RACOFanatyk
39piorunówLecimy nisko nad lasami, polami i łąkami, a kolejne przynęty znikają pod samolotem, trafiając tam, gdzie mają największą szansę zostać znalezione przez lisy. To rutynowa robota, ale widoki z góry potrafią wynagrodzić każdą godzinę lotu.
I wtedy na horyzoncie pojawia się LICHEŃ.
Patrzę przez okno i dosłownie na chwilę zapominam o wszystkim. Bazylika z tej wysokości wygląda wręcz nierealnie. Złota kopuła błyszczy w słońcu, monumentalna bryła dominuje nad okolicą, a cały kompleks jest tak idealnie rozplanowany, że trudno oderwać wzrok. W tym momencie mam tylko jedną myśl: ja pi⁎⁎⁎⁎lę, jakie to jest piękne. Serio, przy tym widoku wszystko inne to c⁎⁎j. Możecie mi opowiadać o najbardziej znanych zabytkach świata, ale z perspektywy samolotu lecącego nad Licheniem ten widok robi takie wrażenie, że przez chwilę nie istnieje nic poza nim.
Wprawdzie bylo to kilka lat temu ale Notre-Dame to przytym to c⁎⁎j.
@sckb mialem wołać

Z tej perspektywy wygląda, jak meczet 😉
@RACO nie za wcześnie na lisy? Ja latałem wczesną wiosną i na jesieni.
@FoxtrotLima no za wcześnie a co?
@RACO nico. Tak tylko pytam.















