@manstain W cywilizowanych państwach prawa działa to tak, że sprawy się toczą się swoim tempem, kiedy coś wypłynie. Tutaj zaczęli równocześnie trzy wątki (1. sprawę tego małżeństwa, 2. twierdzenie, że miała 13 lat a nie 12 lat kiedy dotarła do USA, i nie uzyskała obywatelstwa w związku z tym, 3. twierdzenie, że jej ojciec nigdy nie nabył obywatelstwa), i próbują desperacko którykolwiek z tych wątków pociągnąć, byle jak, i byle szybko.
Nagle wszystkie trzy sprawy wypłynęły równocześnie, i nagle, na 15 dni przed midtermami trzeba zacząć aresztować i deportować. Tutaj nawet nie da się udawać, że nie jest to desperacka próba znalezienia czegokolwiek co "się przyklei" w czasie kampanii wyborczej.
Abstrahuję tutaj od tego, że kiedy były sprawy przeciwko Trumpowi, to pan Todd Blanche uparcie twierdził, że DOJ nie powinien podejmować takich spraw na rok przed wyborami (reguła wewnętrzna DOJ mówi o 60 dniach). Teraz pan Todd Blanche twierdzi, że ta reguła to "tylko taki guideline", więc jak jest potrzeba, to mogą.