Działa to bardzo dobrze (szybkie respawny) i o dziwo tyle lat po premierze serwery są pełne graczy.

Najlepsza kampanią jest otwierająca (jesli gramy chronologicznie) Leona. Typowy klimat RE czerpiący garściami z czwórki.
Chris jest zrobiony na modłę 5 części,  ale z przesytem i odpieciem wrotek.
Następnie Jake Wesker syn najbardziej znanego antagonisty serii.
Co prawda ta informacja miala byc zaskoczeniem,  ale ktoś nie podumal i spoiler leci już bezmyślnie w kampanii Chrisa, by później już w tej Jakea udawać, że to zaskoczenie.
Ostatnia kampania należy do Ady i próbuje być skradanką, ale nie wychodzi.

Całość dopełniają etapy jazdy autem, lotem myśliwcem, czy helikopterem.
Zrobione całkiem dobrze.

By połapać się w fabule calosciowo warto byłoby znac te gowniane filmy animowane cgi typu dominion. Jako fan nie polecam.
Wystarcza to co tu mamy.

Bardzo pozytywnie natomiast wypada projekt bossów.  Zwlaszcza pani z kampani Leona i Pan z kampanii Jeaka.

Punkt w dół za brak skrzyń i maszyn do sejwa, co odbiera survivalowość z już i tak miałkiej survivalowosci.
Czy postaci mogą chodzić w czasie strzelania nie zarejestrowałem, ale chyba dalej nie.

Ogolnie taki sredniak, ale bawiłem się zadziwiająco dobrze. 


Po przejściu gry odblokowują się wszystkie cutscenki i układają chronologicznie. Powstaje około 3 godzinny film cgi, który sprawił mi ostatecznie większą frajdę niz poznawanie tego samego w trakcie czystek etnicznych,  których dokonujemy przez 25 godzin.

Czy polecam? nie wiem. Nawet jako fan re mam wątpliwości.

Recenzja chaotyczna jak i sama zawartość gry.






Kosmonauta

w Hydepark

14piorunów

Wybrałem najważniejsze gry dla mnie.

* HoMM 3 - Bo gram do dzisiaj, jedna z najlepszych gier strategiczno-taktycznych.

* Diablo 2 - Również gram do dzisiaj, najlepsza gra typu H&S

* Stardew Valley - Odnalazłem dzięki niej spokój. Piękna muzyka, ciekawe mechaniki. Symulator farmy w najlepszym wykonaniu.

* Majesty - Niby RTS, a jednak nie, nie kontrolujemy tutaj bezpośrednio naszych poddanych.

* Quake 1 - To dla mnie była przełomowa strzelanka FPP

* Diablo 1 - Prequel mojej naj gry.

* Carmageddon - Cóż jest lepszego niż przejeżdżanie pieszych i złomowanie wrogów w rytm tak fajnej muzy?

* Spelunky - Mój top 1 rogalików.

* Fallout 1 - Przełomowy cRPG.

Wszystkie te gry mam zainstalowane, i we wszystkie ciupię :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@WonszZagladyPsa szacunek za Majesty, mocno niedoceniana gra z paździerzowatymi kontynuacjami.

Kosmonauta1piorunów

@sawa12721 Widząc Majesty 2, nie mogłem się nadziwić, jak to można było spier. No ale to był czas gdy wszystko przechodziło na 3D, bo taka moda była. Rozegrałem z dwie misje i nigdy więcej do niej nie wróciłem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

37piorunów

Jakoś tak to będzie, kolejność ma znaczenie

W customy w warcrafcie pogram do dzisiaj

Wiesiek nie zalapal sie o wlos

GURU2piorunów

@Sweet_acc_pr0sa dziwne nigdy o niej nie słyszałem a byłem za młodu namiętnym RTSiarzem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Original_War

Original WarOriginal War – komputerowa strategiczna gra czasu rzeczywistego z elementami RPG, wyprodukowana przez czeskie studio Altar Interactive i wydana 15 czerwca 2001 roku przez Virgin Interactive na komputery PC. W Polsce grę dystrybuowało CD Projekt, które wydało ją 17 października 2001 roku. Fabuła gry luźno inspirowana jest powieścią science-fiction The Last Day of Creation (1981) autorstwa niemieckiego pisarza Wolfganga Jeschkego. Akcja gry osadzona jest w alternatywnej rzeczywistości, w której rywalizacja o złoża fikcyjnego minerału – zwanego przez Amerykanów syberytem, a przez Rosjan alaskitem – doprowadza do konfliktu zbrojnego. Złoża te odkryto na Syberii dwa miliony lat przed naszą erą. Syberyt jest katalizatorem zimnej fuzji: w jego obecności atomy wodoru łączą się w atomy helu, wydzielając przy tym energię. Rozgrywka Gra oferuje dwie nieliniowe kampanie fabularne: amerykańską i radziecką (ZSRR…Wikipedia
Kompan5piorunów

@Opornik obecność tej gry na liście "kształtujących" jest nieprzypadkowa. Świetna historia, nietypowe zarządzanie zasobami (ludzkimi przede wszystkim) i atmosfera sprawiają, że to gra, którą naprawdę można wspominać. Jedna z tych, której raczej nie dasz 10/10, ale którą się zapamiętuje.

GURU2piorunów

@Sweet_acc_pr0sa fajne arty, aż myślałem że może to któryś z Polaków robił, mieliśmy w tamtych czasach kilku bardzo fajnych młodych rysowników, widać że podobny przedział wiekowy.

Ale nie, to pepiczek.

Tomáš Kučerovský

Fanatyk0piorunów

@Opornik łooo to kawał historii przed tobą. Gra wciąga (hipnotyzuje) od samego intro kampanii, potem gameplay okazuje się nietypowy dla RTSów, ale każdy krok w kampanii satysfakcjonuje i jest ciekawy

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

Te gry w ciągu lat sprawiły mi najwięcej przyjemności:

GTA San Andreas: Przechodziłem pięć dni. Codziennie po szkole granie po 8 godzin xD. Inne części też ograłem, ale gdzie indziej można było: jeździć kombajnem, latać jetpack-iem, palić pole marihuany,..

Gran Turismo 4: Moja pierwsza gra na PS2 przypominająca w jakimś stopniu prawdziwą jazdę. Z dedykowaną kierownicą Logitech Driving Force Pro 10/10.

Test Drive Unlimited: Mam do TDU duży sentyment. Po latach bardzo mi się podoba duża mapa która faktycznie pokrywa się z prawdziwą wyspą. Marzę o czymś podobnym z Maderą.

Battlefield Bad Company 2 (oraz dodatek Battlefield Vietnam): Tu również ograny prawie każdy BF (BF2 z AIX Extended na zawsze w serduszku), ale właśnie w BC2 miałem najwięcej frajdy. Każdy ze znajomych był co do gry początkowo nieufny i faktycznie, że była bardziej konsolowa niż wcześniejsze części, ale za to mega grywalna. Nawet na 20 fps-ach fun fun fun :grinning:

Call Of Duty 2: Jeżeli chodzi o strzelankę bez pojazdów to CoD2 zawsze będzie u mnie wygrywał trybem online. Kampania była tam również na wysokim poziomie.

Fifa 12: Początki tej (wtedy) lepszej Fify, którą EA zaczęła się dzielić również na PC. Grałem wtedy w klubie online i całkiem miło wspominam rozgrywkę.

Risen: Tu powinien być Gothic, ale Risen sprawił, że poczułem się ponownie jakbym grał w Gothica. Uczucie powrotu do miejsca w którym się było w tamtym okresie było bardziej wartościowe niż sama pierwotna gra.

Far Cry 3: Po dziwacznym Far Cry 2 miałem duże obawy. Far Cry 3 ma genialny soundtrack oraz bardzo wkręcającą kampanię. („Czy kiedykolwiek mówiłem ci, co to jest definicja szaleństwa? Szaleństwo to robienie dokładnie tej samej pieprzonej rzeczy w kółko, oczekując, że coś się zmieni...”)

Fallout 3: Pierwszy raz grałem kilka godzin i odinstalowałem. Po następnej próbie na 100% się wkręciłem. Piosenki z radia nadal czasami nucę pod nosem :grinning: Zastanawiałem się nad innymi tytułami na koniec (np. Assassins Creed 2, Jast Cause 3, The Saboteur, Final Fantasy X, Half Life 2), jednak Fallout 3 mi pokazał, że czasami warto dać grze drugą szansę.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

20piorunów

niestety brakuje na tej stronie na przykład cannon foddera pierwszego, czy pierwszych settlersów. największy wpływ na mnie miały na pewno fallout 2, a wcześniej burntime.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Gry

30piorunów

Deus Ex: Human Revolution - może nie pierwsze zetknięcie z cyberpunkiem (tym była pierwsza część serii), ale tytuł, po ograniu którego zakochałem się w tym gatunku oraz w czarno-złotej estetyce.

Call of Duty: Modern Warfare 3 - cała oryginalna kampania „Modern Warfare” jest w moim serduszku, ale to w multiplayerze trzeciej części spędziłem najwięcej czasu. Poznałem trochę fajnych ludzi, a przez jednego kolegę ukształtował się mój gust muzyczny, który od tamtego czasu co prawda mocno ewoluował, jednakże to on podsyłał mi pierwsze tracki.

Project Reality - obecnie standalone mod do „Battlefielda 2” miał największy wpływ na moje życie. Nie tylko na upodobanie do wolniejszej, bardziej taktycznej rozgrywki, ale także dlatego, że poznałem klan, z którym jestem już ósmy rok i z którym corocznie się spotykam, o ile mam taką możliwość, a każde takie spotkanie generuje masę przyjemnych wspomnień. Po dość samotnych latach szkolnych była to ogromna zmiana na plus.

Gothic 2 - klasyczny schemat od zero do bohatera, w którym jednak bycie zerem naprawdę boli, mimo że bardziej odczuwalny jest w jedynce. Jednak dwójka oferuje według mnie najlepszy otwarty świat w grach.

Ceville - pierwsza gra point & click, która bardzo przypadła mi do gustu i która rozbudziła sympatię do tego gatunku. Jeszcze wielu tytułów nie ograłem, ale bardzo je sobie cenię.

Left 4 Dead 2 - pierwsza gra kooperacyjna w moim życiu. Do dzisiaj pamiętam, jak z dużo starszym Albańczykiem po nocach graliśmy w kampanie stworzone przez moderów. Od tamtego momentu uwielbiam różnego rodzaju co-opy. Wpakowałem setki godzin w „Killing Floor 2”, „Deep Rock Galactic” czy „Helldivers 2”. Jednak drugie części mają coś w sobie.

Metin 2 - pierwsze MMO i ostatnie, w którym spędziłem sporo czasu. Nigdy nie wbiłem wysokiego levela, głównie z braku cierpliwości, ale dobrze wspominam wspólne świętowanie Sylwestra z losowymi ludźmi czy różnego rodzaju eventy. No i pisanie z jedną dziewczyną. ; )

Dark Messiah of Might and Magic - zakochałem się w tej grze, jak i w całym gatunku immersive simów. Pamiętam, jak przychodziłem do cioci grać na jej komputerze, bo mój nie dawał sobie rady. X)

Dungeon Siege 2 - pierwsza legalnie kupiona gra (przez wspomnianą już ciocię), którą znalazłem w Empiku. Było mi głupio, bo kosztowała sto złotych, a to wtedy była ogromna suma. Ciocia wolała „Diablo 2”, mnie jednak bardziej spodobał się drużynowy hack and slash.

Gruba ryba2piorunów

W sumie mógłbym dodać jeszcze sporo gier ogrywanych na Pegasusie, jak kultowe czołgi, bałwanki grane we dwoje z ciocią, jakieś dinozaury strzelające bańkami, w które grałem również z ciocią, strzelanie do kaczek czy Mario.

Mistrz2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk damn, szacun że udało się taki klan zebrać i że tyle lat już się trzymacie razem, świetna sprawa :)

Gruba ryba1piorunów

@bojowonastawionaowca

Najstarsi stażem członkowie znają się chyba już z dwadzieścia lat. Wiadomo, że z czasem trochę się to rozjeżdża, bo komuś urodziło się dziecko, ktoś ma mniej czasu na gierki i te pe, ale mimo to corocznie udaje się zebrać minimum piętnaście osób.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Gry

25piorunów

Taki scharatany gust gracza chyba tylko ja mam.

Fan zakreconego jajogłowego, z drugiej Stalkerowy poszukiwacz anomali i wszelakich mutantów...w przerwie od (ż)ony prywatny detektyw Snide na commodre 64. W duszy jednak siedzi dalej pikselowy nastolatek z Teenagent'a, ktorego ogrywa już enty raz. Dyrektor dobrze prosperujacego szpitala w Theme Hospital. Po powrocie do domu nie ufajacy nie znajomym pukajacym do drzwi w I'm not a human. Ukryty detektyw Jack Orlando w weekendy zaglądajacy do szklanki z whisky. Jak przesadzi z trunkiem lądujący jako bezdomny w Hobo... a wolnych chwilach myśliwy w The Hunter.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

29piorunów


Będzie krótko bo mam spanko:
1. The settlers 3 - Bez wątpienia numer 1, pierwsza gra komputerowa którą dostałem, na gwiazdkę, mając 7 lat. Mama kupiła pirata od informatyka z pracy XD grywam do dziś

2. CS 1.6 - wiele godzin przegrane najpierw po lanie w kafejkach, potem jak weszła neostrada to z kumplami po nocach. Sponsor najlepszych wakacji w życiu xd

3. Warcraft 3 - klasyka RTSow, przewinęło się ich jeszcze trochę u mnie, np starurkie Dark Colony, AoE 2, Homeworld, ale jednak W3 ma swój urok. W końcu praca, praca.

4, 5. rimworld, cractorio, to już współczesne granie, ale bardzo uzależniające gry, dające wielką swobodę.

6. Gothic 2 - w gimnazjum i liceum ogrywałem co roku, w wakacje. Dwojeczke znam niemal na pamięć xd

7. Europka 4, w niej mam najwięcej godzin i dzięki niej nauczyłem się najwięcej o geografii i historii, ale grałem też trochę w trójkę i Viki 3.

8. Portal, no cóż, to tylko jedna z najlepszych gier wszech czasów xd

9. Swieżynka, przygody Henryka ze Skalicy 1 i 2, piękna gra i historia. W alchemię w jedynce tak się wkręciłem, że miałem osobny notes do przepisów na mikstury XD

GURU6piorunów

Portal byl tak za⁎⁎⁎⁎sty ze strony technicznej ze malo kto pamieta ze storytelling byl za⁎⁎⁎⁎sty, taki jak lubie, rozsypane kawalki puzli, the cake is a lie

GURU2piorunów

@ErwinoRommelo nom. Moje potomstwo też wciągnęło, do tego stopnia że wszystkie możliwe mody, wariacje, i poboczne gierki pościągał na Steamie, a jest tego cała masa bo fanbase jest wielki, czas coś produkuje.

Nawet musiałem mu Lego portal kupić, A kiedyś nawet zbudowaliśmy portal guna z papieru pudełek plastikowych i zabawek, porządnego miał nawet podświetlenie. :stuck_out_tongue_winking_eye:

A na bal przebierańców oczywiście ubrał się za Chell (było trochę zachodu z wykombinowaniem czegoś co wyglądało jak sprężynki do nóg). 😛

GURU2piorunów
Mama kupiła pirata od informatyka z pracy XD grywam do dziś

Dalej w tego pirata czy kupiłeś już legala? 😊

Fenomen2piorunów

@Kronos kupiłem już ze 3 czy 4 razy xD trójkę ultimate czy jakoś tak do ogrania w Settlers United, pakiet części 1-6 i jeszcze coś kupowałem xd

Pokaż więcej komentarzy (6)