Magnesiki-Kolejowe.plTwórca
12piorunówET42 „Czapajew” – Gigant do najcięższych składów
Pamiętasz tego giganta? Poznaj go z bliska! #pkp #kolej #pociagi #pociag #podroze #magnesy #magnesikikolejowepl

Magnesiki-Kolejowe.plTwórca
12piorunówPamiętasz tego giganta? Poznaj go z bliska! #pkp #kolej #pociagi #pociag #podroze #magnesy #magnesikikolejowepl

ostrynacienkimGruba ryba
41piorunówTroszke widoczków ze Szczelińca itd. Całkiem ciekawa trasa żeby z dzieckiem podreptać. Kto nie był polecam. #podrozujzhejto #podroze #gory

@ostrynacienkim Malpoluda widzę
StashqoFanatyk
31piorunówWpis w nawiązaniu do wczorajszej mapki wrzuconej przez @cyber_biker tutaj podobna mapa ale odrobinę bardziej szczegółowa.
Odetek osób 15+ w poszczególnych krajach, jaki spędził wakacje za granicą (2 dni i więcej).
#europa #mapy #ciekawostki #wakacje #podroze #ankieta
A czy Ty w tym roku byłeś/aś lub planujesz wyjechać na zagraniczne wakacje?
199 głosów

No ciężko w Luksemburgu za granicę nie wyjechać
Nie wiem... Teraz mam wrażenie jest wręcz społeczna presja by koniecznie wyjeżdżać na wakacje za granicę, zaliczając obowiązkowo kolejne miejscówki. Tak jakby wręcz wstyd jeśli się gdzieś nie było.
A mnie cała logistyka z tym związana odstręcza na tyle że nie ciągnie mnie w ogóle.
Jak mam mało czasu to jeżdżę styrać się w Bieszczady, jak więcej to pływam i łowię ryby na Mazurach. I to mnie czyni szczęśliwym. Ostatnio na zagranicznych wakacjach byłem z 10 lat temu w Chorwacji. Gorąco, tłok na plażach, od c⁎⁎ja na⁎⁎⁎⁎nych rodaków. Chyba się zniechęciłem, choć przecież wiem że świat bywa piękny...
ShagwestGruba ryba
21piorunówOczywisty gwóźdź programu w postaci zaćmienia słońca już za mną. Wyjazd na to wydarzenie planowany był od przynajmniej dwóch lat, ale w ostatnim czasie plan został mocno zmodyfikowany, bo zimowałem z oboma motorkami w Andaluzji. A skoro tak, to wygodnie mi było zostawić tu Tygryska w magazynie razem ze spakowanymi już na wyjazd kuframi i przylecieć po niego samolotem.
W przeciwieństwie do Kolegi Tytusa, którego zmagania zasługują na co najmniej jeden akapit. Z kilku(nastu?) osób wyrażających na przestrzeni tych dwóch lat zainteresowanie wyjazdem, on jako jedyny rzeczywiście wyruszył. Pechowo jakieś dwa miesiące przed tripem oba jego motorki wypadły z gry i stanął przed koniecznością zakupu kolejnego. Padło na prawie nową MV Agustę Turismo Veloce z przebiegiem 5k km.
Wyruszył z Warszawy tydzień temu mknąc jak błyskawica po autostradach i śpiąc w namiocie w krzakach (z wyboru, nie z konieczności ;). Jechał północną częścią Europy, odwiedził Kopenhagę, skoczył na sekundę do Szwecji, zaliczył muzeum Le Mans w Le Mans. W poniedziałek rano był jeszcze we Francji, wieczorem dotarł do naszego noclegu w Portugalii. Cały dzień obserwowałem jego lokalizację na Google Maps - burza emocji.
Ale. Gdzieś w połowie drogi zgłosił, że padła mu elektronika w motorku. Nie ma map, ABS-u, kontroli trakcji, wskaźnik prędkości wariuje. Napisał do kilku serwisów w zachodniej Europie i umówił się z mechanikiem w Leirze w Portugalii na wtorek, że podjedzie i od ręki uda się ogarnąć temat. Oczywiście - nie udało się. Okazało się, że motocykl jest bardzo kiepsko złożony przez polskiego dealera, tylne koło na monowahaczu było prawdopodobnie dokręcone zbyt mocno, co uszkodziło łożysko i mechanik, złoty człowiek, zdecydowanie odradził dalszą jazdę. A to łożysko (czy tam jakaś część koło niego) to indywidualna część MV Agusty i warsztat nie ma jej na stanie. Finalnie Tytus na dzień przed zaćmieniem musiał nocować w Leirze, a mechanik, uwaga, załatwił z właścicielem jednego z aktualnie serwisowanych u niego takich samych motorków, że przeszczepi łożysko do motocykla kolegi, a on dostanie za darmo nówkę po kilku dniach.
W dzień zaćmienia ja udałem się do Hiszpanii w poszukiwaniu korzystnego, odosobnionego miejsca do obserwacji, a Tytus około 15 wyruszył z chudszym portfelem, działającym motorkiem i długą listą tego, co jest w nim źle zmontowane. Wyobraźcie sobie, że mając do pokonania lekko ponad 500 km w cztery i pół godziny (zmiana strefy czasowej!) dotarł na miejsce na kilka minut przed początkiem pełnego zaćmienia. Po drodze gubiąc GoPro. I łapiąc nowy błąd w Aguście, tym razem coś z regulatorem napięcia. Kosmita. Ja znowu więcej emocji miałem z obserwowania jego lokalizacji niż tego, co się na niebie dzieje.
A działo się. Jak pisałem, żadne zdjęcia czy filmy nie oddadzą tego, jak wygląda całkowite zaćmienie. Absolutnie niesamowity widok.
Dziś jeszcze jeden dzień spędzam w starym młynie w Portugalii, a jutro ruszamy w Góry Kantabryjskie, takie tam pasmo na północy Hiszpanii. Kolega najwidoczniej nie lubi spokoju i odpoczynku, więc ruszył koło południa do Porto, by wieczorem wrócić. Przed wyruszeniem w drogę dostał przykazanie, by skończył już z przynoszeniem emocji. 50 metrów dalej musiałem biec, by pomóc mu podnieść Agustę. Wspominałem, że mamy tu koszmarny dojazd? Wyjazd też.
A co u mnie? Strułem się przedwczoraj strasznie portugalską kiełbą z grilla i tylko wrodzone szczęście pozwoliło mi na jeden dzień opuścić okolice kibelka, by zobaczyć zaćmienie. Dziś nadal uziemiony. Więc przy przygodach Tytusa to nawet wstyd o tym wspominać 😛
#shagwestnaeurotripie #motocykle #podroze #podrozojzhejto #zacmienie

I zapomniałem w relacji wspomnieć o jeszcze jednej przygodzie Tytusa. Mianowicie, jadąc do tego serwisu... przebił tylną oponę.
@Shagwest sporo nieszczęść z tym motorem. Może to znak żeby go oddać komuś innemu?
mowilimiKompan
6piorunówTrzy dni temu zapytałem, co Was najbardziej irytuje. Naczytałem się, nasłuchałem... i poprawiłem :sunglasses: Miłego czytania! :saluting_face: #wombato #ciekawostki #podroze

myoniwyFanatyk
75piorunówCo powiedział Gaudi jak zaprojektował Sagrada Familia?
Mieszać beton!
Szkoda że bilety tylko online, i już dawno wykupione, do końca sierpnia.
Cóż, może kiedy indziej uda się wejść.

W środku i tak pusto, poza wystawą.
@myoniwy
Co powiedział?
> No takiego szajsu to teraz już na pewno nikt nie klepnie
RzeznikLider
28piorunówPodczas pobytu we Włoszech udało mi się odwiedzić Solferino, małą miejscowość gdzie w 1859 rozegrała się największa bitwa wojny francusko-austriackiej. W wyniku bitwy na polu walki pozostało nieomal 30 tysięcy ofiar, w tym ponad 20 tysięcy rannych. Szwajcarki filantrop i finansista Henri Dunant który miał na własne oczy widzieć pobojowisko podjął inicjatywę która doprowadziła do założenia w 863 roku Czerwonego Krzyża.
Dziś można odwiedzić ossarium gdzie znajdują się szczątki poległych.

Uwielbiam ten katolicki kult śmierci.
ShagwestGruba ryba
28piorunówNo więc u mnie tak to wyglądało. Ale żadne zdjęcia czy filmy nie oddadzą tego widoku, gdy cała tarcza jest czarna, tylko korona się świeci i wokół robi się tak upiornie mrocznie.
#shagwestnaeurotripie #motocykle #hiszpania #zacmienie #podroze

@Shagwest zmień podkład muzyczny, bo strasznie się tego słucha :grinning:
cyber_bikerFenomen
70piorunów% Europejczyków, którzy nie stać na wakacje w poszczególnych krajach.
A jak to wygląda u was?
#europa #mapy #ciekawostki #wakacje #podroze
Czy stać Cię na wakacje przynajmniej dwa razy w roku?
459 głosów

Stać mnie nawet na 26 jedno dniowych wakacji w roku.
Ile kosztują wakacje? Sam termin może oznaczać coś pomiędzy 2000 - 50000PLN
Stać mnie na wakacje 5 razy w roku i jednocześnie nie stać mnie nawet na jedne.
podrozebezosciKompan
7piorunów:flag-ro: Braszów to tylko przystanek w drodze do zamku Drakuli? Zdecydowanie nie. Byłem i moim zdaniem to jedno z najładniejszych miast Rumunii. A kilka rzeczy naprawdę mnie zaskoczyło: – jedna z najwęższych ulic Europy ma miejscami niewiele ponad metr szerokości\ – nad samym centrum

wiekdwudziesty_plTytan
16piorunów4 lipca w Muzeum Pancernym w Kłaninie odbyła się plenerowa impreza – Pancerne Lato w Kłaninie. Główną atrakcją była pierwsza prezentacja w ruchu niemieckiego czołgu Panzerkampfwagen IV Ausf. J. Oprócz tego pokazano liczne pojazdy należące do zbiorów Muzeum Pancernego w Kłaninie oraz

myoniwyFanatyk
48piorunówDobra, doleciałem do #barcelona
Ale ewidentnie to nie był mój dzień.
Pociągiem dojechałem do Warszawy wschodniej. Tam miałem mieć przesiadkę do kolejnego, do Modlina. Tylko k⁎⁎wa go nie było.
Więc wpakowałem się w taxę, i rura na lotnisko. Koszty +272zł.
Wchodzę na terminal, a tam kolejka przez całą długość i jeszcze zakręca, z 200m na bide.
Była 8:20, odlot o 9:26 a pół godziny przed zamykają więc miałem pół godziny, i o dziwo się udało, byłem jednym z ostatnich który przechodził przez drzwi samolotu.
W samolocie klima działała, poduszka na szyję się przydała.
Jak startowaliśmy to były #fajnechmurki
Przy lądowaniu już nie było.
A jak bagaż przejeżdżał przez RTG na lotnisku to mi się czapka ubrudziła.
Oby k⁎⁎wa chmur nie było bo się wkurwie. #astronomia
Aaa, i jeszcze pasek od zegarka mi się urwał. Muszę go skleić czymś.

@myoniwy mi wyjazd na Kujawy podrożał o 1500zł więc 300 to spoko
@Felonious_Gru a co się zjebalo się?
Łożysko od klimatyzacji zainicjowało szereg niefortunnych zdarzeń
@Felonious_Gru tydzień temu do teściów droga + 3000 pln, więc mogło być gorzej 😉
@peposlav brzmi jak mandat w Tczewie xd
@Felonious_Gru wysprzęglik poszedł się łajdaczyć, do tego od razu wymieniłem sprzęgło i próba jazdy bez sprzegła w aucie start/stop - skończyła się spaleniem rozrusznika. Już ponad 3 lata nie dostałem mandatu. Kocham oznaczenia kontroli na google maps XD
mnchk676Tytan
22piorunówDobra, za mną kolejny dzień. Głównie deszczowy, ale były też okna pogodowe i okazje do porobienia fajnych zdjęć.
Przeszedłem według zegarka 22km z Stöde do Torpshammar w Ånge kommun.
Jeśli chodzi o wyposażenie:
- Namiot Durston X-Mid 2
- Śpiwór: Cumulus Panyam 450 Long
- Mata do spania: NEMO Tensor All-Season
- Ubranie: Skarpety, Bielizna i T-shirt, wszystko merino, wszystko x3. Większość albo nawet wszystko z Icebreakera. Do tego 2 pary spodni treningowych i kurtka wiatrówka - tutaj od lat polegam i jestem zadowolony z Northface’a.
Do tego jeszcze sporo innych rzeczy ofc, a to wszystko w plecaku McKinley, już nie pamiętam jaki model, ale pojemność to 55l + 10l. Aby pielgrzymka miała jeszcze bardziej duchowy charakter, przyczepiłem sobie do niego purity seal z #w40k Pic rel
Zakładam oddzielny tag #szlakiemOlafa dla osób, które chcą obserwować/czarnolistować. Nie obiecuję, że codziennie coś wrzucę. Jeśli padną jakieś pytania, to na pewno w jakimś czasie odpiszę w kom, albo w następnym poście.
#podroze #podrozujzhejto

@mnchk676 ile waży plecak? Co daje purity seal?
ShagwestGruba ryba
36piorunówZatłuką mnie ci Portugalczycy. Dzisiaj kilka razy ta sama przygoda z pchaniem się na mój pas, a nawet jedna lepsza. Lecę sobie grzecznie prawym 130 na tempomacie za jakimś samochodem. Z prawej zaczyna się pas rozbiegowy dla wyjeżdżających z mopa, a na nim startuje jakiś Opel, już widać, że poobijany z każdej strony. Zjeżdżam na lewy, by go wpuścić, a ten dogania samochód przede mną i prosto w niego, ale na szczęście ofiara zrobiła unik. Przyśpieszam na minutę do 160, by uciec z tego zamieszania i tak sobie jadę spokojnie, aż ten mnie dogania. Ustawia się na lewym pasie idealnie, by mieć mnie w ślepym polu i wrzuca prawy kierunek. No to znowu rura, 180 i uciekam. Znowu dogonił, pokazał fucka i pojechał. Portugalia o.O
No, ale Porto piękne jak zwykle. Byłem tu dwa razy jeszcze przed pandemią i zawsze jestem zachwycony, choć teraz pierwszy raz w sezonie. Zjadłem francesinhę na kolację, co okazało się niezbyt dobrym pomysłem, bo do 9 rano nie byłem w stanie się ruszyć. Ale warto było. Jeśli ktoś nie wie co to - mięsna kanapka z mięsem przekładanym mięsem, zalana serem, jajkiem i utopiona w sosie piwnym. I z dodatkiem mięsa. Bardzo fit, bo sekretnym składnikiem jest mięso.
Śniadać bardzo mi się nie chciało, ale po pierwsze primo, zapłacone, a po drugie primo, koledzy kazali zjeść pastéis de nata, czyli takie babeczki z budyniem. No to poszedłem i zjadłem. I deserek też. Do południa posiedziałem jeszcze w hotelowym basenie na dachu i ruszyłem dalej. Nie bez przeszkód, bo karta do pokoju przestała działać i musiałem dwa razy latać na recepcję, ale za tę niedogodność odpuścili mi 30 ojro opłaty za parking. Wybaczyłem więc.
Wracając do dróg - na tę chwilę widzę, że w zachodniej Portugalii nie ma co zjeżdżać z autostrad. Wioski i miasteczka są tam bez przerwy, trasa 200 km wydłużyłaby mi się do 8 godzin. Za to widoki z autostrad - petarda. Portugalczycy bardzo lubią efektowne mosty i wiadukty. Widzisz coś takiego wyłaniającego się zza gór i już nie możesz doczekać się, aby tam dojechać. A, i widać też pożary lasów. Tam jechać nie chcesz.
Nocleg na najbliższe cztery noce rezerwowałem juz ponad rok temu. Stary, 150-letni młyn wodny przerobiony na apartament, zupełnie pośrodku niczego, z własną prywatną sadzawką. Początkowo droga tam wyglądała optymistycznie. Świeży asfalt, jeszcze niezaorany. Aż się okazało, że trzeba zjechać z niego i jechać półtora kilometra stromą, pokręconą, baaardzo kamienistą drogą gruntową. A na miejscu milion muszek, że kask ciężko zdjąć :grinning:
No ale nic, grill odpalony, zaczynamy chillerę.
Z pozytywnych wieści: znalazłem słuchawki i kupiłem nowe okulary.
#shagwestnaeurotripie #podrozujzhejto #podroze #portugalia #motocykle

@Shagwest no tam jezdza jak u nas niestety. Mialem tez pare popieprzynch sutuacji jak bylem na Maderze - moza sie bylo poczuc jak w u nas :/. Zazdro anyway :grinning:
Pastelki zawsze wkurzają. Dobre niestety jak nieszczęście i człowiek nie może przestać jeść. W Białymstoku jest Portugalczyk, który piecze takie same. I też uzależniają.
GazelkaFarelkaGURU
20piorunówPodlaskie Święto Chleba w Ciechanowcu - minirecenzja
Młyn Ciechanowiec słynie na polskich grupach piekarskich z uważanej za najlepszą polskiej mąki 750 pszennej do wypieku chleba. Duża zawartość białka, odpowiedni stopień zmielenia - sprawia, że dobrze chłonie wodę i wytwarza mocną siatkę glutenową. Sama od paru lat na niej piekę, zamawiam pięciokilgramowe worki przez internet.
Tak więc, jak już w zeszłym roku padł temat Ciechanowca, chciałam pojechać - ale mąż nie był zainteresowany, a mi samej się nie chciało. Nie namawiałam go, bo szczerze mówiąc wyobrażałam sobie, że będzie bardziej hmm.. tematycznie chlebowo i że faktycznie nic ciekawego nie będzie miał tam do oglądania. W tym roku nadarzyła się okazja wyjazdu autokarem z większą grupą, więc niewiele myśląc, od razu się zapisałam. Byłam najmłodszą osobą w ekipie XD Podczepiłam się pod chodzenie z moimi rodzicami i ich znajomymi.
Na miejscu okazało się, że jest to po prostu wielki festyn, ale muszę przyznać, że dobrze zorganizowany. Po pierwsze miejsce - olbrzymie tereny kompleksu pałacowego i skansenu. Dużo zieleni, starych drzew - mimo, że cały dzień dawała lampa, chodzenie nie było męczące. Alejki w cieniu, miejsca do siedzenia i jedzenia także. Jak ktoś chciałby się rozłożyć z kocykiem gdzieś na uboczu, to też było gdzie. Nie było jakichś ekstremalnie wielkich kolejek do niczego, poza damską toaletą, jak ktoś nie chciał skorzystać z koedukacyjnego toitoia XD
Stoiska i wystawcy podzieleni na sektory - osobno stoiska kół gospodyń, osobno rękodzieło, osobno sprzedawcy ludowych wyrobów (kiełbasy, sery itp), osobno inne gastro (czyli jakaś kiełbasa i szaszłyki z grilla itp), oraz osobno sektor straganów z całą resztą badziewia, typowy jak we wszyskich turystycznych miejscowościach. Jak ktoś nie chciał, bo interesowały go tylko craftowe wyroby mięsne, z drewna, wikliny, woski i miody lub tłoczone na zimno oleje, mógł tam w ogóle nie zaglądać.
Kilka scen, na każdej inne koncerty. Nawet przyjemne nuty, żadnego siermiężnego umpa umpa. Jakieś kapele ludowe, zespoły rockowo-folkowe. Może później w nocy były jakieś bardziej dyskotekowe rytmy, ale nas już tam wtedy nie było.
Przez 8 godzin (z przerwami na jedzenie i kawę) wszystkiego nie obeszliśmy i nie obejrzeliśmy. Nie widzieliśmy ani jednego pokazu z tych, które tam były prowadzone. Nie obejrzeliśmy też przede wszystkim Muzeum Chleba, dla którego tam pojechałam XD Kompletnie mi to wyleciało z głowy i przypomniało mi się dopiero w autokarze, jak już wracaliśmy.
Minus to masa ludzi - 70% energii było stracone na mijanie się w alejkach i uważanie, żeby się z kimś nie zderzyć i na nikogo nie wejść i nie zgubić z resztą naszej grupki. Wiadomo, że to dobrze, im więcej odwiedzających - tym lepiej organizatorów. Zdaję sobie sprawę, że ciężko oczekiwać, że ktoś zorganizuje imprezę z takim rozmachem dla garstki osób. Cieszę się, że nie zabrałam dzieci, bo jakbym jeszcze miała ich pilnować żeby się nie zgubiły to już po godzinie chyba miałabym dość. I jeszcze dodatkowo przy każdym straganie prowadzić bitwę pt. "nie kupimy tego bo nie".
Chleba żadnego nie kupiłam (bo miałam w domu jeszcze nie zjedzony XD), zjadłam pierogi z mięsem i babkę ziemniaczaną, kupiłam - tradycyjnie - magnes na lodówkę oraz solidną bukową deskę z jednego kawałka drewna do klepania schabowych dla męża, bo te bambusowe już ze cztery zajechał. Cena jak przez neta, dodatkowo na żywo mogłam wybrać sobie taką z kawałka z odpowiednim usłojeniem - tata mi podpowiedział, która nie będzie się wyginać. Zobaczymy, zaimpregnuję ją jeszcze olejem lnianym z woskiem.
Ogólnie na plus, może pojedziemy tam kiedyś w jakimś spokojniejszym terminie, żeby sobie pozwiedzać wszystko bez tłumów ludzi.
#podroze i dam #bojowkapiekarska a co mi tam
Czyli wyjazd udany ale szkoda że nie było pajdy ze smalcem.
@Lubiepatrzec To se w domu mogę zjeść, żadna atrakcja XD
A poza tym, za każdym jebanym festynem i jarmarkiem:
@GazelkaFarelka taka tradycja, nic nie zrobisz ¯\\(ツ)/¯
Dziwnie sie czyta tekst hejtera weglowodanowego opowiadający o "święcie chleba" xD
Miałem tam pojechać ale wygrał wypad rowerowy.
Bylem w Ciechanowcu chyba raz, ten festyn to na tej wyspie obok bajora ?
Gdzie mozna kupic tę mąkę? Chyba tylko internetowo.
@dziad_saksonski Na terenie pałacu, parku i skansenu.
Można było se nakupić kiełbasy i sera, nikt tego nie sprawdzał - wypuścili mnie bez żadnego zakupionego bochenka XD
@GazelkaFarelka Uwielbiam takie śmierdziuchowe sery z pełnego mleka i kielbasy takie śmierdzące wsią i bukowym drewnem. Sa najsmaczniejsze.
Ehh, wybrałem źle, trzeba bylo jechać.
adamszubaGruba ryba
14piorunówŚmigam sobie na desce, a tu taki znak i to zaraz za miastem (napisane tam jest, żby uważać na dzikie zwierzęta). Chyba muszę się zaopatrzyć w spray na niedźwiadki.
A drogi rowerowe w Rumunii są dla mnie sporym zaskoczeniem, bo są super i w bardzo fajnych miejscach, to jest w lasach albo wzdłuż rzek.
#rumunia #podrozujzhejto #podroze #sport #deskorolka

Magnesiki-Kolejowe.plTwórca
4piorunówKolejna seria magnesów kolejowych wydana :grinning: - Szczegóły w artykule :smiley: A Wam jak idzie zbieranie magnesów? Coś ciekawego w wakacje wychaczyliście?
#pkp #kolej #pociagi #pociag #podroze #magnesy #magnesikikolejowepl

Magnesiki-Kolejowe.plTwórca
13piorunów12 Seria magnesów kolejowych wydana! “EU Koleje Dużych Prędkości” 8 szt. - Magnesiki-Kolejowe.pl Cześć! Jak co miesiąc daję znać o wyjściu kolejnej serii magnesów kolejowych na lodówkę. Tym razem to 12 seria zawierająca najszybsze europejskie pociągi. Znajdziecie tam np. TGV

Jim_MorrisonGruba ryba
26piorunów#gownowpis #podroze
W Płocku nie marnują niczego, nawet miejsca.

Ten z prawej przejebał xD
@enderwiggin jeżeli założenie jest takie, że nikt nie najeżdża na linię to tak
Ale gdy chcesz maksymalnie wykorzystać przestrzeń to każdemu przysługuje po pół grubości linii i wtedy ten po prawej stoi idealnie
@dzek Ciężko się nie zgodzić.
Meeting przedstawicieli handlowych 😆
@WilczyApetyt Ten po lewej to my xd
TaxidriverGURU
8piorunówSzukam hotelu w Turcji na wypad pod koniec października. Wszystko pięknie, 5⭐️, baseny, zjeżdżalnie, All incl. plaza.
Wchodzę w sekcje komentarzy na googlu i o ja cie c⁎⁎ju złoty.
Ja wiem, czego oczekiwać za głupi 7000PLN za tydzień, ale jak nie manager i 90% gości to ruskie, tochujowe jedzenie, to klima nie działa, to mrowki.
Ktoś może polecić jakiś hotel z dobrym jedzeniem i basenami dla dzieci ok 3 r.ż. W Turcji?
#turcja #wakacje #podroze
£1400 za tydzień? Kufa, za połowę tej ceny mam miesiąc na Filipinach, bez ruskich, mrówek, z klimatyzacją w każdym pomieszczeniu, z dobrym jedzeniem, kilkoma basenami, zjeżdżalnią, plażą w tropikach.
@dolitd zapłaciłbym tyle samo by nie musieć jeść ich jedzenia.
Ja mam za darmo pobyt w Tajlandii (a przynajmniej w kilku miejscach) ale teściowa zjeżdża na włości a mnie nie po drodze do Tajlandii w tym roku.
No i bilety dla naszej 5ki by nas kopnęły w jaja zdrowo.
Pi⁎⁎⁎ol turcje wez dzieciaki w jakies ladne miejsce korsyka portugalia a nie do tych malpiszonow
@ErwinoRommelo pewnie jedzie sobie przeszczepić łoniaki na głowę
Żonie się znudziła Portugalia.
No i do Turcji teściowa wizy nie potrzebuje, więc odpada jeżdżenie po konsulatach i papierkologia.