Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Lider

w Książki

6piorunów

1325 + 1 = 1326

Tytuł: Przymknięte oko sprawiedliwości

Autor: Jeffrey Archer

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Rebis

Format: audiobook

Liczba stron: 336

Ocena: 6/10

No i mamy kurcze kłopot. To co było zaletą w 2 pierwszych tomach, tu stało się niestety odgrzewanym kotletem.

William jest dalej sobą, jego ojciec i siostra brylują na sali sądowej, a żona właśnie urodziła im bliźniaki. I niby każda z tych historii wygląda ok, ale jakoś tak po zebraniu tego w całość czuję, jakbym już o tym czytał. Dalej jest to mega wciągająca książka, ale nie cieszy już tak jak pierwsze tomy.

Fabularnie:

Nasz bohater, świeżo awansowany na inspektora, zajmuje się korupcją w szeregach londyńskiej policji. Jak się okazuje, niektórzy funkcjonariusze znacznie lepiej radzą sobie z pomnażaniem własnego majątku niż przestrzeganiem prawa. A William dostaje tajne zadanie odkrycia kto, ile i kiedy podebrał z dowodów rzeczowych. Dalej dostajemy baronów narkotykowych i dalej mamy wątek Faulknerów (trochę już do porzygu) niestety.

O ile jeszcze wątek narkotykowy całkiem nieźle łączy się z dodatkową rolą inspektora, bo gdzie wielka kasa tam jeszcze większa korupcja, to wątek skaczących sobie do gardeł małżonków, wydaje mi się zbędny. Bo łączą się głównie z żoną Warwicka i jej pracą w muzeum sztuki, a to jest mega nudnie poprowadzone. Rozprawy na salach sądowych mają dziwny przebieg, w większości przypadków opierają się na łatwopodważalnych zeznaniach, a dowody albo nie istnieją, albo wpadają same na ostatniej prostej na stół. Wiem, że to lata 80. ale czuję, że policja mogła jednak trochę lepiej udowadniać winę oskarżonych.


Okrutny spoiler:

A przypomnę, że ta seria jest pisana tak, że wydarzenia kończące 1 tom, rozpoczynają dość naturalnie tom 2 itd.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

11piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 20.10.2026

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na I kwartał 2027 roku

STYCZEŃ

---------------------------

R.J. Barker - "Bogowie Dziwnolasu"

William Gibson - "Neuromancer" (dwa wydania, nowe i filmowe)

Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)

Christopher Ruocchio - "Imperium ciszy"

Brandon Sanderson - "Wyspy Ciemnożaru"

Martha Wells - "Telemetria zbiegów / Zapaść systemu"

LUTY - MARZEC

---------------------------

Leigh Bardugo - "Dead Beat"

Laird Barron - "Cykl imago / Okultacja" (seria grozy)

Octavia E. Butler - "Clay's Ark" (Artefakty)

James Dashner - "Kompleks bogów"

William Gibson - "Graf Zero" (dwa wydania, nowe i filmowe)

William Gibson - "Mona Lisa Turbo" (dwa wydania, nowe i filmowe)

Ken Liu - "Dobroć królów"

Walter Moers - "13½ życia kapitana Niebieskiego Misia"

Rebecca Roanhorse - "Lustrzane niebiosa"

Alastair Reynolds - "Płomień Elizjum"

Brandon Sanderson - "Elantris" (nowe wydanie)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Gruba ryba

w Książki

19piorunów

1322 + 1 = 1323

Tytuł: Garro: Knight of Grey

Autor: James Swallow

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

Liczba stron: 144

Ocena: 3/10

“Only in death does duty end”

Nowela będąca częścią cyklu The Horus Heresy: Siege of Terra chronologicznie umiejscowiona gdzieś pomiędzy IV a VI tomem (?)

Nathaniel Garro dowiaduje się, że na terytorium opanowanym przez wroga jeden z bastionów, wbrew wszelkim przewidywaniom, wciąż opiera się przeważającym siłom najeźdźców. Wśród obrońców znajduje się jego dawna znajoma Euphrati Keeler.

Charyzmatyczny kapitan Nathaniel Garro jest jedną z najciekawszych postaci uniwersum HH. Nie powinno więc dziwić, że skoro Graham McNeill romantycznie zakończył przygody załogi Sisypheum w “Sons of the Selenar”, tak też i James Swallow postanowił dokończyć historię Garro w ramach niniejszej noweli. Zakończenie pod względem fabularnym raczej nikogo nie zaskoczy, a można nawet stwierdzić, że było mu przeznaczone od samego początku.

Problem w tym, że jeśli by prześledzić wątki Mortariona oraz Keeler, to niestety widać, że autor zignorował przy tym chronologię wydarzeń podstawowych powieści Siege of Terra. Natomiast Astartes szarżujący z mieczem na przemienionego przez moce Chaosu prymarchę jest przegięciem, które mogłoby być opisane jednym zdaniem (zgon na strzała), a zamiast tego przeistacza się w płaczliwy melodramat niedorzeczny nawet jak na standardy Black Library. Słabo.

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Olesiejuk ogłasza drugi tom Komandosów Republiki w Kolekcji Legend. "Potrójne zero" Karen Traviss w sprzedaży od 25 listopada 2026 roku. Wydanie w dwóch wersjach - miękkiej oprawie i twardej z barwionymi brzegami - ma 656 stron, w cenie detalicznej 69,99 za miękką i 139,90 zł za twardą. Poniżej okładki (miękka z lewej, wizualizacja twardej z prawej) i krótko o treści.

TRWAJĄ WOJNY KLONÓW. DRUŻYNA OMEGA – ELITARNA JEDNOSTKA KOMANDOSÓW – WALCZY W OBRONIE REPUBLIKI.

Po wybuchu krwawych wojen klonów podczas bitwy o Geonosis obie strony konfliktu znalazły się w impasie. Może go przełamać jedynie elitarna jednostka komandosów, taka jak drużyna Omega – oddział o ogromnym doświadczeniu militarnym, wyposażony w śmiercionośny arsenał. To zaprawieni w bojach żołnierze, dla których operacje specjalne – sabotaż, szpiegostwo, zasadzki i zabójstwa – stanowią codzienność.

Gdy jednak drużyna Omega zostaje przerzucona na Coruscant, nowe zarzewie konfliktu, odkrywa, że nie jest jedyną jednostką działającą w samym sercu wroga.

Nasilające się ataki separatystów powiązano z siecią komórek operujących w stolicy Republiki, kierowaną przez kreta w naczelnym dowództwie. Zidentyfikowanie i zlikwidowanie szpiega oraz siatki terrorystycznej w mieście pełnym cywilów wymaga wyjątkowych umiejętności i precyzji.

Komandosi Republiki przy wsparciu dwóch rycerzy Jedi, oddziału Delta oraz pewnego niesławnego żołnierza ze Zwiadu Wyspecjalizowanego zastawiają pułapkę. A choć sukces ich akcji nie gwarantuje zwycięstwa w wojnach klonów, porażka będzie oznaczała nieuchronną klęskę.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Lider

w Książki

15piorunów

1320 + 1 = 1321

Tytuł: Ukryte na widoku

Autor: Jeffrey Archer
Seria: Wiliam Warwick - Tom2

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Rebis

Format: audiobook

Liczba stron: 312

Ocena: 8/10

Po przeczytaniu "Nic bez ryzyka" miałem ochotę na więcej przygód Warwicka. Jeffrey Archer stworzył sympatycznego bohatera, któremu zdecydowanie bliżej do eleganckiego brytyjskiego dżentelmena niż zgorzkniałego detektywa z problemem alkoholowym. Drugi tom nie tylko utrzymuje poziom poprzednika, ale moim zdaniem jest od niego jeszcze lepszy.

William, który jako jedyny w rodzinie prawników postanowił stanąć po drugiej stronie sali sądowej, trafia do wydziału zajmującego się przestępczością narkotykową. Jego nowym celem jest Assem Rashidi, tajemniczy baron narkotykowy znany jako Żmija, kontrolujący znaczną część londyńskiego rynku. Problem w tym, że choć wszyscy wiedzą o jego istnieniu, prawie nikt nie wie, jak wygląda i jak się do niego dostać.

A złapanie człowieka, którego nikt nie potrafi rozpoznać, jest jednak pewnym utrudnieniem w pracy policjanta.

Równolegle powraca Miles Faulkner, w pakiecie z żoną, z która już na całego drą koty o resztki majątku, jaki im zostały. Miles jest przekonany, że odpowiednio duża suma pieniędzy potrafi rozwiązać każdy problem, a jego głównym problemem jest interesujący się nim wymiar sprawiedliwości. Tym razem jednak William zamierza wykorzystać jego zainteresowanie narkotykami, żeby wreszcie doprowadzić go przed oblicze sądu i nie dać mu się wykpić wyrokiem w zawieszeniu, na który został skazany w I tomie.

I właśnie to podoba mi się w tej serii najbardziej. Archer nie zapomina o swoich bohaterach po zakończeniu poprzedniego tomu. Wątki powracają, relacje się rozwijają, a antagoniści dalej dają o sobie znać. Dzięki temu nie mam wrażenia, że czytam kolejną niezależną zagadkę kryminalną, jak to ma miejsce w innych seria, ale obserwuję fragment znacznie większej historii. I po rozpoczęciu III tomu mogę śmiało powiedzieć, że ten motyw jest dalej kontynuowany.

Ciekawym aspektem historii są sądowe potyczki. Rodzina Warwicków ponownie ma okazję pokazać, że znajomość prawa bywa równie skuteczną bronią jak policyjna odznaka. William może i zdecydował się na inną ścieżkę kariery, ale od rodzinnego dziedzictwa tak łatwo nie ucieknie. Zwłaszcza gdy ojciec i siostra mogą pomóc mu zamknąć za kratkami człowieka, którego tak bardzo chciał złapać.

Do tego dochodzi życie prywatne Williama i przygotowania do ślubu z Beth. Oczywiście nawet tak ważne wydarzenie nie może przebiec całkowicie spokojnie, szczególnie kiedy po Londynie chodzą ludzie, którzy mają z naszym bohaterem rachunki do wyrównania.

W porównaniu z I tomem akcja jest bardziej dynamiczna, a sama historia lepiej korzysta z już narysowanych bohaterów. Mamy policyjną obserwację, informatorów, przestępcze układy, rozprawy sądowe i kilka naprawdę udanych zwrotów akcji. Wszystko to podane w charakterystycznym dla Archera stylu - lekko, szybko, z humorem i bez niepotrzebnego epatowania brutalnością.

Nie jest to może kryminał szczególnie realistyczny. William nadal ma wyjątkowe szczęście do spotykania właściwych ludzi we właściwym momencie, dowodów, które się wręcz materializują przed nim, a niektóre wydarzenia układają się niemal zbyt idealnie.

"Ukryte na widoku" utwierdziło mnie w przekonaniu, że William Warwick to bohater, o którym chcę czytać więcej, ale na szczęscie mam w zanadrzu kilka kolejnych tomów.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU

w Wiadomości Polska

10piorunów

„Uwaga: drugi człowiek”. Ruszają Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

Już wkrótce Kraków ponownie stanie się stolicą literatury. W dniach 22–25 października EXPO Kraków zgromadzi tysiące miłośników książek, ponad 500 wystawców i aż 1000 autorów z Polski i zagranicy. Na uczestników czeka rekordowa liczba 1250 wydarzeń – od spotkań autorskich i premier, przez warsztaty

Autorytet

w Książki

31piorunów

1318 + 1 = 1319

Tytuł: Solaris

Autor: Stanisław Lem

Wydawnictwo: Interart

Format: ebook

Liczba stron: 198

Ocena: 8/10

Urlop to jak zawsze czas na czytanie książek, zwłaszcza ten który właśnie się zakończył a spędzony w dużej mierze na podróżach więc warunki były sprzyjające i pyknąłem 5 pozycji xD

Na pierwszy ogień wybrałem klasykę czyli Solaris Lema. Miałem jakieś małe romanse z jego twórczością ale jedyne co ukończyłem (a i to nie w całości) to pamiętniki pilota Pirxa, które zapamiętałem jako lekturę dość trudną i toporną. Sięgnąłem więc po jeden z jego największych "hitów" no i nie zawiodłem się. Bezspojlerowo książka opowiada perypetie naukowca który przybywa na tytułową planetę Solaris celem kontynuowania badań nad ową planetą w założonej przez ludzkość ruchomej stacji planetarnej. Z racji mizernych efektów dotychczasowych badań stacja ta jest dość zapomniana, można by rzec zapuszczona a obsługują ją zaledwie trzy osoby.

Czyta się to naprawdę nieźle, retrofuturyzm Lema który cechuje książki Sci Fi powstałe kilka dekad temu nie jest zbyt męczący bo i też nie on stanowi tutaj głównej osi fabuły. Jest za to dość sporo mocno technicznych opisów świata Solaris i musiałem nieźle się nagimnastykować żeby wyobrazić sobie struktury tych mimoidów, symetriad i innych dziwności. Jednym zdaniem można ją podsumować że jest to bardzo nietypowa książka o kontakcie z obcą... inteligencją, bo raczej nie cywilizacją, podlana sporą ilością psychologicznych wkrętów.

Jedyne do czego mogę się przyczepić to dialogi, nie wiem czy specjalnie są takie drętwe żeby pasowały do reszty książki czy po prostu Stasiek nie umie w dialogi (przekonam się pewnie jak sięgnę po kolejne pozycje) ale w większości wyglądały one mniej więcej tak:

- A Ty wiesz?

- Co?

- No że ten...

- Wiem

I teraz sobie myślę że to jest zrobione specjalnie bo cała książka jest jakby jednym wielkim niedopowiedzeniem, wyjaśnia niektóre rzeczy dość szczątkowo a inne może i zbyt dogłębnie. Zakończenie jest otwarte na interpretacje i większość wątków jest praktycznie nie zamknięta. Jak dla mnie jest to spoko, ale no nie każdemu się to może spodobać. Książka nieco trudniejsza i bardziej dla fanów hard Sci Fi, ale zdecydowanie rozbudziła mój apetyt na więcej Lema.

Gruba ryba

w Książki

26piorunów

1317 + 1 = 1318

Tytuł: Uczta dla wron. Sieć spisków

Autor: George R.R. Martin

Tłumacz: Michał Jakuszewski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375069907

Liczba stron: 528

Ocena: 9/10

Przez całą pierwszą część zastanawiałem się, dlaczego Martin nie napisał ciągu dalszego przygód moich ulubionych bohaterów (Tyriona i Jona). Wyjaśnienie znajduje się na końcu drugiej części - chciał przedstawić „całe” historie postaci, żeby nie urywać ich w połowie. Chociaż w przypadku Brienne i Cersei zdecydowanie tak zrobił.

Pieśń rozrosła się do tego stopnia, że ten tom, podzielony na dwie części, i następny, również podzielony na dwie części, rozgrywają się mniej więcej w tym samym momencie. No nie udałoby się upchnąć tego wszystkiego w jednym tomie, co jest zrozumiałe, i co niestety prowadzi do tego, że napisanie kolejnych jest pewnie mocno utrudnione. Chociaż w dobie AI, które mogłoby pomóc przy organizacji notatek i sprawdzaniu, czy autor przypadkiem nie pomylił jakichś faktów, Martin mógłby się pokusić o dokończenie historii.

Ponownie przyszło mi się zachwycać, jak autor sprawnie potrafi przedstawić różne charaktery i perspektywy. Szczególnie dobrze wyszło mu to w wątku Cersei, która stworzywszy swoją sieć spisku, sama się w nią zaplątała. Myślała, że jest „synem” swojego ojca, ale mocno się przeliczyła.

Uwielbiam Martina także za masę drobnych sugestii, szczegółów, które pozornie nie mają znaczenia, a okazują się bardzo ważne. Chociażby przepowiednia, którą otrzymała Cersei - kobieta była na tyle pewna swojej interpretacji, że nie brała żadnej innej pod uwagę. Na przykład, że młodszym bratem, który doprowadzi do jej śmierci, na pewno jest Tyrion, a równie dobrze może to być Jaimie, który urodził się parę minut po siostrze.

Mimo że nie przepadam za nią, to jej wątek był najciekawszy spośród innych obecnych w tej części.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba4piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk

Chociaż w dobie AI, które mogłoby pomóc przy organizacji notatek i sprawdzaniu, czy autor przypadkiem nie pomylił jakichś faktów, Martin mógłby się pokusić o dokończenie historii.

AI agenta nie odpali na MS-DOSie i to jeszcze bez dostępu do internetu :v Bo na takim sprzęcie Martin pisał do tej pory ASOIAF.

A obawiam się, że powodem niedokończenia serii niestety nie jest "chaos wątkowy" a fakt, że wszyscy już znają zakończenie (o którym GRRM wypowiadał się że jest "właściwe"), a odebrane zostało fatalnie XD Oczywiście cała droga do punktu finalnego pewnie byłaby inna, motywy i przyczyny wydarzeń też, ale koniec końców miałoby się skończyć tak samo.

Chłop stracił wenę ¯\\(ツ)/¯
Ja tam spodziewam się Wichrów Zimy innego autora (kiedy, o ile, dojdzie do przekazania praw autorskich...), a zdecydowanie bardziej liczę na kolejne opowiadania o Dunku, bo tej historii jeszcze w pełni nie znamy :grinning:

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Będzie ktoś z was na targach książki w Krakowie w sobotę?
Ja będę, można się spotkać :D

GURU4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza następny dodruk ze świata Diuny. "Mentaci Diuny" Briana Herberta i Kevina J. Andersona wracają do księgarń 3 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 600 stron, w cenie detalicznej 119 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wygrana wojna z myślącymi maszynami uratowała ludzkość, ale też postawiła ją w trudnej sytuacji – kuleją wszystkie dziedziny, w których dużą rolę odgrywały komputery.
Na niechęci do zaawansowanej technologii zyskuje Szkoła Mentatów, w której ludzie uczą się technik mentalnych dawniej zarezerwowanych dla maszyn. Gilbertus Albans, założyciel szkoły, balansuje jednak na cienkiej linie – przeciwnicy technologii nie przebaczyliby mu przywiązania do robota Erazma, którego pamięć wciąż przechowuje.
Przywódca tych fanatyków, Manford Torondo, zagraża – jak wcześniej maszyny – wszystkim. I wszyscy muszą podjąć wyzwanie, bo inaczej ludzkość na zawsze pogrąży się w mrokach niewiedzy...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

       

Gruba ryba1piorunów

@Whoresbane kurde, ta seria ma tyle książek, wątków, a ten świat mnie tak pociąga, żeby go bardziej poznać i wsiąknąć, ale jednocześnie jakbym miał zacząć czytać kolejną kobyłę, której akcja dzieje się x tysięcy lat wcześniej/później i w trakcie książki też skacze jak szalona, to mi się odechciewa XD Przynajmniej takie są moje odczucia w głównej serii, a póki jej nie skończę nie chciałbym się zabierać za te wszystkie poboczne.

W skali "makro" niesamowity świat i jego ewolucja, w skali akcji książkowej wydziwione i momentami okrutnie nudne XD

Gwiazdor0piorunów

@Oczk nie przeczytałem wszystkich tych dodatkowych opowiadań, ale jeśli jakościowo podchodzą pod jihad butlerianski to szkoda czasu i nie ma czego żałować :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

15piorunów

1316 + 1 = 1317

Tytuł: Nic bez ryzyka

Autor: Jeffrey Archer
Seria: Wiliam Warwick - Tom1

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Rebis

Format: audiobook

Liczba stron: 336

Ocena: 8/10

Twórczość Archera zacząłem doceniać niestety po jego śmierci. O serii z Wiliamem Wawickiem wiedziałem tylko tyle, że pierwszy tom jest dostępny co najwyżej na chomiku, ale pozostałe są już obecne na niemal wszystkich platformach.

W rodzinie Warwicków przyszłość zawodowa wydawała się właściwie przesądzona. Ojciec jest cenionym prawnikiem, siostra właśnie wkroczyła na tę samą ścieżkę kariery, a przed młodym Williamem otwierają się drzwi do świata sal sądowych, paragrafów i całkiem przyzwoitych zarobków. Problem w tym, że William postanawia zostać policjantem.

Uznał, że skoro cała rodzina zajmuje się bronieniem przestępców, to ktoś powinien wreszcie zacząć łapać tych, których ojciec i siostra będą później bronić.

I właśnie tak rozpoczyna się "Nic bez ryzyka", pierwszy tom serii Jeffreya Archera o Williamie Warwicku, młodym policjancie, który zamiast korzystać z rodzinnych znajomości, zaczyna karierę od patrolowania londyńskich ulic. Z czasem trafia do Scotland Yardu, gdzie jego zainteresowanie sztuką okazuje się bardzo przydatne podczas śledztwa dotyczącego kradzieży bezcennego obrazu Rembrandta.

Na drodze Williama staje Miles Faulkner, niezwykle bogaty kolekcjoner sztuki, dla którego posiadanie drogocennych obrazów jest równie ważne jak umiejętność omijania prawa. Jeszcze ciekawsza okazuje się jednak jego żona Christina. Małżeństwo Faulknerów zdecydowanie nie należy do udanych, a ich wzajemne relacje coraz bardziej przypominają wojnę, w której amunicją są prawnicy, pieniądze i kolekcja dzieł wielkich mistrzów.

Bo przecież można się rozwieść jak cywilizowani ludzie, ale po co, skoro można jeszcze powalczyć o kilka Rembrandtów?

To właśnie ten wątek podobał mi się najbardziej. Obserwowanie bogatego małżeństwa, które próbuje przechytrzyć siebie nawzajem, wykorzystując przy tym Williama, prawników i kolejne fortele, jest momentami znacznie ciekawsze niż samo śledztwo. Szczególnie że żadna ze stron nie zamierza łatwo odpuścić, a granica między współpracą z policją, a realizowaniem własnych interesów, bywa wyjątkowo cienka.

Archer bardzo sprawnie łączy klasyczny kryminał z powieścią obyczajową i prawniczą. Oprócz poszukiwania skradzionego obrazu dostajemy pierwsze kroki Williama w policji, jego relacje rodzinne, romans z Beth Rainsford oraz sporo sądowych potyczek. Te ostatnie wypadają szczególnie dobrze, zwłaszcza kiedy do głosu dochodzą członkowie rodziny Warwicków.

Nie jest to oczywiście kryminał, który próbuje wymyślić gatunek na nowo. Niektóre wydarzenia układają się zaskakująco wygodnie, bohaterom zdarza się mieć wyjątkowe szczęście, a całość momentami przypomina bardziej elegancką przygodę niż brutalną policyjną rzeczywistość. Ale totalnie mi to nie przeszkadzało, powiem więcej, miałem ochotę na właśnie taką książkę. Prostą, łatwą, lekko humorystyczną z delikatnie zarysowanym wątkiem kryminalnym.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 195/128

Osobistość1piorunów

@WujekAlien zobaczyłem okładkę i już chciałem cię ochrzanić za dokładanie mi książek na półkę, ale potem doczytałem, że akcja dzieje się w niedalekiej przeszłości, a nie w XIX wieku i odetchnąłem z ulgą, bo jednak wolę Londyn tamtych czasów.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

25piorunów

1315 + 1 = 1316

Tytuł: Echoes of Eternity

Autor: Aaron Dembski-Bowden

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

Liczba stron: 560

Ocena: 9/10

“We who are about to die, salute you”

VII część cyklu The Horus Heresy: Siege of Terra

Ostatnie bastiony wokół Sanctum Imperialis padają jeden po drugim. Pozostali lojaliści pod wodzą Sanguiniusa gromadzą się przed Eternity Gate by utworzyć ostatnią linię obrony przed zbliżającą się hordą Mistrza Wojny i żądnego krwi Angrona.

“Echoes of Eternity” jest powieścią wykorzystującą romantyczny archetyp Termopil. Opowiada zarówno o poświęceniu i bohaterstwie obrońców, jak też strachu i żalu za utraconą przyszłością. Uwarunkowana genetycznie niezłomność Astartes kontrastuje z ludzkimi reakcjami i obserwacjami m.in. kapitan Sarrin czy Arkhana Landa (tak, ten od Land Raiderów). Autor unikał globalnej perspektywy i całą historię przedstawił z punktu widzenia kilku postaci, których pogląd na całokształt wojny jest ograniczony, co nadaje wydarzeniom unikalny i bardzo osobisty charakter.

Z całą pewnością Aaron Dembski-Bowden jak nikt inny potrafi pisać o XII Legionie. Rewelacyjnie posłużył się zabiegami językowymi, aby oddać utratę poczytalności/świadomości pod wpływem Gwoździ Rzeźnika, a nieszczęśliwy bromance Amita i Kargosa okazał się równie dobry, a może nawet lepiej napisany niż Kharna i Argel Tala.

Książka zawiera również obszerne i wartościowe retrospekcje dotyczące Sanguiniusa: jego pierwsze spotkanie z Imperatorem i z własnym legionem oraz początki IX Legionu. Te fragmenty uświadamiają czytelnika jak perfekcyjnie Sanguinius odgrywa swoją rolę w Herezji Horusa, a jednocześnie jak bardzo nie pasowałby do świata 40k.

Trafiły się również małe wpadki, gdzie autor pomieszał kilka detali i dziwię się, że to opuściło biurko edytora. Arkhan Land w pewnym momencie określa Rogala Dorna jako “The Fourth Primarch“ i nie wydaje się to być formą złośliwości (Dorn jest siódmy, a czwartym jest rywal Dorna - Perturabo). Ponadto poprzestawiał pary walczące na słynnej arenie na pokładzie Zdobywcy w stosunku do “Zdrajcy”.

Niby nie ma to wielkiego znaczenia, ale przecież skoro sam napisał obie książki, to mógłby być konsekwentny.

Mimo drobnych potknięć uważam, że jest to jedna z najlepszych pozycji Herezji Horusa.

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak zapowiada nową książkę Normana Daviesa. "Historiomachia. Bitwy o historię" ma zaplanowaną premierę na 28 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 480 stron, w cenie detalicznej 99,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Zadaniem historyka jest opowiadać o przeszłości, by powtarzano dobro, a zła unikano.

Im większy niepokój ogarnia świat, tym częściej zapomina się słowa Cycerona, który historię nazywał nauczycielką życia. Politycy, generałowie i zwykli ludzie nie wyciągają wniosków z przeszłości. Historia nabiera rozpędu i coraz bardziej lubi się powtarzać – szczególnie, gdy na scenę wchodzą dyktatorzy rozgrywający kolejne akty totalitaryzmów i konfliktów.

Pochylając się nad bolesnymi wątkami polskiej historii, Norman Davies dowodzi, jak bardzo okupacja niemiecka czy rzeź wołyńska wpływają na relacje z naszymi zachodnimi i wschodnimi sąsiadami. Podkreśla, że budowanie przyszłości bez zrozumienia przeszłości i przebaczenia nie jest możliwe, a konflikty międzynarodowe powinny być rozwiązywane w zaciszu gabinetów dyplomatycznych.

Historiomachia. Bitwy o historię stawia pytania o to, czy historia była i czy nadal jest nauczycielką życia. Drogowskazami ku nadziei są Wrocław, który mimo wojennej traumy odrodził się niczym feniks z popiołów, a także muzyka Fryderyka Chopina – zachwycająca kolejne pokolenia bez względu na podziały polityczne czy kontynentalne.

Historiomachia zawiera niepublikowany wcześniej pamiętnik Normana Daviesa z jego podróży do Moskwy w roku 1963.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Mistrz

w Książki

19piorunów

1313 + 1 = 1314

Prywatny licznik: 33+1=34

Tytuł: Spojrzenie wstecz. Rozmowy

Autor: Justyna Dąbrowska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375364521

Liczba stron: 168

Ocena: 8/10

Bardzo lubię czytać rozmowy ze starszymi, inteligentnymi ludźmi. Nie mówię, że ich słowa są jakąś wyrocznią, w którą trzeba ślepo wierzyć, ale że pozwalają pokazać nieco inne perspektywy na rzeczy, które z ich punktu widzenia są istotne. A że w tej książce autorka porusza sprawy fundamentalne, takie jak życie, miłość i przemijanie, to czytanie tych króciutkich (~10-15 stronicowych) rozmów było bardzo przyjemne i z poczuciem bardzo dobrze spędzonego czasu.

Rozmówcy, pomijając że byli w podeszłym wieku (nawet jak na standardy hejto), to byli bardzo różnorodni, zarówno w kwestii podjętych ścieżek w życiu (acz wszyscy byli bardzo wykształconymi ludźmi), jak i w kwestii wyznawanych poglądów. Jestem pewny, że będę do tej książki wracał jeszcze nieraz, szczególnie w momentach, kiedy będę miał jeszcze jakieś poważniejsze kwestie do przemyślenia.

Mistrz

w Książki

21piorunów

1312 + 1 = 1313

Prywatny licznik: 32+1=33

Tytuł: Aglo. Banką po Śląsku

Autor: Zbigniew Rokita

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak Literanova

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383674445

Liczba stron: 320

Ocena: 8/10

Lubię podróże z panem Rokitą po Śląsku. Poprzednim razem w Kajś odbyłem podróż w przeszłość rodziny autora, tym razem wsiadłem wraz z nim do banki nr 7 i udałem się przez całą Aglomerację ze wschodu na północy zachód, od katowickiego Zawodzia po centrum Bytomia.

Tyle, że nie jest to jedynie podróż w sensie geograficznym, ale również historycznym - bo na niektórych przystankach na trasie autor nie tylko opisuje teraźniejszość za oknem, ale lubi też wracać do ważnych wydarzeń z wieku XX które działy się w okolicy. Dzięki temu widzimy naprawdę dużą różnorodność regionu i ludzi, których szczególnie z zewnątrz lubimy określać jednym słowem.

Tak więc mamy tu opowieść o lokalnym artyście, wielu muralach, charakterystycznych osiedlach, budynkach czy pomnikach, ale również o języku, pochodzeniu czy stosunku do Polski. Bardzo doceniam, że autor jest otwarty w swoich słowach i myślach, do tego stopnia, że wraz z kolejnymi etapami podróży potrafi też przyjrzeć się swoim poglądom i je skrytykować - widać, że książka i będąca jej podłożem droga przysłużyła się też czemuś autorowi.

Jedną z moich ulubionych czynnościach przy czytaniu takich książek jest wędrowanie wraz z autorem. Nie mogłem tego zrobić na miejscu, "towarzyszyłem" mu jedynie poprzez Google Maps. Jednak zdecydowanie mam nadzieję, że uda mi się kiedyś przejechać całą trasą Siódemki w towarzystwie pana Rokity

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

9piorunów

Dawno nic nie przyszło, no to jest mała dostawa

Mistrz3piorunów

@WujekAlien widzę, że seria z ArtRage weszła 😛

Mistrz3piorunów

@WujekAlien

Bolesław Kędzierzawy

Historia terroryzmu. Od starożytności do Da’isz

Konrad Mazowiecki

Mieszko II

Rewolucja husycka. Krótka historia

Sunnici i szyici. Dzieje sporu

Zwycięstwa i porażki. Chiny w czasach Czang Kaj-szeka 1887–1975

Zygmunt I Stary

+nowości z serii Proza Dalekiego Wschodu

Nie jest łatwo...

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Książki

12piorunów

1311 + 1 = 1312

Tytuł: O objętości czasu - Tom 2

Autor: Solvej Balle

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: ebook

Liczba stron: 272

Ocena: 8/10

Pierwszy tom "O objętości czasu" pozostawił mnie z poczuciem sporego niedosytu. Świetny pomysł na pętlę czasową, interesująca bohaterka, ale zdecydowanie zbyt mało wykorzystanych możliwości. Na szczęście w drugiej części Solvej Balle zaczyna wreszcie rozwijać swoją historię w kierunku, na który liczyłem. I od razu zrobiło się znacznie ciekawiej.

Tara Selter nadal tkwi w 18 listopada. Każdego dnia świat budzi się do tej samej rzeczywistości, podczas gdy dla niej mijają kolejne tygodnie i miesiące. Zmienia się jednak coś znacznie ważniejszego, podejście samej bohaterki do swojego położenia.

Tara powoli zaczyna rozumieć, że prawdopodobnie nie wydostanie się z pętli, po zatoczeniu kręgu 1 roku, straciła już nadzieję. Że nie ma żadnego prostego rozwiązania, tajemniczego mechanizmu, który wystarczy odkryć, ani określonej liczby powtórzeń, po których wszystko wróci do normy. Być może już na zawsze pozostanie w 18 listopada. Zamiast nieustannie walczyć z tą myślą, zaczyna więc zastanawiać się, jak właściwie można w takich warunkach żyć.

Jednym z najciekawszych motywów jest tęsknota za porami roku. Dla nas ich zmienność jest czymś zupełnie naturalnym. Zima ustępuje wiośnie, później przychodzi lato, jesień i wszystko zaczyna się od nowa. Tara zostaje tego pozbawiona. Nie zobaczy pierwszego śniegu, jeśli nie padał 18 listopada. Nie doczeka wiosennego przebudzenia przyrody ani długich letnich wieczorów. Ale przecież 18 listopada nie wszędzie wygląda tak samo.

I właśnie to odkrycie otwiera przed nią zupełnie nowe możliwości. Tara zaczyna podróżować, szukając miejsc, w których jej niekończący się dzień przypomina inne pory roku. Gdzieś może znaleźć zimowy krajobraz, gdzie indziej letnie słońce, a jeszcze gdzieś indziej scenerię kojarzącą się z wiosną lub jesienią. Swoje obserwacje zapisuje w dzienniku pór roku, próbując w ten sposób odzyskać choć część naturalnego rytmu życia.

Bardzo spodobał mi się ten pomysł. Bohaterka, która teoretycznie została uwięziona w jednym dniu, odkrywa, że nadal może doświadczać zmienności świata. Nie może przesunąć kalendarza do przodu, ale może zmienić miejsce, z którego na niego patrzy.

Przełomowym wydarzeniem okazuje się jednak kradzież. Nieznany napastnik na rowerze wyrywa Tarze torbę i odjeżdża. Kobieta odzyskuje swoje rzeczy "kolejnego" dnia, ale w portfelu brakuje gotówki, a przede wszystkim znika jej dziennik pór roku. Pozornie zwyczajny incydent nabiera szczególnego znaczenia w rzeczywistości, w której niemal wszystko można przewidzieć.

W drugim tomie powraca również motyw rzymskiej monety, którą Tara otrzymała od znajomych. Bohaterka zaczyna interesować się jej historią, a następnie podąża tropem Cesarstwa Rzymskiego. To kolejny interesujący kierunek, bo w świecie pozbawionym przyszłości przeszłość okazuje się czymś, czego nadal można poszukiwać i co można odkrywać.

I właśnie takich pomysłów zabrakło mi w pierwszej części.

Bohaterka też w końcu rozumie to, o czym pisałem w 1 tomie i w komentarzu pod nim - czyli, że konsumuje nieowdracalne zasoby świata:

Znajduję supermarkety i delikatesy z produktami, które pod koniec dnia mają zostać wyrzucone, piekarnie z chlebem, który nie został sprzedany. Jeśli czas jest zbiornikiem, oznacza to, że może zostać opróżniony, a jeśli nie będę ostrożna, niedługo dostrzegę własne ślady w mieście, rzeczy, które zostaną zużyte, puste sklepowe półki, grasującego potwora, bestię w akcji, krwiste ślady drapieżnika.
Próbuję to ukryć, ale doskonale o tym wiem. Jestem potworem, który pożera swój świat. Należy powiedzieć to wprost. Mogę jeść resztki, mogę cały dzień chodzić głodna, mogę krążyć z miejsca na miejsce i zostawiać po sobie jak najmniejszy ślad, mogę rozproszyć zakupy, wybierać w Café Möller te puszki z herbatą, które są najpełniejsze, ale wszystko to jest próbą ukrycia prawdy, pomniejszenia potwora. Wiem o tym. W pewnym momencie się to skończy. Opróżnione puszki, puste garnki. Nie da się tego ukryć. Jestem potworkiem w złotej klatce.

Zakończenie tomu również bardzo mi się podobało (uwaga spoiler do 2 i 3 tomu):

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Prószyński i S-ka przedstawia noworoczne wznowienie. "Holly" Stephena Kinga trafi do księgarń 14 stycznia 2027 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 560 stron, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Gdy Penny Dahl zwraca się do agencji Uczciwi Znalazcy z prośbą o pomoc w odnalezieniu córki, Holly Gibney najchętniej odpuściłaby tę sprawę, gdyby nie coś w głosie zdesperowanej klientki. Holly jeszcze nie wie, że niedaleko od miejsca, gdzie zniknęła Bonnie Dahl, mieszka małżeństwo emerytowanych profesorów. Z pozoru są typowymi przedstawicielami klasy średniej, zakochanymi w sobie staruszkami, jednak za drzwiami doskonale utrzymanego domu skrywają potworny sekret. Holly będzie musiała wykorzystać wszystkie swoje zdolności, by przechytrzyć bezwzględną i szalenie przebiegłą parę i odkryć makabryczną prawdę.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane