smierdakowLider
55piorunówmapa opublikowana przez Japońską Agencję Meteorologiczną, pokazująca najnowsze ostrzeżenia według obszaru.
Miało miejsce 21 trzęsień powyżej 4,0. Ponad 30 tysięcy gospodarstw bez prądu.

@smierdakow to z dziś?
@raco tak
smierdakowLider
55piorunówmapa opublikowana przez Japońską Agencję Meteorologiczną, pokazująca najnowsze ostrzeżenia według obszaru.
Miało miejsce 21 trzęsień powyżej 4,0. Ponad 30 tysięcy gospodarstw bez prądu.

@smierdakow to z dziś?
@raco tak
smierdakowLider
8piorunów
Nie ma czegoś takiego jak "Sachalin", jest Karafuto - wyspa tymczasowo okupowana przez czerwone robactwo.
smierdakowLider
65piorunów
1997 - 1998 (nie pamiętam dokładnie) przeżyłem w Atenach w Grecji silne trzęsienie ziemi.
Uwierzcie mi, można się os.ać... i to na grubo...
smierdakowLider
97piorunówTrzęsienie ziemi w Japonii.
U północno-zachodnich wybrzeży Japonii doszło do trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,6; wydano ostrzeżenie o tsunami, które może osiągnąć 5 metrów.
Alarm ogłoszono dla prefektur Ishikawa, Niigata i Toyama w środkowej części wyspy Honsiu. Mieszkańcom polecono jak najszybciej udać się na wyżej położone tereny.
Fala w okolicach półwyspu Noto może osiągnąć nawet 5 metrów. Na razie do wybrzeży w okolicach miasta Waijma dotarły fale przekraczające metr.
Według Tokyo Electric Power Co. na obszarze dotkniętym trzęsieniem ziemi znajduje się elektrownia jądrowa. Operator zakładu powiedział, że sprawdza, czy nie występują problemy, ale nie otrzymał natychmiastowych zgłoszeń o jakichkolwiek nieprawidłowościach.
tsunami o wysokości 1,2 metra dotarło do miasta Wajima w Ishikawie, a kolejne tsunami sięgające 40 cm zarejestrowano w mieście Kashizawaki.

Znowu im shakera zrobiło ciekawe jak dużo PKB im ucieka tylko na pokrycie strat.
@smierdakow pozdrawiam stad ;)
@bartek555 uaaa, jakiś alarm u Was też był?
@bartek555 giba statkiem? :smiley:
@bartek555 Napisz Wilku Morski czy coś było czuć w ogóle, oraz jakie są implikacje.
@smierdakow @LaMo.zord @Themamduzopieniedzy alarmow bylo na pewno mnostwo, ale ja dopiero wstalem i jeszcze nie bylem na mostku. Nie giba, jestesmy jeszcze na bezpiecznej glebokosci. Zeby sie uchronic przed tsunami trzeba uciekac na glebokosc 2km i jest gituwa. My na szczescie mamy jeszcze tyle pod kilem, wiec nie poczujemy i nie zobaczymy zadnej fali, bo ona wypietrza sie na plyciznach. To moje drugie tsunami, pierwsze w 2011 w chile ;)
@bartek555 Dobre wieści :slightly_smiling_face: Wszystkiego dobrego!
GucciSlavFanatyk
55piorunówW centralnej części Japonii zarejestrowano trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,6. Wydano też ostrzeżenia o zbliżającym się tsunami. Fale mogą być wyższe niż pięć metrów. "Natychmiast ewakuuj się. Fale mogą uderzać wielokrotnie" - podano w komunikacie. #japonia #tsunami #wiadomosciswiat

DiscoKhanGruba ryba
5piorunówWiem, że reakcyjne wideo ale klip jest krótki i reakcja na szczęście nie jest aż tak irytująca.
Temat celowych, błędnych, nacechowanych ideologicznie translacji w anime na rynek amerykański. W klipie jest poruszony jeden konkretny przykład i można sobie porównać różnicę od razu.
Problem takich złych tłumaczeń pojawia się również w anime i zaistniała sytuacja gdzie fani znający wersję oryginalną podnieśli tulmut, cała seria musiała zostać wycofana przez wydawców... Ale no właśnie, mamy rok 2023. Japońscy wydawcy zaczęli zaprzęgać AI do pełnych tłumaczeń, czynnik ludzki tylko sprawdza gramatykę i nic więcej żeby tego typu sytuacja się nie pojawiały. Jeden z tłumaczy który był odpowiedzialny za translację wycofaną z amerykańskiego rynku podnosił głos, że AI błędnie przetłumaczy kontekst (sic!). Dodajmy, że Japonia gdzie jest dziwna tam jest i są nawet mangi gejowskie - gdzie te wątki są jednak poruszane głównie na łamach komediowych (erotyczne pewnie też istnieją ale nie o tym zbereźnicy) zwane Shounen-ai, bo to jest cały nurt. I jak można się domyślać przy tego typu rzeczach błędów jest cała masa, celowo wprowadzanych przez przesadnego fana amerykańskiego LGBT który zmieniał całkowicie kontekst wielu sytuacji przedstawionych w tych dziełach.
Ot sytuacja jak źli tłumacze sami na siebie bicz ukręcili, bo rzeczywiście technolgia już jest ale też pojawiła się silna motywacja by zaryzykować z jej korzystania, bo gorzej być i tak nie może w wielu sytuacjach i to jest mniejsze ryzyko dla niektórych wydawców niż zaufanie "ekspertom" którzy powinni lepiej wyczuć pewne konteksty kulturowe.
U nas abstrakcja a w USA przez tego typu postępowania naprawdę sporo ludzi po filologii japońskiej straci przez to pracę. Na szczęście translatory na język polski dalej dosyć kiepsko sobie radzą także nasi chyba się nie muszą martwić przesadnie. Póki co.

@DiscoKhan Hmm mam takie wrażenie, że post jest napisany przez osobę, która nie siedzi za bardzo w świecie anime to może tu sprostuje parę rzeczy.
W Japonii to w zasadzie kwestia ruchu lgbt i innych podobnych tematów w zasadzie nie istnieje? W sensie, że tam nikogo nie interesuje co i z kim robisz w łóżku o ile to legalne. Oni są bardzo tolerancyjni w tej kwestii nie jest to też żaden temat taboo czy coś. No więc nikt tam nie musi nigdzie na siłę wpychać "równości" bo ona już tam jest.
A w anime, mandze czy japońskich dramach wątki homoseksualne i podobne występują często i nie ma to żadnego związku z aktualną modą na lgbt na zachodzie. Zresztą postacie takie jak Astolfo czy Felix z Re:Zero i ich popularność idealnie pokazują jakie nastawienie mają japończycy do tego tematu. Jak sobie zobaczycie anime sprzed 20 lat to w konkretnych gatunkach będzie wyglądało to bardzo podobnie., tylko wiadomo trochę mniej nacechowane seksualnie bo teraz to wszystko musi być związane z ruchaniem ale to nie ma żadnego związku z tematem.
No i jeszcze to co jest pokazane w tym filmie to jest tłumaczenie pod amerykański dubbing. Żadnej szanujący się fan anime nie ogląda anime z dubbingiem xD. Większość osób ogląda anime z subami od różnych grup fansubberskich. Niektóre z nich są już na "rynku" całe lata, mają wyrobioną reputację itp. i żadna z szanujących się grupek nie odwaliła by czegoś takiego. Te tłumaczenia o których mowa w poście są robione przez amerykanów, na amerykański rynek i one #nikogo poza USA a nawet w ameryce to spora część osób ma gdzieś te dubbingi. A jak sytuacja w usa wygląda z tymi wszystkimi ruchami itp to wiadomo, ale nie brałbym tego jako wyznacznika czegokolwiek w kwestii anime i generalnie nie przejmowałbym się tym w żaden sposób. Oni są po prostu w tej kwestii zjebani i pewnie im przejdzie za jakiś czas jak już każdy zacznie tym rzygać.
Idk pewnie trochę chaotycznie napisane ale jestem dziś jakiś mało ogarnięty sry.
@Catharsis niewiele oglądałem anime, bo dla mnie właśnie niektóre rzeczy były trochę z byt dziwne, chociaż coś tam mi się zdarzyło.
Ale..! Z tego co się rzeczywistoście orientuję.
Japonia jako taka ma totalnie wywalone w publiczność poza Japonią. Oglądają to dobrze, nie oglądają to trudno. Ale jak źle tłumaczenia odbiły się po kieszeni wydawcy ze względu na zwroty to rzeczywiście się wkurzyli.
Co dubbowania i elityzmu pod tym względem to gdyby nie było popytu to nikt by tego nie oglądał. No i trochę sarkastycznie dodam: szanujący siebie weeb? xd
Ale generalnie całą sytuację chciałem w miarę rzetelnie przedstawić, bo ona nie tyczy się tylko tego amerykańskiego LGBT ale ogólnie jest ciekawa właśnie z powodu zastosowania na szerszą, biznesową skalę narzędzi AI. To jest ewenement i będzie przecierać szlaki na przyszłość. Zasadniczo praca tłumacza w branży rozrywkowej może niemalże zaniknąć za dekadę lub dwie, przynajmniej w tłumaczeniach pomiędzy niektórymi językami.
Chociaż ten kontekst kulturowy to bardzo dobre dodanie, bo ja to w sumie wiem ale fatalnie to tutaj przedstawiłem i nie wiedziałem jak to ładnie w tekst wpleść. Inna rzecz, że nawet femboye z Indonezji - zjawisko w zasadzie społecznie akceptowane, tym całym amerykańskim LGBT się brzydzą. Ale generalnie nasze europejskie postrzeganie seksualności mocno się różni od bardziej swobodnego podejścia dalekowschodniego i tutaj znowu, wymuszanie przez tłumaczy właśnie takiego zachodniocentrycznej nomenklatury wywołało głośny sprzeciw wśród fanów którzy temat znają znacznie lepiej od kogoś kto powinien być przecież ekspertem i profesjonalistą. Wyszedł zwyczajny szowinizm kulturowy od tłumaczy, coś czego w tym fachu się powinno unikać jak ognia.
Ciężko się składnie na temat wypowiedzieć, bo jest dosyć mocno wielowymiarowy.
@DiscoKhan W sumie to nie napisałem też, ale AI nadal nie nadaje się do tłumaczenia anime. Wystarczy zobaczyć parę odcinków jakiejś trudniejszej w odbiorze serii przetłumaczonej przez jakąś grupę fansubberską to się zobaczy, że cały czas dodawane są przypisy, czasem nawet te przypisy potrafią zajmować z 1/3 ekranu i trzeba pauzować żeby je przeczytać. Japońska kultura jest dużo inna i nie da się niektórych rzeczy przetłumaczyć w żaden sposób.
Zresztą widziałem parę filmów na yt gdzie japończycy którzy ogarniają angielski oceniali tłumaczenia z AI i to nie działa jeszcze na tyle dobrze by dało się używać tego bez problemowo do dokładnego tłumaczenia. Widomo, jak chcą wydać cokolwiek to użyją AI ale to już nie sami japończycy a bardziej te firmy z USA zajmujące się tłumaczeniem.
>Japonia jako taka ma totalnie wywalone w publiczność poza Japonią. Oglądają to dobrze, nie oglądają to trudno. Ale jak źle tłumaczenia odbiły się po kieszeni wydawcy ze względu na zwroty to rzeczywiście się wkurzyli.
Oni mają totalnie wywalone w publikę poza Japonią ponieważ anime nie licząc filmów kinowych to prawie nic nie zarabia poza ich rynkiem. Wiele razy to udowadniali gdy ktoś w USA krytykował jakieś wątki czy postacie w anime i japończycy mieli totalnie wywalone. Podobnie z grami (mimo, że te akurat zarabiają dobrze xd) -> tutaj przypomnę akcje z najnowszym Final Fantasy gdzie zarzucali im brak czarnoskórych postaci w grze która dzieje się w średniowiecznej Europie xD. Oczywiście producent gry miał wywalone xD
@Catharsis ale właśnie w tym rzecz - AI jest średnie ale w tym wypadku sprawdzi się i tak lepiej albo tak samo źle jak człowiek. I też może pojawić się trochę pieniędzy na poprawę algorytmów, tego typu akcje często mocno pchają technologie do przodu.
Co do długich przypisów i takiego purystycznego przekładania... W fanowskich tłumaczeniach to przejdzie ale normalnie to jest zła praktyka. Trochę może zabrzmieć abstrakcyjnie ale polecam sobie porównać amerykańskiego Shreka do naszej wersji. Obie wersje są dobre ale to nie jest próba przetłumaczenia każdego niuansu tylko z wyczuciem i taktem przetransferować humor na grunt naszej kultury. Wyszło fenomenalnie.
Jest taka stara zasada tłumaczeń która dobrze ten fenomen tłumaczy i pomimo, że lekko zabawna to jest dosyć trafna.
Tłumaczenie jest jak kobieta:
Wierne nie jest piękne
Piękne nie jest wierne.
Tylko tutaj ci amerykańce tak namieszali, że ani nie jest piękne ani wierne. Odklejeńcy kulturowi próbują przekazać kulturę japońską dla masowego widzą, to się nie może udać.
Zaś akurat japońskie gry ogólnie robią swoje i dobrze na tym wychodzą, sam z dużych produkcji to niemalże tylko w japońskie tytuły. To nie jest tylko kwestia jakiegoś tam diversity i innych pierdół tylko właśnie lepszych scenarzystów i ciekawszej rozgrywki jako takiej. Tylko w tych artykułach rasiści wszystko sprowadzają do procentów wymieszania ras jakby to kogoś naprawdę obchodziło. Zwłaszcza że przecież w takim FF VII jedna z głównych postaci była czarna. Jak pasuje to dają czarną, a jak nie to nie i tyle. To nie jest jakaś - nomen omen - czarna magia czy tam wyższa filozofia.
Chociaż jeszcze wracając do tych przypisów długich - w sumie teraz to już niemodne ale jeżeli jakiś kontekst historyczny jest potrzebny do zorganizowania to się powinno dawać książeczkę albo PDFa do przeczytania takiego skrótu tego co może mieć znaczenie. Ale żeby to nie spoilerowało... No musi być grupa ludzi, solidny edytor itp. Amatorsko nie do ogarnięcia. To już wyższa szkoła jazdy.
@Catharsis tak swoją drogą to jakieś produkcję japońskie byś mogła polecić? Oglądałem trochę od tych co robili księżniczkę Minoko czy jakoś tak, te akurat solidne były.
Tylko później na jakieś dziwniejsze rzeczy mi z poleceń wywiało i się sparzyłem.
Ze szczególnym uwzględnieniem filmów bez żartów typu 15 letnia dziewczynka się wywraca żeby pokazać majtki, bo mnie to naprawdę wywraca w żołądku lekko.jak to widzę xD
@DiscoKhan Interesującym faktem jest, że bierzesz mnie za kobietę xD. Ten portal potrzebuje kolorowe paski jak na wykopie żeby nie było takich nieporozumień xD.
>tak swoją drogą to jakieś produkcję japońskie byś mogła polecić? Oglądałem trochę od tych co robili księżniczkę Minoko czy jakoś tak, te akurat solidne były
Chyba chodziło o "Księżniczka Mononoke" od studia Ghibli, to tak od nich to można każdy film praktycznie polecić, taki japoński disney (tylko ten stary gdy jeszcze robili dobre bajki).
A co do polecania to ja chyba raczej średnio się nadaje bo mam dość specyficzny gust xD. Skoro znasz jedynie studio Ghibli to rozumiem, że nie siedzisz za bardzo w tym to mogę poratować totalnymi ogólnikami:
Death Note, Attack on Titan, Evangelion, One Punch Man. Totalna podstawa/klasyka na ten moment chyba każdy to zna więc jak nie widziałeś to polecam.
Jakieś takie troszkę mniej znane to np:
Zankyou no Terror, Another, Mirai Nikki
Jeszcze filmy, ostatnio dużo dobrych powstało np głośno było o Suzume, Kimi no na wa, Koe no Katachi, ale żadnego z nich nie widziałem jeszcze. A z takich starszych to Akira czy Ghost in the Shell są bardzo znane i lubiane ale mi osobiście oba średnio podeszły.
Jeśli nie przeszkadza ci "fan service" (czyli właśnie to pokazywanie majtek o którym piszesz xD) to jedno z moich ulubionych anime to:
Kill la Kill oraz No Game No Life.
W sumie dawno nic nie oglądałem to nie wiem nie pamiętam co takiego było dobrego żeby ci polecić sorka xd.
@Catharsis jest baba na obrazku to piszę jak do kobiety, co ja ci poradzę. Ale proszę o wybaczenie xD
Chociaż jakbyś miał tylko damski tyłek to bym się szybciej domyślił xd
KatieWeeFanatyk
18piorunów711 + 1 = 712
Tytuł: Prawdziwa powieść
Autor: Minae Mizamura
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Tajfuny
ISBN: 978-83-67034-23-4
Liczba stron: 743
Ocena: 9/10
Piękna, niezwykła opowieść o zwykłych ludziach. Rozpisana na kilka głosów historia o miłości i nienawiści skłania do refleksji nad naturą przemijania i wpływem społeczeństwa na jednostkę.
To prawdziwy literacki majstersztyk, najpiękniejsza książka jaką czytałam w tym roku.
Polecam z całego serca.
#czytajzhejto #japonia

@KatieWee miałam taki problem z jedną książką tłumaczoną z japońskiego („Zanim wystygnie kawa”), że jej język był bardzo prosty, a zdania krótkie, przez co traciłam jakąś frajdę z czytania. Czy przy tej książce też się odczuwa takie różnice? Domyślam się, że wynika to z charakterystyki języka japońskiego i tworzenia w nim literatury, ale nie wiem, czy to tamten pojedynczy przypadek, czy faktycznie jest to cecha wspólna większości powieści z Japonii.
@Wrzoo tak, to cecha wspólna japońskiej literatury i bywa irytująca, chociaż można się do niej przyzwyczaić.
Tutaj tego nie ma, autorka wiele lat spędziła na zachodzie, a Prawdziwa powieść wzorowana jest na angielskich powieściach w typie twórczości sióstr Bronte. Jedna z bohaterek (autorka?) zastanawia się czy Japonka wychowana na zupełnie innym sposobie konstruowania opowieści sobie z taką powieścią poradzi. Uważam, że poradziła sobie mistrzowsko.
To rekomendacja, która mnie przekonuje :) dzięki!
smierdakowLider
21piorunówAzjatyckie szury i chińskie trolle mają żniwa.
4 miesiące po tym jak Japonia zaczęła spuszczać wodę z elektrowni atomowej na japońskim wybrzeżu pojawiły się tysiące ton martwych ryb. Sprawy nie są ze sobą powiązane.
Na początku tego miesiąca na powierzchni morza w pobliżu portu rybackiego Hakodate na Hokkaido odnaleziono około 1200 ton sardynek i makreli, tworząc srebrny płaszcz rozciągający się na długości ponad kilometra.
Eksperci spekulują, że ryby wędrowne na obu obszarach utknęły na mieliźnie po tym, jak były ścigane aż do wyczerpania przez bursztynnika i inne ryby drapieżne. Do masowych przypadków śmiertelności może również dojść w przypadku nagłego spadku temperatury wody, co powoduje szok u ryb.

@smierdakow Moje ulubione info w temacie całej tej nagonki Chin na Japonię jest to gdy po samej katastrofie w Fukushimie chińczycy zaczęli kupować liczniki geigera i odkryli, że dosłownie wszystko wokół nich ma podwyższone promieniowanie, a zwłaszcza domy i materiały z których je budowali bo raz: chińskie normy są bardzo zawyżone, to dwa: nikt niczego nie kontroluje. Więc dosłownie żyją w napromieniowanych domkach w których na liczniku grzeje więcej niż w okolicach tej wody co ją japończycy spuszczają i jednocześnie chcą banować żarcie z Japonii xD.
Fun fact, ryż i inne produkty z okolic miejsca katastrofy elektrowni w Fukushimie są jednymi z najbezpieczniejszych produktów żywnościowych jakie można kupić w Japonii ponieważ jako jedyne są poddawane ścisłym kontrolom i testom na napromieniowanie. Produkty rolne z innych regionów nie mają tak rygorystycznych przepisów.
OrtoklacjuszWirtuoz
1piorunówChwile grozy przeżyły osoby, które odwiedziły park przygód w Osace w Japonii. 32 pasażerów kolejki zawisło głowami w dół - ponad 30 metrów nad ziemią. Konieczna była ewakuacja. #japonia #akcjaratunkowa

HmmJakiWybracNickFenomen
11piorunówMam pytanie o #japonia.
Wybierając się na 14-18 dni - co warto zobaczyć, jakie miasta odwiedzić i jakie atrakcje są 'obowiązkowe'?
Moim marzeniem od najmłodszych lat, było wybrać się do Japonii. Obecnie jestem na etapie, że stać mnie finansowo na taki wydatek (za dwie osoby robi się już spora sumka), ale ciężko mi przysiąść i zrobić konkretny plan wyjazdu, żeby z tej wycieczki wynieść jak najwięcej, dlatego z roku na rok przekładam realizację tego marzenia. Przez 'wynieść jak najwięcej' nie mam na myśli, że muszę obskoczyć każdą atrakcję, każde muzeum - a raczej poczuć klimat danego miejsca, pobyć też trochę w mniej turystycznych lokalizacjach i spróbować lokalnego żarcia, niekoniecznie skrojonego pod turystów.
Trochę obawiam się, że sama Japonia mnie rozczaruje, bo mam zbyt duże oczekiwania. Odwiedziłem w swoim życiu tylko kilka krajów, do każdego miejsca jechałem z lekkimi obawami, że będzie średnio - ale 100% wyjazdów kończyła się myślą, że było 10/10 i muszę tam jeszcze wrócić.
Może ktoś z was był i może podzielić się myślą, że np. taka atrakcja była niewarta ceny/czasu, a coś pozornie nieciekawego zrobiło ogromne wrażenie. W Japonii jest chyba sporo zamków i świątyń, ale czy np. odwiedzając trzecią, czy czwartą świątynię, będzie ona robić na mnie takie wrażenie?
Może macie sprawdzone restauracje? Ja np. z każdego wyjazdu zapisuję sobie restauracje, w których jedzenie było smaczne i znośne cenowo - liczę, że jak kiedyś wrócę w dane miejsce to odwiedzę tą restaurację, ewentualnie ze smutkiem trafię w miejsce, w którym kiedyś była restauracja :c
Jeszcze tagi #kiciochpyta #podroze #zwiedzajzhejto

Też bym jechał ale szkoda mi kasy
@HmmJakiWybracNick byłem z 6 lat temu w okresie hanami, mimo że oczekiwania miałem wysokie to i tak dla mnie 10/10 i jeszcze wrócę.
Tokio to podstawa, ale skup się na dzielnicach które Cię interesują. Shibuya jak dla mnie ok ale wolę Akihabarę. Muzeum Tokijskie super, fajnie bo mają przewodników angielksojeżycznych w ramach wolontariatu. Starszy Pan nas oprowadzał, przesympatyczny z bardzo dobrym angielskim. Sporo po parkach chodziliśmy i niby świątynie podobne to każda ma swój osobny urok. W tym rejonie warto jechać do muzeum ramenu w Yokohamie, super miejsce, genialne jedzenie, tylko masa ludzi.
Osaka - fajne miasto w szczególności zamek w centrum, wieczorem sake i siedzenie tam i mega chill.
Mijajima - super wyspa na 1 dzień, zobaczenie Tori na wodzie i świątyń w koło to taki must have dla mnie
Nara, Kyoto - fajne jednodniówki z Osaki robiliśmy
Jako, że to dawno było to już pamięć nie ta :), ale nie zawiodłem się tam chyba na niczym, ew pamięć już coś wyparła,
RafauGruba ryba
2piorunówW finale mierzymy się z Japonią. Głosowanie tu: https://twitter.com/DailyMantle3/status/1734262089160491185 #wiadomosciswiat #wiadomoscipolska #japonia #polska

KatieWeeFanatyk
20piorunów674 + 1 = 675
Prywatny licznik: 174 + 1 =175
Tytuł: Dziennik pustki
Autor: Emi Yagi
Kategoria: Literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
ISBN: 9788323352754
Liczba stron: 157
Ocena: 7/10
To jedna z tych książek, które odkłada się z myślą "ale dziwni ci Japończycy".
Bohaterka czuje się źle w pracy ponieważ współpracownicy wykorzystują ją do prac postrzeganych jako typowo kobiece - podawania kawy czy sprzątania filiżanek po spotkaniach itp. W pewnym momencie stwierdza, że ma dosyć i ulegając impulsowi oświadcza, że jest w ciąży. Od teraz jest jej niedobrze od zapachu kawy i powinna wychodzić z pracy już po ośmiu godzinach.
Autorka z poczuciem humoru (takim japońskim, nie spodziewajcie się gagów i dowcipów) opowiada o sytuacji pracujących Japonek, o samotności, o tym do czego można się posunąć będąc wykorzystywanym i ciągle ocenianym i jak daleko można zabrnąć w kłamstwo, żeby obronić swoje prawdziwe ja.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/
#bookmeter #czytajzhejto #hejtoczyta #japonia #ksiazki #ksiazkikatie

bardzo ta lektura mi się nie podoba.
smierdakowLider
6piorunówW obliczu poprawy relacji Japonii i Korei powraca temat, który te narody mocno dzieli.
Południowokoreański sąd nakazał Japonii wypłacenie odszkodowań 16 kobietom, które w czasie II wojny światowej były zmuszane do prostytucji przez japońską armię.
Zgodnie z czwartkowym orzeczeniem południowokoreańskiego sądu rząd Japonii musi wypłacić po 154 tysiące dolarów odszkodowania grupie kobiet z Korei Południowej, które w czasie II wojny światowej były zmuszane do pracy w wojskowych domach publicznych i wykorzystywane przez japońską armię. Tokio twierdzi, że wyrok jest nie do przyjęcia.
Szacuje się, że w czasie II wojny światowej ponad 200 000 kobiet i dziewcząt zostało zmuszonych do pracy w roli "pocieszycielek" japońskich żołnierzy. Pochodziły z Korei, Chin, Indonezji czy Tajwanu.
https://wiadomosci.wp.pl/niewolnice-seksualne-japonia-zaplaci-ofiarom-zolnierzy-6966564779801504a?
Mam problem z narodami które nie potrafią się poukładać z przeszłością. To jest jak splunięcie ofiarom w twarz. Turcy, Rosjanie, Japończycy i tak, mimo mojej sympatii do tego narodu Ukraińcy.
@Kremovka sprawa polskich obozów po wojnie chyba też zamknięta nie jest
@Kremovka polacy to samo
OpornikGURU
1piorunówHej, nie wiecie przypadkiem czy gdzieś w Polsce da się kupić japońskie buty Jika-tabi w rozmiarze dziecięcym, jakieś 30-31? 😛
Dziecko zakochało się w Mirrors Edge i napisało do Mikołaja. 😛
#japonia #buty #dzieci #rodzicielstwo #gry

wygląda, że online są dostępne, ale rozumiem to Cię nie urządza?
@slawek-borowy 30-31?
@Opornik aj nie doczytałem o rozmiarze, faktycznie chyba nie ma 😒
Komentarz usunięty
KatieWeeFanatyk
30piorunów651 + 1 = 652
Prywatny licznik: 173 + 1 = 174
Tytuł: Córki samurajów w podróży życia. Ze wschodu na zachód i z powrotem
Autor: Janice P. Nimura
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
ISBN: 9788323352709
Liczba stron: 383
Ocena: 9/10
W XIX wieku w Japonii, która dopiero otworzyła się na świat kilku mężczyznom udało się przekonać władze, że kształcenie dziewcząt też może być przydatne. W tamtych czasach Japończyk, który chciał się czegoś nauczyć udawał się do Stanów Zjednoczonych, postanowiono więc wysłać kilka dziewczynek do USA i tam je wykształcić. Wybrano pięć córek samurajskich w wieku od sześciu do czternastu lat i wysłano je na dziesięć lat do Ameryki przykazując im, że mają pilnie się uczyć, aby po powrocie kształcić inne dziewczynki.
Dwie musiały szybko wrócić do Japonii, ale dla trzech najmłodszych rozpoczął się wtedy najciekawszy okres życia.
Starały się sprostać oczekiwaniom ludzi, którzy chcieli przy ich pomocy zmienić oblicze szkolnictwa w Japonii. Po powrocie okazało się jednak, że przez te lata Japonia zmieniła się i tak naprawdę nie wiadomo do końca co zrobić z tymi młodymi kobietami.
To książka o poświęceniu, o ambicji i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, który nie do końca rozumie czy nawet nie chce rozumieć bohaterek tej historii.
Widać w niej nie tylko ogromną pracę w docieraniu do źródeł, ale też wielki talent do tworzenia narracji, co raczej rzadko się zdarza.
Polecam!
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

@KatieWee Więcej tam jest o tym co robiły w USA czy już po powrocie do kraju? Bo interesuje się Japonią z tego okresu ale niekoniecznie interesuje mnie co robiły te dziewczynki w Ameryce to się zastanawiam czy mnie zainteresuje ta pozycja.
@Catharsis dwie części z trzech mówią o Japonii. W pierwszej dowiadujemy się jak historia wpłynęła na los tych dziewczynek, w drugiej jak sobie radziły w Ameryce, w trzeciej poznajemy ich życie po powrocie.
Rebe-SzewachGruba ryba
87piorunówDlaczego Japończycy nie mają w zwyczaju jeść surowych warzyw, pomimo tego, że na ich stołach goszczą surowe ryby, jaja, a nawet surowe mięso drobiowe (torisashi) i wołowina (gyusashi)?Ma to związek z recyklingiem i transportem odchodów (w okresie Edo (1603-1867), kiedy to kształtowała się współczesna japońska kuchnia. Społeczeństwo Edo było społeczeństwem recyklingu, a jednym z popularniejszych towarów, którym handlowano w tamtym czasie były ludzkie odchody używane przez rolników, jako nawóz na pola.
Nieczystości klasyfikowano wg. wczesnych standardów na lepsze i gorsze. Do tej pierwszej grupy zaliczano kinban, czyli odchody należące do strażników szogunatu i panów feudalnych daimyo. Ich wysoka cena znajdowała odzwierciedlenie w wysokim statusie samurajów wyższej klasy. Popularne były również tsujihi – ekskrementy zbierane z toalet publicznych tsuji na rogach ulicy. Te pobierane od mieszczan zwane machihi odpowiadały zaledwie średniej klasie. Klasa najniższa to oyashiki – ekskrementy odbierane z więzień i aresztów śledczych, gdyż odchody przestępców – ludzi o niskim statusie społecznym - uważano powszechnie za mało wartościowe. Wysokiej klasy były też nieczystości pochodzące z zamku Edo (dziś część cesarskiego kompleksu pałacowego w Tokio) – siedziby szogunów.
Ze względu na najwyższy status mieszkańców tego zamku, były sprzedawane po wysokiej cenie, pomimo tego, że ich jakość była raczej niska. Przyczyną tego była wysoka zawartość rtęci i ołowiu – dwóch składników obecnych w popularnych kosmetykach. Dlaczego więc społeczeństwo Edo nie spożywało surowych warzyw?
Do transportu odchodów i warzyw używano tych samych łodzi.
Przewoźnicy dostarczali rolnikom obornik z miast, odbierali natomiast od nich warzywa przed wypłynięciem w drogę powrotną. Wg japońskich historyków nie było w Edo tradycji spożywania surowych warzyw, na popularności natomiast yskały m. in. dania smażone na głębokim oleju, jak choćby podpatrzona od katolickich misjonarzy w Nagasaki tempura
Źródło: Dalekowschodnie Refleksje via #twitter
#japonia #azja #zwyczajne #jedzenie

O, dzięki. W sumie świeżo to wodorosty żro, a tak to kiszą, smażą i marnują. Jakaś teoria, ale nie wiem czy nie przecenia świadomości higieny w owych czasach.
@kermelanik oj nie, świadomość była bardzo wysoka nawet 200 i 300 lat wczesniej
@xvs_125612 no, nie żebym wątpił w Twój autorytet, ale tutaj są nieco odmienne opinie
https://www.kikkoman.com/jp/kiifc/foodculture/pdf_18/e_002_008.pdf
https://www.japanpolicyforum.jp/society/pt2020092516494210739.html
Ciekawe, myślałem że ludzkie odchody się nie nadają na nawóz
@HolenderskiWafel nie w Japonii 😅
@HolenderskiWafel czemu? gówno jak gówno
@HolenderskiWafel największym niebezpieczeństwem w odchodach ludzkich są bakterię salmonelli i coli. Pewnie jak jedli surowe warzywa uprawiane na odchodach ludzkich to zdarzało im się zatruć, obróbka termiczna rozwiązywała problem bakterii. Aktualnie nawóz z odchodów ludzkich też jest stosowany na pole, jednak wcześniej przechodzi szereg obróbek np w instalacji Fuelcal
@kris-kur aha, no to dobry kierunek, nawozy ostatnio coraz droższe przez ceny gazu, a w oczyszczalniach ścieków tyle dobrego materiału się marnuje 😉
@kris-kur Ogólnie to pasożyty też mają w tym swoją rolę. Najlepsza Korea ma problem z nawozami więc nawożą też ludzkim gównem i rozprzestrzeniają sobie zarazy.
DeykunLider
12piorunówDwa dzieła Hokusai (1760–1849)
* Wielka fala w Kanagawie (~ 1831 r.) :ocean:
* Sen żony rybaka (1814 r.) :squid:

Jak by ktoś chciał zobaczyć na żywo to jest do obejrzenia w https://muzeumplock.eu/zbior-online/daleki-wschod/
Daleki Wschód - Muzeum Mazowieckie w PłockuMuzeum Mazowieckie w Płocku@TrzymamKredens Oglądam na żywo codziennie 😉
GucciSlavFanatyk
5piorunówW ostatnich dniach w obszarze archipelagu Ogasawara doszło do erupcji wulkanu. W jej wyniku na powierzchni oceanu pojawiła się nowa wyspa. Jej los jest jednak niepewny. #japonia #ciekawostki #wiadomosciswiat #geografia

BAJDOGwiazdor
6piorunówOto mój ostatni filmik z Japonii
https://youtu.be/swfoRoC5hg4?si=UZ_IXzIMYPKmau3p
Na pewno zrobię jeszcze film podsumowujący koszty tej wyprawy, i to, czego mi brakuje po powrocie do Polski.
Nie mogę przestać słuchać japońskich rapsow, niektóre są mega dobre xd
Pozdro benc
#podroze #japonia #tworczoscwlasna #rap

KLH2Gruba ryba
11piorunów#reklama #reklama #japonia #kreatywnareklama
Czy rozmiar ma znaczenie? 😉
Polecam całą historię od początku do końca. Lepsza od Klanu (chyba, bo nie znam :smiley: )
https://www.youtube.com/watch?v=MjlkBkfLzC8
[SPOILER] Ma 😛

Co do k⁎⁎wy xd dobre