(TLDR: to że trump to russian asset dowiedziałem się dawno temu od samych Amerykanów)
nie chcę sie powtarzać, no ale pasuje tu jak ulał ta moja historia:
jakieś 8 lat temu powiedziałem przy piwie w pubie jankesom z USAF że to chyba dobrze z tym trumpem że wygrał, bo coś tam się może u nich zmieni (tak, tyle się właśnie wtedy interesowałem tym wszystkim, ile mi gdzieś na wykopie przemknęło). popatrzyli po sobie, popatrzyli na mnie i mówią: "a ty mówiłeś że jesteś Polakiem". zapytałem więc zdziwiony co to ma wspólnego? "to jak ty możesz mówić że to dobrze że trump wygrał. albo jesteś ruskiem i tylko udajesz Polaka, albo naprawdę nie wiesz co mówisz". oburzyłem się w c⁎⁎j jak usłyszałem tego ruska, więc towarzystwo mi wyjaśniło o co chodzi z tym trumpem. od tamtej pory zacząłem się tym trochę bardziej interesować. wszystko co od nich usłyszałem sprawdza się co do joty. w dużym skrócie jednym z podpunktów planu środowisk stojących za trumpem, akurat dla mnie jako Polaka najistotniejszym, jest powrót stref wpływów w Europie do stanu sprzed 1989r. ("do you know where your country was before 1989? behind what?", "behind the iron curtain?", "yes. behind the iron curtain. so you do know history. so how as a Pole can you endorse trump?"). oni nie mogli uwierzyć że ktoś z Polski, która tyle walczyła o to żeby się wyrwać spod ruskich, mógł chociażby się zająknąć dobrze o trumpie. tak, znali naszą historię, znali Wałęse, Solidarność, wiedzieli czym była dla nas jałta itd.. roześmiali się szczerze jak im powiedziałem na koniec, że trzeba było słuchać Pattona w 45.
to samo później usłyszałem od innych jankjesów, tym razem emerytowanych pilotów z USAF, dwóch dziadków weteranów z wietnamu. od Amerykanów, prawdziwych patriotów.
i jeszcze przy jednej okazji, od emerytowanego boom operatora z KC135R, z którym kilka razy piłem. trump = rosja.
więc, skoro oni mi to mówili, to mam pełne prawo przypuszczać że wiedzą lepiej, niż cała polska prawica i internetowi wolnomyśliciele.
a to było jeszcze na długo przed pełnoskalową wojną.
edit: nie będę pisał co przy piwie o trumpie mówili jeszcze niektórzy z tych jankesów, szczególnie jedna typiarka, żona pilota, bo znając możliwości dzisiejszego AI to można by ich było namierzyć po samym hejto i w tych faszystowskich czasach mieliby problemy.