fewtoastMocarz
0piorunówW młodości obeszły mnie pchły od psa wuja, który latał po krzakach. Nieświadomy niczego poszedłem służyć do mszy.
Też mną tak drygało, jak mnie kąsały. Ciekawe co sobie myśleli parafianie, patrzący na wygibasy ministranta przed ołtarzem? xD





















